Aktualnie słucham...

Zaczęty przez Hennos, 14 Wrzesień 2008, 00:18:35

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

Tercero

SBB - Ze słowem biegnę do ciebie
...where I trade cigarettes in return for songs

Sebastian Winter

Blackfield - For the Music (2020) - podoba mi się ten album choć oczywiście nie jest to rzecz tak dobra jak pierwsze dwa, dziś już klasyczne płyty zespołu- całości słucha się jednak bardzo dobrze czemu sprzyja fakt iż wydawnictwo trwa tylko 30 minut- nie ma więc wiele miejsca na dłużyzny i niepotrzebne przestoje- trochę za to dziwi mnie iż w internecie For the Music jest "rąbane" niemiłosiernie-a czego się owi krytycy spodziewali: że panowie zaczną grać awangardowy jazz z elementami industrialu? Blackfield to pewna formuła, oparta na dźwiękach popowych choć jest to pop z najwyższej półki- a że owo "upopopowienie " zaczyna się powoli wyczerpywać to już inna kwestia- słuchając nowej płyty Wilsona i Geffena chwilami mam wrażenie że stopniowo pożerają oni własny ogon- co nie zmienia faktu że jak na dzień dzisiejszy owo pożeranie jest jeszcze w miarę słuchalne - w kolejnych latach może być z tym już poważniejszy problem.
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Sebastian Winter

na wieczór:

Peter Hammill - The Silent Corner and the Empty Stage (1974) - teraz z remastera, a 21 lat temu po raz pierwszy usłyszałem ten album z kasety magnetofonowej nagranej z oryginalnego cd- i była to pierwsza płyta PH jaką poznałem w całości

The Flower Kings - Space Revolver (2000) - zdecydowanie najlepsza płyta tej formacji- zgodnie z tytułem jest bardziej psychodeliczna i progresywnie poszukująca - polecam
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Tercero

...where I trade cigarettes in return for songs

Sebastian Winter

Scorpions - Lonesome Crow (1972) - od lat jest to moja absolutnie ulubiona płyta tej grupy - producentem albumu został Conny Plank a muzyka na nim zawarta to niesamowite połączenie hard-rockowej psychodelii z elementami krautrocka
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Sebastian Winter

Lene Lovich - Flex (1979) - swojego czasu ta plyta była dość popularna na forum - i nie ma się co dziwić: to świetny nowo-falowy rock w dekadenckim stylu- polecam Tercero jak nie zna
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

ceizurac

XIII. Století Featuring Petr Štěpán ‎"Zahrada Světel"  (2020) - płyta ta to w większości nowe wersje piosenek z przeszłości; na drugim dysku jest zestaw zespołu Hindenburg "Deus Ex Machina".
There's the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can't believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it's al behind you.

There's the thing, for all you know
it's time to let go.

Tercero

Cytat: Sebastian Winter w 12 Grudzień 2020, 09:06:38
Lene Lovich - Flex (1979) - swojego czasu ta plyta była dość popularna na forum - i nie ma się co dziwić: to świetny nowo-falowy rock w dekadenckim stylu- polecam Tercero jak nie zna

Słuchałem, ciekawe ale bez rewelacji.

U mnie
Andy Tillison Diskdrive - (Machte Es) Durch

Ciekawy prog oparty na elektronice. Warto.
...where I trade cigarettes in return for songs

Sebastian Winter

Nine Inch Nails - Pretty hate machine (1989) - mocny debiut formacji Reznora- fajne połączenie klimatów w stylu Ministry i Killing Joke z dźwiękami depeszowymi
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Tercero

Gold Frankincense & Disk Drive - Where Do We Draw The Line?
1987

Niezły prog-rock z post-punkowym zacięciem. Ludzie z    
Parallel Or 90 Degrees i The Tangent. Warto!  [ok]

...where I trade cigarettes in return for songs

Sebastian Winter

Cytat: tercero w 12 Grudzień 2020, 17:08:10
Gold Frankincense & Disk Drive - Where Do We Draw The Line?
1987

Niezły prog-rock z post-punkowym zacięciem. Ludzie z    
Parallel Or 90 Degrees i The Tangent. Warto!  [ok]



w takim razie koniecznie sprawdzę

u mnie Jon Anderson/Roine Stolt i Invention of Knowledge (2016) - czyli jedyny wspólny album wokalisty Yes i lidera The Flower kings - całość jest więc dość klasycyzująco-progresywna w klimacie będącym wypadkową stylu obu grup- mnie się podoba
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Sebastian Winter

#27236
Pink Floyd - 1965: Their First Recordings (2015) - świetne nagrania wczesnego oblicza Floydów-niewiele tu jeszcze psychodelii a więcej rhythm and bluesa w przeróżnych odmianach- szkoda tylko że całość trwa tylko 18 minut- chętnie posłuchałbym więcej tego przedpotopowego PF
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

ceizurac

Frank Zappa "Grand Wazoo/Hot Rats".
There's the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can't believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it's al behind you.

There's the thing, for all you know
it's time to let go.

Sebastian Winter

#27238
Kate Bush - Aspects of the Sensual World (1990) - 20-minutowa epka towarzysząca albumowi The Sensual World- zawiera nagrania które wcześniej ukazywały się na drugich stronach singli
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

LukaszS

Pink Floyd Delicate Sound of Thunder
There is so much sorrow in the world,
there is so much emptiness and heartbreak and pain.
Somewhere on the road we have all taken a wrong turn...
how can we build the right path again?