Jordsjø - "Jord"
Pierwszy utwór mi się strasznie kojarzy z debiutem Maneige. Podobnymi dźwiękami się te płyty zaczynają, ale później idą w zupełnie innych kierunkach.
Pierwszy utwór mi się strasznie kojarzy z debiutem Maneige. Podobnymi dźwiękami się te płyty zaczynają, ale później idą w zupełnie innych kierunkach.

Akustyka w Sali Ziemi tylko w spokojniejszych utworach była przyzwoita, np. "Islands" wypadł dobrze. Gdy zaczynał grać cały zespół, to straszna "kaszka" się robiła, a trzy perkusje dawały taki łomot, że skutecznie przysłaniały resztę instrumentów.
