Menu główne

Aktualności:

"TERAZ ROCK" SUXX!!!

Bezludna Wyspa

Zaczęty przez ceizurac, 28 Listopad 2009, 21:13:03

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Który z utworów zawartych na płycie "Islands" jest twoim ulubionym?

Formentera Lady
3 (16.7%)
Sailor's Tale
8 (44.4%)
The Letters
1 (5.6%)
Ladies of the road
0 (0%)
Prelude: Song of the Gulls
0 (0%)
Islands
6 (33.3%)

Głosów w sumie: 18

ceizurac

Pytanie proste. Właściwie mogło być jeszcze drugie - dlaczego właśnie "Islands" (opcja 6)? Ale może się mile zdziwimy?  :)

Ja głosuję oczywiście na "Islands".
Confusion will be my epitaph.
As I crawl a cracked and broken path
If we make it we can all sit back and laugh.
But I fear tomorrow I'll be crying.
Yes I fear tomorrow I'll be crying.

Sebastian Winter

What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Desdemona

"Islands", ale to nie jest jedna z moich ulubionych płyt KC.

These days I mainly just talk to plants and dogs...

Martha

Waiting for the doctor to come.

Suchar


Sylvie

Jednak "Islands", a na drugim miejscu "Sailor's Tale" [ok]
Mother Hold The Candle Steady While I Shave The Chicken's Lip.

Frippotronic

Formentera Lady, ale cała płyta jest cudowna :)

Tamara

You are gone
and I am with you:
this will never come again.

Wobbler

Moja ulubiona płyta King Crimson więc ciężko wskazać jest mi ulubiony utwór. Niech będzie "Sailor's Tale", głównie za miażdzącą solówkę Frippa. 

Clive Codringher

Dla mnie to najsłabsza płyta KC z pierwszego okresu, ale Formentera Lady/Sailor's Tale są genialne. Reszta utworów już nie.

Jurski

Nie potrafie wybrać pomiedzy Sailor's Tale a Islands - ponieważ obie wspaniałe, a muzycznie od siebie tak odległe, że ciężko porównać. Formantera Lady niewiele im ustępuje... Generalnie poza przedostatnim Prelude: Song of the Gulls, płyta trzyma wysoki poziom. Kiedyś moja ulubiona pozycja KC.

Hennos

Get back slapback backtalk halfback back track talkback
back to back I'll be back to get you back

Jurski

ok, zdecydowałem: "Sailor's Tale" za ogólny klimat no i za tą "brzęczącą", niezwykłą solówkę Frippa.

Hajduk

"The Letters" - za znakomity tekst o zazdrości i operowanie dynamiką. A skarga Collinsa na sakosofonie barytonowym przechodząca we freejazzowy "przedęty" jazgot to znakomita muzyczna ilustracja takiego stanu.
Wybór jest tu arbitralny - bo pod wieloma względami to moja ulubiona płyta KC (choć nie uważam jej za reprezentatywną czy najwbitniejszą w dyskografii). Po prostu gdyby nie debiut/albo obok niego - to album, który jest na mojej prywatnej liście dziesięciu ulubionych.

Natalie

"Sailor's Tale", ale NIE w miksie Wilsona!
The artist knew their faces well
The husbands of his lady friends
His creditors and councillors
In armour bright, the merchant men