Aktualności:

vdgg.art.pl - całkiem niezła polska strona o VdGG i PH

Menu główne

Aktualnie słucham...

Zaczęty przez Hennos, 14 Wrzesień 2008, 00:18:35

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

Tercero

githead - landing
2009

Kooperacja: Colin Newman z ludzmi z Minimal Compact
Muzyka w stylu Wire, choć może bardziej NW
...where I trade cigarettes in return for songs

Tercero

Immersion - Oscillating
1994

Projekt Colina Newmana
...where I trade cigarettes in return for songs

Sebastian Winter

a u mnie Peter Hammill - Chameleon in the Shadow of the Night (1973) - z remastera i na słuchawkach
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Sebastian Winter

poranek z grupą The Smile - Wall Of Eyes (2024) i Cutouts (2024) - obie płyty kojarzą mi się z innym duetem sprzed lat: Kid A i Amnesiac
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Sebastian Winter

Syd Arthur - Sound Mirror (2014) - całkiem współczesna grupa grająca kanterberyjską psychodelię z elementami alt rocka- gorąco polecam Tercero choć z tego co wiem zespół już niestety nie istnieje
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Tercero

Cytat: Sebastian Winter w 09 Czerwiec 2025, 15:50:46Syd Arthur - Sound Mirror (2014) - całkiem współczesna grupa grająca kanterberyjską psychodelię z elementami alt rocka- gorąco polecam Tercero choć z tego co wiem zespół już niestety nie istnieje
Bardzo ciekawe, zajmę się tym zespołem.
...where I trade cigarettes in return for songs

Sebastian Winter

The Wipers - Youth of America (1981) - jeden z najbardziej niedocenionych zespołów w dziejach rocka- Youth Of America to nieco ponad pół godziny post-punkowego grania nieco w klimacie bardziej awangardowego Velvet Underground - mimo wszystko album był w Polsce  dość mocno promowany przez Piotra Kaczkowskiego a i sam Kurt Cobain wielokrotnie powtarzał iż wpływ The Wipers na muzykę Nirvany był niezaprzeczalny
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Sebastian Winter

na popołudnie Thom Yorke w dwóch odsłonach: Tomorrow's Modern Boxes (2014) i Atoms For Peace - AMOK (2013)
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Sebastian Winter

Deine Lakaien - 2-nd Star (1992) - epka z kilkoma premierowymi utworami plus kilka remiksów 
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Tercero

Syd Arthur - On An On
2012

Ciekawy prog rock; melodyjne, konstrukcje mieszane, różnorodne. Nawiązania do jazzu (Dorothy).
Trzeba więcej posłuchać.
...where I trade cigarettes in return for songs

Sebastian Winter

Purelink – Faith (2025) - intrygujący ambient na pograniczu elektroniki i muzyki konkretnej-polecam
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Sebastian Winter

Sex Pistols - Never Mind the Bollocks, Here's the Sex Pistols (1977) - czytam właśnie Anarchy in The UKR Serhija Żadana więc wysłuchanie po latach słynnego debiutu Pistolsów wydaję się całkiem na miejscu- i muszę stwierdzić że nie jest to jednak do końca takie przeciętne jak kiedyś myślałem: znajdziemy tu kilka świetnych motywów gitarowych, wysunięta do przodu perkusja jak najbardziej na plus, a do tego dochodzą "popisy" wokalno-nihilistyczne Johna Lydona który ponoć w swoich partiach wokalnych wzorował się na Peterze Hammillu ( znalazłem tą informację w starym numerze brytyjskiego magazynu Q z lat 90-tych: czy ktoś na forum mógłby to zweryfikować- może Tercero? ) - podsumowując nie jest to rzecz tak odkrywcza jak niektórzy sądzą (bo wcześniej to samo z lepszym skutkiem robiły m.in. takie grupy jak MC5, Velvet Underground, New York Dolls i przede wszystkim The Stooges), ma jednak swój klimat i myślę że co kilka lat warto do tego albumu wracać 
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Sebastian Winter

Paatos - Ligament (2025) - coraz bardziej mi się ten nowy album zespołu podoba
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Tercero

Cytat: Sebastian Winter w 11 Czerwiec 2025, 16:43:32Sex Pistols - Never Mind the Bollocks, Here's the Sex Pistols (1977) - czytam właśnie Anarchy in The UKR Serhija Żadana więc wysłuchanie po latach słynnego debiutu Pistolsów wydaję się całkiem na miejscu- i muszę stwierdzić że nie jest to jednak do końca takie przeciętne jak kiedyś myślałem: znajdziemy tu kilka świetnych motywów gitarowych, wysunięta do przodu perkusja jak najbardziej na plus, a do tego dochodzą "popisy" wokalno-nihilistyczne Johna Lydona który ponoć w swoich partiach wokalnych wzorował się na Peterze Hammillu ( znalazłem tą informację w starym numerze brytyjskiego magazynu Q z lat 90-tych: czy ktoś na forum mógłby to zweryfikować- może Tercero? ) - podsumowując nie jest to rzecz tak odkrywcza jak niektórzy sądzą (bo wcześniej to samo z lepszym skutkiem robiły m.in. takie grupy jak MC5, Velvet Underground, New York Dolls i przede wszystkim The Stooges), ma jednak swój klimat i myślę że co kilka lat warto do tego albumu wracać 

"One person who recognized that there was more to John Lydon (Johnny Rotten's real name) was then Capital One DJ, Tommy Vance. On July 16, 1977, he interviewed John about his musical influences. Tommy Vance picks up an album, says, "Peter Hammill, who is this guy?" Johnny Rotten replies "You'd be surprised." Peter Hammill, as a middle class prog rocker, writing long melodic songs of lyrical complexity, was exactly the sort of musician punks were expected to despise.
The album was Peter Hammill's Nadir's Big Chance, released in 1975."

link do całości
https://thelittlefeline.substack.com/p/my-favorite-vocalist-peter-hammill
...where I trade cigarettes in return for songs

Sebastian Winter

Cytat: Tercero w 12 Czerwiec 2025, 13:17:28
Cytat: Sebastian Winter w 11 Czerwiec 2025, 16:43:32Sex Pistols - Never Mind the Bollocks, Here's the Sex Pistols (1977) - czytam właśnie Anarchy in The UKR Serhija Żadana więc wysłuchanie po latach słynnego debiutu Pistolsów wydaję się całkiem na miejscu- i muszę stwierdzić że nie jest to jednak do końca takie przeciętne jak kiedyś myślałem: znajdziemy tu kilka świetnych motywów gitarowych, wysunięta do przodu perkusja jak najbardziej na plus, a do tego dochodzą "popisy" wokalno-nihilistyczne Johna Lydona który ponoć w swoich partiach wokalnych wzorował się na Peterze Hammillu ( znalazłem tą informację w starym numerze brytyjskiego magazynu Q z lat 90-tych: czy ktoś na forum mógłby to zweryfikować- może Tercero? ) - podsumowując nie jest to rzecz tak odkrywcza jak niektórzy sądzą (bo wcześniej to samo z lepszym skutkiem robiły m.in. takie grupy jak MC5, Velvet Underground, New York Dolls i przede wszystkim The Stooges), ma jednak swój klimat i myślę że co kilka lat warto do tego albumu wracać 

"One person who recognized that there was more to John Lydon (Johnny Rotten's real name) was then Capital One DJ, Tommy Vance. On July 16, 1977, he interviewed John about his musical influences. Tommy Vance picks up an album, says, "Peter Hammill, who is this guy?" Johnny Rotten replies "You'd be surprised." Peter Hammill, as a middle class prog rocker, writing long melodic songs of lyrical complexity, was exactly the sort of musician punks were expected to despise.
The album was Peter Hammill's Nadir's Big Chance, released in 1975."

link do całości
https://thelittlefeline.substack.com/p/my-favorite-vocalist-peter-hammill


dzięki za info :) gdzieś z tyłu głowy mi kołatało że Lydon lubił i cenił Nadira

What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?