To chyba przegięcie...
Zespół Queen nagrywa pierwszą od śmierci Freddiego Mercury'ego płytę. Nowe nagrania usłyszymy podczas koncertu w Polsce.
http://www.dziennik.pl/kultura/muzyka/article140860/Queen_nagra_plyte_bez_Mercury_ego.html#reqRss (http://www.dziennik.pl/kultura/muzyka/article140860/Queen_nagra_plyte_bez_Mercury_ego.html#reqRss)
Zastanawiałem się nawet czy nie wybrać się na koncert. Ale album (jako Queen) to zły pomysł.
Przegięcie. Straszne przegięcie. Kasa, kasa...
Cytat: ceizurac w 22 Marzec 2008, 18:16:09
Przegięcie. Straszne przegięcie. Kasa, kasa...
VDGG bez Hammilla byłby chyba porównywalnym przegięciem.
Myślę, że nie przesadzam.
Cytat: Hennos w 22 Marzec 2008, 18:58:39
VDGG bez Hammilla byłby chyba porównywalnym przegięciem.
Myślę, że nie przesadzam.
Ani trochę. 8)
O ile koncerty pod szyldem Queen+ jakoś można przełknąć to płyta już mnie nie przekonuje. A zresztą po co się denerwować i tak nie byłem wielkim fanem tego zespołu. :)
Brak jakiegokolwiek szacunku dla nazwy kojarzonej właśnie z Freddiem Mercury. Bez niego ta nazwa nigdy by nie miała takiego znaczenia i pozostali członkowie zespołu nie mogliby czerpać z niego zysków finansowych. Ja za darmo nie pojechałbym na ten koncert. Może jedynie z ciekawości zobaczę w TV. O kupnie płyty nie wspomnę ale za darmo mógłbym dostać żeby sprzedać na Allegro i kupić coś Hammilla :) John Deacon w tej sytuacji zachował się na 6
Cytat: Hennos w 22 Marzec 2008, 18:58:39
Cytat: ceizurac w 22 Marzec 2008, 18:16:09
Przegięcie. Straszne przegięcie. Kasa, kasa...
VDGG bez Hammilla byłby chyba porównywalnym przegięciem.
Myślę, że nie przesadzam.
Nie przesadzasz
To Skok na Kase chociaż tym panom chyba nie brakuje
Nie rozumiem tych tłumów co Waliły na koncerty
CytatTo Skok na Kase chociaż tym panom chyba nie brakuje
Apetyt wzrasta w miarę jedzienia ;)
CytatNie rozumiem tych tłumów co Waliły na koncerty
Chodziło o tą nazwę Queen, bdyby nazwa była np. May Band to wątpie aby mieli takie tłumy
Podobnie w przypadku Genesis, na który ja mówię Phil Colins Band. Oczywiście nikt by tego tak nie nazwał bo stracili by przz to sporo forsy. Jednak tutaj nie chodzi o absencje Gabriela bo i bez niego Genesis mógł nadal istnieć (znakomity Seconds Out albo Wind & Wuthering) ale o rodzij muzyki jaki teraz grają.
Nie rozumiem czemu lidzie przyszli chociaż wiedzieli ze Freddiego już nie ma
Co do Genesis To Jednak oni więcej mają wspólnego z tym co robili na początku
Niz obecny Quenn do tego legendarnego
Pamiętajmy Jak brzmi płyta koncertowa The Longs