Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Kuba

Strony: 1 ... 33 34 [35] 36
511
Ciekawy album, bardzo dobry,  ale nie przesadzajmy z ocenami, nie jest genialny, genialne albumy były przede wszystkim wcześniej, szczególnie... Jakby wyznaczał ścieżkę muzyczną płytą kolejnym, nowofalowe granie Petera się zaczyna.

 1. Pushing Thirty - 7,5; "I still can be, I still can be Nadir!"
 2. The Second Hand 7,5 - beat faktycznie rządzi i ten lajtowy sax  :D
 3. Trappings - 7
 4. The Mousetrap (Caught In) - 7
 5. Energy Vampires - 7,5;  >:D
 6. If I Could - 10; tekst piękny, w sumie mógłbym go tu wkleić cały hehe ("I've been locked in my problems, you seemed prepared to wait...") Hammill w całej okazałości, "Love Songs"!
 7. The Future Now - 8; "make life worth more than dreams"
 8. Still In The Dark - 7,5; klimat jak z Close As This :)
 9. Mediaevil - 10; po pierwszym przesłuchaniu tych chórków prawie padłem na kolana heh
10. A Motor-Bike In Africa - 7; ahh te rytmy  :P
11. The Cut - 7,5; fajny ten pogłos w wokalu, ogólnie jak na cztery minuty to dzieje się nawet.
12. Palinurus (Castaway) - 7, muzycznie, klimatem rzecz bardzo podobna do The Mousetrap.

512
Dla mnie najlepszy album Hammilla w latach osiemdziesiątych. Piekielnie równa płyta. Zero zgrzytów. Piosenkowo-rockowy, sporo gitary, bębnów, brakuje mi takiego Petera jak tu. Mimo wszystko mamy też trochę mroku i ciemniejszych klimatów. Urozmaicony krążek, mogę go słuchać i słuchać.

 1. Breakthrough - 8; niech stracę  :P
 2. My Experience - 7,5; "My heart goes like a rocket, the feeling's so strong!"  ;D
 3. Ophelia - 6; balladowy Hammill rzecz jasna jest cudowny, jednak w mojej opinii chociażby "Byrds", lub "Vision" z nim wygrywa na luzie.
 4. Empress's Clothes - 7,5; "she won't make you go, but she won't let you stay"  ??? hehe
 5. Glue - 7; klimatem podobne do Breakthrough, dobra rzecz.
 6. Hesitation - 7,5; lubię taką tematykę, muzycznie utwór trzyma poziom albumu [ok].
 7. Sitting Targets - 9; ta gitara akustyczna  :o, mam zboczenie na punkcie tego kawałka, rzadko kiedy jadę autem o nim nie pamiętam haha
 8. Stranger Still - 9; kto nie zna tego uczucia... jesteśmy w nowym mieście, niby jakaś nowość, ale jemy posiłek sami, jest znów kurewsko,  po staremu, bez zmian... Muzycznie ciekawa rzecz. Na początku piękny fortepian, a później to dziwadło - niby... psychodelia(?) i te klawisze (smyczki?) w środku. Jedna z najmocniejszych pozycji na albumie.
 9. Sign - 7,5;
10. What I did - 8; z racji, że jestem fanem twórczości Jimi'ego Hendrixa  O0 ("Are you Experience?" samo się przypomina) u mnie wysoko... No i to zakończenie! hehehe
11. Central Hotel - 7,5; świetne solo saksofonu.

513
Lubię ten album, chociaż jest potrzebny klimat by go sobie posłuchać. Kapitalnie można się przy nim wyciszyć, przesadnie nie zbaczając w jakieś ciemne uliczki, nie dołujące. Podoba mi się jego konwencja, trzeba być niezwykłym kompozytorem żeby stworzyć coś takiego, taki zbiór piosenek, coś tak muzycznie minimalistyczne, ale jednocześnie przykuwające uwagę.

1. Too many of my Yesterdays - 10;  zastanawiam się tu nad bonusem, ale może się skusze później. Niesamowita utwór.
2. Faith - 7
3. Empire of delight - 7
4. Silver - 8; jedyny utwór, który odstaje trochę od reszty, przede wszystkim wokalnie, moc Hammilla daje tutaj o sobie znać.
5. Beside the one you love - 5,5
6. Other old cliches - 7,5
7. Confidence - 8; Jest tu cholera jakiś optymizm, który ubóstwiam, oczywiście nie można mówić o całości, przesłanie jest jego trochę inne, ale gdy słyszę słowa w postaci: "In confidence we sail across the seven seas", albo "I'm in good form, I'm feeling fine" jakoś sama gęba się śmieje i powiedziałbym, że nawet żyć się chce  ;D
8. Sleep Now - 6,5; kokosów punktowych ode mnie nie będzie, ale fajnie się przy tym zasypia  :P

514
ja tam nie wiem jak mozna Still lifee nie lubić- toz to arcydzielo 0=0 0=0 0=0 O0

Kurde, kto tak powiedział? ;D

515
1. Lemmings (including COG) - 9,5 p.
2. Man-Erg - 10 p.
3. A Plague of Lighthouse Keepers - 13 p.

Ciężko tu o obiektywizm.  0>[

...Plaga Latarników gromi, wzrusza i porusza, powala, telepie, szarpie, rozpiernicza na kawałki, zniewala, kręci flaki i słowa "I start to freak and find that I am overcome..." stają się realne.   >:D

516
Faktycznie szalejecie z dychami :P

1. The Undercover Man - 7 p.
2. Scorched Earth - 8 p.
3. Arrow - 9 p.
4. The Sleepwalkers - 10 p

Mój ulubiony album VDGG, choć nie najlepszy (wiem, złożone to dość hehe). Mam spory sentyment do niego. Lubię w nim tą siłę Hammilla, power Guya, jednolite brzmienie kapeli, choć trzeba przyznać, że już w tym okresie zespół miał (co słychać) mniej do powiedzenia. Te formy są bardziej zwarte, nie ma tyle zgiełku co wcześniej. Jednak brzmieniowo bardziej odpowiada mi zespół po pierwszej reaktywacji. Godbluff tekstowo niestety (a może to i dobrze, jakieś urozmaicenie?) jakieś inne rejony. Zawsze ciężko było mi rozszyfrować ten album pod względem tekstowym.

517
1. Pilgrims - 9 p.
2. Still Life - 10 p.
3. La Rossa - 8 p.
4. My Room - 10 p.
5. Childlike Faith in Childhood's End - 9 p.

- Pilgrims. Tam śpiewa anioł - tak pomyślałem jak przesłuchałem pierwszy raz ten utwór.
- Nie dam premii dla Still Life, wiem, okrutny jestem... wyręczyliście mnie :)
- Kiedyś w La Rossa denerwował mnie Hammill i jego małpka :). W ogóle ten klimat w tym kawałku jest szalony.
- My Room kontrastuje... tekst i muzyka... Peter wypowiada słowa w sumie dość spokojnie jak na ich znaczenie, co zawsze mnie dziwiło. Dla mnie wersje live przebijają studyjną właśnie ze względu za lepszy wokal.
- Do Childlike zawsze miałem słabość. Może ten leciutki optymizm? Albo Kraków? :D

Wg mnie po 'He to He" i Pawn Hearts najlepszy album Generatora. Jeśli nie jest najlepsza, to na pewno najbardziej dojrzała. I właściwie jakoś pogodny ten album (o zgrozo!). Jak przy innych zbiera mi się na głębokie przemyślenia i włączam sobie je w nie najlepszych chwilach, jak tu Still Life działa inaczej, chce się bardziej żyć po wysłuchaniu tej płyty.

518
1. Killer - 10 p.
2. House with no Door - 8 p.
3. The Emperor in his War Room - 9 p.
*4. Lost - 12 p.
5. Pioneers over c - 10 p.

Nie potrafię inaczej, absolutnie powalający album. Lost to jeden z moich ulubionych utworów VDGG. Każde przesłuchanie killera w oryginale powoduje u mnie szok - jak można mieć odwagę by mówić (o sobie?) w "ten" sposób tak dosłownie i bez żadnego wstydu i kompleksów?  :o Mało kto tak potrafi. Nie chodzi mi o artystów, w ogóle ludzi między nami... Tematyka krążka pewnie nie jednemu bliska. Zawsze lubiłem w 'H to He' za równowagę (a właściwie zachowanie proporcji) pomiędzy tekstami a muzyką. Obie kwestie są mistrzowskie.

* Po zastanowieniu, Lost przypada mój trzeci bonus, czyli "dwunastka". Rozważałem jeszcze dać tą ocenę "Żółtej Febrze" za kapitalny tekst, muzykę, ale nie będę was tu szokował  ;D.

519
1. When She Comes - 8 p.
2. A Place to Survive - 6,5 p.
3. Masks - 6 p.
4. Meurglys III, The Songwriters Guild - 11 p. (a co należy mu się!)
5. Wondering - 7 p.

Mam nadzieje, że powyższe oceny nie wydają się krzywdzące dla innych, będę się starał jakoś w miarę sprawiedliwie oceniać.

World Record to bardzo dobry, równy album, lubię go, szczególnie pewną perłę, jednak do geniuszu mu sporo brakuje. Meurglys III dostał coś ode mnie ekstra, za genialny tekst (ma ktoś w domu serdecznego pieska i masę kwiatków w domu?  8)), no i za porywającą muzykę, szczególnie za riff gitarowy (8:20  >:D) i jazdę bez trzymanki w pewnych momentach przeplatającymi się z spokojniejszymi fragmentami. Idealne 20 minut na refleksję nad... samym sobą...

- When She Comes zawsze lubiłem, powalają flety/saksofony Jaxona, nie do odtworzenia na koncercie, Peter też daje radę.
- Kocham w Place To Survive tą rytmikę i darcie mordy pH :)... no i oczywiście tą improwizację pod koniec utworu.
- Za Masks, poza tekstem nic nigdy mnie nie przykuwało (nie licząc fajnego motywu gitarowego), utwór trochę się rozchodzi, rozwleka.
- Wondering kapitalnie odstaje od całości, zupełnie nie pasuje do całości, lecz właśnie dlatego pasuje na zakończenie. Cudna muzyka, cudowny śpiew.

Ps.

Brawa za pomysł z tym głosowaniem, świetnie Panowie (i Panie)! :)

520
Tłumaczenia PH / Odp: Teksty / Tłumaczenia - budowa
« dnia: 17 Maja 2009, 20:02:01 »
Plaga Latarników jest fascynująca, ale przebrnąć przez tłumaczenie to istny karambol :). Kiedyś próbowałem tłumaczyć, ale ciężka sprawa, aczkolwiek przebrnąłem przez "Eyewitness". Emil Škoda, radzę uważać przy tłumaczeniu S.H.M. bo można mieć ciarki na plecach hehe...

521
Dwa bilety miałem zarezerwowane, ale niestety nie udało mi się dotrzeć. No cóż, trudno. Wierzę, że jeszcze kiedyś będzie okazja, "chociaż" solo... 

Dzięki wam za treściwe relacje i kilka fotek.

522
Ankiety hammillowe / Odp: Peter Hammill Solowe płyty czy VdGG
« dnia: 13 Lutego 2009, 16:40:06 »
Solo.

Ale ale...

Zespół szanse ma nikłe, nie zagłębiam się w wartości merytoryczne, sentymenty itp... Peter "nieprzerwanie trwa", a zespół miał działalność zawieszoną nie raz, więc szanse ma już na starcie bardzo małe :).

523
Ankiety van der graafowe / Odp: Plaga Mergulów...
« dnia: 13 Lutego 2009, 16:34:29 »
Pewnie, że 'Plaga Latarników' ;).

Przyznam szczerze, że nie łatwy to kawałek chleba, ale początkowe słowa "Still waiting for my saviour..." powodują zawsze u mnie ciarki heh.

Zastanawiam się z jakim utworem można by zestawić 'Latarników' by były jakieś w miarę wyrównane szanse ;). Meurglys nie ukrywajmy, został troszkę w tyle w ankiecie :D.

524
Ankiety van der graafowe / Odp: Najlepsze utwory na "World Record"
« dnia: 13 Lutego 2009, 16:21:28 »
Tym razem poszło łatwo  ;D

Meurglys III i When She Comes.


525
Ankiety van der graafowe / Odp: Who am the only one?
« dnia: 13 Lutego 2009, 16:19:24 »
Ciężko jednym słowem. Nie wiem czym się kierować by coś wybrać :). Album cholernie spójny.

Ok, już wiem. Pójdę z duchem czasu i teraźniejszości :D. Aktualnie tekstowo blisko mi do Killera i na niego oddaje głos. A niech będzie.

Strony: 1 ... 33 34 [35] 36