Aktualności:

vdgg.art.pl - całkiem niezła polska strona o VdGG i PH

Menu główne

Aktualnie słucham...

Zaczęty przez Hennos, 14 Wrzesień 2008, 00:18:35

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

ceizurac

Merlin Atmos - dziś słuchałem dokładnie; przez dość mocne słuchawki. Obiektywnie stwierdzam, że płyta jest dobra, ale nie rewelacyjna. Dwie epickie suity - "Flight" i "Plaga Latarników" - wg mnie zagrane/zaśpiewane nieco ponad średnią (ale i tak są pozytywnymi plusami tego wydawnictwa); no a głos Hammilla już nie ten i w pewnych momentach "nie daje rady". Najlepsze fragmenty to - "Gog" i "Over the Hill"; reszta na poziomie, ale bez rewelacji. "Paradiso" z 2007 jednak chyba lepsze.
There's the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can't believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it's al behind you.

There's the thing, for all you know
it's time to let go.

ceizurac

Between the Buried and Me "The Parallax II: Future Sequence".
There's the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can't believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it's al behind you.

There's the thing, for all you know
it's time to let go.

Sebastian Winter

Depeche Mode i Songs of faith and devotion [ok]
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

ceizurac

King Crimson "Live ath the Orpheum" i kilka subiektywnych spostrzeżeń; muzycznie nie jest źle, ale... po co trzech perkusistów skoro naprawdę rzadko ich wszystkich naraz słychać; o wyborze utworów nie będę z Frippem dyskutował - najbardziej mi się podobały "One More Red Nightmare" (mimo pogmatwanego rytmu perkusji kiedyś Bruford zagrał to lepiej sam niż teraz ich trzech) i "Sailor's Tale" (partia Frippa w tym utworze to majstersztyk); "Starless" to porażka - głównie wokalna. Plus u mnie zdobył tylko Collins (Boba nie liczę - ona jest robotem gitarowym  :D). No to tyle.
Mam tylko nadzieję, że "kiedyś" usłyszymy koncert w pełnej krasie, a nie szczątkowy wybór...
There's the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can't believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it's al behind you.

There's the thing, for all you know
it's time to let go.

ceizurac

Zatem na pocieszenie "In Camera".
There's the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can't believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it's al behind you.

There's the thing, for all you know
it's time to let go.

LukaszS

Diana krall wallflower
Uk night after night.

There is so much sorrow in the world,
there is so much emptiness and heartbreak and pain.
Somewhere on the road we have all taken a wrong turn...
how can we build the right path again?

Sebastian Winter

Cytat: ceizurac w 12 Luty 2015, 07:36:28
King Crimson "Live ath the Orpheum" i kilka subiektywnych spostrzeżeń; muzycznie nie jest źle, ale... po co trzech perkusistów skoro naprawdę rzadko ich wszystkich naraz słychać; o wyborze utworów nie będę z Frippem dyskutował - najbardziej mi się podobały "One More Red Nightmare" (mimo pogmatwanego rytmu perkusji kiedyś Bruford zagrał to lepiej sam niż teraz ich trzech) i "Sailor's Tale" (partia Frippa w tym utworze to majstersztyk); "Starless" to porażka - głównie wokalna. Plus u mnie zdobył tylko Collins (Boba nie liczę - ona jest robotem gitarowym  :D). No to tyle.
Mam tylko nadzieję, że "kiedyś" usłyszymy koncert w pełnej krasie, a nie szczątkowy wybór...

do Jakszyka też mam zastrzeżenia- trochę nijaki to wokalista, chwilami udający Lake'a a chwilami Wettona- Adrian Belew był co najmniej o kilka długości lepszy :) a repertuar akurat mi się podoba- tylko oczywiście za krótka jest ta płyta- tu aż się prosi o co najmniej dwupłytowy album

Peter Hammill i Thin air [ok]
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Sebastian Winter

What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Polset

Karlheinz Stockhausen-"Oktophonie" Elektroakustyczne arcydzieło! [ok] [ok] [ok]
I cieszę się że jestem sam. Samotnie łatwiej myśleć i łatwiej tańczyć kiedy już poumierają wszyscy"

Hajduk

Cytat: Sebastian Winter w 12 Luty 2015, 17:26:47
Cytat: ceizurac w 12 Luty 2015, 07:36:28
King Crimson "Live ath the Orpheum" i kilka subiektywnych spostrzeżeń; muzycznie nie jest źle, ale... po co trzech perkusistów skoro naprawdę rzadko ich wszystkich naraz słychać; o wyborze utworów nie będę z Frippem dyskutował - najbardziej mi się podobały "One More Red Nightmare" (mimo pogmatwanego rytmu perkusji kiedyś Bruford zagrał to lepiej sam niż teraz ich trzech) i "Sailor's Tale" (partia Frippa w tym utworze to majstersztyk); "Starless" to porażka - głównie wokalna. Plus u mnie zdobył tylko Collins (Boba nie liczę - ona jest robotem gitarowym  :D). No to tyle.
Mam tylko nadzieję, że "kiedyś" usłyszymy koncert w pełnej krasie, a nie szczątkowy wybór...

do Jakszyka też mam zastrzeżenia- trochę nijaki to wokalista, chwilami udający Lake'a a chwilami Wettona- Adrian Belew był co najmniej o kilka długości lepszy :) a repertuar akurat mi się podoba- tylko oczywiście za krótka jest ta płyta- tu aż się prosi o co najmniej dwupłytowy album


Nie spodziewałem się, że kiedyś nadejdzie taki moment, ale... tym razem przestałem rozumieć decyzje Frippa. Jakszyk, jak na moje ucho, jest wokalistą niespełniającym wymagań standardu King Crimson, nieciekawa barwa, irytująca maniera... We własnych piosenkach się jeszcze jakoś sprawdza, ale w klasycznym repertuarze brzmi to jak "japoński cover band". Nawet już nie myślę z ekscytacją o jakimkolwiek koncercie w Polsce. Wszyscy poprzedni wokaliści King Crimson zawsze bardzo mi się podobali, każdy z nich miał charakter, swój styl i ciekawą barwę głosu.
A co do "Merlin Atmos" VdGG.
Wersja podstawowa - dysk pierwszy - REWELACJA. Banton bardzo dużo wniósł we "Flight" i udało się zwandergrafizować tą suitę. "Plagi" się obawiałem - a Panowie wyszli z tarczą z tego pojedynku. Paradoksalnie - jedyny moment, gdzie brakowało mi Jacksona to... mało dla niego charakterystyczne, takie trochę colosseumowe riffy saksofonów unisono we fragmencie "S.H.M."
Dodatkowy dysk - mimo, że ma parę ciekawych momentów - to taki dodatek dla fanów.

Hajduk

Cytat: Polset w 12 Luty 2015, 23:00:20
Karlheinz Stockhausen-"Oktophonie" Elektroakustyczne arcydzieło! [ok] [ok] [ok]

Słuchałem na żywo (jeśli można tak powiedzieć o utworze z taśmy) na Warszawskiej Jesieni.

Hajduk

The Kinks "The Kinks, Part One: Lola versus Powerman And The Moneygoround".
(przygody młodych adeptów w świecie szołbizu - nadal aktualne)

Polset

Cytat: Hajduk w 12 Luty 2015, 23:10:03
Cytat: Polset w 12 Luty 2015, 23:00:20
Karlheinz Stockhausen-"Oktophonie" Elektroakustyczne arcydzieło! [ok] [ok] [ok]

Słuchałem na żywo (jeśli można tak powiedzieć o utworze z taśmy) na Warszawskiej Jesieni.

Chciał bym poznać inne tego tupu twory Stockhausena. Mam na myśli taka elektronikę. Polecił być coś? Bo inna jego muzyka jaką znam to kompozycje typowo klasyczne 
I cieszę się że jestem sam. Samotnie łatwiej myśleć i łatwiej tańczyć kiedy już poumierają wszyscy"

ceizurac

There's the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can't believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it's al behind you.

There's the thing, for all you know
it's time to let go.

Kogut