Ankieta
Pytanie:
Wasze 3 ulubione albumy King Crimson
Opcja 1: In The Court Of The Crimson King
głosy: 12
Opcja 2: In the Wake of Poseidon
głosy: 2
Opcja 3: Lizard
głosy: 6
Opcja 4: Islands
głosy: 7
Opcja 5: Larks' Tongues in Aspic
głosy: 9
Opcja 6: Starless and Bible Black
głosy: 4
Opcja 7: Red
głosy: 10
Opcja 8: Discipline
głosy: 5
Opcja 9: Beat
głosy: 0
Opcja 10: Three of a Perfect Pair
głosy: 0
Opcja 11: THRAK
głosy: 4
Opcja 12: The ConstruKction of Light
głosy: 6
Opcja 13: The Power To Believe
głosy: 5
W związku z tym, że zespół King Crimson wydaje mi się bardzo lubiany na tym forum postanowiłem zrobić ankiete na najlepszy album studyjny:)
Moj głos od razu leci na płytę Islands ponieważ jest to dla mnie jadna z ulubionych płyt w ogóle. Płyta ma niesamowity klimat i stanowi dla mnie arcydzieło od pierwszego aż do ostatniego dźwięku. Niestety nieżyjący już BOZ BURRELL był jak dla mnie najlepszym wolakistą King Crimson i nie wyobrażam sobie żeby ktoś inne mógłby śpiewać na tym albumie. Robert Fripp gra na tym albumie chyba jedne z najbardziej demonicznych dźwięków jakie można usłyszeć na studyjnych płytach. Podczas pierwszych przesłuchać album może się wydać już bardzo stary ale tak na prawdę poźniej staje się to ogromną zaletą. Muzyka do słuchania tylko późnymi wieczorami...
Kurde blaszka, nie wiem, którą wybrać, bo właściwie lubię prawie wszystkie na równi ;D
Zdecydowałem się na "Larks' Tongues in Aspic", chociaż powinienem zagłosować na "In The Court Of The Crimson King" ;D
Cytat: Hennos w 05 Kwiecień 2008, 17:47:04
Zdecydowałem się na "Larks' Tongues in Aspic",
Też o tym myślałem, ale ostatecznie wybór padł na Islands.
"Lizard" - bo to fajna jazzująca improwizacja. 8)
"Skowronków" nie za bardzo lubię - właściwie to tylko środek 1 pierwszej części "Skowronków" (Frippowanie :o) i całą drugą stronę w wersji winylowej. Wiem, że się ortodoksom narażę, ale jakaś czarna owca musi być. ;D
Z innych płyt KC to debiut :), "Red" (za "Starless" i "Providence" 8)) i "ConstruKction of Light" (za matematykę ;D) jeszcze bym wyróżnił.
Szkoda, że nie można na koncertówki głosować - ale byłby kłopot z policzeniem tych płyt, bo tyle tego wydali w clubie kolekcjonera... ;)
Ja Lizarda tez uwielbiam, szczegolnie ten tytulowy utwor. Skowronki wymiataja, żałuje tylko, ze nie mam part 1 w wersji live.
Z najnowszych osiągnieć cenie Power to Believe, jest to wspaniale kontrolowany chaos
Z nowszych rzeczy to jeszcze bardzo mnie powala minialbum "VROOOM" czyli prawie metal.
Cytat: ceizurac w 05 Kwiecień 2008, 21:45:42
Z nowszych rzeczy to jeszcze bardzo mnie powala minialbum "VROOOM" czyli prawie metal.
O tak, "thrakowe" wersje numerów z Vroooma sa moim zdaniem zrobione "za dokładnie" i nie mają aż tyle mocy :)
Ale już chyba pisałem kiedyś o tym na niniejszym forum.
" When you want to hear where music is going in the future, you put on a King Crimson album."
- Bill Bruford, 1995
tak brzmi całość cytatu.
Cytat: Godbluff w 05 Kwiecień 2008, 23:05:02
" When you want to hear where music is going in the future, you put on a King Crimson album."
- Bill Bruford, 1995
tak brzmi całość cytatu.
Wiem, w końcu jestem współautorem Crimpage (i webmajstrem) :)
Musiałem to napisać żeby ktoś mi tutaj nie zarzucił niedopuszczalnego błędu gramatycznego;)
Bo King Crimson jest tylko jeden:)
Aha jeśli tak sobie tutaj "thrakujemy" to chciałbym polecić najbardziej przerazający i chory album Króla tj. THRaKaTTaK
Jednak ostrzegam jest to album dla ludzi o mocnych nerwach. Gdy słucham tego przed snem to później zawsze mam koszmary.
późną nocą na słuchawkach.... ahhh to jest to:)
"Matko, trzymaj świecę nieruchomo, kiedy będę golił kurczaka" - luźne tłumaczenie ;D
Uwielbiam ten album, dla mnie jest w zasadzie "normalny", bo przywykłem do niego ;D
Cytat"Matko, trzymaj świecę nieruchomo, kiedy będę golił kurczaka"
Dokładnie ;D Ten cytat mowi chyba wszystko o zawartości tego albumu. To jeden z tych którego albo się kocha albo nienawidzi
Cytat: Godbluff w 06 Kwiecień 2008, 02:24:53
Cytat"Matko, trzymaj świecę nieruchomo, kiedy będę golił kurczaka"
Dokładnie ;D Ten cytat mowi chyba wszystko o zawartości tego albumu. To jeden z tych którego albo się kocha albo nienawidzi
Bardzo lubię też płytkę nr. 3 z boksu "Heavy ConstruKction" 8)
http://king.crimson.art.pl/plyty/heavy.html (http://king.crimson.art.pl/plyty/heavy.html)
Ja też bardzo lubię ten album, jedynie moje zastrzezenie to produkcja. Dźwięk jest jakby troszkę za bardzo "zbity i stłumiony" W ogóle to moj uluboiny alby live KC to chyba VROOM VROOM mimo tego, że za kolorowym okresem jakoś nie przepadam. Jest tam moim zdaniem najlepsza wersja schizofremika 21 cetury live jaką kiedykolwiek słyszałem...
Troszkę się napialiłem więc dzisiaj resztę nocki będzie pod znakiem KC
Cytat: Godbluff w 06 Kwiecień 2008, 02:24:53
Cytat"Matko, trzymaj świecę nieruchomo, kiedy będę golił kurczaka"
Dokładnie ;D Ten cytat mowi chyba wszystko o zawartości tego albumu. To jeden z tych którego albo się kocha albo nienawidzi
Się kocha, ale rzadko się słucha. ;D
Ja THRAK Jak by co
Hehe no prosze, ISLANDS wygrywa:))))
A ponadczasowy, łamiący bariery między gatunkami, po prostu genialny "In the Court of the Crimson King" nie dostał żadnego głosu!!! To jest proszę państwa skandal. ;D
Może coś pomataczyć? ;)
Cytat: ceizurac w 13 Kwiecień 2008, 21:03:16
A ponadczasowy, łamiący bariery między gatunkami, po prostu genialny "In the Court of the Crimson King" nie dostał żadnego głosu!!! To jest proszę państwa skandal. ;D
Może coś pomataczyć? ;)
Pomataczyłem, można teraz zagłosować na 2 płyty ;D
W tym celu należy kliknąć na link "usuń głos" i zagłosować na nowo :)
Lizard i Larks' Tongues in Aspic.
Dwie skrajności. Dwie piękne płyty. Lizard to mój ulubiony utwór wszech czasów. Cóż to jest za podróż.
Zagłosowałem ponownie - "Lizard" i debiut (wreszcie ktoś się odważył). ;D
A ja debiut i Larks 8)
Można w sumie jeszcze zmienić tę ankietę i umożliwić oddanie głosów na wszystkie płyty, ale to chyba nie ma sensu ;D
Ja bym jeszcze chętnie oddał głos na "VROOOM", ale to minialbum. Zresztą genialny.
Cytat: ceizurac w 14 Kwiecień 2008, 21:32:12
Ja bym jeszcze chętnie oddał głos na "VROOOM", ale to minialbum. Zresztą genialny.
No, ja też oddałbym głos na Vroooma :)
Ale już chyba nie ma sensu zmieniać tej ankiety, wystarczy możliwość głosowania na 2 płyty.
Nie ma sensu. Można kiedyś jeszcze zrobić ankietę z minialbumami, płytami live, skladankami etc.
Ja ogólnie pozostałbym przy możliwości głosowania na jedna bo jak tłumaczyć dwie? Jedna jedyna to jedna jedyna i wydać ile osób uważa daną płytę za ulubioną. Ale dobra niech bedzie, nie bede sie tu z szefotwem spierał;) Moj 2 głos na Lizard:)
Jedna jedyna w przypadku KC to karkołomne zadanie :)
Nawet 2 to mało, ale niech będzie :)
Myślę, że tak samo jest w przypadku VdGG bo gdybym tam mial zabrać jeden album na bezludną wyspę to chyba byłbym najbardziej niezdecydowanym człowiekiem na świecie. Choć w przypoadku KC to na pewno Islands
Skoro można na 2 to Islands i Starless and Bible Black.
Wcześniej chwaliłem Larks, ale chodziło mi właśnie o Starless, czeski błąd.
Gdyby były 3 głosy to już na pewno zagłosowałbym na debiut ;) Na Lizarda też głosu zabrakło.
Jak są już dwa głosy to niech będą 3:) A to dlatego, że są 3 okresy King Crimson:)
Dlatego następuje reset ankiety
Mój trzeci głos na The Power To Believe, płyta od której swego czasu zupełnie nie potrafiłem sie uwolnić. Znakomita produkcja, znakomite wykonanie, znakomity klimat, znakomity King Crimson...
Cytat: Godbluff w 18 Kwiecień 2008, 19:28:54
Mój trzeci głos na The Power To Believe, płyta od której swego czasu zupełnie nie potrafiłem sie uwolnić. Znakomita produkcja, znakomite wykonanie, znakomity klimat, znakomity King Crimson...
Zgadzam się :)
4 głos też bym oddał na "Power To Believe", ale moim zdaniem "The ConstruKction of Light" jest odrobinę lepszą płytą.
(Mowa oczywiście o Double Duo).
The ConstruKction of Light też uważam za bardzo dobrą płytę jednak jak dla mnie to jest to tylko przedsmak The Power to Believe. Przyde wszystkim gorsza produkcja, dźwięk za bardzo "zbity". Znakomite wersje utworów ze wspaniałą jakością dźwięku można usłyszeć na DVD Eyes Wild Open. Cudeńko
Jeśli można na 3 płyty to zagłosowałem na debiut, jaszczura i konstrukcję światła.
czyli Jaszczur i Król najlepszy:) Bardzo ciekawy tandem. Lizard jest dla mnie prawie tak samo dobty jak Islands, moża nawet tak samo tylko, że Lizard jest po prostu inny, na inne okazje....
A propos mojego głosowania na płyty King Crimson:
1. Debiut - wiadomo, płyta ponadczasowa i łamiąca wszelkie bariery;
2. Jaszczur - jazzrock i surrealizm;
3. Konstrukcja światła - lubię metal i matematykę.
A Ja Głosowałem na THRAK I sie dziwie ze tylko ja
To Wielka płyta
Lepsza nawet ot tych z lat 70 a przynajmniej tak samo dobra
Połączenie stylu płyt z Watonem i kolorowej trylogii
Cytat: polsetVDGG w 24 Kwiecień 2008, 12:28:36
Lepsza nawet ot tych z lat 70 a przynajmniej tak samo dobra
Połączenie stylu płyt z Watonem i kolorowej trylogii
Ja bym się nie zgodził, że lepsza. :) Dobra, ale przeszkadzają mi te soundscape'y Frippa. 8) A po za tym wydaje mi się, że niektóre fragmenty VROOOM i VROOOM VROOOM są wręcz cytatami z "Red". :o
No i jest tak bardzo wygładzona. Wolę heavymetalowy minialbum "VROOOM". 8)
Moim zdaniem THRAK to bardzo dobra płyta ogólnie ale jeśli porównywać ją do całej dyskografi King Crimson to nie jest ona niczym szczególnym. Tego osądu
na 100% nie jestem pewnien ponieważ do płyt THRAK oraz BEAT przywiązałem mało uwagi właśnie ze względu na to, że mnie jakoś nie wciągneły tak mocno jak
inne albumy King Crimson. A propos, gdybym miał wskazać tą najgorszą to moim zdaniem jest to BEAT, dla mnie to juz prawie POP. Oczywiście są ta utwory
ciekawe ale w ogólnym rozrachunku płyta na tle innych wypada w moich uszach bardzo słabo.
Tomek:
CytatTo Hendrix sie spotkał z Frippem?
Jestem fanem Henia, Frippa też lubie, opowiadać mi tu zaraz.
Oczywiście, że tak! To było spotkanie dwóch geniuszy muzycznych, choć szczerze powiem, że geniusz Hendrixa jeszcze do mnie nie dociera ale kiedyś pewnie
się do tego głębiej zabiorę.
Ten słynny uścisk ręki tej bliżej serca to chyba w okresie słynnego koncertu King Crimson w HideParku.
Dziś oglądałem bardzo ciekawe wywiadny na YouTube z Robertem i muszę przyznać, że jego pogląd na świat muzyki jest wyjątkowo głęboki tak samo jak i na
inne aspekty życia. Wcześniej myślałem, że jest to osoba bardzo zamknięta w sobie jednak podczas wywiadów zupełnie tego nie widać. W jednym z wywiadów
opowiadając o postrzeganiu ludzi i świata wspomina Hammilla z którym to nawiązał bardzo dobry kontak i zgodność jeśli chodz o te kwestje. Ogólnie Fripp
jest to bardzo ciekawa, inteligentna i wyjątkowa osoba.
Do zapodania tego utworu zainspirował mnie Polset, bo wspomniał o niejakiej Alice z Włoch. Przypomniało mi się, że nijaki Tim Bowness z zespołu No-Men
(chodzą plotki, że gdyby nawet śpiewał z książki telefonicznej to było by to piękne) zaśpiewał z wspomnianą Alice niesamowity utwór Islands z płyty KC o
tym samym tytule. Ogólnie jest to dla mnie płyta pomnik, którego w żadnym wypadku nie należy dotykać ale ten duet tak ładnie wykonał ten utwór, że jednak
pozwolę sobie go tu zamieścić. Oczywiście do oryginału jeszcze mu daleeeeka droga. Utwór nie jest choriony chyba prawami autorskimi, więc go tu prezentuję.
http://www.sendspace.com/file/tistqq
żeby Ci Hennos tego nie Usuną
No ale 1 Utwór to Nie Album :)
Cytat: polsetVDGG w 25 Kwiecień 2008, 20:25:20
żeby Ci Hennos tego nie Usuną
No ale 1 Utwór to Nie Album :)
Linki mi nie przeszkadzaja, adminem SenSpace nie jestem ;D
Cytat: Hennos w 25 Kwiecień 2008, 20:31:26
Cytat: polsetVDGG w 25 Kwiecień 2008, 20:25:20
żeby Ci Hennos tego nie Usuną
No ale 1 Utwór to Nie Album :)
Linki mi nie przeszkadzaja, adminem SenSpace nie jestem ;D
Ich Admin sie chyba Na...:D pił za dużo i ma Kaca hehe
Robot tylko został
Jakby usuna to inni by stracili mozlowosc przesłuchanie pieknego utworu ;)
Ja go mam u siebie :)
Mam dwa ukochane albumy King Crimson:
- Stary Testament, czyli "The Great Deceiver"
- Nowy Testament, czyli box The ProjeKcts.
Wiem, że to koncertówki, ale w przypadku tego zespołu i tych płyt takie rozgraniczenie traci sporo sensu. Ci którzy znają te albumy wiedzą dlaczego. Nie ma też minialbumu VROOOM...
No ale zagłosujmy na to, co proponujecie:
- Red
- Discipline
- TPTB
Cytat: Godbluff w 18 Kwiecień 2008, 18:59:17
Jak są już dwa głosy to niech będą 3:) A to dlatego, że są 3 okresy King Crimson:)
Dlatego następuje reset ankiety
4
Cytat: pilot kameleon w 27 Kwiecień 2008, 09:05:27
Mam dwa ukochane albumy King Crimson:
- Stary Testament, czyli "The Great Deceiver"
- Nowy Testament, czyli box The ProjeKcts.
Witam nowego kolegę. :)
Mam nadzieję, że będziesz często do nas zaglądał i dużooo pisał. Zapraszam również do współredagowania strony www - wszystkie pomysły ciekawe chętnie widziane. 8)
Te dwa testamenty (swoją drogą świetne skojarzenie - i jakże prawdziwe) to genialne zestawy. Każdy jest inny - szczerze mówiąc wolę drugi.
Można by zrobić również głosowanie na koncertowe albumy King Crimson, ale byłby może mały kłopot - jak traktować wydawnictwa z KCCC? Może ktoś się wypowie i coś zaproponuje? :D
CytatMożna by zrobić również głosowanie na koncertowe albumy King Crimson, ale byłby może mały kłopot - jak traktować wydawnictwa z KCCC? Może ktoś się wypowie i coś zaproponuje?
Ja traktuje wydawnictwa KCCC jako koncertowe tylko problem w tym, że pewnie nikt z tego forum nie słuchał ich nawet w połowie ich liczebności. Ja mam może ze trzy takie wydawnictwa. Chyba jednak trzeba będzie zrobić listę tylko oficialnych albumów LIVE
Lizard ponad wszystko. Najpiękniejsza chyba w całej histori muzyki współczesnej partia oboju - jak dla mnie instrumentu najdoskonalszego.
Cytat: Rael w 22 Maj 2008, 00:33:27
Lizard ponad wszystko. Najpiękniejsza chyba w całej histori muzyki współczesnej partia oboju - jak dla mnie instrumentu najdoskonalszego.
A na jakie płyty jeszcze głosowałeś?
Na jedynke i na Red (chociaż bardzo, bardzo długo wachałem się między Red i Starless and Bible Black)
Cytat: Rael w 22 Maj 2008, 00:33:27
Lizard ponad wszystko. Najpiękniejsza chyba w całej histori muzyki współczesnej partia oboju - jak dla mnie instrumentu najdoskonalszego.
Zgadzam się z Tobą - Lizard to zdecydowanie absolutna czołówka rockowa; a lepszy od tej płyty jest tylko debiut KC. Obój to pięknie i szlachetnie brzmiący instrument.
No i w ten oto sposób ankieta straciła wiarygodność jeśli chodzi o ulubiony album. Niby nikt nie napisał, że to właśnie pierwszy album jest jego ulubionym a jednak ten wygrywa... Najwyraźniej wartość historyczna przeważa nad tą muzyczną... (proszę mi wybaczyć ja czasami lubię tak pomarudzić :P Bardzo milo zaskakuje mnie popularność Lizard i Islands bo myślałem, że na te albumy tylko ja oddam głos a przynajmniej na Islands....
Poprawka-- Ceizurac właśnie stwirdził, że jest debiut lepszy od Lizard
Cytat: Godbluff w 22 Maj 2008, 16:05:34
Poprawka-- Ceizurac właśnie stwirdził, że jest debiut lepszy od Lizard
Zgadza się - wygrywa debiut - i wg mnie to najlepsza płyta KC; a czy najchętniej słuchana to już inna sprawa. Ja w każdym razie najbardziej lubię słuchać właśnie Lizarda, koncertowy box "Epitaph" oraz rozkładam na czynniki pierwsze koncerty z czasów podwójnego trio. Tyle. :)
Ja dla jasności napiszę tylko, że nie przeczę iż jest to zła płyta, w ręcz odwrotnie, uważam, ie jest ona genialna od pierwszej aż do ostatniej sekundy (nawet kontrowersyjny Moonchild jak dla mnie też jest arcydziełem) Ale mimo wszystko Lizard, Islands stawiam wyżej. Zagłosowałem jeszcze na Power to Believe ponieważ King Crimson w tym wydaniu też uwielbiam i chyba obok Lizard słucham jej najczęściej. Islands pozostawiam sobie tylko na wyjątkowe okazje z racji tego iż jest to dla mnie wyjątkowa płyta.
Zapomniałam napisać, na jakie płyty głosowałam.
1. In The Court Of The Crimson King
2. Lizard
3. The Power To Believe
Lecz moim zdaniem dystans dzielący te albumy od innych jest mały, więc równie dobrze mogłabym też zagłosować na Lark's, Starless... i Red :)
Sorry ale Jak Ja nie lubię The Power To Believe
Dziwie sie ze sa oddane na nią głosy
Przepraszam ze tak zrzędzę Ale Słabiutka to płytka moim zdaniem
Polset> Ja Cię w tej kwesti popieram - słabiutka plyta. Zreszta dla mnie KC ery Discipline i późniejsze jest słabe.
Cytat: polsetVDGG w 22 Maj 2008, 22:58:39
Sorry ale Jak Ja nie lubię The Power To Believe
Dziwie sie ze sa oddane na nią głosy
Przepraszam ze tak zrzędzę Ale Słabiutka to płytka moim zdaniem
Też jej nie lubię. Cienka jest. Wolę heavymetalową konstrukcję światła.
Jak można pisać, że The Power To Believe jest słabiutka :o Już pierwszy człon nazwy sugeruje, że nie ma ona nic wspólnego z czym słabym :) Dla mnie ten album ma na tyle mocy (jakby to Beksiński powiedział), że krew z uszu cieknie. Jak dla mnie jest na prawde jedna z niewielu płyt w kórych jest ciężko dopatrzyć się jakichkolwiek wad. Level Five, Power To Believe II... Te kawałki doslownie miażdzą. Jak można lubić Skowronki a nie polubić Power To Believe II? Kiedyś myślałem, że King Crimson w tym wydaniu powinien zmienić nazwę ale teraz rozumiem, że jest to Król 21 wieku w zupełnie nowych szatach i nadal doskonale rozumiejący pojęcie Muzyka pisane przez wielkie M
Cytat: Godbluff w 22 Maj 2008, 23:18:02
Jak można pisać, że The Power To Believe jest słabiutka :o Już pierwszy człon nazwy sugeruje, że nie ma ona nic wspólnego z czym słabym :) Dla mnie ten album ma na tyle mocy (jakby to Beksiński powiedział), że krew z uszu cieknie. Jak dla mnie jest na prawde jedna z niewielu płyt w kórych jest ciężko dopatrzyć się jakichkolwiek wad. Level Five, Power To Believe II... Te kawałki doslownie miażdzą. Jak można lubić skowronki a nie polubić Power To Believe II? Kiedyś myślale, że King Crimson w tym wydaniu powinien zmienić nazwę ale teraz rozumiem, że jest to Król 21 wieku w zupełnie nowych szatach i nadal doskonale rozumiejący pojęcie Muzyka pisane przez wielkie M
Lubię sobie tych utworów posłuchać - ale w wersji z dvd "Eyes Wide Open" - wtedy porażają. No i Adrian Belew z tą resztką włosów, a Fripp-profesor sztywny jakby kij połknął, ale genialny w swojej grze.
Cytat: ceizurac w 22 Maj 2008, 23:24:23
Cytat: Godbluff w 22 Maj 2008, 23:18:02
Jak można pisać, że The Power To Believe jest słabiutka :o Już pierwszy człon nazwy sugeruje, że nie ma ona nic wspólnego z czym słabym :) Dla mnie ten album ma na tyle mocy (jakby to Beksiński powiedział), że krew z uszu cieknie. Jak dla mnie jest na prawde jedna z niewielu płyt w kórych jest ciężko dopatrzyć się jakichkolwiek wad. Level Five, Power To Believe II... Te kawałki doslownie miażdzą. Jak można lubić skowronki a nie polubić Power To Believe II? Kiedyś myślale, że King Crimson w tym wydaniu powinien zmienić nazwę ale teraz rozumiem, że jest to Król 21 wieku w zupełnie nowych szatach i nadal doskonale rozumiejący pojęcie Muzyka pisane przez wielkie M
Lubię sobie tych utworów posłuchać - ale w wersji z dvd "Eyes Wide Open" - wtedy porażają. No i Adrian Belew z tą resztką włosów, a Fripp-profesor sztywny jakby kij połknął, ale genialny w swojej grze.
Mam podobnie zdanie ale właśnie o Konstrukcji Światła ( no poza tym, że jest słaba bo jak dla mnie to wręcz przeciwnie) . Produkcja TCOL jest po prostu jak dla mnie zbyt "cloudy" a na Eyes Wild Open utwory z tego albumu pokazują swoje pazurki. Dla mnie Konstrukcja Światła to jakby przymiarka do Powera
Ostatni wielki Album KC To Thrak i juz Genialne połączenie Słowików i Dyscypliny :)
Cytat: polsetVDGG w 22 Maj 2008, 23:46:42
Ostatni wielki Album KC To Thrak i juz Genialne połączenie Słowików i Dyscypliny :)
Ostatni wielki album KC to "Thrakattak"
Cytat: ceizurac w 22 Maj 2008, 23:52:15
Cytat: polsetVDGG w 22 Maj 2008, 23:46:42
Ostatni wielki Album KC To Thrak i juz Genialne połączenie Słowików i Dyscypliny :)
Ostatni wielki album KC to "Thrakattak"
Ja te płytę uważam za pomyłka To co sie tam dzieje to Juz przesada
No Awangarda nachodząca momentami na granie bez sensu żeby ostrzej nie powiedzieć
Cytat: ceizurac w 22 Maj 2008, 23:52:15
Cytat: polsetVDGG w 22 Maj 2008, 23:46:42
Ostatni wielki Album KC To Thrak i juz Genialne połączenie Słowików i Dyscypliny :)
Ostatni wielki album KC to "Thrakattak"
No tak to wielki album, można powiedzieć, że dość "dziki" :) Ale z pewnością nie ostatni. Ja mam nadzieję, że The Power to Believe nie będzie tym ostatnim i już niedługo będziemy mogli dopisać do naszej listy kolejny znakomity album Króla
Dla "Newcomersów" pragnę przypomnieć, że mini dyskusja na temat Thrakattak jest już w tym wątku tylko troszkę wcześniej
Dlatego to się nazywa awangardą. ;D
Cytat: Godbluff w 22 Maj 2008, 23:58:05
No tak to wielki album, można powiedzieć, że dość "dziki" :) Ale z pewnością nie ostatni. Ja mam nadzieję, że The Power TO Believe nie będzie tym ostatnim i już niedługo będziemy mogli dopisać do naszej listy kolejny znakomity album Króla
Na razie na lato zapowiadane są koncerty w USA w składzie z Levinem, Mastelotto i Gavinem Garisonem.
Cytat: Godbluff w 22 Maj 2008, 23:58:05
Cytat: ceizurac w 22 Maj 2008, 23:52:15
Cytat: polsetVDGG w 22 Maj 2008, 23:46:42
Ostatni wielki Album KC To Thrak i juz Genialne połączenie Słowików i Dyscypliny :)
Ostatni wielki album KC to "Thrakattak"
No tak to wielki album, można powiedzieć, że dość "dziki" :) Ale z pewnością nie ostatni. Ja mam nadzieję, że The Power to Believe nie będzie tym ostatnim i już niedługo będziemy mogli dopisać do naszej listy kolejny znakomity album Króla
Dla "Newcomersów" pragnę przypomnieć, że mini dyskusja na temat Thrakattak jest już w tym wątku tylko troszkę wcześniej
Ma byc Levin więc może być ciekawie
"In The Court...", bo musi być, "Red" za "Starless" i "Thrak" za wszystko :)
Ale najnowsze płyty też lubię, bardziej "Power To Believe" niż "Konstrukcję".
"In The Court", "Larks" i "ConstruKction"
"In the court...", "The ConstruKction of Light" i "The Power To Believe" [ok]
Islands, Larks Tongues In Aspic i THRAK
In The Court, Larks, Red
Wg mojej opinii In the Wake of Poseidon jest świetnym (a może i nawet lepszym) liftingiem In The Court..... A utwór Cat Food to po prostu poezja
Red, In the Wake of Poseidon i Discipline
Tak jakoś...
Larks..., Starless..., TCoL.
Cytat: kopecman w 23 Wrzesień 2009, 09:06:47
Wg mojej opinii In the Wake of Poseidon jest świetnym (a może i nawet lepszym) liftingiem In The Court..... A utwór Cat Food to po prostu poezja
Akurat dla mnie Cat Food to jeden z tych utworów KC, których nie lubię:P a wiele takich nie ma