Autor Wątek: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam  (Przeczytany 314220 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Sylvie

  • Сильвия
  • Central Scrutinizer
  • Ekspert-wyjadacz
  • *
  • Wiadomości: 1296
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
« Odpowiedź #375 dnia: 21 Listopada 2010, 17:46:26 »
Mam oryginał "Mistrza i Małgorzaty", ale na razie go nie ugryzę, bo znam właściwie tylko rosyjski alfabet :)
Ja także znam tylko ten starszy przekład, muszę zdobyć nowszy.
Something makes me nervous,
something makes me twitch...

Elizabeth Winter

  • Gość
Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
« Odpowiedź #376 dnia: 22 Listopada 2010, 19:09:54 »
"The Phantom of the Opera"
Gaston Leroux


Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 22237
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
« Odpowiedź #377 dnia: 22 Listopada 2010, 19:45:28 »
"The Phantom of the Opera"
Gaston Leroux




bardzo ciekawa powiesc- polecam- wampiry moga znać te historie z Hammerowskiego Horroru z 1968 roku Phantom of the opera
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Offline ceizurac

  • (цеиэурац)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 15563
  • Płeć: Mężczyzna
  • booty
    • Zobacz profil
Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
« Odpowiedź #378 dnia: 22 Listopada 2010, 21:28:06 »
Wojciech Mann "Rock Mann: czyli jak nie zostałem saksofonistą"
There’s the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can’t believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it’s al behind you.

There’s the thing, for all you know
it’s time to let go.

Elizabeth Winter

  • Gość
Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
« Odpowiedź #379 dnia: 22 Listopada 2010, 21:35:33 »
"The Phantom of the Opera"
Gaston Leroux




bardzo ciekawa powiesc- polecam- wampiry moga znać te historie z Hammerowskiego Horroru z 1968 roku Phantom of the opera
Mnie się średnio podoba. Poza absolutnie genialną postacią Upiora.

Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 22237
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
« Odpowiedź #380 dnia: 24 Listopada 2010, 17:51:40 »
Upior jest jedną z najbardziej gotyckich postaci wszechczasow :[ :[
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Wobbler

  • Gość
Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
« Odpowiedź #381 dnia: 26 Listopada 2010, 15:53:15 »
Ja kiedyś oglądałem "Mistrza i Małgorzatę" w polskiej wersji, tej z Anną Dymną w roli Małgorzaty. Pamiętam, że bardzo mi się to podobało ale niebardzo wiedzałem o co tam chodzi:D No ale to było jakieś 10 lat temu i dlatego teraz zassałem sobie z internetu wersję na DVD. Może dziś sobie zobaczę.

Offline Polset

  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 6648
  • Płeć: Mężczyzna
  • Michał Sz. (Polset)
    • Zobacz profil
    • Polset on YouTube
Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
« Odpowiedź #382 dnia: 26 Listopada 2010, 16:48:03 »
Ja kiedyś oglądałem "Mistrza i Małgorzatę" w polskiej wersji, tej z Anną Dymną w roli Małgorzaty. Pamiętam, że bardzo mi się to podobało ale niebardzo wiedzałem o co tam chodzi:D No ale to było jakieś 10 lat temu i dlatego teraz zassałem sobie z internetu wersję na DVD. Może dziś sobie zobaczę.

Też tę wersie polska oglądałem
I cieszę się że jestem sam. Samotnie łatwiej myśleć i łatwiej tańczyć kiedy już poumierają wszyscy"

Desdemona

  • Gość
Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
« Odpowiedź #383 dnia: 26 Listopada 2010, 19:56:05 »
Ja kiedyś oglądałem "Mistrza i Małgorzatę" w polskiej wersji, tej z Anną Dymną w roli Małgorzaty. Pamiętam, że bardzo mi się to podobało ale niebardzo wiedzałem o co tam chodzi:D No ale to było jakieś 10 lat temu i dlatego teraz zassałem sobie z internetu wersję na DVD. Może dziś sobie zobaczę.

Też tę wersie polska oglądałem

Rosyjskiego serialu nic nie przebije, bo jest dość wierny oryginałowi, polska wersja to chyba tylko fragmenty (już nie pamiętam).
Poza tym w rosyjskim serialu grają genialni aktorzy, obsada jest dobrana idealnie.
No i muzyka jest fajna.

Elizabeth Winter

  • Gość
Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
« Odpowiedź #384 dnia: 26 Listopada 2010, 20:08:02 »
Ja kiedyś oglądałem "Mistrza i Małgorzatę" w polskiej wersji, tej z Anną Dymną w roli Małgorzaty. Pamiętam, że bardzo mi się to podobało ale niebardzo wiedzałem o co tam chodzi:D No ale to było jakieś 10 lat temu i dlatego teraz zassałem sobie z internetu wersję na DVD. Może dziś sobie zobaczę.

Też tę wersie polska oglądałem

Rosyjskiego serialu nic nie przebije, bo jest dość wierny oryginałowi, polska wersja to chyba tylko fragmenty (już nie pamiętam).
Poza tym w rosyjskim serialu grają genialni aktorzy, obsada jest dobrana idealnie.
No i muzyka jest fajna.

Też widziałam polską wersję. Rosyjska rzeczywiście jest dużo lepsza a niektórzy aktorzy z wielkim talentem.

Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 22237
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
« Odpowiedź #385 dnia: 26 Listopada 2010, 20:21:47 »
Ja kiedyś oglądałem "Mistrza i Małgorzatę" w polskiej wersji, tej z Anną Dymną w roli Małgorzaty. Pamiętam, że bardzo mi się to podobało ale niebardzo wiedzałem o co tam chodzi:D No ale to było jakieś 10 lat temu i dlatego teraz zassałem sobie z internetu wersję na DVD. Może dziś sobie zobaczę.

Też tę wersie polska oglądałem

Rosyjskiego serialu nic nie przebije, bo jest dość wierny oryginałowi, polska wersja to chyba tylko fragmenty (już nie pamiętam).
Poza tym w rosyjskim serialu grają genialni aktorzy, obsada jest dobrana idealnie.
No i muzyka jest fajna.





Rosyjski serial jest arcydzielem- amuzyka w nim jest za...bista 8)
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 22237
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
« Odpowiedź #386 dnia: 29 Listopada 2010, 16:06:21 »
Franz Kafka i List do Ojca [ok] [ok]- bardzo dziwny ten list jest- lecz wiele wyjasnia z zycia pisarza i moze wlasnie dlatego pisal on takie pozchizowane rzeczy
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 22237
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
« Odpowiedź #387 dnia: 03 Grudnia 2010, 11:32:37 »
Dostojewski i Zbrodnia i kara [ok] [ok]
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Offline ceizurac

  • (цеиэурац)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 15563
  • Płeć: Mężczyzna
  • booty
    • Zobacz profil
Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
« Odpowiedź #388 dnia: 03 Grudnia 2010, 15:15:04 »
M. John Harrison "Światło"

Pod rozjarzonym nie do wytrzymania Traktem Kefahuchiego – potężnym, nieprzewidywalnym oceanem promieniującej energii w głębi galaktyki, na jałowej powierzchni asteroidy leżą trzy przedmioty: porzucony statek kosmiczny, coś, co wygląda jak kościane kostki do gry oraz ludzki szkielet. Co oznaczają i czym są – tę tajemnicę rozwikłuje Światło, oszałamiający powrót M. Johna Harrisona na pełen wyobraźni teren fantastyki naukowej. Powieść tworzą trzy przeplatające się wątki narracyjne – jeden współczesny, dwa osadzone w innych częściach galaktyki w roku 2400. Tu i teraz mamy Michaela Kearneya – kiedyś jego udziałem będzie odkrycie, które umożliwi loty międzygwiezdne, ale dziś jest udręczoną postacią stawiającą czoło dziwnej i zapewne obcej istocie znanej jako Shrander. W przyszłości zaś występuje Seria Mau Genlicher, pilotka statku kosmicznego Biała kotka, zintegrowana z nim chirurgicznie i biologicznie, oraz Ed Chianese, włóczykij i poszukiwacz sensacji, obecnie żyjący na marginesie Nowego Wenusportu; wygląda na to, że wszyscy na świecie chcą odebrać od niego długi…
There’s the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can’t believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it’s al behind you.

There’s the thing, for all you know
it’s time to let go.

Offline LukaszS

  • (ЛукашС)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 2982
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
« Odpowiedź #389 dnia: 04 Grudnia 2010, 10:13:35 »
Camel Lot śnieżnej gęsi - biografia zespołu przeczytana w dwa dni. Żadnych rewelacji, opisane zmieniające się przez lata składy, mało anegdot, zdjęcia z tourbooków, poznańskie przygody Colina Bassa i tyle.
There is so much sorrow in the world,
there is so much emptiness and heartbreak and pain.
Somewhere on the road we have all taken a wrong turn...
how can we build the right path again?