Aktualności:

vdgg.art.pl - całkiem niezła polska strona o VdGG i PH

Menu główne
Menu

Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.

Pokaż wiadomości Menu

Wiadomości - Tyrystor

#331
Cytat
Bardzo lubię "Radio KAOS", mimo "przebojowej dyskotekowości" ta płyta o niebo lepsza od "Pros...".
Tja, już widzę ten tłum szalejący przy Home...  ;)


Caravan - If I Could Do It All Over Again, I'd Do It All Over You. Niech ich szlag z tym tytułem Dla tych, co lubią hammondy.  ;) Fajne, fajne, uwielbiam And I Wish..., nawet nie wiem czemu.  :P :)
#332
Weekend z Zeppami - I, III, IV, Physical Graffiti, Presence.
#333
Cytat: ceizurac w 17 Luty 2012, 16:26:52
Camel "Mirage" - chyba się przekonałem do tej płyty; momentami jest odrobinę mocniejsza. dobre solówki; ogólnie klimatem mi odpowiada - nie za słodka.
Jak najbardziej się zgadzam - bardzo lubię Mirage, a Lady Fantasy w szczególności, dla mnie to taki utwór-pomnik prog-rocka.  :)
A dziś w moich uszach - Roger W. i Radio K.A.O.S. - mam do tej płyty duży sentyment, a Four Minutes wzrusza mnie prawie tak jak Eclipse.   :)
#334
Yes - Relayer. Od dawna nie słuchałem i już zapomniałem, jaka to dobra płyta.  ;) CttE może stracić zaszczytną pozycję mojej ulubionej płyty Yesów.  :) :P
Rush - Caress of Steel. No 2112 to to nie jest, ale nie ustępuje zbyt wiele.  :)
#335
Rainbow - On Stage:) Wspaniała koncertówka, na mój gust blisko Made in Japan, jeśli chodzi o poziom (ciekawe czemu?  :P ;)).
#336
Wishbone Ash - Pilgrimage. Bardzo lubię ten zespół i choć to nie jest moja ulubiona ich płyta, to i tak miło się słucha.  :)
#337
Może faktycznie ciut mętnie się wyraziłem - chodziło o to, że Brazylia kojarzy mi się z Portugalią, masło z margaryną, kangury z koalami, Camel z Caravan, Nienacki z Niziurskim... a Rush z U.K. i nic na to nie poradzę.  ;)
Zapomniałem wymienić 2112, a też bardzo lubię.  :) Z tych późniejszych największy sentyment mam do Farewell of Kings, ale obiektywnie rzecz biorąc, pozostałe są również bardzo dobre.  :)
#338
Znowu Rush - dzisiaj pora na Hemispheres:) Zresztą wysoko cenię wszystkie ich płyty z lat 77-81, trzymają równy, dobry poziom, nawet jeśli są ciut podobne do siebie. Aha, "Rush" mam w głowie zapisane blisko "U.K.", nawet nie wiem czemu (daty??).  ;)
#339
Rush - Moving Pictures.
#340
Ankiety różne / Odp: Ulubione plyty ELP
20 Styczeń 2012, 18:57:44
Wybrałem trzy pierwsze (choć BSS i Works vol.1 wcale nie są dużo gorsze, co najwyżej mniej spójne). Debiut - za hardrockowy czad w The Barbarian i Knife-Edge (bardzo lubię brzmienie basu, a tego w nich nie brakuje) oraz Lucky Man - za Wybitną Solówkę Na Moogu Jasnie Oświeconego Keitha Emersona  :P. Tarkus - za suitę, moją ulubioną spośród wszystkich ever, a i inne utwory też mi się podobają (nawet Eddy  ;)). Trilogy - bo to płyta spójna, wyważona, ciekawa, a przede wszystkim typowo progresywna  :).
Bardzo cenię też koncertowe albumy ELP - Welcome Back... jest wg mnie wybitne, a od In Concert zaczynałem moją znajomość z tym zespołem.  :)
#341
ELP - Works. To byłby wybitny album, gdyby go trochę okroić. A tak jest tylko bardzo dobry.  :)
#342
Cytat
A propos U.K. - jest zapowiadana trasa "Night After Night Tour 2012", która rozpocznie się prawdopodobnie w połowie kwietnia. Skład: Eddie Jobson, John Wetton i Terry Bozzio.

Wiem, wiem - właśnie dlatego odświeżałem sobie twórczość tego zespołu.
A teraz Bad Company - Straight Shooter. Proste, ale dobre.  :)
#343
CytatVDGG "Live In Quebec, 07.10.1976" - świetny koncert, świetna jakość, świetna setlista.

CD 1 (59:06):
The Undercover Man 9:25
When She Comes 8:01
Masks 7:47
Arrow 11:18
Childlike Faith In Childhood's End 13:06
Still Life 9:27

CD 2 (70:18):
Meurglys III 20:04
Gog 9:53
The Sleepwalkers 11:07
Man-Erg 11:34
Killer 8:26
A Place To Survive 9:12

Strasznie mi się ten zestaw podoba.  :D :)
A u mnie - U.K. - Danger Money. Czy tylko mnie Carrying No Cross przypomina ELP?  :)

#344
Caravan - In the Land of Grey and Pink. Znakomita, a do tego bardzo przyjemna płyta.  :)
#345
Rainbow - Rising. Ach, ta delikatność i te subtelne aranżacje...  :P ;)