Aktualności:

vdgg.art.pl - całkiem niezła polska strona o VdGG i PH

Menu główne

Aktualnie słucham...

Zaczęty przez Hennos, 14 Wrzesień 2008, 00:18:35

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

ceizurac

There's the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can't believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it's al behind you.

There's the thing, for all you know
it's time to let go.

Sebastian Winter

Vladimir Ashkenazy i Chopin: Preludes [ok]
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Jurski


Tyrystor

Supersister - Present from Nancy

Holandia, 1970 rok. Mocno kanterberyjska muzyka - coś między Caravan z pierwszych dwóch albumów a Soft Machine, też z pierwszych dwóch albumów. Może nieco bardziej jazzująca, poza tym z wpływami Zappy. Słucham tego pierwszy raz i podoba mi się, ale myślę, że z kolejnymi odsłuchami będę odkrywał w tej muzyce coraz więcej ciekawych drobiazgów.
It's crazy to exist.

Sebastian Winter

Garybaldi i Nuda  [ok] - jedna z mniej znanych włoskich formacji progresywnych. Pewnie tylko Kogut ich zna :)
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Tyrystor

The Rolling Stones - Brussels Affair  [ok]

Nagrania live z 1973 roku, wyszło to jako oficjalny (acz bezcielesny) bootleg. Wybitna rzecz (naturalnie o ile ktoś lubi Stonesów), chyba ich najlepsza koncertówka. Kawałki z Goat's Head Soup zagrane tak, że chapeau bas, Gimme Shelter kapitalne, długaśne wykonania You Can't Always Get What You Want i Midnight Rambler (odpowiednio: 11 i 13 minut) są doskonałe, tak samo jak i końcowy medley Jumpin' Jack Flash/Street Fighting Man. Większość setu to istne klasyki rocka, wykonane z nonszalancją ożenioną z techniczną maestrią. A tak - wystarczy posłuchać, jak niebanalnie gra sekcja i jakie cuda wyczynia na wiośle Mick Taylor, aby przekonać się, że wbrew pozorom muzyka Stonesów nie zgrzyta prostotą.
It's crazy to exist.

ceizurac

#10791
Nine Inch Nails "Pretty Hate Machine" - to nie jest jeszcze ten zespół, który nagra późniejsze arcydzieła w rodzaju "The Downward Spiral"; na debiucie mamy pewnego rodzaju surowość, niedojrzałość kompozycyjną; ale jak na debiutujący zespół to i tak dużo ciekawego się dzieje.
There's the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can't believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it's al behind you.

There's the thing, for all you know
it's time to let go.

Sebastian Winter

Cytat: ceizurac w 23 Czerwiec 2014, 07:41:19
Nine Inch Nails "Pretty Hate Machine" - to nie jest jeszcze ten zespół, który nagra późniejsze arcydzieła w rodzaju "The Downward Spiral"; na debiucie mamy pewnego rodzaju surowość, niedojrzałość kompozycyjną; ale jak na debiutujący zespół to i tak dużo ciekawego się dzieje.


Kiedyś  PHM było moją ulubioną płytą NIN. Zawsze bardzo mi się podobał klimat tej muzyki- coś jakby Depeche Mode przefiltrowane przez Ministry lub EN. Wciąż zresztą słucham jej z wielką przyjemnością. I choć Fragile i Downward spiral uważam za lepsze dzieła to jak na debiut PHM jest płytą wyjątkowo ciekawą.


a słucham Nick Cave and the Bad Seeds i No more shall we part [ok]
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

ceizurac

Ministry "Box (Singles, Remixes & Rare B-Sides)" - to lubię - remixy, metal, industrial...
There's the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can't believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it's al behind you.

There's the thing, for all you know
it's time to let go.

Jurski

A u mnie wciąż Haken na zmianę z Coheed And Camria - przerywane koncertem Gazpacho z Londynu

ceizurac

Nine Inch Nails "Hesitation Marks" - niezły album, ale bez rewelacji; w pamięci pozostał mi jedynie "Find My Way" (w obu wersjach) - ogólnie mocna 6 (może 6,5/10).

Gary Lucas "Street of Lost Brothers"
- znowu się będę powtarzał jak znakomita to muzyka... A gdy się dobrze wsłuchać w gitarowe motywy grane przez GL i porównać je z motywami, które mamy na "Other World" to... nic więcej nie napiszę. 10/10.
There's the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can't believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it's al behind you.

There's the thing, for all you know
it's time to let go.

Sebastian Winter

Neil Young i Harvest  [ok] - nie jestem wielkim fanem tego pana jednak kilka jego płyt bardzo sobie cenię. Na Harvest znajdziemy przepiękne folkowo- countrowe klimaty a do tego w dwócha nagraniach można usłyszeć London Symphony Orchestra. Przecudna rzecz
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Sebastian Winter

Peter Hammill i Clutch [ok] - płyta dość rzadko przeze mnie słuchana. jakoś ten folkowy Hammill mi nie podchodzi tak bardzo jak inne jego wcielenia :)
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

ceizurac

Soundgarden "King Animal" - przeciętny, bez jakichś wielkich utworów, post-grunge'owy album. Powrót po kilkunastu latach - niestety w moim mniemaniu niezbyt udany. 6/10.
There's the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can't believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it's al behind you.

There's the thing, for all you know
it's time to let go.

Sebastian Winter

Graham Coxton i A+E [ok] - bardzo ciekawa solowa płyta gitarzysty Blur
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?