Ankieta

Zaznacz ulubioną koncertową płytę VDGG/VDG

"Vital" - wydanie 1 cd
0 (0%)
"Vital" - wydanie 2 cd
13 (86.7%)
"Real Time" - wydanie 2 cd
1 (6.7%)
"Real Time" - wydanie 3 cd
1 (6.7%)

Głosów w sumie: 11

Autor Wątek: Koncertowa płyta VDGG  (Przeczytany 65033 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Polset

  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 6627
  • Płeć: Mężczyzna
  • Michał Sz. (Polset)
    • Zobacz profil
    • Polset on YouTube
Odp: Koncertowa płyta VDGG
« Odpowiedź #15 dnia: 09 Listopada 2008, 21:04:04 »
Oczywiście wersja 2CD, bo dłuższa :)

O 10 minut 11 sekund od pojedynczej; ale "Real Time" nie przebije.
"Vital" wydaje się, że teraz, dziś lepiej się go odbiera niż wtedy, gdy go wydano; z kolei o "Real Time" aż się prosi od roku 1975 - wtedy to byłoby mistrzostwo świata; a teraz to już tylko potweirdzenie geniuszu VDGG.

To wielka strata ze nie ma oficjalnej płyty koncertowe VDGG z tego najlepszego składu
Koncert z trasy z 1975 albo jeszcze lepiej (ze względu na większy repertuar)1976 to było byo coś!!! Sadze ze uważał bym te płytę za jeden z najlepszych albumów koncertowych w historii rocka
I cieszę się że jestem sam. Samotnie łatwiej myśleć i łatwiej tańczyć kiedy już poumierają wszyscy"

Offline ceizurac

  • (цеиэурац)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 15298
  • Płeć: Mężczyzna
  • booty
    • Zobacz profil
Odp: Koncertowa płyta VDGG
« Odpowiedź #16 dnia: 09 Listopada 2008, 21:07:13 »
To wielka strata ze nie ma oficjalnej płyty koncertowe VDGG z tego najlepszego składu
Koncert z trasy z 1975 albo jeszcze lepiej (ze względu na większy repertuar)1976 to było byo coś!!! Sadze ze uważał bym te płytę za jeden z najlepszych albumów koncertowych w historii rocka

Ale są bootlegi; szkoda tylko, że nie mają jakości lepszej niż mają czyli niezłej (niektóre).
There’s the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can’t believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it’s al behind you.

There’s the thing, for all you know
it’s time to let go.

Offline Polset

  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 6627
  • Płeć: Mężczyzna
  • Michał Sz. (Polset)
    • Zobacz profil
    • Polset on YouTube
Odp: Koncertowa płyta VDGG
« Odpowiedź #17 dnia: 09 Listopada 2008, 21:11:05 »
To wielka strata ze nie ma oficjalnej płyty koncertowe VDGG z tego najlepszego składu
Koncert z trasy z 1975 albo jeszcze lepiej (ze względu na większy repertuar)1976 to było byo coś!!! Sadze ze uważał bym te płytę za jeden z najlepszych albumów koncertowych w historii rocka

Ale są bootlegi; szkoda tylko, że nie mają jakości lepszej niż mają czyli niezłej (niektóre).

Ja nie znam bootlegu z tamtego okresu co by miał dobą jakość 
Słuchać co grają ale chciało by sie cos więcej od jakości :)
I cieszę się że jestem sam. Samotnie łatwiej myśleć i łatwiej tańczyć kiedy już poumierają wszyscy"

Offline ceizurac

  • (цеиэурац)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 15298
  • Płeć: Mężczyzna
  • booty
    • Zobacz profil
Odp: Koncertowa płyta VDGG
« Odpowiedź #18 dnia: 09 Listopada 2008, 21:20:03 »
Ja nie znam bootlegu z tamtego okresu co by miał dobą jakość 
Słuchać co grają ale chciało by sie cos więcej od jakości :)

9.08.1975 - Rimini; 30.08.1975 - Londyn; 15.10.1976 - Toronto (Satan...); 18.10.1976 - Nowy York (Yes, at Last)... - wszystko to są świetne koncerty i mają dobrą jakość nagrania, ale dobrą jak na tamte czasy; teraz jednak oczekuje się czegoś lepszego. Ja w każdym razie lubię każdy z tych koncertów.
There’s the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can’t believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it’s al behind you.

There’s the thing, for all you know
it’s time to let go.

Offline Polset

  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 6627
  • Płeć: Mężczyzna
  • Michał Sz. (Polset)
    • Zobacz profil
    • Polset on YouTube
Odp: Koncertowa płyta VDGG
« Odpowiedź #19 dnia: 09 Listopada 2008, 21:29:48 »
Ja nie znam bootlegu z tamtego okresu co by miał dobą jakość 
Słuchać co grają ale chciało by sie cos więcej od jakości :)

9.08.1975 - Rimini; 30.08.1975 - Londyn; 15.10.1976 - Toronto (Satan...); 18.10.1976 - Nowy York (Yes, at Last)... - wszystko to są świetne koncerty i mają dobrą jakość nagrania, ale dobrą jak na tamte czasy; teraz jednak oczekuje się czegoś lepszego. Ja w każdym razie lubię każdy z tych koncertów.

Miałem namyśli lepsza jakość niż na Satanie
I cieszę się że jestem sam. Samotnie łatwiej myśleć i łatwiej tańczyć kiedy już poumierają wszyscy"

Offline Martha

  • Moderatorka Globalna
  • Aktywny użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 242
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Koncertowa płyta VDGG
« Odpowiedź #20 dnia: 29 Maja 2009, 21:59:26 »
Oczywiście Vital, wydanie 2 CD [ok]
Waiting for the doctor to come.

Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 21454
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Koncertowa płyta VDGG
« Odpowiedź #21 dnia: 30 Maja 2009, 08:26:39 »
 "Vital" - wydanie 2 cd bez zadnych watpliwosci.......
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 21454
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Koncertowa płyta VDGG
« Odpowiedź #22 dnia: 30 Maja 2009, 08:28:06 »
dziwne lecz jakos mi ta ankieta umknela 0=0 0=0 0=0
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Offline Natalie

  • Натали
  • Central Scrutinizer
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 269
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Koncertowa płyta VDGG
« Odpowiedź #23 dnia: 19 Stycznia 2010, 20:42:16 »
Oczywiście "Vital" 2CD, genialny koncert w nietypowym składzie [ok]
Some call me SATAN others have me GOD
some name me NEMO... I am unborn.

Offline Hennos

  • Central Scrutinizer
  • Ekspert-wyjadacz
  • *
  • Wiadomości: 1037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Polska strona o VdGG i Peterze Hammillu
Odp: Koncertowa płyta VDGG
« Odpowiedź #24 dnia: 06 Lutego 2010, 19:05:54 »
Oczywiście "Vital" 2CD, genialny koncert w nietypowym składzie [ok]

(Ja nigdy niczego nie kopiuję ;) ).
Without deviation from the norm, progress is not possible - F. Zappa.

Offline Montresor

  • Koneser
  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 131
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Koncertowa płyta VDGG
« Odpowiedź #25 dnia: 22 Maja 2010, 19:40:44 »
Zagłosowałem na "Vital 2CD" za zwarte, motoryczne niemal punkowe granie!

Offline ceizurac

  • (цеиэурац)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 15298
  • Płeć: Mężczyzna
  • booty
    • Zobacz profil
Odp: Koncertowa płyta VDGG
« Odpowiedź #26 dnia: 22 Maja 2010, 20:40:33 »
Zagłosowałem na "Vital 2CD" za zwarte, motoryczne niemal punkowe granie!

Konotacje z "Nadirem" jak najbardziej pożądane!
Wg mnie również "Lemingi" (w wersji Power trio - tak od 2007 roku) również mają wiele z punka - głównie w grze na gitarze Hammilla (mnie w ogóle Hammill jak śpiewa i gra kojarzy się w tym utworze z wokalistą Green Day).
There’s the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can’t believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it’s al behind you.

There’s the thing, for all you know
it’s time to let go.

Offline Montresor

  • Koneser
  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 131
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Koncertowa płyta VDGG
« Odpowiedź #27 dnia: 22 Maja 2010, 21:35:24 »
Co do "Nadira..." to masz słuszność, niemniej klimat zupełnie nie ten, na Vital czuć jakby muzycy grali zahipnotyzowani, w jakimś zupełnym szaleństwie ... to jest dla mnie fenomenem tej płyty!

Offline Natalie

  • Натали
  • Central Scrutinizer
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 269
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Koncertowa płyta VDGG
« Odpowiedź #28 dnia: 23 Maja 2010, 00:11:41 »
Co do "Nadira..." to masz słuszność, niemniej klimat zupełnie nie ten, na Vital czuć jakby muzycy grali zahipnotyzowani, w jakimś zupełnym szaleństwie ... to jest dla mnie fenomenem tej płyty!

A także gra skrzypiec i wiolonczeli - masakra!
Some call me SATAN others have me GOD
some name me NEMO... I am unborn.

Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 21454
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Koncertowa płyta VDGG
« Odpowiedź #29 dnia: 24 Maja 2010, 15:41:39 »
Co do "Nadira..." to masz słuszność, niemniej klimat zupełnie nie ten, na Vital czuć jakby muzycy grali zahipnotyzowani, w jakimś zupełnym szaleństwie ... to jest dla mnie fenomenem tej płyty!




zgadzam sie z w 100 % ;) [ok]
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?