Ankieta
Pytanie:
Którą z studyjnych płyt Lacrimosy uważasz za najlepszą?
Opcja 1: Angst (1991)
głosy: 2
Opcja 2: Einsamkeit (1992)
głosy: 5
Opcja 3: Satura (1993)
głosy: 1
Opcja 4: Inferno (1995)
głosy: 0
Opcja 5: Stille (1997)
głosy: 6
Opcja 6: Elodia (1999)
głosy: 12
Opcja 7: Fassade (2001)
głosy: 6
Opcja 8: Echos (2003)
głosy: 0
Opcja 9: Lichtgestalt (2005)
głosy: 0
Każdy ma 3 głosy... :[ :[ :[
Najlepsza płyta Lacrimosy to... 8)
Elodia
Stille
Einsamkeit
Elodia- bo to najlepsza płyta ubiegłej dekady
Fassade -za monumentalizm i chóry
Einsamkeit- za klimat mroczny i depresyjny
w ogole wszystkie plyty Wolfa są genialne 0=0
w ogole przy Einsamkeit w czasach mojej młodosci dekadendzkiej to się nawet o mało nie pochlastałem zyletką...taki to klimat O0
"Elodię" uwielbiam przede wszystkim za "Sanctus" - najbardziej monumentalny i niesamowity utwór - mamy tu i metal i muzykę klasyczną i solówki... Genialność do trzeciej potęgi. No i tematycznie to również wielkie dzieło (idealnie wpasowało się do pewnego etapu w moim życiu. 8))
"Stille" - to z kolei czysty rock progresywny, długie, pogmatwane utwory, liczne solówki (mnie najbardziej urzekła ta na fortepianie w "Deine Nahe". O0
A "Einsamkeit" to czysty jak łza, depresyjny, dołujący gotyk... Ech to fortepianowe "Bresso" - jakby kontynuacja "The Lie"... [ok]
:[ :[ :[ :[ :[ :[ :[ :[ :[ :[
Bresso rzeczywiście geniaolne jest....można sie wzruszyć...
A z Elodii najbardziej mnie rusza Halt mich i Ich verlasse heut dein herz- piekno desperacji...a jak Beksa w 1999 puszczał fragmenty tej płyty to byłem absolutnie wstrząśniety- do dzisiaj mi nie przeszło
z Fassade najbardziej mnie rozwala 3 część symfonii tytułowej...jak wchodza te chóry to ciary na plecach sie pojawiają O0
dla mnie Wolf to obok Hammilla najlepszy kompozytor jakiego znam
Pamiętam, że kiedyś słuchałem trójki nocą i Beksa puszczał muzykę dla wampirów (m.in. Lacrimosę) - było ciemno i te dźwięki - szok; ale nie zapamiętałem zespołu; dopiero po kilku latach na nowo odkryłem - począwszy od "Elodii" ruszałem wstecz... A późniejsze od "Elodii" płyty już nie są takie przełomowe - dobre, ale nic nie wnoszą nowego.
A jeśli chodzi o "Saturę" i "Inferno" to okładki są tym co mi się najbardziej podoba. ;D
(http://i212.photobucket.com/albums/cc79/Vamperi/lacrimosa_satura.jpg)
(http://nemiloss.webd.pl/images/inferno.jpg)
tosmy Michale poznali Lacrimose w tej samej audycji 0=0.....Tomkowi wiele zawdzięczam ale za Hammilla i Lacrimosę to mogłbym mu pomnik postawić [ok]
okładki też lubię bardzo ;D ;D ;D sa niezwykle plastyczne ;D
Cytat: Sebastian Winter w 03 Luty 2009, 13:32:55
tosmy Michale poznali Lacrimose w tej samej audycji 0=0.....Tomkowi wiele zawdzięczam ale za Hammilla i Lacrimosę to mogłbym mu pomnik postawić [ok]
I się pokroić na kawałki/dać se wyssać krew (może nie całą ;D)
Cytat: ceizurac w 03 Luty 2009, 13:34:10
Cytat: Sebastian Winter w 03 Luty 2009, 13:32:55
tosmy Michale poznali Lacrimose w tej samej audycji 0=0.....Tomkowi wiele zawdzięczam ale za Hammilla i Lacrimosę to mogłbym mu pomnik postawić [ok]
I się pokroić na kawałki/dać se wyssać krew (może nie całą ;D)
dobrześ to ujął
Cytat: Sebastian Winter w 03 Luty 2009, 13:33:49
okładki też lubię bardzo ;D ;D ;D sa niezwykle plastyczne ;D
Ale najlepsza jest chyba na "Elodii". :)
W temacie okładek - wiemy jakiego zespołu słuchał Wolff w młodości (czyżby to był Marillion?) ;D
bo przecież Nosferatu is undead :[ :[ :[ :[ :[ :[
na pewno Marillion...obok Mozarta i Beethovena O0
Cytat: Sebastian Winter w 03 Luty 2009, 13:38:11
na pewno Marillion...obok Mozarta i Beethovena O0
I Pink Floyd. A Marillion to chodzi mi o błazna na okładkach, u Lacrimosy mamy również jakiegos podobnego clowna w czapeczce sympatycznej.
dokladnie....błazen to niezwykle wazna częć Konceptu Mistrza Wolfa :[
Ja także poznałem Lacrimosę u Beksy, ale kiedy to było to nie pamiętam.
Słuchałem jego audycji od 1991 roku, nie wiem kiedy Lacrimosa się po raz pierwszy pojawiła.
Głosuję tak, jak Ceizurac, ale dwóch ostatnich płyt jeszcze nie znam :(
Stille, Elodia, Fassade :[ :[ :[
Einsamkeit, Elodia, Fassade :[
Lacrimosa i XIII stoleti stają się drugą po PH/ VDGG siła na forum :[ :[ :[
Cytat: Sebastian Winter w 03 Luty 2009, 21:48:11
Lacrimosa i XIII stoleti stają się drugą po PH/ VDGG siła na forum :[ :[ :[
To w końcu forum wampirów - Hennos = Henryk Nosferatu ;)
A ja od dawna jestem uważana za wampirzycę, bowiem mam uczulenie na słońce (nigdy się nie opalam) i latem mam dość bladą skórę w przeciwieństwie do normalnych ludzi :[ :[ :[
Będąc w temacie wampirycznym (niekoniecznie muzycznym) polecam serię książek "Necroskop" Briana Lumleya (Wampiry, Transylwania ale również KGB i brytyjskie służby specjalne ). Warto!
Cytat: Hennos w 03 Luty 2009, 14:47:40
Głosuję tak, jak Ceizurac, ale dwóch ostatnich płyt jeszcze nie znam :(
Nie masz czego żałować Hennosie - dwie (a może nawet 3 ostatnie płyty) już tak nie zaskakują...
a mnie się podobaja...Fassade to arcydzieło ustepujące tylko trochę Elodii- zwraca uwage 3 częsciowa kompozycja tytulowa...na Echoes jest genialny 13 minutowy Die schrie sind verstummt a ostatnie dzielo Wolfa tez broni sie bardzo dobrze- Tomek byłby zadowolony :[ :[ :[ [ok] szkoda ze juz nie poslucha.....choć byc moze słucha tam gdzie teraz jest
Satura, Stille, Elodia.
No, Elodia na 180%, a pozostałe to ciężko mi wybrać...
Cytat: Desdemona w 03 Luty 2009, 20:18:53
Stille, Elodia, Fassade :[ :[ :[
to samo - Stille za to że poznałem ją jako pierwszą.. resztę za monumentalizm
"Angst", "Elodia" i "Fassade" :[
"Einsamkeit" i "Satura" też są bardzo blisko.
Ale jakoś "Angst" odpowiada mi najbadziej u "starej" Lacrimosy.
"Einsamkeit", "Stille" i "Elodia" :[
"Angst", "Elodia" i "Fassade" (wcale nie kopiowałem)