Ankieta
Pytanie:
Którą z płyt Marillion nagraną z Fishem uważasz za najlepszą?
Opcja 1: Script For A Jester's Tear (1983)
głosy: 8
Opcja 2: Fugazi (1984)
głosy: 6
Opcja 3: Misplaced Childhood (1985)
głosy: 8
Opcja 4: Clutching at Straws (1987)
głosy: 1
Słuchałem sobie starego Marillion i pomyślałem, że można by zrobić ankietę. Najpierw chciałem byśmy wybrali między Fishem a Hogarthem, ale wynik z góry jest przesądzony. Więc dałem tę ankietę.
Moje głosy to debiut i Fugazi. 0=0
Każdy ma 2 głosy. ;D
Cytat: ceizurac w 11 Styczeń 2009, 17:36:46
Marillion - pierwsza i druga płyta... O0
Hmm ciekawe które masz na myśli...
Market Square Heroes i Łzy Błazna czy Łzy Błazna i Fugazi :)
Cytat: Wobbler w 11 Styczeń 2009, 17:39:48
Hmm ciekawe które masz na myśli...
Market Square Heroes i Łzy Błazna czy Łzy Błazna i Fugazi :)
Łzy i Fugazi, bo Market... to chyba był maxisingiel. O0
Ja głosuję tak samo jak Ceizurac. Łzy Błazna przede wszystkim za mój ulubiony The Web a Fugazi za Incubus i Utwór Tytułowy. Misplaced Childhood jest dla mnie równie genialną płytą co dwie poprzednie głównie przez teksty, nastój i towarzyszące jemu emocje. Ostatnia płyta z Fishem jakoś słabo otarła mi się o uszy... Chyba tylko raz przesłuchałem dawno temu...
Ja bym to liczył jako album.3 unikatowe utwory, czas trwania 26:07.... więc raczej na singiel to nie wygląda :) (mimo, że oficjalnie ma taki status)
Proponuje przeniść to do działu z ankietą na wszelki wypadek jakby jakaś dyskusja z tego wynikła :)
Mnie debiut kiedys zabijał ale potem emocje moje uleciały jak bąbelki z kieliszka szampana
Teraz (od wielu juz lat) ta płyta mnie nudzi jak cholera
Zagłosuje na Fugazi ora niedawno poznaną Misplaced Childhood.Jest nie równa ale ma fajne fragmenty. A tak poza tym to mój stosunek do Marillionu jest jak wasz do Rush
Cytat: Wobbler w 11 Styczeń 2009, 17:49:31
Ja bym to liczył jako album.3 unikatowe utwory, czas trwania 26:07.... więc raczej na singiel to nie wygląda :) (mimo, że oficjalnie ma taki status)
Proponuje przeniść to do działu z ankietą na wszelki wypadek jakby jakaś dyskusja z tego wynikła :)
A ja bym zostawił jako epkę lub maxisingiel. Na progarchives traktowany jest Market... jako epka.
Jak mam być szczery to Misplaced... w ogóle mi się nie podoba [nie]; przereklamowana płyta, która nie zniosła próby czasu jak chociażby The wall. A ostatniej płyty z Fishem słuchałem kilka razy i nic. :(
Dwie pierwsze są najlepsze i tyle. 8) [ok]
Cytat: ceizurac w 11 Styczeń 2009, 18:22:10
Jak mam być szczery to Misplaced... w ogóle mi się nie podoba [nie]; przereklamowana płyta, która nie zniosła próby czasu jak chociażby The wall. A ostatniej płyty z Fishem słuchałem kilka razy i nic. :(
Dwie pierwsze są najlepsze i tyle. 8) [ok]
Misplaced Childhood nie zniosła próby czasu? To chyba tylko Twoje, bardzo subiektywnie zdanie. Poczytaj sobie recenzje na progarchives tego albumu, jakoś tam nie widać aby z wiekiem tej płytce czegoś ubyło... Dla mnie to piękna płyta od początku do końca. Co więcej uważam ją za jeden z najlepszych koncept albumów ever, chyba nawet bardziej ją lubię od The Wall...
Cytat: ceizurac w 11 Styczeń 2009, 18:22:10
Jak mam być szczery to Misplaced... w ogóle mi się nie podoba [nie]; przereklamowana płyta, która nie zniosła próby czasu jak chociażby The wall. A ostatniej płyty z Fishem słuchałem kilka razy i nic. :(
Dwie pierwsze są najlepsze i tyle. 8) [ok]
przereklamowana to fakt bo to przeciętna fajna płyta a nie żadne dzieło ale zadna płyta Marillionu nie jest wielka [nie]
Cytat: polsetVDGG w 11 Styczeń 2009, 18:31:51
Cytat: ceizurac w 11 Styczeń 2009, 18:22:10
Jak mam być szczery to Misplaced... w ogóle mi się nie podoba [nie]; przereklamowana płyta, która nie zniosła próby czasu jak chociażby The wall. A ostatniej płyty z Fishem słuchałem kilka razy i nic. :(
Dwie pierwsze są najlepsze i tyle. 8) [ok]
przereklamowana to fakt bo to przeciętna fajna płyta a nie żadne dzieło ale zadna płyta Marillionu nie jest wielka [nie]
Jeszcze jeden taki post a Cie znowu potępię ;D :[
Cytat: Wobbler w 11 Styczeń 2009, 18:29:22
Misplaced Childhood nie zniosła próby czasu? To chyba tylko Twoje, bardzo subiektywnie zdanie. Poczytaj sobie recenzje na progarchives tego albumu, jakoś tam nie widać aby z wiekiem tej płytce czegoś ubyło... Dla mnie to piękna płyta od początku do końca. Co więcej uważam ją za jeden z najlepszych koncept albumów ever, chyba nawet bardziej ją lubię od The Wall...
W jednym masz rację - to moja subiektywna opinia; ale nic na to nie poradzę; czytałem te peany na temat "Misplaced..." i myślałem, że to będzie arcydzieło dla moich uszu; i niestety do moich uszu to nie dotarło. O0
A ja głosuje na debiut i Misplaced właśnie ;D
Ceizuracowi zalecam wysłuchanie kilkukrotne tej płyty, to może dotrze ;)
Cytat: Sylwia w 11 Styczeń 2009, 22:43:07
A ja głosuje na debiut i Misplaced właśnie ;D
Ceizuracowi zalecam wysłuchanie kilkukrotne tej płyty, to może dotrze ;)
Słuchałem kilkadziesiąt razy i nic. Miałem oryginał (remaster 2CD) ale się pozbyłem bo nie działał na mnie. ;D
Cytat: ceizurac w 12 Styczeń 2009, 09:05:11
Cytat: Sylwia w 11 Styczeń 2009, 22:43:07
A ja głosuje na debiut i Misplaced właśnie ;D
Ceizuracowi zalecam wysłuchanie kilkukrotne tej płyty, to może dotrze ;)
Słuchałem kilkadziesiąt razy i nic. Miałem oryginał (remaster 2CD) ale się pozbyłem bo nie działał na mnie. ;D
Teraz Ty bedziesz robił za czarną owcę ;D
Ja także głosuję na debiu i Misplaced.
Ja miałem oryginały wszystkich płyt Marillion z Fishem, ale także sprzedałem ;)
Debiut i "Misplaced..."
W "Fugazi" mi sie muzyka mniej podoba, ale teksty fajne sa.
Cytat: Tamara w 15 Styczeń 2009, 08:47:16
W "Fugazi" mi sie muzyka mniej podoba, ale teksty fajne sa.
Teksty Fish miał wszystkie dobre. (I aktualne dziś). [ok]
Ja jeszcze mogę dodać, że na tych wczesnych płytach jedynie perkusja była wg mnie zbyt prosta (taka nawet bym dodał trochę "dyskotekowa" ;D).
Cytat: ceizurac w 15 Styczeń 2009, 10:30:42
Cytat: Tamara w 15 Styczeń 2009, 08:47:16
W "Fugazi" mi sie muzyka mniej podoba, ale teksty fajne sa.
Teksty Fish miał wszystkie dobre. (I aktualne dziś). [ok]
Ja jeszcze mogę dodać, że na tych wczesnych płytach jedynie perkusja była wg mnie zbyt prosta (taka nawet bym dodał trochę "dyskotekowa" ;D).
Masz rację w temacie perkusji [ok]
Cytat: Hennos w 15 Styczeń 2009, 16:31:44
Masz rację w temacie perkusji [ok]
Mimo tego perkusja w ogóle mi nie przeszkadza; nie jest może jakaś odkrywcza, ale solidna. To tak jak z Nickiem Masonem - nie jest wybitnym perkusistą, ale w zespole to się sprawdza.
Cytat: ceizurac w 16 Styczeń 2009, 15:35:58
Cytat: Hennos w 15 Styczeń 2009, 16:31:44
Masz rację w temacie perkusji [ok]
Mimo tego perkusja w ogóle mi nie przeszkadza; nie jest może jakaś odkrywcza, ale solidna. To tak jak z Nickiem Masonem - nie jest wybitnym perkusistą, ale w zespole to się sprawdza.
Eee tam może Mick Pointer jest kiepski jeśli o technikę chodzi ale na Recital of the Script nawet mi się podoba jak gra, przynajmniej fajnie to wyglada np. podczas The Web
Tylko Scipt.
Recital of the Script jest dla mnie jednym z najlepszych koncertów jakie ujrzała kamera. Fish był fenomenem, a Marillion wskoczył energicznie na scenę progrockową...
Moje ulubione albumy Marillion to Fugazi i Clutching At Straws. Szczególnie lubię ten drugi choć jest słabszy od Fugazi.
Marillion bez Fisha to... zupełnie inny zespół :)
Cytat: dziobak w 13 Czerwiec 2009, 11:32:14
Moje ulubione albumy Marillion to Fugazi i Clutching At Straws. Szczególnie lubię ten drugi choć jest słabszy od Fugazi.
Marillion bez Fisha to... zupełnie inny zespół :)
Chyba zapomniałeś zagłosować? ;)
[/quote]
Chyba zapomniałeś zagłosować? ;)
[/quote]
Głosowałem tylko na Fugazi bo nie zwrociłem uwagi, że można na dwa albumy.
Clutching At Straws słucham częściej. Fantastyczne teksty i wiele osobistych wspomnień. Są płyty które pod względem artystycznym stanowią najlepsze osiągnięcie grupy (taką jest Fugazi) i są takie które dla słuchacza więcej znaczą z wielu innych względów. I taką jest właśnie dla mnie Clutching At Straws.
Zdecydowanie Scripts... chociaż Incubus na Fugazi także niczego sobie. Piekielny taki i agresywny, ale do Goga to mu oczywiście lat świetlnych brakuje ;P
Mój głos na Fugazi i Misplaced (głosy :))
"Script..." i "Misplaced...".
Zagłosowałem na CAS i ze zdumieniem stwierdzam, że jestem jedyny. To według mnie najdojrzalsza i najciekawsza płyta z Fishem. Suita Hotel Hobbies - That Time Of The Night - Warm Wet Circles, czy tez White Russian, to szczytowe osiągnięcia F-Marillion. Do tego dochodzą jeszcze perełki takie jak chociażby Sugar Mice, Going Under czy The Last Staw. Fakt, że muzyka trudniejsza w odbiorze, ale za to jakże różnorodna i wspaniała. Bardzo też lubię Misplaced (dopracowana w najdrobniejszym szczególe i bardzo przystępna dzięki swej melodyjności) i Fugazi. Trochę niżej oceniam Script. Chociaż sentyment pozostał, to wrażenia nie robi już takiego jak przed laty.