Cytat: ceizurac w 28 Grudzień 2014, 17:01:29
http://runaroundthelake.blogspot.com/2014/12/kacik-biegowego-melomana-van-der-graaf.html
Ciekawostka (recenzja).
Witam,
Czuję się wywołany do tablicy. Na początek się przedstawię: Nazywam się Tomek, i jestem fanem Hammilla z ery Tomka Beksińskiego. Podczas jednej z audycji z roku bodaj 1990 prezentował on w trzech godzinach audycji 1) The Legendary Pink Dots, 2) (chyba) Sisters of Mercy i 3) Hammilla. LPD i Hammilla nagrałem na kasetę. Dosłownie kilka miesięcy później ta kaseta zginęła w trakcie włamania do domu moich rodziców więc do dziś jest dla mnie po części niewiadomą jakie utwory na niej się znalazły. Kilka lat później z perspektywy znajomości całej dyskografii VdGG i PH ciężko było mi odtworzyć, które z nich akurat były moim pierwszym stykiem z PH. Kolejne płyty zdobywałem w tych pięknych czasach, kiedy muzykę się ZDOBYWAŁO. Pamiętam, że po Pawn Hearts i The Least We Can Do... specjalnie kiedyś wybrałem się do Warszawy do Megadiscu. Kolejne sukcesywnie zdobywałem już w Gdańsku.
Co do wpisu z moje biegowego bloga, to bardzo mnie ucieszyło, że został on tutaj potraktowany jako ciekawostka. O bieganiu w słuchawkach piszę całkiem sporo. Nie chcę aby to zabrzmiało jak reklama swojego bloga, ale przynajmniej raz na tydzień opisuję na nim muzykę, z którą biegam, więc zapraszam. Można wyfiltrować tematy tylko muzyczne: http://runaroundthelake.blogspot.com/search/label/k%C4%85cik%20biegowego%20melomana
Pozdrawiam
Tomek
