Autor Wątek: Aktualnie słucham...  (Przeczytany 2344638 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 20800
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Aktualnie słucham...
« Odpowiedź #30345 dnia: 04 Stycznia 2022, 19:56:15 »
u mnie trochę mniej znana grupa z wytwórni 4AD- Modern English i After the Snow (1982) - bardzo fajne, nowo-falowe granie- pamięta jeszcze ktoś ten zespół?
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Offline Tercero

  • Тэгсего
  • Koneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 4815
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Aktualnie słucham...
« Odpowiedź #30346 dnia: 04 Stycznia 2022, 20:46:01 »
Bert Jansch - It Don't Bother Me
1965 
...where I trade cigarettes in return for songs

Offline Tyrystor

  • Koneser
  • Zaawansowany użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 346
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Aktualnie słucham...
« Odpowiedź #30347 dnia: 04 Stycznia 2022, 22:01:06 »
u mnie trochę mniej znana grupa z wytwórni 4AD- Modern English i After the Snow (1982) - bardzo fajne, nowo-falowe granie- pamięta jeszcze ktoś ten zespół?
No jasne :D Tam jest inteligentny hicior I Melt with You, ale lubię też inne utwory, zwłaszcza dwa pierwsze: Someone's Calling oraz Life in the Glad House.

A u mnie The Wolfgang Press, pierwszy album. Tercero mnie zainspirował.
It's crazy to exist.

Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 20800
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Aktualnie słucham...
« Odpowiedź #30348 dnia: 05 Stycznia 2022, 13:06:51 »
Pixies - Doolittle (1989) - już chyba z dziesiąte przesłuchanie w ciągu tygodnia- to znakomity, ponadczasowy album i zdecydowanie najlepsze dzieło tej grupy
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 20800
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Aktualnie słucham...
« Odpowiedź #30349 dnia: 05 Stycznia 2022, 14:01:16 »
The Jesus and Mary Chain - Psychocandy (1985) - przełomowy w dziejach rocka alternatywnego album będący połączeniem piosenkowości The Beach Boys z gitarowym zgiełkiem The Velvet Underground- i w tym miejscu polecam wszystkim bardzo ciekawą recenzję tej płyty jaką całkiem niedawno popełnił nasz forumowy kolega Tyrystor:

https://www.artrock.pl/recenzje/54808/jesus_and_mary_chain_the_psychocandy.html
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Offline Tercero

  • Тэгсего
  • Koneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 4815
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Aktualnie słucham...
« Odpowiedź #30350 dnia: 05 Stycznia 2022, 19:20:08 »
Ja na spokojnie
Bert Jansch - Rosemary Lane
1971
...where I trade cigarettes in return for songs

Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 20800
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Aktualnie słucham...
« Odpowiedź #30351 dnia: 05 Stycznia 2022, 20:00:07 »
na wieczór Van Der Graaf Generator - Gaumont Theatre, Southampton, 9 November 1976

CD 1
When She Comes
Masks
La Rossa
Still Life
Wondering (cut)
Childlike Faith In Childhood's End

CD 2
Meurglys III
Gog
The Sleepwalkers
Darkness
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Offline ceizurac

  • (цеиэурац)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
  • booty
    • Zobacz profil
Odp: Aktualnie słucham...
« Odpowiedź #30352 dnia: 05 Stycznia 2022, 21:09:07 »
Sceptic "Pathetic Being" (2001) - polski techniczny death-metal; bardzo dobry (na tle innych tego gatunku).
There’s the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can’t believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it’s al behind you.

There’s the thing, for all you know
it’s time to let go.

Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 20800
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Aktualnie słucham...
« Odpowiedź #30353 dnia: 06 Stycznia 2022, 08:09:30 »
na początek dnia jazzowo: Miles Davis i Black Beauty: Miles Davis at Fillmore West (1973) - prawie 80 minut znakomitego jazz rocka [ok]
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 20800
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Aktualnie słucham...
« Odpowiedź #30354 dnia: 06 Stycznia 2022, 10:02:21 »
Ride - Nowhere  (1990) - w latach 90-tych to był dość wpływowy album- muzyka na nim zawarta utrzymana jest w nurcie shoe-gaze'owym choć dźwięki owe nie miały aż tylu eksperymentalnych inklinacji co na przykład płyty My Bloody Valentine - całości słucha się jednak dość przyjemnie czemu z pewnością sprzyjają liczne nawiązania do psychodelii z końca szóstej dekady ubiegłego wieku
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Offline Tercero

  • Тэгсего
  • Koneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 4815
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Aktualnie słucham...
« Odpowiedź #30355 dnia: 06 Stycznia 2022, 17:29:01 »
Billy Bragg - Life's A Riot With Spy Vs Spy
1983
...where I trade cigarettes in return for songs

Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 20800
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Aktualnie słucham...
« Odpowiedź #30356 dnia: 06 Stycznia 2022, 20:02:55 »
Sigur Ros - Með suð í eyrum við spilum endalaust (2008) - bardzo ciekawy dreampopowo-folkowo- post-rockowy album- jest tutaj sporo interesujących pomysłów melodycznych  które nie zawsze są cechą dominującą współczesnych grup z okolic szeroko rozumianego rocka- dlatego polecam ten album jakby ktoś szukał czegoś odświeżającego w muzyce
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Offline Tercero

  • Тэгсего
  • Koneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 4815
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Aktualnie słucham...
« Odpowiedź #30357 dnia: 06 Stycznia 2022, 20:33:20 »
 Billy Bragg - Brewing Up With Billy Bragg
...where I trade cigarettes in return for songs

Offline ceizurac

  • (цеиэурац)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
  • booty
    • Zobacz profil
Odp: Aktualnie słucham...
« Odpowiedź #30358 dnia: 06 Stycznia 2022, 21:08:10 »
Józef Skrzek "Ojciec chrzestny Dominika".
There’s the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can’t believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it’s al behind you.

There’s the thing, for all you know
it’s time to let go.

Offline Tyrystor

  • Koneser
  • Zaawansowany użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 346
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Aktualnie słucham...
« Odpowiedź #30359 dnia: 06 Stycznia 2022, 22:45:05 »
The Jesus and Mary Chain - Psychocandy (1985) - przełomowy w dziejach rocka alternatywnego album będący połączeniem piosenkowości The Beach Boys z gitarowym zgiełkiem The Velvet Underground- i w tym miejscu polecam wszystkim bardzo ciekawą recenzję tej płyty jaką całkiem niedawno popełnił nasz forumowy kolega Tyrystor:
Bardzo mi miło być tak zareklamowanym, dzięki.

Ride - Nowhere  (1990) - w latach 90-tych to był dość wpływowy album- muzyka na nim zawarta utrzymana jest w nurcie shoe-gaze'owym choć dźwięki owe nie miały aż tylu eksperymentalnych inklinacji co na przykład płyty My Bloody Valentine - całości słucha się jednak dość przyjemnie czemu z pewnością sprzyjają liczne nawiązania do psychodelii z końca szóstej dekady ubiegłego wieku
Siódmej dekady :) Szósta dekada to lata pięćdziesiąte, era Buddy'ego Holly'ego i Jerry'ego Lee Lewisa.

A Ride to oczywisty wielki wpływ dla wczesnego Myslovitz chociażby.
It's crazy to exist.