Autor Wątek: Pawn Hearts  (Przeczytany 64705 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Godbluff

  • Gość
Odp: Pawn Hearts
« Odpowiedź #15 dnia: 03 Października 2008, 19:23:29 »
Ekspert z Ciebie :)
Ale Droga Ido (jak to czytasz) On nie zna Incoherence i The Fall on The House of Usher ;D

A z Ciebie Ekspert-Wyjadacz :)
Byłem kiedyś z dziewczyną co socjologie studiowała i czasami czytałem sobie jej ksiązki.

Jak już wcześniej pisałem na te płyty jeszcze przyjdzie czas :)

Desdemona

  • Gość
Odp: Pawn Hearts
« Odpowiedź #16 dnia: 03 Października 2008, 21:25:56 »
No ja nie wiedziałam, ale za to mogę wszystkich zbanować, Hennos też :D

Godbluff

  • Gość
Odp: Pawn Hearts
« Odpowiedź #17 dnia: 03 Października 2008, 23:43:16 »
No ja nie wiedziałam, ale za to mogę wszystkich zbanować, Hennos też :D


Dyktatorka jedna ;D

Offline Polset

  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 6624
  • Płeć: Mężczyzna
  • Michał Sz. (Polset)
    • Zobacz profil
    • Polset on YouTube
Odp: Pawn Hearts
« Odpowiedź #18 dnia: 03 Października 2008, 23:43:59 »
No ja nie wiedziałam, ale za to mogę wszystkich zbanować, Hennos też :D


Dyktatorka jedna ;D

Des(domina) ;D
I cieszę się że jestem sam. Samotnie łatwiej myśleć i łatwiej tańczyć kiedy już poumierają wszyscy"

Offline ida

  • Koneser
  • Nowy użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 5
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Pawn Hearts
« Odpowiedź #19 dnia: 04 Października 2008, 18:35:22 »
dzięki! nie miałam pojęcia o tej "legendzie". ta koncepcja upadku-samobójstwa zaślepionego społeczeństwa do mnie przemawia.

teraz też rozumiem, co te lemingi robią w morzu w Plague of Lighthouse Keepers:)

a co do mnie, to dodam jeszcze, że vdgg znam od niedawna i, na razie, tylko niewielki wycinek dyskografii. (w ogóle prog rock jako taki zainteresował mnie bardziej dopiero niedawno, chociaż rocka z lat 60./70. słucham od zawsze). pierwszym kawałkiem jaki poznałam był Killer i od razu uderzył mnie w nim tekst. to co pisze Hammill, to najbliższe mi emocjonalnie teksty jakie w życiu słyszałam. no i oczywiście pozostają one nierozłączne z muzyką, która ma naprawdę genialny klimat i po prostu bardzo mi pasuje.

Offline ceizurac

  • (цеиэурац)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 14765
  • Płeć: Mężczyzna
  • booty
    • Zobacz profil
Odp: Pawn Hearts
« Odpowiedź #20 dnia: 04 Października 2008, 18:47:17 »
dzięki! nie miałam pojęcia o tej "legendzie". ta koncepcja upadku-samobójstwa zaślepionego społeczeństwa do mnie przemawia.

teraz też rozumiem, co te lemingi robią w morzu w Plague of Lighthouse Keepers:)

a co do mnie, to dodam jeszcze, że vdgg znam od niedawna i, na razie, tylko niewielki wycinek dyskografii. (w ogóle prog rock jako taki zainteresował mnie bardziej dopiero niedawno, chociaż rocka z lat 60./70. słucham od zawsze). pierwszym kawałkiem jaki poznałam był Killer i od razu uderzył mnie w nim tekst. to co pisze Hammill, to najbliższe mi emocjonalnie teksty jakie w życiu słyszałam. no i oczywiście pozostają one nierozłączne z muzyką, która ma naprawdę genialny klimat i po prostu bardzo mi pasuje.

Cieszę się, że nasze forumowe wyjaśnienia cośkolwiek pomogły.  :)
I oczywiście zapraszamy do częstych odwiedzin na naszym forum.  8)
There’s the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can’t believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it’s al behind you.

There’s the thing, for all you know
it’s time to let go.

Desdemona

  • Gość
Odp: Pawn Hearts
« Odpowiedź #21 dnia: 04 Października 2008, 19:30:20 »

a co do mnie, to dodam jeszcze, że vdgg znam od niedawna i, na razie, tylko niewielki wycinek dyskografii. (w ogóle prog rock jako taki zainteresował mnie bardziej dopiero niedawno, chociaż rocka z lat 60./70. słucham od zawsze).


No to sporo pracy przed Tobą, VDGG może zbyt wiele płyt nie nagrał, ale PH solo owszem :)
Zapraszam do pisania na forum - czeka nagroda ;)

Offline Hennos

  • Central Scrutinizer
  • Ekspert-wyjadacz
  • *
  • Wiadomości: 1038
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Polska strona o VdGG i Peterze Hammillu
Odp: Pawn Hearts
« Odpowiedź #22 dnia: 04 Października 2008, 19:34:53 »

a co do mnie, to dodam jeszcze, że vdgg znam od niedawna i, na razie, tylko niewielki wycinek dyskografii. (w ogóle prog rock jako taki zainteresował mnie bardziej dopiero niedawno, chociaż rocka z lat 60./70. słucham od zawsze).


No to sporo pracy przed Tobą, VDGG może zbyt wiele płyt nie nagrał, ale PH solo owszem :)
Zapraszam do pisania na forum - czeka nagroda ;)


Czeka, czeka 8)
Without deviation from the norm, progress is not possible - F. Zappa.

Godbluff

  • Gość
Odp: Pawn Hearts
« Odpowiedź #23 dnia: 05 Października 2008, 12:20:08 »
dzięki! nie miałam pojęcia o tej "legendzie". ta koncepcja upadku-samobójstwa zaślepionego społeczeństwa do mnie przemawia.

teraz też rozumiem, co te lemingi robią w morzu w Plague of Lighthouse Keepers:)

a co do mnie, to dodam jeszcze, że vdgg znam od niedawna i, na razie, tylko niewielki wycinek dyskografii. (w ogóle prog rock jako taki zainteresował mnie bardziej dopiero niedawno, chociaż rocka z lat 60./70. słucham od zawsze). pierwszym kawałkiem jaki poznałam był Killer i od razu uderzył mnie w nim tekst. to co pisze Hammill, to najbliższe mi emocjonalnie teksty jakie w życiu słyszałam. no i oczywiście pozostają one nierozłączne z muzyką, która ma naprawdę genialny klimat i po prostu bardzo mi pasuje.

To bardzo dobrze, że zwracasz szczególna uwagę na teksty Hammilla bo w jego przypadku to głównie one decydują o wartości utworów. Teksty są faktycznie wyjątkowo emocjonalne co w połączeniu z pełnym ekspresji wokalem  i niesamowitą muzyką daje praktycznie dzieło fenomenalne. Ja jeszcze nigdy wcześniej nie słyszałem tak dobrze „dobranej” muzyki do tekstu. W przypadku VdGG nawet jeśli na początku może się wydawać, że jest to jakiś dziwny chaos czy brak dopasowania to już po bliższej znajomości z tekstem dochodzi się do wniosku, że pierwsze wrażenie było zupełnie błędne.

Ja bym już teraz wręczył Ci nagrodę za dobre pytanie i bardzo przekonywujące uzasadnienie powodów zainteresowania muzyką Hammilla ale niestety nie mam takiej mocy. Mogę (?) tylko zdradzić, że nagrodą jest przepustka do tajnego działu gdzie czeka wiele pysznych smakołyków :)

Offline Polset

  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 6624
  • Płeć: Mężczyzna
  • Michał Sz. (Polset)
    • Zobacz profil
    • Polset on YouTube
Odp: Pawn Hearts
« Odpowiedź #24 dnia: 05 Października 2008, 12:38:06 »
dzięki! nie miałam pojęcia o tej "legendzie". ta koncepcja upadku-samobójstwa zaślepionego społeczeństwa do mnie przemawia.

teraz też rozumiem, co te lemingi robią w morzu w Plague of Lighthouse Keepers:)

a co do mnie, to dodam jeszcze, że vdgg znam od niedawna i, na razie, tylko niewielki wycinek dyskografii. (w ogóle prog rock jako taki zainteresował mnie bardziej dopiero niedawno, chociaż rocka z lat 60./70. słucham od zawsze). pierwszym kawałkiem jaki poznałam był Killer i od razu uderzył mnie w nim tekst. to co pisze Hammill, to najbliższe mi emocjonalnie teksty jakie w życiu słyszałam. no i oczywiście pozostają one nierozłączne z muzyką, która ma naprawdę genialny klimat i po prostu bardzo mi pasuje.

To bardzo dobrze, że zwracasz szczególna uwagę na teksty Hammilla bo w jego przypadku to głównie one decydują o wartości utworów. Teksty są faktycznie wyjątkowo emocjonalne co w połączeniu z pełnym ekspresji wokalem  i niesamowitą muzyką daje praktycznie dzieło fenomenalne. Ja jeszcze nigdy wcześniej nie słyszałem tak dobrze „dobranej” muzyki do tekstu. W przypadku VdGG nawet jeśli na początku może się wydawać, że jest to jakiś dziwny chaos czy brak dopasowania to już po bliższej znajomości z tekstem dochodzi się do wniosku, że pierwsze wrażenie było zupełnie błędne.

Ja bym już teraz wręczył Ci nagrodę za dobre pytanie i bardzo przekonywujące uzasadnienie powodów zainteresowania muzyką Hammilla ale niestety nie mam takiej mocy. Mogę (?) tylko zdradzić, że nagrodą jest przepustka do tajnego działu gdzie czeka wiele pysznych smakołyków :)


Ja na tym forum jestem zwykle jestem tym który jak naj później dawał by odpowiednie statusy Ale widząc osobę zafrapowaną twórczością Hammilla ,która go jak rozumiem słabo zna
jestem rwiesz ZA! ,bo szykuje sie nam nowy pewnie wytrawny fan 
I cieszę się że jestem sam. Samotnie łatwiej myśleć i łatwiej tańczyć kiedy już poumierają wszyscy"

Offline ida

  • Koneser
  • Nowy użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 5
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Pawn Hearts
« Odpowiedź #25 dnia: 05 Października 2008, 20:12:09 »

To bardzo dobrze, że zwracasz szczególna uwagę na teksty Hammilla bo w jego przypadku to głównie one decydują o wartości utworów. Teksty są faktycznie wyjątkowo emocjonalne co w połączeniu z pełnym ekspresji wokalem  i niesamowitą muzyką daje praktycznie dzieło fenomenalne. Ja jeszcze nigdy wcześniej nie słyszałem tak dobrze „dobranej” muzyki do tekstu. W przypadku VdGG nawet jeśli na początku może się wydawać, że jest to jakiś dziwny chaos czy brak dopasowania to już po bliższej znajomości z tekstem dochodzi się do wniosku, że pierwsze wrażenie było zupełnie błędne.


Tak!
Ktoś kiedyś napisał na Laście (last.fm), że muzyka VdGG jest za bardzo oparta na tekstach i nie można jej zrozumieć w "muzyczny sposób". Coś w tym jest, ale dla mnie to nie jest wada. To jest niesamowite, jak w utworach VdGG tekst i muzyka ściśle się łączą, w czym wielką rolę odgrywa wokal. Hammill naprawdę potrafi modulując głos oddawać różne odcienie emocji, nadając słowom znaczenie... 

A poza tym w piosenkach Hammilla to jest fajne, że mimo całej ponurości i niezrozumiałości świata, on zawsze daje nadzieję, każe szukać odpowiedzi. Zauważyłam, że dużą nadzieję pokłada w samym istnieniu czasu i przyszłości. To widać w Lemingach: po co przyspieszać śmierć, tylko czas może nam pomóc, musimy próbować…

Muszę sobie zastrzec, że wszystkie moje spostrzeżenia opierają się tylko na H to He, Pawn Hearts i Still Life, bo tylko te płyty na razie znam, i to nie do końca, bo tak naprawdę żeby zrozumieć piosenkę potrzebuję chwili z tekstem na papierze, długopisem i słownikiem. A poza tym tyle jest jeszcze tyle innych zespołów i albumów do poznania, ale coś mi mówi, że teraz ostro zabiorę się do Van der Graafu:) (a solo Hammilla chyba potem, chyba, że polecacie mi inaczej?)

Desdemona

  • Gość
Odp: Pawn Hearts
« Odpowiedź #26 dnia: 05 Października 2008, 20:19:19 »
Ida niniejszym uroczyście otrzymuje rangę konesera :)

Godbluff

  • Gość
Odp: Pawn Hearts
« Odpowiedź #27 dnia: 05 Października 2008, 20:31:16 »
Myślę ,że po albumy solo możesz też spokojnie sięgać bo np. THE SILENT CORNER AND THE EMPTY STAGE mógłby być nagrany pod szyldem VdGG. Polecałbym spróbować Hammilla z różnych okresów np. bardzo piękne And Close As This a dla kontrastu bardzo mroczne Silent Corner

Offline Polset

  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 6624
  • Płeć: Mężczyzna
  • Michał Sz. (Polset)
    • Zobacz profil
    • Polset on YouTube
Odp: Pawn Hearts
« Odpowiedź #28 dnia: 05 Października 2008, 20:51:33 »
A poza tym w piosenkach Hammilla to jest fajne, że mimo całej ponurości i niezrozumiałości świata, on zawsze daje nadzieję, każe szukać odpowiedzi. Zauważyłam, że dużą nadzieję pokłada w samym istnieniu czasu i przyszłości. To widać w Lemingach: po co przyspieszać śmierć, tylko czas może nam pomóc, musimy próbować…


Pisanie mrocznych tekstów bez dawania nadziei to swego rodzaju kicz a przynajmniej cos bezsensownego i prowadzającego donikąd.
Bo po co słuchać ze jest ze jak to bez znaczenia i nie da sie nic z tym zrobić?
"Pokazywanie palcem" tego co jest "nie tak" ma sens tylko kiedy pa to służyć polepszeniu czegoś
Musi byc do tego nadzieje inaczej pisanie piosenek nie miało by sensu :)
Hammill to doskonale wie.
« Ostatnia zmiana: 05 Października 2008, 20:59:46 wysłana przez Desdemona »
I cieszę się że jestem sam. Samotnie łatwiej myśleć i łatwiej tańczyć kiedy już poumierają wszyscy"

Godbluff

  • Gość
Odp: Pawn Hearts
« Odpowiedź #29 dnia: 05 Października 2008, 22:12:25 »
Pisanie mrocznych tekstów bez dawania nadziei to swego rodzaju kicz a przynajmniej cos bezsensownego i prowadzającego donikąd.
Bo po co słuchać ze jest ze jak to bez znaczenia i nie da sie nic z tym zrobić?


Ja nie widzę nic bezsensownego ani tym bardziej kiczowatego w mrocznych tekstach, które nie dają nadziei. Co do tego, że wszystkie utwory Hammilla dają nadzieje to też jest mi się ciężko zgodzić ponieważ w większości przypadków wcale nie widzę nadziei. Jak utwór ma wymowę taką, że np. czeka nas śmierć i już nigdy nie zobaczymy się ze swoimi bliskimi to gdzie tutaj jest nadzieja? Mniej więcej Singularity taki właśnie jest. Oczywiście jest tam radosne Our Eyes Give it Shape ale to nie jest mroczny utwór z nadzieją tylko manifest radości, że jeszcze może żyć i cieszyć się tym życiem.

Musi byc do tego nadzieje inaczej pisanie piosenek nie miało by sensu :)


Dlaczego ma nie mieć sensu? Prawdziwe utwory (czyt. niekomercyjne) nie mają za zadanie dawać nadziei tylko ilustrować odczucia autora. Dzielenie się własnymi odczuciami to naturalna potrzeba człowieka. Gdy czytasz jakąś lirykę i masz wrażenie, że myślisz dokładnie tak samo jak autor i mógłbyś się pod nią podpisać to bez względu na to jaką ma wymowę to i tak Ci się spodoba.


Hammill to doskonale wie

A czytałeś w jakimś wywiadzie, że Hammill tak twierdzi? Bo jeśli tak twierdzi to chyba pierwszy raz będę musiał się z nim niezgodzić ;D

Ciekawa dyskusja się robi :P