Aktualności:

vdgg.art.pl - całkiem niezła polska strona o VdGG i PH

Menu główne

Aktualnie słucham...

Zaczęty przez Hennos, 14 Wrzesień 2008, 00:18:35

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

ceizurac

Cytat: Sebastian Winter w 03 Październik 2014, 21:02:16
VDGG i Still life- remaster [ok]

Wczoraj byłem w Gliwicach w Saturnie a tam kilka płyt VDGG (remasterów - "Godbluff", "H To He", "World Record") za 19,99 zł.

VDGG "Real Time".
There's the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can't believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it's al behind you.

There's the thing, for all you know
it's time to let go.

Sebastian Winter

Cytat: ceizurac w 04 Październik 2014, 08:00:33
Cytat: Sebastian Winter w 03 Październik 2014, 21:02:16
VDGG i Still life- remaster [ok]

Wczoraj byłem w Gliwicach w Saturnie a tam kilka płyt VDGG (remasterów - "Godbluff", "H To He", "World Record") za 19,99 zł.

VDGG "Real Time".

w łodzi tez leżą w Media Markt. Z tego co pamiętam Still Life, Pawn hearts i Godbluff. Za to remasterów Hammilla już od dobrych 2 lat nigdzie nie widziałem. 
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Jurski

PFM "Stati...", "Chocolate King", "World Became The World", Gentle Giant, Banco "As In A Last Supper", Porcupine Tree "Up The Downstairs" i Osanna live (na youtubie jest kilka koncertowych fragmentów z Jacksonem z ostatnich lat) i Ange

Sebastian Winter

Nemo i Présages [ok] - zespół progresywny z Francji. Kolega Jurski chyba zna
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

ceizurac

King Crimson "Absent Lovers: Live in Montreal 1984".
There's the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can't believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it's al behind you.

There's the thing, for all you know
it's time to let go.

Sebastian Winter

Nick Mason i Nick Mason's Fictitious Sports [ok] - ot takie sobie przyjemne, lekko jazzowe plumkanie perkusisty Pink Floyd
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Tyrystor

Junipher Greene - Friendship. Norwegia, 1971 rok.
It's crazy to exist.

Sebastian Winter

What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

ceizurac

Alice In Chains "Jar of Flies/Sap/Unplugged" - ano mam dziś jakiegoś dołka, a ten zespół zawsze mnie podnosi na duchu.
There's the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can't believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it's al behind you.

There's the thing, for all you know
it's time to let go.

Sebastian Winter

Adrian Belew i E [ok] - czyli pierwszy album tak zwanego Adrian Belew Power Trio. Bardzo fajna rzecz- muzyka jest bardziej zakręcona niż na innych płytach tego pana. Polecam
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Jurski

Cytat: Sebastian Winter w 04 Październik 2014, 09:54:24
Nemo i Présages [ok] - zespół progresywny z Francji. Kolega Jurski chyba zna

Zespół znam. nawet posiadam jakąś płytkę w oryginale, ale wspomnianego przez Ciebie albumu nie słyszałem. U mnie przez ostanie dwa dni PFM. To jest galaktyczny zespół. Zawsze za najlepszy z Włoch uważałem Banco, ale teraz już sam nie wiem :)

Sebastian Winter

Cytat: Jurski w 05 Październik 2014, 15:49:56
Cytat: Sebastian Winter w 04 Październik 2014, 09:54:24
Nemo i Présages [ok] - zespół progresywny z Francji. Kolega Jurski chyba zna

Zespół znam. nawet posiadam jakąś płytkę w oryginale, ale wspomnianego przez Ciebie albumu nie słyszałem. U mnie przez ostanie dwa dni PFM. To jest galaktyczny zespół. Zawsze za najlepszy z Włoch uważałem Banco, ale teraz już sam nie wiem :)


wybrać najlepszy zespół włoskiego rocka progresywnego to dla mnie zadanie niemożliwe. Za dużo tam było dobrych grup. Na pewno w czołówce by  były PFM, la Orme, Banco i Museo Rosenbach jednak nie da się moim zdaniem wskazać wśród nich na ten najciekawszy.

Nelson Freire i Chopin:  Nocturnes  [ok] - piękna muzyka
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Jurski

Cytat: Sebastian Winter w 05 Październik 2014, 19:15:04
Cytat: Jurski w 05 Październik 2014, 15:49:56
Cytat: Sebastian Winter w 04 Październik 2014, 09:54:24
Nemo i Présages [ok] - zespół progresywny z Francji. Kolega Jurski chyba zna

Zespół znam. nawet posiadam jakąś płytkę w oryginale, ale wspomnianego przez Ciebie albumu nie słyszałem. U mnie przez ostanie dwa dni PFM. To jest galaktyczny zespół. Zawsze za najlepszy z Włoch uważałem Banco, ale teraz już sam nie wiem :)


wybrać najlepszy zespół włoskiego rocka progresywnego to dla mnie zadanie niemożliwe. Za dużo tam było dobrych grup. Na pewno w czołówce by  były PFM, la Orme, Banco i Museo Rosenbach jednak nie da się moim zdaniem wskazać wśród nich na ten najciekawszy.


Masz sporo racji, że wybór ciężki, bo była przecież jeszcze Osanna, Samiramis i wiele innych. Dla mnie wyznacznikiem jest miedzy innymi to jak wiele muzyki na wysokim poziomie dana kapela nam dostarczyła. Banco i PMF były na tle innych bardzo płodne. La Orme w sumie też, ale jakoś do mnie ta muzyka nie przemawia...może muszę dać im jeszcze szansę. Muzeo jednak jest chyba przeceniane. Tylko jedna płyta i w dodatku suita moim zdaniem przewyższa znacząco pozostałe kawałki... chociaż może się nie znam :) Osobiście wyżej cenię chociażby obie płyty Quella Vecchia Locanda oraz albumy wspomnianej Osanny.

Jurski

Ange "Caricatures", a za chilę Le Orme, żeby sprawdzić czy nadal jest tak jak napisałem wczoraj :)

Sebastian Winter

Cytat: Jurski w 05 Październik 2014, 22:09:13
Cytat: Sebastian Winter w 05 Październik 2014, 19:15:04
Cytat: Jurski w 05 Październik 2014, 15:49:56
Cytat: Sebastian Winter w 04 Październik 2014, 09:54:24
Nemo i Présages [ok] - zespół progresywny z Francji. Kolega Jurski chyba zna

Zespół znam. nawet posiadam jakąś płytkę w oryginale, ale wspomnianego przez Ciebie albumu nie słyszałem. U mnie przez ostanie dwa dni PFM. To jest galaktyczny zespół. Zawsze za najlepszy z Włoch uważałem Banco, ale teraz już sam nie wiem :)


wybrać najlepszy zespół włoskiego rocka progresywnego to dla mnie zadanie niemożliwe. Za dużo tam było dobrych grup. Na pewno w czołówce by  były PFM, la Orme, Banco i Museo Rosenbach jednak nie da się moim zdaniem wskazać wśród nich na ten najciekawszy.


Masz sporo racji, że wybór ciężki, bo była przecież jeszcze Osanna, Samiramis i wiele innych. Dla mnie wyznacznikiem jest miedzy innymi to jak wiele muzyki na wysokim poziomie dana kapela nam dostarczyła. Banco i PMF były na tle innych bardzo płodne. La Orme w sumie też, ale jakoś do mnie ta muzyka nie przemawia...może muszę dać im jeszcze szansę. Muzeo jednak jest chyba przeceniane. Tylko jedna płyta i w dodatku suita moim zdaniem przewyższa znacząco pozostałe kawałki... chociaż może się nie znam :) Osobiście wyżej cenię chociażby obie płyty Quella Vecchia Locanda oraz albumy wspomnianej Osanny.


Jeśli chodzi o Museo Rosenbach móje uwielbienie dla Zarathustry wiąże się pewnie z tym iż był to pierwszy album włoskiego rocka progresywnego który poznałem. Jest to więc wybór dość mocno podyktowany moim sentymentalnym stosunkiem do tej muzyki :) co oczywiście w żaden sposób nie umniejsza wielkich zasług innych zespołów jak chociażby te które wymieniłeś plus jeszcze trochę mniej znane jak na przykład  Garybaldi, Balletto di Bronzo czy też Il Rovescio della Medaglia...


a słucham właśnie Il Rovescio della Medaglia i Io come io [ok]
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?