Autor Wątek: Aktualnie słucham...  (Przeczytany 2564930 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 22287
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Aktualnie słucham...
« Odpowiedź #5040 dnia: 17 Lipca 2011, 11:28:58 »
VdGG - ,,The least we can do is wave to each other'' -  chyba jednak pierwszy album zespolu  :-\ (Peter Hammill  tak  właśnie uważa). Pierwszy i od razu ocierający sie o wielkość , ukazujący ogromny potencjał i możliwości zespołu. Zapoczątkował on złotą serię zespołu : sześć pod rząd wspaniałych albumów , z których każdy może dziś być uznany za kanon rocka lat 70-tych. Bardzo niewielu wykonawców mogłoby pochwalić się takim pasmem artystycznych dokonań.  W latach 1969 - 1976 grupa przypominała króla Midasa , czego się nie tknęła zamieniało się w zloto. W tym mniej więcej czasie analogicznie wyglądała sprawa w przypadku King Crimson (1969 - 1974).


zgadzam sie w 100 procentach
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 22287
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Aktualnie słucham...
« Odpowiedź #5041 dnia: 17 Lipca 2011, 11:32:09 »
In the Glass house- chyba najlepsza plyta Olbrzymów- genialne połaczenie muzyki dawnej, awangardowej jazzu i rocka...jak kiedys te plyte uslyszalem w całosci u Kosiaka nie spodobala mi sie od razu- do takiej muzyki chyba trzeba dojrzeć
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Offline Polset

  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 6648
  • Płeć: Mężczyzna
  • Michał Sz. (Polset)
    • Zobacz profil
    • Polset on YouTube
Odp: Aktualnie słucham...
« Odpowiedź #5042 dnia: 17 Lipca 2011, 15:35:48 »
Vangelis-Mask ARCYDZIEŁO [ok]
I cieszę się że jestem sam. Samotnie łatwiej myśleć i łatwiej tańczyć kiedy już poumierają wszyscy"

Offline mahavishnu

  • Koneser
  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 138
    • Zobacz profil
Odp: Aktualnie słucham...
« Odpowiedź #5043 dnia: 17 Lipca 2011, 16:23:57 »
Renaissance  -  ,,Scheherazade and other stories'' (1975) -  moim zdaniem najlepsza płyta tego zespołu. Annie Haslam w szczytowej formie , pięknie wykorzystała tu te swoje pięć oktaw. Suita ,,Song of Scheherazade'' to istna definicja piękna. Jak to mawiał Tomek Beksiński ,,przy takiej muzyce można sie nauczyć latać''.

Offline Polset

  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 6648
  • Płeć: Mężczyzna
  • Michał Sz. (Polset)
    • Zobacz profil
    • Polset on YouTube
Odp: Aktualnie słucham...
« Odpowiedź #5044 dnia: 17 Lipca 2011, 16:34:23 »
Renaissance  -  ,,Scheherazade and other stories'' (1975) -  moim zdaniem najlepsza płyta tego zespołu. Annie Haslam w szczytowej formie , pięknie wykorzystała tu te swoje pięć oktaw. Suita ,,Song of Scheherazade'' to istna definicja piękna. Jak to mawiał Tomek Beksiński ,,przy takiej muzyce można sie nauczyć latać''.

Zgadzam się w 100%! :)
I cieszę się że jestem sam. Samotnie łatwiej myśleć i łatwiej tańczyć kiedy już poumierają wszyscy"

Offline mahavishnu

  • Koneser
  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 138
    • Zobacz profil
Odp: Aktualnie słucham...
« Odpowiedź #5045 dnia: 17 Lipca 2011, 16:53:10 »
Yes - ,,Fly from here''

Offline ceizurac

  • (цеиэурац)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 15564
  • Płeć: Mężczyzna
  • booty
    • Zobacz profil
Odp: Aktualnie słucham...
« Odpowiedź #5046 dnia: 17 Lipca 2011, 17:53:18 »
Szum fal morskich i śpiew mew...
Pozdrowienia z Jastarni
There’s the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can’t believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it’s al behind you.

There’s the thing, for all you know
it’s time to let go.

Offline Polset

  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 6648
  • Płeć: Mężczyzna
  • Michał Sz. (Polset)
    • Zobacz profil
    • Polset on YouTube
Odp: Aktualnie słucham...
« Odpowiedź #5047 dnia: 17 Lipca 2011, 18:08:33 »
Szum fal morskich i śpiew mew...
Pozdrowienia z Jastarni

Ceizurac Fly from here... Zazdroszczę :)
I cieszę się że jestem sam. Samotnie łatwiej myśleć i łatwiej tańczyć kiedy już poumierają wszyscy"

Offline Polset

  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 6648
  • Płeć: Mężczyzna
  • Michał Sz. (Polset)
    • Zobacz profil
    • Polset on YouTube
Odp: Aktualnie słucham...
« Odpowiedź #5048 dnia: 17 Lipca 2011, 18:46:07 »
Frank Zappa-You Are What You Is
I cieszę się że jestem sam. Samotnie łatwiej myśleć i łatwiej tańczyć kiedy już poumierają wszyscy"

Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 22287
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Aktualnie słucham...
« Odpowiedź #5049 dnia: 17 Lipca 2011, 20:48:00 »
Szum fal morskich i śpiew mew...
Pozdrowienia z Jastarni


dzieki Ceizuracu- choć jak znam ciebie wsrod tego spiewu mew i na Hammilla czas znajdziesz
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 22287
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Aktualnie słucham...
« Odpowiedź #5050 dnia: 17 Lipca 2011, 20:48:54 »
Renaissance  -  ,,Scheherazade and other stories'' (1975) -  moim zdaniem najlepsza płyta tego zespołu. Annie Haslam w szczytowej formie , pięknie wykorzystała tu te swoje pięć oktaw. Suita ,,Song of Scheherazade'' to istna definicja piękna. Jak to mawiał Tomek Beksiński ,,przy takiej muzyce można sie nauczyć latać''.



tez sie musze zgodzic  piekna plyta
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Offline mahavishnu

  • Koneser
  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 138
    • Zobacz profil
Odp: Aktualnie słucham...
« Odpowiedź #5051 dnia: 17 Lipca 2011, 23:40:58 »
VdGG - ,,Trisector'' - mimo braku Davida Jacksona to jednak zdecydowanie mój ulubiony album zespołu z XXI wieku. Czytałem ostatnio recenzję tej płyty na stronie ArtRock.pl , album został totalnie schlastany , a ja tylko zastanawiałem się cały czas czy słuchaliśmy dokładnie tą samą płytę. Nie jest to może monolit , jednak pod wieloma względami jest to album wyśmienity , fakt nierówny , zdarzają się ,,sęki'' (np. ,,The hurlyburly' , ale jest niemało utworów , których słuchanie sprawia niekłamaną satysfakcję artystyczną). No i jest tutaj utwór , którym może chlubić się współczesna muzyka rockowa - ,,Over the hill''. Słuchając tego samego dnia tego albumu i najnowszej płyty Yes muszę przyznać , że VdGG jest znacznie bardziej przekonujący. Generalnie : 8/10.

Offline Polset

  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 6648
  • Płeć: Mężczyzna
  • Michał Sz. (Polset)
    • Zobacz profil
    • Polset on YouTube
Odp: Aktualnie słucham...
« Odpowiedź #5052 dnia: 18 Lipca 2011, 00:08:23 »
Frank Zappa-Jazz from Hell
I cieszę się że jestem sam. Samotnie łatwiej myśleć i łatwiej tańczyć kiedy już poumierają wszyscy"

Offline Tamara

  • (Тамара)
  • Central Scrutinizer
  • Ekspert-wyjadacz
  • *
  • Wiadomości: 948
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Aktualnie słucham...
« Odpowiedź #5053 dnia: 18 Lipca 2011, 00:23:22 »
Frank Zappa-Jazz from Hell

Dobre, bardzo  dobre!

Mnie tu wezwali do robienia konserwacji forum, bo wszyscy wyjechali, ja tez jestem w Sankt Petersburgu, ale czasu troche mam i slucham Yes, bo nie wiem, czy Drama jest lepsza od najnowszej plyty :)
To wyzej o Trisector to tez prawda.

You are gone
and I am with you:
this will never come again.

Offline Polset

  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 6648
  • Płeć: Mężczyzna
  • Michał Sz. (Polset)
    • Zobacz profil
    • Polset on YouTube
Odp: Aktualnie słucham...
« Odpowiedź #5054 dnia: 18 Lipca 2011, 01:15:48 »
Frank Zappa-Jazz from Hell

Dobre, bardzo  dobre!

Mnie tu wezwali do robienia konserwacji forum, bo wszyscy wyjechali, ja tez jestem w Sankt Petersburgu, ale czasu troche mam i slucham Yes, bo nie wiem, czy Drama jest lepsza od najnowszej plyty :)
To wyzej o Trisector to tez prawda.



Dobre,Dobre. Jeżeli dyrekcja lubi takie klimaty to polecam  Conrada Schnitzlera. To nie jest dokładnie takie granie,bo to elektronika awangardowa,eksperymentalna. Krautrock,ambient. Brzmienia elektroakustyczne. A czasami awangarda,która cieżko dokładnie opisać.
Teraz słucham płyty "Electrocon" surowe brzmienie. Harmonia w chaosie. Bezlitosna precyzja,powtarzalność   
I cieszę się że jestem sam. Samotnie łatwiej myśleć i łatwiej tańczyć kiedy już poumierają wszyscy"