Aktualności:

vdgg.art.pl - całkiem niezła polska strona o VdGG i PH

Menu główne

Aktualnie słucham...

Zaczęty przez Hennos, 14 Wrzesień 2008, 00:18:35

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

ceizurac

There's the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can't believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it's al behind you.

There's the thing, for all you know
it's time to let go.

ceizurac

Iggy Pop "Post Pop Depression" - bardzo dobra płyta.
There's the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can't believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it's al behind you.

There's the thing, for all you know
it's time to let go.

Sebastian Winter

Cytat: ceizurac w 22 Marzec 2021, 10:59:46
Iggy Pop "Post Pop Depression" - bardzo dobra płyta.

jedna z jego najlepszych

u mnie Peter Hammill i Tides (1995)
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Sebastian Winter

na popołudnie:

My Bloody Valentine - Loveless (1991) - niesamowicie brzmiące sprzężenia gitarowe, zanurzone w tym hałasie nieziemskie harmonie wokalne i przedziwne dźwiękowe eksperymenty czasami na granicy awangardy ale o dziwo podane bardzo przystępnie- wszystko to daje nam jedną z najbardziej inspirujących płyt lat 90-tych - bardzo polecam jak ktoś nie zna

Robin Guthrie - Imperial (2003) - bardzo ciekawy solowy debiut byłego gitarzysty formacji Cocteau Twins- to niezmiernie nastrojowa i eteryczna muzyka w sam raz dla fanów muzyki z wytwórni 4AD
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Hajduk

Cytat: Sebastian Winter w 21 Marzec 2021, 07:36:39
Cytat: Tercero w 20 Marzec 2021, 23:33:48
Can - Ege Bamyasi

Do tej płyty nigdy nie mam pytań. Jak ktoś nie zna, czy nie lubi - to nie zrozumiem...


Znamy od ponad 30 lat... Właściwie do "Soon Over Babaluma" włącznie "łykam" wszystko Can. A i nawet "Landed" lubię. Ale zdecydowanie "Tago Mago" oraz "Ege Bamyasi (Okraszoten)" to najwspanialsze Puszki.
Aktualnie słucham: Comus "First Utterance".

Sebastian Winter

Emerson Lake and Palmer - Welcome Back My Friends to the Show That Never Ends – Ladies and Gentlemen (1974) - świetny album live- nie ma co go zachwalać, trzeba samemu posłuchać: dodam tylko  że mamy tutaj i suitę Tarkus jak również Karn Evil w znakomitych wykonaniach
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

LukaszS

Steve Hackett Guitar Noir
There is so much sorrow in the world,
there is so much emptiness and heartbreak and pain.
Somewhere on the road we have all taken a wrong turn...
how can we build the right path again?

Tercero

Cytat: Hajduk w 22 Marzec 2021, 19:21:04
Cytat: Sebastian Winter w 21 Marzec 2021, 07:36:39
Cytat: Tercero w 20 Marzec 2021, 23:33:48
Can - Ege Bamyasi

Do tej płyty nigdy nie mam pytań. Jak ktoś nie zna, czy nie lubi - to nie zrozumiem...


Znamy od ponad 30 lat... Właściwie do "Soon Over Babaluma" włącznie "łykam" wszystko Can. A i nawet "Landed" lubię. Ale zdecydowanie "Tago Mago" oraz "Ege Bamyasi (Okraszoten)" to najwspanialsze Puszki.
Też słucham tego od ponad 30 lat i cały czas wspaniałe. I się zgadzam, wszystko do "Soon Over Babaluma" jest świetne. Co do "Tago Mago", kiedyś bardziej mi się podobało. Jest to ich najbardziej awangardowy przyczółek. Lecz zastanawiam się ile osób, lubi to naprawdę, a ile tylko tak mówi - (gdyż to dzieło wybitne i lubić należy). Po latach rzadko do niej wracam, słucham głównie "Monster Movie", "Ege Bamyasi " i "Future Days" .
Z "Tago Mago" może jest trochę jak z "Trout Mask Replica" Beefheath'a - wszyscy mówią że cenią, lubią, a jak chce z nimi posłuchać razem, to wolą jednak coś innego.

U mnie
Lindsay Cooper - Rags

Wspaniały debiut solowy.
...where I trade cigarettes in return for songs

Tercero

Lindsay Cooper  - The Small Screen. Music For Television 
(1984 Sync Pulse)

Doskonała płyta.
...where I trade cigarettes in return for songs

Sebastian Winter

My Bloody Valentine - mbv (2013) - czyli trzeci album zespolu wydany po ponad 20 letniej przerwie- płyta jednak spokojnie mogłaby się ukazać w 1993 lub 1994 roku gdyż pod względem muzycznym jest to czysta kontynuacja wątków rozpoczętych na Loveless- dopiero pod sam koniec mbv przynosi kilka niespodzianek, jak choćby spore odniesienia do dźwięków klubowych w takich nagraniach jak Nothing Is i Wonder 2
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

ceizurac

Run D. M. C. "Tougher Than Leather" - rap, hip-hop; dla mnie świetne.
There's the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can't believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it's al behind you.

There's the thing, for all you know
it's time to let go.

ceizurac

There's the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can't believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it's al behind you.

There's the thing, for all you know
it's time to let go.

Sebastian Winter

u mnie klasyczny brytyjski folk-rock czyli The Waterboys i This Is The Sea ‎(1985)
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

ceizurac

Falco "Wiener Blut" (1988) - pop-rock.
There's the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can't believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it's al behind you.

There's the thing, for all you know
it's time to let go.

Tyrystor

Cytat: ceizurac w 23 Marzec 2021, 13:36:54
Falco "Wiener Blut" (1988) - pop-rock.
O, akurat mam do przeczytania trochę Turriniego (taki austriacki dramatopisarz-skandalista), to sobie puszczę w tle Falco, będzie pasowało  :P

Cytat: Sebastian Winter w 22 Marzec 2021, 16:54:54
My Bloody Valentine - Loveless (1991) - niesamowicie brzmiące sprzężenia gitarowe, zanurzone w tym hałasie nieziemskie harmonie wokalne i przedziwne dźwiękowe eksperymenty czasami na granicy awangardy ale o dziwo podane bardzo przystępnie- wszystko to daje nam jedną z najbardziej inspirujących płyt lat 90-tych - bardzo polecam jak ktoś nie zna
Mam z nim koszulkę! To chyba dostatecznie świadczy o uczuciach do MBV  :D
Choć między nami, osobiście minimalnie wolę debiut ,,Isn't Anything?" oraz epkę ,,You Made Me Realise" z 1988, która cały ten shoegaze w ogóle odpaliła.
It's crazy to exist.