Aktualnie słucham...

Zaczęty przez Hennos, 14 Wrzesień 2008, 00:18:35

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 4 Gości przegląda ten wątek.

Tercero

Cytat: Hajduk w 31 Grudzień 2020, 11:10:16
Aktualnie słucham... albo "aktualnie słuchałem"....
A tak przy okazji "zamieszania" czy było to u Beksińskiego, Wiernika czy Kaczkowskiego. Jako "emeryt" sięgnę po garść wspomnień (by trochę przybliżyć kontekst). Przed 1991 rokiem w Polskim Radiu można było usłyszeć audycje prezentujące całe płyty (zarówno w programie I (choć był nadawany mono na falach długich) Dwójce oraz w Trójce). Dla osób mieszkających na prowincji był to doskonały sposób by poznać spory kawałek zachodniego rocka, popu, jazzu oraz muzyki klasycznej. Myślę, że przy szerokich zainteresowaniach można było dotrzeć w ten sposób do mniej więcej 10-12 pozycji tygodniowo. Ja zacząłem regularnie słuchać takich audycji około 1985-1986 roku. W "Zapraszamy do Trójki" o 17:05 i 18:30 prezentowano (od poniedziałku do piątku) głównie nowości (ale nie tylko, bo w piątki Brzozowicz z Wroną grali płyty starsze uznane przez krytykę (od dwójki Soft Machine po debiut Suicide)), potem przełączało się na Dwójkę (główna pora: 19-20) na "Klub Stereo" - w danym tygodniu jeden z autorów przez pięć dni grał wybrane albumy z dyskografii jednego wykonawcy (nie wiem dlaczego ale głównie zapamiętałem dwa cykle poświęcone Jethro Tull, jeden Beatlesom i jeden Marcowi Almondowi), potem znów na Trójkę bo o 20-tej zaczynały się 45-minutowe audycje (poniedziałek: Bielszy odcień bluesa autorstwa Chojnackiego (tu pamiętam cykle poświęcone Mayallowi i Claptonowi), wtorek Wiernik (chyba się to nazywało Czas na rock) - tu pamiętam "No More Heroes" Stranglersów i Pistolsów "Never Mind The Bollocks"), środa (potem czwartek, a potem niedziela) - Mini Maks Kaczkowskiego (m.in. Led Zeppelin II, debiut King Crimson oraz "Lights In The Night" Flash And The Pan, ale też i "Biograph" Dylana i "Electric Ladyland" Hendrixa, dwie płyty Can i uwaga, uwaga, tam po raz pierwszy usłyszałem TRZY PŁYTY VAN DER GRAAF GENERATOR (nie u Beksińskiego): "Godbluff", "Still Life" i "Pawn Hearts"), czwartki to muzyka elektroniczna (EL muzyka) Jerzego Kordowicza (głównie pamiętam płyty Tangerine Dream z lat 80-tych), a piątek to "Wspomnienia z kompaktu" (różni autorzy, tu utkwiła mi w pamięci debiutancka płyta Pink Floyd, choć i "The Wall" prezentowane przez Wronę, "McDonald And Giles" grane przez Bogdana Olewicza). Poniedziałki, środy i piątki zostawało się przy Trójce bo o 21:00 zaczynały się "Trzy kwadranse jazzu", choć całe płyty były grane w piątki, ale audycje Ptaszyna (poniedziałek) i Borkowskiego (środa) były na tyle interesujące, że i tak się ich słuchało. I około 22:00 przełączało się na Dwójkę bo w poniedziałki Beksa miał tam swoich "Romantyków muzyki rockowej" (i tu oprócz artystów z pod znaku New Romantic zapamiętałem płyty Cocteau Twins, Bauhausu (ps. "In The Flat Field" słyszałem też u Wiernika), The Cure), a we czwartki Jerzy Jop prezentował muzykę około elektroniczną (utkwiły mi tu wczesne płyty Tangerine Dream ("Electronic Meditation", "Alpha Centauri", "Zeit", ale też "Rubicon" i "Encore"), Kraftwerk, Popul Vuh, "Evening Star" Frippa i Eno). Była też audycja z eurodancem i eutodisco Bogusława Fabiańskiego (ale jej nie słuchałem). Niedziela wieczorem (od 21:00) to "Wieczór płytowy" w Dwójce (Szachowski (mniej interesujące audycje) i Beksiński). Tomek "puszczał" tam interesujące go nowości i cykle dyskograficzne. 1987/1988 rok to Genesis, 88/89 King Crimson, 89/90 The Moody Blues, 90/91 Yes. Były też "minicykle": część płyt Uriah Heep, wybrane pozycje Manfred Mann's Earth Band oraz dwa starsze albumy Petera Hammilla "Chameleon In The Shadow Of The Night" i "In Camera" (wakacje 1990 roku). Zapamiętałem też "Atom Heart Mother" Pink Floyd z tej właśnie audycji. Oprócz tego były jeszcze półgodzinne audycje tematyczne różnych autorów (m.in. Wiesława Weissa, "Blues wczoraj i dziś" Marii Jurkowskiej) lub nocne sobotnie "Zapraszamy do Trójki" (tu głownie pamiętam Janusza Kosińskiego, a potem "Trójkę pod księżycem" Beksińskiego).

Cóż za pamięć!
Ja raczej rzadko radia słuchałem i nagrywałem, głównie przez przypadek lub jak mi ktoś powiedział
że: tu i tu o tej porze będzie coś wartego nagrania czy posłuchania. VDGG i PH nigdy w radiu nie słyszałem :-)
...where I trade cigarettes in return for songs

Sebastian Winter

dzięki za ciekawe wspomnienia Hajduku- ja z racji wieku mam ich nieco mniej: Beksy słuchałem dopiero od 1994 roku ( pamiętam tę datę bo właśnie u niego po raz pierwszy usłyszałem fragmenty The Division Bell) aż do samego końca- lubiłem zwłaszcza jego nocne, bardzo klimatyczne audycje w których często pojawiał sie cykl Living in the past - w jego ramach Tomek przedstawiał mało znane rockowe klasyki ( jak Raw Material czy też Indian Summer)- po roku 2000 słuchałem też audycji Piotra Kosińskiego Noc Muzycznych Pejzaży- tutaj również były prezentowane całe płyty w cyklu Ocalić od zapomnienia - to dzięki niemu wczesną wiosną 2000 roku nagrałem sobie na kasetę Silent Corner and the empty stage Hammilla- a także poznałem cała dyskografię Sylviana i Hacketta
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Sebastian Winter

Cytat: tercero w 31 Grudzień 2020, 12:38:26
Cytat: Hajduk w 31 Grudzień 2020, 11:10:16
Aktualnie słucham... albo "aktualnie słuchałem"....
A tak przy okazji "zamieszania" czy było to u Beksińskiego, Wiernika czy Kaczkowskiego. Jako "emeryt" sięgnę po garść wspomnień (by trochę przybliżyć kontekst). Przed 1991 rokiem w Polskim Radiu można było usłyszeć audycje prezentujące całe płyty (zarówno w programie I (choć był nadawany mono na falach długich) Dwójce oraz w Trójce). Dla osób mieszkających na prowincji był to doskonały sposób by poznać spory kawałek zachodniego rocka, popu, jazzu oraz muzyki klasycznej. Myślę, że przy szerokich zainteresowaniach można było dotrzeć w ten sposób do mniej więcej 10-12 pozycji tygodniowo. Ja zacząłem regularnie słuchać takich audycji około 1985-1986 roku. W "Zapraszamy do Trójki" o 17:05 i 18:30 prezentowano (od poniedziałku do piątku) głównie nowości (ale nie tylko, bo w piątki Brzozowicz z Wroną grali płyty starsze uznane przez krytykę (od dwójki Soft Machine po debiut Suicide)), potem przełączało się na Dwójkę (główna pora: 19-20) na "Klub Stereo" - w danym tygodniu jeden z autorów przez pięć dni grał wybrane albumy z dyskografii jednego wykonawcy (nie wiem dlaczego ale głównie zapamiętałem dwa cykle poświęcone Jethro Tull, jeden Beatlesom i jeden Marcowi Almondowi), potem znów na Trójkę bo o 20-tej zaczynały się 45-minutowe audycje (poniedziałek: Bielszy odcień bluesa autorstwa Chojnackiego (tu pamiętam cykle poświęcone Mayallowi i Claptonowi), wtorek Wiernik (chyba się to nazywało Czas na rock) - tu pamiętam "No More Heroes" Stranglersów i Pistolsów "Never Mind The Bollocks"), środa (potem czwartek, a potem niedziela) - Mini Maks Kaczkowskiego (m.in. Led Zeppelin II, debiut King Crimson oraz "Lights In The Night" Flash And The Pan, ale też i "Biograph" Dylana i "Electric Ladyland" Hendrixa, dwie płyty Can i uwaga, uwaga, tam po raz pierwszy usłyszałem TRZY PŁYTY VAN DER GRAAF GENERATOR (nie u Beksińskiego): "Godbluff", "Still Life" i "Pawn Hearts"), czwartki to muzyka elektroniczna (EL muzyka) Jerzego Kordowicza (głównie pamiętam płyty Tangerine Dream z lat 80-tych), a piątek to "Wspomnienia z kompaktu" (różni autorzy, tu utkwiła mi w pamięci debiutancka płyta Pink Floyd, choć i "The Wall" prezentowane przez Wronę, "McDonald And Giles" grane przez Bogdana Olewicza). Poniedziałki, środy i piątki zostawało się przy Trójce bo o 21:00 zaczynały się "Trzy kwadranse jazzu", choć całe płyty były grane w piątki, ale audycje Ptaszyna (poniedziałek) i Borkowskiego (środa) były na tyle interesujące, że i tak się ich słuchało. I około 22:00 przełączało się na Dwójkę bo w poniedziałki Beksa miał tam swoich "Romantyków muzyki rockowej" (i tu oprócz artystów z pod znaku New Romantic zapamiętałem płyty Cocteau Twins, Bauhausu (ps. "In The Flat Field" słyszałem też u Wiernika), The Cure), a we czwartki Jerzy Jop prezentował muzykę około elektroniczną (utkwiły mi tu wczesne płyty Tangerine Dream ("Electronic Meditation", "Alpha Centauri", "Zeit", ale też "Rubicon" i "Encore"), Kraftwerk, Popul Vuh, "Evening Star" Frippa i Eno). Była też audycja z eurodancem i eutodisco Bogusława Fabiańskiego (ale jej nie słuchałem). Niedziela wieczorem (od 21:00) to "Wieczór płytowy" w Dwójce (Szachowski (mniej interesujące audycje) i Beksiński). Tomek "puszczał" tam interesujące go nowości i cykle dyskograficzne. 1987/1988 rok to Genesis, 88/89 King Crimson, 89/90 The Moody Blues, 90/91 Yes. Były też "minicykle": część płyt Uriah Heep, wybrane pozycje Manfred Mann's Earth Band oraz dwa starsze albumy Petera Hammilla "Chameleon In The Shadow Of The Night" i "In Camera" (wakacje 1990 roku). Zapamiętałem też "Atom Heart Mother" Pink Floyd z tej właśnie audycji. Oprócz tego były jeszcze półgodzinne audycje tematyczne różnych autorów (m.in. Wiesława Weissa, "Blues wczoraj i dziś" Marii Jurkowskiej) lub nocne sobotnie "Zapraszamy do Trójki" (tu głownie pamiętam Janusza Kosińskiego, a potem "Trójkę pod księżycem" Beksińskiego).

Cóż za pamięć!

że: tu i tu o tej porze będzie coś wartego nagrania czy posłuchania. VDGG i PH nigdy w radiu nie słyszałem :-)

U Kosińskiego w Nocy Muzycznych Pejzaży były prezentowane co najmniej 2 płyty VDGG: Still Life i The Least we can do....wcześniej U Beksy też Hammill się często pojawiał- czasami pół audycji to były pieśni PH/VDGG razem z tłumaczeniami tekstów dokonanymi przez Tomka

u mnie Peter Hammill właśnie i Over (1977)
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Hajduk

Cytat: Sebastian Winter w 31 Grudzień 2020, 12:41:48
dzięki za ciekawe wspomnienia Hajduku- ja z racji wieku mam ich nieco mniej: Beksy słuchałem dopiero od 1994 roku ( pamiętam tę datę bo właśnie u niego po raz pierwszy usłyszałem fragmenty The Division Bell) aż do samego końca- lubiłem zwłaszcza jego nocne, bardzo klimatyczne audycje w których często pojawiał sie cykl Living in the past - w jego ramach Tomek przedstawiał mało znane rockowe klasyki ( jak Raw Material czy też Indian Summer)- po roku 2000 słuchałem też audycji Piotra Kosińskiego Noc Muzycznych Pejzaży- tutaj również były prezentowane całe płyty w cyklu Ocalić od zapomnienia - to dzięki niemu wczesną wiosną 2000 roku nagrałem sobie na kasetę Silent Corner and the empty stage Hammilla- a także poznałem cała dyskografię Sylviana i Hacketta
Zapamiętałem, że w wakacje 1990 roku nie zagrał "The Silent Corner And The Empty Stage" bo nie miał jej na kompakcie. Reedycje na CD ukazały się mniej więcej w 1989 roku (w serii "Compact Price"). Wyraźnie podkreślał, że były to druga i czwarta płyta Petera w solowej dyskografii. Wcześniej zagrał (z audycji, które pamiętam) "In A Foreign Town" (recenzował ją również w "Magazynie Muzycznym"), "The Love Songs" (chyba 1 listopada 1989 roku) i "Out Of Water" (zaraz jak się ukazała). Oczywiście, że oprócz audycji z "całymi" płytami słuchało się wtedy też popołudniowej "Zapraszamy do Trójki" (szczególnie sobotniej), teatru Polskiego Radia ("Codziennie powieść w wydaniu dźwiękowym"), audycji satyrycznych "Powtórka z rozrywki" czy "Nie tylko dla orłów" lub "Zgryz" Macieja Zębatego (w tym programie Beksa zaprezentował kiedyś "NY3" Frippa oraz utwór stworzony we własnym "studio" w Sanoku (albo przez niego albo przez jego ojca) zapowiedziany początkowo jako numer Pink Floyd z okresu albumu "Ummaguma". Była także pewna autorka, która prezentowała balladzistów (od Cata Stevensa przez Roya Harpera po Jimiego Croce), ale nie pamiętam jej nazwiska. Oczywiście dochodziła do tego jeszcze Rozgłośnia Harcerska (z ciekawą, alternatywną listą przebojów - wtedy prowadzoną przez Pawła Sito i Bożenę Sitek), szanty grane przez Marka Siurawskiego, dziwny folk i reagge Gołaszewskiego i był jeszcze ktoś kto często grał bretońską grupę Barzas (nie wiem czy dobrze zapamiętałem nazwę) i Toma Waitsa. A potem doszły jeszcze "Rock Malowany Fantazją" Piotra Kosińskiego w RMF.FM i audycje Jerzego Janiszewskiego w Radio Lublin - gdzie Witek Jachacz grał jakieś dziwactwa tylu T2, East Of Eden czy Gracious! Prawdopodobnie Piotra Kosińskiego usłyszałem po raz pierwszy, gdy pojawił się gościnnie u Tomka w "wielkanocnym" Wieczorze płytowym przy okazji prezentowania albumu "Bay Of Kings" Hacketta i "Easter" Patti Smith Group. Zajrzałem do spisu audycji z 1989 roku i uświadomiłem sobie, że wtedy były również prezentowane "Moving Waves" Focus oraz "Starless And Bible Black" (pamiętam koniec "The Mincer" z tej prezentacji) oraz "Red" King Crimson. Wtedy dowiedziałem się, że znam riff otwierający "One More Nightmare" (tak z błędem zapisałem sobie ten tytuł), wcześniej wykorzystywany w telewizyjnym programie satyrycznym "Mądrej głowie".
https://www.youtube.com/watch?v=cpzxIyhz3J0&t=2113s
PS. Nie wiem co mnie tak wzięło na wspominki. Starość?

Hajduk

Cytat: Sebastian Winter w 31 Grudzień 2020, 12:46:06
Cytat: tercero w 31 Grudzień 2020, 12:38:26
Cytat: Hajduk w 31 Grudzień 2020, 11:10:16
Aktualnie słucham... albo "aktualnie słuchałem"....
A tak przy okazji "zamieszania" czy było to u Beksińskiego, Wiernika czy Kaczkowskiego. Jako "emeryt" sięgnę po garść wspomnień (by trochę przybliżyć kontekst). Przed 1991 rokiem w Polskim Radiu można było usłyszeć audycje prezentujące całe płyty (zarówno w programie I (choć był nadawany mono na falach długich) Dwójce oraz w Trójce). Dla osób mieszkających na prowincji był to doskonały sposób by poznać spory kawałek zachodniego rocka, popu, jazzu oraz muzyki klasycznej. Myślę, że przy szerokich zainteresowaniach można było dotrzeć w ten sposób do mniej więcej 10-12 pozycji tygodniowo. Ja zacząłem regularnie słuchać takich audycji około 1985-1986 roku. W "Zapraszamy do Trójki" o 17:05 i 18:30 prezentowano (od poniedziałku do piątku) głównie nowości (ale nie tylko, bo w piątki Brzozowicz z Wroną grali płyty starsze uznane przez krytykę (od dwójki Soft Machine po debiut Suicide)), potem przełączało się na Dwójkę (główna pora: 19-20) na "Klub Stereo" - w danym tygodniu jeden z autorów przez pięć dni grał wybrane albumy z dyskografii jednego wykonawcy (nie wiem dlaczego ale głównie zapamiętałem dwa cykle poświęcone Jethro Tull, jeden Beatlesom i jeden Marcowi Almondowi), potem znów na Trójkę bo o 20-tej zaczynały się 45-minutowe audycje (poniedziałek: Bielszy odcień bluesa autorstwa Chojnackiego (tu pamiętam cykle poświęcone Mayallowi i Claptonowi), wtorek Wiernik (chyba się to nazywało Czas na rock) - tu pamiętam "No More Heroes" Stranglersów i Pistolsów "Never Mind The Bollocks"), środa (potem czwartek, a potem niedziela) - Mini Maks Kaczkowskiego (m.in. Led Zeppelin II, debiut King Crimson oraz "Lights In The Night" Flash And The Pan, ale też i "Biograph" Dylana i "Electric Ladyland" Hendrixa, dwie płyty Can i uwaga, uwaga, tam po raz pierwszy usłyszałem TRZY PŁYTY VAN DER GRAAF GENERATOR (nie u Beksińskiego): "Godbluff", "Still Life" i "Pawn Hearts"), czwartki to muzyka elektroniczna (EL muzyka) Jerzego Kordowicza (głównie pamiętam płyty Tangerine Dream z lat 80-tych), a piątek to "Wspomnienia z kompaktu" (różni autorzy, tu utkwiła mi w pamięci debiutancka płyta Pink Floyd, choć i "The Wall" prezentowane przez Wronę, "McDonald And Giles" grane przez Bogdana Olewicza). Poniedziałki, środy i piątki zostawało się przy Trójce bo o 21:00 zaczynały się "Trzy kwadranse jazzu", choć całe płyty były grane w piątki, ale audycje Ptaszyna (poniedziałek) i Borkowskiego (środa) były na tyle interesujące, że i tak się ich słuchało. I około 22:00 przełączało się na Dwójkę bo w poniedziałki Beksa miał tam swoich "Romantyków muzyki rockowej" (i tu oprócz artystów z pod znaku New Romantic zapamiętałem płyty Cocteau Twins, Bauhausu (ps. "In The Flat Field" słyszałem też u Wiernika), The Cure), a we czwartki Jerzy Jop prezentował muzykę około elektroniczną (utkwiły mi tu wczesne płyty Tangerine Dream ("Electronic Meditation", "Alpha Centauri", "Zeit", ale też "Rubicon" i "Encore"), Kraftwerk, Popul Vuh, "Evening Star" Frippa i Eno). Była też audycja z eurodancem i eutodisco Bogusława Fabiańskiego (ale jej nie słuchałem). Niedziela wieczorem (od 21:00) to "Wieczór płytowy" w Dwójce (Szachowski (mniej interesujące audycje) i Beksiński). Tomek "puszczał" tam interesujące go nowości i cykle dyskograficzne. 1987/1988 rok to Genesis, 88/89 King Crimson, 89/90 The Moody Blues, 90/91 Yes. Były też "minicykle": część płyt Uriah Heep, wybrane pozycje Manfred Mann's Earth Band oraz dwa starsze albumy Petera Hammilla "Chameleon In The Shadow Of The Night" i "In Camera" (wakacje 1990 roku). Zapamiętałem też "Atom Heart Mother" Pink Floyd z tej właśnie audycji. Oprócz tego były jeszcze półgodzinne audycje tematyczne różnych autorów (m.in. Wiesława Weissa, "Blues wczoraj i dziś" Marii Jurkowskiej) lub nocne sobotnie "Zapraszamy do Trójki" (tu głownie pamiętam Janusza Kosińskiego, a potem "Trójkę pod księżycem" Beksińskiego).

Cóż za pamięć!

że: tu i tu o tej porze będzie coś wartego nagrania czy posłuchania. VDGG i PH nigdy w radiu nie słyszałem :-)

U Kosińskiego w Nocy Muzycznych Pejzaży były prezentowane co najmniej 2 płyty VDGG: Still Life i The Least we can do....wcześniej U Beksy też Hammill się często pojawiał- czasami pół audycji to były pieśni PH/VDGG razem z tłumaczeniami tekstów dokonanymi przez Tomka

u mnie Peter Hammill właśnie i Over (1977)

Piotr grał jeszcze (z analogu) "Aerosol Grey Machine". Nagrałem wtedy na kasetę.

Tercero

Pitch Black ‎– Electronomicon
2000

Winyl.
Coś pomiędzy House a Ambient. Niezłe.
...where I trade cigarettes in return for songs

Sebastian Winter

mnie tez naszło na wspomnienia więc wygrzebałem starą kasetę magnetofonową BASF 60 na której nagrałem płytę  Epic Forest grupy Rare Earth - oczywiście z audycji Tomka Beksińskiego - 10. 10.1998

https://tbmp3.pl/audycje/au718.html - a tutaj można całej tej audycji posłuchać- co na pewno uczynię bo na kasecie mam tylko wspomniany Rare Earth plus kilka nagrań Johna Lennona :)
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Sebastian Winter

i na zakończenie roku podróż niemiecką autostradą czyli Kraftwerk i Autobahn (1974)
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

LukaszS

Ja za komunijną kasę kupiłem radiomagnetofon Wilga. Kasety w połowie lat 80-tych były niedostępne, więc na jakieś bajki nagrywałem zazwyczaj z zapraszamy do trójki, albo listy przebojów pojedyńcze utwory. Potem przyszły wczesne lata 90-te i jamnik Shivaki, kasety stilon zastepiły TDK, Maxwell i inne...potem technics królował ze swoim CD i magnetofonem...
Dopiero około 1994 - 1996 słuchałem trójki pod księźycem,  nocy muzycznych pejzaży, i poznańskich studenckich rozgłośni np. afera - nawiedzone studio, muzyka w kwiatki (tutaj jingle audycji był VDGG  albo Hammill ) , Indian Summer...ale wówczas można było już przegrywać muzykę  z płyt CD dostępnych szerzej na rynku.
Z Beksińskim spotkałem się na koncercie Hammilla w Bydgoszczy, a z muzyką Hammilla poprzez wydaną w Sonic kasetę X My Heart. Potem Love Songs w radiu.

There is so much sorrow in the world,
there is so much emptiness and heartbreak and pain.
Somewhere on the road we have all taken a wrong turn...
how can we build the right path again?

LukaszS

There is so much sorrow in the world,
there is so much emptiness and heartbreak and pain.
Somewhere on the road we have all taken a wrong turn...
how can we build the right path again?

LenoreLazuli

Nick Cave and the Bad Seeds - The Good Son
Uneindeutig
Für immer: Neu

Sebastian Winter

sąsiedzi sobie trochę postrzelali to ja ich dzisiaj obudzę ;D :

The Amboy Dukes i Journey to the Center of the Mind (1968) - świetna psychodelia z epoki

Kraftwerk -Technopop (1986) - czyli moja ulubiona płyta z gatunku house/electro
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Sebastian Winter

i jeszcze raz The Amboy Dukes - tym razem Migration (1969)
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Tercero

Cytat: Sebastian Winter w 01 Styczeń 2021, 09:20:56
i jeszcze raz The Amboy Dukes - tym razem Migration (1969)

Te pierwsze trzy płyty są fajne. Potem to różnie.
Też sobie włączyłem.
...where I trade cigarettes in return for songs

Tercero

Breakout - Karate

Czas na blues
...where I trade cigarettes in return for songs