Aktualności:

vdgg.art.pl - całkiem niezła polska strona o VdGG i PH

Menu główne
Menu

Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.

Pokaż wiadomości Menu

Wiadomości - ceizurac

#12586
Dyskusja van der graafowa / Odp: Ciekawostki
01 Wrzesień 2007, 23:34:30
Podrzucam trochę ciekawostek - utwory nigdy nie wydane oficjalnie:

1.Sudden Terror (Soundtrack):
- Eyewitness 4:15
- Have A Look For Yourself I 4:49
- A Short Ride In A Fast Machine 3:41
- Well I Do 2:23
- Have A Look For Yourself II 4:42
- Nothing Here 1:14
- A Fast Ride On A Short Machine 4:00
- God Will Punish You 5:20   
Bootleg z 1970 - to ścieżka dźwiękowa z filmu?
Eyewitness każe mi podejrzewać że jest to może jakiś zalążek "Plagi Latarników. Może...?

2. The Dambusters March (BBC 23.09.1971) 1:19

3.Potpourri (Carmen/Nelly, The Elephant/Scotland The Brave) 1:33    Live in Norwich St. Andrew's Hall 02.10.1971

4. An Epidemic Of Father Christmases 4:59   BBC 14.12.1971

5."Jam With Arthur Brown" Or Arthur Brown "Cruel, Crazy, Wonderful World"

Prelude Jam 22:06
Prelude Nightmare 15:12
Improvisation 13:02

Live In Rome 27.05.73

Podczas dwóch koncertów PH wraz z Davidem Jaxonem, Hugh Bantonem, Guyem Evansem i Nickiem Potterem, suportem byli Arthur Brown i Camel. I razem zagrali jam sessions, ale musieli wybrać czy grać z światłami, ale akustycznie, czy w ciemnościach i elektrycznie. Wybrali to drugie. "Prelude Jam" jest z udziałem DJ i PH i być może GE i NP, a podczas tego jamu pojawiają się improwizowane fragmenty "Rock and Role" i "Time for a change". Z kolei "Improvisation" być może z Jaxonem (bo w Camel też był saksofonista).

6. Improwizacje:
Vanblow 4:52
Godbluff 6:51
lub
Vanblow 5:12
Godbluff 6:52
Live in Liverpool Stadium 05.10.1975.

Co do improwizacji: VDGG rzadko takie miewali. Nie licząc drugiej płyty "Present" i nielicznych koncertowych intro do właściwych utworów (np.Lemmings) właściwie podczas koncertów nie improwizowali specjalnie - tak jak np. King Crimson czy wczesny Pink Floyd. Oczywiście gdy grali koncerty utwory się wydłużały i trwały nieraz kilka minut dłużej niż oryginały.
Może to trochę inna kwestia podejścia do muzyki. Chociaż czytałem wywiad z PH w którym mówił że VDGG improwizował w studiu i z tego dopiero powstawały piosenki.

Wszystkie informacje zaczerpnąłem z http://www.vapp.de/ph/index.htm
#12587
Witam nowego forumowicza. :)
Koncert bydgoski czeka i czeka... :-[
Na Youtube jest też fragment "Gog" z krakowskiego koncertu.  8)
A tak to szkoda że nie ma pełnej rejestracji video tego koncertu.  :(
Pozostaje nam Amsterdam i fabchannel.com. :D
#12588
Dyskusja hammillowa / Odp: Inspirowane muzyką PH
29 Sierpień 2007, 21:40:45
Ja tam nie doczytałem do końca, a tam jeszcze są analizy innych tekstów PH/VDGG: Undercover Man, Future Now, The Old School Tie, The sleepwalkers, Sci-Finance.
Trzeba będzie to poanalizować.
#12589
Dyskusja hammillowa / Odp: Inspirowane muzyką PH
29 Sierpień 2007, 21:17:27
Znalazłem stronkę z informacjami inspirowanymi w pewnym sensie, właściwie nie muzyką, ale tekstam PH: "Mr. X (Get's Tense).
http://winterpatriot.blogspot.com/search/label/Peter%20Hammill
Żeby było ciekawiej dotyczy to pożarów w Grecji.
Dziwne.
#12590
Dyskusja hammillowa / Odp: Inspirowane muzyką PH
28 Sierpień 2007, 00:19:58
VDGG inspirowali się również Kanadyjczycy z zespołu Voivod - chociaż w muzyce tego może nie za bardzo slychać - oni grają prawie death metal. Zresztą zespół ten nagrywał kowery Pink Floyd, King Crimson (21st Century Schizoid Man - po prostu wgniatający w ziemię) i innych. Kiedyś znalazłem informację, że chcą nagrać "Still Life" albo "La Rossę". Ale po śmierci gitarzysty Piggy'ego jakoś zaniechali tego.
Na stronie http://www.gnadiator.de/2007/08/22/a-tribute-to-piggy/ jest nawet artykulik (po niemiecku) o audycji poświęconej Piggy'emu i utworów które wtedy puszczano - jest tam m.in. też "Killer" VDGG.
Myślę że Voivod to ciekawy przykład zespołu, który przyznając się do inspiracji danym wykonawcom nie kopiuje go, a tylko wykorzystuje pewne elementy stylu.
#12591
Dyskusja van der graafowa / Odp: Ciekawostki
27 Sierpień 2007, 21:32:07
A propos złej produkcji, błędów wykonawczych (itp.) odkryłem, że na remasterze VDGG "Still Life" po utworze "Gog" słychać jeszcze początek "Sleepwalkers", który był grany podczas koncertu w Bangor 10.05.1975 zaraz po "Gogu". Niby nic ważnego, ale jednak coś. Swoją drogą, te dodatkowe utwory na prawie wszystkich remasterach nie brzmią rewelacyjne w porównaniu z niektórymi bootlegami.
#12592
Dyskusja hammillowa / Odp: Singularity
27 Sierpień 2007, 18:33:03
Dla mnie "White Dot" jest na pewno "insane" :o, a "Vainglorious Boy" przypomina czasy "Nadira..." - rock na trzy gitary jak to opisywał PH.b 8)
#12593
Dyskusja hammillowa / Odp: Singularity
26 Sierpień 2007, 22:58:04
Zapomniałem jeszcze dodać kilka cytatów z recenzji koncertów PH z 1992 roku:

"Last Frame" for example is played very slow, great! "Central Hotel" is a monster!!! WOW!

"Patient" specially and "Modern" are played here by Peter Hendrix, if you know what I mean!!!

"Patient" is again the grunge-version.

I z 2000 roku:

"Patient" is very "PHree-styleish" and superbe!

The insanest "...insane..." I ever heared in "Modern"! :o :o :o
#12594
Dyskusja hammillowa / Odp: Singularity
26 Sierpień 2007, 22:44:50
Evans jest lepszym perkusistą niż PH.
A ja się będę upierał, że mnie brzmienie "Singularity" nie przeszkadza.
"Nadir" też jest szorstki i brudny; taki prawie grunge'owy rock.
#12595
No właśnie. Zapomniałem dodać coś nie coś o efektach. Jak na tamte czasy rewelacyjne. Szkoda tylko że dla przeciętnego słuchacza niezrozumiałe. Chociaż spotkałem się z opiniami w internecie, że te wczesne płyty są bardzo źle wyprodukowane. Ale ja tak nie uważam. Mają swój klimat po prostu.
A linie wokalne PH nie do podrobienia.
#12596
Dyskusja hammillowa / Odp: Inspirowane muzyką PH
26 Sierpień 2007, 21:12:25
Ja jako wychowanek zgadzam się całkowicie. :D
#12597
Dyskusja hammillowa / Odp: Inspirowane muzyką PH
26 Sierpień 2007, 19:32:18
Ja bym do inspiracji PH dorzucił:
Nick'a Cave'a - za klimat, za mroczne ballady; no a wczesna twórczość NC (Birhday Party)być może była inspirowana "Nadirem".
Zresztą "Nadir" to nieprzerwany temat przewijający się na forach, linkach, inspiracjach. Truizmem jest stwierdzenie, że John Lydon z Sex Pistols inspirował się tym albumem. To taki "klasyk inspiracji". Niektórzy mówią (i ja się z tym zgadzam), że "Nadir" to jedna z tych płyt która miała niewątpliwy wpływ na punk-rocka. Zresztą punkrockowcy akceptowali z progrockowców tylko VDGG za bezkompromisowość, a inne dinozaury - np.Pink Floyd, Genesis, Yes traktowali raczej z pogardą.
Inne zespoły/wokaliści inspirowane przez PH to np.:
Deine Lakaien (polecam za mrok, smutek i twardy akcent wokalisty)
David Bowie. ;)
#12598
Moich kilka uwag do płyty "In Camera": ;D
Płyta PH "In Camera" z 1974 roku. Trochę niespójna stylistycznie ale dla mnie jedna z klasycznych, najlepszych płyt PH.
The Comet, the Course, the Tail - genialny utwór napisany na kwartet gitarowy w wykonaniu Hammilla solo (akustyczna, elektryczna, basowa i dwunastostrunowa), z tekstem o bardzo filozoficznym zabarwieniu. PH wykonuje go właściwie do dzisiaj - sam, w duecie z Hoolym.
Gog (jak i Magog nazwa pochodzi z Biblii) - to organowo-perkusyjno-głosowe szaleństwo. Uwielbiam w tym utworze te chaotyczne przejścia perkusji (Guy Evans chyba był naćpany), histeryczny wokal Hammilla i organy (jak z piekła) na których gra sam Hammill. Gog płynnie (hahaha) przechodzi w Magog (In Bromine Chambers) - coś między ambientem, muzyką konkretną a kpiną z słuchacza (ja się nie obrażam); dziesięć minut dziwnych dźwięków, nagranych częściowo w łazience (patrz sofasound). Tyle jeśli chodzi o muzykę. Jeszcze uwaga dotycząca czasów tych trzech (dwóch?) utworów. W wersji okładkowej jest tak : Comet 6'02, Gog 7'39 a Magog 10'01. W mojej wersji kompaktowej: Comet 6'00, Gog -7'59 (minus 7 minut 59 sekund), Magog 9'30; natomiast w komputerze odczytuje jeszcze inaczej: Comet/Gog (jako jeden utwór) 13'58, Magog 10'03. Wiem że jestem maniakiem ale mnie to zainteresowało.  :D :D :D
Ferret and Featherbird - piękna, wręcz czysta (jak na PH) ballada.
(No More) The Submariner - wspaniały przyklad rockowej pieśni z użyciem syntezatorów.
Tapeworm - jedyny, prawie normalny rockowy kawałek na tej płycie; z fenomenalnym wokalnym interludium w środku.
Again - jeszcze jedna ballada, tym razem "skażona" smutkiem.
Faint Heart and the Sermon - musicalowy PH, ale pięknie stylowy.

W wersji remasterowanej mamy 3 utwory nagrane dla programu Johna Peela i potwierdzają klasę PH jako występującego tylko solo.
Może ktoś ma jeszcze jakieś uwagi co do In Camera. ;D
#12599
POlecam do obejrzenia krótki fragment "21st Century Schizoid Man" (video) z 1969 r.:

http://transpet.multiply.com/video/item/2256/King_Crimson_-_21St_Century_Schizoid_Man_1969_with_Greg_Lake.avi :o

Utwór ten to dla najlepszy kawałek jaki King Crimson stworzył i jeden z 5 najlepszych rockowych kawałków wrzechczasów (4 pozostałe to...hmm zastanowię się). ;)
#12600
VdGG & PH / Odp: Nowe wieści od PH
26 Sierpień 2007, 00:22:31
Jeszcze coś takiego znalazłem na:
http://www.angelfire.com/biz/pjah/
WDR GERMAN TV: will broadcast the complete VdGG concert from Leverkusen (5th Nov 2005) on Monday 20th August at 0.45 a.m. (CET). 105 minutes.
Można sobie nagrać. Byłoby fajne no i lepsze niż niespełna godzinna wersja tego koncertu, która istnieje do tej pory.