Ciekaw jestem jaki jest przekrój wiekowy miłośników Kinga Crimsona, dlatego sporządziłem te ankietę.
O.K. jestem pierwszy
jakub 18 lat
28 grudnia 2010 też będę miała 18 lat ;)
29 8)
36, skończę 21.12.2010 r. ;)
38 lat skończę 15.01.2011
Ta ankieta dotyczy raczej przekroju wiekowego uczestników niniejszego forum (którzy są wielbicielami King Crimson).
5 października skończyłem 37 lat.
Mam 31 lat ;)
Ja mam 18 lat i ciesze się że nie jestem jedynym "szczeniakiem" na tym forum :P
Ćwierćwiecze (now I`m pushing thirty)
W kwietniu 17, zaniżam średnią ;-)
W lipcu 35.
Witam na forum, jestem 23-letnim fanem KC.:)
Po dłuższej lekturze z King Crimson, tj. około 3 lat (no może nie takiej długiej, pewnie są tutaj koneserzy co całe swoje życie spędzili przy tej muzyce:)), postanowiłem trochę uzewnętrznić swoje odczucia dotyczące tej znamienitej grupy.
Tak sobie jednak przeglądam to forum i mam wrażenie, że trochę ono przysypia :P (mam nadzieje, że się mylę). Szczególnie dziwi mnie mała liczba oceniających utwory KC - już dwa lata te wątki są bez odzewu - a chętnie bym dołożył tam też swoje oceny.
A muszę powiedzieć, że jestem zaskoczony wynikami Waszych ankiet - może nie mam w 100% odmiennego zdania, ale ja bym tam inaczej ułożył czołówkę. W szczególności dziwi mnie wysoka lokata the construKction of light - jako albumu oraz wysokie miejsca utworów z tego albumu. Ale cieszą nie takie odmienne oceny od moich (nic ponad "21-st" oraz "Red" - Schizofrenik i Starless :)). Cieszą mnie, ponieważ może to oznaczać, że zbyt pobieżnie przesłuchałem ten album i odkrycie piękna tego albumu dopiero mnie czeka:) Moonchild jest pierwsze.. też byłem zdziwiony, no na pierwsza 5 to zasługuje na pewno, ale nr "1" to już napisałem wyżej komu bym przydzielił :)
Dobra już koniec mojego nudnego wywodu, mam nadzieję, że ktoś to przeczyta i - jeżeli temat głosowań jeszcze nie jest zamknięty - zobowiązuję się uzupełnić ankiety o moje głosy. Jednak nie nastąpi to szybko, bo po obejrzeniu wyników, muszę trochę nadrobić zaległości ( w płytach po "Red"), żeby nie skrzywdzić jakiegoś arcydzieła, których przecież w dorobku KC aż za dużo:P
To ja się oddaję muzycznej rozpuście i mam nadzieję, że ktoś tutaj jeszcze czasem wpada :)
Witam na forum!
King Crimson od jakiegoś czasu śpi (nie licząc projektów), więc na forum także się niewiele dzieje :)
Oczywiście możesz dodawać swoje głosy w wielkim głosowaniu, będą policzone :)
kpt.Nemo - ja natomiast jestem prawdziwym dinozaurem wiekowym i jestem niesłychanie zadowolony,że tak duza ilość młodych ludzi ceni tę ponadczasową muzykę.
Ja poprostu na tej muzyce się wychowałem i aż się łza w oku kręci........ za miesiąc 54 lata.
Cytat: jankol w 31 Lipiec 2011, 22:45:29
kpt.Nemo - ja natomiast jestem prawdziwym dinozaurem wiekowym i jestem niesłychanie zadowolony,że tak duza ilość młodych ludzi ceni tę ponadczasową muzykę.
Ja poprostu na tej muzyce się wychowałem i aż się łza w oku kręci........ za miesiąc 54 lata.
Dobra muzyka łączy pokolenia ;) Aż strach pomyśleć coby było gdyby nie gust moich rodziców. Techno? Hip-hop? No ale na szczęście zostałem dość wcześnie nauczony doceniać dobrą muzykę i choć Ich Troje w życiu też słuchałem, to mogę powiedzieć, że wyszedłem na prostą :-)
Paweł, 26 lat
32 lata skończę we wrześniu
już z 15 lat katuję się tą muzyką a moje z nią obcowanie najlepiej oddaje tekst "Indiscipline":)
Cytat: mariusz w 14 Luty 2012, 00:49:58
32 lata skończę we wrześniu
już z 15 lat katuję się tą muzyką a moje z nią obcowanie najlepiej oddaje tekst "Indiscipline":)
Witam na forum!
A ja dziś sobie słucham Belew, Levina i Stick Men, także super :)
Lubie Belew, nawet te jego popowe piosenki np na płycie "Inner Revolution" jak tam pięknie brzmi syntezator gitrarowy w "Big blue sun". A co myślisz o płycie Jakszyk/Fripp?
Cytat: mariusz w 14 Luty 2012, 01:10:00
A co myślisz o płycie Jakszyk/Fripp?
Lubię ją, chociaż trzeba mieć do niej nastrój.
Bardziej odpowiada mi "czad" w rodzaju Stick Men albo ostatnich płyt KC lub ProjeKCtów.
Jednak precyzja gry Frippa także na tej płycie z Jakszykiem powala.
Owszem to ostatnie płyta Frippa nagrana z Jakszykiem nie ma takiej energii jak King Crimson. Ale to jakaś odskocznia od zupełnie ostatnio "zelektryfikowanego" KC :)