Autor Wątek: Aktualnie słucham...  (Przeczytany 2301244 razy)

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

Offline ceizurac

  • (цеиэурац)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 14653
  • Płeć: Mężczyzna
  • booty
    • Zobacz profil
Odp: Aktualnie słucham...
« Odpowiedź #29385 dnia: 06 Września 2021, 11:58:45 »
Howard Jones "Best 1983-2017" - bardzo ciekawa składanka popularnego w latach 80-tych walijskiego wokalisty synth-popowego a domieszką new-wave itp.
There’s the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can’t believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it’s al behind you.

There’s the thing, for all you know
it’s time to let go.

Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 20044
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Aktualnie słucham...
« Odpowiedź #29386 dnia: 06 Września 2021, 12:39:59 »
Van Der Graaf Generator - Live at Centre Municipal des Congrès, Quebec City, QC, Canada - 7.10.1976 - setlista bardzo dobra ale niestety jakość taka sobie


The Undercover Man
When She Comes
Masks
Arrow
Childlike Faith in Childhood's End
Still Life
Meurglys III, the Songwriter's Guild
Gog
The Sleepwalkers
Man-Erg
Killer
A Place to Survive






What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 20044
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Aktualnie słucham...
« Odpowiedź #29387 dnia: 06 Września 2021, 16:55:56 »
Syd Barrett - The Madcap Laughs (1970) - pierwszy i moim zdaniem najlepszy solowy album artysty: jest tu co prawda kilka słabszych nagrań (Love You, Here I Go), całość robi jednak nad wyraz pozytywne wrażenie a takie kompozycje jak No Man's Land, nieco hammillowski  Dark Globe czy też Long Gone pokazują że mimo problemów zdrowotnych Syd potrafił jeszcze pisać dobre piosenki
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Offline ceizurac

  • (цеиэурац)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 14653
  • Płeć: Mężczyzna
  • booty
    • Zobacz profil
Odp: Aktualnie słucham...
« Odpowiedź #29388 dnia: 07 Września 2021, 09:29:18 »
The Clash "Sandinista!" - czwarty wielo-album (3-płytowy w chwili wydania) zespołu z 1980 roku; mnogość stylów powala; ale jako całość mógłby być krótszy.
There’s the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can’t believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it’s al behind you.

There’s the thing, for all you know
it’s time to let go.

Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 20044
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Aktualnie słucham...
« Odpowiedź #29389 dnia: 07 Września 2021, 11:52:00 »
Deine Lakaien i Kasmodiah (1999)- czyli wielki klasyk mrocznej elektroniki
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 20044
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Aktualnie słucham...
« Odpowiedź #29390 dnia: 07 Września 2021, 12:53:01 »
Pink Floyd - Wish You Were Here (1975) - pastelowo- nostalgiczne brzmienie wypracowane na poprzednich płytach tutaj osiągnęło swoje apogeum- niewiele jest albumów które w ten sposób działają na słuchacza oferując mu niesamowitą podróż ku źródłom wszelakiej melancholii - a do tego jeszcze wspaniała "łkająca" gitara Gilmoura i poetyckie teksty Watersa który w niezmiernie oszczędny sposób ukazuję poczucie zagubienia i tęsknoty- najlepsza płyta PF? dla mnie zdecydowanie tak....   
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Offline Tercero

  • Тэгсего
  • Koneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 4599
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Aktualnie słucham...
« Odpowiedź #29391 dnia: 07 Września 2021, 19:33:31 »
Znalazłem w domu winyla "and close as this" czarnobiała okładka, ktoś gra na fortepianie i śpiewa
« Ostatnia zmiana: 07 Września 2021, 20:09:53 wysłana przez Tercero »
...where I trade cigarettes in return for songs

Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 20044
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Aktualnie słucham...
« Odpowiedź #29392 dnia: 07 Września 2021, 19:56:13 »
u mnie koncertowy Joy Division - Preston 28 February 1980 (1999)
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Offline ceizurac

  • (цеиэурац)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 14653
  • Płeć: Mężczyzna
  • booty
    • Zobacz profil
Odp: Aktualnie słucham...
« Odpowiedź #29393 dnia: 08 Września 2021, 08:35:07 »
Public Enemy "Fear of a Black Planet" (1990) - klasyka hip-hopu i rapu.
There’s the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can’t believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it’s al behind you.

There’s the thing, for all you know
it’s time to let go.

Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 20044
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Aktualnie słucham...
« Odpowiedź #29394 dnia: 08 Września 2021, 13:16:43 »
Public Enemy "Fear of a Black Planet" (1990) - klasyka hip-hopu i rapu.

chyba Steven Wilson zaczerpnął z tej płyty tytuł do albumu Porcupine Tree Fear of the blank planet
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 20044
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Aktualnie słucham...
« Odpowiedź #29395 dnia: 08 Września 2021, 13:40:14 »
Miles Davis - Live at the 1963 Monterey Jazz Festival - w składzie m.in Herbie Hancock, Tony Williams i George Coleman
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Offline ceizurac

  • (цеиэурац)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 14653
  • Płeć: Mężczyzna
  • booty
    • Zobacz profil
Odp: Aktualnie słucham...
« Odpowiedź #29396 dnia: 08 Września 2021, 14:40:29 »
Public Enemy "Fear of a Black Planet" (1990) - klasyka hip-hopu i rapu.

chyba Steven Wilson zaczerpnął z tej płyty tytuł do albumu Porcupine Tree Fear of the blank planet

Możliwe.

U mnie PH "Typical"...
There’s the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can’t believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it’s al behind you.

There’s the thing, for all you know
it’s time to let go.

Offline ceizurac

  • (цеиэурац)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 14653
  • Płeć: Mężczyzna
  • booty
    • Zobacz profil
Odp: Aktualnie słucham...
« Odpowiedź #29397 dnia: 08 Września 2021, 21:39:01 »
Joy Division "Pernament".
There’s the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can’t believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it’s al behind you.

There’s the thing, for all you know
it’s time to let go.

Offline ceizurac

  • (цеиэурац)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 14653
  • Płeć: Mężczyzna
  • booty
    • Zobacz profil
Odp: Aktualnie słucham...
« Odpowiedź #29398 dnia: 09 Września 2021, 13:13:36 »
Kombi "Królowie życia".
There’s the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can’t believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it’s al behind you.

There’s the thing, for all you know
it’s time to let go.

Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 20044
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Aktualnie słucham...
« Odpowiedź #29399 dnia: 09 Września 2021, 13:26:17 »
Public Enemy "Fear of a Black Planet" (1990) - klasyka hip-hopu i rapu.

chyba Steven Wilson zaczerpnął z tej płyty tytuł do albumu Porcupine Tree Fear of the blank planet

Możliwe.


za wikipedią: " Steven Wilson has mentioned that the album's title is a direct reference to the 1990 Public Enemy album Fear of a Black Planet; while the former tackled race issues, the latter is about the fear of losing the current generation of youth to various common threats to their mental and social wellbeing, including broken homes, excessive "screen time", and narcotic overuse (prescribed and otherwise) to the point of mental and spiritual "blankness".
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?