Autor Wątek: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam  (Przeczytany 251111 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline ceizurac

  • (цеиэурац)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 14019
  • Płeć: Mężczyzna
  • booty
    • Zobacz profil
Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
« Odpowiedź #1815 dnia: 26 Września 2020, 15:46:39 »
Chris DeVito "Coltrane według Coltrane'a. Wywiady z Johnem Coltrane'em" - ciekawa pozycja o genialnym saksofoniście.
There’s the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can’t believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it’s al behind you.

There’s the thing, for all you know
it’s time to let go.

Offline ceizurac

  • (цеиэурац)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 14019
  • Płeć: Mężczyzna
  • booty
    • Zobacz profil
Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
« Odpowiedź #1816 dnia: 27 Września 2020, 21:01:13 »
Robert J. Szmidt "Per aspera ad astra" (cykl: Pola dawno zapomnianych bitew: Bukowski (tom 1) - bardzo udana space-opera.
There’s the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can’t believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it’s al behind you.

There’s the thing, for all you know
it’s time to let go.

Offline ceizurac

  • (цеиэурац)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 14019
  • Płeć: Mężczyzna
  • booty
    • Zobacz profil
Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
« Odpowiedź #1817 dnia: 29 Września 2020, 19:15:21 »
Szczepan Twardoch "Pokora" - kolejna genialna powieść pisarza z Pilchowic.

Pożądanie. Władza. Uległość.
Co stracisz walcząc o godność?
Epicka powieść o rewolucji, wojnie i miłości.
11 listopada 1918.
Leutnant Alois Pokora wychodzi ze szpitala na ulice zrewoltowanego Berlina. Stary świat się skończył. La Belle Époque umarła w okopach I wojny światowej. Nowy świat rodzi się w bólach: na froncie zachodnim i podczas rewolucji, przetaczającej się przez pokonane Niemcy.
Alois nie należał do starego świata, nie należy też do nowego. Syn górnika z Górnego Śląska, zrządzeniem losu wyrwany z proletariackiej rodziny, wszędzie spotyka się z pogardą i odrzuceniem. Samotny i prześladowany, wierzy tylko w erotyczną relację z perwersyjną, dominującą Agnes. Jednak w świecie, który się skończył, nic nie jest prawdziwe.
Pokora to porywająca powieść o miłości, wojnie i rewolucji. Epicka historia o Berlinie i Śląsku, o Niemcach i Polakach, o podziałach społecznych i etnicznych. O pożądaniu, władzy, uległości i cenie, jaką płaci się w walce o godność.
There’s the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can’t believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it’s al behind you.

There’s the thing, for all you know
it’s time to let go.

Offline ceizurac

  • (цеиэурац)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 14019
  • Płeć: Mężczyzna
  • booty
    • Zobacz profil
Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
« Odpowiedź #1818 dnia: 02 Października 2020, 12:23:44 »
David Brin "Słoneczny nurek" (pierwszy tom cyklu "Wspomaganie") - ciekawa s-f.

Żadna z obdarzonych inteligencją ras wszechświata nie przetrwała bez przewodnictwa opiekunów - żadna, z wyjątkiem ludzkości. Ale jeśli w zamierzchłej przeszłości nasi opiekunowie rozpoczęli wspomaganie rasy ludzkiej, to dlaczego nas porzucili? Ekspedycja "Słoneczny Nurek" przygotowuje się w grotach okrążających Słońce Merkurego na najdonioślejszą wyprawę w historii ludzkości. Ta wyprawa do wrzącego piekła Słońca ma odkryć nasze ostateczne przeznaczenie w kosmicznym porządku życia.
There’s the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can’t believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it’s al behind you.

There’s the thing, for all you know
it’s time to let go.

Offline LenoreLazuli

  • Koneser
  • Zaawansowany użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 387
    • Zobacz profil
Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
« Odpowiedź #1819 dnia: 02 Października 2020, 18:35:53 »
Carlos Ruiz Zafón - Cień Wiatru
Uneindeutig
Für immer: Neu

Offline Jurski

  • Koneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 2469
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
« Odpowiedź #1820 dnia: 03 Października 2020, 23:47:31 »
biografia Metalliki autorstwa Micka Walla

Offline LenoreLazuli

  • Koneser
  • Zaawansowany użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 387
    • Zobacz profil
Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
« Odpowiedź #1821 dnia: 06 Października 2020, 20:29:56 »
Carlos Ruiz Zafón - Gra anioła
Uneindeutig
Für immer: Neu

Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 18626
  • Płeć: Mężczyzna
    • 15788940
    • Zobacz profil
Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
« Odpowiedź #1822 dnia: 10 Października 2020, 20:18:07 »
Anna Kaszuba-Dębska - Bruno. Epoka genialna - "Niepokojący, barwny portret Schulza – artysty niepowtarzalnego.
Jako dziecko: piąty. Najmłodszy syn Jakuba Schulza i Henrietty z domu Kuhmerker. Po śmierci ojca i brata: jedyny żywiciel rodziny. Jako uczeń: wybitny. Jako nauczyciel: nieznoszący swojej pracy. Za sprawą Xięgi Bałwochwalczej: nazywany przez niektórych szerzycielem pornografii. Dzięki Zofii Nałkowskiej: geniusz awangardy. W Drohobyczu: artysta wyjątkowy. W żydowskim getcie: jeden z wielu mu podobnych, którego śmierć nie znaczy nic.
Pozostały po nim niekompletne listy, legenda o niedokończonej powieści, baśniowe malowidła ścienne wykonane podczas wojny dla synka gestapowca. I miano jednego z najważniejszych prozaików 20-lecia międzywojennego, o którego Sklepach cynamonowych słyszał każdy Polak"


Znakomita, wyczerpująca biografia tego wyjątkowego artysty- bezwzględnie polecam bo to nie tylko książka o Schulzu ale także i o czasach w jakich żyl i pisał- dzięki niej lepiej można zrozumieć przedziwne światy jakie wykreował w swoich opowiadaniach
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 18626
  • Płeć: Mężczyzna
    • 15788940
    • Zobacz profil
Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
« Odpowiedź #1823 dnia: 17 Października 2020, 20:08:07 »
M.R. James - Opowieści starego antykwariusza - "Po raz pierwszy w pełnym wydaniu zbiór najlepszych opowieści grozy M. R. Jamesa – najsłynniejszego po H. P. Lovecrafcie klasyka gatunku.
Ze specjalnie do tej edycji napisanym wstępem i bibliografią znawcy ghost stories i fantasy Marka S. Nowowiejskiego.
Zawiera piętnaście legendarnych „opowieści starego antykwariusza” zilustrowanych przez Antoniego Sobeckiego"


Bardzo dobre, klimatyczne opowiadania w starym, dobrym stylu- polecam, szczególnie teraz na długie jesienne noce....
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Offline Jurski

  • Koneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 2469
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
« Odpowiedź #1824 dnia: 21 Października 2020, 08:41:11 »
Olga Tokarczuk "Prawiek i Inne Czasy", biografia Arctic Monkeys

Offline ceizurac

  • (цеиэурац)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 14019
  • Płeć: Mężczyzna
  • booty
    • Zobacz profil
Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
« Odpowiedź #1825 dnia: 22 Października 2020, 09:16:03 »
Marcin Sitko "Rysiek Riedel we wspomnieniach".

Craig Alanson "Dzień Kolumba" - science-fiction na wesoło.

Walczyliśmy po złej stronie wojny, której nie mogliśmy wygrać. I to były te dobre wieści.
Ruharowie uderzyli w Dzień Kolumba. Niewinnie dryfowaliśmy sobie na naszej błękitnej kropce, jak rdzenni mieszkańcy Ameryki w 1492 roku. Za horyzontem pojawiły się okręty technologicznie zaawansowanej, agresywnej kultury i BUM! Skończyły się stare, dobre czasy, kiedy tylko ludzie zabijali siebie nawzajem. Cóż, Dzień Kolumba. Pasuje.
Gdy na porannym niebie znów pojawiły się obce okręty międzygwiezdne, tym razem należące do Kristangów, którzy rozgromili Ruharów, myśleliśmy, że nas uratowano. Siły Ekspedycyjne Narodów Zjednoczonych wyruszyły wraz z Kristangami, naszymi nowymi sojusznikami, na wojnę z Ruharami. I tak oto, zamiast walczyć w Nigerii jako żołnierz Armii Stanów Zjednoczonych, teraz walczę w kosmosie. Ale to wszystko było kłamstwem. Nie powinniśmy nawet byli walczyć z Ruharami.
Może lepiej zacznę od początku…
There’s the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can’t believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it’s al behind you.

There’s the thing, for all you know
it’s time to let go.

Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 18626
  • Płeć: Mężczyzna
    • 15788940
    • Zobacz profil
Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
« Odpowiedź #1826 dnia: 22 Października 2020, 14:02:34 »
Jaume Cabre - Podróż zimowa - "Podróż zimowa przypomina wielowątkową opowieść, zapowiadającą opus magnum Cabrégo – Wyznaję.
Płatny morderca na tropie płatnego mordercy, na którego życie także ktoś nastaje. Szemrany szlifierz diamentów z Amsterdamu, który próbuje wkraść się w łaski łódzkiego jubilera. Człowiek, którego kaszel niesie śmierć. Pianista, który podczas recitalu widzi w pierwszym rzędzie Franza Schuberta, choć ten nie żyje od 150 lat. Kataloński organmistrz surowo ukarany za zbrodnię, przy której nawet nie był obecny. To ledwie garstka bohaterów, których Jaume Cabré wyprawił w podróż.
Kataloński mistrz zwodzi i bawi się z czytelnikiem – na poważnie, z przymrużeniem oka, rubasznie. Miesza plany czasowe i wątki. Prowokuje: na przykład, czy J.S. Bach był twórcą muzyki dodekafonicznej albo czy istnieje najbardziej przesłodzony kawałek? Prowadzi wyrafinowaną grę. Podsuwa fałszywe tropy, fałszywe cytaty, z nonszalancją powołuje się na nieistniejące autorytety, z premedytacją myli rzeczywistość z fikcją.
Każde opowiadanie jest zaskoczeniem. Każde w swej – jak pisze Cabré – „pozornej przeciętności” kryje prawdy najważniejsze. Miłośnicy katalońskiego pisarza pokochają Podróż zimową, podobnie ci, dla których będzie to pierwsze spotkanie z jego prozą"


Drugi raz czytam ten zbiór opowiadań i znowu mi się podoba - dużo tutaj odniesień do muzyki- nie tylko klasycznej ale i również rockowej - na przykład do King Crimson ( bohater jednego z opowiadań jest wielkim fanem KC)
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Offline ceizurac

  • (цеиэурац)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 14019
  • Płeć: Mężczyzna
  • booty
    • Zobacz profil
Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
« Odpowiedź #1827 dnia: 25 Października 2020, 17:20:51 »
Nancy Kress "Księżyc prawdopodobieństwa" - bardzo dobre s-f.

Człowiek sięgnął gwiazd dzięki systemowi tuneli czasoprzestrzennych – reliktów starożytnej, od dawna nieistniejącej już rasy. Sukces ten ma jednak swoją cenę. W głębi Galaktyki ludzie trafiają na Fallerów, obce istoty, których jedynym celem jest niszczenie inteligentnego życia w kosmosie. Wybucha wojna, a nasza cywilizacja jest w niej stroną przegrywającą.
W tych niepewnych czasach dochodzi do odkrycia nowej planety. Zamieszkuje ją preindustrialna cywilizacja, która doświadcza tak zwanej „dzielonej rzeczywistości” – wszyscy obywatele są praktycznie jednomyślni. Zespół ziemskich naukowców wyrusza na Świat, by zbadać ten fenomen, nie zdając sobie sprawy, że misja ta jest tylko przykrywką dla znacznie ważniejszej operacji wojskowej.
Jeden z księżyców tej planety jest bowiem gigantycznym i tajemniczym artefaktem pozostawionym przez twórców wrót do gwiazd… i kluczem do wygrania wojny.
There’s the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can’t believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it’s al behind you.

There’s the thing, for all you know
it’s time to let go.

Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 18626
  • Płeć: Mężczyzna
    • 15788940
    • Zobacz profil
Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
« Odpowiedź #1828 dnia: 06 Listopada 2020, 20:10:44 »
Stanisław Lem - Wysoki Zamek - "Wysoki Zamek powstał w okresie największych triumfów pisarskich Lema jako autora fantastyki, ale do niej nie należy. Jest autoportretem pisarza z okresu dzieciństwa, dociekliwą, nie oszczędzającą siebie, ale też pełną humoru historią o rodzeniu się i kształtowaniu jego osobowości, inteligencji i wyobraźni. Na tle panoramy międzywojennego Lwowa Lem czyni siebie samego bohaterem opowieści o dojrzewaniu - nie mniej atrakcyjnej i pełnej zaskoczeń niż fantastyczne fabuły. Bo też po co zagląda się w dzieciństwo? Najpierw z przyczyn sentymentalnych i dla rekonstrukcji minionego świata. Potem jednak po to, by siebie - dojrzałego - zrozumieć i w centrum panoramy zbudować Wysoki Zamek sensu, pomnik przymierza między dawnymi a nowymi laty."

przepięknie napisana powieść o sile pamięci i o próbach (często nieskutecznych) okiełznania jej- polecam nie tylko wielbicielom pisarza
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Offline ceizurac

  • (цеиэурац)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 14019
  • Płeć: Mężczyzna
  • booty
    • Zobacz profil
Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
« Odpowiedź #1829 dnia: 09 Listopada 2020, 21:38:50 »
Kelley Robin D.G. "Thelonious Monk. Geniusz inny niż inni" - świetna biografia mistrza fortepianu; bardzo dobre nakreślenie historii Ameryki, rasizmu, niewolnictwa itp.

John Scalzi "Upadające imperium/Imperium w płomieniach/Ostatnia Imperoks" - czyli 3 tomy cyklu The Interdependency. Bardzo dobre science-fiction.
Naszym Wszechświatem rządzi fizyka, więc podróżowanie szybciej niż prędkość światła nie jest możliwe. Tak było, dopóki nie odkryto Nurtu – pozawymiarowego pola, do którego możemy uzyskać dostęp w określonych punktach Czasoprzestrzeni, a ono niesie nas do innych światów, krążących wokół innych gwiazd.
Ludzkość wyruszyła z Ziemi w kosmos i z czasem zapomniała o swoim rodzimym świecie, tworząc nowe imperium, Wspólnotę, której etos mówi, że żadna z placówek zamieszkanych przez człowieka nie jest w stanie przetrwać bez pozostałych. To stanowi barierę dla międzygwiezdnych wojen, ale też system kontroli władców nad imperium.
Nurt jest wieczny, ale nie statyczny – tak jak rzeka zmienia swój bieg, odcinając różne światy od reszty ludzkości. Kiedy przemieszczanie się Nurtu zostaje odkryte – co może się zakończyć odizolowaniem wszystkich miejsc zamieszkanych przez człowieka poprzez uniemożliwienie podróży szybszych niż prędkość światła – troje ludzi: naukowiec, kapitan statku kosmicznego oraz cesarzowa Wspólnoty, prowadzą wyścig z czasem, żeby zbadać co, jeśli w ogóle cokolwiek, da się uratować z międzygwiezdnego imperium, znajdującego się na krawędzi rozpadu.
There’s the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can’t believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it’s al behind you.

There’s the thing, for all you know
it’s time to let go.