Kansas zagra 22 lipca 2014 roku w warszawskim klubie Progresja Music Zone.
Bogaty mamy ten rok atrakcyjne koncerty. Tylko jak finansowo wyrobić? Ja stosuję taktykę co miesiąc jeden bilet - mam już na Gazpacho, SBB i Yes :) Do Gniewkowa wstęp wolny... a przecież grają jeszcze Gabriel, Hackett, IQ, Pendragon, Airbag, Tangerine Dream i proszę - Kansas na dokładkę. Żadna kieszeń tego nie wytrzyma :/ Mam nadzieję, że to nie oznacza totalnej posuchy koncertowej w 2015 :))
Kansas lubię jednak nie aż tak bardzo by pójść ich obejrzeć :)
Dla mnie też nie jest to kapela ze ścisłej osobistej czołówki, ale jednak taka okazja na wspaniały koncert nie zdarza się co dzień :) Co by nie mówić to pierwsza liga.
Bardzo słabo znam Kansas, więc raczej nie pojadę. Ten temat to dla mnie inna nowa informacja - Tangerine Dream w Polsce. Kurde, nie wiedziałem!!! Super byłoby być.
No właśnie Kuba... zwłaszcza patrząc na nazwę trasy...
Nastał czas, kiedy wielkie zespoły będą odchodzić, a ich liderzy oraz członkowie po prostu kończyć swój żywot. Taka smutna kolej rzeczy. Żadne oczywiście odkrycie z mojej strony, ale to jest dziwny czas dla fana muzyki, bo kumulacja tego wszystkiego jest niesamowita i ciężko to ogarnąć. Życie jest kruche, a wielkie kapele kończą swoją działalność. Kiedy dzieje się to w podobnym czasie, w krótkim odstępie, jest to szokujące i jak wspomniałem, trudne do ogarnięcia.
A mnie te koncerty średnio pociągają. Jedynie na Gazpacho kupiłem bilet, ale tutaj zadecydował pewien dziwny sentyment. Szkoda, że Camel się do Polski nie wybiera... :(
Na chwilę obecną :P
Taa... Wczoraj zakończyła się druga trasa po reaktywacji. Może do trzech razy sztuka? ;)
Cytat: Kogut w 22 Marzec 2014, 17:47:59
Taa... Wczoraj zakończyła się druga trasa po reaktywacji. Może do trzech razy sztuka? ;)
jeśli nagrają kolejna płytę trasa z pewnością się odbędzie...pytanie tylko czy tak się stanie