Ankieta
Pytanie:
wasze 3 ulubione plyty tego zespolu:
Opcja 1: Yes
głosy: 0
Opcja 2: Time and a Word
głosy: 0
Opcja 3: The Yes Album
głosy: 3
Opcja 4: Fragile
głosy: 14
Opcja 5: Close to the Edge
głosy: 19
Opcja 6: Tales from Topographic Oceans
głosy: 8
Opcja 7: Relayer
głosy: 10
Opcja 8: Going for the One
głosy: 5
Opcja 9: Tormato
głosy: 0
Opcja 10: Drama
głosy: 0
Opcja 11: 90125
głosy: 0
Opcja 12: Big Generator
głosy: 0
Opcja 13: Union
głosy: 1
Opcja 14: Talk
głosy: 0
Opcja 15: Open Your Eyes
głosy: 0
Opcja 16: The Ladder
głosy: 0
Opcja 17: Magnification
głosy: 0
Opcja 18: nie lubie Yes
głosy: 0
Yes czyli obok VDGG genesis i Floydow moj ukochany zespol artrockowy- mysle ze ankieta mu sie z pewnoscią nalezy O0 O0 O0 0=0
ja glosuje na
1. Close to the edge- bo to arcydzielo.....nawet gdyby tam byla tylko ta suita to bym maksymalną ocenę przyznał
2.Relayer - uwielbiam te jazz rockowe improwizacje w Sound Chaser
3. Fragile- za "Heart of the Sunrise
Ja dokładnie na te same płyty głosuję co Sebastian (ale niczego nie kopiuję - piszę własnoręcznie).
Uzasadnienie? Może potem... :)
"Fragile", "Close to the Edge", "Tales from Topographic Oceans".
A kto na "Going For The One głosował"???
Ja dokładnie na te same płyty głosuję co Sebastian (ale niczego nie kopiuję - piszę własnoręcznie).
A kto na "Going For The One głosował" ???
Ktoś głosował i się boi przyznać ;D
nie ma co sie bać- Going For The One to swietna plyta 0=0 0=0 0=0
Ja głosowałem na "Going for The One". Bo to bardzo dobra płyta - ze znakomitym "Awaken" i ciekawą prostą ale urokliwą balladą "Wonderous Stories". Eteryczne "Turn Of A Century" jest równiez bardzo interesujące.
Cała płyta jest lepsza niż przeładowane, przekombinowane, zbyt długie "Tales From Topographic Oceans".
Inne moje wybory są oczywiste: "Fragile" i "Close To The Edge".
Gdybym miał wybrać czwarty najlepszy Yes byłby to "Yes" (debiut).
Cytat: Hajduk w 28 Maj 2009, 10:02:17
Cała płyta jest lepsza niż przeładowane, przekombinowane, zbyt długie "Tales From Topographic Oceans".
A mnie sie "Tales..." podoba i dlatego glosowalam tez na to.
Lubie takie rzeczy ;)
Fragile, Close to the edge i Relayer. Artrockowe dzieła. Johny Rotten z Nadirem omijają z daleka te klimaty :P.
Fragile, Close to the Edge i Relayer.
Przegapiłam wcześniej te ankietę.
"Tales..." na czwartym miejscu.
Może i są trochę przegadane, ale mi się podobają.
Fragile. Close oraz ... Union :)
"Fragile", "Close to the Edge", "Tales from Topographic Oceans".
Close to the Edge - bo to wspaniała płyta, Fragile - troche mniej wspniała, Going For The One - bo jest na niej Awaken, a reszta też nei schodzi poniżej pewnego poziomu. Znów miałem dylemat i odrzuciłem Relayer z cięzkim sercem
Close to the Edge, Tales from Topographic Oceans, Relayer.
Zabrakło mi głosu dla Going For the One. Te cztery płyty to dla mnie wszytko jeśli chodzi o YES.
No może jeszcze Fragile na upartego. Ogólnie to najbardzije lubię ich koncertówki.
Ja mam kłopot z Oceanami - pomimo wielu podejść nie udało mi się do nich przekonać. Przerost formy trochę. No i żaden z 4 utworów wg. mnie nie osiąga poziomu Close To The Edge czy Gates of Delirium. Choć generalnie nie jest to płyta zła. Pamiętam, że dawno temu Piotr Kaczkowski posklejał rożne fragmenty z Tales.. i zmontował na tej podstawie taka własną suite. Bylo to bardzo intrygujące.
Cytat: Jurski w 03 Luty 2010, 11:25:23
Ja mam kłopot z Oceanami - pomimo wielu podejść nie udało mi się do nich przekonać. Przerost formy trochę. No i żaden z 4 utworów wg. mnie nie osiąga poziomu Close To The Edge czy Gates of Delirium. Choć generalnie nie jest to płyta zła. Pamiętam, że dawno temu Piotr Kaczkowski posklejał rożne fragmenty z Tales.. i zmontował na tej podstawie taka własną suite. Bylo to bardzo intrygujące.
A w moim przekonaniu wcale tak nie jest. Do oceanów trzeba po prostu inaczej podejść, nie doszukiwać super spójności danych fragmentów a po prostu czerpać przyjemność z każdej sekundy tych nieziemskich dźwięków. Jak dla mnie minusem na tej płycie są teksty, które właściwie nie wiadomo o czym mówią... W ogóle kiedyś starałem się przeanalizować parę utworów Andersona i właściwie tak najbardziej zrozumiały pośród tych wszystkich suit wydał mi się Gates of Derillium. Trochę logiki jest też w Close to the Edge jeśli popatrzymy na ten utwór jako pieśń samobójcy ale też niestety ocieka on wieloma znakami zapytań. Z resztą kiedyś sam Anderson powiedział, że teksty po prostu bardziej pisał ,,pod brzmienie".
"Fragile", "Close to the Edge", "Tales from Topographic Oceans".
(Niczego nie skopiowałem ;) ).
"Close to the Edge", "Tales from Topographic Oceans" i "Going For The One".
O tekstach z "Oceanow" napisano trochę na Wikipedii:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Tales_from_Topographic_Oceans (http://pl.wikipedia.org/wiki/Tales_from_Topographic_Oceans)
Cytat: Tamara w 28 Maj 2009, 16:51:57
Cytat: Hajduk w 28 Maj 2009, 10:02:17
Cała płyta jest lepsza niż przeładowane, przekombinowane, zbyt długie "Tales From Topographic Oceans".
A mnie sie "Tales..." podoba i dlatego glosowalam tez na to.
Lubie takie rzeczy ;)
Też lubię, w gruncie rzeczy, "Tales...", co nie zmienia faktu, że są przegadane.
Cytat: Hajduk w 12 Listopad 2010, 00:09:30
Też lubię, w gruncie rzeczy, "Tales...", co nie zmienia faktu, że są przegadane.
Za bardzo to nie sa przegadane, muzyka bardzo lubianego na forum Dream Theater to jest przegadana dopiero :D
Cytat: Tamara w 12 Listopad 2010, 00:28:39
Cytat: Hajduk w 12 Listopad 2010, 00:09:30
Też lubię, w gruncie rzeczy, "Tales...", co nie zmienia faktu, że są przegadane.
Za bardzo to nie sa przegadane, muzyka bardzo lubianego na forum Dream Theater to jest przegadana dopiero :D
:D ;D
Yes 5,5/10
Time and a Word 5,5/10
The Yes Album 8/10
Fragile 9/10
Close to the Edge 10/10
Tales from Topographic Oceans 9/10
Relayer 10/10
Going for the One 10/10
Tormato 8,5/10
Drama 7,5/10
90125 6,5/10
Big Generator 6,5/10
Union 5/10
Talk 7,5/10
Keys To Ascension - vol.1 - utwory studyjne 7/10
Keys To Ascesion - vol.2 - utwory studyjne 7,5/10
Open Your Eyes 5/10
The Ladder 6,5/10
Magnification 6,5/10
Fly From Here 6,5/10
Anderson, Bruford, Wakeman, Howe - same (1989) 7,5/10
Słabsze dni chyba się każdemu zdarzają, ale tego żal słuchać...
http://www.youtube.com/watch?v=auaiCEojHFo&feature=related
Cytat: ceizurac w 07 Sierpień 2011, 12:42:41
Słabsze dni chyba się każdemu zdarzają, ale tego żal słuchać...
http://www.youtube.com/watch?v=auaiCEojHFo&feature=related
Mnie to rozbawiło ;)
Cytat: ceizurac w 07 Sierpień 2011, 12:42:41
Słabsze dni chyba się każdemu zdarzają, ale tego żal słuchać...
http://www.youtube.com/watch?v=auaiCEojHFo&feature=related
nie da sie sluchać
Tu też wyjdę z szeregu - The Yes Album, za kapitalne melodie, optymizm, brzmienie i warsztat muzyków (głównie Howe'a i Squire'a), Close to the Edge - arcydzieł się nie ocenia, tylko wielbi! :P, Going for the One, za to co przy TYA + rock'n'rollowe GFTO, rozmarzone Stories, dudniące Parallels... :) (Rodzynek w mojej kolekcji winyli - pierwszy dżapańczyk!) ;)
W tak zwanym między czasie Pan Polset zapoznał się (przypomniał) z twórczości Yes.
1.-'Close to The Adge"
2-"Fragile"
3-"Going for the One"
ja juz tycvh plyt nawet sluchać nie musze- znam je na pamięć ;)
moze poza debiutem i BG
Cytat: Polset w 17 Styczeń 2012, 17:29:02
W tak zwanym między czasie Pan Polset zapoznał się (przypomniał) z twórczości Yes.
1.-'Close to The Adge"
2-"Fragile"
3-"Going for the One"
Muszę przyznać, ze dobry wybór! Sam bym nie wybrał lepiej :))))
Cytat: Jurski w 19 Styczeń 2012, 09:07:16
Cytat: Polset w 17 Styczeń 2012, 17:29:02
W tak zwanym między czasie Pan Polset zapoznał się (przypomniał) z twórczości Yes.
1.-'Close to The Adge"
2-"Fragile"
3-"Going for the One"
Muszę przyznać, ze dobry wybór! Sam bym nie wybrał lepiej :))))
Thank You