Wiesz dziś tak sobie myślałem o KC
I tam to są dopiero przepaści
KC Lizard to w zasadzie Fripp z muzykami sesyjnymi Haskellem i Andersonem
Trylogia kolorowa to jeszcze inny zespól a lata 1973-1974 jeszcze inny zespól
Ja bym wolał żeby KC z 1981 nazywał sie (tak jak miał sie nazywać) Dyscypline
Bo to nijak sie stylistycznie nie ma do np Island (bo poziom oczywiście wysoki jest tu i tu )
I składy tak rożne A tobie odpadniecie Watersa przeszkadza żeby nazywać ich po 1985 Pink Floyd? Bardzo mnie ciesz ty co zrobił Hammill nazywając swój "nowy" zespól Van Der Graaf
Waters w Pink Floyd nie był jak Hammill w VDGG bo faktycznie gdyby to co znamy jako Long Hello VDGG to by było dziwne ;)
Cytat: polsetVDGG w 06 Październik 2008, 01:14:48
Wiesz dziś tak sobie myślałem o KC
I tam to są dopiero przepaści
KC Lizard to w zasadzie Frepp z muzykami sesyjnymi Haskellem i Andersonem
Trylogia kolorowa to jeszcze inny zespól a lata 1973-1974 jeszcze inny zespól
Ja bym wolał żeby KC z 1981 nazywał sie (tak jak miał sie nazywać) Dyscypline
Bo to nijak sie stylistycznie nie ma do np Island (bo poziom oczywiście wysoki jest tu i tu )
I składy tak rożne A tobie odpadniecie Watersa przeszkadza żeby nazywać ich po 1985 Pink Floyd? Bardzo mnie ciesz ty co zrobił Hammill nazywając swój "nowy" zespól Van Der Graaf
Waters w Pink Floyd nie był jak Hammill w VDGG bo faktycznie gdyby to co znamy jako Long Hello VDGG to by było dziwne ;)
W King Crimson to inna sprawa bo Karmazynowy Król to nie kto inny jak Robert Fripp :)
Cytat: Godbluff w 06 Październik 2008, 01:19:44
Cytat: polsetVDGG w 06 Październik 2008, 01:14:48
Wiesz dziś tak sobie myślałem o KC
I tam to są dopiero przepaści
KC Lizard to w zasadzie Frepp z muzykami sesyjnymi Haskellem i Andersonem
Trylogia kolorowa to jeszcze inny zespól a lata 1973-1974 jeszcze inny zespól
Ja bym wolał żeby KC z 1981 nazywał sie (tak jak miał sie nazywać) Dyscypline
Bo to nijak sie stylistycznie nie ma do np Island (bo poziom oczywiście wysoki jest tu i tu )
I składy tak rożne A tobie odpadniecie Watersa przeszkadza żeby nazywać ich po 1985 Pink Floyd? Bardzo mnie ciesz ty co zrobił Hammill nazywając swój "nowy" zespól Van Der Graaf
Waters w Pink Floyd nie był jak Hammill w VDGG bo faktycznie gdyby to co znamy jako Long Hello VDGG to by było dziwne ;)
W King Crimson to inna sprawa bo Karmazynowy Król to nie kto inny jak Robert Fripp :)
Nie zgadzam sie kompletnie
To nie Jethro Tull ;D
Przcież Frepp nie jest głównym autorem
Byli rożni taksiarze Wokaliści (a to bardzo na brzmienie wpływa)
Nie jest tez jedynym kompozytorem
Cytat: polsetVDGG w 06 Październik 2008, 01:23:56
Cytat: Godbluff w 06 Październik 2008, 01:19:44
Cytat: polsetVDGG w 06 Październik 2008, 01:14:48
Wiesz dziś tak sobie myślałem o KC
I tam to są dopiero przepaści
KC Lizard to w zasadzie Frepp z muzykami sesyjnymi Haskellem i Andersonem
Trylogia kolorowa to jeszcze inny zespól a lata 1973-1974 jeszcze inny zespól
Ja bym wolał żeby KC z 1981 nazywał sie (tak jak miał sie nazywać) Dyscypline
Bo to nijak sie stylistycznie nie ma do np Island (bo poziom oczywiście wysoki jest tu i tu )
I składy tak rożne A tobie odpadniecie Watersa przeszkadza żeby nazywać ich po 1985 Pink Floyd? Bardzo mnie ciesz ty co zrobił Hammill nazywając swój "nowy" zespól Van Der Graaf
Waters w Pink Floyd nie był jak Hammill w VDGG bo faktycznie gdyby to co znamy jako Long Hello VDGG to by było dziwne ;)
W King Crimson to inna sprawa bo Karmazynowy Król to nie kto inny jak Robert Fripp :)
Nie zgadzam sie kompletnie
To nie Jethro Tull ;D
Przcież Frepp nie jest głównym autorem
Byli rożni taksiarze Wokaliści (a to bardzo na brzmienie wpływa)
Nie jest tez jedynym kompozytorem
No ale jest Królem i to on decyduje kto będzie na jego dworze :)
A to jest prawda, Fripp jest krolem i bez niego King Crimson nie ma.
Wiec to jest tak samo jak Anderson w Jethro Tull, a dlaczego ma byc inaczej, chociaz Fripp nie jest jedynym kompozytorem to on tam kieruje, a Belew nie jest chyba taki mocny jak Gilmour, to nie ma klotni i KC bez Frippa ;)
Ale to tez inaczej, bo tylko Fripp zostal z pierwszego KC.
To jego nazwa i moze wszystko King Crimson nazwac :)
No ale nazwa Discipline by chyba lepsza byla od KC przy kolorowych plytach. Vrooom to juz KC calkowicie znowu.
Jasne, że każdy skład KC był inny i inaczej grał, inaczej komponował; ale KRÓL JEST JEDEN - Król Bob Pierwszy (czyli skromny Frippek) 8)
Cytat: Tamara w 06 Październik 2008, 05:41:33
A to jest prawda, Fripp jest krolem i bez niego King Crimson nie ma.
Wiec to jest tak samo jak Anderson w Jethro Tull, a dlaczego ma byc inaczej, chociaz Fripp nie jest jedynym kompozytorem to on tam kieruje, a Belew nie jest chyba taki mocny jak Gilmour, to nie ma klotni i KC bez Frippa ;)
Ale to tez inaczej, bo tylko Fripp zostal z pierwszego KC.
To jego nazwa i moze wszystko King Crimson nazwac :)
No ale nazwa Discipline by chyba lepsza byla od KC przy kolorowych plytach. Vrooom to juz KC calkowicie znowu.
Cytat: ceizurac w 06 Październik 2008, 08:13:13
Jasne, że każdy skład KC był inny i inaczej grał, inaczej komponował; ale KRÓL JEST JEDEN - Król Bob Pierwszy (czyli skromny Frippek) 8)
Nie Zgadzam sie i juz :)
A Nazwa Dyscypline boją bym płyty od 1981 do teraz
Cytat: polsetVDGG w 06 Październik 2008, 13:37:46
Nie Zgadzam sie i juz :)
A Nazwa Dyscypline boją bym płyty od 1981 do teraz
Fripp wymyślił całą otoczkę wokół KC, koncepcję teoretyczno-muzyczną, prowadził te grupę przez lata (chude i tłuste) i jemu zdecydowanie należy się Karmazynowy Tron. :)
Ja myślę, że okres kolorowych płyt ma jednak trochę wspólnego w warstwie muzycznej z tym starym okresem bo np. Larks part 2 wydaje mi się, że bardzo dobrze pasowałby do którejś z kolorowych płyt. W kolorowych płytach mamy sporo psychodeli, która może przypominać stare dokonania zespołu, szczególnie gdy na pierwszy plan wysuwa się gitara Frippa.
BTW Zespół o nazwie Discipline już istnieje i jest na prawdę niezły
http://www.progarchives.com/artist.asp?id=82
Cytat: Godbluff w 06 Październik 2008, 13:55:08
Ja myślę, że okres kolorowych płyt ma jednak trochę wspólnego w warstwie muzycznej z tym starym okresem bo np. Larks part 2 wydaje mi się, że bardzo dobrze pasowałby do którejś z kolorowych płyt. W kolorowych płytach mamy sporo psychodeli, która może przypominać stare dokonania zespołu, szczególnie gdy na pierwszy plan wysuwa się gitara Frippa.
BTW Zespół o nazwie Discipline już istnieje i jest na prawdę niezły
http://www.progarchives.com/artist.asp?id=82
Wiem ze taki zespół jest ;)
Cytat: Godbluff w 06 Październik 2008, 13:55:08
Ja myślę, że okres kolorowych płyt ma jednak trochę wspólnego w warstwie muzycznej z tym starym okresem bo np. Larks part 2 wydaje mi się, że bardzo dobrze pasowałby do którejś z kolorowych płyt. W kolorowych płytach mamy sporo psychodeli, która może przypominać stare dokonania zespołu, szczególnie gdy na pierwszy plan wysuwa się gitara Frippa.
Racja, racja. Nowością były dwie gitary solowe i bębny Simmonsa.
Cytat: ceizurac w 06 Październik 2008, 14:17:41
Cytat: Godbluff w 06 Październik 2008, 13:55:08
Ja myślę, że okres kolorowych płyt ma jednak trochę wspólnego w warstwie muzycznej z tym starym okresem bo np. Larks part 2 wydaje mi się, że bardzo dobrze pasowałby do którejś z kolorowych płyt. W kolorowych płytach mamy sporo psychodeli, która może przypominać stare dokonania zespołu, szczególnie gdy na pierwszy plan wysuwa się gitara Frippa.
Racja, racja. Nowością były dwie gitary solowe i bębny Simmonsa.
no i te dwie gitary oraz fakt ze spierał Belew i pisał piosenki które potem był "krmzonowane" przez zespół (co daje oryginalny efekt) jest ze tym by płyty od 1981 do teraz traktować jak pewien jeden okres i tez zespół "Dycypline" Poprzednie rzeczy King Crimson nie uważam za repertuar "innego zespołu" tylko przez zmiany personalne ale głównie ze względu na styl i sposób pracy
Ale i tak was nie przekonam pewnie ;D
A mnie jakoś niektóre utwory z "Trylogii" za bardzo przypominają Talking Heads, za którym nie przepadam.
Jednak od czasu Vrooom muzyka KC się trochę moim zdaniem zmieniła, więc popieram zdanie Tamary :)
Cytat: Hennos w 06 Październik 2008, 14:32:27
A mnie jakoś niektóre utwory z "Trylogii" za bardzo przypominają Talking Heads, za którym nie przepadam.
W końcu Belew był członkiem tego zespołu. Ja nie znam więc nie wiem czy lubię.
Na dime pojawił się koncert z 29 kwietnia 2004 roku grupy 21st Century Schizoid Band.
Czy King Crimson bez Frippa przemawia do was tak samo mocno ??
Cytat: LukaszS w 19 Październik 2008, 10:31:13
Na dime pojawił się koncert z 29 kwietnia 2004 roku grupy 21st Century Schizoid Band.
Czy King Crimson bez Frippa przemawia do was tak samo mocno ??
No way - zdrada! ;D
Cytat: ceizurac w 19 Październik 2008, 13:32:21
Cytat: LukaszS w 19 Październik 2008, 10:31:13
Na dime pojawił się koncert z 29 kwietnia 2004 roku grupy 21st Century Schizoid Band.
Czy King Crimson bez Frippa przemawia do was tak samo mocno ??
No way - zdrada! ;D
Za zdradę to kara śmierci jest ;D
To jest ciekawe, ale tylko raz słyszałam i więcej jakoś nie mam ochoty, bo po co.
Nie ma Króla, to po co słuchać :)
Wczoraj sobie oglądałem (wspominkowo nie ukrywam) film "Wielki szef" (1971) z Bruce'm Lee. Film marny (w dzieciństwie wydawał się niezły), ale faktem jest, że pojawiały się w nim fragmenty "Larks... Part 2".