Ankieta
Pytanie:
Kto jest/był wg Ciebie najlepszych wokalistą King Crimson
Opcja 1: Greg Lake
głosy: 11
Opcja 2: Gordon Haskell
głosy: 2
Opcja 3: Boz Burrell
głosy: 2
Opcja 4: John Wetton
głosy: 8
Opcja 5: Adrian Belew
głosy: 12
Zapraszam do nowej ankiety. ;D
Adrian Belew- Sie do niego przyczaiłem :)
Ale chciał bym tez oddać głos na Wetton gdyby sie dało
Haskell to niech se se Skrzynecka nagrywa idiota jeden ;D
Cytat: polsetVDGG w 29 Wrzesień 2008, 14:44:25
Ale chciał bym tez oddać głos na Wetton gdyby sie dało
Niech Ci będzie - każdy ma dwa głosy. ;D
Ja głosowałem na Lake'a (głównie za Epitafium)i Belew (głównie za Gadkę słonia). ;D
Zdecydowanie nieżyjący już niestety Boz Burrell za płytę Islands
Na drugim Gordon Haskell za płytę Lizard i Cadence and cascade
Oba te głosy pasują fenomenalnie do tych płyt
Lake i Belew :)
Ale ankieta się robi ciekawa, każdy wokalista ma już jakieś głosy :)
Belew i Lake ;)
Gordon Haskell i Boz Burrell zbyt krótko zabawili w KC by byc w naszych łaskach
Ale dziwie sie ze Lake tez 3 głosy ma
On mi sie tylko z ELP kojarzy (przez litość o Asi nie wspomnę ;D )
Szczerze powiem, że najmniej z tego grona luibę głos Wettona mimo tego, że śpiewa bardzo uroczo w Starless. Jednak nie jest to dla mnie osoba niezastąpiona, jeśli chodzi o głos. Wole słuchać jak gra na basie. Adriana ostatnio bardzo polubiłem jako osobę po obejrzeniu Baby Snakes. Głos tez bardzo lubię podobnie jak fenomenalno grę na gitarze więc w moim rankingu zajmuje on trzecie miejsce. Później Greg Lake. Nie będę go chwalił za wokal w Schizofreniku, bo tam praktycznie każdy mógłby zaśpiewać, ale już Epitafium jest na prawdę znakomicie wykonane, jeśli chodzi o wokal.
Cytat: polsetVDGG w 29 Wrzesień 2008, 22:50:56
Gordon Haskell i Boz Burrell zbyt krótko zabawili w KC by byc w naszych łaskach
Nie liczy się ilość ale jakość :) Może długo nie byli ale pozostawili po sobie dwie fenemenalne płyty, do których głos, jak już wcześniej wspomniałem, pasuje idealnie.
Cytat: Hennos w 29 Wrzesień 2008, 18:25:45
Lake i Belew :)
Ale ankieta się robi ciekawa, każdy wokalista ma już jakieś głosy :)
I tak powinno być. :)
Cytat: polsetVDGG w 29 Wrzesień 2008, 22:50:56
Gordon Haskell i Boz Burrell zbyt krótko zabawili w KC by byc w naszych łaskach
Ale dziwie sie ze Lake tez 3 głosy ma
On mi sie tylko z ELP kojarzy (przez litość o Asi nie wspomnę ;D )
Gordon i Boz byli pełnoprawnymi członkami KC 8), więc miejsce im się należy w panteonie 8), natomiast inna sprawa to to że byli takimi marionetkami trochę ;) (Haskell głównie).
Lake mi się kojarzy z debiutem King Crimson, mimo, że potem wiele jeszcze zdziałał. 8)
Lake i Belew :)
Ja w moich upodobaniach narazie wydaję się być odosobniony ;D
Byłem pewien ze Belew i Watton wygrają
Cytat: Godbluff w 03 Październik 2008, 18:57:23
Ja w moich upodobaniach narazie wydaję się być odosobniony ;D
Musisz jakoś z tym żyć ;D
Cytat: Hennos w 04 Październik 2008, 15:07:08
Cytat: Godbluff w 03 Październik 2008, 18:57:23
Ja w moich upodobaniach narazie wydaję się być odosobniony ;D
Musisz jakoś z tym żyć ;D
Godbluff, ty sie nie martw, tu tolerancyjni ludzie sa ;D
Lake i Belew :)
Lake miał piękny głos, później, chociażby w latach osiemdziesiątych nie mam pojęcia co się z nim stało. Z Belewem tak nie było. W latach osiemdziesiątych miał kapitalny, a dekadę później niewiele mu się zmienił. Wchodzi tak samo na te "górki".
Lake i Belew, Wettona średnio lubię...
Zagłosowałem na Wettona(Moim zdaniem na wszystkich płytach w których brał udział świetnie zaśpiewał) i Belewa(Przede wszystkim za "Walking On Air" i "One Time").
Adrian Belew za występy w latach 80tych głównie za koncerty z 1984 Japan
Wetton i Belew. Lake i Burrell są moim zdaniem bez wyrazu, a Haskell jest okropny.
Lake i Belew, wokalu Wettona nie lubię.