Aktualności:

vdgg.art.pl - całkiem niezła polska strona o VdGG i PH

Menu główne

Aktualnie słucham...

Zaczęty przez Hennos, 14 Wrzesień 2008, 00:18:35

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

Hajduk

Za to mamy już płyty solowe. Geordie Greep wydał już swoj debiutancki album.

Cytat: Sebastian Winter w 20 Czerwiec 2026, 17:20:23black_midi - Cavalcade (2021) - oni chyba już nie istnieją więc więcej płyt nie będzie, a szkoda bo te które nagrali predysponują ich na kontynuatorów karmazynowej drogi Roberta Frippa

Hajduk

Za to mamy już płyty solowe. Geordie Greep wydał już swoj debiutancki album. A Cameron Pinchon z własną grupą My New Band Believe.

Cytat: Sebastian Winter w 20 Czerwiec 2026, 17:20:23black_midi - Cavalcade (2021) - oni chyba już nie istnieją więc więcej płyt nie będzie, a szkoda bo te które nagrali predysponują ich na kontynuatorów karmazynowej drogi Roberta Frippa
[/quote]

Sebastian Winter

Cytat: Hajduk w 20 Czerwiec 2026, 21:49:49Za to mamy już płyty solowe. Geordie Greep wydał już swoj debiutancki album. A Cameron Pinchon z własną grupą My New Band Believe.

Cytat: Sebastian Winter w 20 Czerwiec 2026, 17:20:23black_midi - Cavalcade (2021) - oni chyba już nie istnieją więc więcej płyt nie będzie, a szkoda bo te które nagrali predysponują ich na kontynuatorów karmazynowej drogi Roberta Frippa



a to musze sprawdzić- dzięki za info

u mnie Peter Hammill - The Love Songs (1984)
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Sebastian Winter

King Crimson – 1974 Penn State University (2026) - występ uważany przez wielu kolekcjonerów i fanów za jeden z najlepszych w dziejach zespołu- znajdziemy tu m.in dwie kultowe improwizacje:  Is There Life Out There? i It's For You But Not For Us - a grupa zagrała w składzie Wetton/Fripp/Bruford/Cross - gorąco polecam
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Sebastian Winter

The Smile - Wall of Eyes (2024) [ok]
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Sebastian Winter

King Crimson - Starless and Bible Black (1974) - remaster na 40 lecie wydania płyty- ciekawe są zwłaszcza bonusy, w postaci dodatkowych improwizacji studyjnych i kilku nagrań koncertowych
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Hajduk

Cytat: Sebastian Winter w 24 Czerwiec 2026, 05:11:03King Crimson - Starless and Bible Black (1974) - remaster na 40 lecie wydania płyty- ciekawe są zwłaszcza bonusy, w postaci dodatkowych improwizacji studyjnych i kilku nagrań koncertowych

Wszystkie dodatki na tym wydaniu na CD to nagrania koncertowe. Nie ma tam studyjnych improwizacji.

Sebastian Winter

Cytat: Hajduk w 24 Czerwiec 2026, 09:18:09
Cytat: Sebastian Winter w 24 Czerwiec 2026, 05:11:03King Crimson - Starless and Bible Black (1974) - remaster na 40 lecie wydania płyty- ciekawe są zwłaszcza bonusy, w postaci dodatkowych improwizacji studyjnych i kilku nagrań koncertowych

Wszystkie dodatki na tym wydaniu na CD to nagrania koncertowe. Nie ma tam studyjnych improwizacji.

mój błąd - przez chwilę mi się wydawało że obie części The Law of Maximum Distress są studyjne

gra sobie dawno niesłuchany Miles Davis i E.S.P. (1965) - ten skład z Hancockiem i Shorterem na czele to było jednak coś ponadczasowego [ok]
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Sebastian Winter

Ose - Adonia (1978) - jedyny album w dorobku tej francuskiej formacji grającej nieco elektroniczny progres- całość kojarzyć się może z nagraniami Jarre'a lub Tangerine Dream- polecam
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Edith

Suis-je un monstre de suie ?
Ne serais-je qu'un songe ?

Sylvie

Edith, czy Chat GPT się nie myli?

"Tytuł ,,Gialorgues" jest dość zagadkowy i nie ma jednoznacznego tłumaczenia na polski. Nie jest to normalne słowo we współczesnym języku francuskim. Źródła dotyczące albumu nie wyjaśniają jego znaczenia, a sami muzycy zespołu Shylock nigdy szerzej tego nie objaśniali.

Najbardziej prawdopodobna interpretacja jest taka, że jest to gra słów:

orgues po francusku oznacza organy (instrument muzyczny, ale także organy kościelne),
początek gial- może pochodzić od włoskiego giallo (,,żółty"), albo być celowo zniekształconym przedrostkiem bez konkretnego znaczenia.

Wśród fanów prog-rocka spotyka się opinię, że tytuł należy traktować raczej jako neologizm o brzmieniu kojarzącym się z organami kościelnymi, a nie jako słowo do dosłownego przetłumaczenia. Pasuje to zresztą do okładki albumu przedstawiającej wiejski kościół, w którym zespół podobno ćwiczył swoje utwory.

Gdyby jednak koniecznie próbować oddać sens po polsku, można by użyć bardzo swobodnych odpowiedników:

,,Organy" (najbezpieczniej),
,,Żółte organy" (jeśli przyjąć związek z wł. giallo),
,,Organowe wizje" lub ,,Organowe pejzaże" (bardziej poetycko).

Moim zdaniem najlepiej pozostawić oryginalny tytuł ,,Gialorgues", bo wygląda na autorski wymyślony wyraz, podobnie jak wiele tytułów albumów rocka progresywnego z lat 70. Nie przypominam sobie, by istniało oficjalne tłumaczenie tego tytułu na jakikolwiek język."
Something makes me nervous,
something makes me twitch...

Edith

Cytat: Sylvie w 25 Czerwiec 2026, 10:54:56Edith, czy Chat GPT się nie myli?

Nie myli, tak jest jak napisał :)
Suis-je un monstre de suie ?
Ne serais-je qu'un songe ?

Sylvie

Shylock - "Iie de Fievre" (1978).
Bardzo dobre!  [ok]  [ok]  [ok]
Something makes me nervous,
something makes me twitch...

Sebastian Winter

u mnie Svann i Granica Czerni i Bieli (2003) - czyli jedyny wspólny album muzyków Closterkellera i Abraxasu [ok]
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Sylvie

Shylock - "Gialorgues", także bardzo dobre!  [ok]  [ok]  [ok]
Something makes me nervous,
something makes me twitch...