http://rateyourmusic.com/list/Frippotronic/uprawiam__2__avant_prog
Moja lista, nie ma Henry Cowa - bo jestem za cienki chyba na niego ;> Ciągle będę aktualizował.
Twoja lista uswiadamia mi jak malo wiem o tej muzyce. Znam stad tylko Magme (choc znam, to chyba za duze slowo) i raz czy dwa slyszalem Kultivator... reszte kojarze co najwyzej z nazyw (Univers Zero) albo wcale ;(
Cytat: Jurski w 22 Grudzień 2009, 10:21:29
Twoja lista uswiadamia mi jak malo wiem o tej muzyce. Znam stad tylko Magme (choc znam, to chyba za duze slowo) i raz czy dwa slyszalem Kultivator... reszte kojarze co najwyzej z nazyw (Univers Zero) albo wcale ;(
Warto się zainteresować :)
No i sie zainteresowalem i moge z czystym sumieniem napisac, ze Univers Zero nie jest mi juz znany tylko z nazwy :)
Cytat: Jurski w 29 Grudzień 2009, 13:22:48
No i sie zainteresowalem i moge z czystym sumieniem napisac, ze Univers Zero nie jest mi juz znany tylko z nazwy :)
Bardzo ciekawa muzyka, aczkolwiek wielokrotnie zarzucano jej to, że nadaje się bardziej jako soundtrack do jakiegoś horroru niż do słuchania, he he.
Ja ostatnio również jestem w opozycji i aktualnie zachwycam się takimi zespołami jak Henry Cow, Univers Zero, Art Zoyd, Art Bears, Slappy Happy czy Samla Mammas Manna. Muzyka wyjątkowo wymagająca ale jak już się mnie więcej załapie co tam jest grane to na pewno nie będzie chciało łatwo puścić.
Ja takie rzeczy musze dawkowac bardzo ostrożnie. Bycmoze wynika to z tego, ze jestem za "cienki w uszach" :) - doslownie i w przenosni. Generalnie nie stronie od Canterbury. Bardzo lubie takie rzeczy jak Caravan, Khan, cenie Hatfield and the North, Gong, Egg ale juz taki Henry Cow jest dla mnie zbyt "odjechany".
Nie wiem, czy wspominałem. Nowe Univers Zero, z 2010 roku - GENIUSZ!
Ja jakoś nigdy nie mogłem się przekonać do kakofonicznej nudy typu Gong. Magma też mnie swego czasu zanudziła potwornie. Z Canterbury niektóre rzeczy bardzo lubię, ale te wszystkie RIO, Zeuhl... Nie. Zdecydowanie wolę jakieś psychodeliczne rozjazdy niż ten cały "awangardowy" zgiełk.
Cytat: Kogut w 04 Maj 2014, 17:35:42
Ja jakoś nigdy nie mogłem się przekonać do kakofonicznej nudy typu Gong. Magma też mnie swego czasu zanudziła potwornie. Z Canterbury niektóre rzeczy bardzo lubię, ale te wszystkie RIO, Zeuhl... Nie. Zdecydowanie wolę jakieś psychodeliczne rozjazdy niż ten cały "awangardowy" zgiełk.
z tych klimatów polecam grupę Henry cow i ich wspaniały album Unrest- kilka lat temu zrobił niemałą furorę na tym forum :) starsi forumowicze pewnie pamiętają
Cytat: Sebastian Winter w 04 Maj 2014, 19:59:30
z tych klimatów polecam grupę Henry cow i ich wspaniały album Unrest- kilka lat temu zrobił niemałą furorę na tym forum :) starsi forumowicze pewnie pamiętają
Henryk Krowa rządzi!
Cytat: Kogut w 04 Maj 2014, 17:35:42
Ja jakoś nigdy nie mogłem się przekonać do kakofonicznej nudy typu Gong. Magma też mnie swego czasu zanudziła potwornie. Z Canterbury niektóre rzeczy bardzo lubię, ale te wszystkie RIO, Zeuhl... Nie. Zdecydowanie wolę jakieś psychodeliczne rozjazdy niż ten cały "awangardowy" zgiełk.
Cytat: Sebastian Winter w 04 Maj 2014, 19:59:30
Cytat: Kogut w 04 Maj 2014, 17:35:42
Ja jakoś nigdy nie mogłem się przekonać do kakofonicznej nudy typu Gong. Magma też mnie swego czasu zanudziła potwornie. Z Canterbury niektóre rzeczy bardzo lubię, ale te wszystkie RIO, Zeuhl... Nie. Zdecydowanie wolę jakieś psychodeliczne rozjazdy niż ten cały "awangardowy" zgiełk.
z tych klimatów polecam grupę Henry cow i ich wspaniały album Unrest- kilka lat temu zrobił niemałą furorę na tym forum :) starsi forumowicze pewnie pamiętają
Cytat: Sylvie w 04 Maj 2014, 22:19:43
Cytat: Sebastian Winter w 04 Maj 2014, 19:59:30
z tych klimatów polecam grupę Henry cow i ich wspaniały album Unrest- kilka lat temu zrobił niemałą furorę na tym forum :) starsi forumowicze pewnie pamiętają
Henryk Krowa rządzi!
Ja pamiętam oczywiście ale jego tego nie lubiłem nigdy. Magmy też nie lubię