Autor Wątek: Płyty Ro(c)ku 2020  (Przeczytany 5028 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 18627
  • Płeć: Mężczyzna
    • 15788940
    • Zobacz profil
Płyty Ro(c)ku 2020
« dnia: 02 Stycznia 2021, 13:14:58 »
i jak co roku zachęcam forumowiczów do podawania swoich typów- a oto moja 10 ulubionych płyt minionego roku:

1. Fish - Weltschmerz - nie mogło być inaczej: to najbardziej monumentalny album artysty- ponad 80 minut muzyki będącej swoistym rozliczeniem Fisha ze światem- a ze ubiegły rok był miejscami dość upiorny tak też i dźwięki na tej płycie do łatwych i przyjemnych nie należą
2. White Door - The Great Awakening - czyli najbardziej nieoczekiwana premiera ostatnich 12 miesięcy- chyba nikt też się nie spodziewał że muzycy będą w stanie nagrać tak ciekawy album, będący niczym wehikuł czasu co prowadzi nas do pierwszej połowy lat 80-tych
3. Tim Bowness & Peter Chilvers: Modern Ruins - chyba najpiękniejsza płyta minionego roku- bardzo hammillowska i poetycka
4. Lunatic Soul - Through Shaded Woods - kolejna odsłona cyklu Mariusza Dudy- tym razem podróży przez mroczne ostępy leśne towarzyszy nam muzyka w klimacie mrocznego skandynawskiego i słowiańskiego folku
5. Muzz - Muzz - zdecydowanie najciekawsza alt rockowa płyta ubiegłego roku: wielki ukłon w stronę klasyki gatunku plus cudowny nieco oldschoolowo-jazzowy klimat
6. Bob Dylan - Rough And Rowdy Ways- najlepszy album Dylana od lat- znakomite teksty plus muzyka odwołująca się wprost do jego arcydzieł z połowy lat 60-tych (szczególnie Blonde on Blonde)
7. Diorama - Tiny Missing Fragments - czyli chwilami porywający i mroczny synthpop
8. Brendan Perry - Songs of Disenchantment: Music from the Greek Underground - po 10 latach Perry powraca ze znakomitym albumem będącym swoistym hołdem artysty dla tradycyjnej muzyki greckich miast i przedmieść
9. Blackfield - For the Music - choć to bardziej solowa płyta Geffena niż klasyczny album Blackfield- wciąż jest to jednak pop rock na wysokim poziomie
10. Ex æquo : Pendragon- Love over fear- ich najlepsza płyta od czasu Not of this world z 2001 roku i Pearl Jam - Gigaton- intrygujący album o dość chwilami eksperymentalnym brzmieniu
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Offline LukaszS

  • (ЛукашС)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 2738
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Płyty Ro(c)ku 2020
« Odpowiedź #1 dnia: 03 Stycznia 2021, 00:45:31 »
1. White Door - The Great Awaking  - za noworomantyzm w dzisiejszych czasach
2. Pendragon Love Over Fear - za koncert (długo negocjowany)w przeddzień wprowadzenia lockdownu w Polsce
3. Fish Weltschmerz - za drugą płytę w szczególności

I to tyle u mnie... pewnie mógłbym wymieniać jeszcze inne płyty, ale te trzy zapamiętam najbardziej...



There is so much sorrow in the world,
there is so much emptiness and heartbreak and pain.
Somewhere on the road we have all taken a wrong turn...
how can we build the right path again?

Offline Polset

  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 6571
  • Płeć: Mężczyzna
  • Michał Sz. (Polset)
    • 2864531
    • Zobacz profil
    • Polset on YouTube
Odp: Płyty Ro(c)ku 2020
« Odpowiedź #2 dnia: 03 Stycznia 2021, 05:05:57 »
1. White Door - The Great Awaking - Za udowodnienie że można w 2020 roku nagrać płytę z epoki lat 80,odtwrzyć brzmienie tamtych czasów. I za powrót po tylu latach w tak znakomitej formie.
2. Fish - Weltschmerz  - Za nagranie najlepszej płyty od czasu " Sunsets on Empire"


Tyle... Nie śledzę rynku muzycznego na bieżąco - Wolę grzebać w przeszłości :)
I cieszę się że jestem sam. Samotnie łatwiej myśleć i łatwiej tańczyć kiedy już poumierają wszyscy"

Offline ceizurac

  • (цеиэурац)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 14019
  • Płeć: Mężczyzna
  • booty
    • Zobacz profil
Odp: Płyty Ro(c)ku 2020
« Odpowiedź #3 dnia: 03 Stycznia 2021, 16:11:18 »
Nie śledzę rynku muzycznego na bieżąco - Wolę grzebać w przeszłości :)

To prawie jak u mnie. Jakoś żadna płyta z 2020 roku nie zapadła mi w pamięci. Niestety...
There’s the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can’t believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it’s al behind you.

There’s the thing, for all you know
it’s time to let go.

Offline LenoreLazuli

  • Koneser
  • Zaawansowany użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 387
    • Zobacz profil
Odp: Płyty Ro(c)ku 2020
« Odpowiedź #4 dnia: 03 Stycznia 2021, 17:58:53 »
Ehhhhh

1. Einstürzende Neubauten - Alles in Allem. Płyta jest naprawdę świetna. Gdyby jej nie wydali, w życiu bym pewnie nie wpadła na to żeby słuchać EN
2-10. Nic. Nie mam zielonego pojęcia co się działo w muzyce.
Uneindeutig
Für immer: Neu

Offline Kogut

  • Koneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 1260
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Płyty Ro(c)ku 2020
« Odpowiedź #5 dnia: 04 Stycznia 2021, 16:48:28 »
Ja też wolę głównie w przeszłości grzebać, aczkolwiek w 2020 roku wyszło kilka bardzo fajnych płyt, do których chętnie wracam. Dyszka się nie uzbiera, ale naliczyłem aż sześć.

1. La Maschera Di Cera - "S.E.I."
2. Wobbler - "Dwellers Of The Deep"
3. Arabs In Aspic - "Madness And Magic"
4. Quel Che Disse Il Tuono - "Il Velo Dei Riflessi"
5. Elds Mark - "Elds Mark"
6. Gazpacho - "Fireworker"

Dwie włoskie, cztery skandynawskie i Kogut ukontentowany. :)

Offline Hajduk

  • Koneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 972
    • Zobacz profil
Odp: Płyty Ro(c)ku 2020
« Odpowiedź #6 dnia: 04 Stycznia 2021, 18:52:50 »
Myślałem, że tych płyt w tym roku będzie mniej, ale trochę się uzbierało. Trudno mi wybrać tę naj, więc wymienię (w kolejności poznawania) te, które zaliczam do "pozytywów";
Destroyer "Have We Meet" (tym razem bardziej w stronę lat 80-tych)
Yorkston / Thorne / Khan "Navarasa" (kolejne udane dzieło tego tria)
Bley / Sheppard / Swallow "Life Goes On" (niezwykle intymna rozmowa weteranów, choć może nie powinienem mówić tak o Carli)
Gil Scott-Heron "We're New Again" (palimpsest na jednej z wcześniejszych płyt Gila (za którym nie przepadam) okazał się genialnym kawałkiem plastiku)
Rustin Man "Clockdust" (Webb nie zawiódł po raz kolejny, chyba płyta roku jednak)
Anna Calvi "Hunted" (epka, ale wciągająca)
Muzz "Muzz" (trudno się pisze dobre piosenki)
Arabs In Aspic "Madness In Magic" (płyta trafiła do mnie przypadkiem, bo raczej unikam neoprogressu, a tu zaskakująco zabawna i interesująca płyta z odniesieniami do przeszłości)
Bryan Ferry "Live At The Royal Albert Hall 1974" (jakoś mam słabość nawet do wczesnego Ferry'ego, a że wykonał wtedy "A Really Good Time" to musi się znaleźć wśród wyróżnionych)
Marcin Wasilewski Trio / Joe Lovano "Arctic Song" (Marrcin wykazuje nieśmiałe inspiracje Cecilem Taylorem, choć do free tu wciąż daleko)
Rufus Wainwright "Unfollow The Rules" (kolejna porcja inteligentnych piosenek, które mógłby nagrać Elton John w 1971 roku)
Neil Young "Homegrown" (Neil nie zawodzi)
Idles "Ultra Mono" (prawie podium jeśli chodzi o "mocną alternatywę", ale wygrywa tu:   )
Protomartyr "Ultimate Succes Today" (mam nadzieję, że kolejny krążek będzie równie wielki, ale po piętach depcze mu... )
Lambchop "Trip" (nawet w obcym repertuarze bywają niezwykli)
Lunatic Soul "Through Shaded Woods" (tego się nie spodziewałem, bo twórczość Lunatic Soul i Riverside mnie nudzi, ale zwrot w stornę Dead Can Dance - zachwycił)
Nick Cave "Idiot Prayer" (emocjonalnie - poziom Petera Hammilla)
Joni Mithchell "Archives, Vol. 1: 1963 - 1967" (zdecydowanie boks roku, a konkurencja silna - chociażby King Crimson "The Complete 1969 recordings")
David Bowie "Changesnowbowie" (koncert z 1996 roku wydany na Record Store Day).

Poza tym kilka niezłych plyt (Bob Dylan, Waglewski Fish Emade) i lekki zawód nowymi produkcjami Morrisseya czy duetu braci Eno.
« Ostatnia zmiana: 13 Stycznia 2021, 09:33:48 wysłana przez Hajduk »

Offline Polset

  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 6571
  • Płeć: Mężczyzna
  • Michał Sz. (Polset)
    • 2864531
    • Zobacz profil
    • Polset on YouTube
Odp: Płyty Ro(c)ku 2020
« Odpowiedź #7 dnia: 04 Stycznia 2021, 19:28:41 »
Jako że Lunatic Soul i Riverside mnie też nudzi ,to muszę się zapoznać "Through Shaded Woods"

A dlaczego unikasz neoprogressu? Tylko tego nowego czy w ogóle?

I cieszę się że jestem sam. Samotnie łatwiej myśleć i łatwiej tańczyć kiedy już poumierają wszyscy"

Offline Kogut

  • Koneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 1260
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Płyty Ro(c)ku 2020
« Odpowiedź #8 dnia: 04 Stycznia 2021, 19:32:43 »
Arabs In Aspic "Madness In Magic" (płyta trafiła do mnie przypadkiem, bo raczej unikam neoprogressu, a tu zaskakująco zabawna i interesująca płyta z odniesieniami do przeszłości)

Hmm, ja bym Arabs In Aspic absolutnie neoprogresem nie nazwał, ale zgadzam się, że płyta interesująca. Z pewnością jedna z lepszych w ich dyskografii, a może nawet najlepsza.

Offline Polset

  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 6571
  • Płeć: Mężczyzna
  • Michał Sz. (Polset)
    • 2864531
    • Zobacz profil
    • Polset on YouTube
Odp: Płyty Ro(c)ku 2020
« Odpowiedź #9 dnia: 04 Stycznia 2021, 19:34:08 »
Słuchajcie... A może by tak zrobić wątek na forum w którym przez cały rok będziemy pisać o nowych płytach ,które nas zachwycają bądź chociaż bardzo intrygują. W wątku "Aktualnie słucham" może się to zgubić.   
Ja napisałem powyżej że nie spędzę rynku muzycznego i to prawda ale czasem coś mi się obije o uszy. Reszcie forumowiczów obije się coś innego i warto by sobie o tym popisać. Co by było z czego wybierać za rok :)
I cieszę się że jestem sam. Samotnie łatwiej myśleć i łatwiej tańczyć kiedy już poumierają wszyscy"

Offline Hajduk

  • Koneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 972
    • Zobacz profil
Odp: Płyty Ro(c)ku 2020
« Odpowiedź #10 dnia: 04 Stycznia 2021, 20:07:54 »
Słuchajcie... A może by tak zrobić wątek na forum w którym przez cały rok będziemy pisać o nowych płytach ,które nas zachwycają bądź chociaż bardzo intrygują. W wątku "Aktualnie słucham" może się to zgubić.   
Ja napisałem powyżej że nie spędzę rynku muzycznego i to prawda ale czasem coś mi się obije o uszy. Reszcie forumowiczów obije się coś innego i warto by sobie o tym popisać. Co by było z czego wybierać za rok :)

Jestem zdecydowanie za.

Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 18627
  • Płeć: Mężczyzna
    • 15788940
    • Zobacz profil
Odp: Płyty Ro(c)ku 2020
« Odpowiedź #11 dnia: 04 Stycznia 2021, 20:10:05 »
Słuchajcie... A może by tak zrobić wątek na forum w którym przez cały rok będziemy pisać o nowych płytach ,które nas zachwycają bądź chociaż bardzo intrygują. W wątku "Aktualnie słucham" może się to zgubić.   
Ja napisałem powyżej że nie spędzę rynku muzycznego i to prawda ale czasem coś mi się obije o uszy. Reszcie forumowiczów obije się coś innego i warto by sobie o tym popisać. Co by było z czego wybierać za rok :)

Jestem zdecydowanie za.

ja też- tylko jak go nazwiemy?
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Offline Hajduk

  • Koneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 972
    • Zobacz profil
Odp: Płyty Ro(c)ku 2020
« Odpowiedź #12 dnia: 04 Stycznia 2021, 20:18:08 »
Jako że Lunatic Soul i Riverside mnie też nudzi ,to muszę się zapoznać "Through Shaded Woods"

A dlaczego unikasz neoprogressu? Tylko tego nowego czy w ogóle?



To trochę nie do końca tak. Po prostu nie eksploruję świadomie tego "kierunku" ze względu na "złe doświadczenia" z przeszłości. Mimo, że byłem około 1995/1996 roku na koncertach Areny i Pendragonu, to fascynacja tego typu twórczością dawno mi minęła (wszystkie te Deyssy, Chandeliery itp. ale też Spocks Beardy czy nie daj Boże Dream Theatery). Wiem, że wraz z nastaniem ery Porcupine Tree ta stylistyka rozwinęła się w ciekawe strony, ale jakby na to nie patrzeć jedną z największych gwiazd jest tego gatunku jest Riverside (to akurat dobrze ze względów patriotycznych) i zdarza mi się śledzić nowe wydawnictwa Mariusza, ale za każdym razem jak ich słucham, to ziewam z nudów (to jest dobrze napisane ale nie wzbudza we mnie pozytywnych emocji). Podobnie z Archive czy bardzo popularnym ostatnio Airbag (dostałem tę płytę razem z Arabs In Aspic). Wiem, że tego typu zespoły królują w Rock Serwisie i chwała Kosińskiemu za to, ale ja po stokroć wolę włączyć wczesne The Flaming Lips, albo drugi album Cockney Rebel, tudzież jazzowe płyty Hanka Mobleya z przełomu lat 50-tych i 60-tych albo posłuchać epek The Beta Band lub wczesnej, folkowej Joni Mitchell.

Offline Hajduk

  • Koneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 972
    • Zobacz profil
Odp: Płyty Ro(c)ku 2020
« Odpowiedź #13 dnia: 04 Stycznia 2021, 20:19:07 »
Słuchajcie... A może by tak zrobić wątek na forum w którym przez cały rok będziemy pisać o nowych płytach ,które nas zachwycają bądź chociaż bardzo intrygują. W wątku "Aktualnie słucham" może się to zgubić.   
Ja napisałem powyżej że nie spędzę rynku muzycznego i to prawda ale czasem coś mi się obije o uszy. Reszcie forumowiczów obije się coś innego i warto by sobie o tym popisać. Co by było z czego wybierać za rok :)

Jestem zdecydowanie za.

ja też- tylko jak go nazwiemy?

"Nowe w sklepie"

Offline LenoreLazuli

  • Koneser
  • Zaawansowany użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 387
    • Zobacz profil
Odp: Płyty Ro(c)ku 2020
« Odpowiedź #14 dnia: 04 Stycznia 2021, 21:11:48 »
Ehhhhh

1. Einstürzende Neubauten - Alles in Allem. Płyta jest naprawdę świetna. Gdyby jej nie wydali, w życiu bym pewnie nie wpadła na to żeby słuchać EN
2-10. Nic. Nie mam zielonego pojęcia co się działo w muzyce.

No masz. Nick Cave wydawał mi się tu tak oczywisty, że aż zapomniałam go wpisać. Aktualizuję listę

1. Alles In Allem
2. Nick Cave - Idiot Prayer
3 - 10. ?
Uneindeutig
Für immer: Neu