Witam! :)
Mam 18 lat i od kilku lat slucham Rocka wszelkiego gatunku ale czegos takiego jak rock progresywny nie slyszy sie normalnie :)
Pierwsze zetkniecie z prorockiem bylo wtedy gdy zainteresowalem sie zespolem Pink Floyd..
na poczatku myslalem ze skoro juz zaliczylem taki zespol jak Pink Floyd
to ze prorock nie ma mi juz nic do zaoferowania gdyz zaczalem od giganta tego gatunku ale jak sie okazuje takich gigantow jest wiecej a nawet niektorzy twierdza ze sa i lepsze formacje w tym gatunku i tu wlasnie stanal mi naprzeciw zespol King Crimson..
poczytalem troche na innych forach jaki to jest niezwykly zespol ze az mnie zaciekawilo mocno,
co wiecej o duzo innych zespolach tez wspominali ale skupmy sie na Crimsonie..
Wniosek o tym ze Rock Progresywny nie nalezy do latwych w odbiorze sam wysnulem sluchajac Pink Floyd,
na poczatku jakas meka to dla mnie byla ale sie zmuszalem a teraz jak sobie cos wlacze z ich repertuaru to jestem w niebowziety..
King Crimson to juz wogole wyzszy level jesli chodzi o odbior tej muzyki przynajmniej ja tak uwazam..
Slyszalem jakies dlugie przestoje i tp w nagraniach, jakies dziwne dzwieki, np w nagraniu Crimson-Moonchild ktore po prostu sa niezrozumiale w odbiorze bo ja oczekuje tylko piekna a takie cos troche pozbawia utwor wedlug mnie co tez zaobserwowalem w nagraniach Pink Floyd, szczegolnie w ich wczesnym okresie tworczosci..
Padaly slowa ze to jest wlasnie cos niezwyklego i ludzie ktorzy kochaja sie w progresywnym delektuja sie takimi momentami w utworach, rozumiem ze trzeba do tego dojrzec tez ale nie moge tego skumac za nic..sluchajac tego musze sie bardziej wczuc czy co? hmm..
druga sprawa nie jestem muzycznym czlowiekiem jesli chodzi o gre na instrumentach ale wiedze jaka taka o muzyce w szczegolnosci Rocku mysle ze mam..
i nasuwa sie kolejne pytanie, czy zeby bardziej doceniac tworczosc King Crimson musze miec wieksza wiedze na ten temat czy musze ogolnie miec tez wiedze o instrumentach i tp.?
bo wiem ze jak nauczylem sie sluchac Pink Floyd i bardzo je uwielbiam ale (niektore nagrania ciezej trawie) to czy i moge pokochac King Crimson?
zaczalem od sluchania ich pierwszej plyty i powiem ze podobala mi sie ale tylka mi nie urwala..macie jakies propozycje dla ''młokosa'' jesli chodzi o kompozycje Kinga Crimsona? pare utworow ktore moga mi sie spodobac?
Jesli cos was smieszy w moich wypocinach czy denerwuje to wezcie pod uwage ze jestem poczatkujacym w tym gatunku ;)
witam kolege na forum i już odpowiadam:
muzyka KC jest oczywiście dalece bardziej zaawansowana melodycznie i strukturalnie niż PF jednak w niczym nie przeszkadza to w jej słuchaniu- i z pewnością nie trzeba mieć żadnej wiedzy o instrumentach czy też przygotowania muzykologicznego. Oczywiście pełne jej zrozumienie wymaga czasu i bardzo wielu odsłuchów więc właściwe wszystko zależy od Ciebie i twoich chęci. Proponuje zacząć od debiutu później posłuchaj sobie In the wake of poseidon a następnie Red. Jak już przejdziesz przez ten etap to później powinno ci być znacznie łatwiej :) i jeszcze małe podsumowanie:
Nagrania obowiązkowe czyli takie które każdy fan KC powinien znać na pamięć :
1. 21st Century Schizoid Man
2. Epitaph
3. The Court of the Crimson King
4. In the Wake of Poseidon
5. The Devil's Triangle
6. Lizard
7. Ladies of the Road
8. Larks' Tongues in Aspic (Part One)
9. Easy Money
10. Fracture
11. Starless
12. Discipline
13. Larks' Tongues in Aspic part III
14. The ConstruKction of Light
to jest mój subiektywny przewodnik po KC- może ci się przydać w poznawaniu tego zespołu. Tylko nie słuchaj od końca bo to późne KC może cię nieźle przestraszyć jeśli nie jesteś osłuchany w tych klimatach :) zacznij od początku i posuwaj się stopniowo naprzód- kompozycje są ułożone chronologicznie
Witam Filipa na forum :)
Cieszę się, że komuś w Twoim wieku jeszcze chce się słuchać takich zespołów jak Pink Floyd czy King Crimson. To oczywiście podnosi na duchu, bo wiadomo czego teraz młodzież "słucha". ;)
Sebastian już Ci podał listę obowiązkową. I w zasadzie się z nią zgadzam.
Na pewno musisz posłuchać debiutu "In the Court..." (ale z tego co piszesz już chyba fragmentów słuchałeś) - chociaż to niełatwa płyta w odbiorze. Zresztą o każdej płycie KC można napisać, że jest niełatwa w odbiorze dla początkującego słuchacza. Ale na każdej z nich znajdziesz również utwory łagodniejsze (spokojniejsze) i przez to łatwe w słuchaniu (jak na KC).
Również "Red" jest bardziej przystępny - jakby kwintesencja wczesnego KC.
Jeśli przełkniesz bez problemu te 2 płyty, to potem właściwie będzie Ci łatwiej się wsłuchać we wszystko co KC stworzył.
No i każdy album raczej należy posłuchać kilkakrotnie, bo chyba nikomu się nie spodobała ta muzyka od razu.
Miłego słuchania. :)
In The Court Of The Crimson King i Red to chyba rzeczywiście najprzystępniejsze albumy KC, ale też pod tym względem nie równe. Z jednej strony mamy Epitaph, a z drugiej wspomniane Moonchild czy Providence.