Autor Wątek: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam  (Przeczytany 314827 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Desdemona

  • Gość
Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
« Odpowiedź #495 dnia: 06 Maja 2012, 18:19:28 »
Jestem już 100 stron za "Listem nocnym" :)


LIST NOCNY

Jak najjulsze życzenia śmierteczne dla Papusia
i Mumasi i dla stałej lujdziny z wysoka i niska,
żeby mieli radosne Cielta hożego odrodzenia
w krainie liwych i pełni przyjemprzemyślności
na cały nadchodzący nowy jonk

ślom
jake, jack i mała sousoucie
(dzidzi dokładnie że tak)

Desdemona

  • Gość
Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
« Odpowiedź #496 dnia: 21 Maja 2012, 23:43:55 »
Skończyłam Finneganów, oczekuję na gratulacje :D :D :D

Offline ceizurac

  • (цеиэурац)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 15564
  • Płeć: Mężczyzna
  • booty
    • Zobacz profil
Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
« Odpowiedź #497 dnia: 22 Maja 2012, 07:41:25 »
Skończyłam Finneganów, oczekuję na gratulacje :D :D :D

Gratulacje.

U mnie dużo czytania jak zwykle.
Z ciekawszych ostatnio - Emilia Batura "Komeda. Księżycowy chłopiec"
David Weber, „Rafa Armagedonu” , "Schizmą rozdarci" i "Herezją naznaczeni" - tomy 1-3 cyklu "Schronienie" (odpowiednio 904 strony, 734 s. i 674 s.). Czekam na tomy 4 i 5 - jak ktoś przetłumaczy i wyda w Polsce.
There’s the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can’t believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it’s al behind you.

There’s the thing, for all you know
it’s time to let go.

Offline Hajduk

  • Koneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 1093
    • Zobacz profil
Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
« Odpowiedź #498 dnia: 23 Maja 2012, 22:56:04 »
Skończyłam Finneganów, oczekuję na gratulacje :D :D :D


G R A T U L U J Ę!
Ja jeszcze nie zacząłem.

Desdemona

  • Gość
Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
« Odpowiedź #499 dnia: 24 Maja 2012, 01:20:18 »
Dziękuję za gratulacje :)
Teraz by się przydało przeczytać tę książkę raz jeszcze z przewodnikiem, pewnie kupię "Finneganów Bdyn" zapowiadany przez wydawnictwo.
Angliści mogą sobie poczytać oryginał tutaj (jest całość):

http://www.trentu.ca/faculty/jjoyce/fw-3.htm

Oto przykład, oryginał i tłumaczenie "Listu nocnego":


NIGHTLETTER
   
With our best youlldied greedings to Pep
and Memmy and the old folkers below and
beyant, wishing them all very merry Incar-
nations in this land of the livvey and plenty
of preprosperousness through their coming
new yonks    
   
from

jake, jack and little sousoucie

(the babes that mean too)


LIST NOCNY

Jak najjulsze życzenia śmierteczne dla Papusia
i Mumasi i dla stałej lujdziny z wysoka i niska,
żeby mieli radosne Cielta hożego odrodzenia
w krainie liwych i pełni przyjemprzemyślności
na cały nadchodzący nowy jonk

ślom

jake, jack i mała sousoucie

(dzidzi dokładnie że tak)

Offline ceizurac

  • (цеиэурац)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 15564
  • Płeć: Mężczyzna
  • booty
    • Zobacz profil
Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
« Odpowiedź #500 dnia: 03 Czerwca 2012, 21:36:08 »
Keith Richards "Życie (autobiografia)"
Mike Resnick "Zamglony horyzont"
Jacek Komuda "Czarna szabla"
There’s the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can’t believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it’s al behind you.

There’s the thing, for all you know
it’s time to let go.

Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 22295
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
« Odpowiedź #501 dnia: 05 Czerwca 2012, 09:16:37 »
Tomas Transtromer i Wiersze i proza [ok] [ok] [ok]
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 22295
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
« Odpowiedź #502 dnia: 09 Czerwca 2012, 17:44:34 »
Dostojewski i Idiota- arcydzielo kto wie czy nie lepsze od ZiK
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Desdemona

  • Gość
Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
« Odpowiedź #503 dnia: 14 Czerwca 2012, 16:11:44 »
- TO JEST KOLUMNA! - OTO CO POWIEDZIAŁA PIERWSZA Z GRAMOLĄCYCH SIĘ

Czyli książka na "U" wiadomo kogo na "J" ;)

(Oczywiście w przerwach między meczami :) ).

Desdemona

  • Gość
Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
« Odpowiedź #504 dnia: 24 Czerwca 2012, 17:04:11 »
Owa postać spoczywająca na ogromnym głazie u stóp krągłej wieżycy był to rozłożystoramienny szerokopierśny krzepkoczłony szczerooki czerwonowłosy gęstopiegi rozwianobrody szerokousty wielkonosy długogłowy niskogłosy gołoudy mocarnoręki włochatonogi rumianolicy węźlastociosany bohater. Od ramienia do ramienia mierzył wiele łokci, a podobne kamiennym pagórom kolana okryte były, jako i insze widne oku członki ciała jego, włosem szczeciniastym, podobnym barwą i twardością janowcowi górskiemu (Ulex Europius). Szerokoskrzydłe nozdrza, z których wyrastała szczecina tejże brunatnej barwy, tak były przestronne, iże w ich piwnicznym mroku skowronek mógłby z łatwością uwić gniazdo. Oczy, w których łza i uśmiech walczyły wiekuiście o królowanie, wielkie były jako wyrośnięte kalafiory. Potężny prąd ciepłego tchnienia buchał w miarowych odstępach czasu z pieczary ust jego, podczas gdy powtarzające się echo niosło rozgłośne silne zdrowe uderzenia potężnego serca, które dudnieniem grzmiącym wprawiało ziemię, szczyt wyniosłej wieżycy i wynioślejsze jeszcze niźli ona ściany jaskini w drżenie i kołysanie.
Odziany był w długą pozbawioną rękawów szatę ze skóry świeżo ubitego wołu, sięgającą mu kolan niby suknia nieobcisła, opasana pośrodku słomą przeplecioną z sitowiem. Pod nią miał portki ze skóry jeleniej, grubo żyłą baranią zszyte. Dolne kończyny kryły się w wysokich nogawicach balbriggańskich, zabarwionych purpurą z wodorostów, a stopy obciskały ciżmy z solonej krowiej skóry wyprawionej, zesznurowane żyłą z tchawicy onegoż bydlęcia. U pasa zwisał mu kamieni morskich sznur, kołysały się one przy poruszeniu najmniejszym okazałej jego postaci,a były na nich wyryte z nieokrzesaną, wszelako uderzającą zmyślnością wizerunki plemienne mnogich dawnych bohaterów irlandzkich i bohaterek, Cuchulina, Conna od stu bitew, Nialla od ragha, Shane'a O'Neilla, ojca Johna Murphy, Owena Roe, Patricka Sarsfielda, Czerwonego Hugha O'donnella, Czerwonego Jima MacDermotta, Soggartha Eighana O'Growneya, Michaela Dwyera, Francy Higginsa, Henry Joy M'Crackena, Goliata, Horace Wheatleya, Thomasa Conneffa, Peg Wolffington, Kowala Wiejskiego, Kapitana Księżycowego, Kapitana Boycotta, Dantego Alighieri, Krzysztofa Kolumba, św. Fursy, św. Brendana, marszałka MacMahona, Karola Wielkiego, Theobalda Wolfe Tone'a, Matki Machabeuszów, Ostatniego Mohikanina, Róży Kastylii, Posła z Galway, Człowieka, Który Rozbił Bank w Monte Carlo, Człowieka w Pułapce, Kobiety, Która Nie, Beniamina Franklina, Napoelona Bonaparte, Johna L. Sullivana, Kleopatry, Savourneen Deelish, Juliusza Cezara, Paracelsusa, sir Thomasa Liptona, Wilhelma Tella, Michała Anioła, Hayesa, Mahometa, Narzeczonej z Lammermooru, Piotra Eremity, Czarnego Piotrusia, Ciemnej Rozalindy, Patricka W. Shakespeare'a, Briana Konfucjusza, Murtagha Gutenberga, Patricio Velasqueza, kapitana Nemo, Tristana i Izoldy, pierwzego księcia Walii, Thomasa Cooka i Syna, Dzielnego Żołnierzyka, Arrah Na Pogue, Dicka Turpina, Ludwiga Beethovena, Dziewczyny o Lnianych Włosach, Waddlera Healy, Angusa Culdee, Dolly Mount, Sidney Parade, Ben Howth, Valentine Greatrakes, Adama i Ewy, Arthura Wellesleya, Bossa Crokera, Herodota, Czarnego Luda, Gautamy Buddy, Lady Godivy, Lilii z Killarney, Balora o Złym Oku, królowej Saby, Acky Nagle'a, Joe Nagle'a, Alessandra Volty, Jeremiaha O'Donovana Rossa, Don Philipa O'Sullivana Beare. Włócznia z ciosanego granitu spoczywała przy nim, a u stóp leżała dzika bestia z rodzaju psiego wywodząca się, której chrapliwe tchnienie wieściło, że jest w śnie niespokojnym pograżona, a przypuszczenie to potwierdzał warkot ochrypły i poruszenia wielce gwałtowne, uciszane od czasu do czasu uspokajającymi razami mocarnej maczugi pana, wyciosanej surowo z paleolitycznego głazu.

Offline Hajduk

  • Koneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 1093
    • Zobacz profil
Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
« Odpowiedź #505 dnia: 24 Czerwca 2012, 18:30:23 »
Henryk to Kwiatek czy Bloom Leopold?...
(Master Pules znajduje się pod mą baczną obserwacją, moje stanowisko daje mi bowiem pole do przypuszczeń, że jej "mały mężczyzna" to nauczyciel szkolny drugiego stopnia pod kuratelami oświatowymi, zaprzysięgły uczeń Infantulusa...)
Finnegans Wake, p.166
(w przerwach "Kryzys w Babilonie - Robert Brylewski Autobiografia", wywiad rzeka przeprowadzony przez Rafała Księżyka).

Desdemona

  • Gość
Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
« Odpowiedź #506 dnia: 24 Czerwca 2012, 18:49:05 »
Henryk to Kwiatek czy Bloom Leopold?...

Na pewno nie Kla.Pa  :-)

A to mój fragment w oryginale:

The figure seated on a large boulder at the foot of a round tower was that of a broadshouldered deepchested stronglimbed frankeyed redhaired freelyfreckled shaggybearded widemouthed largenosed longheaded deepvoiced barekneed brawnyhanded hairylegged ruddyfaced sinewyarmed hero. From shoulder to shoulder he measured several ells and his rocklike mountainous knees were covered, as was likewise the rest of his body wherever visible, with a strong growth of tawny prickly hair in hue and toughness similar to the mountain gorse (Ulex Europeus). The widewinged nostrils, from which bristles of the same tawny hue projected, were of such capaciousness that within their cavernous obscurity the fieldlark might easily have lodged her nest. The eyes in which a tear and a smile strove ever for the mastery were of the dimensions of a goodsized cauliflower. A powerful current of warm breath issued at regular intervals from the profound cavity of his mouth while in rhythmic resonance the loud strong hale reverberations of his formidable heart thundered rumblingly causing the ground, the summit of the lofty tower and the still loftier walls of the cave to vibrate and tremble. He wore a long unsleeved garment of recently flayed oxhide reaching to the knees in a loose kilt and this was bound about his middle by a girdle of plaited straw and rushes. Beneath this he wore trews of deerskin, roughly stitched with gut. His nether extremities were encased in high Balbriggan buskins dyed in lichen purple, the feet being shod with brogues of salted cowhide laced with the windpipe of the same beast. From his girdle hung a row of seastones which jangled at every movement of his portentous frame and on these were graven with rude yet striking art the tribal images of many Irish heroes and heroines of antiquity, Cuchulin, Conn of hundred battles, Niall of nine hostages, Brian of Kincora, the ardri Malachi, Art MacMurragh, Shane O'Neill, Father John Murphy, Owen Roe, Patrick Sarsfield, Red Hugh O'Donnell, Red Jim MacDermott, Soggarth Eoghan O'Growney, Michael Dwyer, Francy Higgins, Henry Joy M'Cracken, Goliath, Horace Wheatley, Thomas Conneff, Peg Woffington, the Village Blacksmith, Captain Moonlight, Captain Boycott, Dante Alighieri, Christopher Columbus, S. Fursa, S. Brendan, Marshal MacMahon, Charlemagne, Theobald Wolfe Tone, the Mother of the Maccabees, the Last of the Mohicans, the Rose of Castile, the Man for Galway, The Man that Broke the Bank at Monte Carlo, The Man in the Gap, The Woman Who Didn't, Benjamin Franklin, Napoleon Bonaparte, John L. Sullivan, Cleopatra, Savourneen Deelish, Julius Caesar, Paracelsus, sir Thomas Lipton, William Tell, Michelangelo Hayes, Muhammad, the Bride of Lammermoor, Peter the Hermit, Peter the Packer, Dark Rosaleen, Patrick W. Shakespeare, Brian Confucius, Murtagh Gutenberg, Patricio Velasquez, Captain Nemo, Tristan and Isolde, the first Prince of Wales, Thomas Cook and Son, the Bold Soldier Boy, Arrah na Pogue, Dick Turpin, Ludwig Beethoven, the Colleen Bawn, Waddler Healy, Angus the Culdee, Dolly Mount, Sidney Parade, Ben Howth, Valentine Greatrakes, Adam and Eve, Arthur Wellesley, Boss Croker, Herodotus, Jack the Giantkiller, Gautama Buddha, Lady Godiva, The Lily of Killarney, Balor of the Evil Eye, the Queen of Sheba, Acky Nagle, Joe Nagle, Alessandro Volta, Jeremiah O'Donovan Rossa, Don Philip O'Sullivan Beare. A couched spear of acuminated granite rested by him while at his feet reposed a savage animal of the canine tribe whose stertorous gasps announced that he was sunk in uneasy slumber, a supposition confirmed by hoarse growls and spasmodic movements which his master repressed from time to time by tranquilising blows of a mighty cudgel rudely fashioned out of paleolithic stone.

Offline LukaszS

  • (ЛукашС)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 2987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
« Odpowiedź #507 dnia: 24 Października 2012, 20:51:10 »
Unisono w wielogłosie - na razie o okładce pierwszej płyty King Crimson i wpływach między innymi Krzyku Muncha na nią...o tekstach i przesłaniu Dark Side Of The Moon, a także o Niemenie i Kaczmarskim...
Co jeszcze mnie interesuje w tej książce: rozdział o tekstach Gilmoura i rozebranie dezintegracji The Cure
There is so much sorrow in the world,
there is so much emptiness and heartbreak and pain.
Somewhere on the road we have all taken a wrong turn...
how can we build the right path again?

Offline Polset

  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 6648
  • Płeć: Mężczyzna
  • Michał Sz. (Polset)
    • Zobacz profil
    • Polset on YouTube
Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
« Odpowiedź #508 dnia: 24 Października 2012, 22:07:22 »
Unisono w wielogłosie - na razie o okładce pierwszej płyty King Crimson i wpływach między innymi Krzyku Muncha na nią...o tekstach i przesłaniu Dark Side Of The Moon, a także o Niemenie i Kaczmarskim...
Co jeszcze mnie interesuje w tej książce: rozdział o tekstach Gilmoura i rozebranie dezintegracji The Cure

Ja nie lubię czytać ale z tym chyba się zapoznam.
I cieszę się że jestem sam. Samotnie łatwiej myśleć i łatwiej tańczyć kiedy już poumierają wszyscy"

Offline Kogut

  • Koneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 1267
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Nie samą muzyką człowiek żyje - co czytam
« Odpowiedź #509 dnia: 02 Listopada 2012, 10:18:29 »
Kurt Vonnegut - Rzeźnia numer pięć. Wczoraj zacząłem, czytał ktoś?