Autor Wątek: Filmy, filmy...  (Przeczytany 149645 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Tyrystor

  • Koneser
  • Zaawansowany użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 340
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Filmy, filmy...
« Odpowiedź #645 dnia: 18 Lipca 2021, 12:00:25 »
Uwielbiam Only Lovers Left Alive! Te krwawe lody na patyku, mniam.  Plus, gdyby wampirzyca Tilda Swinton chciała wypić moją krew, proszę bardzo  ;)
It's crazy to exist.

Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 20290
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Filmy, filmy...
« Odpowiedź #646 dnia: 18 Lipca 2021, 15:49:38 »
Uwielbiam Only Lovers Left Alive! Te krwawe lody na patyku, mniam.  Plus, gdyby wampirzyca Tilda Swinton chciała wypić moją krew, proszę bardzo  ;)

a propos lodów:

- genialna scena

What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 20290
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Filmy, filmy...
« Odpowiedź #647 dnia: 19 Lipca 2021, 12:59:06 »
wczoraj wieczorem odświeżyłem sobie inny film Jima Jarmuscha - " Night on Earth" (1991)  z genialnym Robert Benignim w jednym z epizodów- polecam jak ktoś nie zna tego dzieła
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Offline Tyrystor

  • Koneser
  • Zaawansowany użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 340
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Filmy, filmy...
« Odpowiedź #648 dnia: 01 Października 2022, 12:18:15 »
W zeszłą niedzielę we wrocławskich Nowych Horyzontach odbył się mały Avant Art Festival. Cztery dokumenty o awangardzie. Niestety mogłem obejrzeć tylko jeden, gdyż mieszkam 87 kilometrów kolejowych od Wrocławia, a ostatni pociąg w stronę domu odjeżdża 21:32. Ten jeden to było: Other, Like Me: Oral History of COUM Transmissions and Throbbing Gristle. Znałem oczywiście tę historię, jednak chętnie dowiedziałem się więcej, zwłaszcza z ust elokwentnej Cosey Fanni Tutti.

I chyba muszę posłuchać trochę nagrań duetu Chris & Cosey, bo w przeciwieństwie do TG nie znam. Tzn. nic poza Sweet Surprise.
It's crazy to exist.