Autor Wątek: The Mercy  (Przeczytany 2528 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline LukaszS

  • (ЛукашС)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 2987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
The Mercy
« dnia: 16 Czerwca 2009, 20:46:42 »
przeglądając stronę sofasound gdzie opisany został Donald Crowhurst i kapitan Oates jako pewne persony inspirujące Hammilla do napisania tego tekstu znalazłem na polskich stronach taki opis obu wspomnianych Panów... W 1968 roku ten 36-letni żeglarz wypłynął z Anglii na sklejkowym trimaranie jako uczestnik jachtowych regat Golden Globe dookoła świata. Choć cieszył się niewielkim doświadczeniem, a jego jacht, "Teignmouth Electron", przerażał niedopracowaniem konstrukcji, Crowhurstowi udało się przekonać zamożnego sponsora, sędziów regat oraz media, że jest poważnym pretendentem do zwycięstwa w wyścigu.

Prawda była inna. Po kilku tygodniach walki z przeciekającym poszyciem jachtu i zbyt wolnym tempem podróży Crowhurst zaczął wysyłać przez radio fałszywe raporty, wskazujące, że osiąga niesamowite sukcesy. Raz ogłosił nawet, że pokonał w jeden dzień 391 kilometrów - co w owych czasach oznaczało rekord świata. Naprawdę zaś zszedł ze swoim jachtem z trasy regat i zacumował u wybrzeża Ameryki Południowej, gdzie postanowił poczekać w ukryciu na powrót reszty żeglarzy okrążających kulę ziemską. Po 111 dniach utrzymywania ciszy radiowej Crowhurst zgłosił się ponownie, informując, że zajmuje właśnie pozycję za liderem wyścigu. Ale kiedy jeden ze współzawodników zatonął, próbując dogonić "Teignmouth Electron" w walce o drugie miejsce, Crowhursta ogarnęło poczucie winy. Wyznał wszystko w swoim dzienniku pokładowym, po czym przestąpił burtę jachtu i zniknął w odmętach Atlantyku.
« Ostatnia zmiana: 16 Czerwca 2009, 20:56:32 wysłana przez LukaszS »
There is so much sorrow in the world,
there is so much emptiness and heartbreak and pain.
Somewhere on the road we have all taken a wrong turn...
how can we build the right path again?

Offline LukaszS

  • (ЛукашС)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 2987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: The Mercy
« Odpowiedź #1 dnia: 16 Czerwca 2009, 20:53:55 »
Ostatnie słowa z utworu The Mercy to słowa kapitana Oatesa ...też krótki fragment znaleziony w necie...

Kapitan Oates błaga kolegów by go porzucili, w ten sposób mogą jeszcze uratować siebie! Prośba nie zostaje wysłuchana; przeciwnie, pozostali zmuszają nieszczęśnika do dalszego marszu. Wieczorem - pisze Scott - Oates usnął w nadziei, że się nie obudzi. Pociechy tej, niestety, nie doznał. Nazajutrz, kiedy otwierając oczy, zdał sobie sprawę, iż wichura nie ustała, choć bardzo słaby, wstał mówiąc: „wychodzę, pozostanę tam czas pewien” i zniknął na zawsze w śnieżnej zamieci.- życzymy sobie podobnej odwagi przed śmiercią.
Bezlitosne i bezwzględne fatum nie chciało wypuścić ze szpon pozostałych ofiar, znęcało się nad nimi jak nad bohaterami tragedii greckich…
There is so much sorrow in the world,
there is so much emptiness and heartbreak and pain.
Somewhere on the road we have all taken a wrong turn...
how can we build the right path again?

Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 22294
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: The Mercy
« Odpowiedź #2 dnia: 17 Czerwca 2009, 16:10:16 »
znalazlem taki fragment sztuki Becketta Endgame:

CLOV (fixed gaze, tonelessly):
Finished, it's finished, nearly finished, it must be nearly finished

moze PH sie nim inspirowal piszac the Mercy 0=0
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?