Pioneers over c - kawałek (właściwie kawał mocnej i ciężkiej chwilami muzy - organy i bas) portretujący astronautów (pionierów - kosmonautów), którzy po raz pierwszy chcieliby przekroczyć prędkość światła (C - symbol prędkości światła - każdy to wie z fizyki szkolnej ;D). Wyruszyli z Ziemi w 1983 - więc PH jest tu optymistą.
Wszystko się zgadza, poza rusycyzmami ;D
W Polsce obowiązuje wyłącznie nazwa "astronauta", kosmonauta to właśnie rusycyzm, siłą nam narzucony w czasach PRL :)
Ale to uwaga zupełnie poboczna ;D
Ruskiego się uczyłem jeszcze w liceum... I nawet dziś mogę czytać w tym języku, ale ze zrozumieniem gorzej. A to taki ładny język ;)
Cytat: ceizurac w 20 Grudzień 2007, 20:59:19
Ruskiego się uczyłem jeszcze w liceum... I nawet dziś mogę czytać w tym języku, ale ze zrozumieniem gorzej. A to taki ładny język ;)
Ja nawet kiedyś szkolną olimpiadę z rosyjskiego wygrałem i do dziś znam ten język chyba lepiej od angielskiego, hehe, takie czasy wtedy były ;D
Znalazłem ciekawą interpretację utworu "Killer" - że niby widać tu inspirację "Hamletem" Shakespeare'a. Interesujące.
Cytat: ceizurac w 01 Październik 2008, 21:52:50
Znalazłem ciekawą interpretację utworu "Killer" - że niby widać tu inspirację "Hamletem" Shakespeare'a. Interesujące.
Bardzo możliwe. Mi natomiast ten utwór zawsze kojarzył się ze staroangielskim poematem Beowulf a ten tytułowy killer co żyje na dnie morza to Grendel`s Mother. Może to dlatego, że akurat jak byłem zmuszony czytać to na pierwszym roku studiów to właśnie często tego słuchałem. A tak w ogóle to nie wiem w sumie o czym ten utwór jest...
Cytat: Godbluff w 02 Październik 2008, 07:48:35
Bardzo możliwe. Mi natomiast ten utwór zawsze kojarzył się ze staroangielskim poematem Beowulf a ten tytułowy killer co żyje na dnie morza to Grendel`s Mother. Może to dlatego, że akurat jak byłem zmuszony czytać to na pierwszym roku studiów to właśnie często tego słuchałem. A tak w ogóle to nie wiem w sumie o czym ten utwór jest...
Nie znam tego poematu. :)
A sam utwór jak tytuł wskazuje na pewno jest o mordowaniu kogoś/czegoś przez kogoś/czegoś; i o miłości i samotności. 8)
Zresztą cała "H To He" jest wg mnie o samotności; każdy utwór o innym jej rodzaju -
Killer - samotność mordercy;
House with no door - samotność w ogóle;
Emperor - samotność na polu bitwy;
Lost - samotność (z miłości) na pustyni zwykłej i lodowej;
Pioneers over c - samotność w kosmosie.
Tak ja to widzę. Ale to moje zdanie. :)
Myślę, że tego mordercę można by też potraktować mniej dosłownie...
Dla mnie to przede wszystkim ktoś, kto odpychając innych ludzi, zarazem pragnie z nimi kontaktu. W wyraźny dla nich sposób odrzuca ich, więc i oni nie szukają jego towarzystwa. Killer tkwi w pułapce: z jednej strony rozpaczliwie pragnie, z drugiej sam na to nie pozwala. Biorąc pod uwagę zwrotkę o matce, powodem tego może być przeszłość, pochodzenie, przeznaczenie...
Cytat: ida w 07 Październik 2008, 17:02:44
Myślę, że tego mordercę można by też potraktować mniej dosłownie...
Dla mnie to przede wszystkim ktoś, kto odpychając innych ludzi, zarazem pragnie z nimi kontaktu. W wyraźny dla nich sposób odrzuca ich, więc i oni nie szukają jego towarzystwa. Killer tkwi w pułapce: z jednej strony rozpaczliwie pragnie, z drugiej sam na to nie pozwala. Biorąc pod uwagę zwrotkę o matce, powodem tego może być przeszłość, pochodzenie, przeznaczenie...
Czyżby kompleks Edypa?
Cytat: ida w 07 Październik 2008, 17:02:44
Myślę, że tego mordercę można by też potraktować mniej dosłownie...
Dla mnie to przede wszystkim ktoś, kto odpychając innych ludzi, zarazem pragnie z nimi kontaktu. W wyraźny dla nich sposób odrzuca ich, więc i oni nie szukają jego towarzystwa. Killer tkwi w pułapce: z jednej strony rozpaczliwie pragnie, z drugiej sam na to nie pozwala. Biorąc pod uwagę zwrotkę o matce, powodem tego może być przeszłość, pochodzenie, przeznaczenie...
Ja zawsze tylko tak interpretowałem ten utwór i inne interpretacje uważam za błędne
Zwłaszcza ze He to He jest o samotności
Tekst But Yoy are very lonley mówi sam za siebie a potem mamy oktynuacje w House Wthi no Door Jakby Hammill najpierw opisywał bez złudzeń i brutalnie samotność "Killera" ludzkich dusz a potem wcielał sie w niego samego
Nigdy inaczej tego nie widziałem i nie zobaczę
Cytat: ida w 07 Październik 2008, 17:02:44
Myślę, że tego mordercę można by też potraktować mniej dosłownie...
Dla mnie to przede wszystkim ktoś, kto odpychając innych ludzi, zarazem pragnie z nimi kontaktu. W wyraźny dla nich sposób odrzuca ich, więc i oni nie szukają jego towarzystwa. Killer tkwi w pułapce: z jednej strony rozpaczliwie pragnie, z drugiej sam na to nie pozwala. Biorąc pod uwagę zwrotkę o matce, powodem tego może być przeszłość, pochodzenie, przeznaczenie...
Przyznam się, że ja na to nie wpadłem i teraz gdy przeczytałem tekst to wydaje mi się, że strzeliłaś w dziesiątkę.
Cytat: Godbluff w 08 Październik 2008, 02:34:53
Przyznam się, że ja na to nie wpadłem i teraz gdy przeczytałem tekst to wydaje mi się, że strzeliłaś w dziesiątkę.
Dziwie Ci sie
Ja tylko tak to interpretuje od zawsze
Cytat: polsetVDGG w 08 Październik 2008, 02:39:36
Dziwie Ci sie
Ja tylko tak to interpretuje od zawsze
Beowulf przyćmił mi umysł ;D
Po prostu nad tym tekstem się jakoś nigdy nie zastanawiałem
Cytat: Godbluff w 08 Październik 2008, 02:41:45
Cytat: polsetVDGG w 08 Październik 2008, 02:39:36
Dziwie Ci sie
Ja tylko tak to interpretuje od zawsze
Beowulf przyćmił mi umysł ;D
Po prostu nad tym tekstem się jakoś nigdy nie zastanawiałem
Tak jak mi z ta wypowiedzią o Nadziei w twórczości PH ;D
Ale jej nie zrozumiałeś :P
ps. bez odbioru w tej kwestii ;D
Nie bij bo sie nie obronie ;)