Autor Wątek: Najlepsze koncerty w życiu :)  (Przeczytany 3627 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Kuba

  • Koneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 616
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Najlepsze koncerty w życiu :)
« dnia: 07 Maja 2014, 03:43:59 »
Temat mówi wszystko. Jakie wasze były najlepsze koncerty w życiu? Chętnie przeczytam.

U mnie to wygląda tak, przede wszystkim:

David Gilmour, Gdańsk, Stocznia - 26.08.2006

Myślę, że pare osób z forum było na koncercie, niesamowite przeżycie. Wszystko wspaniałe. Dźwięk, (bardzo długa i z wieloma smaczkami) setlista, forma muzyków, a i nawet pogoda. Koncert tym bardziej ważny, ze zdaje się ostatni duży występ Ricka Wrighta. Niesamowicie było zobaczyć połowę floydów na jednej scenie. Kto nie był, niby ma czego żałować, ale na szczęście jest kapitalna pamiątka z koncertu w postaci wydania, zarówno cd, jak i dvd. Żeby zobaczyć Echoes warto było przejechać cały kraj.

Van Der Graaf Generator, Kraków, Klub Studio - 22.04.2007

Fantastyczny koncert. Niby bez Jaxona, ale nie spodziewałem się, że tak to dobrze wtedy wypadnie. Peter Hammill momentami totalnie niszczył system, szczególnie w takich numerach jak In The Black Room, czy Gog. Usłyszeć Meurglys III też super sprawa. Dodatkowo panowie na luzie i mimo lat potrafią rozwalić widza. Była ostatnio trasa Ven Der Graaf Generator, grali Plagę Latarników, szkoda, że nie dotarli do Polski. Niestety o to będzie teraz już coraz trudniej. Mieliśmy i tak spore szczęście, bo koncerty były wtedy dwa, również w Poznaniu. I z tego co wiem była inna setlista.

Neil Young & Crazy Horse, Glasgow, S.E.C.C. - 13.06.2013

Neila w Polsce jeszcze nie było, z tego co się orientuje, jeszcze nie koncertował. Dziwne, że przez tyle lat nie udało mu się dotrzeć do Polski. A co dopiero z Crazy Horse. Tak więc trzeba było coś zrobić, bo facet już dobija powoli do siedemdziesiątki, a jego niektóre "chłopaki" już po. Nie wiem czy do nas zawita, czy zdąży. Miejmy nadzieje, że tak. Jak wiadomo, on i jego kompanii to niesamowita machina, między tymi muzykami jest chemia. Alchemy tour - tak nazywała się trasa. Koncert rozwalający totalnie. Niesamowita jakość dźwięku, (a bylo kurewsko głośno), wspaniała publika (odśpiewali hymn Szkocji), wspaniałe show (rekwizyty i pomysły jak z tras koncertowych Rust Never Sleeps i Ragged Glory), premierowe, jeszcze nie wydane numery... W ogóle setlista wspaniała. Dużo z ostatniej płyty - szczególnie w pamięć mi zapadło 20-minutowe wykonanie genialnego Walk Like A Giant. Oczywiście też były klasyki - Cinnamon Girl, Hey Hey My My, legendarne Heart Of Gold, a i nawet takie smakołyki jak Mr. Soul i Everybody Knows This Is Nowhere. Wspaniały koncert. Warto było specjalnie się wybrać. Z ostatniej trasy ma podobno wyjść dvd, z Australii, gdzie zagrali 3-godzinny występ. Z niecierpliwością czekam na to wydawnictwo.
How can I be free?
How can I get help?
Am I really me?
Am I someone else?

Offline Polset

  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 6623
  • Płeć: Mężczyzna
  • Michał Sz. (Polset)
    • Zobacz profil
    • Polset on YouTube
Odp: Najlepsze koncerty w życiu :)
« Odpowiedź #1 dnia: 07 Maja 2014, 04:16:25 »
Drugi Koncert VDGG był w Bydgoszczy a nie Poznaniu. Też byłem w Krakowie. Pamiętam ze podczas Gog'a kobieta (40 a może i 50 + :) ) siedząca przede mną odwróciła się do mnie i pozostałych ludzi w rzędzie i pokazywała kciuki w górze. :) I ogólnie ludzie patrzyli po sobie i kiwali głowami z uznaniem. I Lunatycy. Zaskoczył mi sposób w jaki to zagrali te zmiany nastrojów i tempa.   
I cieszę się że jestem sam. Samotnie łatwiej myśleć i łatwiej tańczyć kiedy już poumierają wszyscy"

Offline Jurski

  • Koneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 2469
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Najlepsze koncerty w życiu :)
« Odpowiedź #2 dnia: 07 Maja 2014, 12:33:43 »
Cholera, chyba nie potrafię wybrać... na szczęście sporo było wspaniałych, niezapomnianych koncertów... UK, VdGG w Krakowie, Peter Gabriel w Poznaniu, Tool w Katowicach... ostatnio SBB we Wrocławiu. Wspaniały był koncert Lacrimosy kiedy promowali Fassade w Hali Wisły. Porcupine Tree po wydaniu Lightbulb Sun, IQ w Bydgoszczy... parę świetnych Marillionów i Fish po Sunsets On Empire... solowy PH... ciężko je ze sobą porównać... tak na gorąco jakbym miał wybierać to chyba UK, SBB i Peter Gabriel

Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 20285
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Najlepsze koncerty w życiu :)
« Odpowiedź #3 dnia: 07 Maja 2014, 20:53:46 »
1. Peter Hammill - 15.12.1999- Bydgoszcz - najważniejszy po dziś dzień koncert mojego życia. Słabo wtedy znalem Hammilla- głównie to co w audycjach Beksy usłyszałem- z występu wyszedłem jednak wtedy kompletnie oszołomiony jakby mnie ktoś w łeb obuchem przywalił :)
2. The Cure-14.04.2000- Łódź-z tego co pamiętam zagrali tam ponad 20 kompozycji- dominowały klimaty mroczne z Pornography i Disintegration na czele...a do tego jeszcze prawie w całości zagrany album Bloodflowers. Genialny wieczór
3. VDGG- 21.04.2007 Bydgoszcz - wiadomo. Zobaczyć legendę na żywo- takich rzeczy się nie zapomina
4. Riverside - 17.06.2008 Łódz - występ ukazał się później na dvd Reality dream. Kto widział ten wie co tam się działo. Ponad 3 godzinny występ- ze wszystkimi klasykami zespołu
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Offline ceizurac

  • (цеиэурац)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 14756
  • Płeć: Mężczyzna
  • booty
    • Zobacz profil
Odp: Najlepsze koncerty w życiu :)
« Odpowiedź #4 dnia: 08 Maja 2014, 08:53:48 »
Szczerze mówiąc nie jestem zbytnio koncertowy...  :D
Ale:
1. Peter Hammill "Kraków 16.12.1999" - niezapomniane przeżycie; praktycznie połowy piosenek nie znałem (wtedy). Podczas "Patient" ciarki jak mrówki. Podczas "Still Life" jeszcze większe wzruszenie...
Poza tym noc w Krakowie spędzona spacerami z chłodzie... Ech to był czas...

2. VDGG "Kraków 22.04.2007" - znowu niezapomniane przeżycie... Ech dużo by pisać (napisane w innym miejscu na forum...).

3. Pet Shop Boys 15.07.2000 w Gliwicach na lotnisku aeroklubu. Występ "koncert" z półplaybacku - ale mnie się bardzo podobało.


I to właściwie wszystko.
No może nie do końca...  ;)

Jeszcze był koncert Jethro Tull w katowickim "Spodku" w roku chyba 1996 albo 1997 albo 1998. Nie pamiętam dokładnie...  0=0

No i w tym samym miejscu ale gdzieś tak w połowie lat 80-tych byłem na fajnym występie Thomasa Andersa.  8)
There’s the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can’t believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it’s al behind you.

There’s the thing, for all you know
it’s time to let go.

Offline LukaszS

  • (ЛукашС)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 2859
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Najlepsze koncerty w życiu :)
« Odpowiedź #5 dnia: 08 Maja 2014, 13:00:25 »
1. Aerosmith 1994 na stadionie gwardii w Warszawie, bo to mój pierwszy duży koncert, supportem był zespół extreme i polski IRA
2. Peter hammill w Bydgoszczy w 1999 i w Berlinie w 2013
3. Wszystkie moje koncerty vdgg czyli Bydgoszcz, Praga, Budspeszt, berlin...
4. Camel w Bydgoszczy
5. Genesis w Chorzowie
6. Dwa koncerty u2
7. Piec koncertów depeche mode
8. Peter gabriel w poznaniu
9. King crimson w Poznaniu
No i wiele mniejszych jak nouvelle vague, crimson projeckt, fish, nick cave, diana krall, dead can dance etc.
Itd,.. Itd...

W poniedziałek Peter gabriel w Łodzi...a w niedziele david Jackson w bydgoszczy

There is so much sorrow in the world,
there is so much emptiness and heartbreak and pain.
Somewhere on the road we have all taken a wrong turn...
how can we build the right path again?

Offline Kuba

  • Koneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 616
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Najlepsze koncerty w życiu :)
« Odpowiedź #6 dnia: 08 Maja 2014, 15:01:45 »
Bardzo ciekawa lista. Czekamy na relację z koncertu Jaxona i zespołu któremu towarzyszy :)
How can I be free?
How can I get help?
Am I really me?
Am I someone else?