Ankieta

wasze 3 ulubione plyty tego zespolu:

Yes
0 (0%)
Time and a Word
0 (0%)
The Yes Album
2 (3.7%)
Fragile
13 (24.1%)
Close to the Edge
17 (31.5%)
Tales from Topographic Oceans
7 (13%)
Relayer
9 (16.7%)
Going for the One
5 (9.3%)
Tormato
0 (0%)
Drama
0 (0%)
90125
0 (0%)
Big Generator
0 (0%)
Union
1 (1.9%)
Talk
0 (0%)
Open Your Eyes
0 (0%)
The Ladder
0 (0%)
Magnification
0 (0%)
nie lubie Yes
0 (0%)

Głosów w sumie: 18

Autor Wątek: Yes po trzykroć  (Przeczytany 794 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 6328
  • Płeć: Mężczyzna
    • 15788940
    • Zobacz profil
Yes po trzykroć
« dnia: 27 Maj 2009, 12:49:39 »
Yes czyli obok VDGG genesis i Floydow moj ukochany zespol artrockowy- mysle ze ankieta mu sie z pewnoscią nalezy O0 O0 O0 0=0

ja glosuje na

1. Close to the edge- bo to arcydzielo.....nawet gdyby tam byla tylko ta suita to bym maksymalną ocenę przyznał
2.Relayer - uwielbiam te jazz rockowe improwizacje w Sound Chaser
3. Fragile- za "Heart of the Sunrise
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Offline ceizurac

  • (цеиэурац)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 6786
  • Płeć: Mężczyzna
  • booty
    • 13326421
    • Zobacz profil
Odp: Yes po trzykroć
« Odpowiedź #1 dnia: 27 Maj 2009, 13:22:30 »
Ja dokładnie na te same płyty głosuję co Sebastian (ale niczego nie kopiuję - piszę własnoręcznie).
Uzasadnienie? Może potem...  :)
If I close my eyes I can pretend
the best is still before me, the worst is at an end

Offline Tamara

  • (Тамара)
  • Central Scrutinizer
  • Ekspert-wyjadacz
  • *
  • Wiadomości: 920
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Yes po trzykroć
« Odpowiedź #2 dnia: 27 Maj 2009, 20:01:03 »
"Fragile", "Close to the Edge", "Tales from Topographic Oceans".   

A kto na "Going For The One głosował"???
You are gone
and I am with you:
this will never come again.

Offline Desdemona

  • (Десдемона)
  • Central Scrutinizer
  • Ekspert-wyjadacz
  • *
  • Wiadomości: 1480
  • Płeć: Kobieta
  • I'm a dinosaur
    • 2512748
    • Zobacz profil
Odp: Yes po trzykroć
« Odpowiedź #3 dnia: 27 Maj 2009, 23:10:54 »
Ja dokładnie na te same płyty głosuję co Sebastian (ale niczego nie kopiuję - piszę własnoręcznie).
A kto na "Going For The One głosował" ???
Ktoś głosował i się boi przyznać ;D

Bladyughfoulmoecklenburgwhurawhorascortastrumpapornanennycocksapastippatappatupperstrippuckputtanach

Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 6328
  • Płeć: Mężczyzna
    • 15788940
    • Zobacz profil
Odp: Yes po trzykroć
« Odpowiedź #4 dnia: 28 Maj 2009, 00:45:18 »
nie ma co sie bać- Going For The One to swietna plyta 0=0 0=0 0=0
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Offline Hajduk

  • Koneser
  • Zaawansowany użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 395
    • Zobacz profil
Odp: Yes po trzykroć
« Odpowiedź #5 dnia: 28 Maj 2009, 10:02:17 »
Ja głosowałem na "Going for The One". Bo to bardzo dobra płyta - ze znakomitym "Awaken" i ciekawą prostą ale urokliwą balladą "Wonderous Stories". Eteryczne "Turn Of A Century" jest równiez bardzo interesujące.
Cała płyta jest lepsza niż przeładowane, przekombinowane, zbyt długie "Tales From Topographic Oceans".

Inne moje wybory są oczywiste: "Fragile" i "Close To The Edge".
Gdybym miał wybrać czwarty najlepszy Yes byłby to "Yes" (debiut).

Offline Tamara

  • (Тамара)
  • Central Scrutinizer
  • Ekspert-wyjadacz
  • *
  • Wiadomości: 920
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Yes po trzykroć
« Odpowiedź #6 dnia: 28 Maj 2009, 16:51:57 »
Cała płyta jest lepsza niż przeładowane, przekombinowane, zbyt długie "Tales From Topographic Oceans".

A mnie sie "Tales..." podoba i dlatego glosowalam tez na to.
Lubie takie rzeczy ;)
You are gone
and I am with you:
this will never come again.

Offline Kuba

  • Koneser
  • Ekspert
  • ***
  • Wiadomości: 484
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Yes po trzykroć
« Odpowiedź #7 dnia: 13 Czerwiec 2009, 03:04:46 »
Fragile, Close to the edge i Relayer. Artrockowe dzieła. Johny Rotten z Nadirem omijają z daleka te klimaty :P.
How can I be free?
How can I get help?
Am I really me?
Am I someone else?

Offline Sylvie

  • Сильвия
  • Central Scrutinizer
  • Ekspert-wyjadacz
  • *
  • Wiadomości: 807
  • Płeć: Kobieta
    • 13027226
    • Zobacz profil
Odp: Yes po trzykroć
« Odpowiedź #8 dnia: 06 Wrzesień 2009, 03:34:13 »
Fragile, Close to the Edge i Relayer.
Przegapiłam wcześniej te ankietę.
"Tales..." na czwartym miejscu.
Może i są trochę przegadane, ale mi się podobają.
Something makes me nervous,
something makes me twitch...

Offline dziobak

  • NadKoneser
  • Aktywny użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 189
    • Zobacz profil
Odp: Yes po trzykroć
« Odpowiedź #9 dnia: 06 Wrzesień 2009, 07:56:33 »
Fragile. Close oraz ... Union :)

Offline Martha

  • Moderatorka Globalna
  • Aktywny użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 239
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Yes po trzykroć
« Odpowiedź #10 dnia: 01 Luty 2010, 19:10:23 »
"Fragile", "Close to the Edge", "Tales from Topographic Oceans".
Waiting for the doctor to come.

Offline Jurski

  • Koneser
  • Zaawansowany użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 338
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Yes po trzykroć
« Odpowiedź #11 dnia: 02 Luty 2010, 13:31:19 »
Close to the Edge - bo to wspaniała płyta, Fragile - troche mniej wspniała, Going For The One - bo jest na niej Awaken, a reszta też nei schodzi poniżej pewnego poziomu. Znów miałem dylemat i odrzuciłem Relayer z cięzkim sercem

Wobbler

  • Gość
Odp: Yes po trzykroć
« Odpowiedź #12 dnia: 02 Luty 2010, 21:39:21 »
Close to the Edge, Tales from Topographic Oceans, Relayer.
Zabrakło mi głosu dla Going For the One. Te cztery płyty to dla mnie wszytko jeśli chodzi o YES.
No może jeszcze Fragile na upartego. Ogólnie to najbardzije lubię ich koncertówki.

Offline Jurski

  • Koneser
  • Zaawansowany użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 338
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Yes po trzykroć
« Odpowiedź #13 dnia: 03 Luty 2010, 11:25:23 »
Ja mam kłopot z Oceanami - pomimo wielu podejść nie udało mi się do nich przekonać. Przerost formy trochę. No i żaden z 4 utworów wg. mnie nie osiąga poziomu Close To The Edge czy Gates of Delirium. Choć generalnie nie jest to płyta zła. Pamiętam, że dawno temu Piotr Kaczkowski posklejał rożne fragmenty z Tales.. i zmontował na tej podstawie taka własną suite. Bylo to bardzo intrygujące.

Wobbler

  • Gość
Odp: Yes po trzykroć
« Odpowiedź #14 dnia: 05 Luty 2010, 21:12:29 »
Ja mam kłopot z Oceanami - pomimo wielu podejść nie udało mi się do nich przekonać. Przerost formy trochę. No i żaden z 4 utworów wg. mnie nie osiąga poziomu Close To The Edge czy Gates of Delirium. Choć generalnie nie jest to płyta zła. Pamiętam, że dawno temu Piotr Kaczkowski posklejał rożne fragmenty z Tales.. i zmontował na tej podstawie taka własną suite. Bylo to bardzo intrygujące.

A w moim przekonaniu wcale tak nie jest. Do oceanów trzeba po prostu inaczej podejść, nie doszukiwać super spójności danych fragmentów a po prostu czerpać przyjemność z każdej sekundy tych nieziemskich dźwięków. Jak dla mnie minusem na tej płycie są teksty, które właściwie nie wiadomo o czym mówią… W ogóle kiedyś starałem się przeanalizować parę utworów Andersona i właściwie tak najbardziej zrozumiały pośród tych wszystkich suit wydał mi się Gates of Derillium. Trochę logiki jest też w Close to the Edge jeśli popatrzymy na ten utwór jako pieśń samobójcy ale też niestety ocieka on wieloma znakami zapytań. Z resztą kiedyś sam Anderson powiedział, że teksty po prostu bardziej pisał „pod brzmienie”.