Premiera styczeń 2013.
50 minut muzyki - 8 utworów.
http://www.riversideband.pl/pl/index.php
znowu dziwny tytuł :)
Za riversideband.pl:
"Kochani, jest nam niezwykle miło zakomunikować, że właśnie zakończyliśmy nagrania naszej najnowszej płyty ,,Shrine of New Generation Slaves"! Piąta płyta, pięć słów w tytule i ponad 50 minut zupełnie nowej muzyki. 8 kompozycji, z czego najkrótsza ,,Coda" będzie miała niecałe dwie minuty, a najdłuższa ,,Escalator Shrine" - ponad dwanaście. Pierwszy singiel będzie nosił tytuł ,,Celebrity Touch". Będzie go można usłyszeć już pod koniec listopada tego roku.
Premiera nowego Riverside to styczeń 2013. Trasa promująca płytę rusza w marcu 2013. Już niedługo więcej szczegółowych informacji na ten temat.
Dziękujemy Wam wszystkim za wsparcie i cierpliwość. Mamy nadzieję, że nowy album przypadnie Wam do gustu. Muzyka? Na razie możemy powiedzieć tylko tyle – jest inaczej, ale słychać, że to my! :)
Już za tydzień okładka i tracklista nowego albumu, pozostańcie z nami!"
Riverside – Shrine of New Generation Slaves
1. New Generation Slave (4:17)
2. The Depth of Self – Delusion (7:39)
3. Celebrity Touch (6:48)
4. We Got Used To Us (4:12)
5. Feel Like Falling (5:17)
6. Deprived (8:26)
7. Escalator Shrine (12:41)
8. Coda (1:39)
Więcej informacji:
http://www.riversideband.pl/pl/index.php
Oficjalny trailer albumu:
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=KOB8BCv9ZmE
I okładka pierwszego singla
Płyty wysluchałem dzisiaj kilka razy i coz moge powiedziec- panowie nagrali najlepszy moim zdaniem album od czasu Second life syndrome- bardzo energetyczny, pełny hard-rockowych odniesień do przeszłosci spod znaku Ołowianego sterowca; chwilami słychać też tutaj krautrocka, a nawet Tangerine dream z okresu płyty Pheadra. Najlepsze są oczywiście najdłuższe kompozycje- wielowatkowe i posiadające niesamowity nastrój The Depth of Self – Delusion oraz Escalator Shrine. Singlowy CT trochę odstaje od reszty nagrań jednak w kontekście całej płyty jak najbardziej pasuje do tej muzyki.
PS: a bonusowe improwizacje są przecudne- bardzo elektroniczne i jeszcze bardziej podobne do TD
A ja Wampirze pomarudzę...
Mnie płyta średnio się spodobała (po kilku przesłuchaniach). Nie wiem czemu, ale drażni mnie wokal (tym razem). Wg mnie za bardzo smęci (męczy).
Co do muzyki - bez większych zastrzeżeń. Fajne wykorzystanie hammondów, jakichś syntezatorów itp. Podejrzewam, że instrumentalną wersję albumu bym chwalił pod niebiosa.
Co do dysku z "Nocnymi sesjami" - majstersztyk. Chociaż to już "trochę inny" Riverside. Transowy (smooth-techno?), psychodeliczny; a nawet nieco jazzowy za sprawą saksofonu (w sesji 2). Jeśli mam być szczery - to gdyby tymi "Nocnymi sesjami" opleść "Memories in My Head" to byłby to w moim mniemaniu najlepszy album Riverside. A w takiej sytuacji moim ulubionym jest nadal "ADHD".
Cytat: ceizurac w 21 Styczeń 2013, 13:31:10
A ja Wampirze pomarudzę...
Mnie płyta średnio się spodobała (po kilku przesłuchaniach). Nie wiem czemu, ale drażni mnie wokal (tym razem). Wg mnie za bardzo smęci (męczy).
Co do muzyki - bez większych zastrzeżeń. Fajne wykorzystanie hammondów, jakichś syntezatorów itp. Podejrzewam, że instrumentalną wersję albumu bym chwalił pod niebiosa.
Co do dysku z "Nocnymi sesjami" - majstersztyk. Chociaż to już "trochę inny" Riverside. Transowy (smooth-techno?), psychodeliczny; a nawet nieco jazzowy za sprawą saksofonu (w sesji 2). Jeśli mam być szczery - to gdyby tymi "Nocnymi sesjami" opleść "Memories in My Head" to byłby to w moim mniemaniu najlepszy album Riverside. A w takiej sytuacji moim ulubionym jest nadal "ADHD".
wiedziałem ,po prostu wiedziałem ze Ci sie nie spodoba Ceizuracu :) już od pierwszego przesłuchania pomyślałem sobie : Herr Seemann będzie marudzić :D. A tak poważnie to SONGS w moim prywatnym rankingu płyt Riverside wciąż zajmuje mocne trzecie miejsce za SLS i Debiutem
Cytat: ceizurac w 21 Styczeń 2013, 13:31:10
A ja Wampirze pomarudzę...
Co do dysku z "Nocnymi sesjami" - majstersztyk. Chociaż to już "trochę inny" Riverside. Transowy (smooth-techno?), psychodeliczny; a nawet nieco jazzowy za sprawą saksofonu (w sesji 2).
przynajmniej tu się zgadzamy :)
a tymczasem panowie z Riverside jeszcze w tym roku rozpoczynają prace nad kolejnym albumem :)
http://www.riversideband.pl/pl/
Jako że szósty to pewnie będzie bardzo Ceizuracowo czyli ciężko :)
Cytat: Sebastian Winter w 16 Grudzień 2013, 18:19:56
a tymczasem panowie z Riverside jeszcze w tym roku rozpoczynają prace nad kolejnym albumem :)
http://www.riversideband.pl/pl/
Jako że szósty to pewnie będzie bardzo Ceizuracowo czyli ciężko :)
Czekam z niecierpliwością.