"Ship of Fools" - polskie forum VdGG / PH

Inni artyści / Dyskusje różne => Dyskusje mało muzyczne => Wątek zaczęty przez: ceizurac w 27 Stycznia 2008, 20:40:26

Tytuł: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 27 Stycznia 2008, 20:40:26
Założyłem nowy wątek - co czytam, bo już kilkakrotnie się tu pojawiały informacje o różnych książkach, więc byłoby może na miejscu tu je umieszczać. I niekoniecznie chodzi mi o książki okołomuzyczne :D. Zresztą bardzo lubię sobie w wolnym czasie poczytać. ;D

Aktualnie: :)
- w drodze do pracy (jak da się siąść) - Burgess "Mechaniczna pomarańcza" - szokująca pozycja;
- w domu - W. Łukaszewski "Schodami do nieba - Led Zeppelin Story" - opowieść - taka troszkę fabularyzowana - o słynnym zespole, fajnie się czyta, tylko wkurza nadmierny subiektywizm autora, ale jest ich wielkim fanem, więc wybaczam,
- w domu - M. Szczygieł "Gottland" - nietypowe spojrzenie na naszych południowych sąsiadów.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Hennos w 27 Stycznia 2008, 20:50:34
1. James Joyce - "Ulisses". Po raz enty, ale ta książka jest z każdym czytaniem inna ;D
2. Mikael Niemi - "Muzyka pop z Vittuli" - książka kultowa i bardzo krótka, zaledwie 256 stron, polecam! :)

Na inne pozycje na razie czasu nie mam :(
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 27 Stycznia 2008, 20:54:16
Nieźle; "Ulissesa" czytałem dawno temu, było ciężko, ale przetrwałem ;D; mam w kolekcji - musiałbym odświeżyć, ale warunki na razie nie po temu.

Ulubiony pisarz (czytaj według mnie najgenialniejszy) - Samuel Beckett (wszystko); dalej Franz Kafka (kto nie czytał Zamku niech żałuje); dalej H. P. Lovecraft (wszystko). 8)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: LukaszS w 27 Stycznia 2008, 20:58:37
W. Łukaszewski - nie tylko subiektywizm, ale porównania gry perkusisty do wystrzałów ruskiej armii pod Berlinem, czy wybuchu bomb jest obrazowe, ale nie na miejscu Make Love - Not War  :-*

ale odświeżyło cztery płyty Zeppów z mojej półki... II i IV jeszcze się bronią, I i III już nie bardzo...

Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Hennos w 27 Stycznia 2008, 21:00:49
Nieźle; "Ulissesa" czytałem dawno temu, było ciężko, ale przetrwałem ;D; mam w kolekcji - musiałbym odświeżyć, ale warunki na razie nie po temu.

Ulubiony pisarz (czytaj według mnie najgenialniejszy) - Samuel Beckett (wszystko); dalej Franz Kafka (kto nie czytał Zamku niech żałuje); dalej H. P. Lovecraft (wszystko). 8)

Gratuluję napisania 500 posta :)
Beckett i Kafka to wiadomo, ja też czasem sobie Marqueza czytam, np. "Kronika zapowiedzanej śmierci" jest dość ciekawa...
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 27 Stycznia 2008, 21:16:25
Nieźle; "Ulissesa" czytałem dawno temu, było ciężko, ale przetrwałem ;D; mam w kolekcji - musiałbym odświeżyć, ale warunki na razie nie po temu.

Ulubiony pisarz (czytaj według mnie najgenialniejszy) - Samuel Beckett (wszystko); dalej Franz Kafka (kto nie czytał Zamku niech żałuje); dalej H. P. Lovecraft (wszystko). 8)

Gratuluję napisania 500 posta :)
Beckett i Kafka to wiadomo, ja też czasem sobie Marqueza czytam, np. "Kronika zapowiedzanej śmierci" jest dość ciekawa...


Marqueza też coś kiedyś czytałem (Sto lat samotności, Miłość w czasach zarazy) - ale średnio to mi podeszło. :)
Tobie Hennos jeszcze 4 posty i też rocznica... ;D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Hennos w 27 Stycznia 2008, 21:25:51
Marqueza też coś kiedyś czytałem (Sto lat samotności, Miłość w czasach zarazy) - ale średnio to mi podeszło. :)
Tobie Hennos jeszcze 4 posty i też rocznica... ;D

Marquez jest specyficzny :)
A ja pozwoliłem sobie stworzyć nowy dział mało muzyczny, żeby można było sobie szaleć do woli ;D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 27 Stycznia 2008, 21:29:17
Tak chyba będzie lepiej niż w nie samym Hammillem żyje człowiek. ;D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Hennos w 27 Stycznia 2008, 21:33:13
Tak chyba będzie lepiej niż w nie samym Hammillem żyje człowiek. ;D

To forum umożliwia też tworzenie działów podrzędnych, np. mogę zrobić dział o Dodzie w dziale "Dyskusja hammillowa" i tak dalej ;D ;D ;D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: LukaszS w 27 Stycznia 2008, 22:00:10
z tekstu Shell... in a Borges dream we moved toward the writing of lives...

Spowodowało,że czytnąłem (co za słowo !!)  sobie mały tomik Jorge Luis Borges - Twórca 
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 27 Stycznia 2008, 22:05:20
Jeszcze kilka słów o Beckecie - może wiecie, że Armia nagrała płytę "Triodante" - a na niej znalazło się kilka tekstów wziętych z opowiadań Becketta (m.in. Wyludniacz - gorąco polecam :o).
A sam Beckett pisał w dwóch językach: angielskim i francuskim (czasami sam swoje teksty tłumaczył z jednego na drugi i vice versa); był przez pewien czas sekretarzem Joyce'a i jego wpływ widać w "powieściach" Becketta; piszę "powieściach" bo to są rzeczy naprawdę trudne do przełknięcia, że o zrozumienie o co w nich chodzi nawet nie wnikam. Jak ktoś jest maniakiem takich rzeczy polecam "Molloya", "Watta" i opowiadania. "Czekając na Godota" to przy nich kaszka z mleczkiem. ;D ;D ;D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 27 Stycznia 2008, 22:08:41
z tekstu Shell... in a Borges dream we moved toward the writing of lives...

Spowodowało,że czytnąłem (co za słowo !!)  sobie mały tomik Jorge Luis Borges - Twórca 

W "The Play's The Thing" (In a Foreign Town) mamy z kolei cytat z Shakespear'a z "Henryka IV" .
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 28 Stycznia 2008, 20:44:07
W. Łukaszewski - nie tylko subiektywizm, ale porównania gry perkusisty do wystrzałów ruskiej armii pod Berlinem, czy wybuchu bomb jest obrazowe, ale nie na miejscu Make Love - Not War  :-*

ale odświeżyło cztery płyty Zeppów z mojej półki... II i IV jeszcze się bronią, I i III już nie bardzo...



No i popełnia błędy - np. o Layli (Derek and the Dominoes wraz z Claptonem) pisze Laila >:(
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Hennos w 28 Stycznia 2008, 21:05:29
Słomczyński w przekładzie "Ulissesa" też zrobił szkolny błąd, szkockich dudziarzy nazwał kobziarzami.
Ale to niczego mu nie ujmuje, hehe ;D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 13 Kwietnia 2008, 23:18:29
Brian Lumley "Necroskop" - wampiry, Transylwania itp., ale też KGB. Świetny cykl horroru (5 tomów, ale w księgarniach jest kolejnych 10 tomów). Polecam.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: LukaszS w 13 Czerwca 2008, 13:57:34
Oprócz oglądania i słuchania muzyki od czasu do czasu coś tam czytamy...

Ja aktualnie Wilka Stepowego Hermana Hesse - z powodu, iż wielu artystów powoływało się na tę książkę , iż zainspirowała ich do stworzenia jakiegoś dzieła...

Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 13 Czerwca 2008, 15:23:36
W dyskusjach mało muzycznych jest już wątek o czytanych książkach. Więc może Des lub Hennos to tam przeniosą, bo ja znowu coś pochrzanię.  ;D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 13 Czerwca 2008, 15:40:38
W dyskusjach mało muzycznych jest już wątek o czytanych książkach. Więc może Des lub Hennos to tam przeniosą, bo ja znowu coś pochrzanię.  ;D

Zaraz przeniosę :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 13 Czerwca 2008, 15:50:40
Przeniosłam i dołączyłam posty do wątku niniejszego.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 13 Czerwca 2008, 16:11:30
Dzięki.  :)

No to piszę co czytam również Marian Gałuszka "Księga Raziela" - to taka "nasza śląska" odpowiedź na Kod Leonarda da Vinci;
a w kolejce na półce czekają - Bułyczow (Tajemnica Orugłanu), Strugaccy (Trudno być Bogiem) i Dukaj (Lód) - czyli sama fantastyka; a również wywiady z Holoubkiem, Edelmanem...  8)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Godbluff w 13 Czerwca 2008, 16:47:19
Czytać (książek) raczej nie lubię bo to zbyt czasochłonne i nudne :P Niestety dziś się dowiedzałem, że oblałem Historie Literatury Amerykańskiej , właśnie głównie przez to iż żadnej lektury (except The Fall of House of Usher by E.A.Poe, wiadomo dlaczego ;D )nie przeczytałem. Teraz wakacje spędze na literaturze amerykańskiej więc za pewne będe miał o czym tutaj pisać:D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 13 Czerwca 2008, 17:09:11
Czytać (książek) raczej nie lubię bo to zbyt czasochłonne i nudne :P Niestety dziś się dowiedzałem, że oblałem Historie Literatury Amerykańskiej , właśnie głównie przez to iż żadnej lektury (except The Fall of House of Usher by E.A.Poe, wiadomo dlaczego ;D )nie przeczytałem. Teraz wakacje spędze na literaturze amerykańskiej więc za pewne będe miał o czym tutaj pisać:D


 :o

Jak można nie lubić czytać. U mnie zawsze kilka książek jest na tapecie (w drodze do pracy inna, w domu inna...)  ;D
Teraz będziesz się musiał przyłożyć.  ;D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 13 Czerwca 2008, 18:52:36
Godbluff jest dziwny ;)
U mnie "Ulisses" pożyczony od Hennosa, więc nie byle co, trochę czasu mi to zajmie :)

Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Godbluff w 13 Czerwca 2008, 19:45:10
Godbluff jest dziwny ;)
U mnie "Ulisses" pożyczony od Hennosa, więc nie byle co, trochę czasu mi to zajmie :)

Podobno książka nieprzyzwoita, tylko nie wiem czy chodzi o jej długość czy o treść ;)
Tłumaczenie "Ulissesa" zajęło 13lat.... Mam nadzieje, że przetłumaczenie wszystkich tekstów Hammilla zajmie nam trochę mniej czasu :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 13 Czerwca 2008, 21:57:02
Godbluff jest dziwny ;)
U mnie "Ulisses" pożyczony od Hennosa, więc nie byle co, trochę czasu mi to zajmie :)

Podobno książka nieprzyzwoita, tylko nie wiem czy chodzi o jej długość czy o treść ;)
Tłumaczenie "Ulissesa" zajęło 13lat.... Mam nadzieje, że przetłumaczenie wszystkich tekstów Hammilla zajmie nam trochę mniej czasu :)

Jak na dzisiejsze czasy to tam nic takiego nie ma, no moze pod koniec :)
Pamiętam, jak się męczyłam z Ulissesem za pierwszym razem, szczególnie list na koniec jest bardzo trudny do czytania, gdyż nie ma tam żadnych znaków przestankowych. Wczesniej bardziej to przypomina normalną powieść pod względem formy, treść niekoniecznie jest normalna ;)
Ale tak to już jest ze strumieniem świadomości, autor dokładnie opisuje stan umysłu Blooma i np. fragment, gdzie po libacji tekst jest równie "nieistniejący" jak narrator jest genialny :)
(Ale ciężki do czytania).
 
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Polset w 13 Czerwca 2008, 23:07:40
Ja Tez czytać nie lubię
Pewnie dlatego ze mam dysleksję i nie umiem czytać i rozumieć zarazem
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Polset w 30 Lipca 2008, 16:53:29
Wczoraj czytałem wywiady z Kate Bush
Sympatyczna wyluzowana ale i rzeczowa oraz sumienna z niej kobieta :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 21 Października 2008, 09:08:33
"Samotność 12" Arsena Riewazowa - rosyjska odpowiedź na "Kod Leonarda da Vinci";
Wywiad-autobiografia Wiesława Gołasa;
"Autostopem przez Galaktykę" Douglasa Adamsa - świetna rozrywkowa sf.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tamara w 21 Października 2008, 20:56:10
Ja dostałam od Hennosa "Zbrodnię i karę" Dostojewskiego po polsku i czytam jak mam czas.
To nie jest takie łatwe, bo polski język mnie męczy jak dłużej używam, ja na tym forum dużo ćwiczę :)
Ale pamiętam oryginał i ciekawe będzie porównanie.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 22 Października 2008, 23:10:51
"Pink Floyd. Szyderczy śmiech i krzyk rozpaczy" - Wiesław Weiss.
Pożyczyłam od Hennosa, bo nie znałam wcześniej, a to wstyd.
Książka jest bardzo dobra, każdy waryjat musi ją znać! :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Godbluff w 22 Października 2008, 23:26:55
"Pink Floyd. Szyderczy śmiech i krzyk rozpaczy" - Wiesław Weiss.
Pożyczyłam od Hennosa, bo nie znałam wcześniej, a to wstyd.
Książka jest bardzo dobra, każdy waryjat musi ją znać! :)


Ja bardzo mało czytam i praktycznie tylko okazyjnie ale tą książkę mam zaliczoną :)
Jak ktoś nie czytał a choć trochę lubi Pink Floyd to zdecydowanie polecam
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 23 Października 2008, 07:40:26
"Pink Floyd. Szyderczy śmiech i krzyk rozpaczy" - Wiesław Weiss.
Pożyczyłam od Hennosa, bo nie znałam wcześniej, a to wstyd.
Książka jest bardzo dobra, każdy waryjat musi ją znać! :)


Czytałem dawno temu...
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tamara w 23 Października 2008, 19:38:36
Z poważnych rzeczy po rosyjsku to czytałam ostatnio "В ожидании Годо" Becketta, po angielsku "Waiting for Godot", a po polsku sprawdziłam w Wikipedii, że "Czekając na Godota" :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 23 Października 2008, 21:05:49
Z poważnych rzeczy po rosyjsku to czytałam ostatnio "В ожидании Годо" Becketta, po angielsku "Waiting for Godot", a po polsku sprawdziłam w Wikipedii, że "Czekając na Godota" :)


Wow!
Beckett to mój ulubiony pisarz. "Czekając na Godota" to arcyświetny dramat. Ale dla mnie Beckett to przede wszystkim niesamowity prozaik - polecam opowiadania ("Wyludniacz" po prostu rozwala), czy też "powieści" - "Molloy", "Watt", "Malone umiera".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tamara w 23 Października 2008, 21:50:14
Z poważnych rzeczy po rosyjsku to czytałam ostatnio "В ожидании Годо" Becketta, po angielsku "Waiting for Godot", a po polsku sprawdziłam w Wikipedii, że "Czekając na Godota" :)


Wow!
Beckett to mój ulubiony pisarz. "Czekając na Godota" to arcyświetny dramat. Ale dla mnie Beckett to przede wszystkim niesamowity prozaik - polecam opowiadania ("Wyludniacz" po prostu rozwala), czy też "powieści" - "Molloy", "Watt", "Malone umiera".

Beckett to był waryjat! :)
Jak już będę stara i w domu dla starych to będę czytała Becketta i Joyce'a (jak nie będę ślepa :)).
"Малон умирает" i "Уотт" znam (tytuły nasze, ty chyba znasz nasz alfabet).
Ale ja teraz nie mam wcale czasu na czytanie :(
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tamara w 29 Października 2008, 10:42:40
Mam Ulissesa po polsku! ;)
Hennos albo Desdemona zrobia tu kondolencyjna ksiege, bo to mam od kolezanki, ktora tez zna troche polski, ale ona nie wytrzymala czytania i przezyla po dlugiej walce lekarzy :D
Ja polski jezyk lubie, bo znam tu tyle waryjatow, ale on jest ciezki dla mnie do czytania, wiec smierc z mydlem w kieszeni na mnie moze wejsc ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 29 Października 2008, 14:08:57
Mam Ulissesa po polsku! ;)
Hennos albo Desdemona zrobia tu kondolencyjna ksiege, bo to mam od kolezanki, ktora tez zna troche polski, ale ona nie wytrzymala czytania i przezyla po dlugiej walce lekarzy :D
Ja polski jezyk lubie, bo znam tu tyle waryjatow, ale on jest ciezki dla mnie do czytania, wiec smierc z mydlem w kieszeni na mnie moze wejsc ;)


Nie powinno być tak źle, ja przeczytałam Ulissesa i żyję, a nawet mi się podobało :D
Dasz sobie radę :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 29 Października 2008, 14:30:31
Ja zacząłem wczoraj czytać Dana Simmonsa "Upadek Hyperiona" - klasyka science-fiction.  8)

"Ulissesa" przeczytałem dawno temu i żyję również.  ;D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tamara w 29 Października 2008, 14:52:33
Ja zacząłem wczoraj czytać Dana Simmonsa "Upadek Hyperiona" - klasyka science-fiction.  8)

"Ulissesa" przeczytałem dawno temu i żyję również.  ;D

Ale Ty znasz polski lepiej ode mnie ;)
Ja musze duzo cwiczyc na tym forum, bo mnie polski jezyk meczy na razie.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 29 Października 2008, 15:01:28
Ja zacząłem wczoraj czytać Dana Simmonsa "Upadek Hyperiona" - klasyka science-fiction.  8)

"Ulissesa" przeczytałem dawno temu i żyję również.  ;D

Ale Ty znasz polski lepiej ode mnie ;)
Ja musze duzo cwiczyc na tym forum, bo mnie polski jezyk meczy na razie.


Dobrze Ci idzie jak na rodowitą Rosjankę.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tamara w 29 Października 2008, 15:05:49
Ja zacząłem wczoraj czytać Dana Simmonsa "Upadek Hyperiona" - klasyka science-fiction.  8)

"Ulissesa" przeczytałem dawno temu i żyję również.  ;D

Ale Ty znasz polski lepiej ode mnie ;)
Ja musze duzo cwiczyc na tym forum, bo mnie polski jezyk meczy na razie.


Dobrze Ci idzie jak na rodowitą Rosjankę.


Ucze sie od chyba 10 lat, najpierw od Hennosa i Desdemony (ale to tylko jak u nich w Polsce bylam), a potem na kursach w Moskwie :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Frippotronic w 11 Kwietnia 2009, 05:38:03
Tak o Rosji widzę rozmowa, to ja powiem że Lermontowem się zaczytuje.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: oko w 11 Kwietnia 2009, 12:04:32
"Pink Floyd. Szyderczy śmiech i krzyk rozpaczy" - Wiesław Weiss.
Pożyczyłam od Hennosa, bo nie znałam wcześniej, a to wstyd.
Książka jest bardzo dobra, każdy waryjat musi ją znać! :)


Co do książek o PF - Sławomir Orski "Pink Floyd-psychodeliczny fenomen", również obowiązkowa lektura na liście fana PF:)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Frippotronic w 11 Kwietnia 2009, 16:27:45
"Pink Floyd. Szyderczy śmiech i krzyk rozpaczy" - Wiesław Weiss.
Pożyczyłam od Hennosa, bo nie znałam wcześniej, a to wstyd.
Książka jest bardzo dobra, każdy waryjat musi ją znać! :)


Co do książek o PF - Sławomir Orski "Pink Floyd-psychodeliczny fenomen", również obowiązkowa lektura na liście fana PF:)

Chyba nawet Beksiniak tam coś napisał?
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Hennos w 11 Kwietnia 2009, 20:46:18
Chyba nawet Beksiniak tam coś napisał?

Tej książki nie znam, ale była ona reklamowana u Beksy, gdyż napisał ją jego kolega.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: oko w 11 Kwietnia 2009, 21:49:14
Chyba nawet Beksiniak tam coś napisał?


to bardzo prawdopodobne, choć w tym momencie nie mam pewności...
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 17 Kwietnia 2009, 00:52:28
 a ja wlasnie zacząłem Zamek Kafki po po raz 4 chyba- genialna ksiązka- co roku ją czytam [ok] O0 0=0
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 17 Kwietnia 2009, 09:28:55
a ja wlasnie zacząłem Zamek Kafki po po raz 4 chyba- genialna ksiązka- co roku ją czytam [ok] O0 0=0

Jak każdy wampir, ja też muszę raz do roku się z nią zmierzyć  :[ ;D; podobnie z opowiadaniami Becketta - przeczytasz jedno kilkustronicowe a jesteś zmęczony jakbyś całe 500 stron przeczytał.  :D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Hennos w 17 Kwietnia 2009, 15:07:20
A ja czytam teraz to (w wolnych chwilach, których mam bardzo mało), i w takiej formie jak poniżej, czyli w oryginale :)
Tamara przeczytała polski przekład, więc ja nie mogę być gorszy ;D

(http://upload.wikimedia.org/wikipedia/ru/b/bf/Konstantinov.jpg)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 13 Maja 2009, 21:01:41
a ja z rekomendacji ceizuraca kupilem dzisiaj Molloya Becketta [ok] [ok] :[ ...z tego co zauwazylem niezle ta ksiazka pozchizowana 0=0
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 13 Maja 2009, 22:07:33
a ja z rekomendacji ceizuraca kupilem dzisiaj Molloya Becketta [ok] [ok] :[ ...z tego co zauwazylem niezle ta ksiazka pozchizowana 0=0

Noooo.  [ok] I cieszę się, że ktoś docenia moje rady.  8)

Ja czytam dalej Nekroskopa (tom 9  :[) i "Hekate" Pawła Kempczyńskiego - powieść sf.  [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 26 Maja 2009, 17:57:44
 a ja  wlasnie zacząlem biografie Joy Division czytać - przejmujący z oddali O0 O0 :[ :[ 0=0 0=0
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 26 Maja 2009, 17:59:30
polecam nie tylko fanom Joy division
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Frippotronic w 10 Czerwca 2009, 20:28:00
Dostojewski - Młodzik  :D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 10 Czerwca 2009, 20:47:04
a ja nic nie czytam bo ciagle PH slucham ;D ;D :D :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 10 Czerwca 2009, 20:48:35
i szybko sie to nie zmieni
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 10 Czerwca 2009, 21:41:27
"Zbrodnia i kara" Dostojewskiego po rosyjsku (Hennos wcześniej umieścił skan tego wydania).
Ciężko...
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 11 Czerwca 2009, 00:45:15
czytalem to po Polsku- genialna powieść 0=0 0=0 ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Hennos w 11 Czerwca 2009, 02:13:12
czytalem to po Polsku- genialna powieść 0=0 0=0 ;)

Ja czytałem oczywiście po polsku oraz po rosyjsku.
Faktycznie, po rosyjsku jest ciężko :)
Ale Tamara przeczytała polski przekład, więc nie mogłem być gorszy ;D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tamara w 11 Czerwca 2009, 15:18:11
Сэмюэл Беккет - "Малон умирает" [ok] [ok] [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Mazo w 20 Czerwca 2009, 22:55:50
"Zbrodnia i kara"? Wspaniała książka. Mam zamiar wkrótce wziąć się poważnie za dzieła Mistrza [i nie mam tu na myśli Piotra H. <;], doradzi ktoś zorientowany w temacie, od czego zacząć?

A obecnie, po przeczytaniu "Łuku Triumfalnego" Remarque'a, w tydzień połknąłem "Popioły" Żeromskiego, dzisiaj kończąc ostatni, trzeci, tom. Od poniedziałku zaczynam "W poszukiwaniu straconego czasu" Prousta.

[ach, wakacje... :D]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sylvie w 20 Czerwca 2009, 23:03:09
Jeśli masz na myśli Dostojewskiego, to "Bracia Karamazow" to chyba jego najwybitniejsza powieść (i nie tylko jego, uważa się, że to jedna z najwybitniejszych powieści w literaturze światowej).
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 20 Czerwca 2009, 23:44:51
ja natomiast polecam Idiote- genialna powiesc 0=0
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 22 Czerwca 2009, 12:47:04
Andrzej Pilipiuk "Rzeźnik drzew" - opowiadania z kręgu tzw. fantastyki, lekkie, łatwe i przyjemne.  [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Kuba w 27 Czerwca 2009, 23:44:17
Dwa przeciwległe bieguny, duży kontrast...

"Zagłada Domu Usherów" oraz Normana V. Peala, "Moc Pozytywnego Myślenia" :). Jedno na noc, drugie na dzień hehe.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 28 Czerwca 2009, 00:30:04
a ja sobie znowu Steinbecka czytam: na wschod od edenu  0=0
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Frippotronic w 28 Czerwca 2009, 06:08:08
A Gonczarowa ktoś czyta? Dla mnie Obłomow to chyba książka życia  ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tamara w 28 Czerwca 2009, 18:24:32
A Gonczarowa ktoś czyta? Dla mnie Obłomow to chyba książka życia  ;)

Ja czytalam, bo jestem z Rosji ;)
Polecam tez "Обрыв" to po polsku sie nazywa "Przepasc", sprawdzilam w Wikipedii.
Iwan Aleksandrowicz jest popularny u nas.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 18 Lipca 2009, 12:32:49
a ja sie za klasyke wzialem i czytam sobie dziady Mickiewicza- znakomity psychodeliczny klimat- szczegolnie czesc 3 ( na studiach jak sie nas jeden anglik z ktorym mielismy zajecia zapytal o ten dramat to zesmy tytuł na grandfathers przelozyli  ;D ;D- )  0=0 O0
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 24 Lipca 2009, 13:06:25
wlasnie probuje przebrnac przez Illiade homera - ktora calkiem fajna jest tylko za duzo nudnych opisow ma 0=0
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 24 Lipca 2009, 13:13:42
i jeszcze mi Tako rzecze Zarathustra do przyczytania zostala choć nie wiem czy przebrę przez to w calosci  0=0 O0
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sylvie w 24 Lipca 2009, 23:09:16
Jack London - "Martin Eden".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 26 Lipca 2009, 13:42:15
Nietschego chyba nie dam rady przeczytać....biore sie za  Lema i Glos pana
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 26 Lipca 2009, 15:27:22
Jack London - "Martin Eden".

Świetna książka; bardzo mi się podobała, chociaż czytałem ją chyba z 15 lat temu.

Nietschego chyba nie dam rady przeczytać....biore sie za  Lema i Glos pana

Głos Pana jest rewelacyjny - polecam bardzo.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Hennos w 26 Lipca 2009, 16:21:11
Jack London - "Martin Eden".

Świetna książka; bardzo mi się podobała, chociaż czytałem ją chyba z 15 lat temu.

Potwierdzam, mam własny egzemplarz, zresztą pożyczyłem go Sylwii właśnie :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 27 Lipca 2009, 21:48:33
glos pana za....isty jest...wlasnie czytam  [ok] [ok] 0=0 O0
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 27 Lipca 2009, 21:50:40
A ja dziś zacząłem wywiad-rzekę z Witoldem Pyrkoszem - dużo anegdot itp. Świetnie się czyta.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 09 Sierpnia 2009, 11:57:14
Almanach Fantastyki 2008 - świetne opowiadania science-fiction
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Martha w 09 Sierpnia 2009, 21:56:07
Matthew Gregory Lewis - "Mnich" :[
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Kuba w 10 Sierpnia 2009, 11:11:11
Ja sobie poczytuję Huxleya oraz jego słynne "Drzwi percepcji".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Frippotronic w 15 Sierpnia 2009, 18:27:04
Puszkin w całości przeczytany. Co teraz mam uczynić ?
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Kuba w 15 Sierpnia 2009, 19:25:31
Jak to co... udzielaj się na forum ;D.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 19 Sierpnia 2009, 21:09:06
Puszkin w całości przeczytany. Co teraz mam uczynić ?

calkowicie caly...jesli tak jestem pod wrazeniem bo tylko Oniegina czytalem
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 20 Sierpnia 2009, 11:45:53
Franz Kafka - Przemiana- genialne opowiadanie- wgniotlo mnie w ziemie  0=0 O0
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 21 Sierpnia 2009, 09:13:50
Jacek Dukaj "Perfekcyjna niedoskonałość" - Adam Zamoyski, tajemniczy zmartwychwstaniec, znajduje się w centrum rozgrywki między cywilizacjami, ludźmi, nieludźmi i istotami postludzkimi.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Hennos w 21 Sierpnia 2009, 16:22:25
Franz Kafka - Przemiana- genialne opowiadanie- wgniotlo mnie w ziemie  0=0 O0

Znam, super! [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 21 Sierpnia 2009, 22:02:53
pewnie ze super...teraz czytam Kolonię Karna - tez Kafki i tez swietne  0=0
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 23 Sierpnia 2009, 14:23:26
Hemingway i Slonce tez wschodzi [ok] 0=0
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 25 Sierpnia 2009, 22:12:06
znowu Kafka i Sprawozdanie dla Akademii
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 26 Sierpnia 2009, 11:21:55
Kafka i Zamek - po raz 10 chyba czytam  0=0
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 26 Sierpnia 2009, 13:34:03
Raymond Douglas Bradbury "451 stopni Fahrenheita" - na świecie zakazana została wszelka literatura, nie wolno czytać książek oraz ich posiadać; ich usuwaniem zajmują się specjalnie wyselekcjonowani i wyszkoleni strażacy, a znalezione przez nich książki zostają spalone; ludzie w wielkim stopniu są zmanipulowani przez media, pokazujące w kolorowych barwach nawet największe katastrofy i klęski.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Hennos w 26 Sierpnia 2009, 15:18:28
Raymond Douglas Bradbury "451 stopni Fahrenheita" - na świecie zakazana została wszelka literatura, nie wolno czytać książek oraz ich posiadać; ich usuwaniem zajmują się specjalnie wyselekcjonowani i wyszkoleni strażacy, a znalezione przez nich książki zostają spalone; ludzie w wielkim stopniu są zmanipulowani przez media, pokazujące w kolorowych barwach nawet największe katastrofy i klęski.

Polecam też fajny film na podstawie tej książki, niedawno nawet był w TVP (powtórka).
Teleekrany w tym filmie wyglądają zupełnie jak nasze współczesne "plazmy" :)
(A to film z 1966 roku).
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 26 Sierpnia 2009, 16:21:55
ja Bradburyego bardzo lubie.....polecam Waryjatom Kroniki Marsjanskie 0=0 0=0
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Hennos w 26 Sierpnia 2009, 16:34:56
ja Bradburyego bardzo lubie.....polecam Waryjatom Kroniki Marsjanskie 0=0 0=0

Znam, mam swój egzemplarz w domu [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 26 Sierpnia 2009, 16:37:56
ja tez  0=0
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 26 Sierpnia 2009, 16:39:12
ja jeszcze zbior jego opowiadań kiedyś posiadalem, mowie kiedyś bo ktoś mi je ukradl  ;D :D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 27 Sierpnia 2009, 11:41:45
Bernard Wrber "Gwiezdny motyl"  [ok]
Ludzkość dąży uparcie i nieodwołalnie ku samozagładzie, robiąc wszystko, by zniszczyć Ziemię, dlatego Yves Kramer, inżynier specjalizujący się w podróżach kosmicznych, postanawia uciec na inną planetę, by tam zacząć wszystko od nowa.
Buduje więc olbrzymi statek kosmiczny o napędzie fotonowym, „Gwiezdny Motyl”, i wraz ze 144 tysiącami osób na pokładzie wyrusza w podróż, która ma potrwać 1000 lat. Niestety niedługo sielankę na pokładzie burzy pierwsza zbrodnia, toteż Yves postanawia wbrew sobie wprowadzić taką samą hierarchię społeczną jak ta obowiązująca na planecie, którą dopiero co porzucili, a wraz z nią utworzyć policję, sądy i zakazy.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 08 Września 2009, 20:10:25
Andrzej Pilipiuk "Oko jelenia. Tom 1: Droga do Nidaros"
Robin Cook "Stan terminalny'
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 09 Września 2009, 13:03:58
Lord Byron i Giaur

a tam taki fajny fragment bardzo bliski mojemu sercu ( Polsetowi tez powinno sie spodobać):


Lecz wprzód zostaniesz na ziemi upiorem

I trup twój, z grobu wyłażąc wieczorem,

Pójdzie nawiedzać krainę rodzinną,

Powinowatych spijać krew niewinną.

 Tam, na rodzeństwo własne zajuszony,

Wyssiesz krew swojej siostry, córki, żony;

Ścierw twój zasilisz cudzym życia zdrojem,

Chciwie pić będziesz, brzydząc się napojem.

A twe ofiary rozstając się z światem

 Poznają, że ich ojciec był ich katem;

Przeklną cię, twoje usłyszą przeklęstwa;

I na pniu wyschnie szczep twego rodzeństwa.

 Ostatnią twoja ofiarą na świecie

Będzie twa córka, najmilsze twe dziecię,

 Ona konając, krzyknie na cię — «Ojcze!» —

I krzyk ten ściśnie usta dzieciobojcze,

Ale ssać muszą, dopóki się żarzy

Ogień w źrenicach, rumieniec na twarzy;

Aż ujrzysz w końcu, jak szklana powłoka

 Zamrozi, zaćmi ostatni blask oka.

Natenczas ręką przeklętą z jej głowy

Oderwiesz włosów warkocz bursztynowy;

Z tego warkocza pukiel darowany,

Może na sercu nosi jej kochany,

 A ty dziś w piekle złożysz jego szczątki,

Jak samobójstwa twojego pamiątki.

Krwią twoją własną, najmilszą ociekły,

Gryząc twe usta i zgrzytając wściekły,

Wrócisz się znowu pomiędzy grobowce;

 A tam upiory, twoi współwędrówce,

Gule, Afryty, spotkają cię w mroku.

I oni twego zlękną się widoku,

I do podziemnych skryją się otworów,

Spotkawszy widmo, brzydsze od upiorów.

 :[ :[ :[ :[
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Polset w 09 Września 2009, 23:11:37
Przerażające to. Nie utożsamiam sie :D Przynajmniej nie w pełni ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 14 Września 2009, 17:41:48
Andrzej Pilipiuk "Oko jelenia. Tom 2: Srebrna Łania z Visby"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 20 Września 2009, 20:39:44
John William Polidori i Wampir :[ :[ :) 0=0
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 20 Września 2009, 21:53:45
Sławomir Sikora, Radosław Gruca "Osadzony" (mocne)
Bernard Werber "Imperium mrówek"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 21 Września 2009, 10:35:41
Andrzej Pilipiuk "Oko jelenia. Tom 3: Drewniana twierdza"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 22 Września 2009, 13:06:09
Sheridan La Fanu i Carmilla- czyli 1-sza w historii opowiesc o wampirzycach lesbijkach ;D :[
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Frippotronic w 23 Września 2009, 01:25:11
Sheridan La Fanu i Carmilla- czyli 1-sza w historii opowiesc o wampirzycach lesbijkach ;D :[

Wampir - dobro
Wampirka - DOBRO
Wampirka lesbijka - NAJLEPSZA RZECZ NA ŚWIECIE

jeszcze powiedz, że Japonka tam jest? zakocham się
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 23 Września 2009, 10:08:43
Japonki nie ma  ;D :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Martha w 23 Września 2009, 19:17:41
Sheridan La Fanu i Carmilla- czyli 1-sza w historii opowiesc o wampirzycach lesbijkach ;D :[

Wampir - dobro
Wampirka - DOBRO
Wampirka lesbijka - NAJLEPSZA RZECZ NA ŚWIECIE

Czytałam, super ;D 0=0
A teraz czytam "Draculę".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 23 Września 2009, 20:04:13
Sheridan La Fanu i Carmilla- czyli 1-sza w historii opowiesc o wampirzycach lesbijkach ;D :[

Wampir - dobro
Wampirka - DOBRO
Wampirka lesbijka - NAJLEPSZA RZECZ NA ŚWIECIE

Czytałam, super ;D 0=0
A teraz czytam "Draculę".


pewnie ze super a Dracule to ja czytalem chyba z 20 razy :[ :[ :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Frippotronic w 23 Września 2009, 21:04:23
Japonki nie ma  ;D :)

Nie mniej jednak dobroć z tej książki aż bije, równie mocno jak z filmu Vampiros Lesbos Jesusa Franco. (swoją drogą - niemcy zrobili fajny kabaretowo-psychodeliczny soundtrack w 1971 - dobra muzyka w tanich horrorach rozbieranych włoskich to norma ;>)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 23 Września 2009, 23:04:16
Vampyros lesbos posiadam na dvd podobnie jak jego  kontynacje czyli Vampyros lesbos 2....a muzyka z tego pierwszego filmu jest oczywiscie swietna  0=0  a z ta dobracią to bym polemizowal ;D :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Frippotronic w 24 Września 2009, 03:16:31
Vampyros lesbos posiadam na dvd podobnie jak jego  kontynacje czyli Vampyros lesbos 2....a muzyka z tego pierwszego filmu jest oczywiscie swietna  0=0  a z ta dobracią to bym polemizowal ;D :)

Liczy się sam fakt występowania wampirki-lesbijki. To przyćmiewa wszelkie inne aspekty literackie/merytoryczne/ i inne :>
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 24 Września 2009, 09:54:43
Vampyros lesbos posiadam na dvd podobnie jak jego  kontynacje czyli Vampyros lesbos 2....a muzyka z tego pierwszego filmu jest oczywiscie swietna  0=0  a z ta dobracią to bym polemizowal ;D :)

Liczy się sam fakt występowania wampirki-lesbijki. To przyćmiewa wszelkie inne aspekty literackie/merytoryczne/ i inne :>

jesli tak stawiasz sprawe to sie oczywiscie zgadzam ;D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 25 Września 2009, 11:12:49
Aleksy Tołstoj i Rodzina wiłkołaka- czyli wampiry, strzygi i inne upiory a do tego samotne miasteczko polozone w w samym sercu karpat :[ :[ 0=0
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 28 Września 2009, 20:30:35
Joseph Conrad i Jądro ciemnosci 0=0 [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 29 Września 2009, 14:03:32
Robin Cook "Czynnik krytyczny" - medyczny thiller  [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 29 Września 2009, 16:17:59
Robin Cook "Czynnik krytyczny" - medyczny thiller  [ok]


z 9 lat temu czytalem Come tego pisarza
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 29 Września 2009, 16:20:05
a jak skoncze Conrada to poczytam sobie Mistrza i malgorzate bo juz dawno ( z 8 lat) tego nie czytalem a to wielka powiesc jest 0=0 ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Martha w 29 Września 2009, 18:50:42
Horace Walpole - "Zamczysko w Otranto" :[
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Frippotronic w 29 Września 2009, 23:06:08
Gdzie ja znajdę tego przeklętego Gribojedowa  >:( >:( >:(
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 29 Września 2009, 23:21:10
Gdzie ja znajdę tego przeklętego Gribojedowa  >:( >:( >:(

W oryginale jest trochę tu, a jak nie znasz rosyjskiego to się naucz ;D

http://www.allegro.pl/item757694950_gribojedow_zebrane_t_1_twarda_skora_rosyjsku.html (http://www.allegro.pl/item757694950_gribojedow_zebrane_t_1_twarda_skora_rosyjsku.html)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Frippotronic w 30 Września 2009, 02:02:18
Łacina, starogreka, hiszpański, francuski, angielski, rosyjski... ileż można ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 30 Września 2009, 10:01:41
Horace Walpole - "Zamczysko w Otranto" :[



znam to- to  1-sza gotycka powiesc w dziejach literatury angielskiej 0=0 :[
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 30 Września 2009, 16:07:41
Horace Walpole - "Zamczysko w Otranto" :[



znam to- to  1-sza gotycka powiesc w dziejach literatury angielskiej 0=0 :[

Chyba literatury w ogóle, a nie tylko angielskiej ???
Czytałam, dobre [ok]

A ja "Lód" Dukaja zaczynam czytać, to niezły orzech do zgryzienia ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 30 Września 2009, 21:23:21
Horace Walpole - "Zamczysko w Otranto" :[



znam to- to  1-sza gotycka powiesc w dziejach literatury angielskiej 0=0 :[

Chyba literatury w ogóle, a nie tylko angielskiej ???



no literatury w ogole tez- pamietam to bo na studiach te powiesc przerabialismy
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Frippotronic w 06 Października 2009, 19:40:48
Dobijam Gogola i Czechowa, a Gribojedowa jak nie znalazłem, tak nie mam.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: LukaszS w 08 Października 2009, 19:41:20
Jon Krakauer "Wszystko za Everest"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 09 Października 2009, 15:45:19
Robert Silverberg "Program WAHADŁO"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Frippotronic w 10 Października 2009, 01:55:34
Czechow - Baby  >:D

POTWORNE, tak samo jak POTWORNY jest Gogol. Pod przykrywką ironii, żartu wytaczają takie sprawy, że aż ręka opada i przestrach ogarnia  >:D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 10 Października 2009, 20:07:58
"Lód" Dukaja, to też nie jest proste ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 11 Października 2009, 16:41:51
"Lód" Dukaja, to też nie jest proste ;)

Te ponad 1000 stron należy przeczytać ze 2-3 razy by dojść do sedna.  8)

Bernard Werber "Dzień mrówek" - świetna rzecz; niby w zamyśle conajmniej głupie, no bo kto uwierzy, że ludzie mogą się porozumiewać za pomocą specjalnego urządzenia z mrówkami, ale ciąg dalszy naprawdę fascynujący.  :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Frippotronic w 12 Października 2009, 00:45:38
James Joyce - Finnegans Wake - napiszę jak skończę pierwszą stronę  ;D ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 12 Października 2009, 07:35:39
ja znam te powiesc Joyce'a - fragmenty na studiach przerabialismy i jest to cholernie trudna książka- Ulisses przy tym to nic ciezkiego jest :D 0=0
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 12 Października 2009, 13:06:15
James Joyce - Finnegans Wake - napiszę jak skończę pierwszą stronę  ;D ;)

A masz polskie tłumaczenie?  ???

A ja dziś zacząłem Andreas Eschbach "Wideo z Jezusem" (punkt wyjścia genialny, ale co będzie dalej?).

Na wykopaliskach archeologicznych w Izraelu w pochodzącym sprzed dwóch tysięcy lat grobie znaleziono plastykowy woreczek. a w nim instrukcję obsługi japońskiej kamery wideo. Analiza metodą C14 potwierdziła. że wiek papieru broszurki rzeczywiście wynosi dwa tysiące lat. Jednak opisana w niej kamera ma pojawić się na rynku dopiero za trzy lata. Nasuwa się wyjaśnienie. że w niedalekiej przyszłości - w ciągu następnych czterech lub sześciu lat - odkryty zostanie sposób poruszania się w czasie. Naukowcy stwierdzą. że możliwy jest ruch tylko w jednym kierunku. mianowicie w przeszłość. Dlaczego człowiek. którego szczątki znaleziono w grobie. nie zważając na ryzyko wyruszył w bezpowrotną podróż?
 
Przyczyna mogła być tylko jedna: pragnął sfilmować Jezusa Chrystusa i owo nagranie. dobrze ukryte w bezpiecznym miejscu czeka teraz od tysięcy lat. by w końcu zabrali je stamtąd jego wspólnicy. Do takiego wniosku dochodzą niezależnie odkrywca szczątków podróżnika. amerykański student Stephen Foxx. oraz sponsorujący wykopaliska medialny magnat John Kaun. Foxx rozpoczyna poszukiwania na własną rękę i stale udaje mu się o włos wyprzedzać milionera. choć ten ma do dyspozycji wszelkie środki i zasoby. Gdy wreszcie do gry włącza się równiez Watykan. sytuacja staje się krytyczna. gdyż kościół nie jest zainteresowany pokazaniem nagrania z Jezusem publiczności.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 12 Października 2009, 15:42:12
Stephen King i Bastion- [ok] jak dla mnie najlepsza powiesc Kinga- prawie 1200 stronicowa epopeja ukazująca przerazającą wizje swiata po biologicznej apokalipsie: Supernowoczesna broń biologiczna przynosi całkowitą zagładę. Bez wybuchów, bez terrorystycznych ataków, bez zapowiedzi - ludzkość umiera. Zaczyna się niewinnie, od zwykłego przeziębienia. Ktoś kichnął, ktoś umarł i nagle Ziemia stała się masowym grobem. Nieliczni, którzy przetrwali, zagubieni w nowym postapokaliptycznym świecie, zaczynają śnić. Wizje wskazują im drogę, zwiastują pojawienie się Wysłanników Dobra i Zła. Każdy musi dokonać wyboru, a kiedy to nastąpi, podążyć obraną ścieżką. Podzielona ludzkość formuje dwa obozy i wyrusza, by zbudować lub zniszczyć nową rzeczywistość. Epidemia obudziła w ludziach wszystko co najgorsze, do głosu doszły najniższe, najbardziej prymitywne instynkty....Gorąco polecam- czyta sie z wypiekami na twarzy  0=0 :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 12 Października 2009, 15:45:01
Stephen King i Bastion- [ok]

Pamiętam film, a właściwie serial w telewizji. Dobry.
Najlepszy King wg mnie to "Misery", potem "Lśnienie".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 12 Października 2009, 15:50:56
ja czytalem wszystkie jego książki oprocz cylku  Mrocznej wiezy- i musze stwioerdzić ze Bastion przebija wszytsko nawet Lsnienie- jest to coś na ksztalt Wladcy Pierscieni- polączonego z Mistrzem i  Malgorzatą - oderwać sie od tej książki nie moge i pewnie po przeczytaniu bede czesto do niej wracal ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 12 Października 2009, 15:56:10
a serial widzialem tez mi sie podobal choć to tylko namiastka tego co mozna spotkać w ksiażce
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 12 Października 2009, 16:04:15
a serial widzialem tez mi sie podobal choć to tylko namiastka tego co mozna spotkać w ksiażce

Będę musiał się zapoznać.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Frippotronic w 15 Października 2009, 01:14:01
'A masz polskie tłumaczenie?  '


Nie ma polskiego tłumaczenia, o ile się orientuję - lecę w oryginale :>
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 15 Października 2009, 09:28:21
'A masz polskie tłumaczenie?  '


Nie ma polskiego tłumaczenia, o ile się orientuję - lecę w oryginale :>

Też mi się wydaje, że nie ma polskiego tłumaczenia.  8)
O to rzeczywiście ukłony za to, że to czytasz w oryginale! Może spróbujesz przetłumaczyć?  ;D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 17 Października 2009, 16:53:34
Yes i Cudowne opowiesci- biografia zespolu
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Frippotronic w 20 Października 2009, 02:00:30
'A masz polskie tłumaczenie?  '


Nie ma polskiego tłumaczenia, o ile się orientuję - lecę w oryginale :>

Też mi się wydaje, że nie ma polskiego tłumaczenia.  8)
O to rzeczywiście ukłony za to, że to czytasz w oryginale! Może spróbujesz przetłumaczyć?  ;D

Skoro nikomu się to nie udało przez ponad 70 lat, to wątpię żebym sprostał :D Chociaż z drugiej strony, wydaje mi się, że te dzieło nie powinno być nigdy przetłumaczone, a mnogość języków i trudność w ich rozwiązywaniu jest tam wielce zamierzona.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Hennos w 20 Października 2009, 16:04:34
Kupiłem dziś sobie "Lód" Dukaja, ale o wrażeniach napisze kiedy przeczytam, czyli za jakieś 2 lata ;D ;D ;D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 20 Października 2009, 16:14:10
Kupiłem dziś sobie "Lód" Dukaja, ale o wrażeniach napisze kiedy przeczytam, czyli za jakieś 2 lata ;D ;D ;D

2 lata - 730 dni - 1050 stron; wychodzi na to Hennosie, że czeka Cię dzienne czytanie po około 1,5 strony. Powodzenia. Ale żeby dotrzeć do sedna tej powieści należy ją przynajmniej 2-3 razy połknąć.  ;D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Hennos w 20 Października 2009, 16:20:11
Kupiłem dziś sobie "Lód" Dukaja, ale o wrażeniach napisze kiedy przeczytam, czyli za jakieś 2 lata ;D ;D ;D

2 lata - 730 dni - 1050 stron; wychodzi na to Hennosie, że czeka Cię dzienne czytanie po około 1,5 strony. Powodzenia. Ale żeby dotrzeć do sedna tej powieści należy ją przynajmniej 2-3 razy połknąć.  ;D

Ostatnio mam tyle wolnego czasu, ze 1,5 strony dziennie to i tak dużo ;D ;D ;D
Desdemona już czyta od jakiegoś czasu swój egzemplarz i bardzo jej sie podoba.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 20 Października 2009, 16:49:57
a ja wlasnie koncze Bastion Kinga czytać- genialna powiesc i ma 1200 stron
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 20 Października 2009, 20:15:00
"Lód" jest bardzo fajny, ale pokręcony i trzeba się przyzwyczaić do stylu narracji ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Martha w 20 Października 2009, 20:25:30
A ja za to czytam "Perfekcyjną niedoskonałość" Dukaja, a to też nie jest proste ;D
"Lód" też przeczytam, ponoć jest łatwiejszy od "Niedoskonałości" :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 20 Października 2009, 20:31:45
A ja za to czytam "Perfekcyjną niedoskonałość" Dukaja, a to też nie jest proste ;D
"Lód" też przeczytam, ponoć jest łatwiejszy od "Niedoskonałości" :)


No, słyszałam o tym, ale "Niedoskonałości" nie znam.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 20 Października 2009, 20:35:11
A ja za to czytam "Perfekcyjną niedoskonałość" Dukaja, a to też nie jest proste ;D

Łatwe nie jest; trzeba się "wczuć" w co się czyta; a potem już z górki.  ;D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Martha w 20 Października 2009, 20:37:42
A ja za to czytam "Perfekcyjną niedoskonałość" Dukaja, a to też nie jest proste ;D

Łatwe nie jest; trzeba się "wczuć" w co się czyta; a potem już z górki.  ;D

Tak, a jak ktoś się chce dowiedzieć przed przeczytaniem "o co biega", to niech wejdzie tu:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Perfekcyjna_niedoskonałość (http://pl.wikipedia.org/wiki/Perfekcyjna_niedoskonałość)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 20 Października 2009, 20:40:31
Tak, a jak ktoś się chce dowiedzieć przed przeczytaniem "o co biega", to niech wejdzie tu:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Perfekcyjna_niedoskonałość (http://pl.wikipedia.org/wiki/Perfekcyjna_niedoskonałość)


Ja z początku nie kumałem co i kto jest kim ( ;D); ale później już poszło jak z płatka. Polecam tę książkę.  8)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Martha w 20 Października 2009, 20:44:28
Tak, a jak ktoś się chce dowiedzieć przed przeczytaniem "o co biega", to niech wejdzie tu:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Perfekcyjna_niedoskonałość (http://pl.wikipedia.org/wiki/Perfekcyjna_niedoskonałość)


Ja z początku nie kumałem co i kto jest kim ( ;D); ale później już poszło jak z płatka. Polecam tę książkę.  8)

I to będzie w przyszłości zdecydowanie lepsza trylogia od tej Sienkiewicza ;D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 20 Października 2009, 20:47:31
Tak, a jak ktoś się chce dowiedzieć przed przeczytaniem "o co biega", to niech wejdzie tu:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Perfekcyjna_niedoskonałość (http://pl.wikipedia.org/wiki/Perfekcyjna_niedoskonałość)


Ja z początku nie kumałem co i kto jest kim ( ;D); ale później już poszło jak z płatka. Polecam tę książkę.  8)

I to będzie w przyszłości zdecydowanie lepsza trylogia od tej Sienkiewicza ;D


Ja też za Sienkiewiczem nie przepadam...
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 20 Października 2009, 21:01:44
ja Lód tez chcialbym przeczytać lecz w tej chwili nie ma tej ksiązki w moim miescie choć mozę z neta zamowie
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 20 Października 2009, 21:03:17
A ja za to czytam "Perfekcyjną niedoskonałość" Dukaja, a to też nie jest proste ;D

Łatwe nie jest; trzeba się "wczuć" w co się czyta; a potem już z górki.  ;D

Tak, a jak ktoś się chce dowiedzieć przed przeczytaniem "o co biega", to niech wejdzie tu:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Perfekcyjna_niedoskonałość (http://pl.wikipedia.org/wiki/Perfekcyjna_niedoskonałość)



z tego co wyczytalem w wikipedi niezle pojechana ta ksiazka jest :D :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Martha w 20 Października 2009, 21:19:52
ja Lód tez chcialbym przeczytać lecz w tej chwili nie ma tej ksiązki w moim miescie choć mozę z neta zamowie

Kup sobie na Allegro, wyjdzie (z wysyłką) trochę taniej niż np. w Empiku.


z tego co wyczytalem w wikipedi niezle pojechana ta ksiazka jest :D :)

A i owszem ;)
To coś jak najnowszy King Crimson, tylko na papierze ;D ;D ;D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Hajduk w 21 Października 2009, 23:30:42
'A masz polskie tłumaczenie?  '


Nie ma polskiego tłumaczenia, o ile się orientuję - lecę w oryginale :>

Też mi się wydaje, że nie ma polskiego tłumaczenia.  8)
O to rzeczywiście ukłony za to, że to czytasz w oryginale! Może spróbujesz przetłumaczyć?  ;D

Skoro nikomu się to nie udało przez ponad 70 lat, to wątpię żebym sprostał :D Chociaż z drugiej strony, wydaje mi się, że te dzieło nie powinno być nigdy przetłumaczone, a mnogość języków i trudność w ich rozwiązywaniu jest tam wielce zamierzona.

A jednak fragmenty "Finnegan's Wake" zostały przetlumaczone... i tu wacham się użyć wyrażenia na polski. W numerze "Litereatury na świecie" 7-8 z 2004 roku opublikowano fragmenty w tłumaczeniu Krzysztofa Bartnickiego. Dla ciekawych są tam też intereujące eseje "Czytanie Joyce'a" Dereka Attridge'a, "rzecznarzeczy" (taki tytuł, to nie błąd) oraz "Egipt w Finnegans Wake: z badań Tomasza Mirkowicza" Katarzyny Bazarnik i rozmowa z holenderskimi tłumaczami "Finnegans Wake".
W ogóle cały numer poświęcony jest Joyce'owi. Mam egzemplarz.
Szczegóły zawartości tutaj: http://www.literaturanaswiecie.art.pl/archiwum.htm?ID5=64&ID=oferta
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 25 Października 2009, 21:15:59
Maria Janion - Wampir. Biografia symboliczna [ok] [ok]

 
Mit wampiryczny doczekał się w Anglii, Francji i Niemczech wielu opracowań. Ukazano w nich rozmaite aspekty wampiryzmu uznanego za najpotężniejszy mit literacki XX wieku. Aleksander Dumas napisał w swym Wampirze prorocze słowa: Dokšdkolwiek pójdziemy, będzie szedł za nami.

Książka Marii Janion przedstawia drogi, którymi poruszał się wampir w kulturze europejskiej XIX i XX wieku, odpowiada na pytanie, jakie elementy mitu wampirycznego najsilniej oddziałały na wyobraźnię mieszkańców Europy. Podjęta przez autorkę próba scalenia rozproszonych wątków kulturowych ujmuje przy tym temat w rozległych rejestrach: od aspektu antropologicznego po historyczny, od folklorystycznego po literacki i filmowy, a także psychologiczny czy - zwłaszcza - psychoanalityczny.

Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 03 Listopada 2009, 20:24:03
Camus i Mit syzyfa
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Frippotronic w 03 Listopada 2009, 23:53:19
'Klęskę' Fadiejewa skończyłem, teraz czytam 'Czarodziejską Górę' Manna i zabieram się za Gribojedowa (cudem znalazłem!)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 04 Listopada 2009, 09:41:47
Valerio Evangelisti "Zamek Eymericha"
Bernard Webner "Rewolucja mrówek"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Frippotronic w 05 Listopada 2009, 23:58:26
Kochany Gonczarow - mam książkę z nakładem w Polsce 5000 sztuk, Fregata Pallada się nazywa (jest to jakiś dziennik podróżniczy Gonczarowa). Widziałem 9tomowe wydanie DZIEŁ Gonczarowa, po rosyjsku :):)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 07 Listopada 2009, 12:05:51
Hermann hesse i Wilk stepowy
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 08 Listopada 2009, 23:49:35
William Szekspir i moj ukochany Hamlet [ok] [ok] :) 8)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Hennos w 11 Listopada 2009, 05:10:17
Ostatnio choruje się, więc ma się czas na czytanie "Lodu" Dukaja.
Dziś skończyło się czytanie na stronie 599 O0
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 11 Listopada 2009, 09:52:36
Ostatnio choruje się, więc ma się czas na czytanie "Lodu" Dukaja.
Dziś skończyło się czytanie na stronie 599 O0


a ja jestem na 360
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 11 Listopada 2009, 16:33:20
Robin Cook "Mózg"
Andrzej Sapkowski "Żmija"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tamara w 12 Listopada 2009, 03:56:31
Malo mam czasu do czytania, ale czytalam niedawno "Bracia Karamazow" po polsku  0>[  0>[  0>[
Duza ilosc polskiego mnie meczy, ale przezylam ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 12 Listopada 2009, 11:19:45
Tama sprobuj przeczytać Lod Dukaja- spodoba Ci sie :D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 12 Listopada 2009, 15:03:04
wlasnie kupilem wlasny egzemplarz Lodu więc juz nie musze e booka czytac :D 8)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Frippotronic w 14 Listopada 2009, 07:05:12
Malo mam czasu do czytania, ale czytalam niedawno "Bracia Karamazow" po polsku  0>[  0>[  0>[
Duza ilosc polskiego mnie meczy, ale przezylam ;)


Przezacne jest to dzieło. Mam nadzieję, że niedługo nabędę odpowiednie umiejętności aby przeczytać je w oryginalnym języku, bez żadnego wypaczającego tłumaczenia :)

Gribojedowa mam - dzisiaj przyszedł do mnie w paczce. Okładka rozlatuje się chyba w każdym miejscu, a jakaś sarkastyczna (?!) dedykacja ordynarnie widnieje na pierwszej stronie. Aczkolwiek JEST! Kartek nie brakuje, będę czytał i doznawał, jeszcze dziś!
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 18 Listopada 2009, 13:04:51
w przerwie pomiedzy kolejnymi rozdzialami lodu: Christopher Marlowe i The Massacre at Paris czyli 16 wieczny dramat z czasow Queen Ellisabeth [ok] 8)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 18 Listopada 2009, 16:27:15
A ja "Lód" Dukaja wczoraj skończyłam i gorąco polecam, szczególnie rusycystom [ok] [ok] [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Hennos w 18 Listopada 2009, 23:17:41
A ja "Lód" Dukaja wczoraj skończyłam i gorąco polecam, szczególnie rusycystom [ok] [ok] [ok]

Czyta się, aktualnie jest się na stronie 855 i czyta się dalej ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 19 Listopada 2009, 08:18:17
Arthur C. Clarke, Stephen Baxter "Oko czasu" (t. 1 trylogii) ; zaczyna się zachęcająco.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Frippotronic w 21 Listopada 2009, 06:46:43
Dorwałem dzieło Pietra Aretino - artystę renesansowego uznawanego za twórcę pornografii literackiej. 'Żywoty kurtyzan' - już sam tytuł obliguje ;>
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Hennos w 21 Listopada 2009, 20:45:29
Skończyłem "Lód", powieść genialna i są tam wątki interesujące także wampiry :[
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 21 Listopada 2009, 21:01:36
Skończyłem "Lód", powieść genialna i są tam wątki interesujące także wampiry :[

Moje gratulacje! Przeczytać 1050 stron to naprawdę sukces Hennosie.
Ja sobie tę książkę przeczytam po raz 2 w przyszłe wakacje. (Taki mam plan).
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Hennos w 22 Listopada 2009, 04:01:11
Skończyłem "Lód", powieść genialna i są tam wątki interesujące także wampiry :[

Moje gratulacje! Przeczytać 1050 stron to naprawdę sukces Hennosie.
Ja sobie tę książkę przeczytam po raz 2 w przyszłe wakacje. (Taki mam plan).

Dzięki, ale czuję niedosyt, przeczytałbym jeszcze 2 tom o takiej samej wielkości, gdyż genialnie się to czyta [ok] [ok] [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 22 Listopada 2009, 13:08:53
mi jeszcze 300 stron lodu zostalo
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: LukaszS w 23 Listopada 2009, 21:33:53
Echa historia Pink Floyd
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 28 Listopada 2009, 17:31:33
Lermontow i Maskarada  8)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 28 Listopada 2009, 21:02:38
Skończyłem T. 2 trylogii "Odyseja czasu" Arthura C. Clarka i Stephena Baxtera "Burza słoneczna"; no to zaczynam tom 3 "Pierworodni". Jeśli komuś podobała się "Odyseja kosmiczna 2001" nie powinien być zawiedziony.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 29 Listopada 2009, 10:19:59
Skończyłem T. 2 trylogii "Odyseja czasu" Arthura C. Clarka i Stephena Baxtera "Burza słoneczna"; no to zaczynam tom 3 "Pierworodni". Jeśli komuś podobała się "Odyseja kosmiczna 2001" nie powinien być zawiedziony.

ja bardzo lubie Odyseje- czytalem wszystkie 3 czesci tj: 2001,2010,2061 - dlatego mozwe i ta Odyseja czasu przeczytam
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 01 Grudnia 2009, 22:22:16
Andrzej Pilipiuk "Homo bimbrownikus" - jak zwykle zabawne (i obficie przyprawione bimbrem) opowiadania o Jakubie Wędrowyczu.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 02 Grudnia 2009, 19:48:53
a ja kupilem Perfekcyjna niedoskonałość dzisiaj -  zaczne czytac w swieta bo teraz czasu nie mam -  z tego co wiem to niezle poschizowana ksiazka jest
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 03 Grudnia 2009, 15:46:58
Dukaj i Iacte [ok] 8) 




 
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 08 Grudnia 2009, 22:10:01
Jack McDevitt "Smykałka do wojny"
Maciej Łuczak "Miś, czyli rzecz o Stanisławie Barei"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Frippotronic w 09 Grudnia 2009, 09:59:18
Ferdydurke, lektura :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 09 Grudnia 2009, 14:36:31
Ferdydurke, lektura :)


jedna z najlepszych jakie czytalem- myslalem jednak ze po reformie Romana G. zdjeli ja  z wykazu- dobrze ze sie ostala
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Frippotronic w 10 Grudnia 2009, 01:58:02
Ferdydurke, lektura :)


jedna z najlepszych jakie czytalem- myslalem jednak ze po reformie Romana G. zdjeli ja  z wykazu- dobrze ze sie ostala


Nie wiem, mój polonista i tak wykracza znacznie ponad program, świetny facet.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 12 Grudnia 2009, 22:51:40
Michael Crichton "Andromeda znaczy śmierć" - świetny thiller s-f.
Stephen King "Bastion" - prawie 1000 (tysiąc) stron. Przebrnę...
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Frippotronic w 12 Grudnia 2009, 22:54:16
Michael Crichton "Andromeda znaczy śmierć" - świetny thiller s-f.
Stephen King "Bastion" - prawie 1000 (tysiąc) stron. Przebrnę...

Czytałem Bastion, nawet może być.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 12 Grudnia 2009, 23:40:27

Stephen King "Bastion" - prawie 1000 (tysiąc) stron. Przebrnę...

w moim egzemplarzu to nawet 1200- w ogole Bastion to jedna z najlepszych powiesci jakie czytalem w ostanim polroczu- z calą pewnoscią najlepsza rzecz jaką King popelnil
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 16 Grudnia 2009, 16:25:56
Goethe i Narzeczona z Koryntu :[ :[ - czyli poemat o wampirzycy
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 16 Grudnia 2009, 19:13:46
Jack McDevitt "Polaris"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 18 Grudnia 2009, 15:58:40
Camus i Mit syzyfa
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 02 Stycznia 2010, 21:53:07
Skończyłem "Bastion" Kinga - i szczerze mówiąc jakoś mnie ta książka nie zachwyciła (mam cierpliwość co? - przeczytać 970 stron i na końcu powiedzieć, że nie jest to to czego oczekuję  ;D ).

Zatem zaczynam coś innego:
Jeffrey Thomas "Listy z Hadesu. Punktown" - mieszanka horroru, science-fiction, mitów itp... Fajne.  [ok]
Michael Crichton "Linia czasu" - milusie science-fiction o podróżach w czasie.  [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 02 Stycznia 2010, 22:00:03
Skończyłem "Bastion" Kinga - i szczerze mówiąc jakoś mnie ta książka nie zachwyciła (mam cierpliwość co? - przeczytać 970 stron i na końcu powiedzieć, że nie jest to to czego oczekuję  ;D ).

szybko ci to poszlo Ceizuracu- ja w kazdym badz razie Bastion bardzo lubie
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 06 Stycznia 2010, 19:14:38
Wojna i pokoj Tolstoja- wlasnie zacząłem lecz nie wiem czy przebrnę ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Frippotronic w 06 Stycznia 2010, 19:32:08
Wojna i pokoj Tolstoja- wlasnie zacząłem lecz nie wiem czy przebrnę ;)

Książka rewelacyjna! A ekranizacja Bodnarczuka - wspaniała! Nie pominął ani jednego dialogu (oglądałem z książką w ręce)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 10 Stycznia 2010, 23:30:25
Kafka i Przemiana  [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 10 Stycznia 2010, 23:33:55
Kafka i Przemiana  [ok]

Znam, super [ok] [ok] [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 10 Stycznia 2010, 23:36:27
super to malo powidziane- ja po przeczytaniu tego opowiadania  po raz pierwszy bylem powaznie wstrzasniety- w koncu cos takiego kazdemu moze sie przytrafic ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 10 Stycznia 2010, 23:42:22
super to malo powidziane- ja po przeczytaniu tego opowiadania  po raz pierwszy bylem powaznie wstrzasniety- w koncu cos takiego kazdemu moze sie przytrafic ;)

Ja tam lubię owady ;D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 10 Stycznia 2010, 23:43:49
super to malo powidziane- ja po przeczytaniu tego opowiadania  po raz pierwszy bylem powaznie wstrzasniety- w koncu cos takiego kazdemu moze sie przytrafic ;)

Ja tam lubię owady ;D


 ;) ;) :) ;D ;D ;D


Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 11 Stycznia 2010, 15:46:01
Bernard Werber "Tanatonauci"

Lata sześćdziesiąte XXI wieku. Michael Pinson, sfrustrowany lekarz anestezjolog, i Raoul Razorbak, biolog, przyjaciele od czasów dzieciństwa, podejmują się pionierskiego zadania: decydują się zbadać, co jest "po drugiej stronie" życia. Pierwsze eksperymenty nie należą do udanych, ochotnicy pozostają tam, gdzie z własnej woli zostali posłani, jednakże metodą prób i błędów doskonalą technikę podróży w zaświaty. Przyjaciele wreszcie osiągają sukces: Félix Kerboz, więzień skazany na dożywocie, wraca i opowiada niewiarygodne rzeczy. Co więcej - chce podróż powtórzyć. Tak zaczyna się odkrywanie kontynentu zmarłych, pokonywanie kolejnych barier strzegących do niego dostępu, a nawet lokalizowanie go w przestrzeni.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Natalie w 11 Stycznia 2010, 16:32:20
Bernard Werber "Tanatonauci"

Lata sześćdziesiąte XXI wieku. Michael Pinson, sfrustrowany lekarz anestezjolog, i Raoul Razorbak, biolog, przyjaciele od czasów dzieciństwa, podejmują się pionierskiego zadania: decydują się zbadać, co jest "po drugiej stronie" życia. Pierwsze eksperymenty nie należą do udanych, ochotnicy pozostają tam, gdzie z własnej woli zostali posłani, jednakże metodą prób i błędów doskonalą technikę podróży w zaświaty. Przyjaciele wreszcie osiągają sukces: Félix Kerboz, więzień skazany na dożywocie, wraca i opowiada niewiarygodne rzeczy. Co więcej - chce podróż powtórzyć. Tak zaczyna się odkrywanie kontynentu zmarłych, pokonywanie kolejnych barier strzegących do niego dostępu, a nawet lokalizowanie go w przestrzeni.

Zapowiada się super, napisz o wrażeniach.

Ja czytam "Perfekcyjną niedoskonałość", to nie jest łatwe...
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 11 Stycznia 2010, 16:56:45
Bernard Werber "Tanatonauci"

Lata sześćdziesiąte XXI wieku. Michael Pinson, sfrustrowany lekarz anestezjolog, i Raoul Razorbak, biolog, przyjaciele od czasów dzieciństwa, podejmują się pionierskiego zadania: decydują się zbadać, co jest "po drugiej stronie" życia. Pierwsze eksperymenty nie należą do udanych, ochotnicy pozostają tam, gdzie z własnej woli zostali posłani, jednakże metodą prób i błędów doskonalą technikę podróży w zaświaty. Przyjaciele wreszcie osiągają sukces: Félix Kerboz, więzień skazany na dożywocie, wraca i opowiada niewiarygodne rzeczy. Co więcej - chce podróż powtórzyć. Tak zaczyna się odkrywanie kontynentu zmarłych, pokonywanie kolejnych barier strzegących do niego dostępu, a nawet lokalizowanie go w przestrzeni.


Ja czytam "Perfekcyjną niedoskonałość", to nie jest łatwe...


ja tez jeszcze jej nie skonczylem- ciezka rzecz
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Frippotronic w 11 Stycznia 2010, 20:11:12
Ferdydurke mistrz  [ok]


Teraz Szewcy.


(wielki ból, że z powodu braku czasu, czytuję ostatnio tylko lektury szkolne...)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 11 Stycznia 2010, 21:36:11
Ferdydurke mistrz  [ok]


Teraz Szewcy.


(wielki ból, że z powodu braku czasu, czytuję ostatnio tylko lektury szkolne...)



moze i lektury lecz jakie fajne- a Proces Kafki juz przerabialiscie???? to jest dopiero arcydzielo
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 12 Stycznia 2010, 08:16:51
Bernard Werber "Tanatonauci"
Zapowiada się super, napisz o wrażeniach.

Ja czytam "Perfekcyjną niedoskonałość", to nie jest łatwe...


Na razie "Tanatonutów" czyta się świetnie; więc polecam.

A "Perfekcyjna niedoskonałość"? No cóż, bardzo dobra książka, ale trzebaby ją chyba ze 2-3 razy przeczytać.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Frippotronic w 12 Stycznia 2010, 22:52:30
Ferdydurke mistrz  [ok]


Teraz Szewcy.


(wielki ból, że z powodu braku czasu, czytuję ostatnio tylko lektury szkolne...)



moze i lektury lecz jakie fajne- a Proces Kafki juz przerabialiscie???? to jest dopiero arcydzielo

Przerabialiśmy, zacne dzieło.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: LukaszS w 12 Stycznia 2010, 22:57:12
Berlin - Udany weekend  - przewodnik  - ale chyba nie za wiele zwiedzę... sprawdziłem połączenia i najlepiej jest mi dojechać pociągiem z frankfurtu do stacji zoo w Berlinie, stamtąd do Quasimodo żabi skok. Do frankfurtu autem...byle śnieg nie zatamował trasy...
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 13 Stycznia 2010, 09:27:14
Berlin - Udany weekend  - przewodnik  - ale chyba nie za wiele zwiedzę... sprawdziłem połączenia i najlepiej jest mi dojechać pociągiem z frankfurtu do stacji zoo w Berlinie, stamtąd do Quasimodo żabi skok. Do frankfurtu autem...byle śnieg nie zatamował trasy...

Berlin- cudowne miasto- bylem tam 8 lat temu
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 13 Stycznia 2010, 09:30:02
Berlin - Udany weekend  - przewodnik  - ale chyba nie za wiele zwiedzę... sprawdziłem połączenia i najlepiej jest mi dojechać pociągiem z frankfurtu do stacji zoo w Berlinie, stamtąd do Quasimodo żabi skok. Do frankfurtu autem...byle śnieg nie zatamował trasy...

Berlin- cudowne miasto- bylem tam 8 lat temu

bardzo rockowe i tajemnicze choć z drugiej strony nieco melancholijno-industrialne ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Frippotronic w 15 Stycznia 2010, 22:08:12
Szewcy genialne!

/Teraz Sklepy Cynamonowe.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 16 Stycznia 2010, 22:50:59
Giaur ;) oczywiscie Byrona
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tamara w 18 Stycznia 2010, 05:16:34
Mistrz i Malgorzata, wersja polska.
(tlum. Andrzej Drawicz) [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Natalie w 19 Stycznia 2010, 18:36:48
Mistrz i Malgorzata, wersja polska.
(tlum. Andrzej Drawicz) [ok]

Znam tylko to tłumaczenie, ale pewnie jest lepsze od starszego.
No i bardzo lubię to dzieło.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 25 Stycznia 2010, 16:53:27
Jack McDevittPoszukiwacz
To trzeci tom luźno ze sobą powiązanych opowieści o Aleksie Benedikcie, galaktycznym handlarzu antykami i detektywie z konieczności. Na rynku antyków pojawia się tajemniczy kubek, który prawdopodobnie pochodzi ze statku międzygwiezdnego sprzed dziewięciu tysięcy lat. Tropy prowadzą do Margaret i Adama Wescottów, którzy zginęli w lawinie, zanim zdążyli poinformować o pewnym obiecującym odkryciu, mogącym wiązać się z Margolianami, niezadowolonymi z ziemskiego systemu politycznego kolonistami, którzy kiedyś opuścili Ziemię i ślad po nich zaginął. Nikt nie wie, czy dotarli do miejsca przeznaczenia i założyli kolonię.


Robin Cook "Uprowadzenie"
Tajemnicza transmisja z dna Oceanu Atlantyckiego prowadzi do odkrycia zjawiska niezrozumiałego dla współczesnej nauki. Odkrycie to zmieni całą naszą wiedzę o życiu na Ziemi.

Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 28 Stycznia 2010, 10:54:45
Dukaj i Xawras wyzryn i inne fikcje narodowe  [ok] ;) 8) :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 21 Lutego 2010, 00:43:51
King i Miasteczko salem  :[ :[
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 13 Marca 2010, 15:42:43
Nabokov i Pnin
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 13 Marca 2010, 16:41:49
Greg Bear "Radio Darwina"

Wyklęty paleontolog Mitch Rafelson odkrywa w Alpach w spoczywające od dziesiątków tysięcy lat w nieznanej jaskini ciała rodziny neandertalczyków. Biolog molekularna Kaye Lang uważa, że w DNA człowieka, niby śpiący rycerze z legend, skrywają się pradawne choroby, które miliony lat czekają tylko na wezwanie, aby móc znowu zarażać i zabijać.

Arno Strobel "Mag. Bractwo"

Co kryje się za śmiertelnym zamachem na papieża?
`Habemus Papam!` Okrzyk radości z tysięcy gardeł. Chwilę później nowy przywódca Kościoła katolickiego pojawia się na balkonie Bazyliki Św. Piotra. W tym samym momencie pada strzał. Śmiertelnie trafiony papież osuwa się na ziemię. Zabójca zostaje szybko ujęty, ale odmawia zeznań, domaga się za to rozmowy z biskupem Corsettim. Dzień później biskup pojawia się w małym sklepiku spożywczym, aby odebrać kartonowe pudło, zdeponowane tam przez zamachowca. Pudło jest ciężkie - a skrywa tajemnicę o jeszcze większej wadze. Zagadkowe dzienniki naprowadzają biskupa Corsettiego na trop potężnego bractwa, które knuje niebezpieczny spisek przeciw Kościołowi...

Sergiej Łukjanienko "Nocny patrol"

Nocny Patrol dzieje się współcześnie w Moskwie i w Świecie Zmroku. Zmrok - alternatywny świat - jest ściśle spleciony z naszą rzeczywistością. Oba światy są zamieszkane przez wiedźminów, magów Światła i Ciemności, wilkołaki, strzygonie i czarodziejki.... W tych czasoprzestrzeniach trwa bezpardonowa walka sił Światła i Ciemności. Nie ma tu łatwych rozwiązań. Bohaterowie, chociaż posiadają możliwości większe niż przeciętny człowiek, ścierają się z podobnymi istotami z drugiej strony. Czasami, aby osiągnąć dobro, trzeba skłonić się ku złu. Czasami dobro nie jest takie oczywiste. Zło zaś jest niezbędne, aby istniało dobro. Obok wartkiej akcji przyciąga spojrzenie na odwieczne problemy filozoficzne, jest to także ciekawe studium postrzegania świata przez naszych wschodnich sąsiadów.


A w zanadrzu jeszcze kilka pozycji...  :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 16 Marca 2010, 09:58:34
ksiazka o Genesis : w krainie muzycznych olbrzymow [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 16 Marca 2010, 10:17:51
A ja wczoraj zacząłem "Zaginiony symbol" Dana Browna.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tamara w 23 Marca 2010, 02:07:14
Dukaj - "Lod" po polsku (innej wersji i tak nie ma), to nie bedzie proste...
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 23 Marca 2010, 07:35:54
Dukaj - "Lod" po polsku (innej wersji i tak nie ma), to nie bedzie proste...


tam duzo rusycyzmow jest wiec nie bedzie tak ciezko Tama ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 23 Marca 2010, 18:37:09
Dukaj - "Lod" po polsku (innej wersji i tak nie ma), to nie bedzie proste...

tam duzo rusycyzmow jest wiec nie bedzie tak ciezko Tama ;)

Znajomość rosyjskiego pomaga w odbiorze tej książki.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 06 Kwietnia 2010, 14:02:32
Lem i Dzienniki gwiazdowe ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 06 Kwietnia 2010, 20:57:14
Tom Clancy "Dekret" (3 tomy - każdy po 400 stron; ale fajnie się czyta)
Władysław Bartoszewski "Życie trudne, ale nie nudne"
Jakub Ćwiek "Gotuj z papieżem" (tytułowe opowiadanie zniewalające - Jan Paweł II był kanibalem  ;D)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tamara w 07 Kwietnia 2010, 11:17:17
"Lod", ciezko idzie ale idzie.
Ten polski jezyk jest bardzo trudny, a ja go prawie nie znam ;)


Jakub Ćwiek "Gotuj z papieżem" (tytułowe opowiadanie zniewalające - Jan Paweł II był kanibalem  ;D)

Jeszcze autora nie zamkneli? ;)
Ale to ciekawe musi byc.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 07 Kwietnia 2010, 11:21:18
"Lod", ciezko idzie ale idzie.
Ten polski jezyk jest bardzo trudny, a ja go prawie nie znam ;)


Jakub Ćwiek "Gotuj z papieżem" (tytułowe opowiadanie zniewalające - Jan Paweł II był kanibalem  ;D)

Jeszcze autora nie zamkneli? ;)
Ale to ciekawe musi byc.


Jeszcze żyje autor; ale opowiadanie super, ale nic więcej nie powiem.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Wobbler w 07 Kwietnia 2010, 19:56:21
Jako, że prawie nigdy nie czytam książek to postanowiłem sobie ostatnio nabyć parę ciekawych lektur i liznąć małe co nieco/

Helga Drummond- Total Quality Management
A. Srzednicki / W. Skokołowicz ISO- system zapewniania jakości
Measurment Systems Analisys (Third Edition) chyba jakaś zbiorowa praca.

To na dobry początek
Jak mi się spodoba to se kupie więcej :police:
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 16 Kwietnia 2010, 20:33:48
Philip K Dick i Czlowiek z wysokiego zamku- jedna z najlepszych powiesci amerykanskich ubieglego wieku ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 16 Kwietnia 2010, 21:59:31
A ja dziś zacząłem czytać:
Richard Dawkins "Najwspanialsze widowisko świata: świadectwa ewolucji"

Poza tym na półce leżą i też pewnie będą jednocześnie czytane:
Andrzej Pilipiuk "Oko jelenia. Tom 5: Triumf lisa Reinecke"
Barbara Stanisławczyk "Gry Marka Hłaski"
Stephen King "Pod kopułą" (znowu kobyła - ponad 900 stron)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 17 Kwietnia 2010, 12:29:58
ABarbara Stanisławczyk "Gry Marka Hłaski"

czytalem- zajebista ksiazka- jesli ktoś lubi Hlaske to lektura obowiazkowa
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Wobbler w 17 Kwietnia 2010, 13:27:54
Sebastianie popraw byka zanim zobaczy to jakiś Twoj uczeń;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 17 Kwietnia 2010, 13:35:27
juz poprawilem- a w ogole to ja ucze angielskiego nie polskiego  :D :D- po 5-ciu latach pisania tylko w jezyku Szekspira moze mi sie coś pomylic ;D ;D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 20 Kwietnia 2010, 22:30:35
Philip K Dick - Valis [ok] [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 21 Kwietnia 2010, 08:17:01
Adam Małysz "Moje życie"
Charles R. Cross "Pokój pełen luster: biografia Jimiego Hendriksa"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 24 Kwietnia 2010, 13:10:40
 Ian Holt , D. Stoker i Dracula. The Un-dead :[ :[ -

  Rok 1912. Londynem wstrząsa seria makabrycznych zbrodni. Nieliczni świadkowie wspominają o czarnym powozie bez woźnicy i mgle, która niczym całun spowija miejsce zbrodni. Oto miasto stało się areną, na której zmagają się dwie najpotężniejsze, znane historii istoty - śmiertelnie niebezpieczna i olśniewająco piękna hrabina Elżbieta Batory oraz jej największy wróg. Dracula. Drogi uczestników walecznej wyprawy, którzy już raz stawili czoła najgroźniejszemu z wampirów przetną się raz jeszcze. Do walki staną Jonathan Harker, jego piękna żona Mina, ich zbuntowany syn Quincey, doktor Seward, lord Holmwood oraz sprytny profesor Abraham van Helsing. Dawni sojusznicy będą musieli wybierać między lojalnością a dumą. Pomiędzy śmiercią a mrocznym życiem istoty potępionej. Jednak zanim dawna więź się odrodzi, bestia odbierze życie dwóm bohaterom. Kto naprawdę stoi za krwawą zemstą, a kto jest zaledwie pionkiem w rozgrywce między potężnymi wampirami? Tymczasem londyńska policja podejrzewa, że do miasta powrócił Kuba Rozpruwacz. Sprawa trafia na pierwsze strony gazet, a w niewyjaśnionych okolicznościach giną kolejne prostytutki. Tylko Mina domyśla się okrutnej prawdy. Budzi się w niej długo skrywana moc, która uczyni ją równą mrocznym przeciwnikom. Musi działać zanim bestia dotrze do jej syna. Zanim długo skrywany sekret wyjdzie na jaw.
Zanim dowie się Dracula.

Dracula. Nieumarły to pierwsza oficjalna kontynuacja kultowej powieści Brama Stokera Dracula. Dacre Stoker, krewny słynnego pisarza, oraz Ian Holt, doświadczony autor i scenarzysta, sięgnęli do niepublikowanych wcześniej notatek twórcy, by z rozproszonych zapisków odtworzyć dalsze losy rumuńskiego księcia. W ten sposób do rąk czytelnika trafia niezwykła opowieść o walce, miłości i przetrwaniu. Mroczny Dracula powraca - wciąż tak samo pociągający i poruszający - dręczony wyborem między miłością do kobiety, a naturą, która zmusza go do okrucieństwa. Jednak zanim odzyska miłość ukochanej, przyjdzie mu stanąć do walki z groźnym przeciwnikiem - krwawą hrabiną Elżbietą Batory, której mordercze dokonania zapewniły stałe miejsce na kartach historii. Piękna, demoniczna i bezwzględna zrobi wszystko, by zniszczyć swego wroga i to, co jest dla niego najcenniejsze.


 :[ :[ :[ :[
 
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tamara w 27 Kwietnia 2010, 16:00:40
Skonczylam "Lod" Dukaja, czekam na gratulacje i leki na wzmocnienie ;D ;D ;D
Bardzo to jest dobre, a niektore sceny to nawet horror, ja nie myslalam ze to takie dobre bedzie [ok] [ok] [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 27 Kwietnia 2010, 23:36:40
no to ja pierwszy gratuluje bo to trudna ksiazka jest  ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Hennos w 30 Kwietnia 2010, 00:18:19
Skonczylam "Lod" Dukaja, czekam na gratulacje i leki na wzmocnienie ;D ;D ;D
Bardzo to jest dobre, a niektore sceny to nawet horror, ja nie myslalam ze to takie dobre bedzie [ok] [ok] [ok]

Gratulacje! :)
Książka jest genialna i w sumie wcale nie taka trudna, chociaż jej wielkość (1044 strony) jest pokaźna.

Ja ostatnio czytam "Braci Karamazow" po rosyjsku, to też nie jest łatwe.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: kpt. Nemo w 02 Maja 2010, 20:24:59
Aktualnie czytam "Władcę Pierścieni" Tolkiena, a wcześniej czytałem Wywiad rzekę z Bartoszewskim.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Martha w 03 Maja 2010, 18:41:53
Z powodu awarii laptopa czytalam ostatnio sporo, między innymi "Xavrasa Wyżryna" Dukaja [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 03 Maja 2010, 22:44:08
Z powodu awarii laptopa czytalam ostatnio sporo, między innymi "Xavrasa Wyżryna" Dukaja [ok]


swietna ksiazka - szkoda tylko ze dluzsza nie jest
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 11 Maja 2010, 12:16:40
Byron  i Giaur ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: kpt. Nemo w 11 Maja 2010, 15:44:31
Zaczynam czytać polecany już wcześniej "Lód" Dukaja :]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 11 Maja 2010, 16:40:49
Zaczynam czytać polecany już wcześniej "Lód" Dukaja :]

Mam nadzieję, że się s/podoba.  :)
Ja kończę (zostało jeszcze 200 z 950 stron  ;D) "Pod kopułą" Stephena Kinga - polecam bardzo. Bardziej to powieść obyczajowa (ale z elementami science-fiction).
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 11 Maja 2010, 19:59:30
Zaczynam czytać polecany już wcześniej "Lód" Dukaja :]

Mam nadzieję, że się s/podoba.  :)
Ja kończę (zostało jeszcze 200 z 950 stron  ;D) "Pod kopułą" Stephena Kinga - polecam bardzo. Bardziej to powieść obyczajowa (ale z elementami science-fiction).

ja tez to chce kupic- bo podobno to jedna z najlepszych jego ksiązek
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 12 Maja 2010, 20:13:16
jedna z najlepszych i najciekawszych powiesci 20 wieku czyli Wilk stepowy Hessego ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 14 Maja 2010, 11:49:55
Skończyłem "Pod kopułą" Kinga; świetna pozycja, chociaż nad zakończeniem szłoby ponarzekać... :P  (ale po przeczytaniu 922 stron nie będę  :))
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 23 Maja 2010, 21:47:11
Stephen King "Serca Atlantydów" (opowiadania)
Marek Edelman "Bóg śpi: ostatnie rozmowy" (wywiad-rzeka z Edelmanem nt. przykazań)
Tomasz Lem "Awantury na tle powszechnego ciążenia" (wspomnienie o Stanisławie Lemie - świetnie się czyta; to właściwie taki ciąg anegdot na temat naszego najlepszego pisarza science-fiction)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 23 Maja 2010, 22:00:36
Stephen King "Serca Atlantydów" (opowiadania)
\

bardzo fajna pozycja- choć nie wiem Ceizuracu czy ci sie spodoba- to chyba nie Twoj klimat jest ( choć kto wie moze sie myle)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 23 Maja 2010, 22:06:53
Stephen King "Serca Atlantydów" (opowiadania)
\

bardzo fajna pozycja- choć nie wiem Ceizuracu czy ci sie spodoba- to chyba nie Twoj klimat jest ( choć kto wie moze sie myle)

Na razie pierwsze opowiadanie (Mali ludzie w żółtych płaszczach) - czy też minipowieść, bo ma 260 stron - przeczytałem bez problemów, chociaż pierwsze 20-40 stron trochę mnie wymęczyło.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 31 Maja 2010, 10:10:22
Czytam (a właściwie słucham bo to audiobook) "Siedem pigułek Lucyfera" Sergiusza Piaseckiego - absurdalna groteska o Marku - diable 9 kategorii - który zostaje zesłany do Polski w 1945 roku. Polecam gorąco. Świetna są też tegoż autora "Zapiski oficera Armii Czerwonej" - również można się pośmiać. A jak ktoś woli coś na poważnie to Piasecki również pisał powieści szpiegowskie dziejące się przed wojną na terenie granicznym polsko-rosyjsko-białoruskim. Kapitalne. Większość napisał w więzieniu.  [ok] :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 31 Maja 2010, 20:38:21
Kapuscinski i Cesarz ;) [ok]- swietna rzecz-
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 08 Czerwca 2010, 21:01:03
"Pink Floyd. Szyderczy śmiech i krzyk rozpaczy" - Wiesław Weiss.
Przypominam sobie, bo to bardzo fajna książka [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Polset w 08 Czerwca 2010, 21:21:00
"Pink Floyd. Szyderczy śmiech i krzyk rozpaczy" - Wiesław Weiss.
Przypominam sobie, bo to bardzo fajna książka [ok]


Jedna z niewielu książek jakie przeczytałem :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 08 Czerwca 2010, 22:09:35
"Pink Floyd. Szyderczy śmiech i krzyk rozpaczy" - Wiesław Weiss.
Przypominam sobie, bo to bardzo fajna książka [ok]

Stare dzieje... kiedyś muszę do tego powrócić.

A ja dziś zacząłem "Mroczną wieżę. T. 1: Roland" Stephena Kinga; niby to fantasy, którego nie bardzo lubię, ale zawsze to King.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 08 Czerwca 2010, 22:10:06
"Pink Floyd. Szyderczy śmiech i krzyk rozpaczy" - Wiesław Weiss.
Przypominam sobie, bo to bardzo fajna książka [ok]



tez to czytalem- swietna ksiazka- nic jednak nie przebije książki Masona czyli Pink Floyd: Moja historia ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Martha w 11 Czerwca 2010, 23:00:04
Jacek Dukaj - "Czarne Oceany".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tamara w 15 Czerwca 2010, 23:13:42
Сэ́мюэл Бе́ккет - "Уотт".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 16 Czerwca 2010, 08:00:38
Сэ́мюэл Бе́ккет - "Уотт".


Brawo Tama - Beckett (a powieść to "Watt" jeśli dobrze odczytałem?) to jeden z moich ulubionych pisarzy.

Ja teraz sobie poczytuję m.in. różne przygodowe książki Clive'a Cusslera - takie sympatyczne i bez zobowiązań oraz "Zapiski oficera Armii Czerwonej" Sergiusza Piaseckiego - polecam bardzo.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tamara w 16 Czerwca 2010, 16:03:17
Сэ́мюэл Бе́ккет - "Уотт".


Brawo Tama - Beckett (a powieść to "Watt" jeśli dobrze odczytałem?) to jeden z moich ulubionych pisarzy.

Ja teraz sobie poczytuję m.in. różne przygodowe książki Clive'a Cusslera - takie sympatyczne i bez zobowiązań oraz "Zapiski oficera Armii Czerwonej" Sergiusza Piaseckiego - polecam bardzo.

Tak, "Watt", czyli po naszemu "Łott" ;)
No ja tez go bardzo lubie.
Armia Czerwona to dla mnie znajomo brzmi ;)

Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 16 Czerwca 2010, 16:32:08



Armia Czerwona to dla mnie znajomo brzmi ;)





 ;D ;D :D :D ;D ;D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 17 Czerwca 2010, 09:45:40
Armia Czerwona to dla mnie znajomo brzmi ;)

Przeczytaj tę książkę (albo posłuchaj, bo ja akurat mam audiobooka - czyta Henryk Bista) - to może Twoja postawa w stosunku do ACZ się zmieni na jeszcze większą niekorzyść. Polecam każdemu tę pozycję.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 27 Czerwca 2010, 12:15:56
Artur C. Clarke i Odyseja kosmiczna 3001 [ok] ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 30 Czerwca 2010, 11:00:34
Dukaj i Inne piesni  [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 30 Czerwca 2010, 12:27:08
Stephen King "Mroczną wieżę. T. 2: Powołanie trójki"
Jack McDevitt "Brzegi zapomnianego morza"

Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 20 Lipca 2010, 16:01:41
Jack Finney i Inwazja porywaczy cial [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 23 Lipca 2010, 22:49:51
Kafka i Nowele i miniatury [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 25 Lipca 2010, 00:59:41
Xavras Wyżryn wiadomo kogo :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 25 Lipca 2010, 11:20:11
Xavras Wyżryn wiadomo kogo :)

genialna powiesc- szczegolnie koncowka robi wrazenie
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 25 Lipca 2010, 21:12:25
Jacek Piekara "Ja Inkwizytor. Wieże do nieba"  [ok]
Alfred Szklarski "Tomek na czarnym lądzie/Na tropach Yeti/U źródeł Amazonki/W Grand Chaco" (sentyment mi pozostał...  0=0)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 26 Lipca 2010, 00:02:19
Kafka i Zamek ;)- czyli arcydzielo w stanie czystym
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 27 Lipca 2010, 16:02:16
Kapuscinski i Heban [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 27 Lipca 2010, 18:13:19
Stephen King "Mroczna wieża III: Ziemie jałowe"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 04 Sierpnia 2010, 10:28:47
Jan Skaradziński "Dżem. Ballada o dziwnym zespole" / "Rysiek"
Artur Domosławski "Kapuściński non-fiction"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: kpt. Nemo w 12 Sierpnia 2010, 01:27:50
Do końca tygodnia planuję skończyć 'Lód' Dukaja (czytany od nowa, po nieudanym podejściu), a że będę miał parę groszy na zbyciu, to chętnie zaopatrzę się w jakąś książkę, coby ją na wakacjach jeszcze przeczytać. Myślałem o 'Diunie' Herberta, 'Atlasie zbuntowanym' Rand albo czymś Dukaja następnym (bo 'Lód' się podoba). Co byście polecili z lektur dających do myślenia, wciągających i nie za bardzo nudzących?
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Hennos w 12 Sierpnia 2010, 01:36:04
Do końca tygodnia planuję skończyć 'Lód' Dukaja (czytany od nowa, po nieudanym podejściu), a że będę miał parę groszy na zbyciu, to chętnie zaopatrzę się w jakąś książkę, coby ją na wakacjach jeszcze przeczytać. Myślałem o 'Diunie' Herberta, 'Atlasie zbuntowanym' Rand albo czymś Dukaja następnym (bo 'Lód' się podoba). Co byście polecili z lektur dających do myślenia, wciągających i nie za bardzo nudzących?

Oczywiście polecam moją ulubioną książkę, czyli "Ulisses" Joyce'a ;)
Jeśli jeszcze tego nie znasz.
Ewentualnie dowolną powieść Dukaja, chociaż ostrzegam, iż "Perfekcyjna Niedoskonałość" jest bardzo trudna.
Ceizurac pewnie poleci Ci swojego mistrza, czyli Becketta :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: kpt. Nemo w 12 Sierpnia 2010, 02:13:09
Temat przejrzałem i mogłem się tego spodziewać ;-) Z ' Ulissesem' taki problem widzę, że prawdopodobnie nie dostanę go w swojej księgarni, bo i w Internecie nie ma żadnych nowych wydań. Książki, tak jak i płyty, lubię mieć na półce, więc e-booki itp. odpadają. I znowu, czy na tym tysiącu stron dzieje się jakaś akcja? Coś, co mobilizuje do ciągłego czytania? Co do wymienionych przeze mnie tytułów, to czytałeś 'Atlas zbuntowany'? Intryguje mnie ta książka, bo w necie wiele skrajnych opinii czytałem, a sama lektura jest uznana, więc nie wiadomo, co ze sobą przyniesie :-)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Hennos w 12 Sierpnia 2010, 02:29:16
Temat przejrzałem i mogłem się tego spodziewać ;-) Z ' Ulissesem' taki problem widzę, że prawdopodobnie nie dostanę go w swojej księgarni, bo i w Internecie nie ma żadnych nowych wydań. Książki, tak jak i płyty, lubię mieć na półce, więc e-booki itp. odpadają. I znowu, czy na tym tysiącu stron dzieje się jakaś akcja? Coś, co mobilizuje do ciągłego czytania? Co do wymienionych przeze mnie tytułów, to czytałeś 'Atlas zbuntowany'? Intryguje mnie ta książka, bo w necie wiele skrajnych opinii czytałem, a sama lektura jest uznana, więc nie wiadomo, co ze sobą przyniesie :-)

Tego nie czytałem.
W "Ulissesie" jest akcja, nawet sporo jej jest ;)
Chociaż to nie jest "normalna" książka i każde jej przeczytanie przynosi coś nowego.
Ja mam nowe wydanie, wyszło kilka lat temu (nie pamiętam wydawnictwa, sprawdzę jak wrócę do domu).
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tamara w 12 Sierpnia 2010, 02:42:22
A ja Dostojewskiego polecam, cokolwiek.
Polskie tlumaczenia sa dobre.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: kpt. Nemo w 12 Sierpnia 2010, 14:50:15


Ja mam nowe wydanie, wyszło kilka lat temu (nie pamiętam wydawnictwa, sprawdzę jak wrócę do domu).


ZNAK wydał Ulissesa w 2002 i 2004, niestety już nie do kupienia.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Hennos w 12 Sierpnia 2010, 16:05:32
Ja mam nowe wydanie, wyszło kilka lat temu (nie pamiętam wydawnictwa, sprawdzę jak wrócę do domu).
ZNAK wydał Ulissesa w 2002 i 2004, niestety już nie do kupienia.

Mam "Wydanie III 2004, dodruk 2006". "Znaku", załączam zdjęcie.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Hajduk w 12 Sierpnia 2010, 21:09:45
Tak. "Ullisses" Joyce'a to obowiązek.
Jak zaczniesz czytać, to się wciągniesz, utkniesz, pogubisz, odnajdziesz drogę, dotrzesz do celu... I bedziesz prawdopodobnie wracał do historii pana Blooma, Molly-Penelopy i przybranego syna Dedalusa. Akcji jest tam bardzo... dużo. Na każdym z poziomów - od makro (jeden czerwcowy dzień) - do mikro (poziom językowy) i meta (opis świata i jego historii zredukowany do jednego dnia w jednym mieście).
Wydanie Znaku z przed paru lat pewnie jest jeszcze gdzieś do dostania. Sam szukam - bo mój egzemplarz przepadł u mojej ex (kilka lat temu).
Warto też poczytać opracowania dotyczące "Ullissesa" autorstwa Piotra Pazińskiego.
A ze wznowieniem czekają, bo szykuje się nowe tłumaczenie. Jeydyne, które mamy jest autorstwa Słomczyńskiego. Kongenialne - ale pwenie i jemu nie udalo się uniknąć błędów.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Hennos w 12 Sierpnia 2010, 21:15:51
A ze wznowieniem czekają, bo szykuje się nowe tłumaczenie. Jeydyne, które mamy jest autorstwa Słomczyńskiego. Kongenialne - ale pwenie i jemu nie udalo się uniknąć błędów.

Na przykład "kobziarze" zamiast "dudziarze", więc błąd szkolny.
Ale to nie umniejsza tego tłumaczenia, ciekawe jakie będzie to nowe, oby nie takie jak "nowsze" tłumaczenia "Dune" :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 12 Sierpnia 2010, 21:26:24
Co byście polecili z lektur dających do myślenia, wciągających i nie za bardzo nudzących?

Ceizurac pewnie poleci Ci swojego mistrza, czyli Becketta :)


Becketta polecam "Watta", ewentualnie "Molloya", mogą też być opowiadania - np. "Wyludniacz", "Dzyń", "Skończyłem Rozpoczynaj" (i tu ciekawostka - teksty te na płycie "Triodante" wykorzystała Armia; ale to trudna lektura - ale jaka satysfakcja jak się skończy powieść i coś się zrozumie.

Polecam cokolwiek Kafki, Bruno Schulza, Thomasa Manna (koniecznie "Czarodziejską górę"). Wiadomo klasyka.
No a innej beczki - Stephena Kinga - szczególnie poleciłbym "Misery", "Lśnienie".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tamara w 12 Sierpnia 2010, 21:55:00
A na molotok.ru mozna kupic oryginalne wydanie "Ulissesa" (oryginalny tekst 1 wydania):

http://molotok.ru/item1181909049_james_joyce_ulysses_dzhejms_dzhojs_uliss.html (http://molotok.ru/item1181909049_james_joyce_ulysses_dzhejms_dzhojs_uliss.html)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: kpt. Nemo w 12 Sierpnia 2010, 22:03:55
Dobra, to jak skończę Dukaja, to zobaczę co w księgarni jest. Dzięki za propozycje :-)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Hajduk w 12 Sierpnia 2010, 22:50:58
A ze wznowieniem czekają, bo szykuje się nowe tłumaczenie. Jeydyne, które mamy jest autorstwa Słomczyńskiego. Kongenialne - ale pwenie i jemu nie udalo się uniknąć błędów.

Na przykład "kobziarze" zamiast "dudziarze", więc błąd szkolny.
Ale to nie umniejsza tego tłumaczenia, ciekawe jakie będzie to nowe, oby nie takie jak "nowsze" tłumaczenia "Dune" :)

Hennosie, oczywiście to nie jedyny błąd Słomczyńskiego. Przy okazji - cieszę się, że jest w tym kraju ktoś (oprócz paru furiatów), którzy czytali "Ulissesa".
Pisałem o tym przy kazji wzmianki o tłumaczeniu "Finnegan's Wake". Numer 7-8/2004 "Literatury na świecie" jest cały poświęcony Joyce'owi. Zawiera między innymi otwierający epizod "Ulissesa" w tłumaczeniu Zbigniewa Batko: "Pulchny Buck Mulligan wynurzył się majestatycznie z wylotu schodów, niosąc miseczkę z pianą, na której leżały skrzyżowane lusterko i brzytwa."
Przy okazji, dopiero teraz zauważyłem, jak symboliczne są tu: lustro (odbicie świata), brzytwa (odcięcie od korzeni, niepraktykujący żyd Bloom, Joyce emigrant) i ich skrzyżowanie (katolicka Irlandia). A jednocześnie naturalne - przecież to zwykle przyrządy do golenia. A to tylko pierwsze zdanie. W "Ulissesie" wszystko jest wazne - istotne, dlatego można wracać do niego po tysiąckroć i zawsze coś się nowego odnajdzie.
Co do błędów tłumaczenia (lub metody tlumaczenia) Słomczyńskiego to pouczający jest esej Tadeusza Pióro "Owo kakao stworzenia": ku nowym przekladom Ulissesa" umieszczony w tym samym numerze.
No i jak przetłumaczyć zachowując dwuznaczność (natury seksualnej) zwrot z monologu Molly "whatever way he put it" ("jak on to ujął/nazwał"). Słomczyński jest... łopatologiczny (przepraszam wszystkie Panie na forum): "którędy to włożył".

A co do powieści, które warto przeczytać?
Lista mogłaby być długa.
"Zbrodnia i kara" Dostojewskiego
"Harmonia celestis" Esterhazy'ego
"Kamień na kamieniu" Myśliwskiego
"Piknik na skraju drogi" Strugackich
"Rzeźnia numer 5" Vonneguta
"Ubik" Dicka
"Rozmowa w "Katedrze"", "Wojna końca świata" oraz "Pantaleon i wizytantki" Llossy
"Robot" Wiśniewskiego-Snerga
"Delirium w Tharsys" Żwikiewicza
"Solaris" Lema
"Zestaw do śmierci" Sonntag
"Bakunowy faktor" Barthsa
"Menuet. Dwa koszmary" Boona
"Rahatłukum" Volkersa
"Plugawy ptak nocy" Donoso
"Paragraf 22" Hellera
"Lot nad kukułczym gniazdem" Kesseya
"Malowany ptak" Kosińskiego
"Śmierć pieknych saren" Pavla
"Lekcje tanca dla starszych i zaawansowanych" i "Obsługiwałem angielskiego króla" Hrabala
"Falstaff" Nye'a
To tak na szybko. Co przyszło mi jako pierwsze do głowy.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Hennos w 12 Sierpnia 2010, 23:04:00
Dodałbym do listy Hajduka choćby "Braci Karamazow".
"Zbrodnię i Karę" miałem okazję czytać w oryginale (prezent od Tamary z tego forum), to jest dopiero przeżycie :)

"Pulchny Buck Mulligan wynurzył się majestatycznie z wylotu schodów, niosąc miseczkę z pianą, na której leżały skrzyżowane lusterko i brzytwa."

A u Słomczyńskiego:
"Stateczny, pulchny Buck Mulligan wynurzył się z wylotu schodów, niosąc mydlaną pianę w miseczce, na której leżały skrzyżowane lusterko i brzytwa."

Ale "schody" dla tłumacza zaczną się później ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tamara w 12 Sierpnia 2010, 23:10:36
A ja czytalam "Zbrodnie i kare" po polsku (prezent od Hennosa z tego forum), to jest dopiero przezycie :)
(Niczego nie kopiuje ;) ).
Polski przeklad jest dobry, ale nie pamietam kto go napisal, bo zostala ta ksiazka w Genewie (teraz jestem w Irkucku).
Braci Karamazow tez polecam oczywiscie.


No i jak przetłumaczyć zachowując dwuznaczność (natury seksualnej) zwrot z monologu Molly "whatever way he put it" ("jak on to ujął/nazwał"). Słomczyński jest... łopatologiczny (przepraszam wszystkie Panie na forum): "którędy to włożył".

Ale to akurat jest O.K. dla mnie (a jestem kobieta) ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Hennos w 13 Sierpnia 2010, 01:07:22
Poprawka:
Ten mój "Ulisses" to "Wydanie III 2004, dodruk 2006".
Wydawnictwo "Znak".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 14 Sierpnia 2010, 23:16:08
ja polecam pzrede wszystkim:

1. Zamek Kafki- genialna powiesc- moja ulubiona pozycja tego autora
2. oczywiscie Joyce'a - poza Ulissesem- Portret artysty tez jest swietny
3. Czlowiek zwysokiego zamku Dicka- czyli opowiesc o swiecie w ktorym Niemcy wygraly wojne
4. Bastion Kinga- czyli rzecz o zagladzie ludzkosci
5. Gra w klasy wiadomo kogo
6. wszystko Dukaja mozna czytac  w ciemno: swietny jest tez Xawras wyzryn i W kraju niewiernych
7. Dostojewski i Idiota-
8. Ian MacEwan i Pokuta
9. Nabokov  i Smiech w ciemnosci
10. Woolf i Dzienniki
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tamara w 14 Sierpnia 2010, 23:32:10
"Obłomow" Gonczarowa, to tez polecam.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 16 Sierpnia 2010, 15:51:48
Czlowiek z wysokiego zamku P.K Dicka
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 19 Sierpnia 2010, 15:34:29
Dostojewski i Idiota- genilana powiesc [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 28 Sierpnia 2010, 17:51:30
Stephen King "Mroczna wieża IV: Czarnoksiężnik i kryształ" (już przeczytane)
Stephen King "Mroczna wieża V: Wilki z Callas"

Phillip Farmer "Gdzie wasze ciała porzucone?" - ciekawy pomysł na książkę s-f; bo:

"Sir Richard Burton, dziewiętnastowieczny angielski podróżnik, pisarz i awanturnik, umiera. Jednak śmierć nie jest końcem, jest początkiem. Budzi się w dziwnym świecie - ogromnej krainie, będącej doliną nieskończenie długiej rzeki. Krainie zamieszkanej przez wszystkich ludzi, którzy kiedykolwiek żyli i umarli na Ziemi - od neandertalczyków po kluczowe postacie naszej historii.
Wraz z grupką niezwykłych towarzyszy wyrusza w podróż ku źródłom Rzeki w poszukiwaniu odpowiedzi na pytania zasadnicze - czym jest ten świat, kto go stworzył i kto w nim ustanawia prawa."
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 28 Sierpnia 2010, 20:03:49

Phillip Farmer "Gdzie wasze ciała porzucone?" - ciekawy pomysł na książkę s-f; bo:

"Sir Richard Burton, dziewiętnastowieczny angielski podróżnik, pisarz i awanturnik, umiera. Jednak śmierć nie jest końcem, jest początkiem. Budzi się w dziwnym świecie - ogromnej krainie, będącej doliną nieskończenie długiej rzeki. Krainie zamieszkanej przez wszystkich ludzi, którzy kiedykolwiek żyli i umarli na Ziemi - od neandertalczyków po kluczowe postacie naszej historii.
Wraz z grupką niezwykłych towarzyszy wyrusza w podróż ku źródłom Rzeki w poszukiwaniu odpowiedzi na pytania zasadnicze - czym jest ten świat, kto go stworzył i kto w nim ustanawia prawa."


rzeczywiscie ciekawy
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 29 Sierpnia 2010, 21:59:17
"Martwa strefa" wiadomo kogo ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 29 Sierpnia 2010, 22:13:22
"Martwa strefa" wiadomo kogo ;)


genialna powiesc- szczegolnie watek o Mordercy Franku
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Polset w 29 Sierpnia 2010, 23:04:18
"Martwa strefa" wiadomo kogo ;)


genialna powiesc- szczegolnie watek o Mordercy Franku

Oglądałem kiedyś film ale mało pamiętam
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 30 Sierpnia 2010, 02:26:17
"Martwa strefa" wiadomo kogo ;)


genialna powiesc- szczegolnie watek o Mordercy Franku

Oglądałem kiedyś film ale mało pamiętam

Film też był bardzo dobry [ok]
Powstał też serial, ale jego nie znam (i ponoć mocno on odbiega od książki).
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 30 Sierpnia 2010, 10:41:33
"Martwa strefa" wiadomo kogo ;)


genialna powiesc- szczegolnie watek o Mordercy Franku

Oglądałem kiedyś film ale mało pamiętam

Film też był bardzo dobry [ok]
Powstał też serial, ale jego nie znam (i ponoć mocno on odbiega od książki).


serialu nie znam
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 04 Września 2010, 14:14:52
Hłasko i Brudne czyny [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sylvie w 05 Września 2010, 20:26:28
Pavel Kohout - "Kacica", polecam!

http://www.biblionetka.pl/book.aspx?id=9632 (http://www.biblionetka.pl/book.aspx?id=9632)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 13 Września 2010, 15:42:28
W przerwie międzykolejnymi tomami "Mrocznej wieży" Stephena Kinga coś lekkiego:

Philip José Farmer "Najwspanialszy parostatek" (kontynuacja książki "Gdzie są wasze ciała porzucone?")
"Świat Rzeki to miejsce, w którym po zmartwychwstaniu przebywają wszyscy ludzie, jacy kiedykolwiek zamieszkiwali Ziemię. Miejsce, w którym nikt nie może naprawdę umrzeć. W tym właśnie niezwykłym świecie Sam Clemens, alias Mark Twain, rodzi się na nowo. Na statku pełnym Wikingów, w towarzystwie neandertalczyka Joe i Odyseusza, rozpoczyna poszukiwania ukochanej żony, Livy, które prowadzą go do odległych źródeł wielkiej Rzeki"

Clive Cussler "Cerber"
1035. Wikingowie docierają do Ameryki, gdzie znajdują...swoją śmierć.1894. Okręt wojenny USA napotyka na morzu Karaibskim tajemniczy obiekt... I zostaje staranowany.2003. Dziewiczy rejs supernowoczesnego statku wycieczkowego do Pacyfiku staje się..rejsem ostatnim.Łącząc te wydarzenia Dirk Pitt wpada na trop zbrodniczego planu i niewiarygodnego odkrycia. Odwieczne marzenie człowieka może się spełnić. I przerażająco zmienić losy ludzkości...

Jack McDevitt "Chindi"
Podczas wyprawy w pobliże gwiazdy neutronowej 1107 ekspedycja Akademii odbiera tajemniczy sygnał, najwyraźniej obcego pochodzenia. Akademia, która w czasach, kiedy odkryto już prawie wszystko, co było do odkrycia, znalazła się w niełatwej sytuacji politycznej i finansowej, obawia się jednak kompromitacji i nie kwapi się do wyłożenia środków na kolejną wyprawę, która może skończyć się fiaskiem.
Z odsieczą przychodzi Stowarzyszenie na rzecz Kontaktu – organizacja zrzeszająca majętnych pasjonatów zajmujących się tropieniem doniesień o odwiedzinach UFO na Ziemi. Kapitan Priscilla Hutchins, która marzy już o emeryturze – albo ciepłej posadce na Ziemi – otrzymuje jeszcze jedno zadanie: dowodzenie wyprawą zapaleńców, którzy chcą na własną rękę zbadać układ, w którym wykryto sygnał.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 13 Września 2010, 15:54:27
Klasyka, czyli "Mistrz i Małgorzata".
To pod wpływem genialnego rosyjskiego serialu według tej książki.
Czy zna ktoś tłumaczenie Drawicza?
Ja niestety go nie mam.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 13 Września 2010, 15:55:32
Klasyka, czyli "Mistrz i Małgorzata".
To pod wpływem genialnego rosyjskiego serialu według tej książki.
Czy zna ktoś tłumaczenie Drawicza?
Ja niestety go nie mam.


nie znam- tez mam stare tlumaczenie
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 13 Września 2010, 16:01:12
Klasyka, czyli "Mistrz i Małgorzata".
To pod wpływem genialnego rosyjskiego serialu według tej książki.
Czy zna ktoś tłumaczenie Drawicza?
Ja niestety go nie mam.

nie znam- tez mam stare tlumaczenie

Może Ceizurac zna?
Mam też oryginalną wersję na kompie, ale nie mam laserówki żeby to wydrukować.
Poza tym wolę prawdziwą książkę od wydruku, nawet oprawionego.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 13 Września 2010, 16:18:23
Klasyka, czyli "Mistrz i Małgorzata".
To pod wpływem genialnego rosyjskiego serialu według tej książki.
Czy zna ktoś tłumaczenie Drawicza?
Ja niestety go nie mam.

nie znam- tez mam stare tlumaczenie

Może Ceizurac zna?
Mam też oryginalną wersję na kompie, ale nie mam laserówki żeby to wydrukować.
Poza tym wolę prawdziwą książkę od wydruku, nawet oprawionego.

Czy znam? Nie wiem. Kiedyś czytałem (sto lat temu chyba  ;D) i nie pamiętam czyje to było tłumaczenie. Ale sama książka niezła (mi się wtedy wydawała  :D).
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tamara w 13 Września 2010, 16:31:17
Czy znam? Nie wiem. Kiedyś czytałem (sto lat temu chyba  ;D) i nie pamiętam czyje to było tłumaczenie. Ale sama książka niezła (mi się wtedy wydawała  :D).

Niezla?
Ty chyba chcesz, zeby Omon na ciebie wezwac :D :D :D
Ja znam tylko oryginal, nie wiem jakie sa polskie przeklady.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 13 Września 2010, 18:23:56
Czy znam? Nie wiem. Kiedyś czytałem (sto lat temu chyba  ;D) i nie pamiętam czyje to było tłumaczenie. Ale sama książka niezła (mi się wtedy wydawała  :D).

Niezla?
Ty chyba chcesz, zeby Omon na ciebie wezwac :D :D :D
Ja znam tylko oryginal, nie wiem jakie sa polskie przeklady.


Omon trzeba by wyslać na Krakowskie przedmiescie w Warszawie ;) ;D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 14 Września 2010, 00:11:08
Kafka i Dzienniki
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 15 Września 2010, 16:53:54
Nick Mason- Moje wspomnienia- czyli najlepsza biografia Pink Floyd jaka zostala wydana  wtym kraju    [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 16 Września 2010, 20:57:58
Pavel Kohout - "Kacica", super! [ok] [ok] [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sylvie w 17 Września 2010, 20:49:48
Pavel Kohout - "Kacica", super! [ok] [ok] [ok]

Zgadzam się, super powieść [ok] [ok] [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: LukaszS w 19 Września 2010, 22:25:32
Ziemowit Junowicz- zapiski moich podróży... książka otrzymana w prezencie od autora na rajdzie górskim z którego wczoraj wróciłem...jest to opowiesć o przeżyciach z reguły na wschodzie (Ukraina, Syberia, Gruzja oraz w krajach arabskich) Kolega Ziemek nazywany tam  Żenia był także w mieście Barnaul
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 20 Września 2010, 18:33:13
Ziemowit Junowicz- zapiski moich podróży... książka otrzymana w prezencie od autora na rajdzie górskim z którego wczoraj wróciłem...jest to opowiesć o przeżyciach z reguły na wschodzie (Ukraina, Syberia, Gruzja oraz w krajach arabskich) Kolega Ziemek nazywany tam  Żenia był także w mieście Barnaul

To się czyta Barnauł, bo na końcu nie ma znaku miękkiego.
Myślę, że Tama to potwierdzi :)

http://pl.wikipedia.org/wiki/Barnau%C5%82 (http://pl.wikipedia.org/wiki/Barnau%C5%82)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tamara w 21 Września 2010, 03:46:28
To się czyta Barnauł, bo na końcu nie ma znaku miękkiego.
Myślę, że Tama to potwierdzi :)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Barnau%C5%82 (http://pl.wikipedia.org/wiki/Barnau%C5%82)

Potwierdzam, to jest Barnauł.
Ale tam nigdy nie bylam i dziwne jest, ze tam Hammill gral, bo to tak jakby na tym swiecie kartofla gral :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 21 Września 2010, 11:28:41
dostalem powiesc Tyrmanda Zly i mam pytanie do forumowiczow czy ktoś tą ksiazke czytal i czy warto sie za nia zabierac ??
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 21 Września 2010, 11:31:10
dostalem powiesc Tyrmanda Zly i mam pytanie do forumowiczow czy ktoś tą ksiazke czytal i czy warto sie za nia zabierac ??

Czytałem ze 15 lat temu i mnie się podobała. Więc spoko Wampirze możesz się za nią zabrać.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 21 Września 2010, 23:52:53
dostalem powiesc Tyrmanda Zly i mam pytanie do forumowiczow czy ktoś tą ksiazke czytal i czy warto sie za nia zabierac ??

Czytałem ze 15 lat temu i mnie się podobała. Więc spoko Wampirze możesz się za nią zabrać.

Ja czytałam 135 lat temu, ale pamiętam, że mi się podobała.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 23 Września 2010, 21:03:50
Stephen King "Mroczna wieża. T. 6: Pieśń Susanah"
Wiesław Królikowski "Tadeusz Nalepa: Breakout absolutnie"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 01 Października 2010, 11:25:27
Kafka i Proces- po raz setny chyba czytam te powiesc [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sylvie w 01 Października 2010, 22:37:43
Milan Kundera - "Nieznośna lekkość bytu" [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Polset w 01 Października 2010, 23:02:20
Milan Kundera - "Nieznośna lekkość bytu" [ok]


Wyjątkowo znam :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 02 Października 2010, 10:53:34
Milan Kundera - "Nieznośna lekkość bytu" [ok]
Wyjątkowo znam :)

Normalnie nie mogę w to uwierzyć!  ;)

Philip Jose Farmer "Mroczny wzór" (trzecia część cyklu "Świat rzeki")  [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 06 Października 2010, 20:14:10
Philip K Dick i Klany księżyca Alfy
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 17 Października 2010, 13:23:01
Orhan Pamuk i Nazywam sie czerwien [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 18 Października 2010, 12:26:38
Orhan Pamuk i Nazywam sie czerwien [ok]

Czytałem, ale nie porwało mnie (tak jak i "Snieg" tegoż autora) - trochę przydługie. Właściwie to porwałem się za to niejako "na fali".  :D

A przede mną świeżutkie dwie książki:
Janusz A. Zajdel "Relacja z pierwszej ręki"
Sławomir Mrożek "Dziennik. T. 1: 1962-1969"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 18 Października 2010, 19:42:51
"Przemiana" Kafki [ok] [ok] [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 18 Października 2010, 19:54:30
"Przemiana" Kafki [ok] [ok] [ok]



genialne opowiadanie ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 18 Października 2010, 19:58:36
"Przemiana" Kafki [ok] [ok] [ok]



genialne opowiadanie ;)

Tak, czytałam to kiedyś, gdy miałam nogę w gipsie, ku pokrzepieniu :D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 18 Października 2010, 20:01:58
"Przemiana" Kafki [ok] [ok] [ok]



genialne opowiadanie ;)

Tak, czytałam to kiedyś, gdy miałam nogę w gipsie, ku pokrzepieniu :D



 ;D ;D ;D ;D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 18 Października 2010, 23:42:18
Orhan Pamuk i Nazywam sie czerwien [ok]

Czytałem, ale nie porwało mnie (tak jak i "Snieg" tegoż autora) - trochę przydługie. Właściwie to porwałem się za to niejako "na fali".  :D



a mnie sie bardzo podobaly- szczegolnie Snieg- piekna choc nie latwa powiesc
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 21 Października 2010, 21:50:45
Orhan Pamuk i Stambuł- dopiero zacząlem ( 60 stron)  lecz jak na razie srednio mi sie podoba- chwilami nudne
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 23 Października 2010, 15:01:34
Franz Kafka i Dzienniki [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 23 Października 2010, 19:00:36
Franz Kafka i Dzienniki [ok]

To mogę pochwalić; genialna pozycja. Mam nawet swój egzemplarz - kupiony za zarobione pieniądze na targach książki w Katowicach.

Robin Cook "Sfinks" - trochę indianojonesowata, ale można przeczytać.

Krzysztof Piskorski "Zadra. T. 1"
Rok 1819. W Europie nastał wiek etheru. Cesarstwo Francji pod władzą Bonapartego jest potężniejsze niż kiedykolwiek. W Paryżu, centrum naukowej rewolucji, niebo zarasta trakcjami kolejki etherowej. Uczeni projektują maszyny liczące, a cewki Morthiena zasilają równie potężne, co niestabilne bramy. Młody naukowiec Maurice Dalmont wpada na trop tajemniczego odkrycia, a narzeczony jego siostry, Stanisław Tyc, rusza w szeregach Legii Nadwiślańskiej do Nowej Europy, walczyć o ziemie, które Napoleon obiecał Polakom. Ether jest jednak zdradliwy, a Nowa Europa to miraż, skrywający mroczny sekret.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tamara w 25 Października 2010, 14:33:56
Lem - "Solaris" po polsku.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 02 Listopada 2010, 10:02:24
Lem - "Solaris" po polsku.



super ksiazka - jedna z moich ulubionych
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 02 Listopada 2010, 10:05:13
Cormac McCarthy i Droga- genialna powiesc  [ok] - polecam zwlaszcza Ceizuracowi
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tamara w 02 Listopada 2010, 12:43:29
Lem - "Solaris" po polsku.

super ksiazka - jedna z moich ulubionych

Ja dawno juz czytalam po rosyjsku no i film Tarkowskiego widzialam (ten amerykanski tez, ale to szajs).
Wiem, ze Lemowi sie Tarkowskiego film nie podobal, ale chyba nie jest taki zly.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 03 Listopada 2010, 10:41:41
Lem - "Solaris" po polsku.

super ksiazka - jedna z moich ulubionych

Ja dawno juz czytalam po rosyjsku no i film Tarkowskiego widzialam (ten amerykanski tez, ale to szajs).
Wiem, ze Lemowi sie Tarkowskiego film nie podobal, ale chyba nie jest taki zly.



amerykanskiego sie nie da ogladac- rosyjski jest bardzo fajny choc tez nie powala ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 03 Listopada 2010, 13:34:16
Ja lubię amerykański za ten niesamowity klimat i dziwną melancholijno - niepokojacą muzykę...
Wiem, że troszkę przynudzania jest, ale mnie to odpręża ;)

Tarkowskiego wersji praktycznie nie pamiętam.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 03 Listopada 2010, 17:14:16
Lem - "Solaris" po polsku.

super ksiazka - jedna z moich ulubionych

Ja dawno juz czytalam po rosyjsku no i film Tarkowskiego widzialam (ten amerykanski tez, ale to szajs).
Wiem, ze Lemowi sie Tarkowskiego film nie podobal, ale chyba nie jest taki zly.



amerykanskiego sie nie da ogladac- rosyjski jest bardzo fajny choc tez nie powala ;)

Książka genialna - będę musiał powtórnie ją przeczytać; a filmu - wstyd to przyznać - nie widziałem żadnego; do amerykańskiej wersji jakoś mnie nie ciągnie; rosyjską mam nagraną na tunerze z kablówki i jakoś czasu brak by spokojnie obejrzeć.

Jeff VanderMeer - "Podziemia Veniss" - mroczna fantastyka - trochę w stylu "Łowcy androidów".
Clive Cussler "Odyseja trojańska" - lekkie i przyjemne; jak ktoś lubi "Indianę Jonesa" to polecam książki Cusslera.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 03 Listopada 2010, 20:08:38
King i Dolores Claiborne- jedna z najlepszych powiesci Kinga- choć to wcale nie jest horror tylko dramat psychologiczny [ok] [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Natalie w 04 Listopada 2010, 21:25:25
"Kacica" Pavla Kohouta za namową Sylwii, super! [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 05 Listopada 2010, 09:24:36
"Kacica" Pavla Kohouta za namową Sylwii, super! [ok]



tez musze przeczytac te ksiażke ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Natalie w 05 Listopada 2010, 16:15:33
"Kacica" Pavla Kohouta za namową Sylwii, super! [ok]



tez musze przeczytac te ksiażke ;)

Polecam ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 12 Listopada 2010, 22:02:08
Andrzej Stasiuk "Dziennik pisany później"
Rafał Dębski "Zoroaster. Gwiazdy umierają w milczeniu"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 14 Listopada 2010, 20:03:09
Beckett i Molloy- juz ją kiedyś czytalem sluchając VDGG- znakomicie sie ta powiesc z muzyką Graffa komponowala....... [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Natalie w 14 Listopada 2010, 20:08:05
Beckett i Molloy- juz ją kiedyś czytalem sluchając VDGG- znakomicie sie ta powiesc z muzyką Graffa komponowala....... [ok]

Też czytałam w wakacje, ale bez VdGG w tle ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 14 Listopada 2010, 20:30:56
Beckett i Molloy- juz ją kiedyś czytalem sluchając VDGG- znakomicie sie ta powiesc z muzyką Graffa komponowala....... [ok]

Świetna książka.  0=0 Mam pytanie Sebastianie (nawet się zrymowało) - co z niej zrozumiałeś?  ;D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Natalie w 14 Listopada 2010, 20:34:29
Beckett i Molloy- juz ją kiedyś czytalem sluchając VDGG- znakomicie sie ta powiesc z muzyką Graffa komponowala....... [ok]

Świetna książka.  0=0 Mam pytanie Sebastianie (nawet się zrymowało) - co z niej zrozumiałeś?  ;D

Ja wszystko zrozumiałam ;D ;D ;D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 14 Listopada 2010, 20:36:59
Ja wszystko zrozumiałam ;D ;D ;D

Gratulacje.  0=0

Beckett to mój ulubiony pisarz; trzeba wielokrotnie coś przeczytać by się wgryźć o co mu chodzi. Nie na darmo był sekretarzem Joyce'a.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Natalie w 14 Listopada 2010, 20:41:25
Ja wszystko zrozumiałam ;D ;D ;D

Gratulacje.  0=0

Beckett to mój ulubiony pisarz; trzeba wielokrotnie coś przeczytać by się wgryźć o co mu chodzi. Nie na darmo był sekretarzem Joyce'a.

No dobra, prawie wszystko zrozumiałam :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 14 Listopada 2010, 20:48:25
No dobra, prawie wszystko zrozumiałam :)

Ta odpowiedź bardziej mnie zadowala.  ;)

A tu film na podstawie "Molloya" (polecam każdemu, bo trwa ledwie kilka sekund  8))
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Natalie w 14 Listopada 2010, 20:57:42
No dobra, prawie wszystko zrozumiałam :)

Ta odpowiedź bardziej mnie zadowala.  ;)

A tu film na podstawie "Molloya" (polecam każdemu, bo trwa ledwie kilka sekund  8))

Fajna ścieżka dźwiękowa i dość duża wierność oryginałowi, polecam :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 15 Listopada 2010, 09:56:54
Beckett i Molloy- juz ją kiedyś czytalem sluchając VDGG- znakomicie sie ta powiesc z muzyką Graffa komponowala....... [ok]

Świetna książka.  0=0 Mam pytanie Sebastianie (nawet się zrymowało) - co z niej zrozumiałeś?  ;D


odpowiem jak natalie: prawie wszystko ;D ;D

a tak powaznie mysle ze trzeba te powiesc przeczytac co najmniej 4 razy by ją w pelni docenic
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 15 Listopada 2010, 23:41:06
jak pzreczytam Molloya zabiore sie za Camusa i zbior jego esejow- Mit Syzyfa [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 19 Listopada 2010, 15:31:50
Adam Wiśniewski-Snerg "Robot" - bardzo dobre science-fiction.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Hennos w 19 Listopada 2010, 18:33:28
Reklamowana już tutaj przez wampirzyce "Kacica", polecam!
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Hajduk w 19 Listopada 2010, 22:45:28
"Robot" to raczej coś w rodzaju rozprawy filozoficznej w "przebraniu" science-fiction. Jako licealista (w drugiej klasie) pisałem o Snergu esej, który dał mi drugie miejsce w olimpiadzie wiedzy filozoficznej na "szczeblu" województwa.
Szczerze polecam lekturę - szczególnie osobom zainteresowanym filmem "Matrix". Albo tym którym kwestie ontologii i epistemologii i etyki nie są obce. Niestety, kolejne "powieści" Wiśniewskiego były słabsze. Choć godna polecenia jest również "Według łotra".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Elizabeth Winter w 21 Listopada 2010, 10:05:41
"Mistrz i Małgorzata" M. Bułhakow
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Wobbler w 21 Listopada 2010, 12:33:40
Stephen Hawking - The Grand Design
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Hennos w 21 Listopada 2010, 16:12:44
"Mistrz i Małgorzata" M. Bułhakow

Czytałem oryginał oraz starszy przekład, niestety przekładu Drawicza nie znam.
Genialna powieść, podobnie jak rosyjski serial [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Elizabeth Winter w 21 Listopada 2010, 17:13:06
"Mistrz i Małgorzata" M. Bułhakow

Czytałem oryginał oraz starszy przekład, niestety przekładu Drawicza nie znam.
Genialna powieść, podobnie jak rosyjski serial [ok]



moja kopia jest akurat tym starszym przekladem- a serial też widziałam-świetny.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sylvie w 21 Listopada 2010, 17:46:26
Mam oryginał "Mistrza i Małgorzaty", ale na razie go nie ugryzę, bo znam właściwie tylko rosyjski alfabet :)
Ja także znam tylko ten starszy przekład, muszę zdobyć nowszy.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Elizabeth Winter w 22 Listopada 2010, 19:09:54
"The Phantom of the Opera"
Gaston Leroux

Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 22 Listopada 2010, 19:45:28
"The Phantom of the Opera"
Gaston Leroux




bardzo ciekawa powiesc- polecam- wampiry moga znać te historie z Hammerowskiego Horroru z 1968 roku Phantom of the opera
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 22 Listopada 2010, 21:28:06
Wojciech Mann "Rock Mann: czyli jak nie zostałem saksofonistą"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Elizabeth Winter w 22 Listopada 2010, 21:35:33
"The Phantom of the Opera"
Gaston Leroux




bardzo ciekawa powiesc- polecam- wampiry moga znać te historie z Hammerowskiego Horroru z 1968 roku Phantom of the opera
Mnie się średnio podoba. Poza absolutnie genialną postacią Upiora.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 24 Listopada 2010, 17:51:40
Upior jest jedną z najbardziej gotyckich postaci wszechczasow :[ :[
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Wobbler w 26 Listopada 2010, 15:53:15
Ja kiedyś oglądałem "Mistrza i Małgorzatę" w polskiej wersji, tej z Anną Dymną w roli Małgorzaty. Pamiętam, że bardzo mi się to podobało ale niebardzo wiedzałem o co tam chodzi:D No ale to było jakieś 10 lat temu i dlatego teraz zassałem sobie z internetu wersję na DVD. Może dziś sobie zobaczę.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Polset w 26 Listopada 2010, 16:48:03
Ja kiedyś oglądałem "Mistrza i Małgorzatę" w polskiej wersji, tej z Anną Dymną w roli Małgorzaty. Pamiętam, że bardzo mi się to podobało ale niebardzo wiedzałem o co tam chodzi:D No ale to było jakieś 10 lat temu i dlatego teraz zassałem sobie z internetu wersję na DVD. Może dziś sobie zobaczę.

Też tę wersie polska oglądałem
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 26 Listopada 2010, 19:56:05
Ja kiedyś oglądałem "Mistrza i Małgorzatę" w polskiej wersji, tej z Anną Dymną w roli Małgorzaty. Pamiętam, że bardzo mi się to podobało ale niebardzo wiedzałem o co tam chodzi:D No ale to było jakieś 10 lat temu i dlatego teraz zassałem sobie z internetu wersję na DVD. Może dziś sobie zobaczę.

Też tę wersie polska oglądałem

Rosyjskiego serialu nic nie przebije, bo jest dość wierny oryginałowi, polska wersja to chyba tylko fragmenty (już nie pamiętam).
Poza tym w rosyjskim serialu grają genialni aktorzy, obsada jest dobrana idealnie.
No i muzyka jest fajna.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Elizabeth Winter w 26 Listopada 2010, 20:08:02
Ja kiedyś oglądałem "Mistrza i Małgorzatę" w polskiej wersji, tej z Anną Dymną w roli Małgorzaty. Pamiętam, że bardzo mi się to podobało ale niebardzo wiedzałem o co tam chodzi:D No ale to było jakieś 10 lat temu i dlatego teraz zassałem sobie z internetu wersję na DVD. Może dziś sobie zobaczę.

Też tę wersie polska oglądałem

Rosyjskiego serialu nic nie przebije, bo jest dość wierny oryginałowi, polska wersja to chyba tylko fragmenty (już nie pamiętam).
Poza tym w rosyjskim serialu grają genialni aktorzy, obsada jest dobrana idealnie.
No i muzyka jest fajna.

Też widziałam polską wersję. Rosyjska rzeczywiście jest dużo lepsza a niektórzy aktorzy z wielkim talentem.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 26 Listopada 2010, 20:21:47
Ja kiedyś oglądałem "Mistrza i Małgorzatę" w polskiej wersji, tej z Anną Dymną w roli Małgorzaty. Pamiętam, że bardzo mi się to podobało ale niebardzo wiedzałem o co tam chodzi:D No ale to było jakieś 10 lat temu i dlatego teraz zassałem sobie z internetu wersję na DVD. Może dziś sobie zobaczę.

Też tę wersie polska oglądałem

Rosyjskiego serialu nic nie przebije, bo jest dość wierny oryginałowi, polska wersja to chyba tylko fragmenty (już nie pamiętam).
Poza tym w rosyjskim serialu grają genialni aktorzy, obsada jest dobrana idealnie.
No i muzyka jest fajna.





Rosyjski serial jest arcydzielem- amuzyka w nim jest za...bista 8)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 29 Listopada 2010, 16:06:21
Franz Kafka i List do Ojca [ok] [ok]- bardzo dziwny ten list jest- lecz wiele wyjasnia z zycia pisarza i moze wlasnie dlatego pisal on takie pozchizowane rzeczy
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 03 Grudnia 2010, 11:32:37
Dostojewski i Zbrodnia i kara [ok] [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 03 Grudnia 2010, 15:15:04
M. John Harrison "Światło"

Pod rozjarzonym nie do wytrzymania Traktem Kefahuchiego – potężnym, nieprzewidywalnym oceanem promieniującej energii w głębi galaktyki, na jałowej powierzchni asteroidy leżą trzy przedmioty: porzucony statek kosmiczny, coś, co wygląda jak kościane kostki do gry oraz ludzki szkielet. Co oznaczają i czym są – tę tajemnicę rozwikłuje Światło, oszałamiający powrót M. Johna Harrisona na pełen wyobraźni teren fantastyki naukowej. Powieść tworzą trzy przeplatające się wątki narracyjne – jeden współczesny, dwa osadzone w innych częściach galaktyki w roku 2400. Tu i teraz mamy Michaela Kearneya – kiedyś jego udziałem będzie odkrycie, które umożliwi loty międzygwiezdne, ale dziś jest udręczoną postacią stawiającą czoło dziwnej i zapewne obcej istocie znanej jako Shrander. W przyszłości zaś występuje Seria Mau Genlicher, pilotka statku kosmicznego Biała kotka, zintegrowana z nim chirurgicznie i biologicznie, oraz Ed Chianese, włóczykij i poszukiwacz sensacji, obecnie żyjący na marginesie Nowego Wenusportu; wygląda na to, że wszyscy na świecie chcą odebrać od niego długi…
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: LukaszS w 04 Grudnia 2010, 10:13:35
Camel Lot śnieżnej gęsi - biografia zespołu przeczytana w dwa dni. Żadnych rewelacji, opisane zmieniające się przez lata składy, mało anegdot, zdjęcia z tourbooków, poznańskie przygody Colina Bassa i tyle.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Natalie w 04 Grudnia 2010, 20:39:28
Dostojewski i Zbrodnia i kara [ok] [ok]

Chyba bede to miała po rosyjsku, nie wiem czy dam rade czytać ;)


Camel Lot śnieżnej gęsi - biografia zespołu przeczytana w dwa dni. Żadnych rewelacji, opisane zmieniające się przez lata składy, mało anegdot, zdjęcia z tourbooków, poznańskie przygody Colina Bassa i tyle.

Aha, a znasz jakąś fajną biografię Camela?
Może być po angielsku albo rosyjsku :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: LukaszS w 04 Grudnia 2010, 22:39:58
Aha, a znasz jakąś fajną biografię Camela?
Może być po angielsku albo rosyjsku :)

Niestety nie znam, ale chwała pewnemu wydawnictwu ze śląska że wydaje takie biografie Camel, UK, Steve Hackett...
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Natalie w 05 Grudnia 2010, 01:11:11
Aha, a znasz jakąś fajną biografię Camela?
Może być po angielsku albo rosyjsku :)

Niestety nie znam, ale chwała pewnemu wydawnictwu ze śląska że wydaje takie biografie Camel, UK, Steve Hackett...

Aha, dzięki.
A tu link do sklepu tego wydawnictwa:

http://sklep.gadrecords.pl/product.php?id_product=24 (http://sklep.gadrecords.pl/product.php?id_product=24)
 

Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Elizabeth Winter w 05 Grudnia 2010, 18:31:24
"Lolita" W.Nabokow
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Elizabeth Winter w 06 Grudnia 2010, 17:15:15
"Egzorcyzmy Anneliese Michel" Felicitas Goodman
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 08 Grudnia 2010, 14:24:36
Nabokov i Opowiadania
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Martha w 08 Grudnia 2010, 18:31:16
"Ма́стер и Маргари́та", czyli "Mistrz i Małgorzata" w oryginale.
Nie jest łatwo ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Elizabeth Winter w 08 Grudnia 2010, 18:33:49
"Ма́стер и Маргари́та", czyli "Mistrz i Małgorzata" w oryginale.
Nie jest łatwo ;)

;) ;) ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Elizabeth Winter w 09 Grudnia 2010, 19:04:22
"Ма́стер и Маргари́та", czyli "Mistrz i Małgorzata" w oryginale.
Nie jest łatwo ;)

;) ;) ;)


Moja ulubiona książka
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 09 Grudnia 2010, 19:07:57
"Ма́стер и Маргари́та", czyli "Mistrz i Małgorzata" w oryginale.
Nie jest łatwo ;)

;) ;) ;)


Moja ulubiona książka

Moja też :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Elizabeth Winter w 09 Grudnia 2010, 19:13:30
"Ма́стер и Маргари́та", czyli "Mistrz i Małgorzata" w oryginale.
Nie jest łatwo ;)

;) ;) ;)


Moja ulubiona książka

Moja też :)


 :[ :[ :[:[:[
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Polset w 09 Grudnia 2010, 21:17:52
"Ма́стер и Маргари́та", czyli "Mistrz i Małgorzata" w oryginale.
Nie jest łatwo ;)


A nie jest łatwo bo w oryginale czy generalnie nie jest łatwo ? :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 09 Grudnia 2010, 21:28:29
"Ма́стер и Маргари́та", czyli "Mistrz i Małgorzata" w oryginale.
Nie jest łatwo ;)


A nie jest łatwo bo w oryginale czy generalnie nie jest łatwo ? :)

W oryginale nie jest łatwo, chociaż powieść (jej przekład) nie należy do jakiś supertrudnych, jednak występuje tam np "powieść w powieści", czyli cały wątek o Piłacie i trzeba zachować czujność, ponieważ na końcu wszystkie wątki się łączą.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 13 Grudnia 2010, 10:12:30
Dukaj i Xawras wyzryn [ok] [ok] [ok] [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 26 Grudnia 2010, 11:39:01
Dzienniki Franza K
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 29 Grudnia 2010, 08:29:05
Sergiej Sniegow "Ludzie jak bogowie. T. 1: Dalekie szlaki" - trochę "czuć" tu jeszcze motywy komunistyczne, ale sama powieść bardzo mi się podoba. Muszę tylko kolejne tomy skądś zdobyć.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Elizabeth Winter w 02 Stycznia 2011, 18:14:29
Orhan Pamuk "Śnieg"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 02 Stycznia 2011, 18:43:32
Orhan Pamuk "Śnieg"

Ja to kiedyś próbowałem czytać (doszedłem tak do połowy - dalej nie dałem rady  :().


Sergiej Sniegow "Ludzie jak bogowie. T. 2: W Perseuszu"  [ok]

Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 02 Stycznia 2011, 20:04:33
Hesse i Wilk Stepowy
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Elizabeth Winter w 02 Stycznia 2011, 23:34:41
Orhan Pamuk "Śnieg"

Ja to kiedyś próbowałem czytać (doszedłem tak do połowy - dalej nie dałem rady  :().


Sergiej Sniegow "Ludzie jak bogowie. T. 2: W Perseuszu"  [ok]


Jestem właśnie w połowie i zobaczymy co z tego będzie. To dobra książka chociaż rzeczywiście trudna. W końcu nie każdy pisarz potrafi posługiwać się podwójną narracją nie doprowadzając czytelnika do załamania nerwowego. :):):)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 16 Stycznia 2011, 20:48:14
Arthur C. Clarke "Opowieści z dziesięciu światów"
Mariusz Szczygieł "Zrób sobie raj"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 16 Stycznia 2011, 20:54:50
Mariusz Szczygieł "Zrób sobie raj"

Słyszałam, że to fajna książka o Czechach, opisz wrażenia po przeczytaniu :[
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 16 Stycznia 2011, 20:58:04
Mariusz Szczygieł "Zrób sobie raj"

Słyszałam, że to fajna książka o Czechach, opisz wrażenia po przeczytaniu :[


Fajnie się czyta, niby poważne rzeczy, ale na luzie pisane. Na razie 60 stron przełknąłem dość szybko i mogę polecić. Jest coś nie coś o "Plastic people..." nawet.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 19 Stycznia 2011, 22:07:21
Sławomir Orski "Pink Floyd: psychodeliczny fenomen"
Jacek Dukaj "Córka łupieżcy"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 23 Stycznia 2011, 21:42:05
Jacek Dukaj "Czarne oceany"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 23 Stycznia 2011, 22:37:02
Jacek Dukaj "Czarne oceany"


jak przeczytasz powiedz jakie wrazenia? moze i ja sie skusze
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 23 Stycznia 2011, 22:38:11
Hemingway i Slonce tez wschodzi [ok] [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Hajduk w 28 Stycznia 2011, 19:35:11
"Shouting Down The Passage Of Time - The Spaces And Times of Peter Hammill" Dagmar Klein.
Zakupione na empik.com (ku mojemu olbrzymiemu zdumieniu). Odebrane wczoraj.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 29 Stycznia 2011, 00:30:27
"Shouting Down The Passage Of Time - The Spaces And Times of Peter Hammill" Dagmar Klein.
Zakupione na empik.com (ku mojemu olbrzymiemu zdumieniu). Odebrane wczoraj.

jakaś biografia czy moze o jego piosenkach?
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Wobbler w 29 Stycznia 2011, 01:19:30
"Shouting Down The Passage Of Time - The Spaces And Times of Peter Hammill" Dagmar Klein.
Zakupione na empik.com (ku mojemu olbrzymiemu zdumieniu). Odebrane wczoraj.

Nie wiedziałem, że coś takiego istnieje. Też sobie zamówię.
Dzięki za info.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Hajduk w 30 Stycznia 2011, 20:53:54
jakaś biografia czy moze o jego piosenkach?
Analiza wybranych tekstów Hammilla skupiająca się przede wszystkim na dwóch aspektach (jak w tytule) - przestrzeni i czasu.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 30 Stycznia 2011, 23:56:05
tez sobie chyba zamówie te ksiązkę
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 06 Lutego 2011, 20:33:44
Jacek Piekara "Ja, Inkwizytor: dotyk zła"
Sławomir Mrożek "Dziennik tom 1: 1962-1969"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 09 Lutego 2011, 11:17:59
Dukaj i Extensa
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 09 Lutego 2011, 11:18:26
Sławomir Mrożek "Dziennik tom 1: 1962-1969"


bardzo dobra książka [ok] [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 09 Lutego 2011, 11:36:27
Dukaj i Extensa

A propos "Czarnych oceanów" Dukaja; średnio mi podeszło i po połowie przeczytanej książki na razie odłożyłem na półkę. Tak że średnio polecam.

Sławomir Mrożek "Dziennik tom 1: 1962-1969"
bardzo dobra książka [ok] [ok]

No jasne. Czytam sobie ją po kawąłeczku...
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 15 Lutego 2011, 13:51:46
Philip k Dick i Człowiek z wysokiego zamku [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Elizabeth Winter w 17 Lutego 2011, 20:14:45
Philip k Dick i Człowiek z wysokiego zamku [ok]
Niezłe :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Elizabeth Winter w 17 Lutego 2011, 21:53:50
"Lolita" V. Nabokow
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 28 Lutego 2011, 00:10:33
Cormac Mccarthy i Dziecię Boże [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 28 Lutego 2011, 07:19:29
Siergiej Sniegow "Ludzie jak bogowie. T. 3: Pętla wstecznego czasu"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: kpt. Nemo w 14 Marca 2011, 22:59:35
"Trylogia husycka" Sapkowskiego, 1/3 za mną. [ok]
Czytał ktoś może "Drogę" lub "Krwawy południk" McCarthy'ego?
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 14 Marca 2011, 23:23:29
Czytał ktoś może "Drogę" lub "Krwawy południk" McCarthy'ego?


ja czytalem i goraco polecam- w tej chwili pisarz ow jest moim absolutnie ulubionym- jego twórczość jest polaczeniem pesymizmu Becketta z rozmachem Faulknera-  zresztą uwazam Droge za jedno z najwiekszych dokonań ostatnich 30 lat- dawno nie czytalem powiesci tak mrocznej i chwilami przerazającej- koncowka rozwala zupelnie a opisy postapokaliptycznej cywilizacji wbijają wfotel.......  południk natomiast jest najtrudniejsza powiescią McCarthego- akcja rozgrywa sie na dzikim zachodzie i obraz dzikiego zachodu jaki nam pisarz przedstawia jakze rozni sie od tego z westernow: wszedzie mordy, stosy cial i kruki latajace nad doliną mroku..... wtej powiesci nie ma dobrych pozytywnych bohaterow- sa tylko mordercy i ludzie  pobawieni jakichkolwiek zasad.......i cale mnóstwo psychopatów, degeneratow i innych takich, plus porazajce opisy wszelakich okropieństw
Postac sedziego Holdena jaka stworzył autor jest jedną znajlepszych i najbarwniejszych w dziejach lit. amerykanskiej.....Tylko ostrzegam Poludnik nie jest powiescią dla kazdego: natłok zbrodni i ciezki jezyk( bardzo poetycki zresztą- czyta sie czasami jak poemat) moga poczatkowo zrazić nawet wielbicieli Melvilla
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Elizabeth Winter w 15 Marca 2011, 18:03:54
"Trylogia husycka" Sapkowskiego, 1/3 za mną. [ok]
Czytał ktoś może "Drogę" lub "Krwawy południk" McCarthy'ego?

Dla mnie "Droga"była bardzo dołująca, ale co kto lubi ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 16 Marca 2011, 09:39:19
Cormac Mccarthy- Strażnik sadu [ok] [ok] [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 18 Marca 2011, 22:53:14
Jacek Dukaj "Król bólu"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: kpt. Nemo w 21 Marca 2011, 16:54:36
"Trylogia husycka" Sapkowskiego skończona.
SPOILER
Pomimo wszelkich wkurzających niedoskonałości w stylu pourywanych wątków, zakończenie robi wrażenie. Brutalnie odbiera czytelnikowi jakąkolwiek nadzieję, nie pozwala na uśmiech i zmusza do refleksji. Nie zgodzę się, że lektura ta jest o niczym. Pomijając ciekawą historię (dla której zawsze warto książkę przeczytać), to jest to aż krzyczący manifest antywojenny. Porównałbym to nawet do Hurt Lockera, oba bowiem dzieła pokazują jak straszne spustoszenie w człowieku czyni wojna. Bla bla bla. Koniec końców, warto przeczytać.
I PO SPOILERZE
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Elizabeth Winter w 24 Marca 2011, 19:10:48
"Trylogia husycka" Sapkowskiego skończona.
SPOILER
Pomimo wszelkich wkurzających niedoskonałości w stylu pourywanych wątków, zakończenie robi wrażenie. Brutalnie odbiera czytelnikowi jakąkolwiek nadzieję, nie pozwala na uśmiech i zmusza do refleksji. Nie zgodzę się, że lektura ta jest o niczym. Pomijając ciekawą historię (dla której zawsze warto książkę przeczytać), to jest to aż krzyczący manifest antywojenny. Porównałbym to nawet do Hurt Lockera, oba bowiem dzieła pokazują jak straszne spustoszenie w człowieku czyni wojna. Bla bla bla. Koniec końców, warto przeczytać.
I PO SPOILERZE

Czytałam tylko pierwszą część, ale może pomyślę o następnych :P
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 26 Marca 2011, 22:05:25
Joyce i Ulisses
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 26 Marca 2011, 22:10:48
Joyce i Ulisses

Luli, luli, luli, kołysanka z łezką, zdechnij sobie zdechnij, mój malutki piesku

;)

"Mistrz i Małgorzata" po rosyjsku.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Elizabeth Winter w 27 Marca 2011, 19:04:35

"Mistrz i Małgorzata" po rosyjsku.

:[:[:[
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: LukaszS w 28 Marca 2011, 18:28:03
Gerald Scarfe Pink Floyd The Wall - Album, Spektakl , Film
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: kpt. Nemo w 28 Marca 2011, 21:07:45
Gerald Scarfe Pink Floyd The Wall - Album, Spektakl , Film
O, mógłbyś coś więcej o książce powiedzieć, a konkretnie o fotografiach - czy jest ich dużo, czy są jakieś wcześniej niepublikowane, ciekawe?
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Elizabeth Winter w 30 Marca 2011, 18:41:27
"Syberia" Jacek Pałkiewicz :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 01 Kwietnia 2011, 00:01:10
[PRIMA APRILIS]

Jan Robert Parzocha - "Śmierć czyha w barakowozie" [ok]

(http://vdgg.art.pl/images/Parzocha.jpg)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sylvie w 01 Kwietnia 2011, 21:31:06
[PRIMA APRILIS]

Jan Robert Parzocha - "Śmierć czyha w barakowozie" [ok]

Wiele słyszałam o tej książce, na pewno jest super.

Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Elizabeth Winter w 02 Kwietnia 2011, 14:32:16
[PRIMA APRILIS]

Jan Robert Parzocha - "Śmierć czyha w barakowozie" [ok]

Wiele słyszałam o tej książce, na pewno jest super.



:D  :D  :D  :D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Wobbler w 02 Kwietnia 2011, 17:15:10
[PRIMA APRILIS]

Jan Robert Parzocha - "Śmierć czyha w barakowozie" [ok]

(http://vdgg.art.pl/images/Parzocha.jpg)

Słyszałem, że w USA ta książka jest nielegalna.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Elizabeth Winter w 02 Kwietnia 2011, 18:15:25
[PRIMA APRILIS]

Jan Robert Parzocha - "Śmierć czyha w barakowozie" [ok]

(http://vdgg.art.pl/images/Parzocha.jpg)

Słyszałem, że w USA ta książka jest nielegalna.

Hihi, a dlaczego? :D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Wobbler w 03 Kwietnia 2011, 12:38:42
[PRIMA APRILIS]

Jan Robert Parzocha - "Śmierć czyha w barakowozie" [ok]

(http://vdgg.art.pl/images/Parzocha.jpg)

Słyszałem, że w USA ta książka jest nielegalna.

Hihi, a dlaczego? :D

Tytuł za bardzo sugeruje ludobójstwo dokonywane przez tamtejszego prezydenta;-)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 03 Kwietnia 2011, 15:29:09
Tytuł za bardzo sugeruje ludobójstwo dokonywane przez tamtejszego prezydenta;-)

Barrackowóz to samochód Obamy, faktycznie mógłby być z tym problem ;)

Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 14 Kwietnia 2011, 20:59:30
Dukaj i Lód- czytanie drugie
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Elizabeth Winter w 16 Kwietnia 2011, 14:54:33
Dukaj i Lód- czytanie drugie
Oj, długie długie :D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Elizabeth Winter w 17 Kwietnia 2011, 23:03:25
Dukaj i Lód- czytanie drugie
Oj, długie długie :D
Lód też :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Elizabeth Winter w 14 Maja 2011, 14:52:17
"Baśnie z tysiąca i jednej nocy" wersja nieocenzurowana, dla dorosłych :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 14 Maja 2011, 15:57:32
Jack Kerouac "W drodze" - czytanie drugie po latach. Fajnie jest :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 26 Maja 2011, 20:29:20
Tomasz Stańko "Desperado: autobiografia (wywiad)" - bardzo interesująca rozmowa z gigantem trąbki.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 02 Czerwca 2011, 21:40:59
Hemingway i Slonce tez wschodzi- uwielbiam te powiesc
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 13 Czerwca 2011, 20:03:32
Hlasko i Wszyscy byli odwroceni
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: kpt. Nemo w 13 Czerwca 2011, 20:11:57
Przeczytałem ostatnio "Władcę much" i "Imię Róży". Wczoraj zacząłem czytać "Ulissesa", którego udało mi się znaleźć w bibliotece, i jak na razie przebrnąłem przez 40 stron. Najtrudniejsze 40 stron w moim życiu. Jak tak dalej pójdzie, to chyba spasuję i spróbuję jeszcze raz za 10 lat.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 13 Czerwca 2011, 20:18:10
Przeczytałem ostatnio "Władcę much" i "Imię Róży". Wczoraj zacząłem czytać "Ulissesa", którego udało mi się znaleźć w bibliotece, i jak na razie przebrnąłem przez 40 stron. Najtrudniejsze 40 stron w moim życiu. Jak tak dalej pójdzie, to chyba spasuję i spróbuję jeszcze raz za 10 lat.


no Ulisses jest ciezkawy,  wierz mi jednak ze jak dojdziesz mniej wiecej do 300 dalej bedzie z górki- ja do przeczytania tej ksiązki wiele raz sie zabieralem nim ja wreszcie ukończylem- a prawdziwii  hardkorowcy  Ulissesa w oryginale powinni przeczytac- ja w ten sposób tylko do 160 strony doszedlem
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: kpt. Nemo w 13 Czerwca 2011, 20:43:11
Wolę sobie nie wyobrażać jak to po angielsku wygląda, już samo tłumaczenie jest nieźle pokopane. Styl pisania Joyce'a jest zupełnie odmienny od tego co znam, lekko nie będzie ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 24 Lipca 2011, 21:38:00
Z ciekawszych rzeczy ostatnio:

Leszek Gnoiński "Myslovitz. Życie to surfing." - ciekawe, mimo, że nie znam wcale twórczości tego zespołu (tylko to co się w radiu gdzieś tam przewijało). Ale może się zainteresuję.

Andrzej Pilipiuk "Norweski dziennik. T. 1-3" - fajnie się czyta. To takie skrzyżowanie "Archiwum X" (na wesoło) z powieścią przygodowo-historyczną.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 30 Lipca 2011, 21:13:35
Mirosław Hermaszewski "Ciężar nieważkości: opowieść pilota-astronauty".
Andrzej Pilipiuk "Oko jelenia. T. 6: Strefa armilarna"
Isaac Asimov "Ja robot"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 30 Lipca 2011, 21:15:35
Isaac Asimov "Ja robot"


czytalem - swietna ksiażka- jedna z moich ulubionych jesli chodzi o sci-fi
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 01 Sierpnia 2011, 11:56:18
Kafka i  Proces
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: mahavishnu w 01 Sierpnia 2011, 16:40:13
Kafka i  Proces

Ja kilka lat temu zrobiłem sobie miesiąc z Kafką i przeczytałem wszystkie jego opowiadania i nowele. Z powieści polecam ,,Zamek'' klimatycznie bliski ,,Procesowi'' , ,,Ameryka'' też dość interesująca , ale niestety nieskończona , ,,Zamek'' także nie został napisany do końca , ale tutaj tak to nie razi jak w ,,Ameryce'' , która po prostu brutalnie się. urywa. Świetna jest filmowa adaptacja ,,Procesu'' Orsona Welles'a z 1962 roku z Anthonym Perkinsem w roli Józefa K , dość to kontrowersyjny film , bowiem nie ,,kanoniczny'' , ale na mnie zrobił duże wrażenie,
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 01 Sierpnia 2011, 22:35:08
Kafka i  Proces

Ja kilka lat temu zrobiłem sobie miesiąc z Kafką i przeczytałem wszystkie jego opowiadania i nowele. Z powieści polecam ,,Zamek'' klimatycznie bliski ,,Procesowi'' , ,,Ameryka'' też dość interesująca , ale niestety nieskończona , ,,Zamek'' także nie został napisany do końca , ale tutaj tak to nie razi jak w ,,Ameryce'' , która po prostu brutalnie się. urywa. Świetna jest filmowa adaptacja ,,Procesu'' Orsona Welles'a z 1962 roku z Anthonym Perkinsem w roli Józefa K , dość to kontrowersyjny film , bowiem nie ,,kanoniczny'' , ale na mnie zrobił duże wrażenie,



Kafka jest jednym z moich ukochanych pisarzy- czytalem wszystko od dzienników i listów po powiesci i opowiadania a Zamek jest jednym z najwiekszych jego arcydzieł - juz po raz chyba czwarty czytam te powiesc i za każdym razem znajduję w niej coś nowego
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 10 Sierpnia 2011, 21:16:52
Robert matheson i Jestem legenda [ok]- polecam Michalowi Seemanowi
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 10 Sierpnia 2011, 21:35:23
Robert matheson i Jestem legenda [ok]- polecam Michalowi Seemanowi

Widziałem film z Willem Smithem. Niezły.

Jacek Piekara "Ja, inkwizytor. Bicz boży"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 10 Sierpnia 2011, 21:38:52
Robert matheson i Jestem legenda [ok]- polecam Michalowi Seemanowi

Widziałem film z Willem Smithem. Niezły.

Jacek Piekara "Ja, inkwizytor. Bicz boży"


książka o wiele wiele lepsza jest- i bardzo sie różni od filmu
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: mahavishnu w 10 Sierpnia 2011, 22:35:44
David Rees - ,,Jethro Tull - minstrele w galerii'' , dopiero teraz ta książka wpadła mi w ręce(allegro), czyta się to niezle , aczkolwiek napisana jest trochę topornie. Jest to jednak jedyne takie wydawnictwo o grupie Iana Andersona w naszym kraju, tak więc rzecz bardzo cenna.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: mahavishnu w 10 Sierpnia 2011, 22:43:39
Wielka Encyklopedia Rocka - Wiesław Weiss - lubię od czasu do czasu do niej wrócić, aczkolwiek w czasach internetu nie robi już takiego wrażenia. Trochę irytujace są te oceny płyt (np. kwestia jaka płyta zasłużyła na pięc gwiazdek lub na wyróżnienie) , nie wiem jak wy , ale ja przy sporej ilości płyt mam nieco inne zdanie niż autor , nie licząc oczywiście pewnych fundamentalnych pozycji. Uderzające są choćby wyceny płyt Petera Hammilla. Byłoby o czym dyskutować
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 11 Sierpnia 2011, 11:19:29
Gra o Tron
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 24 Sierpnia 2011, 09:15:41
Wielka Encyklopedia Rocka - Wiesław Weiss - lubię od czasu do czasu do niej wrócić, aczkolwiek w czasach internetu nie robi już takiego wrażenia. Trochę irytujace są te oceny płyt (np. kwestia jaka płyta zasłużyła na pięc gwiazdek lub na wyróżnienie) , nie wiem jak wy , ale ja przy sporej ilości płyt mam nieco inne zdanie niż autor , nie licząc oczywiście pewnych fundamentalnych pozycji. Uderzające są choćby wyceny płyt Petera Hammilla. Byłoby o czym dyskutować

Świetna książka (i); w "Empiku" dość często ją przeglądam (bo cena niestety). W domu mam tylko "Encyklopedię rocka" cz. 1 i 2.
Niby opinia autora jest obiektywna, ale każdy ma jednak swoją.

Jarosław Grzędowicz "Pan Lodowego Ogrodu" t. 1 (t. 2 i 3 czekają na półce).
Nie lubię fantasy, ale tu mamy połączenie tego gatunku z klasyczną science-fiction.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 24 Września 2011, 16:35:21
Z ciekawszych rzeczy ostatnio u mnie:

Wojciech Szyda "Stroiciel ciszy"
Jacek Piekara "Mój przyjaciel Kaligula
Neal Stephenson "Cryptonomicon"
Jacek Dukaj "Xavras Wyżryn i inne fikcje narodowe"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 20 Listopada 2011, 14:29:46
Z ciekawszych rzeczy ostatnio u mnie:

Janosch "Cholonek, czyli dobry Pan Bóg z gliny" - kapitalna - zakrapiana czarnym humorem, absurdem i purnonsensem - opowieść o życiu mieszkańców familoka w jednej z dzielnic Zabrza.
Andrzej Pilipiuk "Aparatus"
Brian Lumley "Pod wrzosowiskami" - opowiadania w stylu Lovecrafta.
John Grisham "Testament".

Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 18 Grudnia 2011, 17:54:05
Ostatnio trochę nowości (i nie tylko) czytanych przeze mnie:

Jarosław Grzędowicz "Popiół i kurz"
Jacek Komuda "Czarna bandera"
Marek Niedźwiecki "Nie wierzę w życie pozaradiowe"
Wojciech Mann, Krzysztof Materna "Podróże małe i duże"
Stephen King "Dallas'63"
Maria Czubaszek "Każdy szczyt ma swój Czubaszek"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Martha w 26 Lutego 2012, 20:56:11

To mój pierwszy vieumarc od Walentego. Wygrywa wyraz przymknij oko.

Podnieś glok!

W domu oddechów spoczywa ten wyraz, samo piękno. Ma ściany z rubinów, bramy błyszczące z kości elfanta. Pod niebo ma dach z masy jaspisowej oraz ruchome tyrskie baldasze, całun który wznosi się i ciągle opada. Gronny pęk świateł wisi niżej, cał dom pełny jest oddechów piękna, piękna pomadek, piękna mleka i rabarbaru, piękna pieczonych mięs i magrysy cyperlowej, piękna przyrzeczeń jawnogłośnie wespół głośnych. To tu spoczywa jej wyraz, tu czytający. Jej wysokość jak herab podniebiosi je a jej niskość je poniża. Wibrowertebraca po tegmenie, prosploduje z pomaerii. Okno, płot, dźgij, dłoń, oko, znak, głowa, otwórz drugi augur na jej płaćpłaćpłać. I już masz, stary Semie, a barco na miejscu. A Sunny, mój gąsior, nadciąga na jej brzeg. Właśnie tego chłopca uwielbia. O na śmie. Cofaga na cug! Robić weg, będzie tug!

Z dzyń dyń doniem, podnoszą splecione dłonie, postępują parę kroków i wstecz na saum koniec. Jeden ukłon, drugi ukłon, ręce pod boki, z oddaniem.

Bezstosowność.

Śpiewają razem:

– Wstałam majpolanku, widziałam w lusterku: do kochania mnie tyś jeden, nie ma nawet dwóch. Ugh. Ugh.

Wskazują razem tę szemą stronę nikby tę samą szunę.

– Mam na imię Misza Misza ale mów mi Toffey Tough. Mam na myśli Mettenchough. Mądrze wiesz to ją on, bajubaj, och loftawił na losie. Ogh! Ogh!

Jej szacowność.

Śmieją się razem.

Niby to z miłą helfcią ale czy schały na niego, sośnie tak żebyś prichał. Nie isz isznotnie to krykietka, Sally Lums. Nie jesz aż tyle. Po dwadzieścia dziewięć kwiachenków a ogeng nich een jeden urósł. Avis był tam dla niej i w trelu rzekł. Córa własnej płci, to pewne. A więc żeby uczcić okazję:

– Wolaż twa różne bandy chabać?

On na to simuli że wiążą go wstążki co ma wokół rumpffkorpffa.

– Czarny jaśteś tym co hadzi na szornsztylu?

Na to robi semblant że ciości im piecki.

– Żydy umiesz a sio a sio fru Scheidam?

Na to finguje że bierze parę nostrzyczek i tnie i kąsuje ich panieństwa i spluwa nimi w blade wiadrze.

Mowa spluwa! Spluwiedziana.

A teraz siedzieć cicho, małe rzygi! Zad i ruchy sklejne, figle!


To znaczy jeszcze nie czytam, bo nie mam, ale kupię :-)

http://ha.art.pl/prezentacje/27-proza/2245-james-joyce-finneganow-tren-poczatek.html (http://ha.art.pl/prezentacje/27-proza/2245-james-joyce-finneganow-tren-poczatek.html)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 27 Lutego 2012, 08:00:51
Też czekam z niecierpliwością na dorwanie się do tej książki. Fragmenty są zaje...
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 27 Lutego 2012, 21:56:41
Też czekam z niecierpliwością na dorwanie się do tej książki. Fragmenty są zaje...


powodzenia Ceizuracu bo nawet sam tlumacz nie lubi tej ksiażki i w wywiadzie zaznaczyl ze Fineganów nikt nie przeczyta- ja sam chetnie sie z nią zapoznam choc biorac pod uwage ze do Ulissesa podchodziłem okoló 6 lat zanim go przeczytałem pewnie z 10 lat minie nim dojde w FW do polowy
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 28 Lutego 2012, 09:08:52
Też czekam z niecierpliwością na dorwanie się do tej książki. Fragmenty są zaje...
powodzenia Ceizuracu bo nawet sam tlumacz nie lubi tej ksiażki i w wywiadzie zaznaczyl ze Fineganów nikt nie przeczyta- ja sam chetnie sie z nią zapoznam choc biorac pod uwage ze do Ulissesa podchodziłem okoló 6 lat zanim go przeczytałem pewnie z 10 lat minie nim dojde w FW do polowy

Przeczytać na pewno przeczytam całość, ale czy zrozumiem o co chodzi to wątpię. A może zrozumiem?
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tyrystor w 28 Lutego 2012, 18:25:57
Flet z Mandragory Waldemara Łysiaka. Interesująca.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 15 Marca 2012, 15:12:38
"Finneganów Tren" właśnie "idzie" do mnie pocztą :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 16 Marca 2012, 18:08:38

Ma ryj przykształtnie ochlewny, pokurczny plodfus. Stężałe paluchy, krótkie golenie i, O upierśny Beoldzie, mammuskuły mocne, mousteuralne. Pije cos z czyjegoś czerepu.


Czyli "Finneganów tren" :-)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Hajduk w 18 Marca 2012, 09:43:14
Mój egzemplarz jest niestety wybrakowany - jeden ze składów został wydrukowany tylko z jednej strony. Czekam na wymianę.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 18 Marca 2012, 09:49:35
Mój egzemplarz jest niestety wybrakowany - jeden ze składów został wydrukowany tylko z jednej strony. Czekam na wymianę.

U mnie wszystko wygląda dobrze, ale na jednej stronie mam jakiś mały stempel na środku strony (nie przeszkadza w czytaniu), drukarnia się widać nie popisuje.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Hajduk w 18 Marca 2012, 10:56:28
A tak przy okazji: obecnie czytam "Stockhausen: Rytuał superformuły" Moniki Pasiecznik (o cyklu Licht Stockhausena).
Następna pozycja w kolejce to "Sztuka po końcu świata" - rozmowy z Jerzym Nowosielskim.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 18 Marca 2012, 16:16:47
Ja czytam jak zwykle kilka książek naraz:
Andrzej Franaszek "Miłosz: biografia"
Jacek Dukaj "Król bólu" (po raz drugi)
Jacek Komuda "Galeony wojny. T . 1 i 2" (potem 3)
Michka Assayas, Bono: "Bono o Bono".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 19 Marca 2012, 15:35:06
Open - autobiografia Andre Agassiego
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 30 Marca 2012, 14:43:43
Zbyła mu dzierżawę dziew-dziew-dziewięczystą,
Zwija treski i kiecki barw-barw-bardzomilsko,
Gluj gorze, głąb łyknął, gładko kupił to.
Przy C.O.D. 'biorze jak było, to kto?

Bum!

Koło Island Bridge spotkała swój pływ
Attabom, attabom, attabombombum!
Finn był w sile cieku a Ebba miała wpływ
Attabom, attabom, attabombombum!
Powraca uchem hałas co żłobinę, ryk w ryk.
Tyleż nam z niej wyszło, tycież przyszło li!

Łoj!
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 09 Kwietnia 2012, 17:24:20

Cielesna powłoka Shema, jak szem wydaje, obejmowała toporną czaszkę, ośmieczuszne oko, dziułny nos, jedna zdretwiałą rękę w rękawie, czterdzieści dwa włosy spod niekorony, osiemnaście przy kpiarskiej wardze, trzy rybie wąsy z megagiego bródka (łososiewcy syn), koślawe ramię wyżej niż prawe, słuchy absolutne, sztuczny język naturalnie zwinięty, brak stóp, na których da się oprzeć, garść kciuków, ślepy brzuch, głuche serce, wolną wątrobę, dwie piąte dwu pośladków, glutsztyn, jędrną cieknastą, korzeń wszelkiego zła, skórkę cienką jak u kelta, węgorzą krew w zimnych palcach nóg, wzdętą trysternę...

Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: LukaszS w 21 Kwietnia 2012, 21:17:57
biografia LEONARD COHEN Życie sekretne - Reynoldsa
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 22 Kwietnia 2012, 10:16:31
Kafka i Listy do Mileny [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 23 Kwietnia 2012, 12:40:01
Kafka i Zamek- zawsze czytam tą powiesc wiosną  ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 06 Maja 2012, 18:19:28
Jestem już 100 stron za "Listem nocnym" :)


LIST NOCNY

Jak najjulsze życzenia śmierteczne dla Papusia
i Mumasi i dla stałej lujdziny z wysoka i niska,
żeby mieli radosne Cielta hożego odrodzenia
w krainie liwych i pełni przyjemprzemyślności
na cały nadchodzący nowy jonk

ślom
jake, jack i mała sousoucie
(dzidzi dokładnie że tak)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 21 Maja 2012, 23:43:55
Skończyłam Finneganów, oczekuję na gratulacje :D :D :D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 22 Maja 2012, 07:41:25
Skończyłam Finneganów, oczekuję na gratulacje :D :D :D

Gratulacje.

U mnie dużo czytania jak zwykle.
Z ciekawszych ostatnio - Emilia Batura "Komeda. Księżycowy chłopiec"
David Weber, „Rafa Armagedonu” , "Schizmą rozdarci" i "Herezją naznaczeni" - tomy 1-3 cyklu "Schronienie" (odpowiednio 904 strony, 734 s. i 674 s.). Czekam na tomy 4 i 5 - jak ktoś przetłumaczy i wyda w Polsce.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Hajduk w 23 Maja 2012, 22:56:04
Skończyłam Finneganów, oczekuję na gratulacje :D :D :D


G R A T U L U J Ę!
Ja jeszcze nie zacząłem.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 24 Maja 2012, 01:20:18
Dziękuję za gratulacje :)
Teraz by się przydało przeczytać tę książkę raz jeszcze z przewodnikiem, pewnie kupię "Finneganów Bdyn" zapowiadany przez wydawnictwo.
Angliści mogą sobie poczytać oryginał tutaj (jest całość):

http://www.trentu.ca/faculty/jjoyce/fw-3.htm (http://www.trentu.ca/faculty/jjoyce/fw-3.htm)

Oto przykład, oryginał i tłumaczenie "Listu nocnego":


NIGHTLETTER
   
With our best youlldied greedings to Pep
and Memmy and the old folkers below and
beyant, wishing them all very merry Incar-
nations in this land of the livvey and plenty
of preprosperousness through their coming
new yonks    
   
from

jake, jack and little sousoucie

(the babes that mean too)


LIST NOCNY

Jak najjulsze życzenia śmierteczne dla Papusia
i Mumasi i dla stałej lujdziny z wysoka i niska,
żeby mieli radosne Cielta hożego odrodzenia
w krainie liwych i pełni przyjemprzemyślności
na cały nadchodzący nowy jonk

ślom

jake, jack i mała sousoucie

(dzidzi dokładnie że tak)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 03 Czerwca 2012, 21:36:08
Keith Richards "Życie (autobiografia)"
Mike Resnick "Zamglony horyzont"
Jacek Komuda "Czarna szabla"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 05 Czerwca 2012, 09:16:37
Tomas Transtromer i Wiersze i proza [ok] [ok] [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 09 Czerwca 2012, 17:44:34
Dostojewski i Idiota- arcydzielo kto wie czy nie lepsze od ZiK
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 14 Czerwca 2012, 16:11:44
- TO JEST KOLUMNA! - OTO CO POWIEDZIAŁA PIERWSZA Z GRAMOLĄCYCH SIĘ

Czyli książka na "U" wiadomo kogo na "J" ;)

(Oczywiście w przerwach między meczami :) ).
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 24 Czerwca 2012, 17:04:11
Owa postać spoczywająca na ogromnym głazie u stóp krągłej wieżycy był to rozłożystoramienny szerokopierśny krzepkoczłony szczerooki czerwonowłosy gęstopiegi rozwianobrody szerokousty wielkonosy długogłowy niskogłosy gołoudy mocarnoręki włochatonogi rumianolicy węźlastociosany bohater. Od ramienia do ramienia mierzył wiele łokci, a podobne kamiennym pagórom kolana okryte były, jako i insze widne oku członki ciała jego, włosem szczeciniastym, podobnym barwą i twardością janowcowi górskiemu (Ulex Europius). Szerokoskrzydłe nozdrza, z których wyrastała szczecina tejże brunatnej barwy, tak były przestronne, iże w ich piwnicznym mroku skowronek mógłby z łatwością uwić gniazdo. Oczy, w których łza i uśmiech walczyły wiekuiście o królowanie, wielkie były jako wyrośnięte kalafiory. Potężny prąd ciepłego tchnienia buchał w miarowych odstępach czasu z pieczary ust jego, podczas gdy powtarzające się echo niosło rozgłośne silne zdrowe uderzenia potężnego serca, które dudnieniem grzmiącym wprawiało ziemię, szczyt wyniosłej wieżycy i wynioślejsze jeszcze niźli ona ściany jaskini w drżenie i kołysanie.
Odziany był w długą pozbawioną rękawów szatę ze skóry świeżo ubitego wołu, sięgającą mu kolan niby suknia nieobcisła, opasana pośrodku słomą przeplecioną z sitowiem. Pod nią miał portki ze skóry jeleniej, grubo żyłą baranią zszyte. Dolne kończyny kryły się w wysokich nogawicach balbriggańskich, zabarwionych purpurą z wodorostów, a stopy obciskały ciżmy z solonej krowiej skóry wyprawionej, zesznurowane żyłą z tchawicy onegoż bydlęcia. U pasa zwisał mu kamieni morskich sznur, kołysały się one przy poruszeniu najmniejszym okazałej jego postaci,a były na nich wyryte z nieokrzesaną, wszelako uderzającą zmyślnością wizerunki plemienne mnogich dawnych bohaterów irlandzkich i bohaterek, Cuchulina, Conna od stu bitew, Nialla od ragha, Shane'a O'Neilla, ojca Johna Murphy, Owena Roe, Patricka Sarsfielda, Czerwonego Hugha O'donnella, Czerwonego Jima MacDermotta, Soggartha Eighana O'Growneya, Michaela Dwyera, Francy Higginsa, Henry Joy M'Crackena, Goliata, Horace Wheatleya, Thomasa Conneffa, Peg Wolffington, Kowala Wiejskiego, Kapitana Księżycowego, Kapitana Boycotta, Dantego Alighieri, Krzysztofa Kolumba, św. Fursy, św. Brendana, marszałka MacMahona, Karola Wielkiego, Theobalda Wolfe Tone'a, Matki Machabeuszów, Ostatniego Mohikanina, Róży Kastylii, Posła z Galway, Człowieka, Który Rozbił Bank w Monte Carlo, Człowieka w Pułapce, Kobiety, Która Nie, Beniamina Franklina, Napoelona Bonaparte, Johna L. Sullivana, Kleopatry, Savourneen Deelish, Juliusza Cezara, Paracelsusa, sir Thomasa Liptona, Wilhelma Tella, Michała Anioła, Hayesa, Mahometa, Narzeczonej z Lammermooru, Piotra Eremity, Czarnego Piotrusia, Ciemnej Rozalindy, Patricka W. Shakespeare'a, Briana Konfucjusza, Murtagha Gutenberga, Patricio Velasqueza, kapitana Nemo, Tristana i Izoldy, pierwzego księcia Walii, Thomasa Cooka i Syna, Dzielnego Żołnierzyka, Arrah Na Pogue, Dicka Turpina, Ludwiga Beethovena, Dziewczyny o Lnianych Włosach, Waddlera Healy, Angusa Culdee, Dolly Mount, Sidney Parade, Ben Howth, Valentine Greatrakes, Adama i Ewy, Arthura Wellesleya, Bossa Crokera, Herodota, Czarnego Luda, Gautamy Buddy, Lady Godivy, Lilii z Killarney, Balora o Złym Oku, królowej Saby, Acky Nagle'a, Joe Nagle'a, Alessandra Volty, Jeremiaha O'Donovana Rossa, Don Philipa O'Sullivana Beare. Włócznia z ciosanego granitu spoczywała przy nim, a u stóp leżała dzika bestia z rodzaju psiego wywodząca się, której chrapliwe tchnienie wieściło, że jest w śnie niespokojnym pograżona, a przypuszczenie to potwierdzał warkot ochrypły i poruszenia wielce gwałtowne, uciszane od czasu do czasu uspokajającymi razami mocarnej maczugi pana, wyciosanej surowo z paleolitycznego głazu.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Hajduk w 24 Czerwca 2012, 18:30:23
Henryk to Kwiatek czy Bloom Leopold?...
(Master Pules znajduje się pod mą baczną obserwacją, moje stanowisko daje mi bowiem pole do przypuszczeń, że jej "mały mężczyzna" to nauczyciel szkolny drugiego stopnia pod kuratelami oświatowymi, zaprzysięgły uczeń Infantulusa...)
Finnegans Wake, p.166
(w przerwach "Kryzys w Babilonie - Robert Brylewski Autobiografia", wywiad rzeka przeprowadzony przez Rafała Księżyka).
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 24 Czerwca 2012, 18:49:05
Henryk to Kwiatek czy Bloom Leopold?...

Na pewno nie Kla.Pa  :-)

A to mój fragment w oryginale:

The figure seated on a large boulder at the foot of a round tower was that of a broadshouldered deepchested stronglimbed frankeyed redhaired freelyfreckled shaggybearded widemouthed largenosed longheaded deepvoiced barekneed brawnyhanded hairylegged ruddyfaced sinewyarmed hero. From shoulder to shoulder he measured several ells and his rocklike mountainous knees were covered, as was likewise the rest of his body wherever visible, with a strong growth of tawny prickly hair in hue and toughness similar to the mountain gorse (Ulex Europeus). The widewinged nostrils, from which bristles of the same tawny hue projected, were of such capaciousness that within their cavernous obscurity the fieldlark might easily have lodged her nest. The eyes in which a tear and a smile strove ever for the mastery were of the dimensions of a goodsized cauliflower. A powerful current of warm breath issued at regular intervals from the profound cavity of his mouth while in rhythmic resonance the loud strong hale reverberations of his formidable heart thundered rumblingly causing the ground, the summit of the lofty tower and the still loftier walls of the cave to vibrate and tremble. He wore a long unsleeved garment of recently flayed oxhide reaching to the knees in a loose kilt and this was bound about his middle by a girdle of plaited straw and rushes. Beneath this he wore trews of deerskin, roughly stitched with gut. His nether extremities were encased in high Balbriggan buskins dyed in lichen purple, the feet being shod with brogues of salted cowhide laced with the windpipe of the same beast. From his girdle hung a row of seastones which jangled at every movement of his portentous frame and on these were graven with rude yet striking art the tribal images of many Irish heroes and heroines of antiquity, Cuchulin, Conn of hundred battles, Niall of nine hostages, Brian of Kincora, the ardri Malachi, Art MacMurragh, Shane O'Neill, Father John Murphy, Owen Roe, Patrick Sarsfield, Red Hugh O'Donnell, Red Jim MacDermott, Soggarth Eoghan O'Growney, Michael Dwyer, Francy Higgins, Henry Joy M'Cracken, Goliath, Horace Wheatley, Thomas Conneff, Peg Woffington, the Village Blacksmith, Captain Moonlight, Captain Boycott, Dante Alighieri, Christopher Columbus, S. Fursa, S. Brendan, Marshal MacMahon, Charlemagne, Theobald Wolfe Tone, the Mother of the Maccabees, the Last of the Mohicans, the Rose of Castile, the Man for Galway, The Man that Broke the Bank at Monte Carlo, The Man in the Gap, The Woman Who Didn't, Benjamin Franklin, Napoleon Bonaparte, John L. Sullivan, Cleopatra, Savourneen Deelish, Julius Caesar, Paracelsus, sir Thomas Lipton, William Tell, Michelangelo Hayes, Muhammad, the Bride of Lammermoor, Peter the Hermit, Peter the Packer, Dark Rosaleen, Patrick W. Shakespeare, Brian Confucius, Murtagh Gutenberg, Patricio Velasquez, Captain Nemo, Tristan and Isolde, the first Prince of Wales, Thomas Cook and Son, the Bold Soldier Boy, Arrah na Pogue, Dick Turpin, Ludwig Beethoven, the Colleen Bawn, Waddler Healy, Angus the Culdee, Dolly Mount, Sidney Parade, Ben Howth, Valentine Greatrakes, Adam and Eve, Arthur Wellesley, Boss Croker, Herodotus, Jack the Giantkiller, Gautama Buddha, Lady Godiva, The Lily of Killarney, Balor of the Evil Eye, the Queen of Sheba, Acky Nagle, Joe Nagle, Alessandro Volta, Jeremiah O'Donovan Rossa, Don Philip O'Sullivan Beare. A couched spear of acuminated granite rested by him while at his feet reposed a savage animal of the canine tribe whose stertorous gasps announced that he was sunk in uneasy slumber, a supposition confirmed by hoarse growls and spasmodic movements which his master repressed from time to time by tranquilising blows of a mighty cudgel rudely fashioned out of paleolithic stone.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: LukaszS w 24 Października 2012, 20:51:10
Unisono w wielogłosie - na razie o okładce pierwszej płyty King Crimson i wpływach między innymi Krzyku Muncha na nią...o tekstach i przesłaniu Dark Side Of The Moon, a także o Niemenie i Kaczmarskim...
Co jeszcze mnie interesuje w tej książce: rozdział o tekstach Gilmoura i rozebranie dezintegracji The Cure
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Polset w 24 Października 2012, 22:07:22
Unisono w wielogłosie - na razie o okładce pierwszej płyty King Crimson i wpływach między innymi Krzyku Muncha na nią...o tekstach i przesłaniu Dark Side Of The Moon, a także o Niemenie i Kaczmarskim...
Co jeszcze mnie interesuje w tej książce: rozdział o tekstach Gilmoura i rozebranie dezintegracji The Cure

Ja nie lubię czytać ale z tym chyba się zapoznam.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Kogut w 02 Listopada 2012, 10:18:29
Kurt Vonnegut - Rzeźnia numer pięć. Wczoraj zacząłem, czytał ktoś?
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 02 Listopada 2012, 11:18:23
Kurt Vonnegut - Rzeźnia numer pięć. Wczoraj zacząłem, czytał ktoś?


tego nie czytałem za to znam Sniadanie Mistrzów i Matkę noc- genialne powiesci
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Hajduk w 02 Listopada 2012, 16:41:56
Kurt Vonnegut - Rzeźnia numer pięć. Wczoraj zacząłem, czytał ktoś?


tego nie czytałem za to znam Sniadanie Mistrzów i Matkę noc- genialne powiesci

Znam to od lat. Mam nawet pierwsze polskie wydanie z 1972 roku. Rzeźnia to jedna ze 100 najwybitniejszych powieści, nie dajcie się zmylić prostym językiem. Została przeniesiona na ekran w tym samym 1972 roku (muzykę do filmu skomponował Glenn Gould) i okazuje się, że mimo iż Vonegutt pisząć swoje dzieło zastosował typowo filmową technikę, jest to rzecz nie przekładalna na język kina. Tak jest również ze "Śniadaniem mistrzów". Polecam również "Pianolę" oraz "Syreny z Tytana".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 18 Listopada 2012, 14:03:31
F. Kafka i Listy do Felicji [ok] [ok] [ok]- wszelakie teksty Kafki czytam namiętnie od lat
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Kogut w 18 Listopada 2012, 17:08:48
Kafka - po prostu mistrz, geniusz. Przeczytałem już chyba wszystko, co się dało... oprócz listów? Pora zabrać się za listy.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 18 Listopada 2012, 18:07:46
Kafka - po prostu mistrz, geniusz. Przeczytałem już chyba wszystko, co się dało... oprócz listów? Pora zabrać się za listy.

Kogucie jeśli lubisz Kafkę to polecam którąś z powieści Samuela Becketta (tego od "Czekając na Godota). Podobny klimat. "Molloy", "Watt", "Malone umiera" mają niesamowity klimat beznadziei, smutku i bezsensu życia. Dostępne są również "Pisma prozą" z genialnymi mikronowelami np. "Wyludniacz" - nasza rodzima Armia na albumie "Triodante" nagrała to po swojemu.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 18 Listopada 2012, 18:09:52
Ja ostatnio czytam sporo science fiction. M.in. cykl o "Honor Harrington" Davida Webera (15 tomów) oraz cykl Jacka Campbella "Zaginiona flota" (7 tomów).
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 18 Listopada 2012, 20:13:46
Kafka - po prostu mistrz, geniusz. Przeczytałem już chyba wszystko, co się dało... oprócz listów? Pora zabrać się za listy.


polecam niedawno wydane Listy do przyjaciół, rodziny wydawców- znakomicie przetłumaczone- wyjatkowo oddają piekno prozy Franza
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 18 Listopada 2012, 20:30:05
PS: tak się wam przyznam ze zawsze chcialem czytać Kafke w oryginale czyli po niemiecku jednak moja znajomość tego języka okazała się zbyt słaba- powiesci Der Process ledwo trzy strony zdołałem doczytać :) I tak zostają tylko przekłady :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tyrystor w 19 Listopada 2012, 19:43:16
A ja ostatnio dorwałem się do Pratchetta.  :D Morta czytałem już dawno, a ostatnio zaliczyłem także Piekło pocztowe i Niewidocznych Akademików. Świetne, a Piekło... w szczególności - od dłuższego czasu żadna książka mnie tak nie wciągnęła.  ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 19 Listopada 2012, 21:52:07
A ja ostatnio dorwałem się do Pratchetta.  :D Morta czytałem już dawno, a ostatnio zaliczyłem także Piekło pocztowe i Niewidocznych Akademików. Świetne, a Piekło... w szczególności - od dłuższego czasu żadna książka mnie tak nie wciągnęła.  ;)


polecam Trzy wiedzmy i Czarodzicielstwo tego pisarza
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 01 Grudnia 2012, 21:15:24
William Szekspir i Król lear- ktoś tutaj lubi Mistrza Williama? ja od czasu do czasu lubię sobie go poczytać a Lear to chyba jego najmocniejsza sztuka- Hammill mógłby do tych tekstów muzyke napisać :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 25 Grudnia 2012, 20:41:06
Beckett i Watt- Ceizurac mi kiedys polecił tę powieść i się nie pomylił - super rzecz [ok] [ok] [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 25 Grudnia 2012, 21:03:24
Beckett i Watt- Ceizurac mi kiedys polecił tę powieść i się nie pomylił - super rzecz [ok] [ok] [ok]

Cieszę się, że Ci się podoba. U mnie dużo książek naraz jak zwykle. Z ciekawszych to najnowsze opowiadania o Jakubie Wędrowyczu czyli "Trucizna" Andrzeja Pilipiuka; "Saga o Enderze" Orsona Scotta Carda - w tej chwili tom 2 "Mówca Umarłych" (genialne science-fiction).
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: LukaszS w 26 Grudnia 2012, 20:04:35
Mark Blake Prędzej Świnie Zaczną Latać - kolejna biografia Pink Floyd...ale dowiedziałem się z niej że Gog/Magog to wzgórza w pobliżu Cambridge
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 29 Grudnia 2012, 21:34:01
Lem i Opowieści o Pilocie Pirxie- zawsze mnie pod koniec roku na Lema bierze
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 29 Grudnia 2012, 21:41:33
Lem i Opowieści o Pilocie Pirxie- zawsze mnie pod koniec roku na Lema bierze

Fajne, ale Pirx to chyba bardziej jest "młodzieżowy" Wampirze - jesteś zatem Młodym Wampirem.  ;)
Lema to najlepsze są wg mnie "Eden", "Głos Pana", "Solaris" i "Dzienniki gwiazdowe".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 29 Grudnia 2012, 21:51:20
Lem i Opowieści o Pilocie Pirxie- zawsze mnie pod koniec roku na Lema bierze

Fajne, ale Pirx to chyba bardziej jest "młodzieżowy" Wampirze - jesteś zatem Młodym Wampirem.  ;)
Lema to najlepsze są wg mnie "Eden", "Głos Pana", "Solaris" i "Dzienniki gwiazdowe".


zgadza sie młodzieżowy- choć równie wielki- co jakiś czas wybieram sobie jakąś powieść Lema i czytam tak dla samej przyjemności obcowania z jego prozą- a do jego najlepszych rzeczy dodałbym jeszcze Niezwycieżonego- coś dla Ciebie Ceizuracu- hard sci-fi w najlepszej formie
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 29 Grudnia 2012, 21:53:14
zgadza sie młodzieżowy- choć równie wielki- co jakiś czas wybieram sobie jakąś powieść Lema i czytam tak dla samej przyjemności obcowania z jego prozą- a do jego najlepszych rzeczy dodałbym jeszcze Niezwycieżonego- coś dla Ciebie Ceizuracu- hard sci-fi w najlepszej formie

Czytałem "Niezwyciężonego" - świetne. Właściwie to chyba wszystko czytałem Lema, ale dawno.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 30 Grudnia 2012, 22:39:09
zgadza sie młodzieżowy- choć równie wielki- co jakiś czas wybieram sobie jakąś powieść Lema i czytam tak dla samej przyjemności obcowania z jego prozą- a do jego najlepszych rzeczy dodałbym jeszcze Niezwycieżonego- coś dla Ciebie Ceizuracu- hard sci-fi w najlepszej formie

Czytałem "Niezwyciężonego" - świetne. Właściwie to chyba wszystko czytałem Lema, ale dawno.

a Powrót  z gwiazd znasz??? jedna z najlepszych powieści Lema
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 31 Grudnia 2012, 16:35:34
zgadza sie młodzieżowy- choć równie wielki- co jakiś czas wybieram sobie jakąś powieść Lema i czytam tak dla samej przyjemności obcowania z jego prozą- a do jego najlepszych rzeczy dodałbym jeszcze Niezwycieżonego- coś dla Ciebie Ceizuracu- hard sci-fi w najlepszej formie

Czytałem "Niezwyciężonego" - świetne. Właściwie to chyba wszystko czytałem Lema, ale dawno.

a Powrót  z gwiazd znasz??? jedna z najlepszych powieści Lema

Znam. Bardzo ją lubię; ten trochę posępny (może nawet smutny) i odrealniony klimat przyszłości.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 12 Stycznia 2013, 20:08:35
Richard Matheson i Jestem Legendą [ok] - wspaniała powieść
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 19 Stycznia 2013, 17:29:34
Kafka i Ameryka- pierwsza powieść  Kafki  [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Kogut w 19 Stycznia 2013, 20:18:33
Kafka i Ameryka- pierwsza powieść  Kafki  [ok]
Genialna. Chłonąłem, jak wszystkie inne jego autorstwa. :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 19 Stycznia 2013, 21:02:06
Kafka i Ameryka- pierwsza powieść  Kafki  [ok]
Genialna. Chłonąłem, jak wszystkie inne jego autorstwa. :)


zgadza się- szkoda tylko ze podobnie jak Zamek niedokończona
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Kogut w 20 Stycznia 2013, 00:21:50
zgadza się- szkoda tylko ze podobnie jak Zamek niedokończona
Proces też w sumie niedokończony... Ale zakończenie ma. :P
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 20 Stycznia 2013, 10:12:36
zgadza się- szkoda tylko ze podobnie jak Zamek niedokończona
Proces też w sumie niedokończony... Ale zakończenie ma. :P


no właśnie- zresztą do Zamku pasuje takie niedopowiedzenie bo sama fabuła zdaje sie sugerowac niedokończenie akcji- nie możność dojścia do jakiegokolwiek rozwiązania problemu K- tutaj zakończenie nie wydaje się być potrzebne- w przypadku Ameryki jednak przydałoby się wiedziec co dalej z Karlem :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Kogut w 20 Stycznia 2013, 11:54:36
Dokładnie, w przypadku "Zamku" miałem to samo. Takie urwanie się akcji bez żadnego wyjaśnienia jeszcze bardziej potęguje bezsens działań K.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 23 Stycznia 2013, 22:11:02
Kafka i Nowele i miniatury [ok] [ok] [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Kogut w 24 Stycznia 2013, 17:03:26
Kafka i Nowele i miniatury [ok] [ok] [ok]
Właśnie się za to zabieram, bo widzę, że jest tu kilka rzeczy, których jeszcze nie czytałem. [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 24 Stycznia 2013, 17:44:48
Kafka i Nowele i miniatury [ok] [ok] [ok]
Właśnie się za to zabieram, bo widzę, że jest tu kilka rzeczy, których jeszcze nie czytałem. [ok]


polecam opowiadanie Schron
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 24 Stycznia 2013, 17:52:22
Jarosław Grzędowicz "Pan Lodowego Ogrodu". Tom 4 - niezłe dark fantasy/science-fiction. Ale wcześniej musiałem sobie przypomnieć treść 3 pierwszych tomów, bo człowiek zapomina. Naprawdę dobra pozycja.

Na zachętę:

"Główny bohater, Vuko Drakkainen, wyposażony w zdobycze najnowszej techniki, czyniące z niego prawie nadczłowieka, szuka na obcej planecie, zwanej Midgaard, naukowców z placówki badawczej, założonej tam dwa lata wcześniej. Zadanie jest jednak nadzwyczaj trudne, gdyż planetę zamieszkuje antropoidalna cywilizacja, ale przede wszystkim - obecna jest tam magia. Aby upodobnić się do lokalnych mieszkańców Vuko zakłada soczewki zmieniające wygląd oczu oraz przyjmuje lokalne imię Ulf Nitj’sefni. W jego mózgu wczepiono pasożytniczego grzyba - cyfrala."
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 24 Stycznia 2013, 20:42:50
Elizabeth Winter i Arkadia [ok] [ok] [ok]- bardzo dobra powieść o zagładzie ludzkości która wciąż jest "w pisaniu". Na razie powstało 180 stron a ze dobrze znam panią autor ( ;) ) to czytam regularnie i mam nadzieję iż już niedługo ktos to wyda :).
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sylvie w 24 Stycznia 2013, 21:15:14
Elizabeth Winter i Arkadia [ok] [ok] [ok]- bardzo dobra powieść o zagładzie ludzkości która wciąż jest "w pisaniu". Na razie powstało 180 stron a ze dobrze znam panią autor ( ;) ) to czytam regularnie i mam nadzieję iż już niedługo ktos to wyda :).

Znam, dobre to jest [ok] [ok] [ok]

U mnie od poniedziałku sesja, więc nic poza literaturą do sesji nie czytam.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 31 Stycznia 2013, 09:40:36
Kafka i Listy do Felicji [ok] [ok] [ok]- arcydzieło sztuki epistolarnej
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 03 Lutego 2013, 22:12:18
F. Scott Fitzgerald i Wielki Gatsby  [ok] [ok] [ok] - jedna z moich najukochańszych powieści wszechczasów. Czytał ktoś???
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 04 Lutego 2013, 08:44:36
F. Scott Fitzgerald i Wielki Gatsby  [ok] [ok] [ok] - jedna z moich najukochańszych powieści wszechczasów. Czytał ktoś???

Ja nie czytałem.

Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 04 Lutego 2013, 11:25:57
F. Scott Fitzgerald i Wielki Gatsby  [ok] [ok] [ok] - jedna z moich najukochańszych powieści wszechczasów. Czytał ktoś???

Ja nie czytałem.




zapoznaj się z ta powiescią Ceizuracu- pod względem stylu i prowadzenia akcji to chyba najlepiej napisana powieść w dziejach literatury- i nie zważaj na nudna adaptację z Robertem Redfordem z lat 70-tych. Książka jest o wiele lepsza i bardziej pesymistyczna w wymowie- a motyw z Doliną popiołów i wszystkowidzącymi oczami doktora T. J. Eckleburga porusza do głębi
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 04 Lutego 2013, 11:39:24
moj ulubiony fragment dla zachęty:

"Zamglone oczy Wilsona pobiegły ku hałdom popiołu, gdzie szare obłoczki przybierały fantastyczne kształty i umykały szybko przed lekkim, porannym wiatrem.
- Rozmawiałem z nią - wymamrotał po długim milczeniu - powiedziałem jej, że może mnie oszukiwać, ale nie może oszukać Pana Boga. Zaprowadziłem ją do okna - wstał z wysiłkiem, podszedł do okna i przycisnął twarz do szyby. - Powiedziałem: „Pan Bóg wie, co robiłaś, wie o wszystkim, co robiłaś. Możesz oszukać mnie, ale nie możesz oszukać Boga”.
Stojący obok niego Michaelis zobaczył z przerażeniem, że Wilson patrzy na oczy doktora T. J. Eckleburga, które wynurzały się, blade i ogromne, z ustępującego mroku.
- Bóg widzi wszystko - powtórzył Wilson.
- To przecież ogłoszenie, reklama - zapewnił go Michaelis. Odwrócił się jednak od okna i wolał patrzeć znowu na pokój."
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Kogut w 08 Lutego 2013, 12:19:53
Albert Camus - "Pierwszy człowiek".

Niedokończona powieść autobiograficzna. Jestem w połowie i strasznie mi się podoba, naprawdę przejmująca historia. Szkoda, że nie było mu dane jej ukończyć, ale taki już kruchy nasz żywot.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 20 Lutego 2013, 21:05:03
JRR Tolkien i Władca pierścieni [ok]- tak mnie jakos wzieło na tego pana- z 10 lat już tego nie czytałem
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 21 Lutego 2013, 09:11:56
JRR Tolkien i Władca pierścieni [ok]- tak mnie jakos wzieło na tego pana- z 10 lat już tego nie czytałem

Czytałem to z 15 lat temu. Ale teraz chyba nikt by mnie nie zmusił do ponownego przeczytania.  :D

U mnie kolejne tomy space-opery Davida Webera o Honor Harington (łącznie coś koło 25 tomów tego jest - więc jeszcze poczytam) oraz przygodowe powieści Clive'a Cusslera (coś w stylu Indiany Jonesa).
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 21 Lutego 2013, 16:48:22
JRR Tolkien i Władca pierścieni [ok]- tak mnie jakos wzieło na tego pana- z 10 lat już tego nie czytałem

Czytałem to z 15 lat temu. Ale teraz chyba nikt by mnie nie zmusił do ponownego przeczytania.  :D

U mnie kolejne tomy space-opery Davida Webera o Honor Harington (łącznie coś koło 25 tomów tego jest - więc jeszcze poczytam) oraz przygodowe powieści Clive'a Cusslera (coś w stylu Indiany Jonesa).


Cussler to mi sie kojarzy z powieściami o morzu i okretach :) choc chyba to mylne skojarzenia
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 21 Lutego 2013, 19:43:30
Cussler to mi sie kojarzy z powieściami o morzu i okretach :) choc chyba to mylne skojarzenia

W zasadzie to masz rację - w przeważającej części powieści Cusslera jest morze/okręty/stare samochody. Ale fabuła jest zawsze bardzo przygodowa, są jakieś spiski, skarby, artefakty itp. A wszystko podane w lekkim sosie ala Indiana Jones.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 26 Lutego 2013, 21:04:36
Kapuściński i Cesarz [ok] [ok] [ok] - zdecydowanie najlepsza powieść tego pana- to nawet nie jest reportaż literacki ( jak kiedyś myślałem ) a mroczna podróż po niepokojacych zakamarkach biurokracji w państwie totalitarnym. Polecam szczególnie fanom Kafki- bardzo "zamkowa" powieść
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 26 Lutego 2013, 21:39:36
Kapuściński i Cesarz [ok] [ok] [ok] - zdecydowanie najlepsza powieść tego pana- to nawet nie jest reportaż literacki ( jak kiedyś myślałem ) a mroczna podróż po niepokojacych zakamarkach biurokracji w państwie totalitarnym. Polecam szczególnie fanom Kafki- bardzo "zamkowa" powieść

Znam. Świetna książka. Równie wspaniałe są tegoż autora "Szachinszach" (rewolucja w Iranie), "Imperium" (ZSRR) i "Heban" (Afryka).
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 26 Lutego 2013, 21:44:41
Kapuściński i Cesarz [ok] [ok] [ok] - zdecydowanie najlepsza powieść tego pana- to nawet nie jest reportaż literacki ( jak kiedyś myślałem ) a mroczna podróż po niepokojacych zakamarkach biurokracji w państwie totalitarnym. Polecam szczególnie fanom Kafki- bardzo "zamkowa" powieść

 Równie wspaniałe są tegoż autora "Szachinszach" (rewolucja w Iranie), "Imperium" (ZSRR) i "Heban" (Afryka).


akurat wymieniłeś najlepsze książki tego autora :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 03 Marca 2013, 21:51:21
do tych najlepszych powieści Kapuścińskiego zaliczyłbym też kilkutomowe Lapidaria będące fascynującymi zapiskami autora z jego podrózy po świecie
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 06 Marca 2013, 20:30:27
Phillip K Dick i Ubik - najlepsza powieść pisarza. Coś dla Ceizuraca jak jeszcze nie czytał :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 06 Marca 2013, 22:02:59
Phillip K Dick i Ubik - najlepsza powieść pisarza. Coś dla Ceizuraca jak jeszcze nie czytał :)

Czytałem dawno temu. Świetna pozycja
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 10 Marca 2013, 21:21:19
Mario Vargas LLosa i Rozmowa w katedrze- planuję właśnie przeczytać te słynną powieść uznaną za jedno z największych osiągnięć literackich XX wieku i chciałbym się zapytac forumowiczów czy ktoś już zna tą książkę??? Podobno jest dość trudna w czytaniu ,przez uzycie wielu różnych technik narracyjnych- na przykład w jednym zdaniu potrafi pojawić się kilka czasów na raz. Wart się w to zagłebić??? Może Hajduk wie lub Ceizurac :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 10 Marca 2013, 21:38:30
Mario Vargas LLosa i Rozmowa w katedrze- planuję właśnie przeczytać te słynną powieść uznaną za jedno z największych osiągnięć literackich XX wieku i chciałbym się zapytac forumowiczów czy ktoś już zna tą książkę??? Podobno jest dość trudna w czytaniu ,przez uzycie wielu różnych technik narracyjnych- na przykład w jednym zdaniu potrafi pojawić się kilka czasów na raz. Wart się w to zagłebić??? Może Hajduk wie lub Ceizurac :)

Niestety nie czytałem. Ale z tego co piszesz wygląda, że to ciekawa pozycja. Może będę musiał ją przeczytać. Vargasa Llosy czytałem jedynie "Pantaleona i wizytantki". Dość zabawna powieść o burdelu w wojsku.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 10 Marca 2013, 21:40:43
Mario Vargas LLosa i Rozmowa w katedrze- planuję właśnie przeczytać te słynną powieść uznaną za jedno z największych osiągnięć literackich XX wieku i chciałbym się zapytac forumowiczów czy ktoś już zna tą książkę??? Podobno jest dość trudna w czytaniu ,przez uzycie wielu różnych technik narracyjnych- na przykład w jednym zdaniu potrafi pojawić się kilka czasów na raz. Wart się w to zagłebić??? Może Hajduk wie lub Ceizurac :)

Niestety nie czytałem. Ale z tego co piszesz wygląda, że to ciekawa pozycja. Może będę musiał ją przeczytać. Vargasa Llosy czytałem jedynie "Pantaleona i wizytantki". Dość zabawna powieść o burdelu w wojsku.


jak o burdelu w wojsku to musze przeczytać ;D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 10 Marca 2013, 21:43:06
Mario Vargas LLosa i Rozmowa w katedrze- planuję właśnie przeczytać te słynną powieść uznaną za jedno z największych osiągnięć literackich XX wieku i chciałbym się zapytac forumowiczów czy ktoś już zna tą książkę??? Podobno jest dość trudna w czytaniu ,przez uzycie wielu różnych technik narracyjnych- na przykład w jednym zdaniu potrafi pojawić się kilka czasów na raz. Wart się w to zagłebić??? Może Hajduk wie lub Ceizurac :)

Niestety nie czytałem. Ale z tego co piszesz wygląda, że to ciekawa pozycja. Może będę musiał ją przeczytać. Vargasa Llosy czytałem jedynie "Pantaleona i wizytantki". Dość zabawna powieść o burdelu w wojsku.


jak o burdelu w wojsku to musze przeczytać ;D

Przeczytaj, bo to lekkie, łatwe i przyjemne.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 10 Marca 2013, 21:49:08
Mario Vargas LLosa i Rozmowa w katedrze- planuję właśnie przeczytać te słynną powieść uznaną za jedno z największych osiągnięć literackich XX wieku i chciałbym się zapytac forumowiczów czy ktoś już zna tą książkę??? Podobno jest dość trudna w czytaniu ,przez uzycie wielu różnych technik narracyjnych- na przykład w jednym zdaniu potrafi pojawić się kilka czasów na raz. Wart się w to zagłebić??? Może Hajduk wie lub Ceizurac :)

Niestety nie czytałem. Ale z tego co piszesz wygląda, że to ciekawa pozycja. Może będę musiał ją przeczytać. Vargasa Llosy czytałem jedynie "Pantaleona i wizytantki". Dość zabawna powieść o burdelu w wojsku.


jak o burdelu w wojsku to musze przeczytać ;D

Przeczytaj, bo to lekkie, łatwe i przyjemne.



teraz to ja szukam czegoś mocnego i trudnego- własnie Katedra taka jest- przeglądałem ją juz i zapowiada się bardzo Joyce'owo. Nic dziwnego ze nazywana jest południowoamerykańskim Ulissesem- to tak zwana powieśc totalna- w której pisarz ponoc zebrał wszystkie aspekty zycia ludzkiego w totalitarnym Peru lat 60-tych
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Kogut w 10 Marca 2013, 23:19:21
Ja teraz czytam "Białe noce" Dostojewskiego. Miał ktoś styczność? Lubicie w ogóle prozę tego pana? :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 11 Marca 2013, 09:14:52
Ja teraz czytam "Białe noce" Dostojewskiego. Miał ktoś styczność? Lubicie w ogóle prozę tego pana? :)

Lubię, chociaż nie wszystko się czytało. Pewnie każdy zna "Zbrodnie i karę", "Braci Karamazow", "Biesy", "Idiotę". To pewnie najlepsze jego powieści. Czytałem ale dawno temu...
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 11 Marca 2013, 16:52:13
Ja Fiodora bardzo lubie choć nie zawsze mam nastrój na jego powieści bo są one zwykle bardzo mroczne i ciężkie w klimacie. Polecam przede wszystkim te które czytałem czyli:

Bracia Karamazow- jego najlepsza powieść- genialna rzecz o mrocznych zakamarkach ludzkiej duszy i o zbrodni ojcobójstwa- chyba najlepsza powieść XIX wieku

Idiota- kolejne arcydzieło- tym razem o Księciu Myszkinie stylizowanym na Chrystusa nie potrafiącym się odnależć w Rosji po wieloletnim pobycie w sanatorium w Szwajcarii. Zakonczenie tej powieści snić sie po nocach potrafi

Zbrodnia i Kara- wiadomo- pewnie wszyscy to czytali :)

Biesy- moim zdaniem najtrudniejsza powieść Dostojewskiego- rzecz o ruchach rewolucyjnych w XIX wiecznej Rosji będąca w jakis sposób zapowiedzią bolszewickiego terroru
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Hajduk w 11 Marca 2013, 23:20:42
Mario Vargas LLosa i Rozmowa w katedrze- planuję właśnie przeczytać te słynną powieść uznaną za jedno z największych osiągnięć literackich XX wieku i chciałbym się zapytac forumowiczów czy ktoś już zna tą książkę??? Podobno jest dość trudna w czytaniu ,przez uzycie wielu różnych technik narracyjnych- na przykład w jednym zdaniu potrafi pojawić się kilka czasów na raz. Wart się w to zagłebić??? Może Hajduk wie lub Ceizurac :)
"Rozmowa w "Katedrze"" to jedna z najwybitniejszych powieści ubiegłego wieku (i powieści w ogóle). Jest trudna - ale każdy inteligentny czytelnik powinien się zachwycić. Jesli chodzi o prozę iberoamerykańską znacznie trudniejszy jest "Plugawy ptak nocy" Jose Donoso albo "Terra Nostra" Carlosa Fuentesa. Z Llossą trzeba uważać, bo bywa bardzo nierówny. "Pochwała macochy" jest bardzo słaba, "Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki" - przecietne, "Kto zabił Palomino Molero?" - takie sobie (zwłaszcza w porównaniu z "Katedrą"). Za to zdarzyło mu się kilka wielkich rzeczy: "Rozmowa w "Katedrze"", "Wojna końca świata" i niezwykle rubaszny (ale wielce prawdziwy jeśli chodzi o stosunki społeczne) "Pantaleon i wizytantki" (tak, tak, o burdelu zorganizowanym dla wojska).
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 12 Marca 2013, 14:35:45
Mario Vargas LLosa i Rozmowa w katedrze- planuję właśnie przeczytać te słynną powieść uznaną za jedno z największych osiągnięć literackich XX wieku i chciałbym się zapytac forumowiczów czy ktoś już zna tą książkę??? Podobno jest dość trudna w czytaniu ,przez uzycie wielu różnych technik narracyjnych- na przykład w jednym zdaniu potrafi pojawić się kilka czasów na raz. Wart się w to zagłebić??? Może Hajduk wie lub Ceizurac :)
"Rozmowa w "Katedrze"" to jedna z najwybitniejszych powieści ubiegłego wieku (i powieści w ogóle). Jest trudna - ale każdy inteligentny czytelnik powinien się zachwycić. Jesli chodzi o prozę iberoamerykańską znacznie trudniejszy jest "Plugawy ptak nocy" Jose Donoso albo "Terra Nostra" Carlosa Fuentesa. Z Llossą trzeba uważać, bo bywa bardzo nierówny. "Pochwała macochy" jest bardzo słaba, "Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki" - przecietne, "Kto zabił Palomino Molero?" - takie sobie (zwłaszcza w porównaniu z "Katedrą"). Za to zdarzyło mu się kilka wielkich rzeczy: "Rozmowa w "Katedrze"", "Wojna końca świata" i niezwykle rubaszny (ale wielce prawdziwy jeśli chodzi o stosunki społeczne) "Pantaleon i wizytantki" (tak, tak, o burdelu zorganizowanym dla wojska).


dzięki za opinię Hajduku- właśnie czytam i jak na razie bardzo mi się podoba :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 30 Marca 2013, 17:58:18
A czytał ktoś z szanownych forumowiczuów nową biografie Bowiego albo Smitha, które dopiero co ukazały się w kraju nad Wisła? Ciekaw jestem opinii. Zamierzam kupić jedną z nich w kwietniu i z racji muzyki jaka ostatnio u mnie gra, skłaniam się w kierunku Smitha.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 30 Marca 2013, 21:24:27
A czytał ktoś z szanownych forumowiczuów nową biografie Bowiego albo Smitha, które dopiero co ukazały się w kraju nad Wisła? Ciekaw jestem opinii. Zamierzam kupić jedną z nich w kwietniu i z racji muzyki jaka ostatnio u mnie gra, skłaniam się w kierunku Smitha.


nie czytałem jednak zamierzam nabyć w stosownym czasie :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 10 Kwietnia 2013, 21:39:41
Lem i Eden [ok] - z czwarty raz już to czytam a za każdym mi się podoba- szczególnie te sprytnie ukryte odniesienia do totalitaryzmu
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tyrystor w 11 Kwietnia 2013, 14:31:26
He-he, a u mnie Eden stoi na półce, patrzy z wyrzutem i czeka aż go w końcu przeczytam.  ;) Najpierw muszę jednak skończyć Powrót z gwiazd; może nawet dzisiaj mi się uda.  :D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 11 Kwietnia 2013, 15:50:11
u mnie jest tak samo z Wizją lokalną- jakoś nie mogę sie zebrać by to przeczytac choć to przecież dzieło wielkie jest
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tyrystor w 11 Kwietnia 2013, 16:09:41
Fajnie - ja Wizję lokalną dopiero co w zeszłym tygodniu przeczytałem.  :D Też mi z nią trochę zeszło - jakieś 130 stron trudnych, naszpikowanych neologizmami opisów robi swoje - ale nie żałuję, świetna książka. Choć Encja jest ogromnie zaskakująca dla tych, którzy znają XIV Podróż z Dzienników gwiazdowych  ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 11 Kwietnia 2013, 16:15:19
ja już się do niej zabierałem z 3 razy i jakoś zawsze się zatrzymuję około 60 strony- rzeczywiście nagromadzenie dziwnych słów w tej powieści jest dość duże jednak z Lemem tak to już jest :) trzeba sie przyzwyczaić


Ps: o dziwo jeszcze trudniejszy Głos pana przeczytałem w 4 dni :) za pierwszym podejściem
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 12 Kwietnia 2013, 19:48:09
A ja dziś dorwałem w mojej miejskiej bibliotece:
"Spowiedź heretyka. Sacrum Profanum" - czyli wywiad-rzeka z Nergalem.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Polset w 12 Kwietnia 2013, 19:53:43
A ja dziś dorwałem w mojej miejskiej bibliotece:
"Spowiedź heretyka. Sacrum Profanum" - czyli wywiad-rzeka z Nergalem.

Czytasz tego dupka? Ja czuję  żenadę że ktoś taki reprezentuje ateistów. Opowiada o spermie w lodówce? 
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 12 Kwietnia 2013, 19:58:51
A ja dziś dorwałem w mojej miejskiej bibliotece:
"Spowiedź heretyka. Sacrum Profanum" - czyli wywiad-rzeka z Nergalem.

Czytasz tego dupka? Ja czuję  żenadę że ktoś taki reprezentuje ateistów. Opowiada o spermie w lodówce? 

Dupek czy niedupek, ale przeczytać muszę. Z ciekawości raczej, niż z jakiegoś szczególnego zainteresowania. Do spermy jeszcze nie doszedłem, jak będzie to dam Ci znać Polsecie.  ;D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 14 Kwietnia 2013, 21:11:12
Opowiada o spermie w lodówce? 

Spermy nie było. Była za to krew trzymana w lodówce - podobno potrzebna będzie do jakiegoś obrazu.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 14 Kwietnia 2013, 21:32:33
Biografia Mike'a Oldfielda... a w piątek nabyłem Roberta Smitha :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Polset w 14 Kwietnia 2013, 22:14:46
Biografia Mike'a Oldfielda... a w piątek nabyłem Roberta Smitha :)

"Człowiek i Muzyka" Czy coś Innego?
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 15 Kwietnia 2013, 08:51:33
Biografia Mike'a Oldfielda... a w piątek nabyłem Roberta Smitha :)

"Człowiek i Muzyka" Czy coś Innego?

"Człowiek i Muzyka".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 15 Kwietnia 2013, 17:39:36
a za mną ciągle chodzi biografia Bowiego więc pewnie ją wkrótce kupię lub pożyczę od kogoś  ;) bo w zduńsko-wolskiej bibliotece ta książką pewnie będzie dostepna gdzieś około 2023 roku ;D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 23 Kwietnia 2013, 20:30:44
Stanisław Lem i Biblioteka XXI wieku  [ok] [ok] [ok] - czyli recenzje nieistniejących książek
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Kuba w 23 Kwietnia 2013, 20:33:01
a za mną ciągle chodzi biografia Bowiego więc pewnie ją wkrótce kupię lub pożyczę od kogoś  ;) bo w zduńsko-wolskiej bibliotece ta książką pewnie będzie dostepna gdzieś około 2023 roku ;D

Czyli prędzej wróci Ziggy :D.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 23 Kwietnia 2013, 20:34:51
a za mną ciągle chodzi biografia Bowiego więc pewnie ją wkrótce kupię lub pożyczę od kogoś  ;) bo w zduńsko-wolskiej bibliotece ta książką pewnie będzie dostepna gdzieś około 2023 roku ;D

Czyli prędzej wróci Ziggy :D.


z pewnością :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tyrystor w 24 Kwietnia 2013, 09:54:25
Obywatela Bułhakowa dzieło najsłynniejsze - szybko mi idzie; wczoraj zacząłem, a dzisiaj mam zamiar skończyć  :D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: LukaszS w 29 Kwietnia 2013, 19:14:08
Simon spece i just cant get enough - biografia depeche mode...po dwóch nieco wtórnych solowych biografiach gahana i gore,a wydanych przez anakonde ta pozycja wciąga. Po pierwsze odmienna od biografii Steve'a mallinsa skupia się na wczesnych latach osiemdziesiątych i czasie przed stworzeniem zespołu... Na punkrocku, na otoczeniu w rodzinnym mieście, na bojkach ze skinami, na chuliganstwie, ale i na przykoscielnych boys brygade ... Czyta się to całkiem znosnie, nawet z zaparte tchem fragmentami, poza wstawkami na temat polityki, bezrobocia w mieście, ale jakże istotnymi by poznać co było przyczyna do powstania tekstów Martina gorea.  Szkoda ze tak mało jest zdjęć z tego wczesnego okresu, ale te które są tam zamieszczone...rewelacja.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 29 Kwietnia 2013, 21:04:47
Arthur C. Clarke i Spotkanie z Meduzą- kolekcja najlepszych 16 opowiadań tego słynnego pisarza sci-fi. Gorąco polecam Ceizuracowi [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 30 Kwietnia 2013, 08:12:15
Arthur C. Clarke i Spotkanie z Meduzą- kolekcja najlepszych 16 opowiadań tego słynnego pisarza sci-fi. Gorąco polecam Ceizuracowi [ok]

Clarke'a czytałem wszystko co w Polsce dostępne. Szczególnie polecam serie "Rama" i "Odyseja czasu". Ta pierwsza to moim zdaniem lepsza jest od "Odysei kosmicznej 2001", którą pewnie znasz Wampirze.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 30 Kwietnia 2013, 09:55:03
Arthur C. Clarke i Spotkanie z Meduzą- kolekcja najlepszych 16 opowiadań tego słynnego pisarza sci-fi. Gorąco polecam Ceizuracowi [ok]

Clarke'a czytałem wszystko co w Polsce dostępne. Szczególnie polecam serie "Rama" i "Odyseja czasu". Ta pierwsza to moim zdaniem lepsza jest od "Odysei kosmicznej 2001", którą pewnie znasz Wampirze.


Ramy nie czytałem- a Odyseje kosmiczną znam prawie na pamięć bo cała seria to jedne z moich ulubionych powieści sci-fi- choć ostatni tom czyli 3001 jest już trochę naciągany
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 30 Kwietnia 2013, 10:36:50
Ramy nie czytałem- a Odyseje kosmiczną znam prawie na pamięć bo cała seria to jedne z moich ulubionych powieści sci-fi- choć ostatni tom czyli 3001 jest już trochę naciągany

To jeśli dasz radę to przeczytaj "Ramę" - a właściwie to "Spotkanie z Ramą" (cz. 1), a potem kolejno jak znajdziesz - Rama II (1989), Ogród Ramy, Tajemnica Ramy, Świetlani posłańcy, Dom w przestworzach.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 30 Kwietnia 2013, 10:41:35
Ramy nie czytałem- a Odyseje kosmiczną znam prawie na pamięć bo cała seria to jedne z moich ulubionych powieści sci-fi- choć ostatni tom czyli 3001 jest już trochę naciągany

To jeśli dasz radę to przeczytaj "Ramę" - a właściwie to "Spotkanie z Ramą" (cz. 1), a potem kolejno jak znajdziesz - Rama II (1989), Ogród Ramy, Tajemnica Ramy, Świetlani posłańcy, Dom w przestworzach.


poszukam w antykwariacie- bo wznowień tego cyklu chyba nie było- a Clarke'a czytałem jeszcze Koniec dzieciństwa- powieść o przybyciu istot pozaziemskich na Ziemię. Swietna powieść z bardzo dobrym zakończeniem- byłby z tego ciekawy film jakby się komuś zechciało go zrobić
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 03 Maja 2013, 22:49:32
Sheridan Le Fanu i Carmilla- czyli klasyka i kamień milowy opowieści o wampirach- na niej wzorował się między innymi Bram Stoker pisząc Draculę.Polecam Ceizuracowi jeśli lubi mroczne gotyckie klimaty [ok] :[


http://horror.com.pl/books/recka.php?id=146
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 10 Maja 2013, 20:35:38
Philip K Dick i Czy androidy śnią o elektrycznych owcach [ok]- jedna z najlepszych powieści fantastycznych jakie się kiedykolwiek ukazały.  Nie musze chyba przypominać ze na jej podstawie powstał legendarny film Blade Runner. Ceizurac na pewno zna ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 10 Maja 2013, 21:54:06
Philip K Dick i Czy androidy śnią o elektrycznych owcach [ok]- jedna z najlepszych powieści fantastycznych jakie się kiedykolwiek ukazały.  Nie musze chyba przypominać ze na jej podstawie powstał legendarny film Blade Runner. Ceizurac na pewno zna ;)

Akurat tego nie czytałem. U mnie ciężko gdziekolwiek znaleźć tę powieść. Film oczywiście znam na pamięć.

A ja z ciekawszych rzeczy to czytam teraz:
"Portal zdobiony posągami" Marka S. Huberatha - polecam, bo to nietuzinkowa powieść (science-fiction?)

Niby to o piekle, niby o obrazie "Sąd ostateczny", a czyta się jak powieść z gatunku fantastyki socjologicznej.

Tegoż autora również gorąco polecam "Vatran Auraio: (https://pl.wikipedia.org/wiki/Vatran_Auraio).
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 10 Maja 2013, 22:25:03
Sheridan Le Fanu i Carmilla- czyli klasyka i kamień milowy opowieści o wampirach- na niej wzorował się między innymi Bram Stoker pisząc Draculę.Polecam Ceizuracowi jeśli lubi mroczne gotyckie klimaty [ok] :[


http://horror.com.pl/books/recka.php?id=146

Piękny utwór inspirowany tą opowieścią wydał Discipline na swej debiutanckiej płycie.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tyrystor w 31 Maja 2013, 21:08:43
W środę z MBP przytaszczyłem pięć książek pięciu różnych autorów. I skończyłem już z tego Rzeźnię numer pięć Vonneguta (co się będę rozpisywał - już wiem, czemu to jedna ze stu najważniejszych powieści XX wieku) i Pomniejsze bóstwa Pratchetta (mniej absurdalna, mniej humorystyczna, bardziej refleksyjna niż większość jego dzieł, ale świetna. Zresztą Pratchetta przeczytałem chyba 15 albo 16 książek i bez bicia przyznaję się do ślepego uwielbienia).  ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 31 Maja 2013, 21:14:48
u mnie za to panuje weird fiction- czyli  Lovecraft i wszystkie zbiory opowiadań jakie tylko się ukazały w Polsce- czytam po raz kolejny bo Lovecrafta znam prawie na pamięć. Z tych zbiorów polecam przede wszystkim: Podróż do szalenstwa ( z przegenialnym W górach szalenstwa na czele) i Opowieści o Koszmarze i Makabrze ( tam są same klasyki: Szczury w murach, Muzyka Ericha Zanna czy też moje ulubione Szepczący w ciemności) [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 31 Maja 2013, 21:21:35
W środę z MBP przytaszczyłem pięć książek pięciu różnych autorów. I skończyłem już z tego Rzeźnię numer pięć Vonneguta (co się będę rozpisywał - już wiem, czemu to jedna ze stu najważniejszych powieści XX wieku) i Pomniejsze bóstwa Pratchetta (mniej absurdalna, mniej humorystyczna, bardziej refleksyjna niż większość jego dzieł, ale świetna. Zresztą Pratchetta przeczytałem chyba 15 albo 16 książek i bez bicia przyznaję się do ślepego uwielbienia).  ;)


Pratchetta znam i lubię choc czytałem tylko Trzy wiedzmy, Muzyka Duszy, Panowie i damy i Czarodzicielstwo- zresztą jego to najlepiej czytać w oryginale- bo to bardzo lingwistyczne powieści i przy tłumaczeniu ( nawet tak dobrym jak Cholewy) wiele smaczków umyka
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 31 Maja 2013, 21:45:05
W środę z MBP przytaszczyłem pięć książek pięciu różnych autorów. I skończyłem już z tego Rzeźnię numer pięć Vonneguta (co się będę rozpisywał - już wiem, czemu to jedna ze stu najważniejszych powieści XX wieku) i Pomniejsze bóstwa Pratchetta (mniej absurdalna, mniej humorystyczna, bardziej refleksyjna niż większość jego dzieł, ale świetna. Zresztą Pratchetta przeczytałem chyba 15 albo 16 książek i bez bicia przyznaję się do ślepego uwielbienia).  ;)


Pratchetta znam i lubię choc czytałem tylko Trzy wiedzmy, Muzyka Duszy, Panowie i damy i Czarodzicielstwo- zresztą jego to najlepiej czytać w oryginale- bo to bardzo lingwistyczne powieści i przy tłumaczeniu ( nawet tak dobrym jak Cholewy) wiele smaczków umyka

Kiedyś zacząłem coś czytać Pratchetta, ale zrezygnowałem. Jakoś to nie dla mnie.  :D

Tymczasem u mnie na półce: biografia Janis Joplin, kilka pozycji Vandenberga (spiski watykańskie itp.), biografia Programu 3 (Trójka z Dżemem), wywiad-rzeka z Agnieszką Holland i jeszcze kilka pomniejszych rzeczy. Czytam właściwie wszystko naraz.  :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 06 Czerwca 2013, 20:08:23
Lovecraft i Fantazje i Koszmary [ok]  [ok] - czyli pięknie wydany zbiór listów, esejów i szkiców tego autora. Znakomita rzecz [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 11 Czerwca 2013, 12:30:05
Andrzej Pilipiuk "Wampir z MO" - schyłkowy PRL i wampiry, zombie; wszystko podlane czarnym i absurdalnym humorem.

Preston Douglas "Mistyfikacja"
Największy na świecie wielki zderzacz hadronów ukryty w głębi gór w Arizonie zbada, co wydarzyło się w chwili Wielkiego Wybuchu. Dzieło genialnego naukowca Gregory’ego Hazeliusa, Isabella, jest najdroższym urządzeniem zbudowanym przez człowieka.
Czy zdoła ujawnić tajemnice wszechświata? A może, jak ostrzegają niektórzy, otworzy na Ziemi miniaturową czarną dziurę, doprowadzając do zagłady całej planety? A może, jak twierdzi w grzmiących kazaniach teleewangelista Don T. Spates, to Antychryst chce odwrócić dzieło stworzenia i rzucić wyzwanie samemu Bogu?
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 11 Czerwca 2013, 21:45:08


Preston Douglas "Mistyfikacja"
Największy na świecie wielki zderzacz hadronów ukryty w głębi gór w Arizonie zbada, co wydarzyło się w chwili Wielkiego Wybuchu. Dzieło genialnego naukowca Gregory’ego Hazeliusa, Isabella, jest najdroższym urządzeniem zbudowanym przez człowieka.
Czy zdoła ujawnić tajemnice wszechświata? A może, jak ostrzegają niektórzy, otworzy na Ziemi miniaturową czarną dziurę, doprowadzając do zagłady całej planety? A może, jak twierdzi w grzmiących kazaniach teleewangelista Don T. Spates, to Antychryst chce odwrócić dzieło stworzenia i rzucić wyzwanie samemu Bogu?




coś dla Tamy ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 12 Czerwca 2013, 14:03:14
Marek Hłasko i Piękni dwudziestoletni  [ok] - jedna z najlepszych powieści autobiograficznych jakie znam. Nikt chyba lepiej od tego pisarza nie potrafił oddać istoty systemu komunistycznego w Polsce- choć przecież tak naprawdę duża część tej książki opisuje perypetię autora za granicą naszego kraju :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 12 Czerwca 2013, 14:30:18
Marek Hłasko i Piękni dwudziestoletni  [ok] - jedna z najlepszych powieści autobiograficznych jakie znam. Nikt chyba lepiej od tego pisarza nie potrafił oddać istoty systemu komunistycznego w Polsce- choć przecież tak naprawdę duża część tej książki opisuje perypetię autora za granicą naszego kraju :)

Strasznie dawno czytałem tę książkę (ze 20 lat temu?).  Moją ulubioną powieścią Hłaski jest "Ósmy dzień tygodnia" oraz (a może przede wszystkim) opowiadania - jak chociażby "Baza sokołowska" czy tez "Pętla"; a na podstawie tych opowiadań powstały kapitalne filmy - "Baza ludzi umarłych" i "Pętla". Jak ktoś nie widział polecam szczególnie "Bazę..." z genialnymi rolami m.in. Kęstowicza, Łomnickiego, Karewicza, Kłosowskiego i Niemczyka. Niby to socrealizm, ale jak się ogląda.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 12 Czerwca 2013, 17:28:12
ja uwielbiam wszystko co Hłasko napisał- przede wszystkim Palcie ryż każdego dnia- moim zdaniem jego  największe dzieło- powieść mroczna i bardzo dołujaca. Poza tym wspomniany przez Ciebie Ósmy dzień tygodnia, Cmentarze i Wybór opowiadań- z Pętlą na czele. Świetne też są Listy z Ameryki i Brudne czyny- powieść z cyklu izraelskiego
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 18 Czerwca 2013, 23:33:13
Kafka i Zamek [ok] - po raz kolejny czytam i za każdym razem odkrywam w tej powieści coś czego wcześniej nie zauważyłem.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 24 Czerwca 2013, 09:00:04
Myra Friedman "Janis Joplin - żywcem pogrzebana". Świetna biografia.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Kogut w 28 Czerwca 2013, 22:11:57
Kafka i Zamek [ok] - po raz kolejny czytam i za każdym razem odkrywam w tej powieści coś czego wcześniej nie zauważyłem.

Ja jakiś czas temu sobie "Proces" odświeżyłem, a teraz znowu nadchodzi pora na "Zamek". Słów mi brak - po prostu wspaniałe dzieła. :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: LukaszS w 06 Lipca 2013, 16:19:00
Biografia kraftwerk i biografia marka knopfler kupione do przeczytania w wakacje...
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tyrystor w 07 Lipca 2013, 14:36:57
Ubika chyba nie muszę tutaj przedstawiać? Właśnie przeczytałem i jestem pełen uznania. Ba, na wszelki wypadek we własnym domu zacząłem nosić ze sobą drobne.  ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 07 Lipca 2013, 19:36:23
Ubika chyba nie muszę tutaj przedstawiać? Właśnie przeczytałem i jestem pełen uznania. Ba, na wszelki wypadek we własnym domu zacząłem nosić ze sobą drobne.  ;)


jedna z najlepszych powieści Dicka :) obok Człowieka z wysokiego zamku chyba nawet najlepsza. Ja osobiście najbardziej lubię te jego książki w których dochodzi do rozszczepienia rzeczywistości i bohaterowie coraz bardziej plączą się w nienazwanym świecie paranoi
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 14 Lipca 2013, 12:04:51
William Tenn i Bernie Faust- bardzo ciekawy zbiór opowiadań science- fiction mało znanego w Polsce autora. Polecam Ceizuracowi jak jeszcze nie czytał- opowiadanie tytułowe jest genialne [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 15 Lipca 2013, 08:54:17
William Tenn i Bernie Faust- bardzo ciekawy zbiór opowiadań science- fiction mało znanego w Polsce autora. Polecam Ceizuracowi jak jeszcze nie czytał- opowiadanie tytułowe jest genialne [ok]

Poszukam i przeczytam jak się da. Dzięki za rekomendację.

U mnie powieści Douglasa Prestona (technothrillery i horrory) - naprawdę niezłe są "Konfrontacja", "Mistyfikacja", "Granica lodu" czy "Kanion Tyranozaura" oraz Matthew Reilly'ego - powieści w stylu Indiany Jonesa - "Siedem cudów starożytności" i "Sześć świętych kamieni".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 15 Lipca 2013, 11:18:21
William Tenn i Bernie Faust- bardzo ciekawy zbiór opowiadań science- fiction mało znanego w Polsce autora. Polecam Ceizuracowi jak jeszcze nie czytał- opowiadanie tytułowe jest genialne [ok]

Poszukam i przeczytam jak się da. Dzięki za rekomendację.

U mnie powieści Douglasa Prestona (technothrillery i horrory) - naprawdę niezłe są "Konfrontacja", "Mistyfikacja", "Granica lodu" czy "Kanion Tyranozaura" oraz Matthew Reilly'ego - powieści w stylu Indiany Jonesa - "Siedem cudów starożytności" i "Sześć świętych kamieni".


ty to wszystko na raz czytasz? :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 15 Lipca 2013, 11:44:22
William Tenn i Bernie Faust- bardzo ciekawy zbiór opowiadań science- fiction mało znanego w Polsce autora. Polecam Ceizuracowi jak jeszcze nie czytał- opowiadanie tytułowe jest genialne [ok]

Poszukam i przeczytam jak się da. Dzięki za rekomendację.

U mnie powieści Douglasa Prestona (technothrillery i horrory) - naprawdę niezłe są "Konfrontacja", "Mistyfikacja", "Granica lodu" czy "Kanion Tyranozaura" oraz Matthew Reilly'ego - powieści w stylu Indiany Jonesa - "Siedem cudów starożytności" i "Sześć świętych kamieni".


ty to wszystko na raz czytasz? :)

Wszystkie nie, ale 2 powieści jednocześnie zawsze sobie czytam i jakąś biografie lub inną niepowieść też. Nie mogę jednej książki czytać - bo tyle innych ciekawych jest.  ;D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 15 Lipca 2013, 11:48:20
ja mogę się jednorazowo tylko na jednej skupić- bo zbyt wiele mnie wtedy przyjemności czytania omija- chyba ze czytam zbiory opowiadań
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 15 Lipca 2013, 11:58:02
Ja przeważnie jedną powieść czytam w drodze do pracy, a drugą w domu.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 15 Lipca 2013, 13:15:04
Biografię Marka Knopflera
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 15 Lipca 2013, 20:41:38
Ja przeważnie jedną powieść czytam w drodze do pracy, a drugą w domu.


tak też można :) chociaż ja sam nie próbowałem
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 16 Lipca 2013, 21:36:07
William Szekspir i Julius Caesar [ok] - czyli jeden z najsłynniejszych dramatów tego pisarza. Czytam w oryginale bo choć trudny to tekst to daje mnóstwo przyjemności jak ktoś lubi Elżbietańską angielszczyznę- zresztą na końcu mojego wydania jest bardzo fajny słowniczek objaśniający co trudniejsze słowa
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: LukaszS w 22 Lipca 2013, 22:04:07
Biografia knopflera
Ja dotarłem właśnie do wspomnień z koncertow w spodku i na torwarze...Wspominają zapach miejskiej toalety na scenie w katowicach i w garderobie w warszawie, oraz zimno nawet wewnątrz sal. Polska organizacja koncertów w salach rodem z prl.. Acha i jeszcze o polskich drogach mała wzmianka...
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 22 Lipca 2013, 22:24:02
Biografia knopflera
Ja dotarłem właśnie do wspomnień z koncertow w spodku i na torwarze...Wspominają zapach miejskiej toalety na scenie w katowicach i w garderobie w warszawie, oraz zimno nawet wewnątrz sal. Polska organizacja koncertów w salach rodem z prl.. Acha i jeszcze o polskich drogach mała wzmianka...


a w którym roku były te występy? :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Kogut w 23 Lipca 2013, 00:50:08
Dziś przeczytałem "Pierwszą miłość" Samuela Becketta - krótkie opowiadanko, które narobiło apetytu na więcej. Na biurku leży już "Molloy". Jutro zaczynam.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 23 Lipca 2013, 09:18:39
Dziś przeczytałem "Pierwszą miłość" Samuela Becketta - krótkie opowiadanko, które narobiło apetytu na więcej. Na biurku leży już "Molloy". Jutro zaczynam.


Molloya bardzo ci polecam- choć to trudna powieść- pisana bardzo specyficznym językiem- trzeba trochę czasu by móc ją ogarnąć umysłem :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: LukaszS w 23 Lipca 2013, 09:33:47
Biografia knopflera
Ja dotarłem właśnie do wspomnień z koncertow w spodku i na torwarze...Wspominają zapach miejskiej toalety na scenie w katowicach i w garderobie w warszawie, oraz zimno nawet wewnątrz sal. Polska organizacja koncertów w salach rodem z prl.. Acha i jeszcze o polskich drogach mała wzmianka...


a w którym roku były te występy? :)

2005 , ale publiczność chwalili za ciepłe przyjęcie...
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 23 Lipca 2013, 09:42:03
Biografia knopflera
Ja dotarłem właśnie do wspomnień z koncertow w spodku i na torwarze...Wspominają zapach miejskiej toalety na scenie w katowicach i w garderobie w warszawie, oraz zimno nawet wewnątrz sal. Polska organizacja koncertów w salach rodem z prl.. Acha i jeszcze o polskich drogach mała wzmianka...


a w którym roku były te występy? :)

2005 , ale publiczność chwalili za ciepłe przyjęcie...


no to trochę głupio :) w pierwszej chwili myślałem że chodzi o lata 80-te lub początek następnej dekady ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 23 Lipca 2013, 19:10:10
Dziś przeczytałem "Pierwszą miłość" Samuela Becketta - krótkie opowiadanko, które narobiło apetytu na więcej. Na biurku leży już "Molloy". Jutro zaczynam.

Cieszę się, że idziesz w moje (lekturowe - Beckettowe) ślady. No z "Molloyem" już Ci tak łatwo nie pójdzie, hehe...  ;D
A ze swojej strony polecam szczególnie kolejne powieści Becketta "Malone umiera" i "Nienazywalne" oraz wybór nowel ("Wyludniacz" po prostu masakruje).
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 23 Lipca 2013, 21:49:10
Dziś przeczytałem "Pierwszą miłość" Samuela Becketta - krótkie opowiadanko, które narobiło apetytu na więcej. Na biurku leży już "Molloy". Jutro zaczynam.


Nie zapomnij też Kogucie o jego sztukach teatralnych. Szczególnie polecam takie rzeczy jak: Czekając na Gogota ( chyba najbardziej znana), Końcówka ( o zagładzie nuklearnej), Szczęsliwe dni czy tez Hey Joe
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 29 Lipca 2013, 10:20:19
William Hope Hodgson i Dom na granicy światów [ok] [ok] [ok] - genialna powieść bardzo mało znanego w Polsce pisarza z pewnością należy do absolutnej klasyki literatury grozy. Powstała w 1907 roku książka opowiada o tajemniczym, domu, położonym na pustkowiu i o jego samotnym mieszkańcu który odkrywa że wspomniana wyżej posiadłość jest przejściem do innego wymiaru rzeczywistości- nocami nawiedzają go straszne istoty przed którymi musi się barykadować. Doświadcza też przeróżnych wizji: widzi inne światy i staje się świadkiem końca Układu słonecznego.
Jak ktoś tego nie czytał to gorąco polecam: szczególnie Ceizuracowi bo z pewnością znajdzie on tam dużo dla siebie :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 29 Lipca 2013, 20:35:59
Nigdy Dość - biografia The Cure
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 30 Lipca 2013, 21:25:30
George Orwell i 1984 [ok] - jedna z najbardziej porażających powieści świata- polecać nie polecam bo i tak wszyscy to już pewnie czytali :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 03 Sierpnia 2013, 09:53:57
Issac Asimov i Świat robotów [ok] - czyli zbiór najlepszych robotycznych opowiadań mistrza gatunku science-fiction
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tyrystor w 03 Sierpnia 2013, 11:31:35
Na wczasach, z których zresztą wróciłem przedwczoraj, czytałem Ludzi, wojnę i medycynę dr. A. Majewskiego i Inwazję z Aldebarana Lema, czyli zbiór opowiadań, wydany tylko w 1959 r. i później niewznawiany. Chyba tylko 3 opowiadania o Pirxie pojawiły się w w innych zbiorach. A szkoda, bo to bardzo udane teksty, jak choćby tytułowe opowiadanie, mały majstersztyk faktycznie przypominający Wesele w Atomicach Mrożka, o tym, jak pijany chłop odpiera w pojedynkę świetnie przygotowany atak złowrogiej cywilizacji.  :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 17 Sierpnia 2013, 17:29:51
Philip K. Dick "VALIS" - trochę porąbana książka, ale warta przeczytania.

"Valis to najbardziej autobiograficzna z powieści Dicka... relacjonuje niezwykłe zdarzenie, które stało się jego udziałem w marcu 1974 roku, kiedy to trafił go w głowę różowy promień, powodując zmiany w jego świadomości, podobno poszerzając wiedzę, a nawet zmieniając upodobania smakowe. Do końca życia Dick zastanawiał się, co to było... Próbował różnych kluczy, od ortodoksyjnego judaizmu do gnostycyzmu esseńczyków... Nie zrozumieli tej hipotetyczności niektórzy polscy czytelnicy, którzy uznali tę powieść za wykład gnozy, a tłumacza za lokalnego proroka świętego Dicka"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 17 Sierpnia 2013, 20:09:22
Philip K. Dick "VALIS" - trochę porąbana książka, ale warta przeczytania.

"Valis to najbardziej autobiograficzna z powieści Dicka... relacjonuje niezwykłe zdarzenie, które stało się jego udziałem w marcu 1974 roku, kiedy to trafił go w głowę różowy promień, powodując zmiany w jego świadomości, podobno poszerzając wiedzę, a nawet zmieniając upodobania smakowe. Do końca życia Dick zastanawiał się, co to było... Próbował różnych kluczy, od ortodoksyjnego judaizmu do gnostycyzmu esseńczyków... Nie zrozumieli tej hipotetyczności niektórzy polscy czytelnicy, którzy uznali tę powieść za wykład gnozy, a tłumacza za lokalnego proroka świętego Dicka"


jeszcze bardziej porąbana jest Transmigracja Timothy'ego Archera- w pewien sposób kontynuacja Valis
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 17 Sierpnia 2013, 20:36:24
jeszcze bardziej porąbana jest Transmigracja Timothy'ego Archera- w pewien sposób kontynuacja Valis

Między nimi była jeszcze "Boża inwazja" i tę powieść muszę najpierw dorwać, a potem zabiorę się za "Transmigrację...".
W między czasie czytałem również "Pięciu największych wojowników" Matthew Reilly'ego czyli powieść przygodową a'la Indiana Jones (ale podniesioną do kwadratu - czyli akcja za akcją, tajemnicze pułapki itp.).
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 17 Sierpnia 2013, 22:23:29
jeszcze bardziej porąbana jest Transmigracja Timothy'ego Archera- w pewien sposób kontynuacja Valis

Między nimi była jeszcze "Boża inwazja" i tę powieść muszę najpierw dorwać, a potem zabiorę się za "Transmigrację...".
W między czasie czytałem również "Pięciu największych wojowników" Matthew Reilly'ego czyli powieść przygodową a'la Indiana Jones (ale podniesioną do kwadratu - czyli akcja za akcją, tajemnicze pułapki itp.).


Bożej inwazji akurat nie czytałem :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 19 Sierpnia 2013, 21:43:20
Ray Bradbury i Kroniki Marsjańskie [ok] - klasyka science-fiction. Na forum też chyba kilka osób to już czytało :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 21 Sierpnia 2013, 20:10:36
Homer i Odyseja w przekładzie prozą Jana Parandowskiego- ciekawe czy oprócz mnie ( i studentów/wykładowców filologii klasycznej )  ktoś to jeszcze czyta ;) A tak poważnie zawsze bardzo lubiłem literaturę antyczną- działa na mnie w pewien sposób uspokajająco :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 22 Sierpnia 2013, 10:17:43
Homer i Odyseja w przekładzie prozą Jana Parandowskiego- ciekawe czy oprócz mnie ( i studentów/wykładowców filologii klasycznej )  ktoś to jeszcze czyta ;) A tak poważnie zawsze bardzo lubiłem literaturę antyczną- działa na mnie w pewien sposób uspokajająco :)

Czytałem to wieki temu :)

U mnie biografia Iana Curtisa/Joy Division - Przejmujący z oddali
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 22 Sierpnia 2013, 10:19:16
Przy okazji, czy ktoś z szanownych forumowiczów miał okazję czytać, którąś z biografii Davida Bowiego z 2013? W polskim przekładzie ukazały się dwie i nie wiem, po którą lepiej sięgnąć...
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 22 Sierpnia 2013, 13:09:16
Przy okazji, czy ktoś z szanownych forumowiczów miał okazję czytać, którąś z biografii Davida Bowiego z 2013? W polskim przekładzie ukazały się dwie i nie wiem, po którą lepiej sięgnąć...


obie są równie dobrze napisane jeśli jednak miałbym wybierać najlepszą wziąłbym Starmana Paula Trynki- jak dla mnie ciekawsze przedstawienie postaci Bowiego- zresztą najlepiej przeczytaj obie :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 22 Sierpnia 2013, 13:57:33
Przy okazji, czy ktoś z szanownych forumowiczów miał okazję czytać, którąś z biografii Davida Bowiego z 2013? W polskim przekładzie ukazały się dwie i nie wiem, po którą lepiej sięgnąć...


obie są równie dobrze napisane jeśli jednak miałbym wybierać najlepszą wziąłbym Starmana Paula Trynki- jak dla mnie ciekawsze przedstawienie postaci Bowiego- zresztą najlepiej przeczytaj obie :)

Tak zrobię :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Hajduk w 22 Sierpnia 2013, 17:38:48
Przy okazji, czy ktoś z szanownych forumowiczów miał okazję czytać, którąś z biografii Davida Bowiego z 2013? W polskim przekładzie ukazały się dwie i nie wiem, po którą lepiej sięgnąć...


obie są równie dobrze napisane jeśli jednak miałbym wybierać najlepszą wziąłbym Starmana Paula Trynki- jak dla mnie ciekawsze przedstawienie postaci Bowiego- zresztą najlepiej przeczytaj obie :)

Tak zrobię :)

Też polecałbym Trynkę. Jest bardziej szczegółowa i skoncentrowana na muzyce. Ale można przeczytać obie (skoro do tej pory nie było na naszym rynku żadnej).
Aktualne lektury. Wczoraj: "Ubik" Philipa K. Dicka. Dziś: "Szał! Prawdziwa historia Beatlesów" Philipa Normana.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 22 Sierpnia 2013, 19:18:34
Przy okazji, czy ktoś z szanownych forumowiczów miał okazję czytać, którąś z biografii Davida Bowiego z 2013? W polskim przekładzie ukazały się dwie i nie wiem, po którą lepiej sięgnąć...


obie są równie dobrze napisane jeśli jednak miałbym wybierać najlepszą wziąłbym Starmana Paula Trynki- jak dla mnie ciekawsze przedstawienie postaci Bowiego- zresztą najlepiej przeczytaj obie :)

Tak zrobię :)

Też polecałbym Trynkę. Jest bardziej szczegółowa i skoncentrowana na muzyce. Ale można przeczytać obie (skoro do tej pory nie było na naszym rynku żadnej).
Aktualne lektury. Wczoraj: "Ubik" Philipa K. Dicka. Dziś: "Szał! Prawdziwa historia Beatlesów" Philipa Normana.

Dzięki. W takim razie po następnej wypłacie nabędę "Trynkę" :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 22 Sierpnia 2013, 20:56:37
Przy okazji, czy ktoś z szanownych forumowiczów miał okazję czytać, którąś z biografii Davida Bowiego z 2013? W polskim przekładzie ukazały się dwie i nie wiem, po którą lepiej sięgnąć...


obie są równie dobrze napisane jeśli jednak miałbym wybierać najlepszą wziąłbym Starmana Paula Trynki- jak dla mnie ciekawsze przedstawienie postaci Bowiego- zresztą najlepiej przeczytaj obie :)

Tak zrobię :)

Też polecałbym Trynkę. Jest bardziej szczegółowa i skoncentrowana na muzyce. Ale można przeczytać obie (skoro do tej pory nie było na naszym rynku żadnej).
Aktualne lektury. Wczoraj: "Ubik" Philipa K. Dicka. Dziś: "Szał! Prawdziwa historia Beatlesów" Philipa Normana.

Dzięki. W takim razie po następnej wypłacie nabędę "Trynkę" :)


kto wie może teraz czeka nas wysyp biografii Bowiego :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tyrystor w 22 Sierpnia 2013, 21:21:22
Paragraf 22
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 23 Sierpnia 2013, 19:22:46
Przy okazji, czy ktoś z szanownych forumowiczów miał okazję czytać, którąś z biografii Davida Bowiego z 2013? W polskim przekładzie ukazały się dwie i nie wiem, po którą lepiej sięgnąć...


obie są równie dobrze napisane jeśli jednak miałbym wybierać najlepszą wziąłbym Starmana Paula Trynki- jak dla mnie ciekawsze przedstawienie postaci Bowiego- zresztą najlepiej przeczytaj obie :)

Tak zrobię :)

Też polecałbym Trynkę. Jest bardziej szczegółowa i skoncentrowana na muzyce. Ale można przeczytać obie (skoro do tej pory nie było na naszym rynku żadnej).
Aktualne lektury. Wczoraj: "Ubik" Philipa K. Dicka. Dziś: "Szał! Prawdziwa historia Beatlesów" Philipa Normana.

Dzięki. W takim razie po następnej wypłacie nabędę "Trynkę" :)


kto wie może teraz czeka nas wysyp biografii Bowiego :)

Sebastian, na Polskie warunki, to właśnie był wysyp biografii Bowiego :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 23 Sierpnia 2013, 20:15:16
Przy okazji, czy ktoś z szanownych forumowiczów miał okazję czytać, którąś z biografii Davida Bowiego z 2013? W polskim przekładzie ukazały się dwie i nie wiem, po którą lepiej sięgnąć...


obie są równie dobrze napisane jeśli jednak miałbym wybierać najlepszą wziąłbym Starmana Paula Trynki- jak dla mnie ciekawsze przedstawienie postaci Bowiego- zresztą najlepiej przeczytaj obie :)

Tak zrobię :)

Też polecałbym Trynkę. Jest bardziej szczegółowa i skoncentrowana na muzyce. Ale można przeczytać obie (skoro do tej pory nie było na naszym rynku żadnej).
Aktualne lektury. Wczoraj: "Ubik" Philipa K. Dicka. Dziś: "Szał! Prawdziwa historia Beatlesów" Philipa Normana.

Dzięki. W takim razie po następnej wypłacie nabędę "Trynkę" :)


kto wie może teraz czeka nas wysyp biografii Bowiego :)

Sebastian, na Polskie warunki, to właśnie był wysyp biografii Bowiego :)


też prawda :) jednak liczę na coś jeszcze
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 24 Sierpnia 2013, 10:05:17
Philip K Dick i Człowiek z wysokiego zamku- czyli moim zdaniem najlepsza książka tego pisarza. Wciągająca opowieść o świecie alternatywnym w którym to Niemcy i Japonia wygrały II wojnę światową. Polecam każdemu kto nie zna [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tyrystor w 24 Sierpnia 2013, 10:53:08
W zeszłą środę wraz z Paragrafem wypożyczyłem właśnie Człowieka..., więc pewnie za kilka dni się za niego zabiorę.  :D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 24 Sierpnia 2013, 12:19:04
W zeszłą środę wraz z Paragrafem wypożyczyłem właśnie Człowieka..., więc pewnie za kilka dni się za niego zabiorę.  :D


koniecznie- to genialna powieść jest
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 27 Sierpnia 2013, 20:43:31
Ryszard Kapuściński i Cesarz [ok] [ok] [ok] - po raz czwarty chyba to już czytam. Wspaniała powieść. Za każdym przeczytaniem co innego się wyłapuje :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 28 Sierpnia 2013, 07:34:29
Douglas Preston, Lincoln Child "Martwa natura z krukami" - niesamowity thiller z agentem FBI Pendercostem - bohaterem całego cyklu.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Dr._Aloysius_X._L._Pendergast
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 28 Sierpnia 2013, 20:29:28
Douglas Preston, Lincoln Child "Martwa natura z krukami" - niesamowity thiller z agentem FBI Pendercostem - bohaterem całego cyklu.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Dr._Aloysius_X._L._Pendergast


czasami odnoszę wrażenie ze jeśli chodzi o książki uwielbiasz czytać wszelakie cykle Ceizuracu :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 29 Sierpnia 2013, 07:42:19
Douglas Preston, Lincoln Child "Martwa natura z krukami" - niesamowity thiller z agentem FBI Pendercostem - bohaterem całego cyklu.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Dr._Aloysius_X._L._Pendergast


czasami odnoszę wrażenie ze jeśli chodzi o książki uwielbiasz czytać wszelakie cykle Ceizuracu :)

Niekoniecznie Wampirze, niekoniecznie.
Jak są jakieś dobre to czytam, bo np. takiej "Sagi o ludziach lodu" nie czytałem (jeszcze).  ;D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 01 Września 2013, 11:38:24
Zygmunt Kubiak " Mitologia Greków i Rzymian" [ok] - fascynująca podróż po świecie który od ponad dwóch tysięcy lat już nie istnieje. Kubiak dokładnie przedstawia wszystkie znane ( i mniej znane) mity ukazując ich , często skrywaną mroczną stronę, posiłkując się przy tym cytatami z klasyki antycznej literatury. Szczególnie rozdział o obrzędach dionizyjskich robi wielkie wrażenie. 
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 01 Września 2013, 17:40:12
Zygmunt Kubiak " Mitologia Greków i Rzymian" [ok] - fascynująca podróż po świecie który od ponad dwóch tysięcy lat już nie istnieje. Kubiak dokładnie przedstawia wszystkie znane ( i mniej znane) mity ukazując ich , często skrywaną mroczną stronę, posiłkując się przy tym cytatami z klasyki antycznej literatury. Szczególnie rozdział o obrzędach dionizyjskich robi wielkie wrażenie. 

Kiedyś się bardzo zaczytywałem w mitach greckich i rzymskich. Było to chyba z tysiąc lat temu. Bardzo lubiłem je czytać po kilkanaście razy. A do książki Kubiaka jakoś nie dotarłem - będę musiał to nadrobić.

A u mnie 2 przygodowe pozycje, ale bez większych rewelacji (jak dla mnie):
David Gibbins "Atlantyda"
Philipp Vandenberg "Zielony skarabeusz".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 01 Września 2013, 22:11:01
Zygmunt Kubiak " Mitologia Greków i Rzymian" [ok] - fascynująca podróż po świecie który od ponad dwóch tysięcy lat już nie istnieje. Kubiak dokładnie przedstawia wszystkie znane ( i mniej znane) mity ukazując ich , często skrywaną mroczną stronę, posiłkując się przy tym cytatami z klasyki antycznej literatury. Szczególnie rozdział o obrzędach dionizyjskich robi wielkie wrażenie. 

Kiedyś się bardzo zaczytywałem w mitach greckich i rzymskich. Było to chyba z tysiąc lat temu. Bardzo lubiłem je czytać po kilkanaście razy. A do książki Kubiaka jakoś nie dotarłem - będę musiał to nadrobić.




ja od kilku ładnych lat bardzo się interesuję okresem starożytnej Grecji i Rzymu- uwielbiam czytać Homera ( bardzo uspokajająca lektura :) ) Sofoklesa a ostatnio nawet Wergiliusza i jego Eneidę. Nie wspominając o Herodocie i Owidiuszu. A w kolejce czeka Marek Aureliusz i jego rzymski kolega po fachu czyli Juliusz Cezar :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 06 Września 2013, 18:25:13
Philip K Dick i Boża inwazja- czyli kolejną część "trylogii" zapoczątkowanej przez Valis. Bardzo ućpana powieść jak zresztą większość rzeczy tego autora, o bardzo schizofrenicznej narracji choć czyta się bardzo dobrze. Polecam Ceizuracowi- powinno mu się spodobać [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 06 Września 2013, 21:51:26
Philip K Dick i Boża inwazja- czyli kolejną część "trylogii" zapoczątkowanej przez Valis. Bardzo ućpana powieść jak zresztą większość rzeczy tego autora, o bardzo schizofrenicznej narracji choć czyta się bardzo dobrze. Polecam Ceizuracowi- powinno mu się spodobać [ok]

Jak dorwę to na pewno przeczytam.

U mnie tymczasem:

Douglas Preston, Lincoln Child "Zabójcza fala"
W 1695 roku budzący grozę, bezlitosny angielski pirat ukrył swój bezcenny skarb w podziemnych tunelach jednej z niewielkich wysepek u wybrzeży Maine. Przez trzy stulecia nikt nie był w stanie pokonać pułapek strzegących drogi do niewyobrażalnego bogactwa.
Trzysta lat później zdeterminowany poszukiwacz skarbów, dysponując milionowymi funduszami i nowoczesną technologią, wpada na trop sekretnych zapisków, które mogą pomóc w odkryciu tajemnicy Ragged Island.
Rozpoczyna się zakrojona na szeroką skalę operacja, ale drobne z początku trudności zaczynają się piętrzyć. Czy klątwa Ragged Island zostanie wreszcie przełamana, czy też genialny projektant z XVII wieku stworzył dzieło tak przemyślne i niesłychane, że potrafi oprzeć się nawet wynalazkom z odległej przyszłości?
Szef ekipy opętany marzeniem o odzyskaniu największego skarbu piratów jest gotów poświęcić wszystko, aby go zdobyć, a właściciel wyspy pragnie odkryć jej sekrety, by uporać się z dręczącymi go osobistymi demonami. Czy uda się odzyskać skarb i czym jest tajemniczy, bezcenny miecz świętego Michała, największy łup Krwawego Neda Ockhama?

H.P. Lovecraft "Zgroza w Dun­wich i inne prze­ra­ża­jące opo­wie­ści" - kolejny kapitalny wybór opowiadań i minipowieści mistrza grozy.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 06 Września 2013, 22:18:13
Philip K Dick i Boża inwazja- czyli kolejną część "trylogii" zapoczątkowanej przez Valis. Bardzo ućpana powieść jak zresztą większość rzeczy tego autora, o bardzo schizofrenicznej narracji choć czyta się bardzo dobrze. Polecam Ceizuracowi- powinno mu się spodobać [ok]
[/i]
H.P. Lovecraft "Zgroza w Dun­wich i inne prze­ra­ża­jące opo­wie­ści" - kolejny kapitalny wybór opowiadań i minipowieści mistrza grozy.


to nowe ,bardzo dobre tłumaczenie prozy Lovecrafta autorstwa Macieja Płazy- tłumaczenie znacznie bardziej odpowiadające stylowi narracji HPL-a. Ufam tylko że będzie ciąg dalszy.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 10 Września 2013, 22:15:17
Franz Kafka i Listy do Felicji [ok] - wspaniały przykład listów niemal doskonałych
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 15 Września 2013, 14:12:42
Lukasz Hernik i Genesis. W krainie muzycznych olbrzymów [ok] - chyba najlepsza dostępna  w naszym kraju biografia zespołu. A do tego pięknie wydana. Czytał ktoś?
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 16 Września 2013, 08:50:53
Lukasz Hernik i Genesis. W krainie muzycznych olbrzymów [ok] - chyba najlepsza dostępna  w naszym kraju biografia zespołu. A do tego pięknie wydana. Czytał ktoś?

Tak. Posiadam na półce i sięgałem wielokrotnie i podzielam Twoja opinię.

U mnie ostatni nr Lizarda i zainsprowany artykułem o tekstach Hammilla wczoraj wieczorem H.P. Lovecraft "Muzyka Ericha Zanna". To moja pierwsza pozycja tego autora i mam ochotę sięgnąć po więcej. Polecacie coś?
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 16 Września 2013, 08:58:40
Lukasz Hernik i Genesis. W krainie muzycznych olbrzymów [ok] - chyba najlepsza dostępna  w naszym kraju biografia zespołu. A do tego pięknie wydana. Czytał ktoś?

Tak. Posiadam na półce i sięgałem wielokrotnie i podzielam Twoja opinię.

U mnie ostatni nr Lizarda i zainsprowany artykułem o tekstach Hammilla wczoraj wieczorem H.P. Lovecraft "Muzyka Ericha Zanna". To moja pierwsza pozycja tego autora i mam ochotę sięgnąć po więcej. Polecacie coś?

Akurat czytam - H.P. Lovecraft "Zgroza w Dun­wich i inne prze­ra­ża­jące opo­wie­ści" - więc polecam. To najnowsze wydanie opowiadań Lovecrafta. W przeszłości wyszło kilka antologii jego opowiadań. Myślę, że po każdą warto sięgnąć, mimo iż niektóre opowiadania się powtarzają.

Opowiadania

Zbiór Zew Cthulhu – Wyd. Czytelnik, Warszawa 1983 r.[7]

    Zew Cthulhu (The Call of Cthulhu, 1926)
    Widmo nad Innsmouth (The Shadow over Innsmouth)
    Kolor z przestworzy (The Colour Out of Space)
    Szepczący w ciemności (The Whisperer in the Darkness)
    Duch ciemności (The Haunter of the Dark)
    Koszmar w Dunwich (The Dunwich Horror)
    Muzyka Ericha Zanna (The Music of Erich Zann)

Zbiór Coś na progu – Wyd. Zysk i S-ka, Poznań 1999 r.

    Ogar (The Hound)
    Piekielna ilustracja (The Picture in the House)
    Coś na progu (The Thing on the Doorstep)
    W grobowcu (In the Vault)
    Świątynia (The Temple)
    Przyczajona groza (The Lurking Fear)
    Grobowiec (The Tomb)
    Przybysz (The Outsider)
    Przeklęty dom (The Shunned House)
    Zimno (Cool Air)
    On (He)
    Sny w domu wiedźmy (The Dreams in the Witch House)

Zbiór W górach szaleństwa – Wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań, 1999, ISBN 83-7150-583-3:

    Uwięziony wśród faraonów (Imprisoned with the Pharaohs)
    Zapomniane miasto (The Nameless City)
    W murach Eryksu (In The Walls of Eryx)
    Cień spoza czasu (The Shadow out of Time)
    Pełzający Chaos (The Crawling Chaos)
    W górach szaleństwa (At the Mountains of Madness)

Zbiór Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści – Wydawnictwo Vesper, Poznań 2012 r.

    Dagon (Dagon)
    Ustalenia dotyczące zmarłego Arthura Jermyna i jego rodu (Facts Concerning the Late Arthur Jermyn and His Family)
    Wyrzutek (The Outsider)
    Muzyka Ericha Zanna (The Music of Erich Zann)
    Sczury w murach (The Rats in the Walls)
    Święto (The Festival)
    Zew Cthulhu (The Call of Cthulhu)
    Przypadek Charlesa Dextera Warda (The Case of Charles Dexter Ward)
    Kolor z innego wszechświata (The Coulor Out of Space)
    Zgroza w Dunwich (The Dunwich Horror)
    Szepczący w ciemności (The Whisperer in Darkness)
    W górach szaleństwa (At the Mountains of Madness)
    Widmo nad Innsmouth (The Shadow Over Innsmouth)
    Cień spoza czasu (The Shadow Out of Time)
    Nawiedziciel mroku (The Haunter of the Dark)

Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 16 Września 2013, 17:52:43
Lukasz Hernik i Genesis. W krainie muzycznych olbrzymów [ok] - chyba najlepsza dostępna  w naszym kraju biografia zespołu. A do tego pięknie wydana. Czytał ktoś?

Tak. Posiadam na półce i sięgałem wielokrotnie i podzielam Twoja opinię.

U mnie ostatni nr Lizarda i zainsprowany artykułem o tekstach Hammilla wczoraj wieczorem H.P. Lovecraft "Muzyka Ericha Zanna". To moja pierwsza pozycja tego autora i mam ochotę sięgnąć po więcej. Polecacie coś?


Ceizurac pięknie wszystko objaśnił i w zupełności podzielam jego opinie :) Dodałbym jeszcze:

Sny o terrorze i śmierci- Wydawnictwo Zysk i S-ka 2008- zbiór opowiadań  z których większość układa się w tak zwany Dream Cycle - czyli rzeczy w większości inspirowane słynnym irlandzkim pisarzem Lordem Dunsany'm. Tutaj mamy zebrane wszystkie opowieści należące do tego cyklu plus kilka innych też związanych ze snami


Spis tre­ści:

◾Wstęp: Rzecz o snach i kosz­ma­rach — Neil Gaiman
◾Aza­thoth
◾Poto­mek
◾Rzecz w świe­tle księżyca
◾Pola­ris
◾Poza murem snu
◾Zagłada Sar­na­thu
◾Zezna­nia Ran­dol­pha Cartera
◾Koty Ultharu
◾Cele­phais
◾Z otchłani
◾Nyar­la­tho­tep
◾Zapo­mniane miasto
◾Zewnętrzni bogo­wie
◾Ex Obli­vione
◾Droga Ira­nona
◾Ogar
◾Hyp­nos
◾Co spro­wa­dza księżyc
◾Model Pick­mana
◾W poszu­ki­wa­niu nie­zna­nego Kadath
◾Srebrny klucz
◾Dziwny, wysoki dom wśród mgieł
◾Przy­pa­dek Char­lesa Dextera Warda
◾Sny w domu wiedźmy
◾Przez bramy srebr­nego klucza


Koszmary i fantazje- SQN 2013- czyli fascynujący zbiór esejów i listów HPL-a ukazujących go często z zupełnie nieznanej strony. W ogóle to Lovecraft napisał przez całe swoje życie około 80-tysięcy listów z czego większość została już wydana ( w USA) :). W książce znajduje się tez słynny Notatnik z pomysłami na opowiadania i nieco inna wersja Widma nad Innsmouth. Poza tym można się dowiedzieć co nieco o technikach pisarskich jakie HPL stosował

Spis tre­ści:
◾Wstęp - S. T. Joshi
◾Od tłu­ma­cza - Mate­usz Kopacz
◾Krótka auto­bio­gra­fia mar­nego pisarzyny
◾LIST DO CLARKA ASHTONA SMITHA, 3 grud­nia 1929
◾LIST DO PANI NATALIE H. WOOLEY, 6 sierp­nia 1933
◾Uwagi na temat pisa­nia weird fiction
◾LIST DO ROBERTA E. HOWARDA, 4 paź­dzier­nika 1930
◾LIST DO WILFREDA BLANCHA TALMANA, 5 marca 1932
◾Odrzu­cony szkic Widma nad Innsmouth
◾LIST DO JAMESA F. MORTONA, 5 stycz­nia 1926
◾LIST DO ROBERTA E. HOWARDA, 14 sierp­nia 1930
◾LIST DO DUANE’A W. RIMELA, 14 lutego 1934
◾Wyzwa­nie z zaświa­tów [frag­ment Lovecrafta]
◾LIST DO FRANKA BELKNAPA LONGA, luty 1927
◾LIST DO CLARKA ASHTONA SMITHA, 26 marca 1931
◾LIST DO J. VERNONA SHEA’EGO, 28 stycz­nia 1933
◾Notat­nik z pomysłami
◾LIST DO GALLOMO, 1920
◾Lord Dun­sany i jego twórczość
◾Sta­ro­dawny lud
◾LIST DO BERNARDA AUSTINA DWYERA, sty­czeń 1928
◾LIST DO ROBERTA BLOCHA, 30 kwiet­nia 1935
◾DO J. VERNONA SHEA’EGO, 5 grud­nia 1935
◾Koty i psy
◾LIST DO JAMESA F. MORTONA, 24 wrze­śnia 1934
◾Plaga vers libre
◾LIST DO VINCENTA STARRETTA, 11 kwiet­nia 1927
◾W gabi­ne­cie redaktora
◾LIST DO HAROLDA S. FARNESE, 22 wrze­śnia 1932
◾LIST DO WILLISA CONOVERA, 1 wrze­śnia 1936
◾LIST DO PANI ANNE TILLERY RENSHAW, 1 czerwca 1921
◾Kom­po­zy­cja utwo­rów literackich
◾LIST DO MAURICE’A W. MOEGO, 15 maja 1918
◾Wyzna­nie niewiary
◾LIST DO KLEICOMOLO, kwie­cień 1917
◾Ide­alizm i mate­ria­lizm — refleksja
◾LIST DO CATHERINE L. MOORE, 19 czerwca 1936
◾LIST DO HENRY’EGO GEORGE’A WEISSA, 3 lutego 1937
◾W obro­nie Dagona
◾LIST DO PANNY ELIZABETH TOLDRIDGE, 6 paź­dzier­nika 1934
◾Domy Poego i miej­sca mu poświęcone
◾LIST DO PANI LILLIAN D. CLARK, 24 – 27 paź­dzier­nika 1925
◾LIST DO ROBERTA H. BARLOWA, 10 kwiet­nia 1934
◾Obser­wa­cye w kilku czę­ściach Ame­ryki dokonane
◾LIST DO AUGUSTA DERLETHA, 16 czerwca 1929
◾LIST DO PANNY HELEN V. SULLY, 26 lipca 1933
◾LIST DO DONALDA WANDREIA, 21 kwiet­nia 1927
◾Zna­jomi Love­cra­fta — Mate­usz Kopacz
◾Indeks


i to by było na tyle choć zacząłbym od tego co zasugerował Ceizurac
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 16 Września 2013, 17:56:59
a poza tym polecam tę stronę:

http://www.hplovecraft.pl/

tam znajdziesz wszystkie potrzebne informacje :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 17 Września 2013, 21:19:18
a poza tym polecam tę stronę:

http://www.hplovecraft.pl/

tam znajdziesz wszystkie potrzebne informacje :)

Dziękuję! :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 17 Września 2013, 21:20:56
a poza tym polecam tę stronę:

http://www.hplovecraft.pl/

tam znajdziesz wszystkie potrzebne informacje :)

Dziękuję! :)


proszę bardzo :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 18 Września 2013, 21:39:53
a poza tym polecam tę stronę:

http://www.hplovecraft.pl/

tam znajdziesz wszystkie potrzebne informacje :)

Dziękuję! :)


jak lubisz takie klimaty to polecam ci poczytać opowiadania tych pisarzy których HPL uważał za swoich mistrzów. A są to:

Arthur Machen- autor najstraszniejszego opowiadania grozy jakie kiedykolwiek powstało czyli "Wielkiego boga Pana"- i z ta opinią zgadzam się w 100 procentach- to wspaniała analiza mrocznych stron ludzkiej osobowości i ukazanie prawdziwie  kosmicznego horroru który nagle pojawia się w naszym świecie. W Polsce ukazał się tylko jeden jego zbiór: Inne Światy Wydawnictwa C&T

Algernon Blackwood- Autor słynnych " Wierzb" kolejnego klasyka literatury grozy- znakomita opowieść o strasznej nocy jaką dwóch wędrowców musiało spędzić na opuszczonej wysepce przy ujściu Dunaju. W Polsce ukazał się także jeden zbiór jego prac czyli Wendigo i inne upiory Wydawnictwo C&T

MR James i Jego Słynne "Opowieści starego antykwariusza"- czyli zbiór wspaniałych nowelek o strasznych istotach z innych światów. I ta książka pojawiła się w naszym kraju dzięki Wydawnictwu C&T


Wyżej wymienione pozycje polecam też Ceizuracowi :) Bo jakby nie patrzeć ci trzej brytyjscy pisarze podłożyli ( wraz z EA Poem z USA oczywiście :) ) podwaliny pod współczesny horror
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 19 Września 2013, 08:59:34
a poza tym polecam tę stronę:

http://www.hplovecraft.pl/

tam znajdziesz wszystkie potrzebne informacje :)

Dziękuję! :)


jak lubisz takie klimaty to polecam ci poczytać opowiadania tych pisarzy których HPL uważał za swoich mistrzów. A są to:

Arthur Machen- autor najstraszniejszego opowiadania grozy jakie kiedykolwiek powstało czyli "Wielkiego boga Pana"- i z ta opinią zgadzam się w 100 procentach- to wspaniała analiza mrocznych stron ludzkiej osobowości i ukazanie prawdziwie  kosmicznego horroru który nagle pojawia się w naszym świecie. W Polsce ukazał się tylko jeden jego zbiór: Inne Światy Wydawnictwa C&T

Algernon Blackwood- Autor słynnych " Wierzb" kolejnego klasyka literatury grozy- znakomita opowieść o strasznej nocy jaką dwóch wędrowców musiało spędzić na opuszczonej wysepce przy ujściu Dunaju. W Polsce ukazał się także jeden zbiór jego prac czyli Wendigo i inne upiory Wydawnictwo C&T

MR James i Jego Słynne "Opowieści starego antykwariusza"- czyli zbiór wspaniałych nowelek o strasznych istotach z innych światów. I ta książka pojawiła się w naszym kraju dzięki Wydawnictwu C&T


Wyżej wymienione pozycje polecam też Ceizuracowi :) Bo jakby nie patrzeć ci trzej brytyjscy pisarze podłożyli ( wraz z EA Poem z USA oczywiście :) ) podwaliny pod współczesny horror

Muszę chyba odwiedzić pobliską bibliotekę :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 19 Września 2013, 12:31:41
Wyżej wymienione pozycje polecam też Ceizuracowi :) Bo jakby nie patrzeć ci trzej brytyjscy pisarze podłożyli ( wraz z EA Poem z USA oczywiście :) ) podwaliny pod współczesny horror

W wolnym czasie spróbuję znaleźć cośkolwiek tych pisarzy. Dzięki za rekomendację Wampirze.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 19 Września 2013, 20:08:49
a poza tym polecam tę stronę:

http://www.hplovecraft.pl/

tam znajdziesz wszystkie potrzebne informacje :)

Dziękuję! :)


jak lubisz takie klimaty to polecam ci poczytać opowiadania tych pisarzy których HPL uważał za swoich mistrzów. A są to:

Arthur Machen- autor najstraszniejszego opowiadania grozy jakie kiedykolwiek powstało czyli "Wielkiego boga Pana"- i z ta opinią zgadzam się w 100 procentach- to wspaniała analiza mrocznych stron ludzkiej osobowości i ukazanie prawdziwie  kosmicznego horroru który nagle pojawia się w naszym świecie. W Polsce ukazał się tylko jeden jego zbiór: Inne Światy Wydawnictwa C&T

Algernon Blackwood- Autor słynnych " Wierzb" kolejnego klasyka literatury grozy- znakomita opowieść o strasznej nocy jaką dwóch wędrowców musiało spędzić na opuszczonej wysepce przy ujściu Dunaju. W Polsce ukazał się także jeden zbiór jego prac czyli Wendigo i inne upiory Wydawnictwo C&T

MR James i Jego Słynne "Opowieści starego antykwariusza"- czyli zbiór wspaniałych nowelek o strasznych istotach z innych światów. I ta książka pojawiła się w naszym kraju dzięki Wydawnictwu C&T


Wyżej wymienione pozycje polecam też Ceizuracowi :) Bo jakby nie patrzeć ci trzej brytyjscy pisarze podłożyli ( wraz z EA Poem z USA oczywiście :) ) podwaliny pod współczesny horror

Muszę chyba odwiedzić pobliską bibliotekę :)


nie wiem czy znajdziesz te książki w bibliotece- jednak spokojnie można je znaleźć w necie- chciażby Merlin czy nawet allegro nie wspominając o Matrasie
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 26 Września 2013, 22:28:24
Philip K Dick i Czas poza czasem [ok] - kolejna powieść pisarza odsłaniająca prawdziwe oblicze rzeczywistości- które okazuje się o wiele bardziej niesamowite niż nam się naprawdę wydawało. Książka dość powoli się rozkręca, jednak jak już się zacznie dziać- trudno się od niej oderwać. Polecam Ceizuracowi :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 27 Września 2013, 11:57:12
Poszukam i poczytam.

A u mnie Robert Silverberg "Zamek lorda Valentaine'a" (pierwsza powieść z cyklu "Kroniki Majipooru" - znowu cykl Wampirze  ;D).
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 27 Września 2013, 17:40:02
Poszukam i poczytam.

A u mnie Robert Silverberg "Zamek lorda Valentaine'a" (pierwsza powieść z cyklu "Kroniki Majipooru" - znowu cykl Wampirze  ;D).


jak już tak czytasz te cykle to polecam ci Mroczną wieże Kinga- mój ulubiony cykl literacki - 7 tomów
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 27 Września 2013, 17:52:39
jak już tak czytasz te cykle to polecam ci Mroczną wieże Kinga- mój ulubiony cykl literacki - 7 tomów

Czytałem. Niezłe, ale - jak dla mnie - nie rewelacyjne.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 27 Września 2013, 17:54:51
jak już tak czytasz te cykle to polecam ci Mroczną wieże Kinga- mój ulubiony cykl literacki - 7 tomów

Czytałem. Niezłe, ale - jak dla mnie - nie rewelacyjne.


muzycznie zadowolić Ceizuraca jakoś się jeszcze da, jednak literacko to już jest prawie niemożliwe :D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 27 Września 2013, 22:29:51
jak już tak czytasz te cykle to polecam ci Mroczną wieże Kinga- mój ulubiony cykl literacki - 7 tomów

Czytałem. Niezłe, ale - jak dla mnie - nie rewelacyjne.


muzycznie zadowolić Ceizuraca jakoś się jeszcze da, jednak literacko to już jest prawie niemożliwe :D

Ej no Wampire! Piszę, że niezłe, a nie, że słabe.  ;) "Mroczna wieża" jako całość miała fajne pomysły (udział samego Kinga); ale momentami użyła itp.

Jeśli już jestem przy Kingu, to moje ulubione powieści: "Lśnienie" (tudzież "Jasność"), "Misery" i z nowszych szczególnie polecam "Dallas'63".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 27 Września 2013, 22:44:17
jak już tak czytasz te cykle to polecam ci Mroczną wieże Kinga- mój ulubiony cykl literacki - 7 tomów

Czytałem. Niezłe, ale - jak dla mnie - nie rewelacyjne.


muzycznie zadowolić Ceizuraca jakoś się jeszcze da, jednak literacko to już jest prawie niemożliwe :D

Ej no Wampire! Piszę, że niezłe, a nie, że słabe.  ;) "Mroczna wieża" jako całość miała fajne pomysły (udział samego Kinga); ale momentami użyła itp.

Jeśli już jestem przy Kingu, to moje ulubione powieści: "Lśnienie" (tudzież "Jasność"),


niedługo zabiorę się za jego najnowszą powieść czyli Doktor sen który jest kontynuacją Lśnienia :) choć zwykle sceptycznie podchodzę do różnego rodzaju ciągów dalszych- King to jednak zawsze uznana firma więc może znów nas zaskoczy
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 30 Września 2013, 20:12:54
William Szekspir i Makbet [ok] - w tłumaczeniu Macieja Słomczyńskiego... bardzo mroczna, jesienna opowieść. Tłumaczenie Słomczyńskiego chyba najbardziej mi odpowiada ze wszystkich jakie znam
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 18 Października 2013, 21:36:00
Camus i Dżuma  [ok]  czyli jedna z najważniejszych powieści XX wieku. Stająca w zupełnej opozycji do Obcego tego samego autora. Tam mieliśmy do czynienia z czystym egzystencjalizmem- tutaj pisarz ukazuje nam świat naznaczony złem i postawy ludzi którzy  próbują ( z różnym skutkiem ) mu się przeciwstawić
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 18 Października 2013, 21:36:14
Czytam (jednocześnie):
Dan Brown "Inferno"
Jacek Komuda "Samozwaniec. T. 4"
Douglas Preston, Lincoln Child "Laboratorium"

Na półce (m.in.):
Stephen King "Doktor sen".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 18 Października 2013, 21:40:08
Czytam (jednocześnie):
Dan Brown "Inferno"
Jacek Komuda "Samozwaniec. T. 4"
Douglas Preston, Lincoln Child "Laboratorium"

Na półce (m.in.):
Stephen King "Doktor sen".

i jak tam Brown? u mnie czeka w kolejce do przeczytania.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 18 Października 2013, 21:49:43
Czytam (jednocześnie):
Dan Brown "Inferno"
Jacek Komuda "Samozwaniec. T. 4"
Douglas Preston, Lincoln Child "Laboratorium"

Na półce (m.in.):
Stephen King "Doktor sen".

i jak tam Brown? u mnie czeka w kolejce do przeczytania.

Zacząłem dosłownie przed 15 minutami. Ale szczerze mówiąc nie oczekuję wiele. Pewnie znowu wszystko będzie interesujące, niesamowite, a zakończenie do d...  :D
A z drugiej strony nawiązanie do części "Boskiej Komedii" - "Piekła" - Dantego może być interesujące.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tyrystor w 19 Października 2013, 09:09:16
Cytuj
Camus i Dżuma
Miesiąc temu to czytałem. Z musu wprawdzie, ale spodobała mi się bardzo. Bardzo wieloznaczna esejo-powieść.

A tiepier czitam Martwyje Dusze Gogola. Podobnie jak Bułhakow, Gogol urzekł mnie stylem. Kilkoma słowami potrafi genialnie sportretować stworzone przez siebie postacie.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 19 Października 2013, 16:05:36
Bram Stoker "Drakula"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 19 Października 2013, 20:12:11
Bram Stoker "Drakula"


popieram takie lektury [ok] [ok] [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 19 Października 2013, 22:51:21
Bram Stoker "Drakula"


popieram takie lektury [ok] [ok] [ok]

Napisać, że jest OK, to nie napisać NIC...
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 19 Października 2013, 22:55:10
Bram Stoker "Drakula"


popieram takie lektury [ok] [ok] [ok]

Napisać, że jest OK, to nie napisać NIC...


dokładnie :) jak już przeczytasz polecam także sięgnąć po Carmillę Le Fanu, i Wampira Johna Polidoriego. Nie wspominając o Rodzinie Wiłkołaka Tołstoja. To chyba największe klasyki literatury wampirycznej
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 20 Października 2013, 09:56:35
Bram Stoker "Drakula"


popieram takie lektury [ok] [ok] [ok]

Napisać, że jest OK, to nie napisać NIC...


dokładnie :) jak już przeczytasz polecam także sięgnąć po Carmillę Le Fanu, i Wampira Johna Polidoriego. Nie wspominając o Rodzinie Wiłkołaka Tołstoja. To chyba największe klasyki literatury wampirycznej

Carmilla jest mi znana - dzięki zespołowi Discipline :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 20 Października 2013, 10:08:52
Bram Stoker "Drakula"


popieram takie lektury [ok] [ok] [ok]

Napisać, że jest OK, to nie napisać NIC...


dokładnie :) jak już przeczytasz polecam także sięgnąć po Carmillę Le Fanu, i Wampira Johna Polidoriego. Nie wspominając o Rodzinie Wiłkołaka Tołstoja. To chyba największe klasyki literatury wampirycznej

Carmilla jest mi znana - dzięki zespołowi Discipline :)


bo Parmenter też lubi takie klimaty :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 20 Października 2013, 21:47:48
i jak tam Brown? u mnie czeka w kolejce do przeczytania.

Przeczytałem połowę. I jest tak jak miało być: czyli pościgi, zwroty akcji, tajemnice, zagadki, zabytki Florencji i Dante.
Jak dla mnie bez jakiejś szczególnej rewelacji, ale i bez wtopy.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Kogut w 26 Października 2013, 21:42:55
Szkolna lektura mi się ostatnio przypomniała... Stefan Żeromski - "Ludzie bezdomni". To jest naprawdę świetne. [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 26 Października 2013, 22:13:59
A do mnie właśnie idą "Kroniki Marsjańskie" Bradburego oraz "Brave New World" Huxleya. No i Bowie Trynki czeka sobie grzecznie :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 27 Października 2013, 19:44:59
A do mnie właśnie idą "Kroniki Marsjańskie" Bradburego oraz "Brave New World" Huxleya. No i Bowie Trynki czeka sobie grzecznie :)


Kroniki to wielka powieść :) Zazdroszczę ci jak jeszcze tego nie czytałeś
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 27 Października 2013, 19:51:28
A do mnie właśnie idą "Kroniki Marsjańskie" Bradburego oraz "Brave New World" Huxleya. No i Bowie Trynki czeka sobie grzecznie :)


Kroniki to wielka powieść :) Zazdroszczę ci jak jeszcze tego nie czytałeś

Nie czytałem :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 27 Października 2013, 19:52:57
A do mnie właśnie idą "Kroniki Marsjańskie" Bradburego oraz "Brave New World" Huxleya. No i Bowie Trynki czeka sobie grzecznie :)


Kroniki to wielka powieść :) Zazdroszczę ci jak jeszcze tego nie czytałeś

Nie czytałem :)


to się ciesz :) to jakbyś pierwszy raz słuchał Close to the edge...lub Pawn hearts
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 28 Października 2013, 08:55:03
A do mnie właśnie idą "Kroniki Marsjańskie" Bradburego oraz "Brave New World" Huxleya. No i Bowie Trynki czeka sobie grzecznie :)


Kroniki to wielka powieść :) Zazdroszczę ci jak jeszcze tego nie czytałeś

Nie czytałem :)


to się ciesz :) to jakbyś pierwszy raz słuchał Close to the edge...lub Pawn hearts

Hehehe, podoba mi się to porównanie. Dam znać jak już dotrą i zagłębię się w lekturę.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 28 Października 2013, 19:51:39
A do mnie właśnie idą "Kroniki Marsjańskie" Bradburego oraz "Brave New World" Huxleya. No i Bowie Trynki czeka sobie grzecznie :)


Kroniki to wielka powieść :) Zazdroszczę ci jak jeszcze tego nie czytałeś

Nie czytałem :)


to się ciesz :) to jakbyś pierwszy raz słuchał Close to the edge...lub Pawn hearts

Hehehe, podoba mi się to porównanie. Dam znać jak już dotrą i zagłębię się w lekturę.

oki
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 29 Października 2013, 12:08:17
Wampirze - skończyłem "Inferno" Dana Browna. Jak dla mnie bez rewelacji. Książkę czyta się jednym tchem, ale wg mnie nie jest ani lepsza, ani gorsza od poprzedniczek tegoż autora.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 29 Października 2013, 19:43:02
Wampirze - skończyłem "Inferno" Dana Browna. Jak dla mnie bez rewelacji. Książkę czyta się jednym tchem, ale wg mnie nie jest ani lepsza, ani gorsza od poprzedniczek tegoż autora.


i tak przeczytam :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 03 Listopada 2013, 21:45:59
Stephen King i Carrie  [ok] - dla odświeżenia pamięci bo z 8 lat tego już nie czytałem. A to przecież jedna z trzech,czterech najlepszych powieści tego autora
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 05 Listopada 2013, 21:13:02
Kolego Jurski :) - czy Kroniki marsjańskie już dotarły?
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 07 Listopada 2013, 12:48:18
Tak, jestem mniej więcej w połowie :) Bardzo fajnie się czyta. Trochę archaiczne momentami, ale jak na wizję z lat 50tych to trzeba przyznać, że autor miał niezwykła wyobraźnie. Pod wpływem książki wyszperałem też 3 częściowy miniserial z 80 roku. Może się uda w długi weekend po skończeniu książki obejrzeć....
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 07 Listopada 2013, 20:51:57
Tak, jestem mniej więcej w połowie :) Bardzo fajnie się czyta. Trochę archaiczne momentami, ale jak na wizję z lat 50tych to trzeba przyznać, że autor miał niezwykła wyobraźnie. Pod wpływem książki wyszperałem też 3 częściowy miniserial z 80 roku. Może się uda w długi weekend po skończeniu książki obejrzeć....


zwróć uwagę na piekny poetycki język jakim została napisana- prawie każde zdanie brzmi jak fragment jakiegoś poematu :) A jak skończysz polecam to :


http://lubimyczytac.pl/ksiazka/58252/jakis-potwor-tu-nadchodzi


kamień milowy w dziejach opowieści grozy
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 08 Listopada 2013, 08:38:46
Tak, jestem mniej więcej w połowie :) Bardzo fajnie się czyta. Trochę archaiczne momentami, ale jak na wizję z lat 50tych to trzeba przyznać, że autor miał niezwykła wyobraźnie. Pod wpływem książki wyszperałem też 3 częściowy miniserial z 80 roku. Może się uda w długi weekend po skończeniu książki obejrzeć....


zwróć uwagę na piekny poetycki język jakim została napisana- prawie każde zdanie brzmi jak fragment jakiegoś poematu :) A jak skończysz polecam to :


http://lubimyczytac.pl/ksiazka/58252/jakis-potwor-tu-nadchodzi


kamień milowy w dziejach opowieści grozy

Przeczytałem opowiadanie "Marsjanin". Jak dotąd chyba najbardziej mi się podobało. Wspaniałe. Potwora obadam :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 08 Listopada 2013, 17:01:43
Tak, jestem mniej więcej w połowie :) Bardzo fajnie się czyta. Trochę archaiczne momentami, ale jak na wizję z lat 50tych to trzeba przyznać, że autor miał niezwykła wyobraźnie. Pod wpływem książki wyszperałem też 3 częściowy miniserial z 80 roku. Może się uda w długi weekend po skończeniu książki obejrzeć....


zwróć uwagę na piekny poetycki język jakim została napisana- prawie każde zdanie brzmi jak fragment jakiegoś poematu :) A jak skończysz polecam to :


http://lubimyczytac.pl/ksiazka/58252/jakis-potwor-tu-nadchodzi


kamień milowy w dziejach opowieści grozy

Przeczytałem opowiadanie "Marsjanin". Jak dotąd chyba najbardziej mi się podobało. Wspaniałe. Potwora obadam :)


mnie się najbardziej Usher podobał :) zresztą wszystkie są bardzo fajne
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 08 Listopada 2013, 21:39:43
Na półce "Morfina" Szczepana Twardocha czeka.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 09 Listopada 2013, 10:42:13
Tak, jestem mniej więcej w połowie :) Bardzo fajnie się czyta. Trochę archaiczne momentami, ale jak na wizję z lat 50tych to trzeba przyznać, że autor miał niezwykła wyobraźnie. Pod wpływem książki wyszperałem też 3 częściowy miniserial z 80 roku. Może się uda w długi weekend po skończeniu książki obejrzeć....


zwróć uwagę na piekny poetycki język jakim została napisana- prawie każde zdanie brzmi jak fragment jakiegoś poematu :) A jak skończysz polecam to :


http://lubimyczytac.pl/ksiazka/58252/jakis-potwor-tu-nadchodzi


kamień milowy w dziejach opowieści grozy

Przeczytałem opowiadanie "Marsjanin". Jak dotąd chyba najbardziej mi się podobało. Wspaniałe. Potwora obadam :)


mnie się najbardziej Usher podobał :) zresztą wszystkie są bardzo fajne

Usher fajny :) a ja dotarłem do kolejnego faworyta: Martwy Sezon - o facecie, który chciał mieć budkę z hot-dogami :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 09 Listopada 2013, 20:22:21
Jeszcze lepszy jest " Łagodne spadną deszcze"- poetycka wizja zagłady ziemi
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 11 Listopada 2013, 13:01:59
Dan Brown i Inferno  [ok]- właśnie zacząłem...jest tak jak mówił Herr Seemann- bez rewelacji, jednak czyta się bardzo dobrze...no i ten Dante...
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tyrystor w 11 Listopada 2013, 14:11:57
Jestem w połowie nowego Wiedźmina (Sezon Burz). Bez rewelacji i zaskoczeń, ale trzyma poziom.  :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 11 Listopada 2013, 14:55:29
Jestem w połowie nowego Wiedźmina (Sezon Burz). Bez rewelacji i zaskoczeń, ale trzyma poziom.  :)

To dobrze, bo obawiałem się, że napisane tylko dla kasy i będzie bezwartościowe - jak gniot jakich mało czyli "Żmija".

A u mnie coś wyłącznie dla relaksu:
William Dietrich "Piramidy Napoleona"
Michael Benoi "Tajemnica trzynastego apostoła".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 11 Listopada 2013, 19:32:57
Jestem w połowie nowego Wiedźmina (Sezon Burz). Bez rewelacji i zaskoczeń, ale trzyma poziom.  :)

To dobrze, bo obawiałem się, że napisane tylko dla kasy i będzie bezwartościowe - jak gniot jakich mało czyli "Żmija".

A u mnie coś wyłącznie dla relaksu:
William Dietrich "Piramidy Napoleona"
Michael Benoi "Tajemnica trzynastego apostoła".


mnie jakoś saga o Wiedziminie nigdy nie porwała
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sylvie w 11 Listopada 2013, 21:40:14
Jeszcze lepszy jest " Łagodne spadną deszcze"- poetycka wizja zagłady ziemi

A mnie bardzo się podobają np "Milczące miasta" :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 11 Listopada 2013, 21:42:06
Jeszcze lepszy jest " Łagodne spadną deszcze"- poetycka wizja zagłady ziemi

A mnie bardzo się podobają np "Milczące miasta" :)


też dobre- w ogóle cały ten zbiór jest genialny
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 11 Listopada 2013, 22:24:47
Jeszcze lepszy jest " Łagodne spadną deszcze"- poetycka wizja zagłady ziemi

A mnie bardzo się podobają np "Milczące miasta" :)


też dobre- w ogóle cały ten zbiór jest genialny

Zakończenie bardzo wymowne. Niesamowicie musiała ta książka poruszać w czasach pierwszych wydań skoro po tylu latach wciąż tak oddziałuje na wyobraźnie. Pomimo tych wszystkich archaizmów i naiwnych z punktu widzenia XXI wieku wizji. Wciąż   jest moc i przesłanie niestety dość aktualne.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 12 Listopada 2013, 21:33:02
Polecam ci jeszcze chyba najsłynniejsza powieść tego pisarza czyli 451 stopni Fahrenheita- wielu uważa że to jego największe dzieło. To mroczna antyutopia o świecie w którym czytanie książek jest zabronione.

http://pl.wikipedia.org/wiki/451_stopni_Fahrenheita
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sylvie w 12 Listopada 2013, 21:39:53
Polecam ci jeszcze chyba najsłynniejsza powieść tego pisarza czyli 451 stopni Fahrenheita- wielu uważa że to jego największe dzieło. To mroczna antyutopia o świecie w którym czytanie książek jest zabronione.

http://pl.wikipedia.org/wiki/451_stopni_Fahrenheita

Film też jest całkiem fajny, chociaż już bardzo stary i niektóre efekty specjalne wyglądają śmiesznie.

http://www.filmweb.pl/film/Fahrenheit+451-1966-1494 (http://www.filmweb.pl/film/Fahrenheit+451-1966-1494)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 16 Listopada 2013, 21:17:21
Stephen King "Doktor Sen" - spodziewałem się czegoś nieco gorszego, a tu niespodzianka. Połowa przeczytana i nie nudzi.
Elżbieta Boniewicz "Gajos" - biografia "Janka" z "Pancernych".
Szczepan Twardoch "Morfina" - nieco "trudna w odbiorze" książka, ale wciąga i intryguje dając do myślenia. Wampirze przeczytaj koniecznie.
David Weber "Honor Harrington. T. 12: Misja Honor" - kolejna przygoda Honor Harrington. Fajna kosmiczna zabawa.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 17 Listopada 2013, 12:13:50
Stephen King "Doktor Sen" - spodziewałem się czegoś nieco gorszego, a tu niespodzianka. Połowa przeczytana i nie nudzi.


fajnie się ją czyta jednak do Lśnienia nie ma jej co porównywać
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 19 Listopada 2013, 21:01:48
Marcel Proust i Miłośc Swanna- nie wiem czy przebrnę- w końcu to dopiero pierwszy tom- jednak z pewnością się postaram ;) w ogóle to czytał to ktoś na forum?
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tyrystor w 20 Listopada 2013, 19:51:55
Pociągi
           pod
                 specjalnym
                                  nadzorem


Dziś miałem dwie lekcje polskiego, a zatem dość czasu na przeczytanie tych niespełna stu stron. Ciekawe opowiadanie. Specyficzny styl Hrabala z czymś mi się kojarzy, ale nie bardzo mogę sobie przypomnieć, z czym.  ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 20 Listopada 2013, 19:56:48
Pociągi
           pod
                 specjalnym
                                  nadzorem


Dziś miałem dwie lekcje polskiego, a zatem dość czasu na przeczytanie tych niespełna stu stron. Ciekawe opowiadanie. Specyficzny styl Hrabala z czymś mi się kojarzy, ale nie bardzo mogę sobie przypomnieć, z czym.  ;)


możę trochę z Kafką? mnie się on właśnie z nim kojarzy. A pociągi czytałem- klasyczna rzecz
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 20 Listopada 2013, 19:59:48
Marcel Proust i Miłośc Swanna- nie wiem czy przebrnę- w końcu to dopiero pierwszy tom- jednak z pewnością się postaram ;) w ogóle to czytał to ktoś na forum?

Ja czytałem ze 20 lat temu. Całość przebrnąłem bez problemu.

Pociągi
           pod
                 specjalnym
                                  nadzorem


Dziś miałem dwie lekcje polskiego, a zatem dość czasu na przeczytanie tych niespełna stu stron. Ciekawe opowiadanie. Specyficzny styl Hrabala z czymś mi się kojarzy, ale nie bardzo mogę sobie przypomnieć, z czym.  ;)

Z czym się może kojarzyć? Szczerze to nie mam pojęcia. Może z filmem Menzla na podstawie tej noweli?
Mnie w każdym razie i książka i film bardzo się podobały.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 26 Listopada 2013, 17:12:51
Franz Kafka i Listy do Mileny [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 26 Listopada 2013, 19:48:42
A ja ruszyłem z nowym "Wiedźminem - Sezon burz" Sapkowskiego. Na razie bez rewelacji, ale i bez plamy - czyta się.
A poza tym odświeżam sobie "Thorgala" - dla mnie komiks wszechczasów.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 05 Grudnia 2013, 20:36:49
John Steinbeck i Myszy i ludzie [ok] [ok] [ok] - wspaniałe poruszające dzieło wielkiego amerykańskiego noblisty. Krótka opowieść o biednych farmerach z Kalifornii staje się czyms w rodzaju moralitetu ukazującego ludzkie życie takim jakie naprawdę jest: pełne rozczarowań i smutku...To książka niezmiernie pesymistyczna, nie dająca właściwie żadnej nadziei...A samo zakończenie czyli scena ostatniej rozmowy George'a z Lenni'em robi ogromne wrażenie. Polecam Ceizuracowi. I wszystkim wrażliwym czytelnikom.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 05 Grudnia 2013, 21:32:32
Znam, znam; czytałem dawno - pewnie z 20 lat temu.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 06 Grudnia 2013, 13:15:15
John Steinbeck i Myszy i ludzie [ok] [ok] [ok] - wspaniałe poruszające dzieło wielkiego amerykańskiego noblisty. Krótka opowieść o biednych farmerach z Kalifornii staje się czyms w rodzaju moralitetu ukazującego ludzkie życie takim jakie naprawdę jest: pełne rozczarowań i smutku...To książka niezmiernie pesymistyczna, nie dająca właściwie żadnej nadziei...A samo zakończenie czyli scena ostatniej rozmowy George'a z Lenni'em robi ogromne wrażenie. Polecam Ceizuracowi. I wszystkim wrażliwym czytelnikom.

Również znam. Niesamowite było dla mnie jak kolejne osoby "zarażane" były marzeniem Lenniego... kapitalna książka.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 06 Grudnia 2013, 13:17:09
S. Pettitt "Opera"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 13 Grudnia 2013, 21:03:06
Philip K Dick i Marsjański poślizg w czasie [ok] - nie jest to może najlepsza książka tego pana jednak i tutaj można wyczuć ten unikalny dickowski klimat
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 16 Grudnia 2013, 18:21:23
William Tenn i Pierwiastek kwadratowy z człowieka [ok] - klasyka inteligentnej sci-fi
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 16 Grudnia 2013, 19:06:30
Józef Kański "Przewodnik Operowy"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 19 Grudnia 2013, 08:50:50
U mnie dużo:
Glenn Meade "Drugi Mesjasz"
David Weber "Świat Honor Harrington. T.13: Zwiastuny burzy"
Douglas Preston, Lincoln Child "Relikt", "Relikwiarz"
Marek Baraniecki "Głowa Kasandry" - http://pl.wikipedia.org/wiki/G%C5%82owa_Kasandry.

I wiele, wiele innych na mnie na pólce czeka...
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 19 Grudnia 2013, 19:42:21
a ja sobie czytam Jestem Legendą Mathesona- czyli klasyk literatury grozy [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 21 Grudnia 2013, 22:03:03
E.A. Poe i Opowieści niesamowite [ok] [ok] [ok] - jeden z najlepszych pisarzy w dziejach. Zawsze to czytam w okresie wigilijnym
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 22 Grudnia 2013, 11:57:05
E.A. Poe i Opowieści niesamowite [ok] [ok] [ok] - jeden z najlepszych pisarzy w dziejach. Zawsze to czytam w okresie wigilijnym


Posiadam. Kiedyś w ogólniaku jeszcze otrzymałem od kolegów na urodziny :) Niestety zlokalizować jakoś nie mogę, a chętnie bym poczytał fragmenty... za to chyba wezmę się za Alicję W Krainie Czarów :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 22 Grudnia 2013, 21:32:22
E.A. Poe i Opowieści niesamowite [ok] [ok] [ok] - jeden z najlepszych pisarzy w dziejach. Zawsze to czytam w okresie wigilijnym

... za to chyba wezmę się za Alicję W Krainie Czarów :)


to jest dopiero zupełna psychodelia :) najbardziej ucpana powieść wszechczasów :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 28 Grudnia 2013, 16:53:27
Rafał Kosik "Kameleon"
James Rollins "Czarny zakon"
Marek Huberath "Gniazdo światów"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sylvie w 28 Grudnia 2013, 18:50:02
"Solaris" wiadomo kogo :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: LukaszS w 28 Grudnia 2013, 20:12:06
Anna mierzecka wiedza opętani oraz i uczeni są ludźmi ... Zestaw opowiadań wypisujacych sie w czasy odkrywców.. Teorii ciepła, mechaniki, elektryczności, pola magnetycznego etc. Niezła książka o fizyce dla niefizykow...
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sylvie w 29 Grudnia 2013, 15:38:32
"Pamiętnik znaleziony w wannie" wiadomo kogo :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 05 Stycznia 2014, 15:36:43
F Scott Fitzgerald i Czuła jest noc [ok] - książka  która sam autor uważał za swoje najlepsze dzieło. Piękna opowieść o małżeństwie Diverów na którym zalega mrocznym cieniem choroba psychiczna Nicole- Dick Diver który sam pracuje jako znamienity psychiatra z całych sił próbuje pomóc żonie jednak sam popada w coraz większy alkoholizm izolując się coraz bardziej od  społeczeństwa. Czuła jest noc to powieść na poły autobiograficzna: Fitzgerald oddał w niej  własny tragizm i codzienne zmagania ze schizofrenią swojej żony Zeldy.   
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 09 Stycznia 2014, 19:44:01
Zealia Bishop i HP Lovecraft - Kopiec  [ok] - czyli najnowszy- właśnie wydany w naszym kraju zbiór trzech mało znanych opowiadań mistrza grozy. Choć nie są do  końca jego dzieła bo jak wiadomo HPL zarabiał na życie poprawianiem tekstów innych pisarzy weird fiction- to w tym przypadku jest w nich wszystko to co u Lovecrafta najbardziej lubimy. Opowiadanie Kopiec jak i dwa pozostałe  z tego tomu, silnie bazują na amerykańskim folklorze i wierzeniach Indian. Spotykamy więc tajemniczego boga węży Yiga, prastare miasto ukryte w otchłaniach ziemi i niezwykle piekną kobietę która jak się później okazuje nie jest wcale człowiekiem....Polecam Ceizuracowi i Jurskiemu
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 09 Stycznia 2014, 21:02:37
Zealia Bishop i HP Lovecraft - Kopiec  [ok] - czyli najnowszy- właśnie wydany w naszym kraju zbiór trzech mało znanych opowiadań mistrza grozy. Choć nie są do  końca jego dzieła bo jak wiadomo HPL zarabiał na życie poprawianiem tekstów innych pisarzy weird fiction- to w tym przypadku jest w nich wszystko to co u Lovecrafta najbardziej lubimy. Opowiadanie Kopiec jak i dwa pozostałe  z tego tomu, silnie bazują na amerykańskim folklorze i wierzeniach Indian. Spotykamy więc tajemniczego boga węży Yiga, prastare miasto ukryte w otchłaniach ziemi i niezwykle piekną kobietę która jak się później okazuje nie jest wcale człowiekiem....Polecam Ceizuracowi i Jurskiemu

Zapoznam się jak dostanę w bibliotece.

A u mnie (m.in.):
Douglas Preston, Lincoln Child "Siarka", "Taniec śmierci", "Księga umarłych" - kapitalne thillery z agentem FBI Pentergastem w roli głównej; to takie pomieszanie "Archiwum X", "Sherlocka Holmesa".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 10 Stycznia 2014, 08:22:24
Strugaccy "piknik Na skraju Drogi", Lem "Solaris"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 10 Stycznia 2014, 13:05:49
Strugaccy "piknik Na skraju Drogi", Lem "Solaris"

Świetne pozycje. Zwłaszcza "Solaris".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 10 Stycznia 2014, 16:59:22
Strugaccy "piknik Na skraju Drogi", Lem "Solaris"

Świetne pozycje. Zwłaszcza "Solaris".


zgadzam się- a jeśli chodzi o braci Strugackich to polecam powieść Przenicowany świat- moim zdaniem ich najlepsze dzieło
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 11 Stycznia 2014, 17:54:58
Strugaccy "piknik Na skraju Drogi", Lem "Solaris"

Świetne pozycje. Zwłaszcza "Solaris".


zgadzam się- a jeśli chodzi o braci Strugackich to polecam powieść Przenicowany świat- moim zdaniem ich najlepsze dzieło

Widziałem dwuczęściowy rosyjski film na podstawie "Przenicowany Świat". Pewnie sięgnę też po książkę w swoim czasie. Natomiast "Piknik..." rozwalił mnie doszczętnie. Skończyłem również ostatnio Dickowy pierwowzór Bladerunera :) Z czystym sumieniem polecam.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 11 Stycznia 2014, 19:22:22
Strugaccy "piknik Na skraju Drogi", Lem "Solaris"

Świetne pozycje. Zwłaszcza "Solaris".


zgadzam się- a jeśli chodzi o braci Strugackich to polecam powieść Przenicowany świat- moim zdaniem ich najlepsze dzieło

Widziałem dwuczęściowy rosyjski film na podstawie "Przenicowany Świat". Pewnie sięgnę też po książkę w swoim czasie.


filmu nie widziałem i powiem szczerze że nawet nie wiedziałem że jest - muszę się zapoznać

Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 13 Stycznia 2014, 20:28:29
coś z klasyki czyli Marek Hłasko i zbiór opowiadań "Pierwszy krok w chmurach" [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 17 Stycznia 2014, 14:14:12
Łukasz Hernik "Genesis: w krainie muzycznych jaszczurów".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tyrystor w 17 Stycznia 2014, 17:44:16
Jaszczurów?
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 17 Stycznia 2014, 21:15:43
Jaszczurów?

Kontrola działa.  ;)

Oczywiście "Genesis: w krainie muzycznych olbrzymów". Świetnie się czyta.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tyrystor w 17 Stycznia 2014, 21:46:59
Cytuj
Oczywiście "Genesis: w krainie muzycznych olbrzymów". Świetnie się czyta.
O tak, cztery razy przeczytałem od deski do deski - jedna z najlepszych biografii (nie tylko muzycznych), z jakimi miałem do czynienia.

Czytam:
Progresywny urock Macana - tłumaczenie trochę koślawe, ale dobra, da się znieść.
Studium tyranii Bullocka - ciekawa i ważna książka o najsłynniejszym Austriaku XX wieku.
Konkwistę Łysiaka - no Flet z mandragory to nie jest, ale za to szybko się czyta.  ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 17 Stycznia 2014, 22:09:31
Cytuj
Oczywiście "Genesis: w krainie muzycznych olbrzymów". Świetnie się czyta.
O tak, cztery razy przeczytałem od deski do deski - jedna z najlepszych biografii (nie tylko muzycznych), z jakimi miałem do czynienia.




jeśli chodzi o Genesis najlepsza - jaką znam
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 18 Stycznia 2014, 17:07:07
Cytuj
Oczywiście "Genesis: w krainie muzycznych olbrzymów". Świetnie się czyta.
O tak, cztery razy przeczytałem od deski do deski - jedna z najlepszych biografii (nie tylko muzycznych), z jakimi miałem do czynienia.

Rzeczywiście nic a nic nie nudzi. Bardzo interesująca pozycja.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 18 Stycznia 2014, 19:25:39
Cytuj
Oczywiście "Genesis: w krainie muzycznych olbrzymów". Świetnie się czyta.
O tak, cztery razy przeczytałem od deski do deski - jedna z najlepszych biografii (nie tylko muzycznych), z jakimi miałem do czynienia.

Rzeczywiście nic a nic nie nudzi. Bardzo interesująca pozycja.


bardzo podoba mi się w tej książce szczegółowa analiza poszczególnych nagrań zespołu- płyta po płycie- coś takiego bardzo przydałoby się w biografii VDGG którą może kiedyś w Polsce ktoś napisze :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 19 Stycznia 2014, 11:23:23
Cytuj
Oczywiście "Genesis: w krainie muzycznych olbrzymów". Świetnie się czyta.
O tak, cztery razy przeczytałem od deski do deski - jedna z najlepszych biografii (nie tylko muzycznych), z jakimi miałem do czynienia.

Rzeczywiście nic a nic nie nudzi. Bardzo interesująca pozycja.


bardzo podoba mi się w tej książce szczegółowa analiza poszczególnych nagrań zespołu- płyta po płycie- coś takiego bardzo przydałoby się w biografii VDGG którą może kiedyś w Polsce ktoś napisze :)

Na razie wystarczyłoby, zeby ktoś przetłumaczył angielską biografię:)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 25 Stycznia 2014, 17:08:13
Bracia Strugaccy i Przenicowany świat [ok] - genialna powieść
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 25 Stycznia 2014, 18:24:23
Bracia Strugaccy i Przenicowany świat [ok] - genialna powieść

Sięgnę po nią prędzej czy później :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 25 Stycznia 2014, 21:07:29
James Rollins "Burza piaskowa" - rozrywka w czystej postaci; mieszanka "Indiany Jonesa" i - powiedzmy - sensacyjnych thillerów.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 26 Stycznia 2014, 15:52:28
Szczepan Twardoch "Wieczny Grunwald" - niesamowita pozycja. Chyba niespotykana dotychczas forma powieści.

Pod Grunwaldem ginie jeden z rycerzy zakonnych — syn polskiego króla. Umiera, ale żyć i ginąć będzie jeszcze wielokrotnie. Śmierć to dopiero początek Wiecznego Grunwaldu.

Wszystko zaczyna się od gwałtu króla Kazimierza na czternastoletniej córce norymberskiego kupca. Gdy królewski bękart przychodzi na świat, jego ojciec już nie żyje. Paszko zamieszkuje w domu publicznym, do którego trafia jego matka. Kiedy również ona umiera, chłopiec za cały majątek ma mały nóż, który już ubrudził krwią, i chustę z królewskim „K” — jedyny symbol swojego pochodzenia. Wyrusza w drogę, która zaprowadzi go na pola grunwaldzkie. A wszystko, by dowiedzieć się, kim jest: „bastertem królewskim” czy „kurwim synem”? Rycerzem czy mordercą? Polakiem czy Niemcem? Nieszczęsnym indywidualistą czy pospolitą zabawką w rękach historii?

Prowadząc swojego bohatera przez kolejne przestrzenie czasowe, alternatywne wcielenia i odmienne rzeczywistości, Twardoch przedstawia własną wersję polsko-niemieckich antagonizmów.Wieczny Grunwald to mroczna, brudna od krwi i błota opowieść, w której autor miażdży stereotypy etosu rycerskiego oraz romantycznego wallenrodyzmu.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 26 Stycznia 2014, 21:02:15
Czy wiecie gdzie dorwać można biografię SBB - Wizje? Poluję na allegro od jakiegoś czasu, ale niestety bez skutku.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 28 Stycznia 2014, 20:36:12
Douglas Preston, Lincoln Child "Kult" i "Granice szaleństwa"
Matthew Reilly "Świątynia"
David Weber "Fundamenty wiary".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 28 Stycznia 2014, 20:51:08
Dukaj i Wroniec [ok] - książka nieco różniąca się od innych dokonań pisarza- bardzo komiksowo-bajkowe ujęcie stanu wojennego. mnie się podoba
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 29 Stycznia 2014, 08:49:01
Huxley "Nowy, Wspaniały Świat"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 30 Stycznia 2014, 17:45:52
Huxley "Nowy, Wspaniały Świat"



arcydzieło XX wieku- ufam że się podoba
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 31 Stycznia 2014, 08:50:58
Podoba się bardzo, ale przy okazji dowiedziałem się o ciekawej historii związanej z tą książką (kolega z pracy mi opowiedział).
Otóż Huxley'a oskarżono o plagiat dwóch powieści .. naszego rodaka Mieczysława Smolarskiego. Na wikipedii jest kilka szczegółów na ten temat :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 31 Stycznia 2014, 17:50:38
Podoba się bardzo, ale przy okazji dowiedziałem się o ciekawej historii związanej z tą książką (kolega z pracy mi opowiedział).
Otóż Huxley'a oskarżono o plagiat dwóch powieści .. naszego rodaka Mieczysława Smolarskiego. Na wikipedii jest kilka szczegółów na ten temat :)


przyznam się że nawet o tym nie wiedziałem :) a książke czytałem już 4 razy
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 07 Lutego 2014, 21:12:40
Ray Bradbury i K jak Kosmos [ok] - czyli zbiór opowiadań mistrza science-fiction
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 15 Lutego 2014, 21:03:18
Franz Kafka i Nowele i miniatury [ok] - polecam gorąco wszystkim wielbicielom Franza na forum ( trochę ich chyba jest ). szczególnie podoba mi się w tym tomie mroczne opowiadanie Schron i Przygotowania do ślubu na wsi- czyli zaczątek pierwszej powieści Kafki której nigdy nie rozwinął
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 15 Lutego 2014, 21:18:36
Franz Kafka i Nowele i miniatury [ok] - polecam gorąco wszystkim wielbicielom Franza na forum ( trochę ich chyba jest ). szczególnie podoba mi się w tym tomie mroczne opowiadanie Schron i Przygotowania do ślubu na wsi- czyli zaczątek pierwszej powieści Kafki której nigdy nie rozwinął

Znam, ale dawno czytałem. Muszę kiedyś sobie odświeżyć Kafkę (w ogóle).

A u mnie (m.in.):
Douglas Preston, Lincoln Child "Bez litości" i "Dwa groby" - czyli ostatnie do tej pory części cyklu o agencie Pentergaście.
Philip K. Dick "Boża inwazja".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Kogut w 17 Lutego 2014, 10:36:02
Franz Kafka i Nowele i miniatury [ok] - polecam gorąco wszystkim wielbicielom Franza na forum ( trochę ich chyba jest ). szczególnie podoba mi się w tym tomie mroczne opowiadanie Schron i Przygotowania do ślubu na wsi- czyli zaczątek pierwszej powieści Kafki której nigdy nie rozwinął

Kafka to jeden z moich ulubionych pisarzy, a może i numer jeden w ogóle. "Nowele i miniatury" czytałem jakiś czas temu i również "Schron" bardzo mi zapadł w pamięć.

Ze mną było mniej więcej tak, że najpierw przeczytałem powieści, a potem zacząłem masowo chłonąć opowiadania, wszystkie jakie tylko udało mi się znaleźć. Najbardziej mnie powalił "Lekarz wiejski", ale wiele było znakomitych - "Przemiana", "Głodomór", "Kolonia karna" i tak długo by wymieniać...
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 17 Lutego 2014, 14:45:18
Lem "Opowieści O Pilocie Pirxie"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 20 Lutego 2014, 20:46:18
Lem "Opowieści O Pilocie Pirxie"


bardzo lubię choć Dzienniki gwiazdowe chyba nieco lepsze są
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 26 Lutego 2014, 21:10:13
Beksińscy- portret podwójny [ok] [ok] [ok] - to będzie chyba moja książka roku- genialny reportaż tylko czasami zahaczający o zwykłą biografię: ukazujący dzieje ojca i syna przez pryzmat ich zmagań ze światem i ludźmi. Polecam Ceizuracowi
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sylvie w 26 Lutego 2014, 21:16:08
Beksińscy- portret podwójny [ok] [ok] [ok] - to będzie chyba moja książka roku- genialny reportaż tylko czasami zahaczający o zwykłą biografię: ukazujący dzieje ojca i syna przez pryzmat ich zmagań ze światem i ludźmi. Polecam Ceizuracowi

Ja już prawie skończyłam, zgadzam się [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 27 Lutego 2014, 20:50:12
Beksińscy- portret podwójny [ok] [ok] [ok] - to będzie chyba moja książka roku- genialny reportaż tylko czasami zahaczający o zwykłą biografię: ukazujący dzieje ojca i syna przez pryzmat ich zmagań ze światem i ludźmi. Polecam Ceizuracowi

Ja już prawie skończyłam, zgadzam się [ok]


to będzie książka do wielokrotnego czytania :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 27 Lutego 2014, 20:56:00
Beksińscy- portret podwójny [ok] [ok] [ok] - to będzie chyba moja książka roku- genialny reportaż tylko czasami zahaczający o zwykłą biografię: ukazujący dzieje ojca i syna przez pryzmat ich zmagań ze światem i ludźmi. Polecam Ceizuracowi

Chętnie przeczytam, ale jak zdobędę tę pozycję.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 28 Lutego 2014, 22:45:38
John Steinbeck i Na wschód od Edenu [ok] - czyli klasyk literatury amerykańskiej
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 02 Marca 2014, 20:33:08
a ja dzisiaj kupiłem dwujęzyczny ( polsko angielski )  album z reprodukcjami obrazów   Zdzisława Beksińskiego i się zachwycam [ok] [ok] [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 02 Marca 2014, 20:48:34
Jean-Christophe Grange "Pasażer" - fajny thiller o psychicznych zaburzeniach.
Robert Silverberg "Królestwa ściany".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 11 Marca 2014, 20:55:10
James Joyce i Dubliners  [ok] - czyli zbiór opowiadań irlandzkiego mistrza. I jego jedyna książka bez większych eksperymentów stylistycznych. Co nie zmienia faktu iż to także znakomita porcja literatury
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 14 Marca 2014, 21:23:18
HP Lovecraft i Droga do szaleństwa [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 15 Marca 2014, 17:20:57
Teresa Torańska "Smoleńsk"
James Rollins "Wirus Judasza"
Philip K. Dick "Przez ciemne zwierciadło"; "Transmigracja Timothy'ego Archera".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 15 Marca 2014, 20:04:31
Tomasz Słoń "W Krainie Umierającego Słońca"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tyrystor w 16 Marca 2014, 19:57:54
Grzesiuka Pięć lat kacetu i Boso, ale w ostrogach - właśnie skończyłem,
Jestem w trakcie czytania Obsługiwałem angielskiego króla Hrabala
i 451 stopni Fahrenheita Bradbury'ego.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 16 Marca 2014, 22:10:37
Grzesiuka Pięć lat kacetu i Boso, ale w ostrogach - właśnie skończyłem,
Jestem w trakcie czytania Obsługiwałem angielskiego króla Hrabala
i 451 stopni Fahrenheita Bradbury'ego.

Bradburego widziałem jakiś miesiąc temu ekranizację. Polecam. Trąci nieco myszką, ale wciaż daje radę.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 22 Marca 2014, 15:03:36
Grzesiuka Pięć lat kacetu i Boso, ale w ostrogach - właśnie skończyłem,
Jestem w trakcie czytania Obsługiwałem angielskiego króla Hrabala
i 451 stopni Fahrenheita Bradbury'ego.

Bradburego widziałem jakiś miesiąc temu ekranizację. Polecam. Trąci nieco myszką, ale wciaż daje radę.

451 stopni Fahrenheita koniecznie musisz przeczytać- jedna z najlepszych powieści fantastycznych jakie istnieją.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 22 Marca 2014, 19:44:29
Grzesiuka Pięć lat kacetu i Boso, ale w ostrogach - właśnie skończyłem,
Jestem w trakcie czytania Obsługiwałem angielskiego króla Hrabala
i 451 stopni Fahrenheita Bradbury'ego.

Bradburego widziałem jakiś miesiąc temu ekranizację. Polecam. Trąci nieco myszką, ale wciaż daje radę.

451 stopni Fahrenheita koniecznie musisz przeczytać- jedna z najlepszych powieści fantastycznych jakie istnieją.

Nie omieszkam.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 23 Marca 2014, 19:07:39
Marek Hendrykowski "Komeda" - monografia Krzysztofa Komedy.
Jean-Christophe Grange "Purpurowe rzeki" - rewelacyjny kryminał/thiller - bardzo polecam.  [ok]

...i kilka innych mniej ciekawych - stoją na półce czekając na swoją kolejność; może się doczekają.  :D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 03 Kwietnia 2014, 20:50:17
Jean-Christophe Grange "Przysięga otchłani"
Jeff Apter "Nigdy dosyć. Historia the Cure"
Jacek Piekara "Ja, Inkwizytor. Głód i pragnienie".

Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 03 Kwietnia 2014, 21:38:12
Franz Kafka i Osiem notatników [ok] - jak dla mnie prawdziwa literacka sensacja bo nawet nie wiedziałem że coś takiego się kiedykolwiek po polsku ukazało. To odnalezione zapiski Kafki które ze względu na ich fragmentaryczność nie zostały włączone do Dzienników pisarza. Bardzo dobra rzecz, jak ktoś lubi Kafkę po prostu musi to przeczytać: są tam jego przemyślenia, aforyzmy oraz co najważniejsze szkice i zaczynki opowiadań które nigdy nie zostały (?) napisane w tym przegenialna opowieść o Męczyduszy.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tyrystor w 04 Kwietnia 2014, 19:56:26
Andrzej Pilipiuk - Zagadka Kuby Rozpruwacza. Nie żebym padł z wrażenia, ale czytało się fajnie.

Bruno Schulz i Sklepy Cynamonowe. Genialne. Co zdanie to perełka - z takim bogactwem języka chyba jeszcze w żadnej książce się nie spotkałem. 
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 04 Kwietnia 2014, 20:49:03


Bruno Schulz i Sklepy Cynamonowe. Genialne. Co zdanie to perełka - z takim bogactwem języka chyba jeszcze w żadnej książce się nie spotkałem. 


to koniecznie przeczytaj Sanatorium po Klepsydrą- chwilami jeszcze lepsze
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 04 Kwietnia 2014, 21:09:52
Andrzej Pilipiuk - Zagadka Kuby Rozpruwacza. Nie żebym padł z wrażenia, ale czytało się fajnie.

To po prostu rozrywka. Rewelacyjna zresztą.

Bruno Schulz i Sklepy Cynamonowe. Genialne. Co zdanie to perełka - z takim bogactwem języka chyba jeszcze w żadnej książce się nie spotkałem. 

Schulz to geniusz słowa.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 07 Kwietnia 2014, 20:36:10
Stephen King i Ręka Mistrza [ok] - jedna z najlepszych powieści Kinga wydanych po 2000 roku. Jest i nawiedzona wyspa są i duchy oraz pewna przerażająca istota, Jednak najważniejszy jest i tak główny bohater- to z pewnością najciekawsza Kingowska postać od wielu lat- Edgar Freemantle po wypadku samochodowym w którym stracił dłoń ,  próbuje odzyskać sprawność na niemal bezludnej wysepce w pobliżu Florydy....zaczyna tam rysować bardzo dziwne obrazy i pewnego dnia odkrywa mroczną przeszłość tego miejsca...
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 09 Kwietnia 2014, 15:57:45
James Rollins "Kolonia diabła" - lekkie, łatwe i przyjemne.
Jaskinia w Górach Skalistych. Setki zmumifikowanych zwłok. Prawo do nich rości sobie indiańska społeczność. Ale w jaskini jest coś jeszcze – tabliczki zapisane nieznanymi znakami oraz zagadkowy totem, pokryta złotem czaszka tygrysa szablozębnego. Kiedy w miejscu odkrycia dochodzi do zamieszek między naukowcami a przedstawicielami rdzennych Amerykanów, następuje potężna eksplozja. Wybuch w Utah uwalnia uśpioną w jaskini tajemniczą siłę, która potrafi doprowadzić do rozpadu materii, a także obudzić drzemiące w różnych miejscach ziemi wulkany. Do akcji wkraczają agenci Sigmy – Painter Crowe oraz komandor Gray Pierce, wspierani przez profesora Henry’ego Kanosha, świadka wybuchu. Szukając klucza do rozwiązania zagadki, natrafiają na nieznany list Benjamina Franklina, a w nim pierwotny szkic Wielkiej Pieczęci Stanów Zjednoczonych, wzmianki o Bladych Indianinach, Potężnym Eliksirze oraz projekcie utworzenia czternastej „diabelskiej” kolonii, która miała wejść w skład Unii. Ślad prowadzi również do Thomasa Jeffersona oraz ekspedycji Lewisa i Clarka, która na początku XIX w. wyruszyła na zachód Ameryki. By zapobiec katastrofie, agenci muszą ustalić, czym jest Potężny Eliksir zdolny wywołać globalną zagładę, do kogo należały znalezione w jaskini ciała i jaką tajemnicę ukryli przed światem ojcowie założyciele Stanów Zjednoczonych...

Wiesław Weiss "Pink Floyd: Szyderczy śmiech i krzyk rozpaczy" - musiałem sobie odświeżyć tę pozycję; kiedy ja to czytałem? Ze 15 lat temu...
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 15 Kwietnia 2014, 21:34:27
Lem i Pamiętnik znaleziony w wannie [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sylvie w 16 Kwietnia 2014, 00:44:47
Skończyłam ostatnio:
1. Jerzy Kosiński - "Malowany ptak"
2. Mark Blake - "Prędzej świnie zaczną latać"
3. Frank Zappa - "Takiego mnie nie znacie"
4. Witkacy - "Wariat i zakonnica"

Czytam "Obłok Magellana" Lema oraz "Jądro ciemości" Conrada, ale to wszystko na raty, bo muszę ryć ciągle :(
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 16 Kwietnia 2014, 20:51:16


 "Jądro ciemości" Conrada


jedna z moich ulubionych powieści :) książka która tak naprawdę rozpoczęła wiek XX w literaturze
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 17 Kwietnia 2014, 16:50:33
Jean-Christophe Grangé "Las cieni" - znowu rewelacyjny, makabryczny thiller.
Zofia Komedowa Trzcińska "Komeda, Zośka i inni".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 18 Kwietnia 2014, 09:39:42
Mick Wall "Led Zeppelin. Kiedy Giganci Chodzili Po Ziemi"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 19 Kwietnia 2014, 20:38:43
John Steinbeck i Księżyc zaszedł [ok] - klasyka literatury amerykańskiej jednego z moich ulubionych pisarzy
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sylvie w 20 Kwietnia 2014, 01:19:05


 "Jądro ciemości" Conrada


jedna z moich ulubionych powieści :) książka która tak naprawdę rozpoczęła wiek XX w literaturze

Zgadzam się :)
Poza tym można e-booka legalnie zassać za darmo (czytam na "Kundlu").
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tyrystor w 20 Kwietnia 2014, 18:49:12
- Alan Sillitoe - Córka szmaciarza/Samotność długodystansowca

- Eberhard Jäckel - Hitlera pogląd na świat oraz Panowanie Hitlera. Spełnienie światopoglądu

- Konstanty Ildefons Gałczyński - Teatrzyk Zielona Gęś - sprawiłem sobie gustownie wydany tomik zbierający wszystkie scenki TZG i czytam sobie w wolnych chwilach po kilka. Wyobraźnia i poczucie humoru Autora są wprost zachwycające, a jego kpiny z mentalności Polaków są (niestety!) aktualne także i dziś.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 20 Kwietnia 2014, 20:39:38

- Konstanty Ildefons Gałczyński - Teatrzyk Zielona Gęś - sprawiłem sobie gustownie wydany tomik zbierający wszystkie scenki TZG i czytam sobie w wolnych chwilach po kilka. Wyobraźnia i poczucie humoru Autora są wprost zachwycające, a jego kpiny z mentalności Polaków są (niestety!) aktualne także i dziś.

też czytałem i bardzo sobie cenię- humor w nich jest chwilami prawie pythonowski :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sylvie w 23 Kwietnia 2014, 23:50:57
Lem i Pamiętnik znaleziony w wannie [ok]

Niedługo to skończę, genialne!!!
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 24 Kwietnia 2014, 08:57:55
zainspirowaliście i czytam "Jądro Ciemości" Conrada
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 24 Kwietnia 2014, 19:10:42
Wiesław Weiss "Gry wojenne: o wszystkich solowych utworach Rogera Watersa";
Jonathan Miller "Obnażeni: prawdziwa historia Depeche Mode".

Poza tym kilka pozycji lżejszych - thillerów/przygodowych itp.  ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 26 Kwietnia 2014, 20:49:21
Ryszard Kapuściński i Podróże z Herodotem [ok] - jedna z najlepszych książek tego pisarza- wspaniały przykład na to jak starożytność przeplata się przez wszystkie czasy i epoki z teraźniejszością
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 28 Kwietnia 2014, 08:40:29
Frankenstein
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 30 Kwietnia 2014, 23:29:32
F. Scott Fitzgerald i Piękni i Przeklęci [ok]  - wspaniały obraz załamania nerwowego pokazany na przykładzie głównego bohatera
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sylvie w 30 Kwietnia 2014, 23:55:17
Kapuściński - "Kołyma, mgła i mgła". Krótkie dość.
A wcześniej klasyka, czyli "Opowieści o pilocie Pirxie" wiadomo kogo.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 01 Maja 2014, 08:49:59
Jean-Christophe Grangé "Lot bocianów".
Michael Marshall Smith "Niewidzialni" - kapitalny thiller spiskowy; t. 1 serii "Niewidzialni" - polecam.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sylvie w 02 Maja 2014, 02:18:43
"Heban" wiadomo kogo.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 03 Maja 2014, 13:53:27
Herbert George Wells i Wehikuł czasu [ok] - przez wielu oceniana jako najlepsza powieść science-fiction w dziejach gatunku. Szczególnej uwagi wymaga przede wszystkim obraz zagłady ziemi- wiele milionów lat po zniknięciu  z niej człowieka
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 03 Maja 2014, 15:51:06
Herbert George Wells i Wehikuł czasu [ok] - przez wielu oceniana jako najlepsza powieść science-fiction w dziejach gatunku. Szczególnej uwagi wymaga przede wszystkim obraz zagłady ziemi- wiele milionów lat po zniknięciu  z niej człowieka

Czytałem dawno, dawno temu. Nigdy w życiu nie określiłbym jej jako najlepszej powieści s-f; może, że powstała ponad 100 lat temu i się nieco zestarzała?

U mnie Dawn B. Sova "125 zakazanych filmów. Historia cenzury w kinie".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 03 Maja 2014, 20:55:00
Herbert George Wells i Wehikuł czasu [ok] - przez wielu oceniana jako najlepsza powieść science-fiction w dziejach gatunku. Szczególnej uwagi wymaga przede wszystkim obraz zagłady ziemi- wiele milionów lat po zniknięciu  z niej człowieka

Czytałem dawno, dawno temu. Nigdy w życiu nie określiłbym jej jako najlepszej powieści s-f; może, że powstała ponad 100 lat temu i się nieco zestarzała?



może niedokładnie się wyraziłem- to była pierwsza w dziejach literatury powieść science-fiction- kamień milowy w historii gatunku...a czy najlepsza? z pewnością u mnie jest w ścisłej czołówce
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Kogut w 04 Maja 2014, 17:39:58
Witold Gombrowicz - "Opętani".

To chyba jakiś żart. ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 09 Maja 2014, 21:31:30
Ryszard Kapuściński i Imperium [ok] - jedna z najlepszych książek tego pana.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sylvie w 10 Maja 2014, 17:17:55
Ryszard Kapuściński i Imperium [ok] - jedna z najlepszych książek tego pana.

Też dziś to zaczęłam czytać od początku, bo wcześniej znałam fragmenty, np o Kołymie.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 10 Maja 2014, 22:16:35
Ryszard Kapuściński i Imperium [ok] - jedna z najlepszych książek tego pana.

Też dziś to zaczęłam czytać od początku, bo wcześniej znałam fragmenty, np o Kołymie.



to bardzo aktualna książka w tej chwili- pozwala lepiej zrozumieć kryzys ukraiński :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 17 Maja 2014, 10:12:11
Emily Bronte i Wichrowe wzgórza [ok] - najlepsza moim zdaniem powieść angielska. Bardzo gotycka w atmosferze no i wiele wybitnych zespołów i wykonawców odwoływało się do niej w swoich nagraniach ( Kate Bush czy też Genesis na płycie Wind and wuthering- Unquiet Slumbers for the Sleepers...In That Quiet Earth - to ostatnie słowa powieści)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 17 Maja 2014, 16:21:25
Emily Bronte i Wichrowe wzgórza [ok] - najlepsza moim zdaniem powieść angielska. Bardzo gotycka w atmosferze no i wiele wybitnych zespołów i wykonawców odwoływało się do niej w swoich nagraniach ( Kate Bush czy też Genesis na płycie Wind and wuthering- Unquiet Slumbers for the Sleepers...In That Quiet Earth - to ostatnie słowa powieści)

Czeka w kolejce do przeczytania u mnie :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 17 Maja 2014, 22:34:32
Barbara i Adam Podgórscy "Nazwy terenowe i miejscowe w Rudzie Śląskiej. Leksykon toponimiczno-ojkonimiczny z antologią tekstów źródłowych” - pierwszy raz w życiu czytam leksykon od deski do deski; dla mnie bardzo interesująca pozycja - urodziłem się i mieszkałem 30 lat w Rudzie Śląskiej; a tu mamy ponad 4000 haseł związanych z tym miastem.

Stephen Baxter "Statki czasu" - jest to autoryzowana przez Wells Estate kontynuacja powieści "Wehikuł czasu" Herberta George'a Wellsa, opowiada dalsze losy Podróżnika w Czasie.

Jean-Christophe Grange "Imperium wilków".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 17 Maja 2014, 22:49:05
Barbara i Adam Podgórscy "Nazwy terenowe i miejscowe w Rudzie Śląskiej. Leksykon toponimiczno-ojkonimiczny z antologią tekstów źródłowych” - pierwszy raz w życiu czytam leksykon od deski do deski; dla mnie bardzo interesująca pozycja - urodziłem się i mieszkałem 30 lat w Rudzie Śląskiej; a tu mamy ponad 4000 haseł związanych z tym miastem.

Stephen Baxter "Statki czasu" - jest to autoryzowana przez Wells Estate kontynuacja powieści "Wehikuł czasu" Herberta George'a Wellsa, opowiada dalsze losy Podróżnika w Czasie.



słyszałem o tej książce Ceizuracu. jaka jest twoim zdaniem? bo planuję ją przeczytać i nie wiem czego się spodziewać :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: LukaszS w 17 Maja 2014, 23:13:10
 ;)Ale co ? nazwy terenowe w rudzie chcesz czytać ? 
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 18 Maja 2014, 10:06:16
Stephen Baxter "Statki czasu" - jest to autoryzowana przez Wells Estate kontynuacja powieści "Wehikuł czasu" Herberta George'a Wellsa, opowiada dalsze losy Podróżnika w Czasie.
słyszałem o tej książce Ceizuracu. jaka jest twoim zdaniem? bo planuję ją przeczytać i nie wiem czego się spodziewać :)

Cóż, wczoraj ją odłożyłem po przeczytaniu 80 stron. I chyba nie wrócę już do niej. Jakoś mi ciężko szło czytanie. Może to przez styl - nieco archaiczny, w sumie Baxter chyba starał się nawiązać do stylu Wellsa. Jeśli oryginał Ci się podobał to i ta pozycja pewnie też.

;)Ale co ? nazwy terenowe w rudzie chcesz czytać ? 

A wiesz, że tak. Świetnie się mi to czyta i nie nudzi w ogóle. Jak się tyle lat mieszkało w jakimś mieście to zna się je prawie na wylot, a tu niespodzianka. Dużo ciekawostek odnajduję w tej książce; w sumie to taki trochę powrót do czasów dzieciństwa czy też wczesnej młodzieńczości.  :D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 19 Maja 2014, 20:39:43
Magdalena Grzebałkowska "Beksińscy: portret podwójny".
Michael Marschall "Krew aniołów".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: LukaszS w 19 Maja 2014, 22:10:55
Stephen Baxter "Statki czasu" - jest to autoryzowana przez Wells Estate kontynuacja powieści "Wehikuł czasu" Herberta George'a Wellsa, opowiada dalsze losy Podróżnika w Czasie.
słyszałem o tej książce Ceizuracu. jaka jest twoim zdaniem? bo planuję ją przeczytać i nie wiem czego się spodziewać :)

Cóż, wczoraj ją odłożyłem po przeczytaniu 80 stron. I chyba nie wrócę już do niej. Jakoś mi ciężko szło czytanie. Może to przez styl - nieco archaiczny, w sumie Baxter chyba starał się nawiązać do stylu Wellsa. Jeśli oryginał Ci się podobał to i ta pozycja pewnie też.

;)Ale co ? nazwy terenowe w rudzie chcesz czytać ? 

A wiesz, że tak. Świetnie się mi to czyta i nie nudzi w ogóle. Jak się tyle lat mieszkało w jakimś mieście to zna się je prawie na wylot, a tu niespodzianka. Dużo ciekawostek odnajduję w tej książce; w sumie to taki trochę powrót do czasów dzieciństwa czy też wczesnej młodzieńczości.  :D

Pytanie było do Sebastiana...ciebie rozumiem, sam gwarę mieszkańców poznania i takie tam nazwy dzielnic i ich etymologię przeczytałem.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 21 Maja 2014, 20:59:23
Wergiliusz i Eneida [ok] - tłumaczenie Zygmunta Kubiaka
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: LukaszS w 21 Maja 2014, 21:49:14
Coldplay życie w trasie
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 23 Maja 2014, 20:13:02
Stephen Baxter "Statki czasu" - jest to autoryzowana przez Wells Estate kontynuacja powieści "Wehikuł czasu" Herberta George'a Wellsa, opowiada dalsze losy Podróżnika w Czasie.
słyszałem o tej książce Ceizuracu. jaka jest twoim zdaniem? bo planuję ją przeczytać i nie wiem czego się spodziewać :)

Cóż, wczoraj ją odłożyłem po przeczytaniu 80 stron. I chyba nie wrócę już do niej. Jakoś mi ciężko szło czytanie. Może to przez styl - nieco archaiczny, w sumie Baxter chyba starał się nawiązać do stylu Wellsa. Jeśli oryginał Ci się podobał to i ta pozycja pewnie też.

;)Ale co ? nazwy terenowe w rudzie chcesz czytać ? 

A wiesz, że tak. Świetnie się mi to czyta i nie nudzi w ogóle. Jak się tyle lat mieszkało w jakimś mieście to zna się je prawie na wylot, a tu niespodzianka. Dużo ciekawostek odnajduję w tej książce; w sumie to taki trochę powrót do czasów dzieciństwa czy też wczesnej młodzieńczości.  :D

Pytanie było do Sebastiana...ciebie rozumiem, sam gwarę mieszkańców poznania i takie tam nazwy dzielnic i ich etymologię przeczytałem.


Pytałem się Ceizuraca o drugą część Wehikułu czasu a nie o słownik Rudy Śłąskiej :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: LukaszS w 23 Maja 2014, 22:05:37
Unisono w wielogłosie część 4 a w nim między innymi In your room wnętrze z problemów doświadczenia przestrzeni w wybranych tekstach Martina Gore ; W blasku tanatos komentarz do Epitaph King Crimson, Melancholia nieobecności czyli ikonograficzny program albumu WISH YOU WERE HERE
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 24 Maja 2014, 18:26:21
Unisono w wielogłosie część 4 a w nim między innymi In your room wnętrze z problemów doświadczenia przestrzeni w wybranych tekstach Martina Gore ; W blasku tanatos komentarz do Epitaph King Crimson, Melancholia nieobecności czyli ikonograficzny program albumu WISH YOU WERE HERE


a cóż to takiego bo zapowiada się ciekawie?
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: LukaszS w 24 Maja 2014, 19:52:17
Co roku spotykają sie na konferencji naukowej instytutu filologii wschodnioslowianskiej ludzie którzy wypisują referaty na temat ogólnie pojętego rocka. Do tej pory w trzech częściach było pare ciekawych artykułów. W tym numerze zacząłem od tekstów Martina gore.  Tekst traktuje o tekstach dotyczących marzenia za oddaniem sie miłości bez granic, bez otoczenia miasta, do instynktu i pierwotnej natury. Epitafium jest bardziej rozpatrywane pod względem co zaczerpnięto z muzyki poważnej , z beethovena , mahlera etc.
Co z tym utworem zrobiono żeby każdy wers miał swoje znaczenie, dlaczego mamy na początku kotły, potem cięcie gitary, co mellotron zagrał.  O pink floydach zaczynam czytac
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 24 Maja 2014, 20:15:45
Co roku spotykają sie na konferencji naukowej instytutu filologii wschodnioslowianskiej ludzie którzy wypisują referaty na temat ogólnie pojętego rocka. Do tej pory w trzech częściach było pare ciekawych artykułów. W tym numerze zacząłem od tekstów Martina gore.  Tekst traktuje o tekstach dotyczących marzenia za oddaniem sie miłości bez granic, bez otoczenia miasta, do instynktu i pierwotnej natury. Epitafium jest bardziej rozpatrywane pod względem co zaczerpnięto z muzyki poważnej , z beethovena , mahlera etc.
Co z tym utworem zrobiono żeby każdy wers miał swoje znaczenie, dlaczego mamy na początku kotły, potem cięcie gitary, co mellotron zagrał.  O pink floydach zaczynam czytac


a gdzie to można dostać ?
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: LukaszS w 24 Maja 2014, 21:45:59
Wydawnictwo Gad records . Ja kupuje przez internet.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 25 Maja 2014, 17:51:15
Wydawnictwo Gad records . Ja kupuje przez internet.


to muszę to sprawdzić, dzięki za info
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 26 Maja 2014, 21:18:21
Nick Mason i Pink Floyd. Moje wspomnienia [ok]- już to kiedyś czytałem jednak bardzo lubię wracać do tej pozycji. To moja ulubiona książka o PF
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tyrystor w 27 Maja 2014, 18:59:59
Para w ruch, najnowsza powieść Terry'ego Pratchetta. Przeczytałem w sobotę - tolerancyjnym dyskomaniakom (dzień dobry!) może się spodobać, pozostałym nie polecam, można znaleźć ze dwadzieścia lepszych książek o Świecie Dysku.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 27 Maja 2014, 20:20:34
JRR Tolkien "Dzieci Hurina"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 27 Maja 2014, 21:54:22
JRR Tolkien "Dzieci Hurina"

bardzo mnie wynudziła ta książka- taka trochę pisana na siłę moim zdaniem
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 28 Maja 2014, 08:04:38
Robert Ludlum "Tożsamość Bourne'a" - trochę się ta pozycja zestarzała, ale czyta się dobrze.
Janusz Głowacki "Przyszłem czyli jak pisałem scenariusz o Lechu Wałęsie dla Andrzeja Wajdy" - zabawna pozycja.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 28 Maja 2014, 08:34:10
JRR Tolkien "Dzieci Hurina"

bardzo mnie wynudziła ta książka- taka trochę pisana na siłę moim zdaniem

Rzeczywiście (jak dotąd) szału nie ma.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 31 Maja 2014, 10:05:32
Marek Hłasko i Brudne czyny
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 03 Czerwca 2014, 21:37:03
Philip Jose Farmer "Czarodziejski labirynt" - czwarty (i ostatni) tom cyklu "Świat rzeki".
Wiesław Myśliwski "Ostatnie rozdanie".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 07 Czerwca 2014, 11:45:34
Douglas Preston, Lincoln Child "Biały ogień".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 07 Czerwca 2014, 18:44:24
Kupiłem najnowszego Kinga czyli Pan Mercedes- 576 stron :)

jednak Mistrz Grozy będzie musiał poczekać bo czytam wspaniałe i wciągające "Listy z Ameryki" Hłaski [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 07 Czerwca 2014, 19:58:48
Ziemiomorze
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 10 Czerwca 2014, 18:06:43
Ziemiomorze


Kilka razy się do tego zabierałem jednak za każdym razem nie mogłem doczytać do końca. Może kiedyś :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sylvie w 10 Czerwca 2014, 23:43:17
A ja to czytam, może ktoś zgadnie ;)
Ale na raty, bo mam sesję za tydzień :(
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 14 Czerwca 2014, 10:39:10
Umbero Eco i Imię róży [ok]- dopiero po raz drugi czytam tę genialną powieść. Najlepsze oddanie atmosfery średniowiecza w całych dziejach literatury
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 15 Czerwca 2014, 21:21:33
Coś dla Ceizuraca Jurskiego i dla mnie :)

za serwisem Lovecraft.pl :

"Mamy nie­kła­maną przy­jem­ność zapo­wie­dzieć pierw­szą książkę pol­skiego autora objętą naszym patro­na­tem! Wyda­wany przez Aghartę Powrót Woj­cie­cha Guni jest już w dru­karni, więc książki należy spo­dzie­wać się być może nawet już w przy­szłym tygo­dniu, a już na pewno w ostat­nim tygo­dniu czerwca. Przed­sprze­daż lada moment, nato­miast poni­żej szczegóły!

"Powrót" Woj­cie­cha Guni to zbiór 13 opo­wia­dań, który sta­nowi “powrót” na tereny pol­skiej lite­ra­tury praw­dzi­wej weird fic­tion spod znaku Tho­masa Ligot­tiego i Franza Kafki. Niech nikt jed­nak nie spo­dziewa się ramo­tek. Znaj­dziemy tu inte­li­gent­ne, nie­jed­no­krot­nie gro­te­sko­we opo­wie­ści nie­sa­mo­wite, które zgłę­biają mroki ludz­kich umy­słów, bez­duszny cha­rak­ter wła­dzy oraz pro­blemy jed­nostki wci­śnię­tej w bez­li­to­sne mecha­ni­zmy rzą­dzące egzy­sten­cją. Języ­kowo należy ocze­ki­wać głów­nie gęstych, dłu­gich aka­pi­tów à la Tho­mas Bern­hard czy Bruno Schulz. Jest to twór­czość bar­dzo nie­ty­powa na nasz rynek hor­roru, Love­craft pole­całby!

Spis opowiadań:

Wezwa­nie

Dom

Susza

Wojna

Bar­dzo długo była tylko ciemność

Kom­bi­nat

Syn

Powrót

Ostrza

Spi­sek

Ojciec

Zachwyt

Słowa brzmiały jak ich własne"

Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 16 Czerwca 2014, 10:04:09
Coś dla Ceizuraca Jurskiego i dla mnie :)

za serwisem Lovecraft.pl :

"Mamy nie­kła­maną przy­jem­ność zapo­wie­dzieć pierw­szą książkę pol­skiego autora objętą naszym patro­na­tem! Wyda­wany przez Aghartę Powrót Woj­cie­cha Guni jest już w dru­karni, więc książki należy spo­dzie­wać się być może nawet już w przy­szłym tygo­dniu, a już na pewno w ostat­nim tygo­dniu czerwca. Przed­sprze­daż lada moment, nato­miast poni­żej szczegóły!

"Powrót" Woj­cie­cha Guni to zbiór 13 opo­wia­dań, który sta­nowi “powrót” na tereny pol­skiej lite­ra­tury praw­dzi­wej weird fic­tion spod znaku Tho­masa Ligot­tiego i Franza Kafki. Niech nikt jed­nak nie spo­dziewa się ramo­tek. Znaj­dziemy tu inte­li­gent­ne, nie­jed­no­krot­nie gro­te­sko­we opo­wie­ści nie­sa­mo­wite, które zgłę­biają mroki ludz­kich umy­słów, bez­duszny cha­rak­ter wła­dzy oraz pro­blemy jed­nostki wci­śnię­tej w bez­li­to­sne mecha­ni­zmy rzą­dzące egzy­sten­cją. Języ­kowo należy ocze­ki­wać głów­nie gęstych, dłu­gich aka­pi­tów à la Tho­mas Bern­hard czy Bruno Schulz. Jest to twór­czość bar­dzo nie­ty­powa na nasz rynek hor­roru, Love­craft pole­całby!

Dzięki za info.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 16 Czerwca 2014, 20:32:56
Coś dla Ceizuraca Jurskiego i dla mnie :)

za serwisem Lovecraft.pl :

"Mamy nie­kła­maną przy­jem­ność zapo­wie­dzieć pierw­szą książkę pol­skiego autora objętą naszym patro­na­tem! Wyda­wany przez Aghartę Powrót Woj­cie­cha Guni jest już w dru­karni, więc książki należy spo­dzie­wać się być może nawet już w przy­szłym tygo­dniu, a już na pewno w ostat­nim tygo­dniu czerwca. Przed­sprze­daż lada moment, nato­miast poni­żej szczegóły!

"Powrót" Woj­cie­cha Guni to zbiór 13 opo­wia­dań, który sta­nowi “powrót” na tereny pol­skiej lite­ra­tury praw­dzi­wej weird fic­tion spod znaku Tho­masa Ligot­tiego i Franza Kafki. Niech nikt jed­nak nie spo­dziewa się ramo­tek. Znaj­dziemy tu inte­li­gent­ne, nie­jed­no­krot­nie gro­te­sko­we opo­wie­ści nie­sa­mo­wite, które zgłę­biają mroki ludz­kich umy­słów, bez­duszny cha­rak­ter wła­dzy oraz pro­blemy jed­nostki wci­śnię­tej w bez­li­to­sne mecha­ni­zmy rzą­dzące egzy­sten­cją. Języ­kowo należy ocze­ki­wać głów­nie gęstych, dłu­gich aka­pi­tów à la Tho­mas Bern­hard czy Bruno Schulz. Jest to twór­czość bar­dzo nie­ty­powa na nasz rynek hor­roru, Love­craft pole­całby!

Dzięki za info.


nie ma za co- sam jestem ciekawy co to takiego będzie
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 22 Czerwca 2014, 20:46:32
Znowu antyczne klimaty u mnie - tym razem Liryka starożytnej Grecji z wydawnictwa Ossolineum [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tyrystor w 22 Czerwca 2014, 21:47:51
Ilia Erenburg - Burzliwe życie Lejzorka Rojtszwańca. Jako sympatyk szmoncesów i rosyjskich pisarzy jestem zauroczony.

Andrzej Leon Sowa - Historia polityczna Polski 1944-1991. Nie, nikt mi nie kazał czytać tego opasłego tomiszcza, sam zażyczyłem sobie na urodziny. Zawsze chętnie poszerzam moją wiedzę historyczną, zwłaszcza dotyczącą XX wieku.

Charles de Coster - Przygody Dyla Sowizdrzała. Klasyk i kamień węgielny literatury belgijskiej. Wprawdzie gdzieniegdzie nieco rozłazi się w szwach pod względem kompozycji i treści, ale ma fragmenty - czy nawet pojedyncze zdania - wybitne, zachwycające rytmem i niebywałym wyczuciem słowa, poetyckie.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 24 Czerwca 2014, 20:49:04
Stephen King i Lśnienie [ok] - moim skromnym zdaniem zdecydowanie najlepszy King jaki istnieje :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 25 Czerwca 2014, 15:06:48
Stephen King i Lśnienie [ok] - moim skromnym zdaniem zdecydowanie najlepszy King jaki istnieje :)

Klasyka klasyki.

U mnie Kingowy szczyt wygląda tak:
1. Misery.
2. Lśnienie/Carrie.
3. Dallas'63.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 25 Czerwca 2014, 18:16:50
Moje ulubione Kingi to : ( choć w przypadku pisarza który napisał około 60 powieści nie jest łatwo zrobić takie zestawienie)

1. Lśnienie
2. Bastion
3. Carrie
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 28 Czerwca 2014, 21:16:21
Stephen King i Lśnienie [ok] - moim skromnym zdaniem zdecydowanie najlepszy King jaki istnieje :)

Klasyka klasyki.

U mnie Kingowy szczyt wygląda tak:
1. Misery.
2. Lśnienie/Carrie.
3. Dallas'63.


a czytałeś Pod Kopułą Ceizuracu ? - moim zdaniem najlepszy King od co najmniej 20 lat- nawet serial został na podstawie tej powieści zrealizowany
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 28 Czerwca 2014, 21:26:13
a czytałeś Pod Kopułą Ceizuracu ? - moim zdaniem najlepszy King od co najmniej 20 lat- nawet serial został na podstawie tej powieści zrealizowany

Czytałem. Średni King jak dla mnie - bardziej to powieść obyczajowa; bo zakończenie trochę takie zbyt proste i naiwne. Ostatni najlepszy King to wg mnie "Dallas'63".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 29 Czerwca 2014, 21:44:58
a czytałeś Pod Kopułą Ceizuracu ? - moim zdaniem najlepszy King od co najmniej 20 lat- nawet serial został na podstawie tej powieści zrealizowany

Czytałem. Średni King jak dla mnie - bardziej to powieść obyczajowa; bo zakończenie trochę takie zbyt proste i naiwne. Ostatni najlepszy King to wg mnie "Dallas'63".

zakończenie może i trochę za proste- jednak jak mistrzowsko poprowadzona jest tutaj linia fabularna...i jeszcze ten głęboki rys psychologiczny postaci. Mnie się bardzo podobała ta powieść :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tyrystor w 30 Czerwca 2014, 10:12:35
Mrożek-Lem „Listy"  [ok]
Cud się stał, grom oświecenia we mnie uderzył i kupiłem sobie nową książkę. I to opasłą - ponad siedemset stron. I to znakomitą. Przyznać muszę się bez bicia, iżem dotychczas nie czytywał tomów korespondencji, tedy ciekaw byłem, jakie wrażenie wywrze na mnie tego sortu zbiór. Znakomite! - cóż za erudycja, cóż za głębia myśli, cóż za - mimo minorowego charakteru wielu fragmentów - poczucie humoru! Jako zaprzysięgły lemofil (twórczość Mrożka znam dużo gorzej niźli Lema; ot, trochę opowiadań) czuję się ukontentowany.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 30 Czerwca 2014, 21:58:08
Mrożek-Lem „Listy"  [ok]
Cud się stał, grom oświecenia we mnie uderzył i kupiłem sobie nową książkę. I to opasłą - ponad siedemset stron. I to znakomitą. Przyznać muszę się bez bicia, iżem dotychczas nie czytywał tomów korespondencji, tedy ciekaw byłem, jakie wrażenie wywrze na mnie tego sortu zbiór. Znakomite! - cóż za erudycja, cóż za głębia myśli, cóż za - mimo minorowego charakteru wielu fragmentów - poczucie humoru! Jako zaprzysięgły lemofil (twórczość Mrożka znam dużo gorzej niźli Lema; ot, trochę opowiadań) czuję się ukontentowany.

tak ciekawie o tym opowiadasz że chyba się skusze i również zakupię to dzieło, bom ciekaw ogromnie co też ci dwaj panowie wspólnie wymyślali :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tyrystor w 01 Lipca 2014, 10:36:02
Myślę, że warto, aczkolwiek nie jest to lektura krzepiąca, zwłaszcza listy Mrożka są niekiedy wręcz depresyjne - z czego tu się cieszyć, wszak rzeczywistość skrzeczy. Zresztą rzeczywistość rzeczywistością, nie brak tu fragmentów refleksyjno-filozoficznych, o zagłębianiu się w zakamarki własnego umysłu i uważnemu oglądowi tego, co się tam znalazło.

Ale za to z jaką swadą pastwią się nad Iredyńskim, i to całymi latami! Jak pięknie Lem tytułuje młodszego kolegę! Jak literacko Mrożek przedstawia swój wypadek samochodowy! Po prostu małe majstersztyki słowne. Poza tym komentują swoją (i nie tylko swoją) twórczość, chwalą, ganią i wyjaśniają zamysły autorskie, co pozwala popatrzyć na ich utwory z drugiej strony, z punktu widzenia pisarza. Fascynujące.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 03 Lipca 2014, 20:42:37
Stanisław Lem i Solaris [ok] - czytam  tą genialną powieść chyba po raz czwarty . To niesamowite ile ona ma w sobie ukrytych znaczeń. Kiedyś przed wielu laty była dla mnie po prostu koleją książką o wyprawie na inną planetę. Teraz zaś odczytuję ją jako wielki filozoficzny traktat o nieobecności...
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 04 Lipca 2014, 07:47:10
Stanisław Lem i Solaris [ok]

Klasyka. Pamiętam anegdotę ze studiów (moich) w czasie egzaminu z literatury trafiło mi się pytanie z "Solaris" Lema; niestety wtedy jeszcze nie przeczytałem tej powieści. Dobrze, że pani profesor mnie lubiła więc mogłem wybrać sobie coś innego z fantastyki. Więc gadałem o H.P. Lovecrafcie, którego w tamtych czasach uwielbiałem. Dostałem 5.   :D

U mnie coś z zupełnie podobnej beczki:
Jack McDevitt "Bezkresny ocean"

Ludzkość wyruszyła w gwiazdy i skolonizowała dziewięć planet podobnych do Ziemi. Nigdy i nigdzie nie napotkano jednak nawet śladu po obcej cywilizacji. Dość powszechna staje się opinia, że człowiek jest ewenementem na skalę kosmiczną. Powszechny dobrobyt i długowieczność powodują, że powoli wygasa zainteresowanie dalszą eksploracją przestrzeni kosmicznej. Tymczasem czwórka pasjonatów poszukiwania kontaktu, wraca z wyprawy w gwiazdy z pasażerem na gapę - nikt oprócz nich nie domyśla się prawdy. Wkrótce troje z nich ginie w tragicznych i tajemniczych okolicznościach. Po latach, klon jednej ze zmarłych kosmonautek, próbuje rozwikłać zagadkę jej śmierci.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 04 Lipca 2014, 17:04:41
Stanisław Lem i Solaris [ok]

Klasyka. Pamiętam anegdotę ze studiów (moich) w czasie egzaminu z literatury trafiło mi się pytanie z "Solaris" Lema; niestety wtedy jeszcze nie przeczytałem tej powieści. Dobrze, że pani profesor mnie lubiła więc mogłem wybrać sobie coś innego z fantastyki. Więc gadałem o H.P. Lovecrafcie, którego w tamtych czasach uwielbiałem. Dostałem 5.   :D

U mnie coś z zupełnie podobnej beczki:



ja na swoim egzaminie z literatury amerykańskiej na trzecim roku studiów dostałem pytanie z  XIX- wiecznej prozy amerykańskich realistów i jak zacząłem mówić o Hawthornie to szybko przeszedłem na Lovecrafta i gadałem o HPL-u z dobre 10 minut :) ( a on z pewnoscią nie należy do amerykańskich realistów :D )  I też dostałem 5
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Polset w 07 Lipca 2014, 18:46:30
"Pink Floyd-Psychodeliczny fenomen" Klasyka warta przypomnienia. Musze przyznać że drażnią mnie trochę subiektywne oceny muzyki grupy. Raczej mam swoje zdanie. Ale szczegółowość informacji-bezcenna [ok]   
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 07 Lipca 2014, 20:49:15
"Pink Floyd-Psychodeliczny fenomen" Klasyka warta przypomnienia. Musze przyznać że drażnią mnie trochę subiektywne oceny muzyki grupy. Raczej mam swoje zdanie. Ale szczegółowość informacji-bezcenna [ok]   


klasyczna pozycja i moja pierwsza przeczytana książka o PF. Niestety kiedyś ją komuś pożyczyłem i do dziś mi nie oddał :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 09 Lipca 2014, 09:33:08
Douglas Preston, Lincoln Child "Miecz Gideona"/"Trup Gideona".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 11 Lipca 2014, 20:52:16
Stephen King i Pan Mercedes [ok] - czyli najnowszy King tym razem w klimatach kryminalnych. Książka bardzo szybko się czyta, choć niestety bez rewelacji...chyba jednak wolę jak Król trochę straszy :) choć trzeba też przyznać że od ostatnich 200 stron trudno się oderwać
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 17 Lipca 2014, 20:21:32
Marek Hłasko i Listy [ok] - wspaniała kolekcja listów pisarza do rodziny, przyjaciół wydawców. Ponad 500 stron opowieści pisanej przez człowieka najpierw zniszczonego przez system komunistyczny, a później tułającego się po niezliczonej ilości krajów i nacji. Lektura obowiązkowa dla wszystkich wielbicieli Hłaski
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 22 Lipca 2014, 18:59:15
James Joyce i Ulisses [ok] - zawsze co najmniej raz w roku podchodzę do tego arcydzieła jednak dotychczas przeczytałem je tylko jednokrotnie w całości- w 2002 roku :) kolejne 10 podejść skończyło się fiaskiem....ciekawe jak będzie teraz
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 01 Sierpnia 2014, 23:12:32
Homer i Odyseja w przekładzie Jana Parandowskiego [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 02 Sierpnia 2014, 09:40:23
czytam dzieciom Opowieści z Narnii :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 02 Sierpnia 2014, 11:02:59
czytam dzieciom Opowieści z Narnii :)


i co podoba się ? :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 02 Sierpnia 2014, 19:56:47
Bardzo :) I dzieciom i tacie :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 17 Sierpnia 2014, 21:49:29
Michael Cobley "Ogień ludzkości. T. 1: Ziarna Ziemi; T. 2: Osierocone światy".

T. 1:
Pierwszy inteligentny gatunek, jaki napotkał ludzkość, zaatakował bez ostrzeżenia. Bezlitosny. Nieubłagany. Niepowstrzymany. Nie mając nadziei na powstrzymanie inwazji, Ziemia chwyciła się ostatniej deski ratunku, wysyłając trzy statki kolonizacyjne – ziarna Ziemi – w różne rejony galaktyki. Rodzaj ludzki miał przetrwać... w takim czy innym miejscu.
150 lat później na planecie Darien mieści się tętniąca życiem kolonia ludzka, utrzymująca przyjazne relacje z tubylczą rozumną rasą – uczonymi Uvovo. Lecz na lesistym księżycu Dariena pogrzebane są tajemnice. Tajemnice datujące się z czasów apokaliptycznej bitwy, jaka rozegrała się między starożytnymi rasami u zarania cywilizacji galaktycznej. Choć koloniści jeszcze o tym nie wiedzą, Darien wkrótce stanie się zarzewiem międzygalaktycznej walki o władzę, której prawdziwe stawki są dla nich niepojęte. A jakich wyborów dokonają Uvovo, gdy na jaw wyjdzie ich prawdziwa natura, zaś niebo pociemnieje od statków wroga?

Maxime Chattam "Trylogia zła. T. 1: Otchłań zła; T. 2: W ciemnościach strachu".

T. 1:
Portlandzka policja odkrywa pozostawiane w głębi lasu lub w starych i zrujnowanych zabudowaniach okrutnie okaleczone ciała ofiar, zniekształcone po przeprowadzonych na nich tajemniczych rytuałach, noszące na sobie znaki kabalistycznego przesłania. Czyżby zabójca był kimś, kto powrócił z zaświatów?

Czy chodzi o jakąś szczególną sektę, która okalecza ciała swoich ofiar, aby przeprowadzać dziwne i okrutne ceremonie? Co ma wspólnego poemat Dantego, przeklęta księga Necronomicon oraz… katalogi sprzedaży wysyłkowej?
Inspektor Brolin i młoda studentka psychologii usiłują wpaść na ślad mordercy przeszukując księgozbiory ezoteryczne, wiejski cmentarz i ukryte w lasach samotne domostwa. Jaką cenę będą musieli zapłacić za odkrycie przerażającego sekretu? Czy ich determinacja wystarczy, by położyć kres złu, któremu odważyli się stanąć na drodze? „Otchłań zła” to pierwsza część bestsellerowej trylogii. Jest to doskonały thriller, przyrównywany do tak znakomitych dzieł jak „Milczenie owiec” Thomasa Harrisa, pełen mrocznych wydarzeń i spektakularnych rozstrzygnięć.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sylvie w 17 Sierpnia 2014, 21:54:50
1984 wiadomo kogo ;)
Nie mam czasu na więcej czytania, gdyż jestem w Ołomuńcu i zwiedzam miasto :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 18 Sierpnia 2014, 20:21:06
Andre Gide i Symfonia pastoralna [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 19 Sierpnia 2014, 19:33:31
Mervyn Peake "Tytus Groan"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 20 Sierpnia 2014, 20:59:22
Robert Louis Stevenson i Dziwny przypadek Doktora Jekylla i pana Hyde'a [ok] - absolutna klasyka literatury grozy i jednocześnie pierwsza w dziejach literatury opowieść o wilkołaku.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 21 Sierpnia 2014, 11:20:36
Szymun Wroczek "Piter".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 22 Sierpnia 2014, 21:30:14
coś dla wielbicieli Lovecrafta: bardzo ciekawa pozycja naukowa autorstwa Mikołaja Kołyszko pt: "Groza jest święta: Mitologia literacka H.P. Lovecrafta i jej analiza dokonana antropologiczną metodą Claude'a Levi-Straussa". 133 strony na których autor bardzo dokładnie omawia mitologię Lovecraftowskich istot. Polecam Ceizuracowi i Jurskiemu. A oto link do tej pozycji w formacie PDF:

http://masz-wybor.com.pl/wp-content/uploads/2014/08/groza_jest_swieta.pdf
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 23 Sierpnia 2014, 16:31:29
coś dla wielbicieli Lovecrafta: bardzo ciekawa pozycja naukowa autorstwa Mikołaja Kołyszko pt: "Groza jest święta: Mitologia literacka H.P. Lovecrafta i jej analiza dokonana antropologiczną metodą Claude'a Levi-Straussa". 133 strony na których autor bardzo dokładnie omawia mitologię Lovecraftowskich istot. Polecam Ceizuracowi i Jurskiemu. A oto link do tej pozycji w formacie PDF:

http://masz-wybor.com.pl/wp-content/uploads/2014/08/groza_jest_swieta.pdf

Dzięki. Na pewno zajrzę.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 24 Sierpnia 2014, 20:46:08
Deborah Curtis "Joy Division i Ian Curtis. Przejmujący z oddali".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 25 Sierpnia 2014, 14:43:05
Deborah Curtis "Joy Division i Ian Curtis. Przejmujący z oddali".

Czytałem. Posiadam. Ciekawa.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 09 Września 2014, 20:39:49
coś dla wielbicieli Lovecrafta: bardzo ciekawa pozycja naukowa autorstwa Mikołaja Kołyszko pt: "Groza jest święta: Mitologia literacka H.P. Lovecrafta i jej analiza dokonana antropologiczną metodą Claude'a Levi-Straussa". 133 strony na których autor bardzo dokładnie omawia mitologię Lovecraftowskich istot. Polecam Ceizuracowi i Jurskiemu. A oto link do tej pozycji w formacie PDF:

http://masz-wybor.com.pl/wp-content/uploads/2014/08/groza_jest_swieta.pdf

Dzięki. Na pewno zajrzę.


właśnie ukazał się nowy przekład powieści Lovecrafta "W poszukiwaniu nieznanego Kadath". O wiele lepszy od poprzedniego.
 

a czytam teraz Philipa K. Dicka i Płyńcie lzy moje rzekł policjant  [ok] - wspaniała powieść, jedna z najlepszych w dorobku tego autora.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 13 Września 2014, 22:08:42
Marek Hłasko i Brudne Czyny [ok] - klasyka literatury polskiej i jednocześnie najlepsza izraelska powieść Hłaski
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 14 Września 2014, 18:51:40
Jacek Perzyński "Smolar. Piłkarz z charakterem. Życie Włodzimierza Smolarka"
Maxime Chattam "Tajemnice chaosu"
Robert Silveberg "W dół do ziemi"
Andrzej Pilipiuk "Carska manierka".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 17 Września 2014, 18:39:23
Philip K. Dick i Marsjański poślizg w czasie [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 17 Września 2014, 21:28:34
Ayn Rand "Hymn"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 19 Września 2014, 18:08:45
Henry James i Daisy Miller i inne opowiadania [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 20 Września 2014, 20:34:12
Michał Heller "Podglądanie Wszechświata"
Czy Wszechświat wymaga poprawek? Jak poruszają się gwiazdy? Czy istnieje życie na Marsie? Co to znaczy, że w próżni są dziury?

Podglądanie Wszechświata to pasjonująca podróż przez historię fizyki i współczesną kosmologię. Autor w przystępny i zwięzły sposób przedstawia najważniejsze problemy tych nauk. Prezentuje ogólną i szczególną teorię względności, mechanikę kwantową i teorię superstrun. Są tu również sylwetki wybitnych uczonych - zarówno tych słynnych, jak Newton, Leibniz, Einstein czy Heisenberg, jak i mniej znanych, ale równie zasłużonych dla rozwoju nauki. Refleksja naukowa łączy się tu z teologiczną - autor stawia pytania o miejsce człowieka w Kosmosie czy relacje między nauką i religią.


Maria Galina "Patrzący z ciemności"
Przed milionami lat praprzodkowie zasiali na wielu planetach życie. Teraz Ziemia, opanowując technikę nadprzestrzennych lotów kosmicznych obserwuje te światy. Korpusowi Zwiadowców nie wolno jednak ingerować w życie aborygenów. Ale na jednej z planet ksenolodzy natykają się na dziwną religię i obyczaje. Z pozoru sielankowy świat dosłownie z dnia na dzień zmienia swoje oblicze, zupełnie jak w lovecraftowskiej rzeczywistości coś obcego, nieznanego czyha tuż za progiem. A zwiadowcy, w wyniku niedalekiego wybuchu supernowej tracą kontakt z bazą.

Strugaccy i Lovecraft w jednym.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 20 Września 2014, 21:03:33

Maria Galina "Patrzący z ciemności"
Przed milionami lat praprzodkowie zasiali na wielu planetach życie. Teraz Ziemia, opanowując technikę nadprzestrzennych lotów kosmicznych obserwuje te światy. Korpusowi Zwiadowców nie wolno jednak ingerować w życie aborygenów. Ale na jednej z planet ksenolodzy natykają się na dziwną religię i obyczaje. Z pozoru sielankowy świat dosłownie z dnia na dzień zmienia swoje oblicze, zupełnie jak w lovecraftowskiej rzeczywistości coś obcego, nieznanego czyha tuż za progiem. A zwiadowcy, w wyniku niedalekiego wybuchu supernowej tracą kontakt z bazą.

Strugaccy i Lovecraft w jednym.



to może być dobre- nawet tytuł się kojarzy z HPL-em :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 21 Września 2014, 18:15:10

Maria Galina "Patrzący z ciemności"
Przed milionami lat praprzodkowie zasiali na wielu planetach życie. Teraz Ziemia, opanowując technikę nadprzestrzennych lotów kosmicznych obserwuje te światy. Korpusowi Zwiadowców nie wolno jednak ingerować w życie aborygenów. Ale na jednej z planet ksenolodzy natykają się na dziwną religię i obyczaje. Z pozoru sielankowy świat dosłownie z dnia na dzień zmienia swoje oblicze, zupełnie jak w lovecraftowskiej rzeczywistości coś obcego, nieznanego czyha tuż za progiem. A zwiadowcy, w wyniku niedalekiego wybuchu supernowej tracą kontakt z bazą.

Strugaccy i Lovecraft w jednym.

to może być dobre- nawet tytuł się kojarzy z HPL-em :)

Przeczytałem połowę (czyli 200 stron) i trochę jestem zawiedziony. Ale co zrobić, może dalej będzie lepsze.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 21 Września 2014, 21:41:21

Maria Galina "Patrzący z ciemności"
Przed milionami lat praprzodkowie zasiali na wielu planetach życie. Teraz Ziemia, opanowując technikę nadprzestrzennych lotów kosmicznych obserwuje te światy. Korpusowi Zwiadowców nie wolno jednak ingerować w życie aborygenów. Ale na jednej z planet ksenolodzy natykają się na dziwną religię i obyczaje. Z pozoru sielankowy świat dosłownie z dnia na dzień zmienia swoje oblicze, zupełnie jak w lovecraftowskiej rzeczywistości coś obcego, nieznanego czyha tuż za progiem. A zwiadowcy, w wyniku niedalekiego wybuchu supernowej tracą kontakt z bazą.

Strugaccy i Lovecraft w jednym.

to może być dobre- nawet tytuł się kojarzy z HPL-em :)

Przeczytałem połowę (czyli 200 stron) i trochę jestem zawiedziony. Ale co zrobić, może dalej będzie lepsze.


i tak sprawdzę z ciekawości :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 25 Września 2014, 10:29:58
Robert Silverberg "Zamknięty świat"
W roku 2381 licząca wiele miliardów ludność Ziemi żyje w gigantycznych Monadach - wielokilometrowej wysokości budowlach podzielonych na miliony maleńkich komórek mieszkalnych. Wszyscy wierzą, że tak właśnie być powinno, że ich piętrowy świat jest najwspanialszym z możliwych. Pewnego dnia Charles Mattern dowiaduje się jednak, że istnieje zupełnie inny, zewnętrzny świat. Tego dnia zaczyna się jego upadek... i pielgrzymka do wolności.

Virgilio Pinera "Zimne opowiadania"
To jedyne wydane za życia Virgilia Piñery tomy opowiadań, zawierające najsłynniejsze teksty autora. Czytelnik znajdzie tu historię mieszkańców pewnego miasteczka, którzy wykrawali sami z siebie mięsne filety; prezydenta, którego zastąpiła kukła; błaźnie, który ośmieszył wszystko, przez co musiał zginąć; sadystycznego filantropa – i jeszcze czterdzieści dwie inne.
Piñera uprawiał prozę utrzymaną w tonie absurdu i groteski, surrealistyczną i pełną czarnego humoru, nie stronił od ciętej satyry i czasami skręcał w stronę bardzo specyficznej fantastyki. Jego opowiadania prowokują i pozwalają zanurzyć się w zupełnie niesamowitym świecie piñerowskiej wyobraźni, w jego fascynacjach i obsesjach.

Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 27 Września 2014, 13:50:27
Bracia Strugaccy i Ślimak na zboczu- " to najbardziej ambitna chyba powieść braci Strugackich - i jedna z najmniej optymistycznych. Nic dziwnego, że po opublikowaniu dwóch fragmentów pod koniec lat 60. na dwadzieścia lat trafiła do szuflad. Jest to jedna z tych powieści, które wciągają czytelnika niedopowiedzeniem. Las, po którym wędruje Kandyd, i "Zarząd do spraw Lasu", przez który toruje sobie drogę Pierec, stanowią dwie odmiany niepojętej, obcej rzeczywistości, w której nie istnieje coś takiego jak związki przyczynowo skutkowe. W świecie Lasu zawieszone zostały elementarne prawa fizyki, w świecie Zarządu -prawdopodobieństwo psychologiczne. Oba światy zdają się pokrewne dwóm rzeczywistościom wykreowanym przez najwybitniejszego polskiego autora SF, Stanisława Lema.

 Zarząd do Spraw Lasu, groteskowy i diabelski, mógłby być przedmiotem eksploracji narratora "Pamiętnika znalezionego w wannie", choć niektóre jego rysy niewątpliwie pochodzą z kart "Procesu" Kafki czy "Diaboliady" Bułhakowa. I choć to po Lesie krążą buchające parą martwiaki, nad nieprzebytymi bagnami kołyszą się tam opalizujące liliowo, parzące grona, a przedmioty, które pojawiły się w złych snach, nazajutrz, na jawie trafiają do rąk bohaterów - większą zgrozą przejmuje Zarząd, instytucja wszechmocna, arbitralna i niepojęta, wydobywająca z ludzi całą małość, jaka się w nich kryje.
"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 27 Września 2014, 19:31:03
Bracia Strugaccy i Ślimak na zboczu

Dawno temu czytałem. Może znowu do niej zajrzę.

A u mnie:
Clifford Simak "Rezerwat Goblinów" - lekkie, łatwe i przyjemne science-fiction.
„Rezerwat goblinów” przenosi nas, do odległej przyszłości, ale miejscem akcji pozostaje stara, dobra Ziemia. Ludzkość opanowała umiejętność poruszania się po wszechświecie i korzysta z niej, odkrywając na nieprzeliczonych planetach rozmaite istoty, które wydają się być wprost wyjęte z legend i baśni: trolle, gobliny czy strzygi. Świat nie jest taki, do jakiego przywykliśmy, ale nic nie powinno dziwić, skoro możliwe są nawet podróże do przeszłości. Tym większym więc zaskoczeniem dla wszystkich, łącznie z obiektem wydarzeń, jest tajemniczy, dwukrotny powrót  Petera Maxwella z odległej, pozaplanetarnej podróży. Jeśli dodamy do tego fakt, iż po pierwszym powrocie Maxwell zginął i został pochowany, zagadka urasta do rozmiarów skromnej groteski. Nic to jednak wobec wiedzy, którą posiadł Peter. A właściwie wiedzy o wiedzy, którą wymarła rasa gromadziła przez miliardy lat. O ile jednak ludzie zdają się nie być zainteresowani podejrzaną transakcją, tym większe pożądanie odczuwają nielubiani Kołowcy – stworzenia będące hybrydą roju insektów i na poły mechanicznych, na poły biologicznych urządzeń. Stawka w grze jest duża, ale nawet Maxwell nie domyśla się wszystkiego, co jest z nią związane.


Maxime Chattam "Plugawy spisek" - rewelacyjny thiller. Polecam.
Seria bestialskich morderstw wstrząsa Francją. Uznawszy wreszcie swoją bezsilność, żandarmeria paryska decyduje się poprosić o pomoc emerytowanego kryminologa, Richarda Mikelisa. Dołącza on do trojga śledczych: Alexisa Timée, Ludivine Vancker i olbrzymiego Segnona.
Detektywi nie nadążają jednak za rozwojem wypadków – częstotliwość morderstw i ich brutalność wyraźnie wzrasta niemal z dnia na dzień. Uduszona i zgwałcona dziewczyna, przypadkowi podróżni strąceni z peronu pod pędzący pociąg przez nastolatka, zakatowani turyści, prostytutka obdarta ze skóry… łączy ich tylko jeden element – symbol *e wyryty na ciele ofiar lub namalowany sprayem na ścianie.
Droga śladami przestępców prowadzi śledczych przez Szkocję, Polskę, aż do Kanady, a także przez obwarowane hasłami czeluście Internetu i tajne akta porzucone przez niemieckich żołnierzy po II Wojnie światowej. Niestety wygląda na to, że ofiara okaże się sprawcą, a podejrzany tylko nieszczęsną marionetką…


A na półce czekają m.in. "Inne pieśni" Jacka Dukaja.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 27 Września 2014, 20:32:47
Bracia Strugaccy i Ślimak na zboczu

Dawno temu czytałem. Może znowu do niej zajrzę.


ja ją poprzednio czytałem w 1998 roku więc już prawie nic nie pamiętam :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 30 Września 2014, 17:05:24
Bracia Strugaccy i Żuk w mrowisku - "Rok 2278. Pracownik światowej Komisji Kontroli Maksym Kammerer otrzymuje zadanie odnalezienia Lwa Abałkina, zwiadowcy planetarnego, który w niewyjaśnionych okolicznościach opuścił swoją ostatnią placówkę, powrócił na ziemię i nie zgłosiwszy się w centrali - zaginął. Prowadząc poszukiwania, Kammerer wciąż napotyka mur tajemnicy, otaczający postać i historię życia Abałkina. Dopiero w Muzeum Kultur Pozaziemskich, w sektorze obiektów niewiadomego przeznaczenia, dojdzie do dramatycznego spotkania bohaterów..."
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 30 Września 2014, 17:18:41
Andy Weir "The Martian"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 02 Października 2014, 21:54:28
Andy Weir "The Martian"


Ridley Scott teraz kręci film na podstawie tej właśnie powieści. Jak przeczytasz daj znać czy warto się za nią wziąć :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 02 Października 2014, 21:58:41
już mogę dać znać, że warto - choć jeszcze do końca daleko :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 03 Października 2014, 22:28:30
już mogę dać znać, że warto - choć jeszcze do końca daleko :)



poszukam jej w takim razie- z tego co widzę to tylko w wersji oryginalnej jest dostępna :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 04 Października 2014, 09:30:07
już mogę dać znać, że warto - choć jeszcze do końca daleko :)

No niestety jeszcze jej nie przetłumaczono :/ Dlatego idzie mi dość wolno... :) Na szczęście jest napisana przystępnie.

poszukam jej w takim razie- z tego co widzę to tylko w wersji oryginalnej jest dostępna :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 04 Października 2014, 09:35:20
już mogę dać znać, że warto - choć jeszcze do końca daleko :)

No niestety jeszcze jej nie przetłumaczono :/ Dlatego idzie mi dość wolno... :) Na szczęście jest napisana przystępnie.

poszukam jej w takim razie- z tego co widzę to tylko w wersji oryginalnej jest dostępna :)


tym lepiej dla mnie- ja bardzo lubię książki w oryginale czytać: choć nieco szkoda że potrafię to zrobić tylko po angielsku :) Czytać po niemiecku Kafkę to by było coś :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 05 Października 2014, 20:38:40
William Tenn i Pierwiastek kwadratowy z człowieka [ok] - kolejny zbiór opowiadań amerykańskiego mistrza science-fiction
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 18 Października 2014, 09:42:22
Stephen King i 4 po Północy [ok] - "Cztery minipowieści mistrza grozy - Langoliery', 'Tajemnicze okno, tajemniczy ogród', 'Policjant Biblioteczny', 'Polaroidowy pies' - w których rzeczywistość przeplata się z surrealistycznym koszmarem, a czas zmienia kierunek."

Jestem już  w połowie tego zbioru i moim zdaniem jest po prostu rewelacyjny. Polecam jak ktoś lubi takie rzeczy
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tyrystor w 19 Października 2014, 19:16:26
Wprawdzie Bułhakow zapewnił sobie poczesne miejsce w historii literatury swoją ostatnią powieścią, ale nie znaczy to, iż wcześniej, w latach 20., nie pisywał ciekawych rzeczy. Jestem świeżo po Fatalnych jajach. Uroczo zwariowane opowiadanie - wczesny Sojuz, science-fiction i gogolowski komizm w jednym.

A zresztą samego Gogola Opowiadania (taki żółty tomik z lat 80.) czytam aktualnie, po jednym dziennie. Bardzo lubię wracać do prozy autora Martwych dusz, jego styl i przede wszystkim poczucie humoru  bardzo mi odpowiada.

Poza tym, gdy tylko ojciec mi odda, wrócę do Strachu Anatolija Rybakowa, trzeciej części tetralogii Dzieci Arbatu. Literacki obraz stalinowskiej Rosji. Wstrząsająca powieść.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: LukaszS w 19 Października 2014, 19:44:42
Romuald koperski "przez syberie na gapę"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 23 Października 2014, 10:59:35
Justin Cronin "Przejście" - polecam Wampirowi, bo to coś w stylu "Bastionu" Kinga.

W tajnej bazie armii amerykańskiej w Kolorado trwają badania nad rzadkim wirusem z boliwijskiej dżungli wydłużającym życie i zwiększającym siłę fizyczną. Ubocznym skutkiem jego działania jest przemiana ludzi w wampiry, wobec których wojsko ma własne plany: nowy gatunek wydaje się doskonałą bronią biologiczną. Agent FBI Brad Wolgast otrzymuje zadanie: dostarczyć dwunastu czekających na egzekucję skazańców do eksperymentu wszczepienia wirusa. W ostatniej fazie „Projektu Noe” wirus ma zostać podany małemu dziecku. Wolfgast zawozi do Kolorado porzuconą przez matkę sześcioletnią Amy Harper Bellafonte. W agencie budzą się wyrzuty sumienia; pomiędzy nim a dziewczynką tworzy się silna więź. Niespodziewanie zarażeni wirusem, zwani wirolami, wydostają się na wolność, zaś kraj ogarnia epidemia. Z bazy uciekają też Amy i Wolfgast. Wirole atakują i mordują wszystkich wokół siebie, w końcu opanowują całe Stany Zjednoczone. Kalifornia i Teksas ogłaszają secesję, a po użyciu broni nuklearnej państwo przestaje istnieć. Niedobitki ludzi kryją się przed wampirami w izolowanych koloniach za wysokimi murami, chronieni snopami reflektorów.
90 lat później. U bram jednej z kolonii położonych na terenie Republiki Kalifornijskiej pojawia się tajemnicza kilkunastoletnia dziewczyna – Amy. Wspólnocie kończą się zasoby energetyczne, czeka ją zagłada. Niewielka grupka ludzi wyrusza w niebezpieczną podróż do Kolorado, gdzie prowadzono kiedyś eksperymenty biologiczne, mając nadzieję na ocalenie.


Marek S. Huberath "Ostatni, którzy wyszli z raju ".
Michał Heller "Granice nauki".
Morgan David "Tako rzecze Monthy Pyton".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 23 Października 2014, 17:51:09
Justin Cronin "Przejście" - polecam Wampirowi, bo to coś w stylu "Bastionu" Kinga.




sprawdzę- dzięki za info Ceizuracu
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tyrystor w 24 Października 2014, 21:17:14
Opowiadania Mrożka (zbiór z 1974, ale utwory głównie z lat 50.)  [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 25 Października 2014, 20:26:28
Samuel Coleridge i Poezje wybrane [ok] - czołowy poeta angielkiego romantyzmu- autor genialnego poematu The Rime of the Ancient Mariner - Pieśń o Starym Żeglarzu. Na płycie Powerslave grupa Iron maiden przełożyła to dzieło na język muzyki ( swoją drogą to moje ulubione nagranie Żelaznej Dziewicy)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 31 Października 2014, 22:20:11
Robert Silverberg i Człowiek w labiryncie  [ok] - "Powieść, inspirowana klasycznym dramatem Sofoklesa Philoctetes (Filoktet), opowiada o człowieku, który odrzucony przez ludzkość po obdarzeniu przez Obcych darem niekontrolowanego emitowania swych uczuć, zaszywa się w niedostępnym labiryncie na odległej planecie. Kiedy Ziemia natrafia na gatunek, który niszczy kolonie ludzkie, nie uważając Ziemian za istoty myślące, zdolność Mullera może okazać się decydująca w ocaleniu gatunku ludzkiego. Na Lemnos przybywa wyprawa, która ma za zadanie wywabić Mullera z jego kryjówki i przekonać do podjęcia niebezpiecznej misji."
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 01 Listopada 2014, 09:30:35
już mogę dać znać, że warto - choć jeszcze do końca daleko :)

No niestety jeszcze jej nie przetłumaczono :/ Dlatego idzie mi dość wolno... :) Na szczęście jest napisana przystępnie.

poszukam jej w takim razie- z tego co widzę to tylko w wersji oryginalnej jest dostępna :)


tym lepiej dla mnie- ja bardzo lubię książki w oryginale czytać: choć nieco szkoda że potrafię to zrobić tylko po angielsku :) Czytać po niemiecku Kafkę to by było coś :)

Właśnie wyczytałem, że w listopadzie wychodzi polskie tłumaczenie.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 01 Listopada 2014, 10:55:21
już mogę dać znać, że warto - choć jeszcze do końca daleko :)

No niestety jeszcze jej nie przetłumaczono :/ Dlatego idzie mi dość wolno... :) Na szczęście jest napisana przystępnie.

poszukam jej w takim razie- z tego co widzę to tylko w wersji oryginalnej jest dostępna :)


tym lepiej dla mnie- ja bardzo lubię książki w oryginale czytać: choć nieco szkoda że potrafię to zrobić tylko po angielsku :) Czytać po niemiecku Kafkę to by było coś :)

Właśnie wyczytałem, że w listopadzie wychodzi polskie tłumaczenie.


ja bym jednak chętnie dostał wersję oryginalną tej książki- kto wie może sobie zamówię bo z tego co widziałem w empiku jest
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 01 Listopada 2014, 11:08:47
Wspaniała zapowiedz najnowszej powieści Stephena Kinga "Revival" ( tytuł polski: "Przebudzenie")

Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Kogut w 02 Listopada 2014, 22:13:13
Czytam sobie różne opowiadanka Edgara Allana Poe i bardzo mi się podobają. Aktualnie "Maska śmierci szkarłatnej" jest moim ulubionym.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 03 Listopada 2014, 10:03:00
Zaczynam "Człowiek z Wysokiego Zamku" Dicka
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 08 Listopada 2014, 09:52:43
Jules Verne i 20 000 mil podmorskiej żeglugi [ok] - zdecydowanie moja ulubiona powieść tego wielce zasłużonego pisarza. Już jak miałem 8 lat fascynowałem się Kapitanem Nemo i jego przygodami- do dziś został mi wielki sentyment do tej książki :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 08 Listopada 2014, 10:41:30
Dziś zacząłem "Dwunastu" Justina Cronina. To kontynuacja "Przejścia", o którym tu wspominałem i polecałem (szczególnie) Wampirowi.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 08 Listopada 2014, 17:56:38
U mnie równolegle Lem "Niezwyciężony"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 08 Listopada 2014, 20:31:18
U mnie równolegle Lem "Niezwyciężony"


Obok Solaris najlepszy Lem. Przynajmniej moim zdaniem
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: LukaszS w 08 Listopada 2014, 22:03:52
Ostatnio dużo literatury podróżniczej. Adam chalupski... rowerem do Afganistanu. Krzysztof skok rowerem przez świat.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 10 Listopada 2014, 22:01:34
Stephen King i Rose Madder [ok] - "Pewnego dnia Rosie Daniels decyduje się porzucić swojego męża, przed którym odczuwa paniczny strach, i pod przybranym nazwiskiem rozpocząć nowe życie. Ucieka do innego miasta, gdzie wkrótce zdobywa ciekawą pracę, nawiązuje znajomości i przyjaźnie. W sklepie ze starociami kupuje niezwykły obraz zatytułowany Rose Madder, który - jak się okazuje - pozwala przeniknąć do innego świata. Tymczasem tropem kobiety podąża jej mąż Norman, policjant psychopata, gotowy zabić każdego, kto mu się sprzeciwi. Jest już coraz bliżej, śledzi jej przyjaciół, zdobywa jej adres. Tylko ucieczka w świat Rose Madder może ocalić życie Rosie"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 13 Listopada 2014, 21:50:59
Sofokles i Król Edyp [ok] - w znakomitym nowym przekładzie naczelnego znawcy i tłumacza sztuk Becketta w naszym kraju Antoniego Libery. Pewnie dlatego więc ta licząca sobie ponad 2500 lat sztuka brzmi niezmiernie becketowsko na co zresztą Libera zwraca uwagę w przedmowie do tekstu.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 19 Listopada 2014, 21:38:57
Philip K Dick i Przypomnimy to panu hurtowo [ok] - czyli zbiór wczesnych opowiadań tego pisarza. Mnie się podoba choć to jeszcze nie ten Dick co w późniejszych latach
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 20 Listopada 2014, 08:56:50
Dukaj "Córka Łupieżcy" - moja pierwsza lektura tego pana
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 22 Listopada 2014, 13:05:28
Marek Hłasko i Pierwszy krok w chmurach [ok]  - czyli książkowy debiut tego pisarza zawierający chyba najlepsze opowiadania jakie kiedykolwiek napisał. Tam właśnie jest Pętla , tak lubiana przez Polseta
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 27 Listopada 2014, 21:12:07
Peter Watts "Echopraksja" - polecam miłośnikom Dukaja. Trudna w czytaniu science-fiction.

Przygotujcie się na całkowicie nową Osobliwość. Oto „Echopraksja”, kontynuacja nominowanego do nagrody Hugo „Ślepowidzenia”. Zbliża się XXII wiek. Jest to świat, w którym ci, co odeszli, wysyłają żywym pocztówki z Nieba, wierni wprowadzają się w ekstazę religijną, dokonując rewolucji w nauce; w którym genetycznie zrekonstruowane wampiry rozwiązują problemy nierozwiązywalne dla zwykłych ludzi, a żołnierze mają w głowie przełącznik trybu zombie, odcinający im samoświadomość podczas walki. A wszystko to monitoruje obca inteligencja, które nie zamierza się ujawnić.
Daniel Brüks jest żywą skamieliną, biologiem terenowym w świecie, gdzie biologia się zinformatyzowała; jest marionetką wykorzystaną przez terrorystów do zabicia tysięcy ludzi. Ukrywa się na pustyni w Oregonie, odwróciwszy się plecami do ludzkości, rozpadającej się z każdą sekundą na odrębne podgatunki. Jednakże którejś nocy budzi się w oku cyklonu, który wywróci cały świat do góry nogami.
Uwięziony na pokładzie statku lecącego do środka Układu Słonecznego, po lewej stronie ma dręczonego tęsknotą żołnierza, którego obsesją są szeptane wiadomości od dawno zmarłego syna. Po prawej – panią pilot, tropiącą człowieka, którego przysięgła zabić na miejscu. W cieniach za jego plecami czai się wampirzyca ze świtą zombie-ochroniarzy. Przed sobą zaś mają garstkę mnichów w szponach religijnego uniesienia, prowadzącą ich na spotkanie z czymś, co nazwali „Aniołami z asteroid”.
Na tej pielgrzymce Daniel Brüks, ludzka skamieniałość, stanie oko w oko z największym przełomem ewolucyjnym od powstania rozumu.


Poza tym m.in.
Nick Mason "Pink Floyd: moje wspomnienia".
Joel McIver "Metallica : sprawiedliwość dla wszystkich : cała prawda o zespole".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 27 Listopada 2014, 21:55:15
Peter Watts "Echopraksja" - polecam miłośnikom Dukaja. Trudna w czytaniu science-fiction.

Przygotujcie się na całkowicie nową Osobliwość. Oto „Echopraksja”, kontynuacja nominowanego do nagrody Hugo „Ślepowidzenia”. Zbliża się XXII wiek. Jest to świat, w którym ci, co odeszli, wysyłają żywym pocztówki z Nieba, wierni wprowadzają się w ekstazę religijną, dokonując rewolucji w nauce; w którym genetycznie zrekonstruowane wampiry rozwiązują problemy nierozwiązywalne dla zwykłych ludzi, a żołnierze mają w głowie przełącznik trybu zombie, odcinający im samoświadomość podczas walki. A wszystko to monitoruje obca inteligencja, które nie zamierza się ujawnić.
Daniel Brüks jest żywą skamieliną, biologiem terenowym w świecie, gdzie biologia się zinformatyzowała; jest marionetką wykorzystaną przez terrorystów do zabicia tysięcy ludzi. Ukrywa się na pustyni w Oregonie, odwróciwszy się plecami do ludzkości, rozpadającej się z każdą sekundą na odrębne podgatunki. Jednakże którejś nocy budzi się w oku cyklonu, który wywróci cały świat do góry nogami.
Uwięziony na pokładzie statku lecącego do środka Układu Słonecznego, po lewej stronie ma dręczonego tęsknotą żołnierza, którego obsesją są szeptane wiadomości od dawno zmarłego syna. Po prawej – panią pilot, tropiącą człowieka, którego przysięgła zabić na miejscu. W cieniach za jego plecami czai się wampirzyca ze świtą zombie-ochroniarzy. Przed sobą zaś mają garstkę mnichów w szponach religijnego uniesienia, prowadzącą ich na spotkanie z czymś, co nazwali „Aniołami z asteroid”.
Na tej pielgrzymce Daniel Brüks, ludzka skamieniałość, stanie oko w oko z największym przełomem ewolucyjnym od powstania rozumu.


Poza tym m.in.
Nick Mason "Pink Floyd: moje wspomnienia".
Joel McIver "Metallica : sprawiedliwość dla wszystkich : cała prawda o zespole".

Planuję sięgnąć po "Ślepowidzenie" tego Pana. czytałeś?
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 28 Listopada 2014, 10:04:04
Planuję sięgnąć po "Ślepowidzenie" tego Pana. czytałeś?

Czytałem i polecam bardzo. Chociaż ostrzegam, że to dość niełatwa lektura i kilka razy musiałem się zastanawiać o czym to jest; kilkakrotnie wracałem wstecz by jeszcze raz doczytać, bo gubiłem wątek. Autor używa specjalistycznego słownictwa więc można się pogubić.
"Echopraksja" to niby ciąg dalszy "Ślepowidzenia", ale raczej w głębszym, ogólniejszym aspekcie.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 29 Listopada 2014, 18:39:05
Cienie spoza czasu. Antologia opowiadań w hołdzie H.P. Lovecraftowi  [ok] - "H.P. Lovecraft, autor fantasy i opowieści grozy, składających się na mitologię Cthulu. Prekursor science-fiction i mistrz kosmicznego horroru. W ciągu ostatnich kilkunastu lat znani i cenieni pisarze grozy oraz science-fiction napisali wiele opowiadań inspirowanych jego twórczością. Wybraliśmy najciekawsze z nich z bestsellerowych antologii.
 W ten sposób powstały "Cienie spoza czasu", niepowtarzalna książka będąca hołdem dla jednego z najbardziej uznanych twórców fantastycznego świata."


Poziom tych opowiadań jest różny jednak znajdziemy tu prawdziwe perełki jak "Sekret noszony w sercu" Morta Castle'a czy też Przyciąganie Ramseya Campbella. Nie zapominając o genialnym "W labiryncie Cthulhu" Iana Watsona.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 04 Grudnia 2014, 08:56:54
Arwen Elys Dayton "Przebudzenie"

We współczesnym Egipcie spotkają się przedstawiciele trzech cywilizacji, by rozstrzygnąć los dwóch światów.

Akcja rozpoczyna się 3000 lat p.n.e., gdy ekspedycja obcej humanoidalnej rasy ląduje na Ziemi w starożytnym Egipcie, by prowadzić pokojową obserwację. Ich okręt ulega jednak zniszczeniu i obcy wysyłają wiadomość „do domu”, ukrywają resztki swej technologii, po czym muszą wtopić się w egipskie społeczeństwo.

W naszych czasach ojczysty świat obcych znajduje się na krawędzi zniszczenia przez groźnego wroga. Samotna żołnierka Pruit zostaje wysłana na Ziemię, by odszukać resztki dawnego statku i odzyskać technologię pozwalającą na podróż z prędkością wyższą niż światło.



Hugh C. Howey "Silos"

W przyszłości, gdy Ziemia stała się toksycznym pustkowiem, przetrwać zdołała ledwie garstka ludzi, zamieszkujących gigantyczny podziemny silos. Odcięci od świata zewnętrznego, wiodą życie pełne nakazów i zakazów, sekretów i kłamstw. By przeżyć, muszą ściśle przestrzegać pewnych zasad. Niektórzy jednak się na to nie godzą. Ci stanowią największe zagrożenie – mają czelność marzyć i śnić, zarażać innych swoim optymizmem. Czeka ich prosta i zabójcza kara: zostaną wypuszczeni na zewnątrz. Jules jest jedną z takich osób.

Prawa do sfilmowania tej niezwykłej powieści zakupił Ridley Scott.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 04 Grudnia 2014, 20:13:21
Robert Kirkman, Jay Bonansinga i The Walking Dead. Narodziny Gubernatora [ok] - "Przyszedł czas na pierwszą z serii powieści opowiadających historię kultowych postaci z uniwersum The Walking Dead.
 Gubernator. Ten rządzący Woodsbury despota znany jest z własnego, chorego poczucia sprawiedliwości: w jej imieniu zmusza więźniów do walki z zombie ku uciesze miejscowych, a tym, którzy wejdą mu w drogę, odcina ręce i nogi. Kiedy tylko pojawił się w komiksowym cyklu Żywe trupy, został okrzyknięty przez magazyn Wizard "Złoczyńcą roku", a jego postać do dziś wzbudza wśród czytelników kontrowersje.
Nadszedł czas, by sięgnąć do korzeni. Dzięki książce, którą trzymasz w ręku, dowiesz się, jak Gubernator stał się tym, kim jest, jak trafił do miejsca, w którym po raz pierwszy ujrzeli go fani serii, i co sprawiło, że wykurzył Ricka i jego towarzyszy z ich bezpiecznej przystani.
Wybierz się w podróż po świecie, gdzie człowiek musi walczyć nie tylko o swoje życie, ale i duszę. Stań na krawędzi przepaści, na której dnie spoczywa ludzkość. Zobacz, jak powstaje legenda. Bądź świadkiem narodzin Gubernatora
."

Jako wielbiciel tego kultowego już serialu oczywiście musiałem to przeczytać. Jednak polecam ta powieść nie tylko fanom serii - to po prostu kawał dobrej literatury z gatunku grozy. Ceizuracowi pewnie by się spodobało
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 06 Grudnia 2014, 12:27:33
Robert Kirkman, Jay Bonansinga i The Walking Dead. Narodziny Gubernatora [ok]

Ceizuracowi pewnie by się spodobało

He, he Wampirze jakoś akurat do tego mnie nie ciągnie. Zombie itp. nie dla mnie. A filmu nie znam w ogóle.  :D

A u mnie 2 ciekawe rzeczy:
Samuel Beckett "Sen o kobietach pięknych i takich sobie"

Dla swojej pierwszej powieści, napisanej w wieku dwudziestu sześciu lat, genialny pisarz nie znalazł wydawcy i zniechęcony schował ją do szuflady. Sen o kobietach pięknych i takich sobie ukazał się drukiem dopiero po śmierci autora. W barokowym języku książki trudno poznać przyszły ascetyczny styl Becketta, pojawiają się w niej jednak motywy charakterystyczne dla jego późniejszej twórczości. Bohater powieści, będący autoportretem pisarza, cierpi wskutek rozterek egzystencjalnych i licznych romansów, nieprzynoszących mu ukojenia. Wędrujemy wraz z nim między Irlandią, Francją i Niemcami, między językami i konwencjami literackimi, refleksjami nad muzyką czy dziełami Hessego albo Dostojewskiego a rozpasanym absurdem i groteską. Już w tym wczesnym dziele Beckettowskie theatrum mundi to nic innego, jak okrutny teatr marionetek, odnajdywany tak często w jego późniejszych dziełach.


James Joyce "Finneganów tren" - na razie przeglądam, analizuję, dostrajam się itp. Może się skuszę i przeczytam.  ;)

Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 06 Grudnia 2014, 13:02:08
Robert Kirkman, Jay Bonansinga i The Walking Dead. Narodziny Gubernatora [ok]

Ceizuracowi pewnie by się spodobało

He, he Wampirze jakoś akurat do tego mnie nie ciągnie. Zombie itp. nie dla mnie. A filmu nie znam w ogóle.  :D

A u mnie 2 ciekawe rzeczy:
Samuel Beckett "Sen o kobietach pięknych i takich sobie"

Dla swojej pierwszej powieści, napisanej w wieku dwudziestu sześciu lat, genialny pisarz nie znalazł wydawcy i zniechęcony schował ją do szuflady. Sen o kobietach pięknych i takich sobie ukazał się drukiem dopiero po śmierci autora. W barokowym języku książki trudno poznać przyszły ascetyczny styl Becketta, pojawiają się w niej jednak motywy charakterystyczne dla jego późniejszej twórczości. Bohater powieści, będący autoportretem pisarza, cierpi wskutek rozterek egzystencjalnych i licznych romansów, nieprzynoszących mu ukojenia. Wędrujemy wraz z nim między Irlandią, Francją i Niemcami, między językami i konwencjami literackimi, refleksjami nad muzyką czy dziełami Hessego albo Dostojewskiego a rozpasanym absurdem i groteską. Już w tym wczesnym dziele Beckettowskie theatrum mundi to nic innego, jak okrutny teatr marionetek, odnajdywany tak często w jego późniejszych dziełach.





jak dla mnie to nieco za mało beckettowski Beckett :) wolę go w bardziej eksperymentalnym wydaniu- takim jak na przykład Molloy
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 06 Grudnia 2014, 21:28:17
Cormac McCarthy i Strażnik sadu [ok] - "Klasyka literatury amerykańskiej. Książka uhonorowana prestiżową Nagrodą Faulknera.
Przemytnicy alkoholu, kryminaliści, oszuści. W zapadłej wiosce gdzieś w stanie Tennessee nietrudno natknąć się na wyjętych spod prawa, a zbrodnia sprzed lat w dziwny i zaskakująco ironiczny sposób łączy tych, którzy pozostają przy życiu. Syn zamordowanego kanciarza wierzy, że ojciec był bohaterem. Morderca zaprzyjaźnia się z chłopcem, nie wiedząc, że to syn jego ofiary, a stary Wuj Ownby nie jest świadom, czyje ciało pochował w sadzie, którym się opiekuje. Wątki trzech postaci, splatając się ze sobą, stanowią pretekst do snucia opowieści o prawdziwych wartościach, które zostały zaprzepaszczone przez industrializację.
Przywiązanie do ziemi i kolejnych pór roku opisane jest tak sugestywnie, że mamy wrażenie, jakbyśmy sami byli częścią całej historii. Niektórych scen nie da się zapomnieć. Złożona opowieść o ulotności życia
"



Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 11 Grudnia 2014, 21:03:51
Marek Hłasko i Ósmy dzień tygodnia [ok] [ok] [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 12 Grudnia 2014, 10:04:00
Ahlgren Paco "Dyscyplina" - Wampirze koniecznie przeczytaj; dla Ciebie to książka.

Douglas Cole jest prześladowany - i chroniony - ale o tym nie wie. Jego życie zdruzgotała niewytłumaczalna tragedia, jego umysł nawiedzają upiorne wizje, im bardziej jednak kwestionuje naturę straszliwych wydarzeń rujnujących mu życie, tym trudniej mu znaleźć odpowiedź. Zepchnięty na krawędź szaleństwa, Douglas rozpoczyna rozpaczliwą psychiczną walkę z wrogiem, którego nie widzi i nie rozumie. Rozstrzygnięcie tej bitwy zaważy na losach całej ludzkości.

Łącząc filozoficzną namiętność z elektryzującym napięciem fabuły, "Dyscyplina" stanowi wiwisekcję naszych założeń dotyczących granic percepcji i rzeczywistości. W powieści o walce Douglasa Cole’a o świat bez granic Paco Ahlgren swobodnie splata twardy, szorstki realizm z oszałamiająco rozległą wizją intelektualną.

Szachy, filozofia, muzyka i fizyka kwantowa - 4 w jednym.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 12 Grudnia 2014, 17:28:25
Ahlgren Paco "Dyscyplina" - Wampirze koniecznie przeczytaj; dla Ciebie to książka.

Douglas Cole jest prześladowany - i chroniony - ale o tym nie wie. Jego życie zdruzgotała niewytłumaczalna tragedia, jego umysł nawiedzają upiorne wizje, im bardziej jednak kwestionuje naturę straszliwych wydarzeń rujnujących mu życie, tym trudniej mu znaleźć odpowiedź. Zepchnięty na krawędź szaleństwa, Douglas rozpoczyna rozpaczliwą psychiczną walkę z wrogiem, którego nie widzi i nie rozumie. Rozstrzygnięcie tej bitwy zaważy na losach całej ludzkości.

Łącząc filozoficzną namiętność z elektryzującym napięciem fabuły, "Dyscyplina" stanowi wiwisekcję naszych założeń dotyczących granic percepcji i rzeczywistości. W powieści o walce Douglasa Cole’a o świat bez granic Paco Ahlgren swobodnie splata twardy, szorstki realizm z oszałamiająco rozległą wizją intelektualną.

Szachy, filozofia, muzyka i fizyka kwantowa - 4 w jednym.



już widzę że to dobra książka dla wampira- dzięki za rekomendację Ceizuracu
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 12 Grudnia 2014, 18:03:10
Ahlgren Paco "Dyscyplina" - Wampirze koniecznie przeczytaj; dla Ciebie to książka.

Douglas Cole jest prześladowany - i chroniony - ale o tym nie wie. Jego życie zdruzgotała niewytłumaczalna tragedia, jego umysł nawiedzają upiorne wizje, im bardziej jednak kwestionuje naturę straszliwych wydarzeń rujnujących mu życie, tym trudniej mu znaleźć odpowiedź. Zepchnięty na krawędź szaleństwa, Douglas rozpoczyna rozpaczliwą psychiczną walkę z wrogiem, którego nie widzi i nie rozumie. Rozstrzygnięcie tej bitwy zaważy na losach całej ludzkości.

Łącząc filozoficzną namiętność z elektryzującym napięciem fabuły, "Dyscyplina" stanowi wiwisekcję naszych założeń dotyczących granic percepcji i rzeczywistości. W powieści o walce Douglasa Cole’a o świat bez granic Paco Ahlgren swobodnie splata twardy, szorstki realizm z oszałamiająco rozległą wizją intelektualną.

Szachy, filozofia, muzyka i fizyka kwantowa - 4 w jednym.



już widzę że to dobra książka dla wampira- dzięki za rekomendację Ceizuracu

Kupiłem ostatnio za bezcen, ale jeszcze nie czytałem
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 13 Grudnia 2014, 18:23:05
Ahlgren Paco "Dyscyplina" - Wampirze koniecznie przeczytaj; dla Ciebie to książka.

Douglas Cole jest prześladowany - i chroniony - ale o tym nie wie. Jego życie zdruzgotała niewytłumaczalna tragedia, jego umysł nawiedzają upiorne wizje, im bardziej jednak kwestionuje naturę straszliwych wydarzeń rujnujących mu życie, tym trudniej mu znaleźć odpowiedź. Zepchnięty na krawędź szaleństwa, Douglas rozpoczyna rozpaczliwą psychiczną walkę z wrogiem, którego nie widzi i nie rozumie. Rozstrzygnięcie tej bitwy zaważy na losach całej ludzkości.

Łącząc filozoficzną namiętność z elektryzującym napięciem fabuły, "Dyscyplina" stanowi wiwisekcję naszych założeń dotyczących granic percepcji i rzeczywistości. W powieści o walce Douglasa Cole’a o świat bez granic Paco Ahlgren swobodnie splata twardy, szorstki realizm z oszałamiająco rozległą wizją intelektualną.

Szachy, filozofia, muzyka i fizyka kwantowa - 4 w jednym.



już widzę że to dobra książka dla wampira- dzięki za rekomendację Ceizuracu

Kupiłem ostatnio za bezcen, ale jeszcze nie czytałem



obszedłem dzisiaj kilka łódzkich księgarni jednak wszędzie mówili mi że nakład tej książki już wyczerpany jest- chyba trzeba będzie się za antykwariaty wziąć
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 13 Grudnia 2014, 19:24:58
Ahlgren Paco "Dyscyplina" - Wampirze koniecznie przeczytaj; dla Ciebie to książka.

Douglas Cole jest prześladowany - i chroniony - ale o tym nie wie. Jego życie zdruzgotała niewytłumaczalna tragedia, jego umysł nawiedzają upiorne wizje, im bardziej jednak kwestionuje naturę straszliwych wydarzeń rujnujących mu życie, tym trudniej mu znaleźć odpowiedź. Zepchnięty na krawędź szaleństwa, Douglas rozpoczyna rozpaczliwą psychiczną walkę z wrogiem, którego nie widzi i nie rozumie. Rozstrzygnięcie tej bitwy zaważy na losach całej ludzkości.

Łącząc filozoficzną namiętność z elektryzującym napięciem fabuły, "Dyscyplina" stanowi wiwisekcję naszych założeń dotyczących granic percepcji i rzeczywistości. W powieści o walce Douglasa Cole’a o świat bez granic Paco Ahlgren swobodnie splata twardy, szorstki realizm z oszałamiająco rozległą wizją intelektualną.

Szachy, filozofia, muzyka i fizyka kwantowa - 4 w jednym.



już widzę że to dobra książka dla wampira- dzięki za rekomendację Ceizuracu

Kupiłem ostatnio za bezcen, ale jeszcze nie czytałem



obszedłem dzisiaj kilka łódzkich księgarni jednak wszędzie mówili mi że nakład tej książki już wyczerpany jest- chyba trzeba będzie się za antykwariaty wziąć

A czemu nie spróbujesz skorzystać z biblioteki?  :D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 13 Grudnia 2014, 19:44:05
Ahlgren Paco "Dyscyplina" - Wampirze koniecznie przeczytaj; dla Ciebie to książka.

Douglas Cole jest prześladowany - i chroniony - ale o tym nie wie. Jego życie zdruzgotała niewytłumaczalna tragedia, jego umysł nawiedzają upiorne wizje, im bardziej jednak kwestionuje naturę straszliwych wydarzeń rujnujących mu życie, tym trudniej mu znaleźć odpowiedź. Zepchnięty na krawędź szaleństwa, Douglas rozpoczyna rozpaczliwą psychiczną walkę z wrogiem, którego nie widzi i nie rozumie. Rozstrzygnięcie tej bitwy zaważy na losach całej ludzkości.

Łącząc filozoficzną namiętność z elektryzującym napięciem fabuły, "Dyscyplina" stanowi wiwisekcję naszych założeń dotyczących granic percepcji i rzeczywistości. W powieści o walce Douglasa Cole’a o świat bez granic Paco Ahlgren swobodnie splata twardy, szorstki realizm z oszałamiająco rozległą wizją intelektualną.

Szachy, filozofia, muzyka i fizyka kwantowa - 4 w jednym.



już widzę że to dobra książka dla wampira- dzięki za rekomendację Ceizuracu

Kupiłem ostatnio za bezcen, ale jeszcze nie czytałem



obszedłem dzisiaj kilka łódzkich księgarni jednak wszędzie mówili mi że nakład tej książki już wyczerpany jest- chyba trzeba będzie się za antykwariaty wziąć

A czemu nie spróbujesz skorzystać z biblioteki?  :D


Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tyrystor w 13 Grudnia 2014, 22:43:50
Grzebałkowska i Beksińscy
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 14 Grudnia 2014, 19:51:24
klasyka u mnie czyli Emily Bronte i Wuthering heights  [ok] - tym razem dla odmiany czytam w oryginale
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 16 Grudnia 2014, 20:19:38
Ahlgren Paco "Dyscyplina"- znalazłem jednak tę powieść w mojej bibliotece :) aż się zdziwiłem że była
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 16 Grudnia 2014, 21:12:15
Ahlgren Paco "Dyscyplina"- znalazłem jednak tę powieść w mojej bibliotece :) aż się zdziwiłem że była

Czekam na opinię! U mnie jeszcze poleży, bo sporo różności teraz na tapecie :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 17 Grudnia 2014, 07:43:28
Ahlgren Paco "Dyscyplina"- znalazłem jednak tę powieść w mojej bibliotece :) aż się zdziwiłem że była

Czekam na opinię! U mnie jeszcze poleży, bo sporo różności teraz na tapecie :)

Moja opinia: koniecznie przeczytaj.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Kogut w 17 Grudnia 2014, 12:12:03
Edgar Allan Poe - "Zagłada domu Usherów"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 18 Grudnia 2014, 20:39:20
Edgar Allan Poe - "Zagłada domu Usherów"


tylko jedno opowiadanie? lepiej przeczytaj cały zbiór :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Kogut w 18 Grudnia 2014, 22:34:59
Czytam ostatnimi czasy różne opowiadania tego pana, tak trochę na wyrywki. Na co mnie ochota najdzie, to sobie poczytam. :) "Maska śmierci szkarłatnej" jest moim ulubionym.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 19 Grudnia 2014, 17:58:33
Czytam ostatnimi czasy różne opowiadania tego pana, tak trochę na wyrywki. Na co mnie ochota najdzie, to sobie poczytam. :) "Maska śmierci szkarłatnej" jest moim ulubionym.

moim ulubionym jest właśnie "Zagłada domu Usherów"- choć bardzo cenię sobie również "Williama Wilsona" i "Studnię i wahadło"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 23 Grudnia 2014, 20:15:57
Bracia Strugaccy i Ostatni z Atlantydy [ok] - czyli bardzo ciekawy zbiór opowiadań radzieckich mistrzów science-fiction
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: LukaszS w 24 Grudnia 2014, 22:54:36
Przez świat na rowerach w dwa lata
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 26 Grudnia 2014, 11:14:14
George Orwell i 1984 [ok] - najlepsza antyutopia jaką czytałem.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 28 Grudnia 2014, 16:07:41
Ghost In The Shell
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 28 Grudnia 2014, 17:26:28
F. Scott Fitzgerald i Diamond as big as the Ritz and other stories
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tyrystor w 28 Grudnia 2014, 21:26:25
Święto przebiśniegu Bohumila Hrabala  [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 03 Stycznia 2015, 20:18:04
Wielki ( dosłownie bo to ponad 900 stron ) klasyk literatury rosyjskiej czyli Anna Karenina [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 03 Stycznia 2015, 20:27:36
Tomasz Kołodziejczak "Kolory sztandarów" - niesamowite polskie science-fiction (częściowo tzw. hard, częściowo space-opera a częściowo fantastyka socjologiczna - jeśli komuś te terminy coś mówią).

Maxime Chattam "Upiorny zegar".

Paryż,rok 1900. Powieściopisarz, ofiara własnego sukcesu, postanawia porzucić dotychczasowe życie, by zejść w otchłań własnych koszmarów.
W tym bagnie lęków czają się ukryte w każdym z nas potwory. Guy de Timée chciał zgłębić upadek moralny, a stanie oko w oko ze Złem.
Ktoś morduje w dość osobliwych okolicznościach prostytutki. Jaki mroczny cel przyświeca zbrodniarzowi, pozostawiającemu za sobą kostiumy ze skóry? Guy de Timée w towarzystwie tajemniczej Faustyny, inspektora Perottiego i Gikaibo, olbrzymiego Japończyka, spróbuje rozwikłać ową zagadkę. Spomiędzy paryskich kręgów ezoterycznych i cudów wystawy światowej wyłoni się powoli straszliwy sekret, fascynujący każdego od zarania dziejów: możliwość kontroli nad czasem...
Doskonały, wizjonerski thriller, w którym postęp nauki okazuje się być pożywką dla szaleństwa zagubionych dusz.

Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Kogut w 04 Stycznia 2015, 20:03:30
Stefan Grabiński - "Przypadek" [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 06 Stycznia 2015, 19:42:59
Michał Heller, Giulio Brotti "Bóg i nauka. Moje dwie drogi do jednego celu"

W jakiego Boga wierzą naukowcy? Co wspólnego z modlitwą ma rozwiązywanie równań? Dlaczego nie należy zapychać Bogiem dziur w nauce? Co nauka może dać teologii? Czemu teoria ewolucji jest aż teorią, a koncepcja Inteligentnego Projektu zahacza o herezję?
Michał Heller w pasjonującej rozmowie z włoskim dziennikarzem Giulio Brottim opowiada o dwóch na pozór wykluczających się wartościach, które ukształtowały jego życie: religii i nauce. Wybitny uczony wspomina również wydarzenia ze swojego życia: trudy dzieciństwa na Syberii, studia, pracę duszpasterską i naukową w czasach komunizmu, a także dzieli się refleksją nad kondycją współczesnego chrześcijaństwa i powszechnej znajomości nauki.

Tomasz Kołodziejczak "Głowobójcy"

Dominium Solarne. Triumf ludzkości i jej ostateczne zniewolenie
Wszechświat podbity i sterowany przez Sieć Mózgów. Uniwersum wstrząsane planetarnymi wojnami cyborgów i kosmicznymi bitwami rozgrywanymi w milisekundach. Imperium ludzi kreujących nowe światy i nowe życia.
Dziwne kulty, których wyznawcy przemierzają wirtualne rzeczywistości, modyfikują ciała i zaprzedają umysły religiom Obcych ras. Sekty skupiające postludzi poszukujących ekstremalnych doznań - dryfujących w martwe peryferia kosmosu, nurkujących w obłoki gazowych olbrzymów i rzeźbiących pierścienie planet. Klany uciekające od wszechobecnej techniki, poszukujące nowych wyznań i nowej mistyki.
Tu człowieczeństwo jest miarą technologicznego zatracenia.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 06 Stycznia 2015, 20:36:30
Isaac Asimov "Ja, Robot"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 08 Stycznia 2015, 20:39:21
Isaac Asimov "Ja, Robot"

bardzo lubię- prawdziwa klasyka gatunku- w ogóle wszystkie powieści i opowiadania Asimova z cyklu o robotach są bardzo dobre
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 10 Stycznia 2015, 18:12:01
Marek Hłasko i Nawrócony z Jaffie/Ósmy dzień tygodnia [ok]- jak już się zacznie czytać Hłaskę to nie można przestać
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 10 Stycznia 2015, 20:34:30
Chris Beckett "Ciemny Eden".

Na odległej, obcej i pozbawionej słońca planecie zwanej Edenem, pięciuset trzydziestu dwóch członków Rodziny szuka schronienia w świetle i cieple drzew lampowych.
Wokół Lasu rozciąga się Śnieżne Ciemno - góry tak wysokie, mroźne i spowite tak gęstym mrokiem, że dotąd nie pokonał ich żaden człowiek.
Najstarsi w Rodzinie powtarzają legendy o świecie, w którym światło padało z nieba, a ludzie potrafili budować łodzie pływające między gwiazdami.
Takie łodzie przywiozły nas tutaj, powtarzają, Rodzina powinna więc czekac na powrót gwiezdnych podróżników.
Jednakże młody John Czerwoniuch złamie edeńskie prawa, rozbije Rodzinę i odmieni historię. Porzuci stare zwyczaje, zapuści się w Ciemno... i odkryje prawdę o swoim świecie.

Powieść zdobyła nagrodę im. Arthura C. Clarke'a za najlepszą powieść science-fiction roku 2013.


Szczepan Twardoch "Drach".

Drach wie. Wraz z kilkuletnim Josefem przygląda się świniobiciu. Jest październikowy poranek 1906 roku i, choć chłopiec nie ma o tym pojęcia, ryk zarzynanego zwierzęcia oraz smak wusztzupy powrócą do niego kilkanaście lat później, gdy po zakończeniu wojny będzie powracał na Śląsk.

Nikodem nigdy nie był w wojsku. Jest za to wziętym architektem. Z poprzedniego związku ma pięcioletnią córkę, a po samochodowym wypadku bliznę nad lewym uchem. Właśnie rozstaje się z żoną, by ułożyć sobie życie z inną. Drach jest jednak świadomy, że dziewczyna coraz bardziej wymyka się mężczyźnie.

Między Josefem a Nikodemem piękne, podłe, smutne i — ostatecznie — tragiczne losy dwóch rodzin; wiek wojen i powstań, śmierci i narodzin, miłości, zdrad i marzeń, które nigdy się nie spełnią. Drach o nich wie. Widzi przeszłość i zna przyszłość. Dla niego wszystko jest teraz…
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 10 Stycznia 2015, 20:38:05
Chris Beckett "Ciemny Eden".

Na odległej, obcej i pozbawionej słońca planecie zwanej Edenem, pięciuset trzydziestu dwóch członków Rodziny szuka schronienia w świetle i cieple drzew lampowych.
Wokół Lasu rozciąga się Śnieżne Ciemno - góry tak wysokie, mroźne i spowite tak gęstym mrokiem, że dotąd nie pokonał ich żaden człowiek.
Najstarsi w Rodzinie powtarzają legendy o świecie, w którym światło padało z nieba, a ludzie potrafili budować łodzie pływające między gwiazdami.
Takie łodzie przywiozły nas tutaj, powtarzają, Rodzina powinna więc czekac na powrót gwiezdnych podróżników.
Jednakże młody John Czerwoniuch złamie edeńskie prawa, rozbije Rodzinę i odmieni historię. Porzuci stare zwyczaje, zapuści się w Ciemno... i odkryje prawdę o swoim świecie.

Powieść zdobyła nagrodę im. Arthura C. Clarke'a za najlepszą powieść science-fiction roku 2013.


Szczepan Twardoch "Drach".

Drach wie. Wraz z kilkuletnim Josefem przygląda się świniobiciu. Jest październikowy poranek 1906 roku i, choć chłopiec nie ma o tym pojęcia, ryk zarzynanego zwierzęcia oraz smak wusztzupy powrócą do niego kilkanaście lat później, gdy po zakończeniu wojny będzie powracał na Śląsk.

Nikodem nigdy nie był w wojsku. Jest za to wziętym architektem. Z poprzedniego związku ma pięcioletnią córkę, a po samochodowym wypadku bliznę nad lewym uchem. Właśnie rozstaje się z żoną, by ułożyć sobie życie z inną. Drach jest jednak świadomy, że dziewczyna coraz bardziej wymyka się mężczyźnie.

Między Josefem a Nikodemem piękne, podłe, smutne i — ostatecznie — tragiczne losy dwóch rodzin; wiek wojen i powstań, śmierci i narodzin, miłości, zdrad i marzeń, które nigdy się nie spełnią. Drach o nich wie. Widzi przeszłość i zna przyszłość. Dla niego wszystko jest teraz…



Ceizurac jak zwykle kilka książek na raz czyta :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 10 Stycznia 2015, 20:43:43
Chris Beckett "Ciemny Eden".

Szczepan Twardoch "Drach".



Ceizurac jak zwykle kilka książek na raz czyta :)

Jak zwykle.  :D
Pierwsza to taka lekka science-fiction; natomiast przy "Drachu" trzeba się skupić. Więc "Ciemny Eden" to chwila oddechu.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 11 Stycznia 2015, 20:03:22
A dziś na dodatek zacząłem jeszcze czytać "Czerwoną Mgłę" Tomasza Kołodziejczyka. To zbiór opowiadań z cyklu "Ostatnia Rzeczpospolita".

Ostatnia Rzeczpospolita wciąż walczy - na miecze i bomby, runy i satelity, relikwie i karabiny.

W niedalekiej przyszłości złowrogie istoty z innej rzeczywistości, korzystające z magii i niezwykłych technologii, atakują nasz świat. Błyskawicznie podbijają kolejne państwa. Jednym z ostatnich bastionów zjednoczonych sił ludzi i elfów staje się Królestwo Polski.

Kajetan Kłobucki – tajny wysłannik hetmana wielkiego koronnego, władający potężnymi mocami i artefaktami – musi zbadać tajemnicę czerwonej mgły, w której z niejasnych przyczyn ludzie nagle zmieniają się w mordercze potwory.

Mocna dawka fantasy, science fiction i historii Polski w doskonale napisanych opowiadaniach wprowadzających do niezwykłego uniwersum Ostatniej Rzeczpospolitej.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 13 Stycznia 2015, 20:18:01
J.R.R. Tolkien i Opowieści niedokończone [ok] - dla fanów Władcy to prawdziwa kopalnia szczegółów do tej pory pomijanych lub przemilczanych
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 14 Stycznia 2015, 07:31:56
Dan Simmons "Trupia otucha" - coś dla Wampira.   :[

Przeszłość
Schwytany w sieć zaplanowanego przez Hitlera „Ostatecznego Rozwiązania” Saul Laski jest jednym z tysięcy skazanych na śmierć w niesławnym obozie zagłady w Chełmnie. Wkrótce jednak wpada w szpony zła o wiele gorszego i starszego niż nazistowskie Niemcy.

Teraźniejszość
Nieliczni wybrańcy posiadają Talent – psychologiczną umiejętność oddziaływania na umysły innych ludzi. Na dorocznych spotkaniach planują nieustającą kampanię rzezi i rozpasania. W tym roku jednak nie wszystko idzie zgodnie z planem…

Obejmująca parę dziesięcioleci i rozgrywająca się na kilku kontynentach historia zapuszcza się w najmroczniejsze zakamarki historii XX wieku. „Trupia otucha”, stanowiąca jedną z najdoskonalszych prób ożywienia wampirzej legendy, zgłębia naturę ludzkiej skłonności do przemocy i analizuje jej wpływ na naszą przyszłość.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 17 Stycznia 2015, 13:55:55
Dan Simmons "Trupia otucha" - coś dla Wampira.   :[

Przeszłość
Schwytany w sieć zaplanowanego przez Hitlera „Ostatecznego Rozwiązania” Saul Laski jest jednym z tysięcy skazanych na śmierć w niesławnym obozie zagłady w Chełmnie. Wkrótce jednak wpada w szpony zła o wiele gorszego i starszego niż nazistowskie Niemcy.

Teraźniejszość
Nieliczni wybrańcy posiadają Talent – psychologiczną umiejętność oddziaływania na umysły innych ludzi. Na dorocznych spotkaniach planują nieustającą kampanię rzezi i rozpasania. W tym roku jednak nie wszystko idzie zgodnie z planem…

Obejmująca parę dziesięcioleci i rozgrywająca się na kilku kontynentach historia zapuszcza się w najmroczniejsze zakamarki historii XX wieku. „Trupia otucha”, stanowiąca jedną z najdoskonalszych prób ożywienia wampirzej legendy, zgłębia naturę ludzkiej skłonności do przemocy i analizuje jej wpływ na naszą przyszłość.


dzięki... sprawdzę


u mnie kolejny klasyk literatury rosyjskiej czyli Iwan Turgieniew i Zapiski Myśliwego [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 05 Lutego 2015, 20:29:34
Skończyłem "Drach" Twardocha i jestem pod wielkim wrażeniem; najlepsza książka od lat jaką czytałem. Nowatorska forma narracji i sam temat - Śląsk (przede wszystkim) w niełatwych latach 1918-1945. Z drugiej strony - jeśli nie mieszka się na Górnym Śląsku - powieść może być momentami niezrozumiała. Mimo to polecam.

A dziś zaczynam:
Jeffrey Thomas "Listy z Hadesu. Punktown" - horror, science-fiction, makabra... Już się nie mogę doczekać.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 05 Lutego 2015, 20:43:29
A u mnie stary dobry William Szekspir i jego Opowieść zimowa czyli sztuka zaliczana do tak zwanych last plays  w nowym, bardzo ciekawym tłumaczeniu Piotra Kamińskiego

"Leontes, król Sycylii, podejrzewa romans ciężarnej żony, Hermiony, ze swym przyjacielem z dzieciństwa, królem Czech, który bawił z wizytą na Sycylii. Ogarnięty zazdrością próbuje otruć gościa, żonę zaś wtrąca do więzienia, gdzie wydaje ona na świat córkę Perditę. Leontes rozkazuje porzucić dziecko na pustkowiu. Wkrótce, z lęku o los matki, umiera jego synek; dochodzą też wieść o śmierci uwięzionej Hermiony...Po wielu latach wydarzenia na sycylijskim dworze przybierają jednak zupełnie inny wymiar"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 07 Lutego 2015, 17:40:13
Bracia Strugaccy i Przenicowany świat [ok] - moim skromnym zdaniem najlepsza rosyjska powieść science-fiction
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 10 Lutego 2015, 20:30:39
Kim Stanley Robinson "2312" - rewelacyjne "klasyczne" science-fiction. Mimo technicznego słownictwa czyta się wyśmienicie.

Jest rok 2312. Postęp naukowy i technologiczny otworzył niewiarygodne możliwości. Ziemia przestała być jedyną bazą ludzkości, skolonizowano cały układ słoneczny wraz z planetami i księżycami pomiędzy nimi. Jednak w roku 2312 sekwencja zdarzeń zmusza ludzkość do konfrontacji przeszłości z teraźniejszością i przyszłością. Wszystko to w śmiertelnym blasku wschodzącego nad Merkurym Słońca.

Tu zawsze jest przed świtem. Merkury obraca się tak powoli, że można iść po jego skalistej powierzchni wystarczająco szybko, by uniknąć wschodu słońca. I wielu ludzi tak robi. Wielu uczyniło z tego styl życia. Podążają mniej więcej na zachód, wyprzedzając zawsze zbliżający się świt.



James Rollins "Ekspedycja" - "indianojonesowata" powieść; czysta przygodowa przyjemność.

Odkrycie liczących kilkaset lat zabalsamowanych zwłok może podważyć obowiązujące dotychczas poglądy na kulturę Inków.
Tymczasem podważa całą wiedzę o świecie.

Wypełniająca czaszkę mumii dziwna materia, absorbująca w nieznany sposób energię, nie jest ani płynnym złotem, ani żadnym innym metalem, ani też substancją organiczną. Czym zatem jest?
Krwią samego diabła?

Podziemna piramida w peruwiańskiej dżungli, z ukrytą w niej komnatą, to dla jednych prawdziwa archeologiczna sensacja, dla innych nieprawdopodobne źródło bogactwa, dla innych jeszcze - klucz do zbawienia świata.
A dla wszystkich – śmiertelna pułapka.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 11 Lutego 2015, 20:10:19
Philip K. Dick i Ubik [ok] - znowu czytam i nie mogę ogarnąć genialności tej powieści. To kamień milowy w rozwoju science-fiction i jedna z najwspanialszych książek  XX wieku. Nie zapominając o bardzo dziwnym zakończeniu które wręcz wbija w fotel. Gorąco polecam choć na forum pewnie wszyscy to czytali.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 15 Lutego 2015, 19:20:31
Mikołaj Gogol i Szynel i inne opowiadania  [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tyrystor w 16 Lutego 2015, 20:13:01
Mikołaj Gogol i Szynel i inne opowiadania  [ok]
Heh, akurat dziś do mnie przybyły Opowieści Gogola w wydaniu BN-ki.

Ostatnia przeczytana przeze mnie książka tyż rosyjska - Moskwa-Pietuszki Wieniedikta Jerofiejewa. Piękny poemat o piciu, życiu i Rosji.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 17 Lutego 2015, 19:50:51
Mikołaj Gogol i Szynel i inne opowiadania  [ok]
Heh, akurat dziś do mnie przybyły Opowieści Gogola w wydaniu BN-ki.

Ostatnia przeczytana przeze mnie książka tyż rosyjska - Moskwa-Pietuszki Wieniedikta Jerofiejewa. Piękny poemat o piciu, życiu i Rosji.

Gogol przegenialnym pisarzem był- tylko Czechow i Turgieniew potrafili pisać tak znakomite opowiadania jak on. I może jeszcze Nabokov.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Kogut w 27 Lutego 2015, 19:30:24
Jeśli chodzi o opowiadania Gogola, to "Płaszcz" jest dobry.

A jeśli chodzi o opowiadania w ogóle, to Kafka i tak najlepszy z najlepszych.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 05 Marca 2015, 21:12:57
Cormac McCarthy "Droga" - dla Wampira książka, polecam - choć pewnie czytałeś.

Przerażająca postapokaliptyczna wizja przyszłości Ameryki w powieści uznanej za największe arcydzieło Cormaca McCarthy’ego.

Spalona Ameryka, ciemność, proch i kurz przesłaniające niebo. Kamienie pękają od mrozu, a śnieg, który pada, jest szary. Ani jednego ptaka, ani jednego zwierzęcia, gdzieniegdzie tylko zdziczałe bandy kanibali. Jakiś straszliwy a nienazwany kataklizm zniszczył naszą cywilizację i większość życia na ziemi. Na tle martwego pejzażu po katastrofie dwie ruchome figurki – to ojciec i syn przemierzają zniszczoną planetę. Zmierzają ku wybrzeżu lecz co tam zastaną? Przed nimi długa i pełna niebezpieczeństw droga w nieznane. Wokół nich – świat, w którym nawet nadzieja już umarła, lecz nadal – dzięki łączącej ich więzi – trwa miłość…

„Droga” Cormaca McCarthy’ego to połączenie powieści drogi, powieści przygodowej oraz gotyckiego horroru. To przypowieść o świecie apokalipsy spełnionej, ponura odpowiedź na niepokojące pytanie jak świat wyglądałby bez człowieka. Krytyka literacka zalicza tę powieść do nurtu prozy amerykańskiego minimalizmu, w latach 80-tych nazywanego „brudnym realizmem”.



Marek Wałkuski "Ameryka po kaWałku".

Dlaczego ludziom jest dobrze w Stanach Zjednoczonych? Dlaczego nie wyobrażają sobie życia w innym kraju? Dlaczego imigranci, którzy wpadają „na chwilę”, zostają tam na zawsze? W swojej najnowszej książce Marek Wałkuski wyjaśnia, co spodobało mu się w Ameryce i dlaczego polubił ten kraj. Pisze o fundamentalnych cechach Amerykanów, takich jak optymizm, altruizm czy tolerancja, przede wszystkim jednak opowiada o amerykańskiej codzienności.

Poznawaj Amerykę kaWałek po kaWałku:

• zajrzyj do wnętrza policyjnego radiowozu
• poznaj ludzi o stuwatowych uśmiechach
• udaj się na podwórkową wyprzedaż
• odwiedź zamieszkany przez mormonów stan Utah
• poczuj moc silnika harleya-davidsona
• oddaj się przyjemnościom w rozmiarze XXL
• weź udział w nieudolnie przeprowadzonym skoku na bank

Marek Wałkuski jest dziennikarzem Polskiego Radia. Mieszka w Stanach Zjednoczonych od dwunastu lat i kawałek po kawałku testuje je na własnej skórze. Jego korespondencje dla radiowej Trójki przeszły już do legendy, a poprzednia książka (Wałkowanie Ameryki) podbiła czytelników. Kolej na porcję z ulubionymi kąskami Wałka.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 06 Marca 2015, 00:18:16
Cormac McCarthy "Droga" - dla Wampira książka, polecam - choć pewnie czytałeś.

Przerażająca postapokaliptyczna wizja przyszłości Ameryki w powieści uznanej za największe arcydzieło Cormaca McCarthy’ego.

Spalona Ameryka, ciemność, proch i kurz przesłaniające niebo. Kamienie pękają od mrozu, a śnieg, który pada, jest szary. Ani jednego ptaka, ani jednego zwierzęcia, gdzieniegdzie tylko zdziczałe bandy kanibali. Jakiś straszliwy a nienazwany kataklizm zniszczył naszą cywilizację i większość życia na ziemi. Na tle martwego pejzażu po katastrofie dwie ruchome figurki – to ojciec i syn przemierzają zniszczoną planetę. Zmierzają ku wybrzeżu lecz co tam zastaną? Przed nimi długa i pełna niebezpieczeństw droga w nieznane. Wokół nich – świat, w którym nawet nadzieja już umarła, lecz nadal – dzięki łączącej ich więzi – trwa miłość…

„Droga” Cormaca McCarthy’ego to połączenie powieści drogi, powieści przygodowej oraz gotyckiego horroru. To przypowieść o świecie apokalipsy spełnionej, ponura odpowiedź na niepokojące pytanie jak świat wyglądałby bez człowieka. Krytyka literacka zalicza tę powieść do nurtu prozy amerykańskiego minimalizmu, w latach 80-tych nazywanego „brudnym realizmem”.


Najsmutniejsza książka jaką w życiu czytałem (a ekranizacja to najsmutniejszy film). A poza tym, to znakomita lektura.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 06 Marca 2015, 17:45:06
Cormac McCarthy "Droga" - dla Wampira książka, polecam - choć pewnie czytałeś.

Przerażająca postapokaliptyczna wizja przyszłości Ameryki w powieści uznanej za największe arcydzieło Cormaca McCarthy’ego.

Spalona Ameryka, ciemność, proch i kurz przesłaniające niebo. Kamienie pękają od mrozu, a śnieg, który pada, jest szary. Ani jednego ptaka, ani jednego zwierzęcia, gdzieniegdzie tylko zdziczałe bandy kanibali. Jakiś straszliwy a nienazwany kataklizm zniszczył naszą cywilizację i większość życia na ziemi. Na tle martwego pejzażu po katastrofie dwie ruchome figurki – to ojciec i syn przemierzają zniszczoną planetę. Zmierzają ku wybrzeżu lecz co tam zastaną? Przed nimi długa i pełna niebezpieczeństw droga w nieznane. Wokół nich – świat, w którym nawet nadzieja już umarła, lecz nadal – dzięki łączącej ich więzi – trwa miłość…

„Droga” Cormaca McCarthy’ego to połączenie powieści drogi, powieści przygodowej oraz gotyckiego horroru. To przypowieść o świecie apokalipsy spełnionej, ponura odpowiedź na niepokojące pytanie jak świat wyglądałby bez człowieka. Krytyka literacka zalicza tę powieść do nurtu prozy amerykańskiego minimalizmu, w latach 80-tych nazywanego „brudnym realizmem”.


Najsmutniejsza książka jaką w życiu czytałem (a ekranizacja to najsmutniejszy film). A poza tym, to znakomita lektura.

zdecydowanie się zgadzam z kolegą Jurskim- to powieść wstrząsająca o której bardzo trudno zapomnieć. Kiedy wiele lat temu ją przeczytałem po raz pierwszy czułem się przez chwilę jakby mi ktoś po głowie porządnie przywalił :) Klimat tej książki bardzo mi się skojarzył z dramatami Becketta ( przede wszystkim Końcówka i Czekając na Godota)- ta sama beznadzieja i smutek. To z pewnością nie jest literatura dla jednostek depresyjnych :)

PS: polecam też inne powieści Cormaca McCarthy’ego- to w tej chwili najlepszy żyjący pisarz amerykański: bardzo dobra jest "To nie jest kraj dla starych ludzi", "Krwawy południk" i "W ciemność".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 06 Marca 2015, 17:48:28
PS: polecam też inne powieści Cormaca McCarthy’ego- to w tej chwili najlepszy żyjący pisarz amerykański: bardzo dobra jest "To nie jest kraj dla starych ludzi", "Krwawy południk" i "W ciemność".

Właśnie dorwałem "Rącze konie", a potem pewnie przeczytam, te które poleciłeś.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 07 Marca 2015, 18:50:51
PS: polecam też inne powieści Cormaca McCarthy’ego- to w tej chwili najlepszy żyjący pisarz amerykański: bardzo dobra jest "To nie jest kraj dla starych ludzi", "Krwawy południk" i "W ciemność".

Właśnie dorwałem "Rącze konie", a potem pewnie przeczytam, te które poleciłeś.


tego akurat jeszcze nie czytałem- jednak i tak mogę z czystym sumieniem powiedzieć iż będzie co najmniej dobre bo McCarthy słabych książek nie pisuje- wszystko co dotychczas przeczytałem tego pisarza zrobiło na mnie wielkie wrażenie
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 07 Marca 2015, 21:18:24
William Shakespeare i Kupiec Wenecki w tłumaczeniu Stanisława Barańczaka [ok] - z wiadomych przyczyn najbardziej kontrowersyjna sztuka poety- i chyba jedna z najrzadziej wystawianych
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 11 Marca 2015, 19:08:10
Marek Hłasko i Palcie ryż każdego dnia [ok] - moja ulubiona powieść tego pisarza
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 14 Marca 2015, 10:26:51
Issac Asimov i Fundacja i Imperium - Pozostałości dawnego Imperium, wciąż kontrolujące centrum galaktyki zdaje sobie sprawę z obecności Fundacji, która jest żądna władzy nad całą galaktyką i wcale tego nie ukrywa. W misję interwencyjną na czele floty Imperium wyrusza jeden z najzdolniejszych generałów – Bel Riose, z celem odnalezienia i zniszczenia Fundacji. Mimo przewagi technologicznej statki Imperium z uwagi na siłę ognia powoli przejmują kontrolę nad planetami należącymi do Fundacji. Szczęśliwie okazuje się, że znów zadziałała "martwa ręka Seldona". Słaby Imperator jest zazdrosny o popularność i sukcesy generała. Atak na Terminusa, stolicę Fundacji zostaje odwołany, wojna zakończona, Riose stracony, a Fundacja pozostaje bezpieczna.

Po kilkunastu latach niepokój budzi postać tajemniczej osoby nazywającej się Mułem. Muł powoli zaczyna dowodzić potęgą, na jego stronę przechodzą floty i planety...


Cały ten cykl polecam Ceizuracowi- jeśli jeszcze nie czytał
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tyrystor w 14 Marca 2015, 13:29:45
Modlitwa za odjeżdżających Kornela Filipowicza.
Zbiór opowiadań z różnych lat, o różnej tematyce, napisanych jednakże zawsze tym samym, zwięzłym, obrazowym językiem, obfitującym w detale, które jednakże nie przytłaczają fabuł. Bardzo piękna książka.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 14 Marca 2015, 18:34:38
Issac Asimov i Fundacja i Imperium

Cały ten cykl polecam Ceizuracowi- jeśli jeszcze nie czytał

Znam, znam. Ale szczerze mówiąc średnio mnie porwał ten cykl. Za dużo "polityki".  ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 14 Marca 2015, 18:37:03
Modlitwa za odjeżdżających Kornela Filipowicza.
Zbiór opowiadań z różnych lat, o różnej tematyce, napisanych jednakże zawsze tym samym, zwięzłym, obrazowym językiem, obfitującym w detale, które jednakże nie przytłaczają fabuł. Bardzo piękna książka.

Filipowicza poznałem na studiach (tak ze 20 lat temu) - nasza wykładowczyni miała na jego punkcie hopla  ;D - więc nam go bardzo "polecała". Pamiętam, że właśnie te jego opowiadania zrobiły na mnie wielkie wrażenie.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 14 Marca 2015, 19:04:47
Modlitwa za odjeżdżających Kornela Filipowicza.
Zbiór opowiadań z różnych lat, o różnej tematyce, napisanych jednakże zawsze tym samym, zwięzłym, obrazowym językiem, obfitującym w detale, które jednakże nie przytłaczają fabuł. Bardzo piękna książka.

Filipowicza poznałem na studiach (tak ze 20 lat temu) - nasza wykładowczyni miała na jego punkcie hopla  ;D - więc nam go bardzo "polecała". Pamiętam, że właśnie te jego opowiadania zrobiły na mnie wielkie wrażenie.


jak tak polecacie to może ja też się za ten zbiór wezmę
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tyrystor w 15 Marca 2015, 10:55:56
Powieść teatralna Bułhakowa. Ubawiłem się setnie, acz ja w ogóle mam bezkrytyczny stosunek do twórczości Michaiła Afanasiejewicza, na mojej półce stoi prawie wszystko, co wyszło po polsku.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 15 Marca 2015, 20:08:09
Powieść teatralna Bułhakowa. Ubawiłem się setnie, acz ja w ogóle mam bezkrytyczny stosunek do twórczości Michaiła Afanasiejewicza, na mojej półce stoi prawie wszystko, co wyszło po polsku.

moją ulubiona powieścią Bułhakowa jest ( obok MiM oczywiście) Biała Gwardia- poza tym bardzo lubię jego opowiadania ( Psie serce, Czerwona korona). Powieść teatralną czytałem  na studiach i musiałbym do niej ponownie zajrzeć bo w tej chwili mało co pamiętam :) A i jeszcze posiadam Dziennik Mistrza i Małgorzaty czyli codzienne zapiski państwa Bułhakowów.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 16 Marca 2015, 09:29:04
Cormac McCarthy "Rącze konie" - fajny westernowy klimat...
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 18 Marca 2015, 20:33:27
Herman Melville i Short story collection  [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 19 Marca 2015, 11:20:16
Skończyłem "Rącze konie" McCarthy'ego, więc muszę się zaopatrzyć w kolejne tomy tej "Trylogii pogranicza" - "Przeprawę" i "Sodomę i Gomorę".

Tymczasem:
Marc Elsberg "Blackout" - powieść bardzo na czasie.

Pewnego zimowego dnia w całej Europie następuje przerwa w dostawie prądu – pełne zaciemnienie. Włoski informatyk i były haker Piero Manzano podejrzewa, że może to być zmasowany elektroniczny atak terrorystyczny. Bezskutecznie próbując ostrzec władze, sam zostaje uznany za podejrzanego. W próbie rozwiązania zagadki stara się mu pomóc dziennikarka Lauren Shannon. Im bliżej będą prawdy o przyczynie zaistniałej sytuacji, tym większe ich zaskoczenie oraz niebezpieczeństwo, na jakie się narażają.
Tymczasem Europa pogrąża się w ciemności. Ludzie muszą zmagać się z brakiem podstawowych środków do życia: wody, jedzenia i ogrzewania. Wystarczy kilka dni, by zapanował chaos na niespotykaną skalę. Ta pasjonująca powieść przedstawia prawdziwie czarny scenariusz wydarzeń, których prawdopodobieństwo jest tym większe, im bardziej nasze codzienne życie uzależnia się od elektroniki. Czy jesteśmy przygotowani na blackout?
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 19 Marca 2015, 20:58:43
Skończyłem "Rącze konie" McCarthy'ego, więc muszę się zaopatrzyć w kolejne tomy tej "Trylogii pogranicza" - "Przeprawę" i "Sodomę i Gomorę".



ja w ogóle musze się do tej trylogii zabrać- McCarthy'ego czytałem wiele książek w tym takie arcydzieła jak To nie jest kraj dla starych ludzi, Droga, W ciemność, Strażnik sadu, Krwawy Południk czy też Sunset limited- jednak tych trzech powieści jeszcze nie znam- daj znać Ceizuracu czy dobre ( choć znając pisarstwo tego pana to pytanie chyba mija się z celem)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 21 Marca 2015, 18:51:36
John Steibeck i Ulica Nadbrzeżna [ok] -"Ulica Nadbrzeżna" to druga (po "Tortilla Flat") powieść Johna Steinbecka o Paisanos, ubogiej dzielnicy portowego miasta Monterey. Bohaterami są włóczędzy, właściciel małego sklepiku, doktor z laboratorium biologicznego i dziewczęta z domu publicznego. Akcja nie jest najważniejsza; autor maluje poezję biednej ulicy, gdzie śmietniska i place zarosłe chwastami graniczą z fabryką i knajpą, chwyta "żywcem poemat, smród i ogłuszający hałas, feerię świateł, manię i sen".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 22 Marca 2015, 16:51:18
Skończyłem "Rącze konie" McCarthy'ego, więc muszę się zaopatrzyć w kolejne tomy tej "Trylogii pogranicza" - "Przeprawę" i "Sodomę i Gomorę".


daj znać Ceizuracu czy dobre ( choć znając pisarstwo tego pana to pytanie chyba mija się z celem)

Dobre, świetne, rewelacyjne. Ale pod warunkiem, że lubisz westerny - bo taka tu atmosfera panuje; pogranicze amerykańsko-meksykańskie tuż po II wojnie światowej. Jak za westernami nie przepadam, ale książka wg mnie jest wspaniała.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 22 Marca 2015, 19:45:09
Skończyłem "Rącze konie" McCarthy'ego, więc muszę się zaopatrzyć w kolejne tomy tej "Trylogii pogranicza" - "Przeprawę" i "Sodomę i Gomorę".


daj znać Ceizuracu czy dobre ( choć znając pisarstwo tego pana to pytanie chyba mija się z celem)

Dobre, świetne, rewelacyjne. Ale pod warunkiem, że lubisz westerny - bo taka tu atmosfera panuje; pogranicze amerykańsko-meksykańskie tuż po II wojnie światowej. Jak za westernami nie przepadam, ale książka wg mnie jest wspaniała.

ja akurat westerny lubię więc mi się chyba spodoba :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 26 Marca 2015, 09:26:59
Lee Child - powieści z Jackiem Reacherem; tak po kolei sobie raz na miesiąc czytam jedną dla relaksu. Przyjemne thillery sensacyjno-przygodowe.
Dla niewtajemniczonych:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Jack_Reacher
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 26 Marca 2015, 10:28:43
John Steibeck i Ulica Nadbrzeżna [ok] -"Ulica Nadbrzeżna" to druga (po "Tortilla Flat") powieść Johna Steinbecka o Paisanos, ubogiej dzielnicy portowego miasta Monterey. Bohaterami są włóczędzy, właściciel małego sklepiku, doktor z laboratorium biologicznego i dziewczęta z domu publicznego. Akcja nie jest najważniejsza; autor maluje poezję biednej ulicy, gdzie śmietniska i place zarosłe chwastami graniczą z fabryką i knajpą, chwyta "żywcem poemat, smród i ogłuszający hałas, feerię świateł, manię i sen".


Tortilla Flat uwielbiam!

Zainspirowany Waszymi wpisami wypożyczyłem "Krwawy Południk" i "To nie jest kraj...". Dotychczas czytałem tylko Drogę.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 26 Marca 2015, 20:08:45
John Steibeck i Ulica Nadbrzeżna [ok] -"Ulica Nadbrzeżna" to druga (po "Tortilla Flat") powieść Johna Steinbecka o Paisanos, ubogiej dzielnicy portowego miasta Monterey. Bohaterami są włóczędzy, właściciel małego sklepiku, doktor z laboratorium biologicznego i dziewczęta z domu publicznego. Akcja nie jest najważniejsza; autor maluje poezję biednej ulicy, gdzie śmietniska i place zarosłe chwastami graniczą z fabryką i knajpą, chwyta "żywcem poemat, smród i ogłuszający hałas, feerię świateł, manię i sen".


Tortilla Flat uwielbiam!

Zainspirowany Waszymi wpisami wypożyczyłem "Krwawy Południk" i "To nie jest kraj...". Dotychczas czytałem tylko Drogę.

"Krwawy Południk" to arcydzieło absolutne- jedna z najlepszych powieści o dzikim zachodzie jakie się kiedykolwiek ukazały- już w tej chwili porównywane do największych osiągnięć w dziejach literatury amerykańskiej.
Jeśli zaś chodzi o "To nie jest kraj..." to polecam też film o tym samym tytule autorstwa braci Coen- nagrodzony kilkoma Oskarami w tym za najlepszy film
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 03 Kwietnia 2015, 20:32:48
Andre Gide i Symfonia pastoralna [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 03 Kwietnia 2015, 23:33:31
John Steibeck i Ulica Nadbrzeżna [ok] -"Ulica Nadbrzeżna" to druga (po "Tortilla Flat") powieść Johna Steinbecka o Paisanos, ubogiej dzielnicy portowego miasta Monterey. Bohaterami są włóczędzy, właściciel małego sklepiku, doktor z laboratorium biologicznego i dziewczęta z domu publicznego. Akcja nie jest najważniejsza; autor maluje poezję biednej ulicy, gdzie śmietniska i place zarosłe chwastami graniczą z fabryką i knajpą, chwyta "żywcem poemat, smród i ogłuszający hałas, feerię świateł, manię i sen".


Tortilla Flat uwielbiam!

Zainspirowany Waszymi wpisami wypożyczyłem "Krwawy Południk" i "To nie jest kraj...". Dotychczas czytałem tylko Drogę.

"Krwawy Południk" to arcydzieło absolutne- jedna z najlepszych powieści o dzikim zachodzie jakie się kiedykolwiek ukazały- już w tej chwili porównywane do największych osiągnięć w dziejach literatury amerykańskiej.
Jeśli zaś chodzi o "To nie jest kraj..." to polecam też film o tym samym tytule autorstwa braci Coen- nagrodzony kilkoma Oskarami w tym za najlepszy film

Jestem w połowie Krwawego Południka. Bardzo mocna książka. I niezwykle wciągająca mimo drastycznej treści. Film "To Nie Jest Kraj..." widziałem kilkukrotnie. Genialny! Mój ulubiony braci Coen. Z wspaniałymi rolami Bardema, Brolina, Tommy Lee Jonesa i Harrelsona. Ciekaw jestem jak wierna jest to ekranizacja. Znając film na pamięć ciężko jest mi się ekscytować lekturą :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 04 Kwietnia 2015, 11:28:39
John Steibeck i Ulica Nadbrzeżna [ok] -"Ulica Nadbrzeżna" to druga (po "Tortilla Flat") powieść Johna Steinbecka o Paisanos, ubogiej dzielnicy portowego miasta Monterey. Bohaterami są włóczędzy, właściciel małego sklepiku, doktor z laboratorium biologicznego i dziewczęta z domu publicznego. Akcja nie jest najważniejsza; autor maluje poezję biednej ulicy, gdzie śmietniska i place zarosłe chwastami graniczą z fabryką i knajpą, chwyta "żywcem poemat, smród i ogłuszający hałas, feerię świateł, manię i sen".


Tortilla Flat uwielbiam!

Zainspirowany Waszymi wpisami wypożyczyłem "Krwawy Południk" i "To nie jest kraj...". Dotychczas czytałem tylko Drogę.

"Krwawy Południk" to arcydzieło absolutne- jedna z najlepszych powieści o dzikim zachodzie jakie się kiedykolwiek ukazały- już w tej chwili porównywane do największych osiągnięć w dziejach literatury amerykańskiej.
Jeśli zaś chodzi o "To nie jest kraj..." to polecam też film o tym samym tytule autorstwa braci Coen- nagrodzony kilkoma Oskarami w tym za najlepszy film

Jestem w połowie Krwawego Południka. Bardzo mocna książka. I niezwykle wciągająca mimo drastycznej treści. Film "To Nie Jest Kraj..." widziałem kilkukrotnie. Genialny! Mój ulubiony braci Coen. Z wspaniałymi rolami Bardema, Brolina, Tommy Lee Jonesa i Harrelsona. Ciekaw jestem jak wierna jest to ekranizacja. Znając film na pamięć ciężko jest mi się ekscytować lekturą :)

film jest dosyć wierną adaptacją książki- nawet niektóre dialogi pozostały niemal takie same :) Jednak powieść i tak warto przeczytać- choćby dla niezrównanego stylu samego autora
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 04 Kwietnia 2015, 11:54:45
John Steibeck i Ulica Nadbrzeżna [ok] -"Ulica Nadbrzeżna" to druga (po "Tortilla Flat") powieść Johna Steinbecka o Paisanos, ubogiej dzielnicy portowego miasta Monterey. Bohaterami są włóczędzy, właściciel małego sklepiku, doktor z laboratorium biologicznego i dziewczęta z domu publicznego. Akcja nie jest najważniejsza; autor maluje poezję biednej ulicy, gdzie śmietniska i place zarosłe chwastami graniczą z fabryką i knajpą, chwyta "żywcem poemat, smród i ogłuszający hałas, feerię świateł, manię i sen".


Tortilla Flat uwielbiam!

Zainspirowany Waszymi wpisami wypożyczyłem "Krwawy Południk" i "To nie jest kraj...". Dotychczas czytałem tylko Drogę.

"Krwawy Południk" to arcydzieło absolutne- jedna z najlepszych powieści o dzikim zachodzie jakie się kiedykolwiek ukazały- już w tej chwili porównywane do największych osiągnięć w dziejach literatury amerykańskiej.
Jeśli zaś chodzi o "To nie jest kraj..." to polecam też film o tym samym tytule autorstwa braci Coen- nagrodzony kilkoma Oskarami w tym za najlepszy film

Jestem w połowie Krwawego Południka. Bardzo mocna książka. I niezwykle wciągająca mimo drastycznej treści. Film "To Nie Jest Kraj..." widziałem kilkukrotnie. Genialny! Mój ulubiony braci Coen. Z wspaniałymi rolami Bardema, Brolina, Tommy Lee Jonesa i Harrelsona. Ciekaw jestem jak wierna jest to ekranizacja. Znając film na pamięć ciężko jest mi się ekscytować lekturą :)

film jest dosyć wierną adaptacją książki- nawet niektóre dialogi pozostały niemal takie same :) Jednak powieść i tak warto przeczytać- choćby dla niezrównanego stylu samego autora

tak też uczynię :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 04 Kwietnia 2015, 21:10:02
trochę amerykańskiej klasyki czyli John Steinbeck i Myszy i ludzie [ok] - czyli jedna z najbardziej wstrząsających i poruszających powieści jakie znam
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 08 Kwietnia 2015, 19:13:45
Zygmunt Miłoszewski "Uwikłanie" - przeczytałem (trochę za panującą modą - choć pewnie już minęła) i mogę polecić jako niezły kryminał. Chociaż bez rewelacji absolutnej.  :D

Cormac McCarthy "Krwawy południk" - książka opisująca ponury i okrutny czas w Stanach za pomocą przepięknego języka. Momentami czytam zdania po kilka razy zachwycając się.  [ok]

David Weber "Trud i cierpienie" - 6 tom cyklu "Schronienie"; 848 stron - miodzio.  ;D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 08 Kwietnia 2015, 20:33:09
to może być prawdziwa rewelacja:

za wydawnictwem BOSZ:

"Zdzisław Beksiński był artystą wszechstronnym. Malarstwo, rzeźba, rysunek, grafika, fotografia - to jego najbardziej znane pasje twórcze. Ale mało kto wie, że w latach 60., nie zaprzestając działalności plastycznej, próbował swoich sił także w pisarstwie. Epizod literacki był krótki i intensywny: w niespełna dwa lata powstało 40 opowiadań lub fragmentów, po czym sanocki artysta spakował wszystkie maszynopisy oraz rękopisy, by już nigdy do nich nie wrócić.

Pół wieku później pojawia się wreszcie drukiem pierwszy wybór jego niesamowitych - w każdym znaczeniu tego słowa - tekstów. Oniryzm, pastisze literatury sensacyjnej i antyutopijnej, surrealizm, zabawy formą, nawiązanie do estetyki filmu, widowiska telewizyjnego i popkultury, literatura konfesyjna i dygresyjna, humor i makabra - lektura Beksińskiego to pisarska podróż przez liczne znane nurty i mody literackie XX wieku. Zapraszamy do niej nie tylko dla fanów Beksińskiego i jego sztuki, lecz także amatorów mocnej literatury."


Książka ukaże się jeszcze w 2015 roku
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 10 Kwietnia 2015, 17:44:12
John Steinbeck i Tortilla Flat [ok] - klasyczne dzieło pisarza- z 14 lat tego nie czytałem więc teraz czuje się jakbym czytał po raz pierwszy
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Kogut w 11 Kwietnia 2015, 18:54:33
Georges Perec - "Człowiek, który śpi"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 12 Kwietnia 2015, 20:12:23
John Steinbeck i Tortilla Flat [ok] - klasyczne dzieło pisarza- z 14 lat tego nie czytałem więc teraz czuje się jakbym czytał po raz pierwszy

Uwielbiam tę książkę. Właśnie nabyłem Ulicę Nadbrzeżną i liczę, że będzie równie dobra :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 12 Kwietnia 2015, 20:18:57
John Steinbeck i Tortilla Flat [ok] - klasyczne dzieło pisarza- z 14 lat tego nie czytałem więc teraz czuje się jakbym czytał po raz pierwszy

Uwielbiam tę książkę. Właśnie nabyłem Ulicę Nadbrzeżną i liczę, że będzie równie dobra :)


jest równie dobra :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Kogut w 14 Kwietnia 2015, 12:46:29
Marcel Proust - "W stronę Swanna"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 15 Kwietnia 2015, 19:40:18
John Steinbeck i Złota Czara [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 16 Kwietnia 2015, 08:45:41
Zaczynam "Cienka czerwona linia" Jamesa Jonsa. Nie mam czasu zupełnie, wiec nie  wiem kiedy przebrnę przez tą cegłę. A w kolejce już "Rącze Konie", "Przeprawa" i "Sutteree" Cormaca McCarthego.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 16 Kwietnia 2015, 21:11:26
Lisa Rogak "Życie i czasy Stephena Kinga".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 23 Kwietnia 2015, 16:13:56
Cormac McCarthy "To nie jest kraj dla starych ludzi".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 23 Kwietnia 2015, 18:38:46
Cormac McCarthy "To nie jest kraj dla starych ludzi".


i jak się podoba?
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 23 Kwietnia 2015, 21:16:25
Cormac McCarthy "To nie jest kraj dla starych ludzi".
i jak się podoba?

Dziś skończyłem, bo w sumie to krótka pozycja. Powiedzmy, że wg mnie średnia ta powieść. "Krwawy południk", "Droga" i "Rącze konie" o dwie długości lepsze.
Na półce u mnie czeka (gruba) "Przeprawa" tegoż autora.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 23 Kwietnia 2015, 22:11:20
Cormac McCarthy "To nie jest kraj dla starych ludzi".
i jak się podoba?

Dziś skończyłem, bo w sumie to krótka pozycja. Powiedzmy, że wg mnie średnia ta powieść. "Krwawy południk", "Droga" i "Rącze konie" o dwie długości lepsze.
Na półce u mnie czeka (gruba) "Przeprawa" tegoż autora.

A dla mnie "To nie jest kraj...", to mistrzostwo świata. Rozłożyła mnie na łopatki
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 24 Kwietnia 2015, 10:25:48
A dla mnie "To nie jest kraj...", to mistrzostwo świata. Rozłożyła mnie na łopatki

Mnie nie rozłożyła. W zasadzie nie jest zła czy słaba; ale w porównaniu z innymi pozycjami McCarthy'ego, które przeczytałem nieco słabsza.

Tymczasem u mnie:

James Rollins "Podziemny labirynt" - zapowiada się interesująco... (a potem pewnie będzie sieczka...  :D)

Doktor Blakely dokonuje w Antarktyce niezwykłego odkrycia: ponad 3000 m pod wulkanem Erebus istnieje olbrzymi system jaskiniowy o średnicy kilku kilometrów. Wstępne badanie grot przynosi niezwykłe znalezisko: figurkę nagiej kobiety wykonaną z diamentu. Po rozpoczęciu badań naukowcy trafiają na dawno opuszczoną wioskę składającą się z setek wykutych w skale domostw. Okazuje się, że wcześniej badała ją inna ekspedycja, z którą stracono kontakt i która dotychczas nie wróciła. W trakcie dalszej eksploracji jaskini naukowcy natykają się na żyjącą pod ziemią cywilizację praludzi. Istoty te dostały się tam z Australii – w czasach, gdy oba kontynenty były połączone – po czym zeszły w podziemia dla ochrony przed zimnem. Mieszkając pod ziemią od setek tysięcy, może nawet milionów lat, przystosowały się do życia w jaskiniach i wytworzyły w nich specyficzny, niezwykle delikatny ekosystem. Przybycie ludzi zakłóciło go i tubylcom grozi zagłada. Aby podziemna społeczność przetrwała, ludzie muszą zginąć…

Piotr Gajdziński "Gierek. Człowiek z węgla".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 25 Kwietnia 2015, 18:24:09
Molier i Świętoszek [ok] [ok] [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 26 Kwietnia 2015, 17:41:53
Mario Vargas Llosa i Rozmowa w "Katedrze" [ok] - jedna z najlepszych i najwybitniejszych powieści XX wieku- wnikliwe studium totalitaryzmu i stosunków międzyludzkich. Książka będąca jednocześnie moralitetem, thrillerem politycznym i powieścią psychologiczną- nie zapominając o eksperymentalnym prowadzeniu narracji przez autora co stawia ją obok Ulissesa
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 27 Kwietnia 2015, 19:44:00
Mario Vargas Llosa i Rozmowa w "Katedrze" [ok] - jedna z najlepszych i najwybitniejszych powieści XX wieku- wnikliwe studium totalitaryzmu i stosunków międzyludzkich. Książka będąca jednocześnie moralitetem, thrillerem politycznym i powieścią psychologiczną- nie zapominając o eksperymentalnym prowadzeniu narracji przez autora co stawia ją obok Ulissesa

Od kilku lat się zabieram za to i nie mogę dojść. Może w końcu się skuszę dzięki Twej rekomendacji?

Tymczasem:
"Przeprawa" Cormaca McCarthy'ego - po prostu wspaniała powieść; lekka (po 150 stronach), ale bardzo poetycka.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 27 Kwietnia 2015, 20:41:19
Mario Vargas Llosa i Rozmowa w "Katedrze" [ok] - jedna z najlepszych i najwybitniejszych powieści XX wieku- wnikliwe studium totalitaryzmu i stosunków międzyludzkich. Książka będąca jednocześnie moralitetem, thrillerem politycznym i powieścią psychologiczną- nie zapominając o eksperymentalnym prowadzeniu narracji przez autora co stawia ją obok Ulissesa

Od kilku lat się zabieram za to i nie mogę dojść. Może w końcu się skuszę dzięki Twej rekomendacji?



to jest bardzo ceizuracowa powieść :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Hajduk w 27 Kwietnia 2015, 21:47:17
Mario Vargas Llosa i Rozmowa w "Katedrze" [ok] - jedna z najlepszych i najwybitniejszych powieści XX wieku- wnikliwe studium totalitaryzmu i stosunków międzyludzkich. Książka będąca jednocześnie moralitetem, thrillerem politycznym i powieścią psychologiczną- nie zapominając o eksperymentalnym prowadzeniu narracji przez autora co stawia ją obok Ulissesa

Od kilku lat się zabieram za to i nie mogę dojść. Może w końcu się skuszę dzięki Twej rekomendacji?u



to jest bardzo ceizuracowa powieść :)

Ja też polecam. Najwybitniejsza powieść Llossy. Kanon literatury powszechnej.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 28 Kwietnia 2015, 21:24:33
Mario Vargas Llosa i Rozmowa w "Katedrze" [ok] - jedna z najlepszych i najwybitniejszych powieści XX wieku- wnikliwe studium totalitaryzmu i stosunków międzyludzkich. Książka będąca jednocześnie moralitetem, thrillerem politycznym i powieścią psychologiczną- nie zapominając o eksperymentalnym prowadzeniu narracji przez autora co stawia ją obok Ulissesa

Od kilku lat się zabieram za to i nie mogę dojść. Może w końcu się skuszę dzięki Twej rekomendacji?u



to jest bardzo ceizuracowa powieść :)

Ja też polecam. Najwybitniejsza powieść Llossy. Kanon literatury powszechnej.

trudno się nie zgodzić Hajduku- chociaż ja z 3 razy zabierałem się do tej powieści zanim ją przeczytałem. Z pewnością nie jest to łatwa lektura
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Hajduk w 29 Kwietnia 2015, 09:58:54
Mario Vargas Llosa i Rozmowa w "Katedrze" [ok] - jedna z najlepszych i najwybitniejszych powieści XX wieku- wnikliwe studium totalitaryzmu i stosunków międzyludzkich. Książka będąca jednocześnie moralitetem, thrillerem politycznym i powieścią psychologiczną- nie zapominając o eksperymentalnym prowadzeniu narracji przez autora co stawia ją obok Ulissesa

Od kilku lat się zabieram za to i nie mogę dojść. Może w końcu się skuszę dzięki Twej rekomendacji?u



to jest bardzo ceizuracowa powieść :)

Ja też polecam. Najwybitniejsza powieść Llossy. Kanon literatury powszechnej.

trudno się nie zgodzić Hajduku- chociaż ja z 3 razy zabierałem się do tej powieści zanim ją przeczytałem. Z pewnością nie jest to łatwa lektura

Łatwa nie jest. A co do Llosy to warta polecenia jest również "Wojna końca świata" i bardzo rubaszny "Pantaleon i wizytantki". Ale z tym autorem trzeba uważać, bo ma w dorobku rzeczy przeciętne ("Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki"), a nawet słabe ("Pochwała macochy").
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 29 Kwietnia 2015, 20:33:07
Przyznam ci się Hajduku że żadnej innej książki Llosy nie czytałem - kiedyś chciałem się zabrać za "Pantaleon i wizytantki" jednak jakoś nie mogłem się w tą powieść odpowiednio wciągnąć.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 09 Maja 2015, 21:20:34
Marek Hłasko i Piękni dwudziestoletni [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 16 Maja 2015, 20:18:47
Lew Tołstoj i Anna Karenina [ok] - z kilka ładnych lat tego nie czytałem- a to jedna z powieści wszechczasów...no i 1000 stron znowu stoi przede mną  :D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 21 Maja 2015, 21:58:33
Cormac McCarthy "Sodoma i Gomora" - zwieńczenie "trylogii pogranicza".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 22 Maja 2015, 08:32:23
Cormac McCarthy "Sodoma i Gomora" - zwieńczenie "trylogii pogranicza".

A ja zacząłem właśnie część pierwszą: Rącze Konie :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 22 Maja 2015, 08:58:47
Cormac McCarthy "Sodoma i Gomora" - zwieńczenie "trylogii pogranicza".

A ja zacząłem właśnie część pierwszą: Rącze Konie :)

Moim subiektywnym zdaniem tom 2 trylogii najlepszy (szczególnie cześć pierwsza, która w zasadzie mogła by być oddzielną książką).
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 22 Maja 2015, 13:54:03
Cormac McCarthy "Sodoma i Gomora" - zwieńczenie "trylogii pogranicza".

A ja zacząłem właśnie część pierwszą: Rącze Konie :)

Moim subiektywnym zdaniem tom 2 trylogii najlepszy (szczególnie cześć pierwsza, która w zasadzie mogła by być oddzielną książką).

Czeka już na półce. Za jakiś czas podzielę się opinią.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 23 Maja 2015, 20:52:53
Cormac McCarthy "Sodoma i Gomora" - zwieńczenie "trylogii pogranicza".

A ja zacząłem właśnie część pierwszą: Rącze Konie :)

Moim subiektywnym zdaniem tom 2 trylogii najlepszy (szczególnie cześć pierwsza, która w zasadzie mogła by być oddzielną książką).

Czeka już na półce. Za jakiś czas podzielę się opinią.


jak skończę Tołstoja zabiorę się za Rącze konie właśnie :) jak się spodoba ( a pewnie się spodoba) resztę trylogii tez przeczytam
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 24 Maja 2015, 15:58:51
Cormac McCarthy "Sodoma i Gomora" - zwieńczenie "trylogii pogranicza".

A ja zacząłem właśnie część pierwszą: Rącze Konie :)

Moim subiektywnym zdaniem tom 2 trylogii najlepszy (szczególnie cześć pierwsza, która w zasadzie mogła by być oddzielną książką).

Czeka już na półce. Za jakiś czas podzielę się opinią.


jak skończę Tołstoja zabiorę się za Rącze konie właśnie :) jak się spodoba ( a pewnie się spodoba) resztę trylogii tez przeczytam

Skończyłem całą "trylogię pogranicza". Wspaniałe powieści - bardzo nawiązujące do Faulknera, ale jednocześnie pisane są prostszym językiem. Najlepiej oceniam t. 2 - "Przeprawę".
Polecam każdemu.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 24 Maja 2015, 21:51:44
Cormac McCarthy i Strażnik sadu [ok] [ok] [ok]- "Przemytnicy alkoholu, kryminaliści, oszuści. W zapadłej wiosce gdzieś w stanie Tennessee nietrudno natknąć się na wyjętych spod prawa, a zbrodnia sprzed lat w dziwny i zaskakująco ironiczny sposób łączy tych, którzy pozostają przy życiu. Syn zamordowanego kanciarza wierzy, że ojciec był bohaterem. Morderca zaprzyjaźnia się z chłopcem, nie wiedząc, że to syn jego ofiary, a stary Wuj Ownby nie jest świadom, czyje ciało pochował w sadzie, którym się opiekuje. Wątki trzech postaci, splatając się ze sobą, stanowią pretekst do snucia opowieści o prawdziwych wartościach, które zostały zaprzepaszczone przez industrializację.

Przywiązanie do ziemi i kolejnych pór roku opisane jest tak sugestywnie, że mamy wrażenie, jakbyśmy sami byli częścią całej historii. Niektórych scen nie da się zapomnieć. Złożona opowieść o ulotności życia.
"

Bardzo dobra powieść- polecam Ceizuracowi i Jurskiemu
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 25 Maja 2015, 08:38:37
Cormac McCarthy "Sodoma i Gomora" - zwieńczenie "trylogii pogranicza".

A ja zacząłem właśnie część pierwszą: Rącze Konie :)

Moim subiektywnym zdaniem tom 2 trylogii najlepszy (szczególnie cześć pierwsza, która w zasadzie mogła by być oddzielną książką).

Czeka już na półce. Za jakiś czas podzielę się opinią.


jak skończę Tołstoja zabiorę się za Rącze konie właśnie :) jak się spodoba ( a pewnie się spodoba) resztę trylogii tez przeczytam

Skończyłem całą "trylogię pogranicza". Wspaniałe powieści - bardzo nawiązujące do Faulknera, ale jednocześnie pisane są prostszym językiem. Najlepiej oceniam t. 2 - "Przeprawę".
Polecam każdemu.

A jak tom trzeci? Lepszy niż pierwszy, czy gorzej jest? Przyznaję, że w Rącze Konie na początku nie mogłem wsiąknąć tak jak w Krwawy Południk, To nie jest kraj..., czy Drogę. Teraz już historia mnie pochłonęła (jestem w okolicach połowy), ale nie zapiera tchu jak wspomniane wcześniej.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 25 Maja 2015, 08:40:30
Cormac McCarthy i Strażnik sadu [ok] [ok] [ok]- "Przemytnicy alkoholu, kryminaliści, oszuści. W zapadłej wiosce gdzieś w stanie Tennessee nietrudno natknąć się na wyjętych spod prawa, a zbrodnia sprzed lat w dziwny i zaskakująco ironiczny sposób łączy tych, którzy pozostają przy życiu. Syn zamordowanego kanciarza wierzy, że ojciec był bohaterem. Morderca zaprzyjaźnia się z chłopcem, nie wiedząc, że to syn jego ofiary, a stary Wuj Ownby nie jest świadom, czyje ciało pochował w sadzie, którym się opiekuje. Wątki trzech postaci, splatając się ze sobą, stanowią pretekst do snucia opowieści o prawdziwych wartościach, które zostały zaprzepaszczone przez industrializację.

Przywiązanie do ziemi i kolejnych pór roku opisane jest tak sugestywnie, że mamy wrażenie, jakbyśmy sami byli częścią całej historii. Niektórych scen nie da się zapomnieć. Złożona opowieść o ulotności życia.
"

Bardzo dobra powieść- polecam Ceizuracowi i Jurskiemu

Dzięki. Będzie musiała trochę poczekać, bo zacząłem trylogię, a na półce stoi też Suttree :) Mam nadzieję, że po takiej dawce nie będę miał przesytu McCarthego :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 25 Maja 2015, 09:23:12
A jak tom trzeci? Lepszy niż pierwszy, czy gorzej jest? Przyznaję, że w Rącze Konie na początku nie mogłem wsiąknąć tak jak w Krwawy Południk, To nie jest kraj..., czy Drogę. Teraz już historia mnie pochłonęła (jestem w okolicach połowy), ale nie zapiera tchu jak wspomniane wcześniej.

Zdecydowanie lepszy niż pierwszy (chociaż początek trochę ciężkawy). Polecam bardzo.

A teraz by odetchnąć od mrocznych okolic meksykańskiego pogranicza  ;):

Jean-Christophe Grange "Kaiken".
Seryjny morderca drastycznością swoich czynów szokuje mieszkańców Paryża i okolic. Bo kto mógłby pozostać obojętny na to, że ofiarami są kobiety w zaawansowanej ciąży, zabijane w wyjątkowo bestialski sposób?
Nawet Olivier Passan, oficer policji, który ciemną stronę ludzkiej natury poznał nie tylko w życiu zawodowym, jest poruszony kolejnymi zabójstwami szaleńca. Chcąc go dopaść, ryzykuje własną karierę.


Graham Masterton "Upadłe anioły".
Katie Maguire, młoda i atrakcyjna detektyw w Cork, boryka się z poważnymi problemami we własnym życiu rodzinnym. W przededniu podjęcia poważnej decyzji, czy zrezygnować z rozwijającej się kariery w irlandzkiej policji i przenieść się do San Francisco wraz ze swoim narzeczonym Johnem, który w dobie kryzysu musi sprzedać odziedziczoną rodzinną farmę sprawy się komplikują. W diecezji Cork i Ross, gdzie w społeczeństwie zapanowały antyklerykalne nastroje wywołane przypadkami molestowania nieletnich przez księży, dochodzi do serii porwań i zabójstw księży.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 27 Maja 2015, 10:17:07
A jak tom trzeci? Lepszy niż pierwszy, czy gorzej jest? Przyznaję, że w Rącze Konie na początku nie mogłem wsiąknąć tak jak w Krwawy Południk, To nie jest kraj..., czy Drogę. Teraz już historia mnie pochłonęła (jestem w okolicach połowy), ale nie zapiera tchu jak wspomniane wcześniej.

Zdecydowanie lepszy niż pierwszy (chociaż początek trochę ciężkawy). Polecam bardzo.

A teraz by odetchnąć od mrocznych okolic meksykańskiego pogranicza  ;):


A widzieliście film z Penelope Cruz i Mattem Damonem na podstawie Rączych Koni? Powoli kończę książkę i chyba sięgnę po film. Recenzje ma takie sobie z tego co widzę...
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 28 Maja 2015, 20:46:42
William Shakespeare i Ryszard III [ok] [ok] [ok] - moja ulubiona z kronik Shakespeare'a
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Tyrystor w 28 Maja 2015, 22:37:52
G.G. Marquez „Sto lat samotności:"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Kogut w 28 Maja 2015, 23:11:28
Ja nadal czytam "W poszukiwaniu straconego czasu", więc chyba prędko nie skończę. ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 29 Maja 2015, 09:58:49
Ja nadal czytam "W poszukiwaniu straconego czasu", więc chyba prędko nie skończę. ;)

Gratuluję samozaparcia... mam nadzieję, że lektura wynagrodzi poświęcenie :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 29 Maja 2015, 19:55:11
Ja nadal czytam "W poszukiwaniu straconego czasu", więc chyba prędko nie skończę. ;)

Gratuluję samozaparcia... mam nadzieję, że lektura wynagrodzi poświęcenie :)



też gratuluję...ja utknąłem gdzieś w środku drugiego tomu :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 30 Maja 2015, 20:26:17
Philip K Dick i Marsjański poślizg w czasie - "Marsjańskie grube ryby rywalizują z ziemskimi spekulantami o jałowe tereny Czerwonej Planety, nim je zagospodaruje ONZ i ich ceny poszybują w kosmos. Jednak Arnie Kott, przywódca miejscowego związku zawodowego, ma asa w rękawie: autystycznego chłopca imieniem Manfred, który jak się zdaje jest jasnowidzem. Licząc na zdobycie przewagi na rynku nieruchomości, potężni ludzie zmuszają Manfreda, żeby pokazał im przyszłość. Ale co tak naprawdę chłopiec im pokazuje? Prawdziwą przyszłość czy też w jej wizję przepuszczoną przez mroczny, paranoidalny filtr autystycznego umysłu? Wizję, od której trudno im się uwolnić... Okazuje się, że koszty marsjańskiego złotego interesu mogą ich wszystkich przyprawić o szaleństwo"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 01 Czerwca 2015, 11:37:21
Zakończyłem Rącze Konie. Im bliżej końcca tym było lepiej. Z przyjemnością sięgnę po Przeprawę.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 02 Czerwca 2015, 07:41:36
A ja zacząłem czytać "Rozmowę w Katedrze" Maria Vargasa Llosy, plus oczywiście 2-3 powieści lżejszego formatu (tak dla relaksu).
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 02 Czerwca 2015, 18:15:21
A ja zacząłem czytać "Rozmowę w Katedrze" Maria Vargasa Llosy, plus oczywiście 2-3 powieści lżejszego formatu (tak dla relaksu).


daj znać jak ci się podoba- ja się do Katedry zabierałem z 3 razy nim ją rzeczywiście ukończyłem :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 02 Czerwca 2015, 21:27:25
A ja zacząłem czytać "Rozmowę w Katedrze" Maria Vargasa Llosy, plus oczywiście 2-3 powieści lżejszego formatu (tak dla relaksu).


daj znać jak ci się podoba- ja się do Katedry zabierałem z 3 razy nim ją rzeczywiście ukończyłem :)

Po przeczytaniu 120 stron wiem, że mi się podoba. Niełatwa lektura.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 03 Czerwca 2015, 20:36:41
A ja zacząłem czytać "Rozmowę w Katedrze" Maria Vargasa Llosy, plus oczywiście 2-3 powieści lżejszego formatu (tak dla relaksu).


daj znać jak ci się podoba- ja się do Katedry zabierałem z 3 razy nim ją rzeczywiście ukończyłem :)

Po przeczytaniu 120 stron wiem, że mi się podoba. Niełatwa lektura.

zgadza się niełatwa- przeczytanie całości zajęło mi chyba miesiąc co jak na moje możliwości jest rekordem chyba ( nawet Ulisessa przeczytałem w niecałe 3 tygodnie)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 03 Czerwca 2015, 22:12:10
A ja zacząłem czytać "Rozmowę w Katedrze" Maria Vargasa Llosy, plus oczywiście 2-3 powieści lżejszego formatu (tak dla relaksu).


daj znać jak ci się podoba- ja się do Katedry zabierałem z 3 razy nim ją rzeczywiście ukończyłem :)

Po przeczytaniu 120 stron wiem, że mi się podoba. Niełatwa lektura.

zgadza się niełatwa- przeczytanie całości zajęło mi chyba miesiąc co jak na moje możliwości jest rekordem chyba ( nawet Ulisessa przeczytałem w niecałe 3 tygodnie)

Ja w dwa dni 200 stron połknąłem. Jeszcze 30 i mam koniec 1 części. Wtedy chyba sobie zrobię przerwę i odpocznę.  ;D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 04 Czerwca 2015, 21:13:15
Joseph Thomas Sheridan Le Fanu i In a glass darkly [ok] - odświeżam sobie klasykę- Carmilla też tutaj jest....swoją drogą wielka szkoda że ten tomik opowiadań nigdy nie był w całości przetłumaczony na polski
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 06 Czerwca 2015, 20:44:53
F. Scott Fitzgerald i Tender is the night [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 07 Czerwca 2015, 16:33:51
Cormac McCarthy "Strażnik sadu" - debiut pisarski tego autora; jak zwykle wspaniale napisany pięknym językiem.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 07 Czerwca 2015, 21:28:17
Cormac McCarthy "Strażnik sadu" - debiut pisarski tego autora; jak zwykle wspaniale napisany pięknym językiem.


nie zapomnij też koniecznie o jego drugiej powieści czyli o "W ciemność"- wspaniała rzecz w stylu bardzo klimatycznego southern gothic " :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 08 Czerwca 2015, 07:40:59
Cormac McCarthy "Strażnik sadu" - debiut pisarski tego autora; jak zwykle wspaniale napisany pięknym językiem.


nie zapomnij też koniecznie o jego drugiej powieści czyli o "W ciemność"- wspaniała rzecz w stylu bardzo klimatycznego southern gothic " :)

Leży na półce i czeka na swoją kolejkę.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 10 Czerwca 2015, 13:56:16
By nieco odsapnąć od "Rozmów w "Katedrze" (zostało mi 130 stron) dziś zacząłem coś lżejszego (w pewnym sensie):

Ian Douglas "Star Carrier: Pierwsze uderzenie"

Wiek XXV. Tajemniczy władcy Galaktycznego Imperium Sh’daar uznali, że gwałtowny rozwój genetyki, robotyki, infotechnologii oraz nanotechnologii (GRIN) doprowadzi gatunek ludzki do punktu „osobliwości technologicznej”, w którym ludzkość osiągnie transcendencję. Sh’daar uważają, że jest to zagrożenie dla całego Wszechświata – dlatego gatunek ludzki musi zostać powstrzymany, nawet jeśli miałoby to oznaczać jego całkowitą eksterminację. Lecz ludzie nie byliby sobą, gdyby podporządkowali się bez szemrania naciskom obcych, choćby i najpotężniejszych...

A to dopiero tom 1 cyklu...
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 12 Czerwca 2015, 20:35:38
Matthew Pearl i Klub Dantego [ok] - "Boston, rok 1865. Niespodziewana seria brutalnych morderstw wstrząsa miastem. W tym samym czasie niewielkie grono akademików kończy prace nad pierwszym amerykańskim przekładem Boskiej Komedii Dantego i zamierza odsłonić Nowej Anglii niesamowite wizje zawarte w tym dziele. Przedsięwzięciu temu sprzeciwiają się miejscowe władze, dopatrujące się w papistowskich treściach włoskiego arcydzieła niebezpieczeństwa dla spokoju protestanckiego miasta. Narażeni na groźby i szykany z ich strony członkowie Klubu Dantego - poeci i profesorowie uniwersytetu: Henry Wodsworth Longfellow, Olivier Wendell Holmes, James Russell Lowell i ich wydawca James T. Fields - starają się utrzymać swą translatorską misję w tajemnicy. W tym samym czasie policyjne śledztwo utyka w ślepym zaułku, akademicy zaś niespodziewanie odkrywają, iż zabójstwa wystylizowano zgodnie z "piekielnymi wzorami", uwiecznionymi w dziele włoskiego poety. Zadaniem członków Klubu Dantego stanie się powstrzymanie zabójcy - Nicolas Rey, jedyny czarny policjant w Bostonie, wbrew policyjnym regułom podejmie z nimi współpracę. Morderca okaże się być bliżej niż można było pomyśleć."

Właśnie zacząłem to czytać- jak na razie zapowiada się ciekawie, tym bardziej że detektywami są znani i naprawdę istniejący  amerykańscy literaci....cos jakby polączenie Browna z Umberto Eco . Mnie się podoba
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 16 Czerwca 2015, 10:04:48
Matthew Pearl i Klub Dantego

Czytałem. Dobra książka.

Skończyłem "Rozmowę w Katedrze" Forma i treść rewelacyjna (poza wątkami rewolucyjnymi, które mi nie bardzo podeszły).

Dla oddechu tymczasem:
Ian Douglas "Star Carrier: Środek ciężkości".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 16 Czerwca 2015, 21:13:03
Cormac McCarthy i Suttree [ok]-  "Pośród rozbitków życiowych i wyrzutków społecznych rozmaitego sortu – pijaków, prostytutek, zbirów, naciągaczy i pospolitych złodziejaszków, ślepców i paralityków, grabarzy, a także pewnej wiedźmy – żyje sobie pewien rybak, Cornelius Suttree. Dla slumsów miasta Knoxville porzucił rodzinę, dostatek i wszelkie wygody. Zamieszkał na starej zdezelowanej łodzi, pod mostem, owianym złą sławą ostatniej trampoliny topielców. Rzeczny biznes idzie jednak kiepsko, związki z kobietami nie lepiej, a policja często kręci się pod mostem..."



Pierwszy raz czytam- zapowiada się fajnie
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 17 Czerwca 2015, 10:46:19
Cormac McCarthy i Suttree [ok]-  "Pośród rozbitków życiowych i wyrzutków społecznych rozmaitego sortu – pijaków, prostytutek, zbirów, naciągaczy i pospolitych złodziejaszków, ślepców i paralityków, grabarzy, a także pewnej wiedźmy – żyje sobie pewien rybak, Cornelius Suttree. Dla slumsów miasta Knoxville porzucił rodzinę, dostatek i wszelkie wygody. Zamieszkał na starej zdezelowanej łodzi, pod mostem, owianym złą sławą ostatniej trampoliny topielców. Rzeczny biznes idzie jednak kiepsko, związki z kobietami nie lepiej, a policja często kręci się pod mostem..."



Pierwszy raz czytam- zapowiada się fajnie

mam to na półce, ale musi poczekać jeszcze, bo z czasem kiepsko ostatnio na czytanie. Chętnie poznam Twoja opinię :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 17 Czerwca 2015, 19:53:28
Cormac McCarthy i Suttree [ok]-  "Pośród rozbitków życiowych i wyrzutków społecznych rozmaitego sortu – pijaków, prostytutek, zbirów, naciągaczy i pospolitych złodziejaszków, ślepców i paralityków, grabarzy, a także pewnej wiedźmy – żyje sobie pewien rybak, Cornelius Suttree. Dla slumsów miasta Knoxville porzucił rodzinę, dostatek i wszelkie wygody. Zamieszkał na starej zdezelowanej łodzi, pod mostem, owianym złą sławą ostatniej trampoliny topielców. Rzeczny biznes idzie jednak kiepsko, związki z kobietami nie lepiej, a policja często kręci się pod mostem..."



Pierwszy raz czytam- zapowiada się fajnie

mam to na półce, ale musi poczekać jeszcze, bo z czasem kiepsko ostatnio na czytanie. Chętnie poznam Twoja opinię :)


ja na razie jestem na 160 stronie i oceniam tę powieść bardzo dobrze- choć nastrój nie jest tak mroczny jak innych książek tego autora...
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 20 Czerwca 2015, 16:42:59
John Steinbeck i Podróże z Charleyem [ok] - "Kiedy byłem bardzo młody i czułem nieprzeparte pragnienie znalezienia się gdzie indziej, ludzie dojrzali zapewniali mnie, że dojrzałość uleczy te zachcianki. Kiedy zaś lata określiły mnie jako dojrzałego, przepisanym lekarstwem miał być wiek średni. W średnim wieku zapewniano mnie, że starszy wiek uśmierzy moją gorączkę, a teraz, kiedy mam lat pięćdziesiąt osiem, może załatwi to zgrzybiałość. Nic nie poskutkowało..."

Usłyszeć prawdziwy język Ameryki, sprawdzić, jacy dziś są Amerykanie, poczuć zapach trawy i drzew, przyjrzeć się kolorom i światłu - takie są główne cele Johna Steinbecka, który w wieku pięćdziesięciu ośmiu lat, w roku 1960 wyrusza w podróż, by na nowo odkryć kraj, o którym pisał przez tyle lat.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 21 Czerwca 2015, 14:29:43
Cormac McCarthy "W ciemność" - od niebo lepsze od "Strażnika sadu".

Enrique Joven "Tajemniczy manuskrypt" - niezły historyczno-astronomiczna powieść przygodowo-intelektualna.
Co łączy dwóch słynnych matematyków i astronomów epoki renesansu, Tychona Brahego i Johannesa Keplera, z napisaną w nieznanym języku księgą nazwaną Manuskryptem Voynicha, która przez kilkaset lat opierała się wszelkim wysiłkom matematyków i kryptologów, usiłujących rozszyfrować jej treść i sens? Czy Kepler faktycznie zamordował swojego mentora, jednocześnie poprzednika na stanowisku nadwornego astronoma na dworze cesarza Rudolfa II? Co znajduje się na kartach księgi – zapis wielkich odkryć naukowych skrywanych przed Kościołem katolickim i wszechpotężną Inkwizycją czy służąca jedynie mistyfikacji bezwartościowa treść? Nawiązująca w równym stopniu do Wahadła Foucalta Eco, co Kodu Leonarda da Vinci Browna powieść Enrique Jovena próbuje m.in. odpowiedzieć na te pytania. Młody jezuita Hector, nauczyciel fizyki w prowincjonalnym hiszpańskim miasteczku, z zamiłowania astronom, z zapałem opowiada swoim uczniom o wielkich umysłach naukowych XVI i XVII wieku – o Brahem, Keplerze, Galileuszu i Newtonie, o gwiazdach i czarnych dziurach. Hector ma jeszcze jedną pasję – jest nią Manuskrypt Voynicha. Zaintrygowany tajemniczą księgą, dołącza do międzynarodowej grupy osób z tzw. Listy Voynicha, które próbują ją rozszyfrować. Dzięki korespondencji wymienianej na forum internetowym jezuita poznaje młodego angielskiego astronoma Johna i śliczną meksykańską informatyczkę Juanę. Wspólnie próbują rozwiązać zagadkę manuskryptu. Do jego odczytania niezbędna jest zaginiona część – księga kodów – ukryta przez jezuitów w nieznanym miejscu. Historyczne wskazówki prowadzą Johna, Juanę i Hectora do Bolonii, rzymskiego Panteonu oraz położonego w środkowej Hiszpanii średniowiecznego zamku Simancas. Poszukiwania księgi łączą się z pewną całkowicie współczesną zagadką...


Stephen King "Stukostrachy" - zaczynam.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Kogut w 25 Czerwca 2015, 12:55:55
Isaac Singer - "Seans i inne opowiadania"

"Rzeźnik" jest przegenialny. [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 25 Czerwca 2015, 16:19:07
Douglas Preston, Lincoln Child "Błękitny labirynt".
Ian Douglas "Star carrier. T. III: Osobliwość" (czyli po angielsku "Singularity"); "T.IV: Otchłań".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 29 Czerwca 2015, 20:59:55
Sławomir Mrożek i Emigranci [ok] - obok Tanga chyba najbardziej cenione dzieło dramatyczne tego pisarza
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 01 Lipca 2015, 11:10:02
Dmitry Glukhovsky "Futu.re".
Pokonaliśmy śmierć. I co dalej?

Odkrycia naukowe poprzedniego pokolenia zapewniły mojemu nieśmiertelność i wieczną młodość.
Ziemię zaludniają piękne, tryskające zdrowiem i nieznające śmierci istoty.
Lecz każda utopia ma swoje cienie.

Tak… Ktoś musi to robić – czuwać, by ów nowy wspaniały świat nie runął pod ciężarem przeludnienia, dbać, by jego kruchej równowagi nie zniszczyły zwierzęce instynkty człowieka. Ktoś musi troszczyć się o to, by ludzie żyli tak, jak przystoi nieśmiertelnym.
Tym kimś jestem ja.


Daniel Levin "Prawo Koloseum".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 01 Lipca 2015, 11:25:55
Zaczynam Cormac McCarthy "Sodoma i Gomora"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 02 Lipca 2015, 20:25:52
a u mnie klasyka czyli Zbigniew Herbert i jego znakomity zbiór esejów Barbarzyńca w ogrodzie [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 06 Lipca 2015, 21:16:34
Zbigniew Herbert i Barbarzyńca w podróży [ok] -" Najważniejsze szkice podróżne Zbigniewa Herberta z Grecji, Włoch, Holandii… Zapis herbertowskiej sztuki podróżowania i patrzenia. Książka prowadzi przez dolinę Wezery prosto do siedzib mitów i tragedii greckich w Mykenach, od brauriońskich sanktuariów do Delf przez Mykonos, Delos, Ateny wielkim napowietrznym łukiem sięga Włoch, aby szlakiem św. Kolumbana znowu przekroczyć granicę Południa i klamrą spiąć je z zamgloną Północą"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 07 Lipca 2015, 17:53:10
Ian Douglas "Star carrier. T. V: Ciemna materia".
James Rollins "Oko Boga".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 10 Lipca 2015, 18:49:30
H.P. Lovecraft i Koszmary i fantazje: Listy i eseje [ok] - dla fanów HPL-a rzecz obowiązkowa
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 14 Sierpnia 2015, 09:24:54
Kazimierz Kutz "Piąta strona świata" - wspaniała powieść o Śląsku.

Śląsk, piąta strona świata, to miejsce, gdzie zacierają się granice, a historia bawi się ludźmi i narodami. Nie sposób zamknąć go w sztywne ramy ani opowiedzieć od początku do końca. Można tylko próbować odsłaniać po kawałku, zestawić z tysiąca zabawnych, tajemniczych i fascynujących ludzkich historii.
Kazimierz Kutz pisał swoją debiutancką powieść przez piętnaście lat. Wsłuchując się w lokalne anegdoty i małe rodzinne epopeje, stworzył wielopokoleniową barwną panoramę Śląska. Przedstawia ją we wspomnieniach człowieka próbującego rozwiązać rodzinną tajemnicę z przeszłości. Tak autor, jak jego bohater bezustannie poszukują właściwego języka do zrozumienia zmieniających się czasów - lawirują między polszczyzną i śląską gwarą.
Kutz, który Śląsk ma we krwi, to niezrównany opowiadacz. W serii śmiesznych i strasznych historii portretuje ludzi borykających się z losem, którzy walczą i emigrują, filozofują i biorą życie lekko. Słowem, szukają swojego miejsca na ziemi.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 24 Sierpnia 2015, 22:20:08
Stieg Larsson "Millenium. T. 1: Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet".

Czekałem aż przejdzie pierwsza fala popularności i się zabrałem za czytanie. Nawet, nawet...
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 25 Sierpnia 2015, 23:11:54
Grek Zorba
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 26 Sierpnia 2015, 20:48:43
Stanisław Lem i Doskonała próżnia  [ok]- moim zdaniem najlepsza niebeletrystyczna książka Lema- czyli recenzje książek które nie istnieją ( a niektóre z nich nawet nie mogą powstać z przyczyn  czysto technicznych :) )   
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 28 Sierpnia 2015, 10:01:36
Stanisław Lem i Doskonała próżnia  [ok]- moim zdaniem najlepsza niebeletrystyczna książka Lema- czyli recenzje książek które nie istnieją ( a niektóre z nich nawet nie mogą powstać z przyczyn  czysto technicznych :) )   

Nie czytałem, ale muszę to zrobić.

Tymczasem by odetchnąć na chwilę od mroku "Millenium" zabrałem się również za Lema "Zagadka. Opowiadania" oraz
Hugh Howey "Trylogia Silos. Tom 2. Zmiana" - jak dla mnie rewelacja. Polecam.

Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 29 Sierpnia 2015, 12:43:37
Stanisław Lem i Pamiętnik znaleziony w wannie [ok] - jedna z najlepszych powieści Lema- rzecz bardzo kafkowska w wymowie i znowu daje o sobie znać mistrzostwo językowe pisarza
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 01 Września 2015, 20:13:28
Catherine Mansfield i Dzienniki [ok] - fascynujące świadectwo życia i twórczości brytyjskiej pisarki dość słabo znanej w Polsce, za to na zachodzie porównywanej do Virginii Woolf- mnie się bardzo podobają; lepsze były tylko dzienniki Kafki ( przynajmniej moim zdaniem)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 07 Września 2015, 20:23:35
Jules Verne i 20 000 mil podmorskiej żeglugi [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 08 Września 2015, 10:09:59
Marek Krajewski "Śmierć w Breslau" - "przyjemny" kryminał, chociaż napisany dość prostym stylem.
Andrzej Pilipiuk "Reputacja" - kolejna dawka opowiadań.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 08 Września 2015, 12:13:50
Jules Verne i 20 000 mil podmorskiej żeglugi [ok]

I jak? Ciekaw jestem bardzo czy się zestarzała ta książka... Sentyment mam ogromny i się nawet zastanawiałem czy nie kupić z myślą o dzieciach jakiegoś fajnego wydania :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 08 Września 2015, 15:16:20
Jules Verne i 20 000 mil podmorskiej żeglugi [ok]

I jak? Ciekaw jestem bardzo czy się zestarzała ta książka... Sentyment mam ogromny i się nawet zastanawiałem czy nie kupić z myślą o dzieciach jakiegoś fajnego wydania :)


jak ktoś lubi takie wczesne powieści fantastyczne to z pewnością się nie zestarzała - wciąż czyta się to  dobrze, nawet po tylu latach od jej wydania...teraz już nie pisze się takich książek więc tym bardziej warto poświęcić jej kilka dni :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 12 Września 2015, 10:15:20
Marek Hłasko i Pierwszy dzień w chmurach [ok] - znakomity debiutancki tomik opowiadań pisarza- a 23 września ma premierę niepublikowana dotychczas powieść Hłaski pod tytułem Wilk
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 12 Września 2015, 21:28:48
Barry Longyear "Enemy Mine"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 13 Września 2015, 16:04:22
Stieg Larsson "Millenium. T. 2: Dziewczyna, która igrała z ogniem".
John Cleese "Tak czy inaczej..." - niezwykle zabawna autobiografia filaru "Latającego Cyrku Monthy Pytona" czy też "Hotelu Zacisze".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 14 Września 2015, 21:03:02
Stanisław Lem i Wielkość urojona [ok] - czyli wstępy do nieistniejących książek- wyborna rzecz
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 15 Września 2015, 18:39:53
Dariusz Domagalski "Osobliwość" - motyw z milion razy już wykorzystywany w s-f; ale przyjemnie się czyta. Nic ponadto.

Statek zwiadowczy Selene podąża do gromady kulistej 47 Tucanae. Zwiadowcy mają ocenić, czy znajdują się tam zasoby, które warto wydobywać, oraz nadające się do kolonizacji planety. W trakcie wyprawy zachodzi jednak podejrzenie, że 47 Tucanae nie jest rejonem dziewiczym i Federacja Solarna wysyłała tam już swoje statki, z których żaden nie wrócił. Podczas prac badawczych ginie jeden z członków zespołu i wygląda na to, że to dopiero początek dziwnych zgonów. Nadchodzi czas ostatecznej konfrontacji z obcą rasą.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 16 Września 2015, 09:12:21
Skończyłem "Osobliwość". Dodam tylko, że końcówka niespodziewana i szokująca (w pewnym sensie). Polecam.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 19 Września 2015, 09:53:12
Stanisław Lem i Summa technologiae  [ok] [ok] [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 20 Września 2015, 10:51:56
Skończyłem: Ernest Cline "Player One"
Tacząłem: Daniel H. Wilson "Robokalipsa" i razem z synkiem Kubusia Puchatka :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 20 Września 2015, 16:22:21
Paweł Majka "Niebiańskie pastwiska".

We wszechświecie dogasa największa wojna, jaką pamięta ludzkość. Zrujnowano całe systemy. Wraki dziesiątek orbitalnych miast spadają na ruiny spustoszonych planet. Związek Wspólnych Przestrzeni szykuje się do odbudowy po zdławieniu wojny domowej. Niedobitki pokonanych starają się przetrwać, zwycięzcy zaczynają już walczyć między sobą o łupy.

Na tle zgliszczy korespondent wojenny szuka dla siebie nowych, mocnych tematów. Prywatny detektyw przyjmuje enigmatyczne zlecenie. Generał przegranej strony daje się ponieść rozpaczliwej nadziei dla siebie i swoich żołnierzy. Garstka teoretycznie zwycięskich weteranów odkrywa, że nowi liderzy skazali ich na zagładę - Pniak, Pies i Rachuba zostają uwikłani w wielką politykę i wyruszają na poszukiwanie zaginionej floty. Wojna pokaże jeszcze pazury, wszyscy oni spotkają się w ogniu walki. Niektórzy zaś odkryją, że śmierć to dopiero początek problemów...

Doskonały tekst łączący mistrzowskie inspiracje: rozmach space opery Petera F. Hamiltona metafizykę Franka Herberta i twardy realizm wojny spod znaku Glena Cooka.
 
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 22 Września 2015, 18:18:15
Stieg Larsson "Millenium. T. 3: Zamek z piasku, który runął".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 22 Września 2015, 19:54:36
Stieg Larsson "Millenium. T. 3: Zamek z piasku, który runął".


i jak oceniasz całą trylogię Ceizuracu? mnie podobał się tylko pierwszy tom który uważam za co najmniej znakomity- dwa pozostałe trochę za bardzo naciągane jak dla mnie są
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 22 Września 2015, 21:42:02
Stieg Larsson "Millenium. T. 3: Zamek z piasku, który runął".


i jak oceniasz całą trylogię Ceizuracu? mnie podobał się tylko pierwszy tom który uważam za co najmniej znakomity- dwa pozostałe trochę za bardzo naciągane jak dla mnie są

Dwa pierwsze tomy przełknąłem bez żadnych problemów (mimo, że każdy ma ponad 600 stron), trzeci dziś zacząłem i również idzie jak po maśle. Mnie się podoba ta trylogia.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 24 Września 2015, 20:38:31
Ryszard Kapuściński i Imperium [ok] - arcydzieło współczesnego reportażu- wspaniały opis upadku Związku Sowieckiego- gorąco polecam
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 26 Września 2015, 21:09:40
William Szekspir i Cymbelin [ok] - zawsze jak to czytam przypomina mi się wiadomo jakie nagranie Pink Floyd
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 27 Września 2015, 21:03:37
Jo Nesbo "Czerwone Gardło"
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 28 Września 2015, 15:36:59
Jo Nesbo "Czerwone Gardło"

Dobra pozycja? Bo chciałem też się zabrać za Nesbo. A to chyba tom 3 jest serii?

Ostatnio mnie literatura skandynawska bierze (całe science-fiction w mojej bibliotece już przeczytałem więc po coś innego sięgam  :D).
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 29 Września 2015, 10:21:55
Jo Nesbo "Czerwone Gardło"

Dobra pozycja? Bo chciałem też się zabrać za Nesbo. A to chyba tom 3 jest serii?

Ostatnio mnie literatura skandynawska bierze (całe science-fiction w mojej bibliotece już przeczytałem więc po coś innego sięgam  :D).

Niestety, ale czytanie idzie mi w ostatnich dniach jak krew z nosa. Kompletnie nie mam czasu. Utknąłem gdzieś w okolicach 60 tej strony. Ciężko mi rekomendować, bo na razie jest kilka równoległych wątków i żaden jeszcze zbyt mocno się nie rozwinął. Pierwsze wrażenia umiarkowanie pozytywne :) Nic innego tego autora nie czytałem, więc słaba ta moja opinia :)

Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 29 Września 2015, 20:05:55
I tak dzięki. Chyba się zabiorę jak zdobędę tę powieść.  :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 29 Września 2015, 20:30:21
Philip K Dick i Czas poza czasem [ok]
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 03 Października 2015, 17:31:57
Zygmunt Miłoszewski "Gniew".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 03 Października 2015, 20:07:16
I tak dzięki. Chyba się zabiorę jak zdobędę tę powieść.  :)

No muszę przyznać, ze jest co raz lepiej i mogę z czystym (chyba) sumieniem polecić :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 03 Października 2015, 20:59:09
Stephen King i Rose Madder [ok] - bardzo dobre i do tego trzyma w napięciu- opowieść o maltretowanej kobiecie uciekającej przed mężem psychopatą
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 04 Października 2015, 14:48:42
I tak dzięki. Chyba się zabiorę jak zdobędę tę powieść.  :)

No muszę przyznać, ze jest co raz lepiej i mogę z czystym (chyba) sumieniem polecić :)

Dzięki.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 09 Października 2015, 20:12:37
Kapuściński i Podróże z Herodotem  [ok] 
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 09 Października 2015, 21:21:31
Jo Nesbo "Człowiek-nietoperz" (ale nie Batman  ;)) - po 100 stronach nieźle jest.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 09 Października 2015, 22:03:59
Jo Nesbo "Człowiek-nietoperz" (ale nie Batman  ;)) - po 100 stronach nieźle jest.

a "Czerwone Gardło" wymiata :) zbliżam się ku końcowi
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 10 Października 2015, 18:40:36
Jo Nesbo "Człowiek-nietoperz" (ale nie Batman  ;)) - po 100 stronach nieźle jest.

ja za Nesbo też niedługo się wezmę- dużo dobrego o nim słyszałem
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 11 Października 2015, 17:22:44
Jo Nesbo "Człowiek-nietoperz" (ale nie Batman  ;)) - po 100 stronach nieźle jest.

a "Czerwone Gardło" wymiata :) zbliżam się ku końcowi

Po kolei będę czytał więc do tej (jako trzeciego tomu) pozycji też dojdę.  :)

Jo Nesbo "Człowiek-nietoperz" (ale nie Batman  ;)) - po 100 stronach nieźle jest.

ja za Nesbo też niedługo się wezmę- dużo dobrego o nim słyszałem

Może klub miłośników założymy?  ;)

A ja tymczasem zacząłem czytać "Otchłań" Roberta J. Szmidta. To jedna z książek z serii "Uniwersum Metro 2033".
I chyba najlepsza jaką dotychczas czytam (łem).

Wrocław 20 lat po wojnie nuklearnej. Z niemal siedmiuset tysięcy wrocławian przetrwała ledwie garstka w ciągnących się pod miastem kanałach. Tworzą oni niewielkie zamknięte społeczności, zwane enklawami. Mimo upływu lat powierzchnia wciąż nie nadaje się do ponownego zasiedlenia. Promieniowanie jest tam wciąż zbyt silne, a co gorsza, zmutowane rośliny i zwierzęta stworzyły w ruinach nowy, wyjątkowo nieprzyjazny człowiekowi ekosystem.

Dostępne zasoby ulegają wyczerpaniu i w enklawach zaczyna brakować najbardziej podstawowych produktów, pojawia się głód. Zdesperowani mieszkańcy coraz częściej łamią tabu i uciekają się do kanibalizmu.

W takim świecie przyszło żyć Nauczycielowi, ostatniemu z Pamiętających, którym dane było urodzić się przed wojną i „pamiętać” świat sprzed zagłady. Chcąc chronić niepełnosprawnego syna próbuje dotrzeć do podziemi Fallusa, jak powszechnie nazywa się ruiny dawnego wieżowca Sky Tower, gdzie mieści się ponoć najbardziej stabilna enklawa. Droga nie będzie jednak prosta i łatwa, a Nauczyciel trafi do miejsc, których istnienia nie podejrzewał w najgorszych koszmarach
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 12 Października 2015, 11:51:30
Jo Nesbo "Człowiek-nietoperz" (ale nie Batman  ;)) - po 100 stronach nieźle jest.

a "Czerwone Gardło" wymiata :) zbliżam się ku końcowi

Po kolei będę czytał więc do tej (jako trzeciego tomu) pozycji też dojdę.  :)

Jo Nesbo "Człowiek-nietoperz" (ale nie Batman  ;)) - po 100 stronach nieźle jest.

ja za Nesbo też niedługo się wezmę- dużo dobrego o nim słyszałem

Może klub miłośników założymy?  ;)

A ja tymczasem zacząłem czytać "Otchłań" Roberta J. Szmidta. To jedna z książek z serii "Uniwersum Metro 2033".
I chyba najlepsza jaką dotychczas czytam (łem).

Wrocław 20 lat po wojnie nuklearnej. Z niemal siedmiuset tysięcy wrocławian przetrwała ledwie garstka w ciągnących się pod miastem kanałach. Tworzą oni niewielkie zamknięte społeczności, zwane enklawami. Mimo upływu lat powierzchnia wciąż nie nadaje się do ponownego zasiedlenia. Promieniowanie jest tam wciąż zbyt silne, a co gorsza, zmutowane rośliny i zwierzęta stworzyły w ruinach nowy, wyjątkowo nieprzyjazny człowiekowi ekosystem.

Dostępne zasoby ulegają wyczerpaniu i w enklawach zaczyna brakować najbardziej podstawowych produktów, pojawia się głód. Zdesperowani mieszkańcy coraz częściej łamią tabu i uciekają się do kanibalizmu.

W takim świecie przyszło żyć Nauczycielowi, ostatniemu z Pamiętających, którym dane było urodzić się przed wojną i „pamiętać” świat sprzed zagłady. Chcąc chronić niepełnosprawnego syna próbuje dotrzeć do podziemi Fallusa, jak powszechnie nazywa się ruiny dawnego wieżowca Sky Tower, gdzie mieści się ponoć najbardziej stabilna enklawa. Droga nie będzie jednak prosta i łatwa, a Nauczyciel trafi do miejsc, których istnienia nie podejrzewał w najgorszych koszmarach


O cholera... muszę chyba się tej książce przyjrzeć. W końcu to moje rewiry :) Niestety nie czytałem wcześniej nic z Metra 2033 i nie wiem czego się spodziewać. Myślałem, że to taka młodzieżowa rzecz bardziej. Dla fanów Kosoglosa itp.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 12 Października 2015, 14:07:47
Jo Nesbo "Człowiek-nietoperz" (ale nie Batman  ;)) - po 100 stronach nieźle jest.

a "Czerwone Gardło" wymiata :) zbliżam się ku końcowi

Po kolei będę czytał więc do tej (jako trzeciego tomu) pozycji też dojdę.  :)

Jo Nesbo "Człowiek-nietoperz" (ale nie Batman  ;)) - po 100 stronach nieźle jest.

ja za Nesbo też niedługo się wezmę- dużo dobrego o nim słyszałem

Może klub miłośników założymy?  ;)

A ja tymczasem zacząłem czytać "Otchłań" Roberta J. Szmidta. To jedna z książek z serii "Uniwersum Metro 2033".
I chyba najlepsza jaką dotychczas czytam (łem).

Wrocław 20 lat po wojnie nuklearnej. Z niemal siedmiuset tysięcy wrocławian przetrwała ledwie garstka w ciągnących się pod miastem kanałach. Tworzą oni niewielkie zamknięte społeczności, zwane enklawami. Mimo upływu lat powierzchnia wciąż nie nadaje się do ponownego zasiedlenia. Promieniowanie jest tam wciąż zbyt silne, a co gorsza, zmutowane rośliny i zwierzęta stworzyły w ruinach nowy, wyjątkowo nieprzyjazny człowiekowi ekosystem.

Dostępne zasoby ulegają wyczerpaniu i w enklawach zaczyna brakować najbardziej podstawowych produktów, pojawia się głód. Zdesperowani mieszkańcy coraz częściej łamią tabu i uciekają się do kanibalizmu.

W takim świecie przyszło żyć Nauczycielowi, ostatniemu z Pamiętających, którym dane było urodzić się przed wojną i „pamiętać” świat sprzed zagłady. Chcąc chronić niepełnosprawnego syna próbuje dotrzeć do podziemi Fallusa, jak powszechnie nazywa się ruiny dawnego wieżowca Sky Tower, gdzie mieści się ponoć najbardziej stabilna enklawa. Droga nie będzie jednak prosta i łatwa, a Nauczyciel trafi do miejsc, których istnienia nie podejrzewał w najgorszych koszmarach


O cholera... muszę chyba się tej książce przyjrzeć. W końcu to moje rewiry :) Niestety nie czytałem wcześniej nic z Metra 2033 i nie wiem czego się spodziewać. Myślałem, że to taka młodzieżowa rzecz bardziej. Dla fanów Kosoglosa itp.

Dla młodzieży to nie jest raczej. W sumie z serii "Metro" polecam Ci pierwszą "oryginalną" powieść "Metro 2033" Dmitrija Głuchowskiego (ewentualnie tegoż "Metro 2034" - ale mnie już wynudziło). Jak lubisz postapokaliptyczne klimaty to Ci podejdzie. W Polsce wydano kilkanaście powieści w klimacie "Metra". Nie czytałem wszystkich, ale te do których zajrzałem nie zachwyciły mnie.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Metro_2033_%28ksi%C4%85%C5%BCka%29
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 12 Października 2015, 15:02:22
No to dodaję do kolejki :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 17 Października 2015, 12:25:31
Stephen King i 4 pory roku [ok] - jeden z najlepszych zbiorów opowiadań tego pisarza- zawarte są tutaj tylko 4 nowele, jedna na każdą porę roku z których tylko ostatnia ma coś wspólnego z literaturą grozy- pozostałe opowieści to zwykle dramaty obyczajowe , choć Zdolny uczeń ma w sobie coś z mroczniejszych klimatów. Gorąco polecam jak ktoś nie czytał
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 19 Października 2015, 21:12:48
Max Brooks "World War Z" - w życiu nie powiedziałbym, ze będę czytał coś takiego :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 19 Października 2015, 21:18:23
Max Brooks "World War Z" - w życiu nie powiedziałbym, ze będę czytał coś takiego :)

Zombie? Kurde jakoś mnie nie biorą te tematy.  :D
Chociaż wczesne filmy np. George'a Romero "Noc żywych trupów" z 1968 r. (oglądane jeszcze na vhs) robiły na mnie wrażenie.

U mnie tymczasem (m.in.):
"Monty Python. Autobiografia według Monty Pythona" Grahama Chapmana, Johna Cleese'a, Terry'ego Gilliama, Erica Idle, Terry'ego Jones'a, Michaela Palina i Boba McCabe'a - do śmiechu ostatniego.  ;)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 22 Października 2015, 13:48:13
A dziś zacząłem czytać 3 książki:
Jo Nesbo "Karaluchy" - tym razem Harry Hole tropi morderstwo w Tajlandii.
Jerzy Kukuczka "Mój pionowy świat" - kapitalny pamiętnik zmagań Kukuczki z czternatoma ośmiotysięcznikami. Czyta się jednym tchem.
Wojciech Pokora "Z Pokorą przez życie" - naszpikowana anegdotami autobiografia jednego z najlepszych polskich aktorów.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 22 Października 2015, 14:17:32
Max Brooks "World War Z" - w życiu nie powiedziałbym, ze będę czytał coś takiego :)

Zombie? Kurde jakoś mnie nie biorą te tematy.  :D
Chociaż wczesne filmy np. George'a Romero "Noc żywych trupów" z 1968 r. (oglądane jeszcze na vhs) robiły na mnie wrażenie.

U mnie tymczasem (m.in.):
"Monty Python. Autobiografia według Monty Pythona" Grahama Chapmana, Johna Cleese'a, Terry'ego Gilliama, Erica Idle, Terry'ego Jones'a, Michaela Palina i Boba McCabe'a - do śmiechu ostatniego.  ;)

No myślałem, że mnie też nie, ale zacząłem czytać i jakoś... nieco przydługie, ale fajnie i niezobowiązująco się czytało. A autor to syn Mela Brooksa :)

A teraz czas na coś kolejnego i nie wiem, czy wziąć się za Szoguna czy może na Południe od Brazos. Nie wiem jak Ty t robisz, ze równolegle ciągniesz kilka tytułów :)
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 22 Października 2015, 14:37:27
Nie wiem jak Ty t robisz, ze równolegle ciągniesz kilka tytułów :)

Jakoś daję radę. Jedną zawsze mam do czytania w autobusie jak jadę do pracy, resztę pozycji w domu czytam - tak na zmianę, po troszku.  ;D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 22 Października 2015, 20:08:09
Nie wiem jak Ty t robisz, ze równolegle ciągniesz kilka tytułów :)

Jakoś daję radę. Jedną zawsze mam do czytania w autobusie jak jadę do pracy, resztę pozycji w domu czytam - tak na zmianę, po troszku.  ;D


ja mogę się skupić tylko na jednej książce naraz- niestety nie posiadam ceizuracowej podzielności mózgu- poza tym do pracy docieram w 5 minut więc czytać po drodze też nie da rady- czytam tylko jak jestem w domu...

w tej chwili u mnie: Terry Prachett i Równoumagicznienie  [ok] - "Jest to opowieść o tym, czym jest magia i dokąd zmierza, a co ważniejsze, skąd przychodzi i po co. Przedstawiona historia nie pretenduje do odpowiedzi na wszystkie te pytania, może jednak pomóc w wyjaśnieniu, dlaczego Gandalf nigdy się nie ożenił i dlaczego Merlin był mężczyzną. Jest to również opowieść o seksie, choć nie w sensie atletyczno-gimnastycznym, czy też w sensie policz wszystkie nogi i podziel przez dwa. Chyba że postacie całkowicie wyrwą się spod kontroli autora. I to jest możliwe.."
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 25 Października 2015, 20:29:39
Andy Weir "Marsjanin" - arcydzieło to nie jest, ale przyjemnie się czyta.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 25 Października 2015, 21:52:18
 Ja się przednio bawiłem czytając i z przyjemnością wybiorę się do kina.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 25 Października 2015, 22:01:10
Ja się przednio bawiłem czytając i z przyjemnością wybiorę się do kina.

W sumie zabawnie jest. Szczególnie gdy główny bohater bawi się w "alchemika" i tłumaczy nam jak zrobić tlen z wody, wodę z wodoru i tlenu, nawozy z odchodów, azot z powietrza itp...  ;D
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 25 Października 2015, 22:53:01
Ja się przednio bawiłem czytając i z przyjemnością wybiorę się do kina.

W sumie zabawnie jest. Szczególnie gdy główny bohater bawi się w "alchemika" i tłumaczy nam jak zrobić tlen z wody, wodę z wodoru i tlenu, nawozy z odchodów, azot z powietrza itp...  ;D

To największa siła tej książki. Humor i więcej nauki niż fikcji.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 26 Października 2015, 20:14:29
Ja się przednio bawiłem czytając i z przyjemnością wybiorę się do kina.

W sumie zabawnie jest. Szczególnie gdy główny bohater bawi się w "alchemika" i tłumaczy nam jak zrobić tlen z wody, wodę z wodoru i tlenu, nawozy z odchodów, azot z powietrza itp...  ;D

To największa siła tej książki. Humor i więcej nauki niż fikcji.

właśnie panuję się za nia zabrać- z tego co piszecie wygląda na to iż warto
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 31 Października 2015, 09:20:12
HP Lovecraft i At the mountains of Madness [ok] - absolutna klasyka gatunku weird fiction i chyba najlepsze dzieło Lovecrafta
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 31 Października 2015, 15:43:31
Jo Nesbo "Czerwone gardło" - dziś zacząłem, spodziewam się czegoś bardzo dobrego.
W międzyczasie czytam również serię kryminałów Camilli Läckberg - tzw. "Saga o Fjällbace z P. Hedströmem i E. Falck" - przeczytałem dotychczas pierwsze 4 tomy. Fajny, przyjemny - typowo "skandynawski" nastrój.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 31 Października 2015, 16:28:15
Jo Nesbo "Czerwone gardło" - dziś zacząłem, spodziewam się czegoś bardzo dobrego.
W międzyczasie czytam również serię kryminałów Camilli Läckberg - tzw. "Saga o Fjällbace z P. Hedströmem i E. Falck" - przeczytałem dotychczas pierwsze 4 tomy. Fajny, przyjemny - typowo "skandynawski" nastrój.

Możesz być spokojny o Czerwone Gardło. Ja ruszyłem z Szogunem. Jak dotąd REWELACJA!
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 11 Listopada 2015, 19:19:08
Maxime Chattam "Cierpliwość diabła" - tytuł głupi, ale sama powieść niezła - horror we współczesnej Francji.

Podczas akcji policyjnej wymierzonej przeciwko dealerom narkotyków, śledczy dokonują makabrycznego odkrycia. Jeden ze złapanych handlarzy ma przy sobie torbę z... ludzką skórą. Trop wiedzie na przedmieścia Paryża do przeznaczonego do rozbiórki domu.

W opuszczonym budynku porucznik Ludivine Vancker i jej partner dokonują makabrycznego odkrycia. Gnijące sterty bestialsko wymordowanych zwierząt, a w jednym z pomieszczeń leżą zwłoki mężczyzny. Jakby szokujących znalezisk było mało, sprawca zbrodni pozostawił także oprawiony w ludzką skórę pamiętnik naśladujący legendarny Necronomikon. Jego lektura pozostawia niezatarte wrażenia...

Nieugiętej Ludivine Vancker nic nie powstrzyma przed rozwiązaniem zagadki i dotarciem do źródła nieszczęść. Do korzeni zła.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 14 Listopada 2015, 18:38:51
Viveka Sten "Na spokojnych wodach" - kryminał szwedzki, taki sobie - mnie zainteresował głównie z powodu polskiej ekranizacji pt. "Zbrodnia"; nieco odmiennej w treści - ale za to dziejącej się w miejscu, które po prostu uwielbiam czyli Półwyspie Helskim.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 17 Listopada 2015, 10:55:41
Jo Nesbo "Trzeci klucz" - mam nadzieję, że będzie dobrze, bo szczerze mówiąc "Czerwonym gardłem" trochę się zawiodłem.
Camilla Lackberg "Saga o Fjällbace z P. Hedströmem i E. Falck"  t.5-7.
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 18 Listopada 2015, 19:40:13
G.B. Shaw i Pigmalion [ok] - klasyka europejskiego teatru
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 18 Listopada 2015, 20:43:40
Hugh Howey "Pył" - ostatni tom trylogii postapokaliptycznej "Silos".
Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 20 Listopada 2015, 18:52:48
Sebastià Alzamora "Bestie" - coś dla Sebastiana Wintera.

Barcelona, 1936 rok, początek wojny domowej. Czas, gdy masowo giną księża i ludzie przyznający się do bliskości z religią, gdy płoną kościoły, a klasztory rabują antyklerykalne bojówki. W tym chaosie dobrze zorientowany w teologii człowiek twierdzi, że jest wampirem. Barwnie opisuje, jak zabił księdza i chłopca. Śledztwo prowadzi komisarz Gregori Muñoz, człowiek pozbawiony nadziei i złudzeń.

Podczas gdy siostry kapucynki stają się zakładniczkami w klasztorze, a wraz z nimi rzekomo zamordowany biskup Barcelony, człowiek wątpliwej moralności, sędzia i lekarz sądowy tworzą w katakumbach potwora. Bawią się w Boga.

Czas zamętu, czas śmierci. Pomimo licznych przykładów ludzkiej nikczemności, młodziutka nowicjuszka daje Muñozie siłę, by sądzić, że zło da się zwalczyć. Że można pokonać bestię czającą się w człowieku.

Intrygujący okres historyczny, bogata wielowarstwowa proza. Alzamora stawia poważne pytania, ale zachowuje szybkie tempo kryminału.


Tytuł: Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 21 Listopada 2015, 11:35:13
coś dla Sebastiana Wintera.

Barcelona, 1936 rok, początek wojny domowej. Czas, gdy masowo giną księża i ludzie przyznający się do bliskości z religią, gdy płoną kościoły, a klasztory rabują antyklerykalne bojówki. W tym chaosie dobrze zorientowany w teologii człowiek twierdzi, że jest wampirem. Barwnie opisuje, jak zabił księdza i chłopca. Śledztwo prowadzi komisarz Gregori Muñoz, człowiek pozbawiony nadziei i złudzeń.

Podczas gdy siostry kapucynki stają się zakładniczkami w klasztorze, a wraz z nimi rzekomo zamordowany biskup Barcelony, człowiek wątpliwej moralności, sędzia i lekarz sądowy tworzą w katakumbach potwora. Bawią się w Boga.

Czas zamętu, czas śmierci. Pomimo licznych przykładów ludzkiej nikczemności, młodziutka nowicjuszka daje Muñozie siłę, by sądzić, że zło da się zwalczyć. Że można pokonać bestię czającą się w człowieku.

Intrygujący okres historyczny, bogata wielowarstwowa proza. Alzamora stawia poważne pytania, ale zachowuje szybkie tempo kryminału.