Aktualnie słucham...

Zaczęty przez Hennos, 14 Wrzesień 2008, 00:18:35

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 6 Gości przegląda ten wątek.

Sebastian Winter

#15255
Mike Oldfield - Return to Ommadawn  [ok] [ok] [ok] - pierwsze muzyczne zaskoczenie tego roku- Piszę zaskoczenie, bo spodziewałem się odgrzewanych kotletów a pan Oldfield nagrał najlepszą płytę od wielu, wielu lat. Jest to oczywiście muzyka odwołująca się pod względem stylistycznym do słynnego wydawnictwa Ommadawn, jednak są to dźwięki niezwykle stylowe i chwilami ujmująco piękne. To dwie suity trwające łącznie troche ponad 40  minut nawiązujące oczywiście do dzieła z 1975 roku, robią to jednak w sposób niezwykle inteligentny- nie każdy artysta potrafi spojrzeć z perspektywy lat na swoje dzieło i zaproponować coś naprawdę interesującego. Podsumowując: znakomity album wydał imć Pan Staropolski - chce się do tej muzyki wracać raz za razem i choć całość może chwilami wydawać się trochę monotonna ( brakuje na albumie jakiegoś bardziej rockowego pierdolnięcia :) )  to nie zmienia to faktu iż jest to rzecz ze wszech miar godna uwagi. Bardzo polecam przede wszystkim Polsetowi- dla niego to będzie lektura obowiązkowa
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Tercero

#15256
Cytat: Sebastian Winter w 21 Styczeń 2017, 19:02:27
Mike Oldfield - Return to Ommadawn  [ok] [ok] [ok] - pierwsze muzyczne zaskoczenie tego roku- Piszę zaskoczenie, bo spodziewałem się odgrzewanych kotletów a pan Oldfield nagrał najlepszą płytę od wielu, wielu lat. Jest to oczywiście muzyka odwołująca się pod względem stylistycznym do słynnego wydawnictwa Ommadawn, jednak są to dźwięki niezwykle stylowe i chwilami ujmująco piękne. To dwie suity trwające łącznie troche ponad 40  minut nawiązujące oczywiście do dzieła z 1975 roku, robią to jednak w sposób niezwykle inteligentny- nie każdy artysta potrafi spojrzeć z perspektywy lat na swoje dzieło i zaproponować coś naprawdę interesującego. Podsumowując: znakomity album wydał imć Pan Staropolski - chce się do tej muzyki wracać raz za razem i choć całość może chwilami wydawać się trochę monotonna ( brakuje na albumie jakiegoś bardziej rockowego pierdolnięcia :) )  to nie zmienia to faktu iż jest to rzecz ze wszech miar godna uwagi. Bardzo polecam

Potwierdzam. Bardzo fajna płyta.
Ujmuje mnie jej brzmienie. Bardzo szerokie, przestrzenne, ciepłe, bogate nie wiem czy to tylko u mnie.
Czy to sprawa remasteringu czy czegoś tam jeszcze nie wiem.
...where I trade cigarettes in return for songs

Sebastian Winter

Klaus Schulze - Irrlicht  [ok] - debiut artysty wydany w 1972 roku- dużo tutaj dziwnej, kosmicznie brzmiącej elektroniki a do tego dochodzą elementy psychodeliczne i awangardowe
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Polset

Cytat: Sebastian Winter w 21 Styczeń 2017, 21:25:39
Klaus Schulze - Irrlicht  [ok] - debiut artysty wydany w 1972 roku- dużo tutaj dziwnej, kosmicznie brzmiącej elektroniki a do tego dochodzą elementy psychodeliczne i awangardowe

Jest zimno i surowo ale i hipnotycznie. Mam oryginał [ok] 
I cieszę się że jestem sam. Samotnie łatwiej myśleć i łatwiej tańczyć kiedy już poumierają wszyscy"

Polset

Cytat: Sebastian Winter w 21 Styczeń 2017, 19:02:27
Mike Oldfield - Return to Ommadawn  [ok] [ok] [ok] - pierwsze muzyczne zaskoczenie tego roku- Piszę zaskoczenie, bo spodziewałem się odgrzewanych kotletów a pan Oldfield nagrał najlepszą płytę od wielu, wielu lat. Jest to oczywiście muzyka odwołująca się pod względem stylistycznym do słynnego wydawnictwa Ommadawn, jednak są to dźwięki niezwykle stylowe i chwilami ujmująco piękne. To dwie suity trwające łącznie troche ponad 40  minut nawiązujące oczywiście do dzieła z 1975 roku, robią to jednak w sposób niezwykle inteligentny- nie każdy artysta potrafi spojrzeć z perspektywy lat na swoje dzieło i zaproponować coś naprawdę interesującego. Podsumowując: znakomity album wydał imć Pan Staropolski - chce się do tej muzyki wracać raz za razem i choć całość może chwilami wydawać się trochę monotonna ( brakuje na albumie jakiegoś bardziej rockowego pierdolnięcia :) )  to nie zmienia to faktu iż jest to rzecz ze wszech miar godna uwagi. Bardzo polecam przede wszystkim Polsetowi- dla niego to będzie lektura obowiązkowa

No to czuje sie zobowiązany :) 
I cieszę się że jestem sam. Samotnie łatwiej myśleć i łatwiej tańczyć kiedy już poumierają wszyscy"

Sebastian Winter

Mike Oldfield - Return to Ommadawn - trzecie przesłuchanie tego albumu- za każdym razem prezentuje się coraz lepiej- zacząłem też zwracać baczniejszą uwagę na produkcję która jak wspomniał kolega Tercero jest bardzo ciepła i przestrzenna; poza tym wszystkie motywy składające się na dwie suity zawarte na płycie we wspaniały sposób uzupełniają się wzajemnie tworząc zwarty monolit.
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

ceizurac

K-Group "Mannheim 1.10.1981" - jakość dźwięku nie powala, ale koncert ok.
There's the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can't believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it's al behind you.

There's the thing, for all you know
it's time to let go.

Sebastian Winter

#15262
Brian Eno- Reflection [ok] - najnowsza płyta Briana- na album sklada się 54- minutowe nagranie tytułowe; wrażenia po pierwszym przesłuchaniu? jest dobrze, chwilami nawet bardzo- jednak bez rewelacji- chwilami za monotonna ta muzyka- jakby skrócić całość do czterdziestu  kilku minut płyta na pewno by dużo zyskała
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Jurski

Pain Of Salvation - nowa płyta. Co raz bardziej mi się podoba.

Tercero

Dzisiaj:

The M - The M - 1972 - Japoński Prog.
Mike Oldfield - Return to Ommadawn - wiadomo
Manfred Mann's Earth Band - Glorified Magnified - wiadomo
Manfred Mann's Earth Band - Manfred Mann's Earth Band - wiadomo
...where I trade cigarettes in return for songs

Sebastian Winter

Pearl Jam i Ten - klasyka lat 90-tych- od czasu do czasu lubię sobie tę płytę przypomnieć
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Sebastian Winter

Assal & Zenn-  "Assal & Zenn" [ok] - czyli pierwsza płyta Adama Łassy po rozpadzie Abraxas- plus Lukasz Święch - muzyk z również Abraxasową przeszłością - wyszła z tego całkiem fajna rzecz , chwilami bardzo w klimacie ich macierzystego zespołu- choć gdyby ją skrócić do 50 minut na pewno by ta muzyka zyskała
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Sebastian Winter

The Velvet Underground - "The Velvet Underground"-  ktoś kiedyś napisał iż VU najlepiej słuchać z płyty winylowej  i najzupełniej się z nim zgadzam. Wczoraj trafiło w moje łapki winylowe wydanie trzeciego albumu zespołu i od kilkunastu minut rozkoszuje się tymi dzwiekami; bardzo przyjemnie trzeszczącymi bo i sam winyl już swoje lata ma ( wydała to MGM Records w 1978 roku). Jednak to trzeszczenie tylko dodaje muzyce uroku i bez niego to już nie byłoby to
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Tercero

#15268
Please - Please 68/69
Please ‎– Seeing Stars

Brytyjska psychodelia z lat 68/69 materiał wydany dopiero w 1999 i później. Czyli nie znany przez lata!
Brzmi to jak protoplaści zespołu Air z Moon Safari - szczególnie cd Seeing Stars. [ok]

Zespół ten grał też pod nazwą Neon Pearl i T2 (badziej gitarowa odmiana)
...where I trade cigarettes in return for songs

Sylvie

Something makes me nervous,
something makes me twitch...