Autor Wątek: Album koncertowy "VITAL" (1978)  (Przeczytany 21213 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline CAMEL

  • Koneser
  • Nowy użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 8
  • Płeć: Mężczyzna
  • Romantyk muzyki rockowej
    • Zobacz profil
Album koncertowy "VITAL" (1978)
« dnia: 25 Listopada 2007, 20:32:35 »
Witam wszystkich. Co sądzicie o tym albumie?? Mnie się osobiście bardzo podoba.
I szczerze mówiąc bardziej pasuje mi wersja koncertowa "Still Life" (z tej właśnie płyty) niż z albumu studyjnego.
A wy co macie do powiedzenia na ten temat?? :)

Pozdrawiam
"...and silence that speaks so much louder than words of promises broken..."

Offline Hennos

  • Central Scrutinizer
  • Ekspert-wyjadacz
  • *
  • Wiadomości: 1041
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Polska strona o VdGG i Peterze Hammillu
Odp: Album koncertowy "VITAL" (1978)
« Odpowiedź #1 dnia: 25 Listopada 2007, 20:37:45 »
Witam!

Chyba masz racje, ale nie słuchałem już od dawna tej płyty, więc nie pamiętam szczegółów :)
Without deviation from the norm, progress is not possible - F. Zappa.

Offline CAMEL

  • Koneser
  • Nowy użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 8
  • Płeć: Mężczyzna
  • Romantyk muzyki rockowej
    • Zobacz profil
Odp: Album koncertowy "VITAL" (1978)
« Odpowiedź #2 dnia: 25 Listopada 2007, 20:42:28 »
A ja sobie zaraz właśnie zapuszcze..."Citadel reverberates to a thousand voices, now dumb..." :)
"...and silence that speaks so much louder than words of promises broken..."

Offline ceizurac

  • (цеиэурац)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 15520
  • Płeć: Mężczyzna
  • booty
    • Zobacz profil
Odp: Album koncertowy "VITAL" (1978)
« Odpowiedź #3 dnia: 25 Listopada 2007, 22:57:11 »
"Still Life" rzeczywiście brzmi tu inaczej, a czy lepiej to już kwestia gustu. Ja np. najbardziej lubię wersje z solowych koncertów PH - tylko on i fortepian. Wykonanie z Krakowa z grudnia 1999 roku do dziś mi siedzi w duszy. :D

A cały "Vital" jest świetny, może troszkę za ostry, szorstki. No cóż Banton i Jackson odeszli (Jackson grał chyba tylko w kilku utworach na tej płycie), zastąpieni zostali Grahamem Smithem (skrzypce) i Nickiem Potterem (bas) - i muzyka ma już tam nieco inne oblicze. Mnie w każdym razie powala wersja "Nadira", Latarników/Lunatyków i Pionierów.  ;D
There’s the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can’t believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it’s al behind you.

There’s the thing, for all you know
it’s time to let go.

Offline Tomek

  • Koneser
  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 228
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Album koncertowy "VITAL" (1978)
« Odpowiedź #4 dnia: 27 Listopada 2007, 19:13:17 »
No cóż Banton i Jackson odeszli (Jackson grał chyba tylko w kilku utworach na tej płycie), zastąpieni zostali Grahamem Smithem (skrzypce) i Nickiem Potterem (bas) - i muzyka ma już tam nieco inne oblicze.
Dlatego to ciekawy album, bardzo podoba mi sie wykonanie Pionierów,

Offline ceizurac

  • (цеиэурац)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 15520
  • Płeć: Mężczyzna
  • booty
    • Zobacz profil
Odp: Album koncertowy "VITAL" (1978)
« Odpowiedź #5 dnia: 12 Lutego 2008, 15:30:30 »
Dlatego to ciekawy album, bardzo podoba mi sie wykonanie Pionierów,

Pionierzy są mocni, ale warto zdobyć bootlegi z tamtego okresu gdzie mamy wykonanie chociażby "Rock and Role", "Arrow", "Time Heals" lub "My Room" w dziwnych aranżacjach i wyśmienitych wykonaniach.
There’s the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can’t believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it’s al behind you.

There’s the thing, for all you know
it’s time to let go.

Offline Tomek

  • Koneser
  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 228
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Album koncertowy "VITAL" (1978)
« Odpowiedź #6 dnia: 12 Lutego 2008, 17:09:06 »
Mam już 2 do przesłuchania, ale chyba nie ma tam Rock and Role. Poszukam jeszcze.

Uwielbiam Urbana. Zarówno początkowy motyw jak "sometimes living for the moment...", przepiękne.
Urban, Door, Ship of Fools powstały za czasów VdG? To świetne piosenki. Miałem gdzieś wersje studyjne Ship i Door, ale w porównaniu z koncertowymi były słabe.

Godbluff

  • Gość
Odp: Album koncertowy "VITAL" (1978)
« Odpowiedź #7 dnia: 16 Kwietnia 2008, 01:41:40 »
To prawda Vital jest ostry i szorstki ale myślę, że to jest właśnie jego zaleta ponieważ znajdują się tam utwory o takim właśnie charakterze. Przykładowo Refugees zupełnie  by tam nie pasował. To właśnie dzięki tej wersji Still Life zakochałem się w tym utworze, mimo tego nie twierdze jako byłaby ona lepsza od studyjnej, jest po prostu inna. Wersja Mirror Images na tym albumie dosłownie powala a Latarnicy zaskakująco dobrze komponują się z Lunatykami. O genialnej wersji Pionierów już nie wspomnę 8)

Offline Tomek

  • Koneser
  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 228
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Album koncertowy "VITAL" (1978)
« Odpowiedź #8 dnia: 16 Kwietnia 2008, 08:44:52 »
Pionierzy są najlepsi.
Ten album to rewolucja. Moim zdaniem, najlepsza koncertówka w ogóle.

Offline ceizurac

  • (цеиэурац)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 15520
  • Płeć: Mężczyzna
  • booty
    • Zobacz profil
Odp: Album koncertowy "VITAL" (1978)
« Odpowiedź #9 dnia: 16 Kwietnia 2008, 08:51:26 »
To prawda Vital jest ostry i szorstki ale myślę, że to jest właśnie jego zaleta ponieważ znajdują się tam utwory o takim właśnie charakterze. Przykładowo Refugees zupełnie  by tam nie pasował. To właśnie dzięki tej wersji Still Life zakochałem się w tym utworze, mimo tego nie twierdze jako byłaby ona lepsza od studyjnej, jest po prostu inna. Wersja Mirror Images na tym albumie dosłownie powala a Latarnicy zaskakująco dobrze komponują się z Lunatykami. O genialnej wersji Pionierów już nie wspomnę 8)

Mam kilka bootlegów z tej trasy i grali również - mimo iż to również dość spokojny utwór - "My Room" - nadając mu również całkiem inną jakość.  8)

Pionierzy są najlepsi.
Ten album to rewolucja. Moim zdaniem, najlepsza koncertówka w ogóle.

Ja bym się kłócił czy to najlepsza koncertówka VDGG. Zresztą wyboru nie mamy wielkiego - z oficjalnych dochodzi jeszcze "Real Time".
Trudno powiedzieć czy lepszy czy gorszy. Myślę, że raczej inny (odmienny).  ;D
There’s the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can’t believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it’s al behind you.

There’s the thing, for all you know
it’s time to let go.

Offline ceizurac

  • (цеиэурац)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 15520
  • Płeć: Mężczyzna
  • booty
    • Zobacz profil
Odp: Album koncertowy "VITAL" (1978)
« Odpowiedź #10 dnia: 28 Kwietnia 2008, 19:12:42 »
Dziś sobie odświeżyłem wersję dwupłytową "Vital" i jestem w szoku - genialny to album; basowo-perkusyjny (no ale skoro Guy Evans go wyprodukował).  8)
There’s the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can’t believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it’s al behind you.

There’s the thing, for all you know
it’s time to let go.

Offline ceizurac

  • (цеиэурац)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 15520
  • Płeć: Mężczyzna
  • booty
    • Zobacz profil
Odp: Album koncertowy "VITAL" (1978)
« Odpowiedź #11 dnia: 02 Maja 2008, 20:16:46 »
Ship Of Fools 10/10
Still Life 9/10 (za wokal Hamilla 15/10)
Last Frame 10/10
Mirror Images 8/10
Medley (1) Plague Of Lighthouse Keepers (2) The Sleepwalkers 15/10
Pioneers Over 'C' 15/10
Sci-Finance 9/10
Door 8/10
Urban / Killer / Urban 8/10
Nadir's Big Chance 10/10 (za samą chęć wykonania tego kawałka należałoby się nawet 15/10  8))

There’s the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can’t believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it’s al behind you.

There’s the thing, for all you know
it’s time to let go.

Offline Tomek

  • Koneser
  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 228
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Album koncertowy "VITAL" (1978)
« Odpowiedź #12 dnia: 02 Maja 2008, 21:11:19 »
Ja po prostu wyróżnię: Ship of Fools, Medley, Pioneers, Door i Urban. Doskonałe.

Offline Polset

  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 6640
  • Płeć: Mężczyzna
  • Michał Sz. (Polset)
    • Zobacz profil
    • Polset on YouTube
Odp: Album koncertowy "VITAL" (1978)
« Odpowiedź #13 dnia: 02 Maja 2008, 21:28:09 »
Ja po prostu wyróżnię: Ship of Fools, Medley, Pioneers, Door i Urban. Doskonałe.

a Ja "Ship Of Fools" "Last Frame" i "Mirror Images"

 
I cieszę się że jestem sam. Samotnie łatwiej myśleć i łatwiej tańczyć kiedy już poumierają wszyscy"

Offline Tomek

  • Koneser
  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 228
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Album koncertowy "VITAL" (1978)
« Odpowiedź #14 dnia: 02 Maja 2008, 21:49:11 »
Wszystkie nowe utwory stoją na bardzo wysokim poziomie.

Ship of Fools, Door, Sci-Finance i Urban powstały już po Quiet Zone?