Autor Wątek: Still Life  (Przeczytany 17201 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline ceizurac

  • (цеиэурац)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 14765
  • Płeć: Mężczyzna
  • booty
    • Zobacz profil
Still Life
« dnia: 30 Stycznia 2009, 13:43:45 »
Cytuj
"jestem jej [żony] w martwej naturze"
Ja po bym tego tak nie tłumaczył ale poznająć prawdziwy sens utworu słowa te mogą faktycznie wywołać ciarki na plecach.

Ja słucham "Still Life" w wykonaniu solowego Hammilla to zawsze mam ciarki na plecach.
A tak sobie pomyślałem, że skoro utwór ten "powstał na motywach opowiadania science-fiction", które Hammill napisał w młodości, to może treść (ta końcówka przede wszystkim) dotyczy może jakichś eksperymentów genetycznych a może to jest o androidach itp...? Wiem, że to trochę śmieszna interpretacja, ale tak mi to przyszło do głowy.  :D
« Ostatnia zmiana: 31 Stycznia 2009, 00:48:17 wysłana przez Desdemona »
There’s the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can’t believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it’s al behind you.

There’s the thing, for all you know
it’s time to let go.

Godbluff

  • Gość
Odp: Still Life
« Odpowiedź #1 dnia: 30 Stycznia 2009, 18:30:36 »
Cytuj
"jestem jej [żony] w martwej naturze"
Ja po bym tego tak nie tłumaczył ale poznająć prawdziwy sens utworu słowa te mogą faktycznie wywołać ciarki na plecach.

Ja słucham "Still Life" w wykonaniu solowego Hammilla to zawsze mam ciarki na plecach.
A tak sobie pomyślałem, że skoro utwór ten "powstał na motywach opowiadania science-fiction", które Hammill napisał w młodości, to może treść (ta końcówka przede wszystkim) dotyczy może jakichś eksperymentów genetycznych a może to jest o androidach itp...? Wiem, że to trochę śmieszna interpretacja, ale tak mi to przyszło do głowy.  :D

Utwór jest science-fiction ponieważ Hammill rozważa tutaj kwestie nieśmiertelności.

"now the Immortals are here.
At the time, it seemed a reasonable course
to harness all the force of life
without the threat of death,
but soon we found that boredom and Interia
are not negative, but all the law we know,
and dead are Will and words like survival."


Chcielibyśmy być nieśmiertelni ale czy tak naprawdę byłby to dla nas dobre?
W utworze Still Life Hammill wyobraża sobie sytuacji, w której można dokonać wyboru między życiem wiecznym a śmiercią. Wybór nieśmiertelności

"Arrival at immunity from all age, all fear and all end...
Why do I pretend?
Our essence is distilled
and all familiar taste is now drained,
and though purity is maintained,
it leaves us sterile,
living through the millions of years,
a laugh as close as any tear....
Living, if you claim that all
that entails is
breathing, eating, defecating,
screwing, drinking,
spewing, sleeping, sinking ever down and down
and ultimately passing away time
which no longer has any meaning"

Żyjąc miliony lat śmiejemy się już tylko przez łzy
Oddychamy, jemy, wydalamy, pieprzymy się, pijemy, klniemy, śpimy
Coraz bardziej na dno schodzimy i obserwujemy upływ czasu,
Który dla nas nie ma już żadnego znaczenia…

Tutaj widać, że odnajduje wyraźny zawód w życiu wiecznym

„What is the dullest and bluntest of pains,
such that my eyes never close without feeling it there?
What abject despair demands an end
to all things of infinity?
If we have gained, how do we now meet the cost?
What have we bargained, and what have we lost?
What have we relinquished, never even knowing
it was there?”

Zakładając, że w życiu wiecznym można doznać wiecznej ekstazy (która w końcu mogłaby stać się uporczywie nudna)
Trzeba również przyjąć możliwość istnienia wiecznego cierpienia…

Utwór wraz z najnowszymi naukowymi odkryciami przestaje być już taki fiction ponieważ niedawno odkryto gatunek meduz, które wraz z osiągnięciem pewnego wieku ich proces starzenia odwraca się… Tak może dziać się w nieskończoność twierdzą naukowcy….

Proszę przenieść do rozmowy o tekstach!
« Ostatnia zmiana: 31 Stycznia 2009, 00:48:42 wysłana przez Desdemona »

Desdemona

  • Gość
Odp: Still Life
« Odpowiedź #2 dnia: 31 Stycznia 2009, 00:49:48 »
Proszę przenieść do rozmowy o tekstach!

Przeniosłam do nowego wątku "Still Life", czyli tutaj.
 

Godbluff

  • Gość
Odp: Still Life
« Odpowiedź #3 dnia: 04 Lutego 2009, 23:42:47 »
Czy ktoś wie kto to jest ta La Rossa? Kiedyś widzałem perfum o takiej nazwie ale tutaj chodzi o osobę więc w wikipedi znalazłem Rokosalone http://pl.wikipedia.org/wiki/Roksolana, której imię można zapisać w formie "La Rossa". Jednak nie pasuje mi ona do koncepcji utworu gdzie "La Rossa" jest obiektem pożądania.

Edit: Może ma to coś wspólnego z miastem Bolonia? VdGG czesto przecież tam grywali

http://en.wikipedia.org/wiki/Bologna

A może to jakaś tajemnicza ubrana w czerwień niewiasta ;D
« Ostatnia zmiana: 05 Lutego 2009, 00:07:41 wysłana przez Wobbler »

Offline LukaszS

  • (ЛукашС)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 2860
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Still Life
« Odpowiedź #4 dnia: 05 Lutego 2009, 00:07:42 »
ja tam znalazłem w Poznaniu http://larosarossa.pl/index.php , ale chyba nie o to chodziło  :D
There is so much sorrow in the world,
there is so much emptiness and heartbreak and pain.
Somewhere on the road we have all taken a wrong turn...
how can we build the right path again?

Godbluff

  • Gość
Odp: Still Life
« Odpowiedź #5 dnia: 05 Lutego 2009, 00:11:20 »
ja tam znalazłem w Poznaniu http://larosarossa.pl/index.php , ale chyba nie o to chodziło  :D

Chyba właśnie jednak o to ;D La Rossa to chyba po prostu w rozumieniu Hammilla obiekt pożądania, na tej stronce mamy sporo takich obiektów ;D

No to chyba możemy powiedzieć "one more mystery explained" ^-^

Offline ceizurac

  • (цеиэурац)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 14765
  • Płeć: Mężczyzna
  • booty
    • Zobacz profil
Odp: Still Life
« Odpowiedź #6 dnia: 06 Lutego 2009, 10:56:29 »
La Rossa to po prostu Alice.  :)
There’s the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can’t believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it’s al behind you.

There’s the thing, for all you know
it’s time to let go.

Godbluff

  • Gość
Odp: Still Life
« Odpowiedź #7 dnia: 06 Lutego 2009, 15:43:56 »
La Rossa to po prostu Alice.  :)

To raczej nie jest Alice. La Rossa jest tylko obiektem pożądania, czymś przelotnym, na jedną noc. Alice to poważny związek, który trwał 7 lat :)

Offline ceizurac

  • (цеиэурац)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 14765
  • Płeć: Mężczyzna
  • booty
    • Zobacz profil
Odp: Still Life
« Odpowiedź #8 dnia: 06 Lutego 2009, 20:36:49 »
La Rossa to po prostu Alice.  :)

To raczej nie jest Alice. La Rossa jest tylko obiektem pożądania, czymś przelotnym, na jedną noc. Alice to poważny związek, który trwał 7 lat :)

["La Rossa" and "Still Life" clearly refer to Hammill's relationship with Alice, a topic that later would be fully covered in 'Over'.]

Znalazłem taki cytat na
http://home.clara.net/rlowther/vdggdisc.html
There’s the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can’t believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it’s al behind you.

There’s the thing, for all you know
it’s time to let go.

Godbluff

  • Gość
Odp: Still Life
« Odpowiedź #9 dnia: 06 Lutego 2009, 22:08:16 »
La Rossa to po prostu Alice.  :)

To raczej nie jest Alice. La Rossa jest tylko obiektem pożądania, czymś przelotnym, na jedną noc. Alice to poważny związek, który trwał 7 lat :)

["La Rossa" and "Still Life" clearly refer to Hammill's relationship with Alice, a topic that later would be fully covered in 'Over'.]

Znalazłem taki cytat na
http://home.clara.net/rlowther/vdggdisc.html

Pisanie, że utwór Still Life odnosi się do Alice nie ma w tekście żadnego uzasadnienia. Osoba, która to napisała widocznie niezbyt dogłębnie przestudiowała utwór. O centralnym temacie utworu już pisałem i jestem przekonany, że nie jest nim Alice. Alice również nie jest La Rossa ponieważ La Rossa jest niespełnionym pragnieniem.
"Like the monkey I dance to a strange tune:
when all of these years I've longed to lie with you,
I've bogged myself down in the web of talk,
quack philosophy and sophistry -
at physciality I've always baulked,
like the man in the chair who believes it's
beyond him to walk."

Po tym fragmencie można wnioskować iż chodzi o osobę do której czuł pożądanie, pragną jej przez wiele lat lecz powstrzymywał się przed tym uczuciem. Jeśli La Rossa jest utworem o Alice to chyba musieliby żyć oni w jakimś celibacie nie dając sobie możliwości zaspokojenia pragnienia…
Przygoda z La Rossa mogła mieć miejsce ale to niedługo po rozstaniu z Alice czego dowodem może być utwór Lost & Found (czyt, doszło do spełnienia)
"Put on your red dress, baby.
'Cause we're going out tonight,
put on your high-heeled sneakers,
Everything's going to be alright?"

Czy ta kobieta nie przypomina La Rossy(the red one) ?, mamy opis jak wygląda
Czerwona sukienka, wysokie obcasy…
Przywodzi to na myśl typowy obiekt westchnień mężczyzn modny w latach 70.

Offline ceizurac

  • (цеиэурац)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 14765
  • Płeć: Mężczyzna
  • booty
    • Zobacz profil
Odp: Still Life
« Odpowiedź #10 dnia: 17 Sierpnia 2009, 11:43:58 »
Już wiem skąd się wzięła "La Rossa"  ;D
There’s the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can’t believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it’s al behind you.

There’s the thing, for all you know
it’s time to let go.

Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 20312
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Still Life
« Odpowiedź #11 dnia: 17 Sierpnia 2009, 12:19:08 »
dobre  :D
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Offline ceizurac

  • (цеиэурац)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 14765
  • Płeć: Mężczyzna
  • booty
    • Zobacz profil
Odp: Still Life
« Odpowiedź #12 dnia: 17 Sierpnia 2009, 13:27:16 »
Takie piwo podawali przed/w trakcie/po koncertem VDGG w Trieście 2.08.2009.  0=0
There’s the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can’t believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it’s al behind you.

There’s the thing, for all you know
it’s time to let go.

Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 20312
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Still Life
« Odpowiedź #13 dnia: 17 Sierpnia 2009, 15:52:33 »
PH to chyba niepijący teraz jest  0=0 0=0 O0
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Offline Hajduk

  • Koneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 1040
    • Zobacz profil
Odp: Still Life
« Odpowiedź #14 dnia: 24 Sierpnia 2017, 09:46:56 »
Czy ten wywiad czegoś wam nie przypomina?
https://przekroj.pl/spoleczenstwo/historia-sie-nie-skonczyla-tomasz-stawiszynski

Na przykład taka konstatacja:
Nieśmiertelność to idea przerażająca. Wyobraźmy sobie, że jesteśmy w stanie, w którym żadna poszczególna chwila nie ma właściwie znaczenia, bo przed nami rozciąga się ogromna perspektywa trwania przez setki lat.