CRIMPAGE - polskie forum King Crimson

King Crimson => Ankiety KC => Wątek zaczęty przez: ceizurac w 28 Listopad 2009, 21:13:03

Ankieta
Pytanie: Który z utworów zawartych na płycie "Islands" jest twoim ulubionym?
Opcja 1: Formentera Lady głosy: 3
Opcja 2: Sailor's Tale głosy: 8
Opcja 3: The Letters głosy: 1
Opcja 4: Ladies of the road głosy: 0
Opcja 5: Prelude: Song of the Gulls głosy: 0
Opcja 6: Islands głosy: 6
Tytuł: Bezludna Wyspa
Wiadomość wysłana przez: ceizurac w 28 Listopad 2009, 21:13:03
Pytanie proste. Właściwie mogło być jeszcze drugie - dlaczego właśnie "Islands" (opcja 6)? Ale może się mile zdziwimy?  :)

Ja głosuję oczywiście na "Islands".
Tytuł: Odp: Bezludna Wyspa
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Winter w 29 Listopad 2009, 14:51:08
Formentera Lady
Tytuł: Odp: Bezludna Wyspa
Wiadomość wysłana przez: Desdemona w 30 Listopad 2009, 03:53:35
"Islands", ale to nie jest jedna z moich ulubionych płyt KC.

Tytuł: Odp: Bezludna Wyspa
Wiadomość wysłana przez: Martha w 30 Listopad 2009, 18:16:22
"Islands".
Tytuł: Odp: Bezludna Wyspa
Wiadomość wysłana przez: Suchar w 01 Grudzień 2009, 22:06:45
Sailor's Tale
Tytuł: Odp: Bezludna Wyspa
Wiadomość wysłana przez: Sylvie w 04 Grudzień 2009, 19:53:20
Jednak "Islands", a na drugim miejscu "Sailor's Tale" [ok]
Tytuł: Odp: Bezludna Wyspa
Wiadomość wysłana przez: Frippotronic w 10 Grudzień 2009, 23:11:41
Formentera Lady, ale cała płyta jest cudowna :)
Tytuł: Odp: Bezludna Wyspa
Wiadomość wysłana przez: Tamara w 28 Grudzień 2009, 18:53:53
"Sailor's Tale".
Tytuł: Odp: Bezludna Wyspa
Wiadomość wysłana przez: Wobbler w 03 Styczeń 2010, 02:57:24
Moja ulubiona płyta King Crimson więc ciężko wskazać jest mi ulubiony utwór. Niech będzie "Sailor's Tale", głównie za miażdzącą solówkę Frippa. 
Tytuł: Odp: Bezludna Wyspa
Wiadomość wysłana przez: Clive Codringher w 13 Styczeń 2010, 14:22:15
Dla mnie to najsłabsza płyta KC z pierwszego okresu, ale Formentera Lady/Sailor's Tale są genialne. Reszta utworów już nie.
Tytuł: Odp: Bezludna Wyspa
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 24 Styczeń 2010, 16:37:12
Nie potrafie wybrać pomiedzy Sailor's Tale a Islands - ponieważ obie wspaniałe, a muzycznie od siebie tak odległe, że ciężko porównać. Formantera Lady niewiele im ustępuje... Generalnie poza przedostatnim Prelude: Song of the Gulls, płyta trzyma wysoki poziom. Kiedyś moja ulubiona pozycja KC.
Tytuł: Odp: Bezludna Wyspa
Wiadomość wysłana przez: Hennos w 06 Luty 2010, 19:24:36
"Sailor's Tale".
Tytuł: Odp: Bezludna Wyspa
Wiadomość wysłana przez: Jurski w 08 Luty 2010, 14:21:42
ok, zdecydowałem: "Sailor's Tale" za ogólny klimat no i za tą "brzęczącą", niezwykłą solówkę Frippa.
Tytuł: Odp: Bezludna Wyspa
Wiadomość wysłana przez: Hajduk w 22 Lipiec 2010, 20:42:46
"The Letters" - za znakomity tekst o zazdrości i operowanie dynamiką. A skarga Collinsa na sakosofonie barytonowym przechodząca we freejazzowy "przedęty" jazgot to znakomita muzyczna ilustracja takiego stanu.
Wybór jest tu arbitralny - bo pod wieloma względami to moja ulubiona płyta KC (choć nie uważam jej za reprezentatywną czy najwbitniejszą w dyskografii). Po prostu gdyby nie debiut/albo obok niego - to album, który jest na mojej prywatnej liście dziesięciu ulubionych.
Tytuł: Odp: Bezludna Wyspa
Wiadomość wysłana przez: Natalie w 08 Listopad 2010, 20:31:52
"Sailor's Tale", ale NIE w miksie Wilsona!
Tytuł: Odp: Bezludna Wyspa
Wiadomość wysłana przez: Wobbler w 02 Styczeń 2011, 13:23:18
Cytat: Hajduk w 22 Lipiec 2010, 20:42:46
"The Letters" - za znakomity tekst o zazdrości i operowanie dynamiką. A skarga Collinsa na sakosofonie barytonowym przechodząca we freejazzowy "przedęty" jazgot to znakomita muzyczna ilustracja takiego stanu.
Wybór jest tu arbitralny - bo pod wieloma względami to moja ulubiona płyta KC (choć nie uważam jej za reprezentatywną czy najwbitniejszą w dyskografii). Po prostu gdyby nie debiut/albo obok niego - to album, który jest na mojej prywatnej liście dziesięciu ulubionych.

Również uwielbiam tekst Letters- niby nic szczególnego nie mówi ale sposób w jaki jest to napisane i zaprezentowane, stwarza niepowtarzalny klimat. Z resztą, moim zdaniem, cała płyta to jedna z najbardziej klimatycznych muzycznych ekspresji jakich kiedykolwiek można było usłyszeć.