Ankieta

Które z płyt Hammilla z lat 70-tych uważasz za najlepsze?

Fool's Mate (1971)
1 (1.8%)
Chameleon in the Shadow of the Night (1973)
5 (8.8%)
The Silent Corner and the Empty Stage (1974)
17 (29.8%)
In Camera (1974)
17 (29.8%)
Nadir's Big Chance (1975)
2 (3.5%)
Over (1977)
6 (10.5%)
The Future Now (1978)
3 (5.3%)
pH7 (1979)
6 (10.5%)

Głosów w sumie: 19

Autor Wątek: Lata 70-te to złote lata  (Przeczytany 23332 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Polset

  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 6571
  • Płeć: Mężczyzna
  • Michał Sz. (Polset)
    • 2864531
    • Zobacz profil
    • Polset on YouTube
Odp: Lata 70-te to złote lata
« Odpowiedź #30 dnia: 21 Grudnia 2008, 22:09:27 »
Postanowiłem wziąć udział w ankietach, bo muzykę należy opisywać, porównywać i oceniać. Postaram się w miarę możliwości uzasadniać swoje wybory.

1. Chameleon In The Shadow Of The Night (1973)
uzasadnienie: pierwszy w pełni autorski album Hammilla, po rozwiązaniu (jak wiemy czasowym) VdGG, bardzo kameralny, a jednocześnie szczery i emocjonalny. I jak to w przypadku muzyki kameralnej "trudny" w odbiorze (bo w muzyce kameralnej nie da się zamaskować braków kompozytorskich efekciarskimi aranżacjami). Uznałbym, że nawet ryzykowny. Minimalistyczny i ekshibicjonistyczny.

2. In Camera (1974)
uzasadnienie: Wielokrotnie zastanawiałem się, czy nie jest to najlepsza płyta Petera w ogóle. Odnoszę wrażenie, że tu wszystko zestawione jest ze sobą w sposób idealny, kameralne ballaby ("Ferret"), dramatyczne sągi o miłości ("Again"), egzystecjalne rozterki (zaaranżowany na kwartet gitarowy i głos "The Comet, The Course, The Tail" i mellotronowo-syntezatorowy "Faint-Heart", do tej grupy dorzucić jeszcze trzeba "(No More) The Sub-mariner"), rockowy werw ("Tapeworm" z zaskakującą polifoniczną wstawką wokalną - na marginesie, pierwotnie rozpisaną jako gitarowy riff), szaleństwo ("Gog", częściowo rozwijający koncowe pytanie "The Comet" o to czy droga wiodąca do Nieba nie prowadzi nas do piekła) i eksperymenty z muzyką konkretną ("Magog"), zawiastun eksperymentów i poszukiwań w dziedzinie muzyki instrumentalnej w przyszłości. Hammill osiąga tu równowagę między tym co praywatne, osobiste, a tym co powszechne ogólne, archetypiczne.

3. Nadir's Big Chance (1975)
uzasadnienie: Nadir za odwagę, bezkompromisowość i podejmowanie ryzyka. Za dwuakordowy rockowy czad w utworze tytułowym, kolejne trafne spostrzeżenia o miłości ("Been Alone So Long" - wiem, że to kompozycja Smitha i "Shingle Song") i funkowy "Two Or Three Spectres" (podobnie jak "Nadir's" trafnie opisująca przemysł płytowy. dostaje się w nim decydentom wielkich wytwórni, działowi marketingu, pismakom, muzykom, a w końcu głupiej i bezmyślnej publiczności. Zdumiewa mnie, że opis odnoszący się do końcówki 1974 roku jest tak bardzo aktualny 34 lata później).
 
na koniec: Proponowałbym inny sposób przeprowadzania ankiet. Nie wybierać trzech bądź jednego albumu piosenki, tylko ustawiać je w hierarchii. Skoro albumów wydanych w latach 70-tych jest osiem, to należy wskazać preferowane przez siebie kolejność. I miejscu pierwszemu przyznać 8 punktów, drugiemi siedem i tak dalej a ostatniemu - jeden punkt.
W moim przypadku wygladałoby to tak.
1. Chameleon In The Shadow Of The Night
2. In Camera
3. Nadir's Big Chance
4. The Silent Corner And The Empty Stage
5. Over
6. The Future Now
7. Fool's Mate
8. pH7
Przydałoby się, swój wybór uzasadniać, bo jest to ciekwasze dla uczestników ankiety (muszą opisać dlaczego dokonali takiego wyboru) a także dla czytających posty (bo mogą się zapoznać z uzasadnieniami innych i jakoś do nich odnieść). Przyznam, że malo mnie interesuje, że coś się komuś po prostu podoba, albo czegoś nie rozumie. Chcialbym wiedziec dlaczego tak jest. Dlaczego inni wybierają jeden album ponad inny. Ja opisałem tylko pierwsza trójkę, bo w tej ankiecie wybieramy trzy najlepsze (według nas) albumy Petera Hammilla wydane w latach 70-tych.

Nie zgadzam sie. Nie wiele jest płyt Hammilla które zasługują na 1 punkt. Gwiazdki będą dobre do recenzji a nie tutaj. Z uzasadnianiem to też zły pomył ,nie zawsze sie umie to często uczucia .Nie mieszajmy ankie z recenzjami ,bo chyba to tego ta propozycja sie sprowadza.   
I cieszę się że jestem sam. Samotnie łatwiej myśleć i łatwiej tańczyć kiedy już poumierają wszyscy"

Godbluff

  • Gość
Odp: Lata 70-te to złote lata
« Odpowiedź #31 dnia: 21 Grudnia 2008, 23:49:53 »
1.    The Silent Corner and the Empty Stage
Uzasadnienie:
Modern- Jeden z moim ulubionych utworów solo Hammilla. O czym ten utwór? Chyba o zagrożeniach jakie niesie szeroko rozumiana urbanizacja i od możliwości całkowitego uzależnienia się od takiego stylu życia. Utwór też można chyba odczytać jako refleksje na temat życia w społeczeństwie, tekst skupia się oczywiście głównie na tych negatywnych aspektach. Po zdaniu all the citizens are contagiously insane.... mamy jakby muzyczną ilustrację do wcześniej wypowiedzianych słów, muzyka staje się niemal psychodeliczna, dziwna, przerażająca…. Modern dla mnie to arcydzieło, którego jeszcze niestety do końca nie rozumiem. Kolejnym arcydziełem jest na pewno The Lie (Bernini's St. Theresa). Znakomicie przekazane słownie i muzycznie refleksja nad wiarą w kontekście religijnym.
Forsaken Gardens- Refleksja nad własnym ego, czy zamykanie się w sobie na pewno jest dla nas dobre? Fantastycznie porównanie naszego życia do ogrodu ale jeśli się nie mylę wcześniej już ktoś w poezji stosował takie porównania. Tekst jest na pewno piękny i prawdziwy…
A Louse is not a Home- Możliwe, że jest to opus magnum albumu. Na pewno najbardziej progresywna kompozycja, wiele zmian tempa, emocji oraz dość skomplikowany wielowątkowy tekst, który można rozpatrywać na wielu płaszczyznach.
Album jako całość jest bardzo mroczny, może być znakomity do wprowadzenia w twórczość Petera Hammilla ponieważ łączy to co najlepsze z jego solowej kariery jak i podczas gry w VdGG

2.   In Camera
Uzasadnienie:
Przede wszystkim teksty. Znakomita refleksja w no-more (submariner) nad tym jak dorosłość okazuję się często być rozczarowaniem naszych dziecięcych marzeń… Polecam szczególnie wersję bonusową z remasterowanej wersji płyty, dla mnie opus magnum solo Hammilla. Później mamy sporo krytyki wobec Kościoła i wiary, z którą człowiekowi jasno myślącemu trudno jest się nie zgodzić. Na koniec mamy apokaliptyczną ucztę w postaci Gog\Magog. Przy tym utworze wszystkie death-metalowe utwory o piekle stają się pięknymi bożonarodzeniowymi Kolendami.

3.   Over
Uzasadnienie:
Cóż wiele można napisać o Over… Jako całość dla mnie na pewno płyta terapeutka. Płyta bardzo osobista, może stanowić znakomite lekarstwo na zerwanie z przeszłością…



Głosowanie z punktacją to bardzo dobry pomysł jednak nie wiem czy oprogramowanie forum przewiduje taką możliwość…
Faktycznie wybieranie 3 czy jednego albumu nie jest do końca słuszne bo zawsze może zabraknąć albo być nadto wyboru. Pomysł ustawiania utworów w hierarchii również popieram tylko czy istnieje taka możliwość…
« Ostatnia zmiana: 22 Grudnia 2008, 00:10:09 wysłana przez Wobbler »

Offline Hajduk

  • Koneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 972
    • Zobacz profil
Odp: Lata 70-te to złote lata
« Odpowiedź #32 dnia: 22 Grudnia 2008, 23:55:36 »
Cytuj
PolsetVdGG napisał: Nie zgadzam sie. Nie wiele jest płyt Hammilla które zasługują na 1 punkt. Gwiazdki będą dobre do recenzji a nie tutaj. Z uzasadnianiem to też zły pomył ,nie zawsze sie umie to często uczucia .Nie mieszajmy ankie z recenzjami ,bo chyba to tego ta propozycja sie sprowadza.   

Drogi PolsetVdGG, przepraszam, ale wydaje mi się, że nie zrozumiałeś co zaproponowałem. Nie chodzi o to, czy jakieś płyty Petera Hammilla zasługują na jeden punkt czy gwiazdkę czy też na pięć (choć i te o najniższej możliwej ocenie by się znalazły), ale o inny sposób przeprowadzania ankiety/plebiscytu, a co za tym idzie inny sposób sumowania punktów. Jesli ustawiam albumy w jakiejś kolejnosci, to ta z pierwszego miejsca dostaje najwięcej punktów w sumowaniu wyników, ostatnia dostaje jeden punkt (co nie znaczy, że ocaniamy ją w ocenie bezwzględnej jako plytę jednogwiazdkową). Zgadzam się z Wobblerem, że technicznie taki plebiscyt jest trudniejszy do przeprowadzenia na forum. Ale myślę, że wynik takiej ankiety byłby ciekwaszy, bardziej zróznicowany i chyba bardziej miarodajny.
Uasadnienie wyboru nie jest recenzją. Recenzja powinna być wnikliwa, obiektywna, opisowa, informatywna, porównawcza, oceniająca. Uzasadnienie, moze być mniej ścisłe, bardziej subiektywne, krótsze, może być komunikatywne, dowcipne i swobodne. W tej propozycji chodziło mi o to, by z jednej strony uczynić tego typu ankietę bardziej interesującą i dla uczestników i dla czytających jej wyniki. Chodzi po prostu o to, dlaczego uczestnik forum stawia jedne albumy ponad innymi. Tak jak zrobił to Wobbler - krótko i ciekawie. W zaznaczeniu trzech tytułów i kliknięciu myszką nie ma nic co dla inteligentnego odbiorcy - a za takowych uważam wszystkich obecnych i przyszłych uczestników dyskusji o VdGG - stanowiłoby jakiekolwiek intelektualne wyzwanie. Jeżeli dokonujemy jakiegoś wyboru, to powinniśmy wiedzieć dlaczego, a więc piszmy o tym! Mnie to ciekawi! I wiem dlaczego wybieram takie a nie inne płyty.
« Ostatnia zmiana: 23 Grudnia 2008, 02:12:09 wysłana przez Sylwia »

Offline Sylvie

  • Сильвия
  • Central Scrutinizer
  • Ekspert-wyjadacz
  • *
  • Wiadomości: 1235
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Lata 70-te to złote lata
« Odpowiedź #33 dnia: 23 Grudnia 2008, 02:17:37 »
[...]
Zgadzam się z Wobblerem, że technicznie taki plebiscyt jest trudniejszy do przeprowadzenia na forum. Ale myślę, że wynik takiej ankiety byłby ciekwaszy, bardziej zróznicowany i chyba bardziej miarodajny.
[...]

Oprogramowanie forum nie umożliwia przeprowadzenia głosowania w ten sposób, mało tego, ja nigdy nie widziałam na żadnym forum tego typu ankiet.
Chyba tylko w plebiscycie na płytę roku u Kosińskiego zastosowano tę metodę.
Ale tam użyto specjalnego skryptu wielokrotnego wyboru.
Ale niech Hennos się wypowie, być może istnieje jakaś modyfikacja, która to umożliwia.
Sens rozumiem i faktycznie, to mogłoby być ciekawe.

Something makes me nervous,
something makes me twitch...

Offline Hennos

  • Central Scrutinizer
  • Ekspert-wyjadacz
  • *
  • Wiadomości: 1022
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Polska strona o VdGG i Peterze Hammillu
Odp: Lata 70-te to złote lata
« Odpowiedź #34 dnia: 23 Grudnia 2008, 16:32:07 »
Takie głosowanie jest możliwe np. na forach używających skryptu vBulletin, ale on kosztuje 180 dolarów :)
My płyniemy na darmowym SMF, który domyślnie takiego bajeru nie ma.
Ale jeśli znajdę moda to umożliwiającego to go oczywiście zainstaluję.
Without deviation from the norm, progress is not possible - F. Zappa.

Godbluff

  • Gość
Odp: Lata 70-te to złote lata
« Odpowiedź #35 dnia: 23 Grudnia 2008, 16:34:09 »
Takie głosowanie jest możliwe np. na forach używających skryptu vBulletin, ale on kosztuje 180 dolarów :)
My płyniemy na darmowym SMF, który domyślnie takiego bajeru nie ma.
Ale jeśli znajdę moda to umożliwiającego to go oczywiście zainstaluję.


SMF to chyba open source jest, może ktoś napisze takiego moda? ;) Mamy chyba 2 informatyków na pokładzie

Offline Hennos

  • Central Scrutinizer
  • Ekspert-wyjadacz
  • *
  • Wiadomości: 1022
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Polska strona o VdGG i Peterze Hammillu
Odp: Lata 70-te to złote lata
« Odpowiedź #36 dnia: 23 Grudnia 2008, 16:40:03 »
Takie głosowanie jest możliwe np. na forach używających skryptu vBulletin, ale on kosztuje 180 dolarów :)
My płyniemy na darmowym SMF, który domyślnie takiego bajeru nie ma.
Ale jeśli znajdę moda to umożliwiającego to go oczywiście zainstaluję.


SMF to chyba open source jest, może ktoś napisze takiego moda? ;) Mamy chyba 2 informatyków na pokładzie

Każdy może napisać moda :)
Ale to wbrew pozorom nie jest takie proste, sporo modyfikacji na forum by to wymagało, choćby zupełnie nowego formularza wysyłania ankiety.
Nie wiem, czy ktoś już się tego podjął, nie widziałem jeszcze moda tak głęboko ingerującego w skrypty forum.
Najnowsza wersja SMF (2.0, która jeszcze jest betą nie nadającą się w sumie do użycia) także nie posiada takiej możliwości, chciaż zmodyfikowano ją sporo i pojawiło się wiele nowych bajerów.
Without deviation from the norm, progress is not possible - F. Zappa.

Offline Kuba

  • Koneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 616
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Lata 70-te to złote lata
« Odpowiedź #37 dnia: 13 Lutego 2009, 16:09:49 »
Moje głosy padły na:

The Silent Corner and the Empty Stage, In Camera oraz Over.

Cichy kącik jest genialny muzycznie, był to pierwszy album pH jaki usłyszałem i właśnie muzyka i sam wokal zrobił na mnie ogromne wrażenie. Dopiero później, gdy się zagłębiłem - teksty. Zawsze gdy odpalam tę płytę i słyszę gitarę akustyczną w "Modern" i słowa "Jericho's strange, throbbing with life at its heart" myślę sobie mniej więcej coś w stylu, "no dobra, zaczyna się, zobacz czy nikogo nie ma w pobliżu, kto zakłóci Ci słuchanie, zgaś światło i usiądź". Coś niesamowitego, co trwa dalej...
Nie będę się rozwodził na temat tego albumu, zwyczajnie jest potrzebny nowy wątek heheehe. Gdybym miał wybrać jedną płytę pH/VDGG, to byłaby właśnie ta. Geniusz, absolut.

In Camera weszła mi w krew, chyba tylko prócz "Ferret and the Featherbird", nie wiem jakoś czemu. Muzycznie nie mniej pomysłów wszędzie utkanych niż na poprzednim albumie, acz środki bardziej skromne. Fajnie, że na remasterze znalazło się miejsce na "Peel Session".

Over = teksty. Wracam tylko do tej płyty jak... kiedy potrzebuję ukojenia. Choć wielu osobom Over bezpośrednio kojarzy się z "This Side of the Looking Glass" i może faktycznie wielka to pieśń, ale całość jest przecież niesamowita, z " Time Heals" na czele.

Poza podium znajdzie się wielki buntownik, Pan Nadir :D.
How can I be free?
How can I get help?
Am I really me?
Am I someone else?

Offline Martha

  • Moderatorka Globalna
  • Aktywny użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 242
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Lata 70-te to złote lata
« Odpowiedź #38 dnia: 05 Czerwca 2009, 20:16:17 »
Silent Corner..., In Camera i The Future Now.
"Over" także jest wysoko, ale to dla mnie płyta niebezpieczna i nie mogę jej słuchać :)
Waiting for the doctor to come.

Offline Natalie

  • Натали
  • Central Scrutinizer
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 269
  • Płeć: Kobieta
    • 10189637
    • Zobacz profil
Odp: Lata 70-te to złote lata
« Odpowiedź #39 dnia: 15 Grudnia 2009, 22:23:19 »
"Silent Corner...", "In Camera", "The Future Now".
Some call me SATAN others have me GOD
some name me NEMO... I am unborn.

Offline Tercero

  • Тэгсего
  • Koneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 4067
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Lata 70-te to złote lata
« Odpowiedź #40 dnia: 26 Września 2016, 10:39:03 »
Chameleon in the Shadow of the Night
The Silent Corner and the Empty Stage
PH7

 ;D
...where I trade cigarettes in return for songs

Offline Kogut

  • Koneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 1260
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Lata 70-te to złote lata
« Odpowiedź #41 dnia: 27 Września 2016, 23:02:42 »
Chameleon, Silent Corner, In Camera.