Autor Wątek: jakiego Hammilla wolicie/lubicie  (Przeczytany 7349 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline ceizurac

  • (цеиэурац)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 15563
  • Płeć: Mężczyzna
  • booty
    • Zobacz profil
Odp: jakiego Hammilla wolicie/lubicie
« Odpowiedź #15 dnia: 09 Lutego 2008, 22:04:44 »
No
Potwierdzam, "Szkielety" są genialne...



No i ten zestaw utworów (dużo Van Der Graafa Generatora - My Room, House with no door, Still Life, Man-Erg, Refugees)
There’s the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can’t believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it’s al behind you.

There’s the thing, for all you know
it’s time to let go.

Offline Polset

  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 6648
  • Płeć: Mężczyzna
  • Michał Sz. (Polset)
    • Zobacz profil
    • Polset on YouTube
Odp: jakiego Hammilla wolicie/lubicie
« Odpowiedź #16 dnia: 10 Lutego 2008, 07:14:52 »
Znam szkielety ale najlepsze koncertowe wydawnictwo to nie jest
Dosyć rzadko powracam do tej płyty
Choć  mam tam swoje ulubione momenty np. The Sleepwakers   
Nie zgadzam się co do "Love Songs"
Płyta jest dobra (bo Hammill złych nie ma)  Ale po pierwsze nic nowego bo to utwory z poprzednich płyt Czasem są równie dobre a wręcz podobne jak "Birds" co jest stratą czasu czasem lepsze ale to chyba tylko "If a Culd" i Don't Tel Me Albo wręcz gorsze jak np. "Just Good friends"
Płyta dobra fajnie się słucha ale genialną bym jej nie nazwał Jedna z niewielu ktore za dzieła nie uważam Może bym uważał gdyby Te utwory byłe na niej premierowo a wersje jaki tam są jedynymi ale tak mam porównanie  i rewelacji niema,ale źle nie jest też

Everyone You Hold Jest trudną płytą i rzadko jej słucham
Przyznam że czasami się nudzę,no ale "Bubble" jest wspaniały
z  This mam podobnie choć tam 'Alweys the Next" mnie porywa zawsze
Unsung Jak mam nastrój jest świetny 
No ale najbardziej z tego co wymieniłeś pasuje mi Trypical
Choć Lepszy jest koncert 'Tides' (możecie tego nie znać) to koncert z 1989 roku
cicho nagrany ale Hammill jest tam niesamowity  Wszystkie utwory na sam fortepian
a na Trypical jest Hyba najlepsza wersja "Ophilli" Najlepsz z pośród oficjalny wydawnictw
bo najlepsza jaką slyszałem jest na YouTube Ale niewim czy jest gdzieś wydana 


Ja uważam "Love Songs" za genialną, a że mamy tu nowe wersje piosenek to nie ma praktycznie dla mnie znaczenia. poza tym to moja pierwsza Hammillowa płyta (za cięzkie 20 marek niemieckich jeszcze kupiona) - to mam również do niej sentyment.
Everyone trudną płytą? Nie zgadzam się;  jeśli już to powiedziałbym raczej, że jest smutna, posępna wręcz; ale i odrobina nadziei również tam jest; a Bubble to świetna rzecz.
Tides mam - fortepian i jego głos powala.
Zresztą najlepiej mi odpowiadają solowe koncerty Hammilla - polecam bootleg "Skeletons of Songs" (chyba najlepszy jego koncert).
I cieszę się że jestem sam. Samotnie łatwiej myśleć i łatwiej tańczyć kiedy już poumierają wszyscy"

Offline Hennos

  • Central Scrutinizer
  • Ekspert-wyjadacz
  • *
  • Wiadomości: 1041
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Polska strona o VdGG i Peterze Hammillu
Odp: jakiego Hammilla wolicie/lubicie
« Odpowiedź #17 dnia: 10 Lutego 2008, 14:55:34 »
Odpowiadaj pod cytatem :)

"Szkielety" mają super zestaw utworów.

Without deviation from the norm, progress is not possible - F. Zappa.

Godbluff

  • Gość
Odp: jakiego Hammilla wolicie/lubicie
« Odpowiedź #18 dnia: 26 Marca 2008, 02:44:46 »
Dobre pytanie. Hammilla bardzo cenie właśnie za to, że potrafi tak na ostro i subtelnie… Ma On jak nikt inny umiejętność łączenia tych wszystkich żywiołów w jedność. Oczywiście warunkiem jest to, że trzeba to rozumieć.  Paradoksalnie nawet te najbardziej spokojne utwory jak ‘Better Time; albo ‘Too many of my yesterdays’ potrafią wywołać emocje przeogromnie, takie, które ze spokojem mają niewiele wspólnego.  Myślę, że jest to sprawa tekstów i niepowtarzalnej umiejętności ekspresji Hammilla. Mój pierwszy utwór Hammilla w jakim się zakochałem był Men-Erg. Trudno zaliczyć go do kategorii spokojny czy szalony bo jest w nim jedno i drugie. Myślę, że chyba  właśnie o to chodzi w muzyce progresywnej. Mi już linia między utworami spokojnymi a tymi mniej już dawno się zatarła ponieważ większość jego utworów całkiem nieźle podnosi ciśnienie krwi Ta cała mieszanka nastrojów jest cudowna bo w tej muzyce znajduje wszystko czego jest mi potrzeba…

Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 22241
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: jakiego Hammilla wolicie/lubicie
« Odpowiedź #19 dnia: 17 Grudnia 2008, 00:34:04 »
zgadzam się z Wobblerem...Mistrz w znakomity sposób odnajduje się w kazdym klimacie
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?