Aktualności:

vdgg.art.pl - całkiem niezła polska strona o VdGG i PH

Menu główne

Aktualnie słucham...

Zaczęty przez Hennos, 14 Wrzesień 2008, 00:18:35

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 7 Gości przegląda ten wątek.

Polset

Cytat: ceizurac w 06 Lipiec 2011, 12:40:10
Cytat: Polset w 06 Lipiec 2011, 12:19:54
Yes-"Fly From Here" Nowa plyta-bardzo dobra [ok]

Dopóki nie posłucham to się nie wypowiem. Na różnych forach są sprzeczne opinie - od wylewania pomyj do pozytywnych recenzji. Jednak Yes bez Andersona to nie to samo.

Dire Straits "Alchemy" - nostalgicznie... dziś ostatni dzień w robocie. Od jutra urlooooop!  0=0

"Drama" też była bez Andersona a to jednak fajna płyta :)
I cieszę się że jestem sam. Samotnie łatwiej myśleć i łatwiej tańczyć kiedy już poumierają wszyscy"

Sebastian Winter

#4966
Cytat: Polset w 06 Lipiec 2011, 13:35:13
Cytat: ceizurac w 06 Lipiec 2011, 12:40:10
Cytat: Polset w 06 Lipiec 2011, 12:19:54
Yes-"Fly From Here" Nowa plyta-bardzo dobra [ok]

Dopóki nie posłucham to się nie wypowiem. Na różnych forach są sprzeczne opinie - od wylewania pomyj do pozytywnych recenzji. Jednak Yes bez Andersona to nie to samo.

Dire Straits "Alchemy" - nostalgicznie... dziś ostatni dzień w robocie. Od jutra urlooooop!  0=0

"Drama" też była bez Andersona a to jednak fajna płyta :)


Fly from Here jest bardzo fajną płytą jak na ten skład. Myślę nawet, że z Andersonem i Wakemanem lepszej by nie nagrali. Największym mankamentem jest oczywiście głos Davida, który tak ma się do sceniczniej charyzmu Andersona jak Antonii Macierewicz do zdrowego rozsądku. Do klasycznich dzieł Yes porównywać tej plyty nie ma sensu, Drama też jest chyba lepsza.Mimo tego, FFH jest płytą dość spójną z paroma naprawdę fajnymi fragmentami:  sad night at the airport czyli trzecia czesc tytulowej suity jest chyba najciekawszym fragmentem plyty podobnie jak Into the storm - jedyna kompozycja skomponowana przez caly zespół...pozostala czesc trzyma dosc rowny poziom i gdyby nie nijakii wokal Davida byloby jeszcze lepiej
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Polset

I cieszę się że jestem sam. Samotnie łatwiej myśleć i łatwiej tańczyć kiedy już poumierają wszyscy"

Polset

Skaldowie-"Od wschodu do zachodu slonca" [ok]
I cieszę się że jestem sam. Samotnie łatwiej myśleć i łatwiej tańczyć kiedy już poumierają wszyscy"

Jurski


Polset

Conrad Schnitzler-"Gleb" Piękna elektronika [ok]
I cieszę się że jestem sam. Samotnie łatwiej myśleć i łatwiej tańczyć kiedy już poumierają wszyscy"

Sebastian Winter

Cytat: Polset w 07 Lipiec 2011, 16:02:30
Conrad Schnitzler-"Gleb" Piękna elektronika [ok]


musze posluchac
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Sebastian Winter

Cytat: Polset w 07 Lipiec 2011, 01:29:20
Yes-"Drama" [ok]


mimo wsztstko bardzo fajna plyta z dwoma arcydzielami czyli Machine Messiah i into the lens
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Sebastian Winter

What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Polset

Cytat: Sebastian Winter w 07 Lipiec 2011, 16:09:05
Cytat: Polset w 07 Lipiec 2011, 01:29:20
Yes-"Drama" [ok]


mimo wsztstko bardzo fajna plyta z dwoma arcydzielami czyli Machine Messiah i into the lens

W 100% się zgadzam
I cieszę się że jestem sam. Samotnie łatwiej myśleć i łatwiej tańczyć kiedy już poumierają wszyscy"

Polset

Cytat: Sebastian Winter w 07 Lipiec 2011, 16:07:22
Cytat: Polset w 07 Lipiec 2011, 16:02:30
Conrad Schnitzler-"Gleb" Piękna elektronika [ok]


musze posluchac

To awangarda Polcem Ci albumy  "Con" i "Con3" Fajny jest tez "Silver" Ostatnia płyta Conrada
I cieszę się że jestem sam. Samotnie łatwiej myśleć i łatwiej tańczyć kiedy już poumierają wszyscy"

ceizurac

Leszek Możdżer "Komeda"
There's the thing, hold it close.
You had your fling. You laid your ghosts.

Time to leave, close the door.
You can't believe you wanted more,
more or less, al for the best
in the end it's al behind you.

There's the thing, for all you know
it's time to let go.

Desdemona

Yes - "Fly From Here", jestem w trakcie pierwszego przesłuchania.
Płyta jest na pierwszy rzut ucha bardzo dobra, całkiem dobry jest też nowy wokalista, chociaż mam opory przed nazywaniem tego zespołu "Yes", powinna być jakaś modyfikacja nazwy.
W każdym razie zgniły guz nowotworowy zwany "GiN" nie dorasta płycie "Fly From Here" do pięt.
Najnowsza płyta Yes, albo Yes2 jest przede wszystkim w klimacie Yes, także wokal bardzo przypomina ten Andersona.
Fragmenty mi się nie podobają, ale generalnie jest bardzo dobrze.

Kuba

Nie czaje jak można szukać (i znaleźć) wokalistę przypominającego głosem poprzednika. To już na starcia pokazuje, "że facet musi się kojarzyć z tym co był wcześniej, bo nam i fanom go brakuje". Z miejsca taki zespół przyznaje się do słabości. Szkoda, że jeszcze ten facet nie wygląda jak Jon Anderson i nie układa dłoni w geście "amen" jak on.
How can I be free?
How can I get help?
Am I really me?
Am I someone else?

Sebastian Winter

Cytat: Kuba w 08 Lipiec 2011, 11:54:59
Nie czaje jak można szukać (i znaleźć) wokalistę przypominającego głosem poprzednika. To już na starcia pokazuje, "że facet musi się kojarzyć z tym co był wcześniej, bo nam i fanom go brakuje". Z miejsca taki zespół przyznaje się do słabości. Szkoda, że jeszcze ten facet nie wygląda jak Jon Anderson i nie układa dłoni w geście "amen" jak on.



juz mogli wziąsć wokaliste Glass hammer ktory chwilami brzmi jak Jon bardziej niz on sam...David jest przeciętnym wokalistą choć na FFH na szczęscie sytuiacje ratuje muzyka miejscami znakomita ( Life on a film set, FFH) tylko czasami wkurzająca ( slaby The man you always wanted...) w ogole nowa plyta Yes brzmi czasami jak The Buggles (czyli zespół horna i downessa) zresztą Trevor czasami ratuje Davida i pomaga mu w chórkach...........ja jestem z Fly from here zadowolony bo spodziewalem sie czegoś o wiele gorszego. mogloby by lepiej lecz nie nalezy narzekac- choc moze Jon jeszcze wroci i dostaniemy kolejne arcydzielo
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?