Menu

Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.

Pokaż wiadomości Menu

Wiadomości - Sebastian Winter

#1
wieczorową porą dwa instrumentalne albumy Petera Hammilla czyli Sonix (1996) i Unsung (2001)
#2
Nick Drake - Pink Moon (1972)
#3
Fish i Raingods with Zippos (1999) -  pierwsza połowa płyty jest miejscami dość przeciętna za to suita Plague of ghosts zajmująca całą drugą połówkę w pełni rekompensuje wszystkie muzyczne niedociągnięcia
#4
Gentle Giant i Octopus (1972) - z winyla
#5
na popołudnie Pearl Jam - Backspacer (2009) - bardziej punkowe oblicze zespołu
#7
Cytat: Tercero w 12 Luty 2026, 19:42:48Michael Yonkers Band - Microminiature Love
1968
[ok]
Album psychodeliczno eksperymantalny, który 30 lat leżał w wytwórni na półce.
 Michael Yonkers robił własne gitary i je przesterowywał, wyszedł mu album, który brzmieniem wyprzedził epokę. Nawiązuje do proto punka, noise i innych bardziej współczesnych dzwięków. Bardzo surowa muzyka i głos myślę, że równie nawiedzony co PH.

Ciekawostka: utwór "Scat Jam" nagrany w 1968 ma scieżkę basowo rytmiczna podobną do Led Zeppelin "Whole lotta love" 1969 i ponoć to przypadek, bo Page nie był w stanie tego usłyszeć.

nie znam i chętnie sprawdzę

Armia - Der Prozess (2009) - czyli album inspirowany słynną powieścią Franza Kafki
#8
U mnie gotycko: Bauhaus i Sky's Gone  Out (1982)
#9
Marillion - Happiness is the Road (2008) - obie płyty z tego zacnego zestawu- mimo kilku słabszych fragmentów dość wysoko oceniam to wydawnictwo
#10
Cytat: Tercero w 11 Luty 2026, 13:45:46Henry Cow - Then Again
najnowszy z 2025


To już nie to

.                               

Muszę sprawdzić z ciekawości
#11
Van Der Graaf Generator - World Record (1976) - wydanie australijskie z 2000 roku
#13
Peter Gabriel - Up (2002) - po niemal 24 latach od premiery wciąż znakomicie się broni
#15
najnowsze wydawnictwo od Stevena Wilsona: Impossible Tightrope Live In Madrid (2026) - zwracają uwagę koncertowe wersje Porcupine'owych klasyków Voyage 34 i Dislocated Day