Zespół PORCUPINE TREE ogłosił, że ich dziesiąty studyjny album będzie nosił tytuł "The Incident". Najnowsze dzieło Stevena Wilsona i jego grupy wyda Roadrunner Records, a premiera albumu, który ukaże się na 2 płytach CD, zaplanowana jest na 21 września.
Przygotujcie się na niezwykłą muzyczną podróż, hipnotyzującą i euforyczną, w której centrum znajduje się tytułowa kompozycja - zachwycająca, 55-minutowa - nieco surrealistyczna kompozycja o początkach, końcach i poczuciu, że od tego momentu nic już nie będzie takie jak wcześniej.
Może coś na kształt "The Sky Moves Sideways" :)
mi sie za bardzo pomysl 55 minutowejj kompozycji nie podoba- juz w 17 minutiowej Anesthetize z poprzedniej plyty byly momenty nieciekawe, dlatego nie wiem jak SW poradzi sobie z prawie godzinnym kolosem :)- z drugiej strony uwielbiam The Sky Moves Sideways wiec moze bedzie to coś podobnego O0....ufam ze PT nie stanie sie drugim the flowerkings nagrywajacym okropne suity na kazdej plycie 0=0
no i niestety cena bedzie wyzsza za album 2 plytowy
Pomysł ciekawy, niekonwencjonalny, ale nie sądzę, że wypali. Nie podoba mi się jaki kierunek Steven obrał "ostatnio", pomimo, że jest niekwestionowanym geniuszem. Ta muzyka jest wciąż progresywna, ciągle się coś zmienia w niej, każdy album jest inny, jednak od In Absentii ta muzyka nie każdemu się może podobać. Ciężkie brzmienie mi osobiście nie lezy. Na "Fear of the blank planet" jest sporo fajnych momentów, Anesthetize, My Ashes i Sentimental są świetne, reszta jak dla mnie mocno średnia, co innego sama tematyka płyty, jednak brzmienie zespołu jest dość gruntownie przemeblowane w porównaniu z końcówką lat .90, czy początkiem '00, gdzie perła wyrastała na perełce.
Wydanie dobrego albumu dwupłytowego to nie lada wyczyn, nawet sam Steven w jakimś wywiadzie krytykował "Tales from Topographic Oceans" czy "Tommy'ego" i inne zespoły za kiepskie podwójne LP. Ciekawy jestem czy jego krytyka teraz się odwróci przeciwko niemu. Trudno się nie powtarzać, nie zjadać własnego ogona, tworząc tyle muzyki, z taką częstotliwością. Jeszcze trudniej nagrać równie dobre nuty jak wcześniej i wrzucić to na dwie płyty, do tego większość materiału odgrywając na koncertach u boku klasycznych kompozycji grupy.
Cieszę się z z nowej płyty, z niecierpliwością czekam na to co wymyśli Steven Wilson i jego kompanii.
Ja lubię np Slayera, ale to nowe PT też mi nie leży :(
"Sky Moves..." to było całkiem fajne...
moze sie pan Wilson na tej plycie( tj: The Incident) przejechać......z dalszymi komentami poczekam do premiery 0=0
Disc 1
1. The Incident
I. Occam's Razor
II. The Blind House
III. Great Expectations
IV. Kneel and Disconnect
V. Drawing the Line
VI. The Incident
VII. Your Unpleasant Family
VIII. The Yellow Windows of the Evening Train
IX. Time Flies
X. Degree Zero of Liberty
XI. Octane Twisted
XII. The Séance
XIII. Circle of Manias
XIV. I Drive the Hearse
Disc 2
1. Flicker
2. Bonnie the Cat
3. Black Dahlia
4. Remember Me Lover
Steven Wilson - vocals, guitar, piano
Richard Barbieri - keyboards, synthesizer
Colin Edwin - bass guitar
Gavin Harrison - drums